Zobacz pełną wersję : Agencje fotograficzne
Cóż, zarabianie na zdjęciach to nie tylko kwestia samych zysków, ale i tego, że jak za zdjęcie ktoś płaci tzn., że się rzeczywiście podoba, jest w jakiś sposób dobre. Wydaje mi się, że właśnie dlatego warto pogadać na temat publikowania zdjęć za pośrednictwem agencji fotograficznych (banków zdjęć).
Chodzi przede wszystkim o skonfrontowanie moich doświadczeń (pół roku luźnej współpracy z jedną z polskich agencji) z doświadczeniami innych, z dłuższym stażem, z innych agencji itd.
1. Czy są znane przypadki osób, które utrzymują się tylko ze współpracy z agencją (opłata ZUS + umiarkowanie skromne życie) w Polsce?
2. Jaka z polskich agencji daje fotografowi najlepsze możliwości rozwoju?
3. Pytania do kogoś, kto zna agencje od środka: Jaki jest system działania agencji - czy to tylko prosta wyszukiwarka obsługiwana przez ostatecznego odbiorcę, czy też pracownicy agencji czasami sami wyszukują zdjęcia dla klientów, jak często zdarzają się w Polsce przypadki klienta, który zgłasza się do agencji w celu zamówienia materiału (zupełnie nowe zlecenie dla fotografa, a nie wybór zdjęć z już istniejącej bazy) i jak wówczas działa agencyjny system doboru fotografa?
4. Jak wygląda współpraca polskich agencji z agencjami zagranicznymi? Chodzi o oferowanie zdjęć zrobionych w Polsce na zewnątrz. Jakiego rzędu jest to wymiana? Które z polskich agencji mają największy udział w takiej sprzedaży?
Moje osobiste doświadczenia dotyczą agencji East News. Nie za bardzo rozumiem ich polityki działania, jak np. faworyzowanie zdjęć z innych agencji, nie tylko zagranicznych czy też śmieszny podział na 3 działy: enstock, prasowe, ilustracyjne. O ile podział na prasówkę i ilustracje jest zrozumiały, o tyle wyodrębnianie enstock jest dziwaczne. Denerwująca jest także ich wyszukiwarka skazująca zdjęcia ilustracyjne - bez względu na rzeczywistą atrakcyjność - na odległe miejsca (ciekawe ilu edytorów z gazet i czasopism jest na tyle świadomych, aby wyszukując odznaczać bazę prasową od ilustracyjnej albo na odwrót...). Być może ktoś z Forumowiczów miał styczność z tą agencją albo pracuje w niej i będzie mógł rozjaśnić te kwestie...
Kutry, pytałeś już o to wszystko na stockboard? Forum przeznaczone tej tematyce od początku do końca...
nie pomogę gdyż mi sie to nie opłaca.
pozdrawiam.
Nie opłaca Ci się pomaganie innym?
jackrabbit
14-08-2011, 22:24
Nie opłaca Ci się pomaganie innym?
a komu sie oplaca? :)
a tak poza konkursem, wspolpracuje ktos z Corbis? niesamowite zdjecia tam sa, mam nadzieje ze bede kiedys robil chociaz w polowie tak dobre foty jak tam sa
nie pomogę gdyż mi sie to nie opłaca.
pozdrawiam.
Mam nadzieję, że jak ty będziesz chciał się czegoś dowiedzieć, to ktoś ci powie, że nie opłaca mu się ci pomagać.
to powiem tak:
hej sluchajcie! chcę zarabiać kasę, powiedzcie mi jak to zrobić. pozdrawiam
dlaczego mam mówić komuś jak ma zarabiać skoro sam na tym zarabiam i nie uśmiecha mi się zarabiać mniej. poza tym (wydaje mi się) jest to pytanie w stylu nie chce mi się ruszyć tyłka - zapytam na forum.
także pomaganie się nie oplaca i POMAGANIE NIGDY NIE JEST BEZINTERESOWNE. pomagam przyjaciołom, jak pracuję dla nich to po normalnych stawkach. jak daję znajomemu prace to po normalnych stawkach.
umbra, jak chce się czegoś dowiedzieć to albo robię to sam, albo za to płacę, pasożytem nie jestem.
ps: corbis z tego co kojarze jest bardziej ogólnoswiatową agencja, a w sumie to bardziej mi to wygląda na taki trochę lepszy stock ;) maja obrzydliwie dużo zdjęć na każdy temat, ale tylko ilustracyjne, z tego co kojarzę. nie moja działka więc się nie wypowiadam, ale dobre foty można znaleźć wszędzie, nawet na shutterstocku ;) choć każdy kto choć raz szukał wie że 1 na 1000 jest ok.
Ryszkut,
jak Ci się nie opłaca to zostaw to dla siebie i nie zaśmiecaj mojego głównego wątku, bo ktoś, kto mógłby pomóc, wejdzie tu i pomyśli, że to wątek o pomaganiu, a nie o EN.
Przypomnę:
1. Czy są znane przypadki osób, które utrzymują się tylko ze współpracy z agencją (opłata ZUS + umiarkowanie skromne życie) w Polsce?
2. Jaka z polskich agencji daje fotografowi najlepsze możliwości rozwoju?
3. Pytania do kogoś, kto zna agencje od środka: Jaki jest system działania agencji - czy to tylko prosta wyszukiwarka obsługiwana przez ostatecznego odbiorcę, czy też pracownicy agencji czasami sami wyszukują zdjęcia dla klientów, jak często zdarzają się w Polsce przypadki klienta, który zgłasza się do agencji w celu zamówienia materiału (zupełnie nowe zlecenie dla fotografa, a nie wybór zdjęć z już istniejącej bazy) i jak wówczas działa agencyjny system doboru fotografa?
4. Jak wygląda współpraca polskich agencji z agencjami zagranicznymi? Chodzi o oferowanie zdjęć zrobionych w Polsce na zewnątrz. Jakiego rzędu jest to wymiana? Które z polskich agencji mają największy udział w takiej sprzedaży?
Moje osobiste doświadczenia dotyczą agencji East News. Nie za bardzo rozumiem ich polityki działania, jak np. faworyzowanie zdjęć z innych agencji, nie tylko zagranicznych czy też śmieszny podział na 3 działy: enstock, prasowe, ilustracyjne. O ile podział na prasówkę i ilustracje jest zrozumiały, o tyle wyodrębnianie enstock jest dziwaczne. Denerwująca jest także ich wyszukiwarka skazująca zdjęcia ilustracyjne - bez względu na rzeczywistą atrakcyjność - na odległe miejsca (ciekawe ilu edytorów z gazet i czasopism jest na tyle świadomych, aby wyszukując odznaczać bazę prasową od ilustracyjnej albo na odwrót...). Być może ktoś z Forumowiczów miał styczność z tą agencją albo pracuje w niej i będzie mógł rozjaśnić te kwestie...
Moje osobiste doświadczenia dotyczą agencji East News. Nie za bardzo rozumiem ich polityki działania, jak np. faworyzowanie zdjęć z innych agencji, nie tylko zagranicznych czy też śmieszny podział na 3 działy: enstock, prasowe, ilustracyjne. O ile podział na prasówkę i ilustracje jest zrozumiały, o tyle wyodrębnianie enstock jest dziwaczne. Denerwująca jest także ich wyszukiwarka skazująca zdjęcia ilustracyjne - bez względu na rzeczywistą atrakcyjność - na odległe miejsca (ciekawe ilu edytorów z gazet i czasopism jest na tyle świadomych, aby wyszukując odznaczać bazę prasową od ilustracyjnej albo na odwrót...). Być może ktoś z Forumowiczów miał styczność z tą agencją albo pracuje w niej i będzie mógł rozjaśnić te kwestie...
Jeśli masz żal do EN, że twoje genialne zdjęcia ilustracyjne nie idą to daj sobie z tym spokój! Na mojego nosa to co najbardziej idzie w agencjach typu EN to celebryckie facjaty czyli tzw. "ryje" i duuuuże wydarzenia, z których zdjęcia agencja ma w swoim zbiorze zanim się jeszcze skończą. Czyli: bierzesz aparacik, komputerek, przenośny internecik i wio na miasto szukać tego co DONIOSŁE i WAŻNE, focisz, wysyłasz, kasujesz. Mieszkasz w dużym mieście, w którym sporo się dzieje, więc szanse (oraz konkurencje hehehe) masz niemałe .
Ja np. sprzedałem zdjęcie JKM z jakiegoś spotkania ze studentami do Interii za całe 11,53 PLN i teraz siedzę na plaży w Australii i popijam drogiego drinka.
Powodzenia
jackrabbit
15-08-2011, 18:44
Ja np. sprzedałem zdjęcie JKM z jakiegoś spotkania ze studentami do Interii za całe 11,53 PLN i teraz siedzę na plaży w Australii i popijam drogiego drinka.
Powodzenia
nie w Australii tylko w Austrii, nie na plazy tylko w noclegowni i nie drogiego drinka tylko darmowa herbate :)
na Alamy ktos moze jest?
na Alamy ktos moze jest?
Ja jestem, z tym że głównie RF i trochę RM, co do Alamy News to sam jestem bardzo ciekaw, jak to się u nich sprzedaje :)
Ryszkut,
jak Ci się nie opłaca to zostaw to dla siebie i nie zaśmiecaj mojego głównego wątku, bo ktoś, kto mógłby pomóc, wejdzie tu i pomyśli, że to wątek o pomaganiu, a nie o EN.
Przypomnę:
1. Czy są znane przypadki osób, które utrzymują się tylko ze współpracy z agencją (opłata ZUS + umiarkowanie skromne życie) w Polsce?
2. Jaka z polskich agencji daje fotografowi najlepsze możliwości rozwoju?
3. Pytania do kogoś, kto zna agencje od środka: Jaki jest system działania agencji - czy to tylko prosta wyszukiwarka obsługiwana przez ostatecznego odbiorcę, czy też pracownicy agencji czasami sami wyszukują zdjęcia dla klientów, jak często zdarzają się w Polsce przypadki klienta, który zgłasza się do agencji w celu zamówienia materiału (zupełnie nowe zlecenie dla fotografa, a nie wybór zdjęć z już istniejącej bazy) i jak wówczas działa agencyjny system doboru fotografa?
4. Jak wygląda współpraca polskich agencji z agencjami zagranicznymi? Chodzi o oferowanie zdjęć zrobionych w Polsce na zewnątrz. Jakiego rzędu jest to wymiana? Które z polskich agencji mają największy udział w takiej sprzedaży?
Moje osobiste doświadczenia dotyczą agencji East News. Nie za bardzo rozumiem ich polityki działania, jak np. faworyzowanie zdjęć z innych agencji, nie tylko zagranicznych czy też śmieszny podział na 3 działy: enstock, prasowe, ilustracyjne. O ile podział na prasówkę i ilustracje jest zrozumiały, o tyle wyodrębnianie enstock jest dziwaczne. Denerwująca jest także ich wyszukiwarka skazująca zdjęcia ilustracyjne - bez względu na rzeczywistą atrakcyjność - na odległe miejsca (ciekawe ilu edytorów z gazet i czasopism jest na tyle świadomych, aby wyszukując odznaczać bazę prasową od ilustracyjnej albo na odwrót...). Być może ktoś z Forumowiczów miał styczność z tą agencją albo pracuje w niej i będzie mógł rozjaśnić te kwestie...
jak ci się east news nie podoba to idź gdzie indziej, a jak archiwum ci nie zarabia to przynajmniej nie jest szkoda.
jeśli nie zarabaisz dobrze, to w innej agencji nie będize lepiej.
to powiem tak:
hej sluchajcie! chcę zarabiać kasę, powiedzcie mi jak to zrobić. pozdrawiam
dlaczego mam mówić komuś jak ma zarabiać skoro sam na tym zarabiam i nie uśmiecha mi się zarabiać mniej. poza tym (wydaje mi się) jest to pytanie w stylu nie chce mi się ruszyć tyłka - zapytam na forum.
także pomaganie się nie oplaca i POMAGANIE NIGDY NIE JEST BEZINTERESOWNE. pomagam przyjaciołom, jak pracuję dla nich to po normalnych stawkach. jak daję znajomemu prace to po normalnych stawkach.
umbra, jak chce się czegoś dowiedzieć to albo robię to sam, albo za to płacę, pasożytem nie jestem.
ps: corbis z tego co kojarze jest bardziej ogólnoswiatową agencja, a w sumie to bardziej mi to wygląda na taki trochę lepszy stock ;) maja obrzydliwie dużo zdjęć na każdy temat, ale tylko ilustracyjne, z tego co kojarzę. nie moja działka więc się nie wypowiadam, ale dobre foty można znaleźć wszędzie, nawet na shutterstocku ;) choć każdy kto choć raz szukał wie że 1 na 1000 jest ok.
To żony pewnie też nie masz, bo przecież je, a jedzenie kosztuje. Czasami musi coś na siebie założyć. No chyba, że sama zarabia. Najlepiej z dodatnim bilansem. A dzieci? Pfff, toż to czysta strata pieniędzy! Ale zawsze można sprzedać na czarnym rynku.
marszull
17-08-2011, 19:36
EN to jedna z najwiekszych agencji na polskim rynku, i sprzedaje tez zasobu kilku innych agencji polskich, oraz ma prawa sprzedazy kilku agencji zagranicznych
ale ilustracje to gazety kupuja raczej w inncy agencjach, choc przez EN tez cos czasem moze sie sprzedac
co do wyszukiwarki, to zapewniam cie ze wiekszosc fotoedytorow jest jednak swiadoma, plus w EN tez pracuja fotoedytorzy, ktorych zadaniem np jest wyszukiwanie okreslonych tematow do zdjec
co do corbis to agencja z jedna najwiekszych baz zdjec, i to nie tylko ilustracyjnych ale tez newsowych
w Polsce najlepiej sprzedaja sie "mordki" na biezaco, ale jak ktos ma dobre archiwum to tez cos moze przytulic co miesiac
ale przy fotografii ilustracyjnej, to raczej bym sie nie nastawial na duze zyski, to raczej stocki albo duze agencje typu getty (ktora zreszta jest tez wlascicielem kilku stockow i bardzo tematycznych agencji)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.