PDA

Zobacz pełną wersję : Nikon D90 i brak zdjęć na karcie - pomocy.



djarek
16-08-2011, 20:47
Mam nadzieję, że to dobry dział więc proszę o pomoc.

Mam nikona D90+karta SanDisc Extreme III 8GB.
Sprzęt się super sprawował do wczoraj kiedy to zachciało mi się robić zdjęcia. Nic nie zmieniałem w ustawieniach itp.
Na karcie było około 70 nef'ów z 14.08. Zacząłem robić fotki niby wszystko OK na podglądzie po wykonaniu zdjęcia fotka się ukazuje niby wszystko spoko.
Przychodzę do domu chcę zgrać fotki a tu tylko materiał z 14.08 ani jednej fotki z 15.08. Myślę WTF i zabieram się za odzyskiwanie danych...niestety nic nie ma innego na karcie oprócz tych fotek z 14.

Miał ktoś podobny problem lub wie co mądrego wykombinować aby fotki z 15 można było zgrać?


Ps. Chwilowo nie ruszam karty. Nie chcę być może pogorszyć sytuacji.

djarek
22-04-2012, 10:25
Mam nadzieję, że to dobry dział więc proszę o pomoc.

Mam nikona D90+karta SanDisc Extreme III 8GB.
Sprzęt się super sprawował do wczoraj kiedy to zachciało mi się robić zdjęcia. Nic nie zmieniałem w ustawieniach itp.
Na karcie było około 70 nef'ów z 14.08. Zacząłem robić fotki niby wszystko OK na podglądzie po wykonaniu zdjęcia fotka się ukazuje niby wszystko spoko.
Przychodzę do domu chcę zgrać fotki a tu tylko materiał z 14.08 ani jednej fotki z 15.08. Myślę WTF i zabieram się za odzyskiwanie danych...niestety nic nie ma innego na karcie oprócz tych fotek z 14.

Miał ktoś podobny problem lub wie co mądrego wykombinować aby fotki z 15 można było zgrać?


Ps. Chwilowo nie ruszam karty. Nie chcę być może pogorszyć sytuacji.

Znów ta sama sytuacja.

Ktoś pomoże... Czy może mam wymienić kartę albo oddać aparat do serwisu??

kolarz
22-04-2012, 11:05
To zapewne wina karty.

Kolega ktory kiedys focil nastepca canona a75 mial podobny problem, bylismy w ire robilismy fotki mowie mu zeby dal do zgrania zdjecia na lapka a on swoje ze nie bo nie. Jak mu sie karta skonczyla to nie mial wyjscia i musial cos pokasowac bo nadal nie chcial dac az w koncu zdjecia mu znikly a po podlaczeniu do lapka karta juz nie dzialala tzn zdjec na pewno nie bylo.
Usmialem sie z niego na maxa.

Mam nadzieje ze ta info jest dla ciebie pomocna, radze zaopatrzyc sie w nowa karte tak jest awaryjna i bym jej juz nie zaufal.

djarek
22-04-2012, 18:00
Dziękuje za podpowiedź.

Faktycznie dziwna sprawa. Teraz miałem na niej około 5Gb wolnego miejsca. Od sierpnia 2010 cały czas wszystkie foty były na karcie i ogólnie zapomniałem o sprawie aż do wczoraj. W aparacie oglądałem zdjęcia i wszystko było dobrze.
Po podłączeniu do czytnika niestety były tylko te "stare" zdjęcia.

Wprawdzie drugi raz mi się coś takiego zdarzyło ale gdybym miał robić jakieś foty za kasę albo ważne wydarzenie w gronie rodzinnym....

Pomyślę o nowej karcie. Dodam, że przetyrałem kartę programem do odzyskiwania danych i wyszukało mi wszystkie nefy tylko nie te z dnia wczorajszego - magia...

Vinci
22-04-2012, 19:53
Zapewne uszkodzenie karty jak pisali przedmówcy.
Miałem podobny problem z pendrivem - a zasada działania podobna chyba. Sprawdzałem go kilkoma programami do dysków, bo wydawało mi się, że gubił dane. Programy nic niepokojącego nie pokazywały, mogłem zapisać dowolnymi danymi pendrive, a ruletka rozpoczynała się gdy chciałem coś odczytać - z reguły po kilku godzinach, czasami dniach. Raz ja straciłem dane, drugi raz córka. Trzeciego razu nie było - dokonałem na nim brutalnej egzekucji :mad: i zaliczył kosz

wasilewk
22-04-2012, 20:06
W aparacie oglądałem zdjęcia i wszystko było dobrze.
Po podłączeniu do czytnika niestety były tylko te "stare" zdjęcia.



Jak dzieci:
- Zgrywać trzeba zdjęcia zawsze po każdym powrocie z focenia (jak idę 2-razy dziennie, to 2-razy zgrywać).
- Do zgrywania używać czytnika firmowego --> minimum Kingston.
- Na komputerze używać do zgrywania tylko ViewNX2.
- Po wyjęciu czytnika z USB, natychmiast wykonujemy 'format' karty w aparacie - jeśli karta tylko czytana na komputerze, to aparat dokona 'formatu szybkiego'.
- Do obróbki zdjęć można używać jakiegokolwiek programu - nie ma znaczenia.
- Trzeba pamiętać o zmianie akumulatora w aparacie (ten wyjęty ładujemy a tamten naładowany wcześniej: do aparatu).

To są tak proste i logiczne zasady jak p.......nie - nie trzeba być naukowcem, żeby je ustalić i przestrzegać.

Pzdr.

arturmsi
22-04-2012, 23:24
Jak dzieci:

- Trzeba pamiętać o zmianie akumulatora w aparacie (ten wyjęty ładujemy a tamten naładowany wcześniej: do aparatu).

To są tak proste i logiczne zasady jak p.......nie - nie trzeba być naukowcem, żeby je ustalić i przestrzegać.

Pzdr.

A co ma do tego akumulator lub jego brak?

sote
23-04-2012, 08:45
Dlaczego do zgrywania TYLKO ViewNX2??
NIGDY, ani razu, od ponad 5 lat jak uzywam cyfrowego nikona nie odpalilem tego programu...
Uzywam systemowego eksploratora albo jakiegokolwiek innego menedzera plikow,
zgrywalem na poczatku "po kablu" ale od dawna uzywam czytnika (jakiegos prostego SanDiska dodawanego gratis do kart).
Co do formatowania karty - tu sie zgodze, zazwyczaj przed foceniem formatuje karty w aparacie.
Aha... akumulator laduje dopiero jak juz jest prawie pusty ;)

wasilewk
23-04-2012, 18:15
Dlaczego do zgrywania TYLKO ViewNX2??
NIGDY, ani razu, od ponad 5 lat jak uzywam cyfrowego nikona nie odpalilem tego programu...
Uzywam systemowego eksploratora albo jakiegokolwiek innego menedzera plikow,
zgrywalem na poczatku "po kablu" ale od dawna uzywam czytnika (jakiegos prostego SanDiska dodawanego gratis do kart).
Co do formatowania karty - tu sie zgodze, zazwyczaj przed foceniem formatuje karty w aparacie.
Aha... akumulator laduje dopiero jak juz jest prawie pusty ;)


1. ViewNX jest wygodny, bo:
- Tworzy nowy katalog w sposób: "'Data', 'Numer', 'Nazwa'" - co mi bardzo odpowiada.
- Podczas przegrywania od razu prostuje fotki (pion-poziom).
- Po przegraniu od razu ustawia się w tym przegrywanym katalogu i pokazuje fotki.
- Jest darmowy i jest produkcji Nikona do sprzętu Nikona - dla amatora jak znalazł.
2. Mam 2 szt. akumulatorów EN-EL3e - wymieniam je za każdym przyjściem z focenia a dodatkowo każdorazowe ich ładowanie pozwala na ich 'sprawiedliwe' traktowanie: 800 ładowań dla jednego (minimum: wg danych producenta)- czyli ok 1600 dni (minimum - bo to oryginały:grin:) ---> taka żywotność mi odpowiada. Po tym czasie pewnie będzie inne body z innymi akumulatorami --> albo trumna
http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon11.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon11.gif).

Pzdr.

P.S.
Te wszystkie moje rady dotyczą takich amatorów jak ja - zawodowcy nie sobie opracowują własne.

NIKOLAY
24-04-2012, 11:48
Jak zwykle "BŁYSNĘ" ale dopiero niedawno zwróciłem uwagę na to, że surowe zdjęcia z mojego D 90 otwierane do pierwszej obróbki w programie Nikon Capture 2 są wyraźnie bardziej ostre niż otwieranie po raz pierwszy np. w Photoshopie CS 5. Czyżby sprawka jakiegoś algorytmu przetwarzania obrazu ??

adolfik9501
25-04-2012, 13:54
Jak zwykle "BŁYSNĘ" ale dopiero niedawno zwróciłem uwagę na to, że surowe zdjęcia z mojego D 90 otwierane do pierwszej obróbki w programie Nikon Capture 2 są wyraźnie bardziej ostre niż otwieranie po raz pierwszy np. w Photoshopie CS 5. Czyżby sprawka jakiegoś algorytmu przetwarzania obrazu ??

Oprogramowanie Nikona w plikach RAW "czyta" ustawienia puszki, które normalnie mają wpływ tylko na JPEGi, ot takie ułatwienie. Oprogramowanie innych firm otwiera surowego RAWa, tzn. z wartościami domyślnymi puszki.

Krzysztofh
29-04-2012, 19:13
Witam kolegów, to mój pierwszy post na tym forum. Jestem amatorem i powoli zdobywam niezbędną wiedzę.
Ale do rzeczy. Mam pytanie w kwestii przegrywania zdjęć na komputer. Zgrywam zdjęcia przy pomocy ViewNX i kabel podpinam do aparatu. Czy lepiej jest korzystać z kabelka, czy wyciągać kartę i stosować czytnik pod usb? Moje wątpliwości dotyczą trwałości gniazd mini usb, jakie właśnie są zastosowane w D90 - właśnie nie napisałem jakim sprzętem dysponuję.
Jestem bardziej zaawansowanym elektronikiem niż fotoamatorem i wiem że te gniazda nie cieszą się uznaniem w gronie elektroników, z powodu ich trwałości właśnie.
Zatem, czy kabelek czy czytnik? A i jeszcze jedno, czy ciągłe wyciąganie karty nie zaszkodzi puszcze lub samej karcie?

kolarz
29-04-2012, 19:36
Skoro jestes elektronikiem i piszesz o kiepskiej jakosci gnieazd miniusb, a pytasz o jakosc stykow dla zlacza karty sd? To przez jedno wykluczasz drugie.

Rowniez jestem elektronikiem i watpie aby cos moglo sie stac zarowno zlaczu (gniezdzie usb) jak i gniezdzie sd. Jesli nie bedziesz pierwszego wyginal to na plytce nie powstana naprezenia i go nie urwiesz. Pewna rzecza jest to ze producent dal napewno odp wielkosc padow do jego przylutowania, w koncu to nie jego pierwsza lustrzanka, wiec ma doswiadczenie i wie jak gniazdo dodatkowo usztywnic. Co do gniazda sd jego raczej nie da sie uszkodzic uzytkujac zgodnie z przeznaczeniem, no chyba ze wlozysz tam co innego niz jego przeznaczenie wskazuje.

Ja w swoim D7k kozystam z kabelka i nie obawiam sie o ten problem, co prawda pewnie moj sprzet jest bardziej dopieszczony, ale gwarantuje ci to ze mamy gniazda od tego samego producenta. Ja osobiscie nie posiadam w pc stacjonarnym gniazda na sd tylko w lapku, wiec zrzucam zawartosc z przyzwyczajenia zawsze kablem. Jedynie co mnie denerwuje w moim koprusie to sposob zamykania klapki chwytajac specyficznie aparat zdarza mnie sie ja otworzyc, ale to raczej moja wina, choc wydaje sie ze powinna byc ciasniej zamykana.

Krzysztofh
29-04-2012, 21:18
Dzięki za odpowiedź. Skoro jesteś elektronikiem, to pewnie wiesz, że raczej chodzi tu o styki złącza mini usb a nie problem z jego urywaniem. Zakładam jego przyzwoite użytkowanie a nie wyciąganie siłowe.
Co do wyjmowania karty, bardziej chodziło mi o to, czy wielokrotne jej wyjmowanie nie spowoduje jakiś błędów w sofcie aparatu. Z lustrzankami mam małe doświadczenie. Z drugiej strony zauważ, że na ogół w urządzeniach w których korzysta się z kart, nie mówię o aparatach fotograficznych, raz włożonej karty nie trzeba codziennie wyciągać, co w przypadku częstego focenia ma miejsce, zakładając że się postępuje tak jak radzi kolega wasilewk.
Reasumując zadałem pytanie aby dowiedzieć się jak to robią bardziej zaawansowani fotoamatorzy lub wręcz zawodowcy. W końcu trzeba równać do lepszych.

Umbra
29-04-2012, 21:41
Dlaczego do zgrywania TYLKO ViewNX2??
NIGDY, ani razu, od ponad 5 lat jak uzywam cyfrowego nikona nie odpalilem tego programu...
Uzywam systemowego eksploratora albo jakiegokolwiek innego menedzera plikow,
zgrywalem na poczatku "po kablu" ale od dawna uzywam czytnika (jakiegos prostego SanDiska dodawanego gratis do kart).
Co do formatowania karty - tu sie zgodze, zazwyczaj przed foceniem formatuje karty w aparacie.
Aha... akumulator laduje dopiero jak juz jest prawie pusty ;)

Ja używam eksploratora i nigdy nie formatuję karty. Zrzucam przez kabel. Jak na razie wszystko działa. :)

wasilewk
30-04-2012, 10:15
...
Co do wyjmowania karty, bardziej chodziło mi o to, czy wielokrotne jej wyjmowanie nie spowoduje jakiś błędów w sofcie aparatu. Z lustrzankami mam małe doświadczenie. Z drugiej strony zauważ, że na ogół w urządzeniach w których korzysta się z kart, nie mówię o aparatach fotograficznych, raz włożonej karty nie trzeba codziennie wyciągać, co w przypadku częstego focenia ma miejsce, ...

Hej !

1. Ja mam D700, więc karta CF (i to CF I - czyli 'cienka').
Gniazdo CF wytrzyma więcej wkładań karty niż SD - jeśli się je użytkuje delikatnie.
Ja tak robię (uważnie) a i tak już gniazdo w aparacie musiało być wymienione - chyba moja nieuwaga.
2. Aparat D700 traktuję jak jeszcze jednego członka rodziny i dlatego nigdy nie podłączam go kablem do niczego.
3. Zestaw: gniazdo SD - karta SD ---> tutaj o gniazdo bym się nie martwił (choć to chińszczyzna) a raczej o kartę.
Często zdarza się, że kawałek karty potrafi się ukruszyć (z kartami Toshiby jeszcze mi się to nie zdarzyło, ale: wszystko przede mną) i wtedy trzeba go jak najprędzej usunąć (jeśli ktoś to zostawi, to gniazdo się uszkadza). Czasami też ten 'dzyndzel' do blokady zapisu potrafi sporo narozrabiać - w jednej karcie nawet rozkleiła się cała. Dlatego też dziwię sie Nikonowi, że nowy aparat D600 ma mieć podwójne gniazdo SD. To, że jest tak dużo używanych tego typu kart, o niczym nie świadczy. Np. moja córcia ma już dwa lata G1 i jeszcze karty z niego nie wyjmowała, choć już dwa pobyty w Alpach fotografowała --> tak jest w większości. Przypuszczam, że jest znikomy procent ludzi, którym uszkadza się sprzęt poprzez podłączanie go kablem do komputera - ja jednak nie chcę, by mój aparat do tego procenta trafił.

Pzdr.

P.S.
Jeszcze nigdy ani karty ani obiektywu nie zmieniałem przy włączonym aparacie. Przełącznik 'Power OFF' w lustrzankach Nikona nie powoduje odcięcia zasilania od wszystkiego, ale przynajmniej nie ma napięcia na stykach karty i obiektywu.

kolarz
30-04-2012, 11:08
Mamy wiec 2 mozliwosci i stosujac je w tej kolejnosci mozemy sobie zapewnic 100% niezawodnosc.

Pierwsze to uzywanie kabla usb do momentu mechanicznego zuzycia stykow gniazda miniusb.
Druga po uszkodzeniu kabla usb mozemy dalej uzywac aparat zrzucajac zdjecia poprzez przelozenie karty w czytnik.

OSOBISCIE NIE WIDZE ZADNEGO ZAGROZENIA DLA APARATU KOZYSTAJAC Z PORTU USB

Wasilewk napisal ze woli nie podlaczac aparatu do kompa poniewaz nie ufa temu rozwiazaniu.

Dla mnie osobiscie nie ma zadnych sesownych podstaw aby tak twierdzic, ze moze sie cos stac.
Z powodu prostej konstrukcji szyny usb 4 piny: 5V, Rx, Tx, 0V. 0-5 wiadomo zasilanie Rx -odczyt Tx nadawanie, standard sygnalu TTL. Od strony plyty glownej pc, po podpieciu urzadzenia usb komunikacja i zasilanie moze byc wykonana dwojako:
- zasilanie z pc poprzez usb zasila aparat
- zasilanie z pc po podlaczeniu aparatu nie zasila korpusu tylko, za pomoca tego napiecia aktywowany jest uklad, ktory wlacza korpus gdy 5V zanika uklad podtrzymania sie wylacza i aparat takze,
w obu przypadkach nie ma to wplywu na komunikacje urzadzen, tylko przez zastosowana konstrukcje wybor zrodla zasilania podczas transmisji danych.
Szyna usb jest szyna szeregowa o duzej przepustowosci, dzialajaca jak stary dobry port rs232 czy 485 w zastosowaniach przemyslowych. Dlatego tez zgrywanie zdjec trwa tak dlugo/krotko jak komu pasuje.

Plyta glowna pc posiada zabezpieczenie portu usb na wypadek zwarcia (stan gdy przeplywa przez niego wiecej niz 0,5A/ NIE DOYCZY PORTOW Z USBCHARGER tam jest to inaczej rozwiazane nie wiem dokladnie jak, bo to nowosc i nie douczylem sie jeszcze), Natomiast samo 5V pochodzi z zasilacza pc ktore jest odpowiednio filtrowane byc moze tez na owej plycie (wszystko zalezy od jej kostrukcji/modelu).

Podlacajac do portu usb urzadzenie powodujace zwarcie najczesciej mamy pewnosc ze port sie nam nie upali, ze wzgledu na jego zabezpieczenie, plyta powinna miec wbudowany odpowiedni uklad detekcji, badz bezpiecznik ktory sie przepali. To zabezpieczenie chroni nasz komputer od spalenia sie elektroniki w wyniku przypadkowego zwarcia.

Wiecej niz 5V tez sie nie powinno pojawic, gdyz plyty maja dlawiki ferrytowe filtrujace szpilki napieciowe z sieci, oraz uklad zabezpieczajacy nie pozwalajacy na wystapienie takich napiec w module zasilania przez dluzszy czas.

Wiec jesli czyscimy okresowo zasilacz i wnetrze pc od kurzu to nie ma mozliwosci aby cos padlo (kurz jest powodem wystepowania zwarc gdyz w pewnych warunkach zachowuje sie jak zworka miedzy przewodami/sciezkami.

Oczywiscie zdadzaja sie bledy montazu itp ale to samo moze byc w naszym aparacie i na to wplywu juz nikt nie ma.

Po stronie aparatu przy zalozeniu ze pobiera on zasilanie podcza transmisji z portu usb, mamy diode bezpiecznik oraz zapewne przetwornice napieciowa step-down, gdyz zasilanie aparatu wewnatrz ukladu po 3,3V lub pewnie mniej (procesor i peryferia). Jezeli wiec mialby pasc to nie z powodu podlaczena do usb tylko uszkodzenia mechanicznego( tak mechnicznego bo elektronika starzeje sie mechanicznie) tejze przetwornicy, ale to juz obejmuje gwarancja.

Przy zalozeniu ze przez usb nastepuje tylko transmisja nie ma mozliwoscie zeby ci sprzed padl. Bo 5V w kabelku usb aktywuje tylko aparat (z tryby stand-by na ON) zasilanie nie przeplywa dalej. Masy pc i aparatu sie wyrownuja bo sa polaczone razem (dobrym przykladem bedzie tu smiglowiec z technikiem przylatujacy do lini energerycznej i pracujacy na niej w powietrzu, technik wyrownuje potecjaly i dotyka kabla, a smiglowiec dalej dziala i technik zyje/pozatym ptaki tez zyja). I nastepuje tylko transmisja danych wiec nie ma mozliwosci ubicia aparatu.

No chyba ze masz stary bardzo komputer to tych zabezpieczen moze nie byc, lub g.... plyte. Ale takie to byly lata temu dostepne.

wasilewk
30-04-2012, 11:34
No więc tak (bo nie wiem od czego zacząć):

- jeśli zaczniemy od różnicy potencjałów, to mamy 7.4V vs 5V
- jeśli spojrzeć na schemat ideowy (piękna nazwa, jeszcze z PRL) zasilacza ATX, to same wyjścia na transformatorach ferrytowych (bo to 16.5KHz) są oddzielone - gorzej, gdy to wszystko podłączymy do płyty głównej PC. Okazuje się, że masa (czyli jeden biegun wszystkich napięć) musi być wspólna - czyli wystarczy zwarcie kurzu i już mamy -12V na gnieżdzie USB (aparat ma -7,4V).

- jest jeszcze inny argument: znane są przypadki 'ubicia' aparatu podłączanego kablem - czemu ja mam kusić los ? Czy dlatego, że znam dobrze powody takich uszkodzeń ?

Ktoś powie: "jest na to sposób". I owszem, ale ilu z tych użytkowników ma oddzielający transformator 1:1 10KW i regulowany autotranformator 10KW 0-250V (mój wnuczek mówi na to 'kierownica') oraz oscyloskop dwukanałowy ? Mieszkam w normalnym mieszkaniu i zakładu naprawczego z pokoju robił nie będę. Dlatego na zimne dmucham. A wyjęcie karty i włożenie do czytnika, oraz podłączenie całości do USB - żaden problem.

Pzdr.

kolarz
30-04-2012, 11:53
7,4V na baterii nie zasila procesora w twoim aparacie a jest podawane na kilka przetwornic zasilajacych rozne peryferia i procesor. Napiecie baterii jest tez odp wyzsze ze wzgledu na zapas jaki musi byc aby przetwornice w aparacie dzialaly w pelnym zakresie "wskaznika stanu naladowania aparatu". Procesor w twoim aparacie jest zasilany najprawdopodobniej 3,3V lub mniejszym. 5V to napiecie a raczej stan logiczny dla standardu TTL(wraz z zakresami) i nie ma tu znaczenia czy byloby 3, 5 czy 7V. Bo to jest tylko napiecie posredniczace lub nie w zasilaniu.

Jesli puszka nie pobiera zasilania z usb a wszystko na to wskazuje to nie ma zagrozenia. Jak to sprawdzic wyjmij baterie, podlacz usb i sprobuj zgrac zdjecia lub wylacz aparat czy lcd przy spuscie gasnie? NIE dlatego mozna sadzic ze aparat nie jest zasilany przez usb.

Czy po polaczonym usb a wyjetej baterii mozesz aparat uzywac? NIE tu akurat soft to blokuje zapewne.

To tak na poparcie moich racji, najlepiej jakby sie tu serwisant konkretnego modelu wypowiedzial, i rozwial watpliwosci.

Mase laczymy aby wyrownac potencjal zera. Jesli zasilacz pc jest uszkodzony to zanim polaczysz aparat wiesz chyba o tym bo PC nie dziala, mam racje?

wasilewk
30-04-2012, 11:56
Ja to wszystko wiem, ale "operacja się udała, tylko pacjent zmarł" - dlaczego poprzez takie podłączania tyle aparatów się uszkadza ?

Pzdr.

kolarz
30-04-2012, 12:02
To jest dobre pytanie? Nie znamy tylko wszystkich okolicznosci danego przypadku. USB ma juz kilka odslon wiec chorobe wieku dzieciecego ma chyba dawno za soba?

Napisze jeszcze o moich doswiadczeniach z proba ubicia portu usb.

Kiedys konstruowalem na pajaku jakis tam uklad z prockiem standardowy pic16f628, uzywalem do programowania klona microchipa usbclone v2z elektrody, robilem 2 opcje testowanego ukladu w jednym, z przelaczanym zasilaniem z usb i wlasnym prototypowego ukladu.

Polaczylem to tak nieudolnie ze ubilem procka w programatorze, kilka portow procka programowanego a podlaczony laptop przez usb, poprostu odciol mu zasilanie chroniac swoje. Po odlaczeniu ukladu usb dzialalo jak trzeba, po ponownym podlaczeniu wadliwego zestawu mial odcinane zasilanie za kazdym razem. Robilem rozne kombinacje wlacznie z zasilaniem ukladu z zewnatrz a usb nic z tego sobie nie zrobilo, zanim sie zorientowalem ze ubilem procki.

Oczywiscie to moj przypadek, nie potwierdzajacy reguly:)

Krzysztofh
30-04-2012, 13:05
Witam Kolegów.
To ja znam przypadek ubicia płyty (PC stacjonarny - płyta ASUS) z powodu zwarcia USB właśnie przez podpinany układ programatora, ale to tak na marginesie.
Do mojego D90 używam kart SANDISK SD SDHC EXTREME 16GB 45MB/S CLASS10, i przy wyjmowaniu karty z aparatu, co staram się robić delikatnie, mniej więcej po wysunięciu do połowy karta jakby o coś zahaczała, bo trochę się blokuje. Nie wiem co to może być, bo w starym Canonie kompakcie takiego zjawiska nie ma. Przy wkładaniu idzie gładko bez oporów.

wasilewk
30-04-2012, 13:17
mniej więcej po wysunięciu do połowy karta jakby o coś zahaczała

Daaawno temu miałem D80 i nic takiego nie zauważyłem. Obecne moje urządzenia z kartami SD - to takie proste pudełka, więc nic takiego nie ma. Nie mniej spotkałem się z kilkoma aparatami, gdzie rzeczywiście w połowie coś blokowało kartę, ale lekko i to w celu, żeby nie wypadła.

Pzdr.

Umbra
30-04-2012, 13:31
Hej !

1. Ja mam D700, więc karta CF (i to CF I - czyli 'cienka').
Gniazdo CF wytrzyma więcej wkładań karty niż SD - jeśli się je użytkuje delikatnie.
Ja tak robię (uważnie) a i tak już gniazdo w aparacie musiało być wymienione - chyba moja nieuwaga.
2. Aparat D700 traktuję jak jeszcze jednego członka rodziny i dlatego nigdy nie podłączam go kablem do niczego.
3. Zestaw: gniazdo SD - karta SD ---> tutaj o gniazdo bym się nie martwił (choć to chińszczyzna) a raczej o kartę.
Często zdarza się, że kawałek karty potrafi się ukruszyć (z kartami Toshiby jeszcze mi się to nie zdarzyło, ale: wszystko przede mną) i wtedy trzeba go jak najprędzej usunąć (jeśli ktoś to zostawi, to gniazdo się uszkadza). Czasami też ten 'dzyndzel' do blokady zapisu potrafi sporo narozrabiać - w jednej karcie nawet rozkleiła się cała. Dlatego też dziwię sie Nikonowi, że nowy aparat D600 ma mieć podwójne gniazdo SD. To, że jest tak dużo używanych tego typu kart, o niczym nie świadczy. Np. moja córcia ma już dwa lata G1 i jeszcze karty z niego nie wyjmowała, choć już dwa pobyty w Alpach fotografowała --> tak jest w większości. Przypuszczam, że jest znikomy procent ludzi, którym uszkadza się sprzęt poprzez podłączanie go kablem do komputera - ja jednak nie chcę, by mój aparat do tego procenta trafił.

Pzdr.

P.S.
Jeszcze nigdy ani karty ani obiektywu nie zmieniałem przy włączonym aparacie. Przełącznik 'Power OFF' w lustrzankach Nikona nie powoduje odcięcia zasilania od wszystkiego, ale przynajmniej nie ma napięcia na stykach karty i obiektywu.

Za to uszkodziłeś gniazdo kart, więc i tak źle i tak niedobrze. :D

wasilewk
30-04-2012, 13:34
Za to uszkodziłeś gniazdo kart, więc i tak źle i tak niedobrze. :D

Tak, ale zapłaciłem 380zł za naprawę (wymianę gniazda i gum) a nie kilka tysięcy za wymianę płyty głównej D700.

Pzdr.

kolarz
30-04-2012, 14:07
Mozna rzecz, ze jestes wiec 380zl do tylu, ale przynajmniej spales spokojnie. Mimo wszystko, nie popadajmy w paranoje.

Rownie dobrze nie powinnismy podlaczac do aparatu lampy blyskowej, ktora tez moze byc uszkodzona czy innych akcesoriow.

wasilewk
30-04-2012, 14:10
Mozna rzecz, ze jestes wiec 380zl do tylu, ale przynajmniej spales spokojnie. Mimo wszystko, nie popadajmy w paranoje.

Rownie dobrze nie powinnismy podlaczac do aparatu lampy blyskowej, ktora tez moze byc uszkodzona czy innych akcesoriow.

Masz rację: ręce mi drżały jak choroba, gdy pierwszy raz podłączałem SB-900 do aparatu... ...ale teraz, już spoko.

To chyba nie paranoja, ale normalne zachowanie: szanowanie swoich pieniędzy.

Pzdr.

Mekano
30-04-2012, 14:52
Daaawno temu miałem D80 i nic takiego nie zauważyłem. Obecne moje urządzenia z kartami SD - to takie proste pudełka, więc nic takiego nie ma. Nie mniej spotkałem się z kilkoma aparatami, gdzie rzeczywiście w połowie coś blokowało kartę, ale lekko i to w celu, żeby nie wypadła.

Pzdr.
Czytaj uwaznie:


Do mojego
D90 używam kart SANDISK

W d80 nie ma tego problemu, natomiast d90 tak ma, po jakims czasie jest mniejszy opor gdyz ciagle wkladanie i wyjmowanie karty wyrabia wejscie przez co ten opor z miesiaca na miesiac jest znikomy.