Zobacz pełną wersję : Wasze patenty na trzęsące się ręce
MariuszJ
15-08-2011, 13:28
Niestety, wiek i zużycie materiału zaczyna przeważać nad doświadczeniem - rośnie mi odsetek poruszonych zdjęć z ręki.
Niespecjalnie się nad tym problemem do tej pory zastanawiałem, jakoś to samo wychodziło bez jogi, feng shui i bezpośredniego połączenia z Pentagonem, ale przynoszę coraz więcej ordynarnie ruszonych zdjęć i może warto coś poćwiczyć?
Macie jakieś swoje patenty, wiecie ten-tego, wdech-wydech, łokietki, kolanka i pośladki razem czy naciskanie spustu innym palcem? ;)
może monopod załatwi sprawę ?
darkmajin
15-08-2011, 13:58
setka wódki, jak nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi :)
jackrabbit
15-08-2011, 14:34
setka wódki, jak nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi :)
mi nie pomaga niestety
moj sposob to robienie 3 zdjec w serii jesli jest taka mozliwosc
infrared
15-08-2011, 14:39
rangefinder.
2pompony
15-08-2011, 14:43
Setka wódki to oczywiście dowcipas, poważnie tego nie można traktować.
Kiedyś czytałem jakiś długi wywiad z biatlonistą skandynawskim, który m.in. opowiadał jakie ćwiczenia robi, żeby będąc kompletnie zmęczonym na moment strzału zastygnąć jak głaz. Co prawda nie pamiętam już szczegółów (oprócz niezbędnego uspokojenia, a potem zatrzymania oddechu), ale pamiętam dobrze, że alkohol był na liście przeciwwskazań... Cały zaś wywiad podsuwa mi pomysł gdzie i kogo spytać, jeśli traktujesz rzecz poważnie - spytaj sportowców lub trenerów dyscyplin, które mają strzelanie z broni palnej lub łuku... Oni mają ten sam problem co Ty, więc muszą znać jakieś patenty i ćwiczenia, jak temu podołać.
Matey3000
15-08-2011, 14:55
Podnies ISO- czasy beda krotsze i po problemie.
MariuszJ
15-08-2011, 20:27
może monopod załatwi sprawę ?
setka wódki, jak nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi :)
Sprawy hardware zostawmy: mam co trzeba jeżeli chodzi o wsparcie z tej strony, statywy, monopody, stabilizację. Wódkę lubię ;) Szukam rad co do podniesienia własnych umiejętności, co zrobić muszę na przekór bardziej cienistej stronie ulicy, którą się już przechadzam :)
rangefinder.
W jakim sensie dalmierz miałby rozwiązać moje problemy?
Podnies ISO- czasy beda krotsze i po problemie.
Ale to oznaczałoby poddanie się.
2pompony, dzięki za wskazanie kierunku - chociaż wydaje się, że mamy jednak więcej możliwości niż uwiązany bardzo ścisłym regulaminem biatlonista.
2pompony
15-08-2011, 20:50
Oczywiście, że mamy większe możliwości. I na szczęście, można by rzec...
Ale oni mają większą wiedzę! :)
W książce "Z pamiętnika lampy błyskowej" na stronie 59 jest rada, zilustrowana trzema zdjęciami, jak pewnie trzymać aparat. Moim zdaniem to działa calkiem dobrze. Problemem może być, żeby pamiętać o takim chwycie. Przyzwyczajenie jest jak druga natura ;)
Nie wiem czy mogę wrzucić zeskanowane zdjecia, oczywiście podając żródło?
cheyenne
15-08-2011, 21:11
wrzuć proszę
"Wszelkie prawa zastrzeżone. Bez pisemnej zgody Pearson Education,Inc, książka ta nie może być powielana ani częściowo ani w całości. Nie może też być reprodukowana i przetwarzana z zastosowaniem jakichkolwiek środków elektronicznych, mechanicznych, fotokopiarskich, nagrywajacych i innych".
Chyba, że wolno jest pokazać podając źródło i moderator wyrazi zgodę.
MariuszJ
15-08-2011, 21:33
http://www.youtube.com/watch?v=EDsx3-FWfwk
staraj się robić zdjęcia na powolnym wydechu (kiedyś strzelałem z wiatrówki i tak mi poradzono);
szukaj miejsc o które możesz się oprzeć (ściana budynku, latarnia itp)
i oczywiście grip - zwiększa ciężar aparatu, daje pewniejszy chwyt
Mariusz, dokładnie to chcialem pokazać - ok 3:45.
Próbowałem tego sposobu i muszę powiedzieć, że się sprawdza. Jak dorzucisz do tego odpowiednie oddychanie powinno byc zdecydowanie stabilniej. Tylko żeby o tym pamiętać :)
Chyba juz stary jestem, nawet nie pomyslałem o YT, natomiast doskonale wiedziałem, gdzie to jest w książce :)
teh_14m3
15-08-2011, 22:42
mi się permanentnie łapy trzęsą, a nawet na dosyć krótkich czasach udaje mi się zachować ostrość. Kwestia wydechu i odpowiedniego wciskania spustu.
mi się permanentnie łapy trzęsą, a nawet na dosyć krótkich czasach udaje mi się zachować ostrość. Kwestia wydechu i odpowiedniego wciskania spustu.
U mnie przy dość krótkich czasach też jest ok ;)
catintheflat
15-08-2011, 22:48
Obiektywy VR albo kup Sony :lol:
teh_14m3
15-08-2011, 22:50
U mnie przy dość krótkich czasach też jest ok ;)
sorry, mój błąd ;)
Ja odkąd zmieniłem aparat na cięższy znacznie wydłużyłem czas naświetlania bez negatywnych konsekwencji więc jeśli jeszcze nie masz gripa to chyba to jest dobry kierunek. W jakiejś książce czytałem też o tym, aby pasek od aparatu nawinąć na łokieć, tak aby powstało napięcie między aparatem trzymanym w dłoni (ponoć usztywnia to nadgarstek) a łokciem. Nie testowałem nigdy tego dokładniej, ale wydaje mi się, że jest to pomocne.
Problemy z mięśniami (trzęsienie) mogą być spowodowane przez niedobory magnezu - może jakieś witaminki z magnezem, albo sam magnez zacznij łykać.
MariuszJ
20-08-2011, 10:51
Dzięki za wszystkie rady - podsumować je można tak, że po prostu na starość trzeba się przyłożyć, bo nic nie jest już tak proste jak kiedyś.
Już tak jest i należy to zaakceptować. Grip, oddech (nie zawsze się da - emocje, tempo), podpora, skracanie czasu naświetlania, magnez (jeżeli pijesz kawę, palisz itp, to wręcz konieczne). Kiedyś robiłem przy 1/30 z ręki 99% nieporuszonych, teraz trzymam się zasady ogniskowej + jedna działka.
Przemek Paśnik
20-08-2011, 13:44
Polecam wyłączyć spod spustu ustawienie AF, zostawić samą migawkę. Af pod AF-ON. Wyzwalamy ją w momencie pomiędzy wydechem, a następnym wdechem. Staram się pracować w świetle zastanym obiektywami do 85mm, ten patent mi się sprawdza.
2pompony
20-08-2011, 13:53
Zara, momęt, jak mówią niektórzy! A co to daje? TO wyłączenie AFa spod migawki? Pytam z ciekawości, bo choć jeszcze nie notuję podobnych problemów, ale jednak jakieś zdjęćia poruszone udaje mi się zrobić.
ck_dezerter
20-08-2011, 15:47
Witam!
Jak coś mogę doradzić, to spróbuj postawy zbliżonej do postawy strzeleckiej karabin sportowy lub pneumatyczny na stojąco (można znaleźć w necie rysunek ze schematem), spust aparatu wciskaj na tak jak spust broni - tzn. na bezdechu po niepełnym wydechu i oczywiście powoli i płynnie. Mnie to działa przy zestawie d300s+N300/4 - mam nie poruszone fotki ptaszków przy czasach rzędu 1/160s, a przy krótszych ogniskowych odpowiednio dłuższe czasy daje się wyciągnąć.
Pozdrowienia!
Przemek Paśnik
20-08-2011, 15:48
Nie rozwinąłem: pracuję głównie w AS-C, ustawiając ostrość kciukiem, nie przykładam napięcia na spust migawki, mogę ją wyzwolić płynniej. Przynajmniej tak mi się zdaję :-)
heh ja ostatnio spieprzyłem całą serię zdjęć przy 1/160 i obiektywie 180mm :(
I na nic się zdały "manipulacje" oddechem :(
Jako chudeusz-slabeusz z jakimis 150,000 papierosow za soba nawet nie zblizam sie do czasow 1/ (2x ogniskowa) - u mnie to gwarancja poruszenia. Jak jest miejsce czas i ochota to probuje podeprzec obiektyw lokciem, trzymajac dlon na przeciwpoloznym ramieniu. Pomaga troche na wstrzasy, ale rewelacyjnie utrudnia kadrowanie.
MariuszJ
20-08-2011, 21:16
Pracując z AF-C, prawie zawsze mam rozdzielony AF i migawkę. Zawsze jest jednak kryminał, jak dasz komuś aparat, żeby Ci portret zrobił ;) Mam to co prawda w innym banku, ale ten Niemiec nie pamiętam jego nazwiska zawsze zapomni zmienić bank ;) Święty Nikonie, dorób ficzer "jak AF-C to ostrzenie wyłącznie AF-ON" i założę z powrotem firmowy pasek do aparatu...
Co do gripa, to trzęsące się ręce nie są jedynym problemem, który mnie trapi. Z powodu tych innych właśnie inny forumowicz ma mój stary grip, a jeszcze inny moje wielkie UWA, a jak tylko Święty Nikon wypuści upgrade FX-owej 35-tki (tej tańszej), do ludzi pójdzie też panzerfaust.
Także ciężar sprzętu będzie malał i tego się raczej nie wyrzeknę. Inne patenty zamierzam wypróbować, ciesząc się złośliwie, że nie jestem sam w Klubie Trzęsących Się Rąk ;)
ja też coś dorzucę :-)
O wyzwalaniu migawki na zatrzymanym wydechu już było. I stabilnej sylwetce również - dodam, że staram się lewą rękę podpierającą obiektyw przycisnąć łokciem do klatki piersiowej, trochę odchylając się do tyłu.
Moim(?) patentem jest natomiast sposób trzymania aparatu. Zwykle łapię normalnie za uchwyt (mam d90) ale gdy bardzo zależy mi na nie poruszonym zdjęciu to obsuwam trochę prawą dłoń tak, że palce mały i serdeczny schodzą pod body i stają się dla niego jakby podpórką. Palec środkowy i kciuk stabilizują aparat a wskazujący jest wtedy "uwolniony" tylko do naciśnięcia migawki.
Bo w tym "normalnym" uchwycie palec wskazujący (w moim przypadku) jest cokolwiek naprężony od trzymania body całą kiścią dłoni - no wtedy łatwo się nie pstryka :-)
Może to czary mary i wyważam otwarte drzwi ale mi pomaga :-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.