PDA

Zobacz pełną wersję : Wkrętarka akku - ogniwa.



puchbeary
12-08-2011, 09:52
W sumie sprawa sprowadza się do odpowiedzi na pytanie czy ktoś próbował reanimować akku do wkrętarek za pomocą zwykłych ogniw których używamy np w lampach błyskowych. Połączenie szeregowe pozwoliłoby uzyskać właściwie każdy konieczny prąd zasilenia a pojemność ogniw takich jak choćby enelopy jest o 1/3 większa od pojemności większości ekonomicznych akku do wkrętarek. Jak później takie cudo ładować ? Zwykłą ładowarką do akku wkrętarkowego czyli najczęściej NiMh raczej nie bo brak zabezpieczeń i kontroli ładowania uwali ogniwa błyskawicznie :/ . Ewentualnie jakby ktoś miał instrukcję obrazkową jak zmontować zasilenie przy użyciu akku żelowego 12v to też bym się cieszył. Nie chce mi się płacić 60 złotych za ogniwo 12v o pojemności 1200mAh zbudowane na takich samych chińskich ogniwach jak to które padło.
Z góry dzięki za ewentualne inspiracje.

kazwita
12-08-2011, 10:24
Padnięte akumulatory z wkrętarek wymieniam na żelowe akumulatory ołowiowe, które są stosowane np. w instalacjach alarmowych. Są niedrogie i nieźle się sprawują. W przeciwieństwie do ogniw Ni-Cd można je bez problemu podładowywać i przechowywać w stanie naładowanym. We wkrętarce 12V używam akumulatora 12v/1,3 Ah (klik) (http://www.nowyelektronik.pl/searchsklep.php?mode=opis&nr=66074&Akumulator%2012V-1,3Ah%20%20%20%20%20ANSLINE%20%BFelowy&nadkat=&kat=AKUMULATORY&nazwa=%AFelowe), do maszynki 16,8V podłączyłem 3 akumulatory 6V/1,3 Ah połączone szeregowo (klik) (http://www.nowyelektronik.pl/searchsklep.php?mode=opis&nr=71339). Śmiga aż miło. Ładuję je przy pomocy zasilacza laboratoryjnego, ale są dostępne ładowarki.

Rafał_Sz
12-08-2011, 10:24
Kiedyś zrobiłem sobie magazynek na eneloopy i ładowałem je BC700. Nawet działało. Jednak cała zabawa i tak się skończyła na zakupie tego co poniżej. Wbrew pozorom to się bardzo opłaca.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://images03.olx.pl/ui/4/44/60/1267022556_76084460_1-Zdjecia--Zestawy-narzedzi-akumulatorowych-Makita-LXT-18V-30Ah-Li-Ion.jpg)

fotograf58
12-08-2011, 10:28
a cena tego cacka to kosmos, dla majsterkowicza amatora wystarcza wkrętarka za 50 zeta :) oczywiście to jest tylko wyłącznie moje zdanie . Bogaci mogą sobie kupować takie cacka :)

Rafał_Sz
12-08-2011, 10:33
a cena tego cacka to kosmos, dla majsterkowicza amatora wystarcza wkrętarka za 50 zeta :) oczywiście to jest tylko wyłącznie moje zdanie . Bogaci mogą sobie kupować takie cacka :)
To nie tak. Za wkrętarkę zapłaciłem 1200 zł w komplecie z dwoma akumulatorami. Pracują nią cały czas od 4 lat. W tym czasie padło by mi z 10 chińskich. Dodatkowo najdroższe są akumulatory, ale pasują do innych narzędzi Makity z tej serii, a na Alle można np. kupić drugą wkrętarkę, szlifierkę kątową czy wyrzynarkę za ok. 200 zł sztuka. Wtedy robi się już naprawdę nieźle cenowo. O komforcie pracy nie wspomnę. No czas ładowania - ok. 20 min. pusty - full.

Ja robię zakupy wyznając jedną zasadę: jest się zbyt biednym żeby kupować g... .:)

fotograf58
12-08-2011, 10:49
Jak się pracuje zawodowo to kupuje drogo ale jak używam amatorsko i używam sporadycznie kupuje tanio.

TOP67
12-08-2011, 10:52
A ja kupiłem w Lidlu wkrętarkę z akumulatorem litowym. Zero problemu. Zawsze działa. Ale to mała wkrętarka, bez głowicy, tylko na bity.

Rafał_Sz
12-08-2011, 10:53
Jak się pracuje zawodowo to kupuje drogo ale jak używam amatorsko i używam sporadycznie kupuje tanio.
Ja też kupiłem to do celów amatorskich. Tylko, ze ja w domu sporo majsterkuję. Np. zdarzyło mi się ostatnio zamienić strych na 50 metrowy pokój dla syna. :)

puchbeary
12-08-2011, 11:13
Ja majsterkuję sporadycznie. Kupiłem, naładowałem, działała - było ok. Niestety po około tygodniu sięgnąłem znów i zonk - kręcić kręci ale mocy tyle co kot napłakał. Trzeba by znów ładować 3h a do roboty mam 10 minut kręcenia - bez sensu. Po cholerę też mam wymieniać wkrętarkę która działa i sprawdza się do moich zastosowań jak mogę podziałać z akku i wyeliminować problem. Nie boje się łap upaprać, z narzędziami też sobie radzę jako tako więc myślę, że podołałbym takiemu zadaniu. Widziałem dostępne ogniwa o napięciu 3,6v i pojemności 4600mAh każde w cenie około 20 złotych. Za 80 złotych mam akku 14,4 v i 4600 mAh który teoretycznie powinien wgnieść w glebę firmowy akku od wkrętarki który ma 12v i 1200mAh pojemności. Martwi mnie tylko to, że to teoria bo nigdy tego sam nie robiłem a szkoda byłoby nawet te osiem dych wydać na darmo. Dlatego pytam, bo nie sądzę, żebym był pierwszy i pewnie ktoś już takie patenty uskuteczniał. Jak to ładować, na co uważać i czy zyskuje się na tym jeśli chodzi o komfort pracy i jej długość na jednym pakiecie?

edit


Padnięte akumulatory z wkrętarek wymieniam na żelowe akumulatory ołowiowe, które są stosowane np. w instalacjach alarmowych. Są niedrogie i nieźle się sprawują. W przeciwieństwie do ogniw Ni-Cd można je bez problemu podładowywać i przechowywać w stanie naładowanym. We wkrętarce 12V używam akumulatora 12v/1,3 Ah (klik) (http://www.nowyelektronik.pl/searchsklep.php?mode=opis&nr=66074&Akumulator%2012V-1,3Ah%20%20%20%20%20ANSLINE%20%BFelowy&nadkat=&kat=AKUMULATORY&nazwa=%AFelowe), do maszynki 16,8V podłączyłem 3 akumulatory 6V/1,3 Ah połączone szeregowo (klik) (http://www.nowyelektronik.pl/searchsklep.php?mode=opis&nr=71339). Śmiga aż miło. Ładuję je przy pomocy zasilacza laboratoryjnego, ale są dostępne ładowarki.
pokazałbyś jakieś foto jak wygląda wkrętarka po takim zabiegu ? zmieścił Ci się ten pierwszy akku do zasobnika wkrętarki 12v ? Jakim prądem to ładujesz i ile to trwa ? I ostatnie - jak z komfortem pracy - nie za ciężko w łapie ? Ile przy normalnym użytkowaniu Ci to wytrzymuje w porównaniu do oryginału ?

eskimos
12-08-2011, 11:52
Ja też kupiłem to do celów amatorskich. Tylko, ze ja w domu sporo majsterkuję. Np. zdarzyło mi się ostatnio zamienić strych na 50 metrowy pokój dla syna. :)

Zrobilem dokladnie to samo, te tanie wkretarki nadaja sie do pracy jak ktos uzywa je czesto i laduje, nieladowana po pol roku nadaje sie na smietnik, po dlugim lezakowaniu bateria laduje sie kilka godzin a trzyma 20 minut, mozna sobie wkrecac krotkie wkrety w gips, dluzsze w drewno juz nie daja rady. Nie koniecznie musi to byc Makita, z tanszych alternatyw mozna wziac DeWalta albo Hitachi.

kazwita
12-08-2011, 16:51
pokazałbyś jakieś foto jak wygląda wkrętarka po takim zabiegu ? zmieścił Ci się ten pierwszy akku do zasobnika wkrętarki 12v ? Jakim prądem to ładujesz i ile to trwa ? I ostatnie - jak z komfortem pracy - nie za ciężko w łapie ? Ile przy normalnym użytkowaniu Ci to wytrzymuje w porównaniu do oryginału ?

Nie bawiłem się z estetyką wykonania, użyłem dobrej na wszystko, zbrojonej taśmy klejącej. Sprawdza się.
Akumulator 12V udało się (prawie) dopasować po lekkim przemodelowaniu pojemnika za pomocą opalarki.
1. Widok ogólny

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img714.imageshack.us/img714/5714/obie.jpg)

2. Montaż akumulatorów

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img804.imageshack.us/img804/3944/akub.jpg)

3. Gniazdo do ładowania akumulatorów

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img542.imageshack.us/img542/5055/gniazdo2.jpg)

Masa akumulatora żelowego 12V/1,3Ah to 0,58 kg, więc nie jest źle, natomiast 3 akumulatory 6V/1,3 Ah ważą już prawie 1 kg. Trzymają porównywalnie z nowymi oryginałami, natomiast znacznie lepiej niż oryginał po roku użytkowania. Czerwono-czarną wkrętarkę kupiłem chyba w 2002 roku. Po roku użytkowania, wyrzuciłem komplet oryginalnych ogniw, bo się do niczego już nie nadawały. Po jakimś czasie wsadziłem do niej pakiet trzech żelówek 6V/1,3Ah. Pierwszy komplet wytrzymał 5 lat (pochodziły od porządnego producenta – SSB). Teraz też mam w niej SSB. Skil jest trochę młodszy, też działa prawie cały czas na akumulatorach żelowych.

Aha, jak miałem naprawdę dużo kręcenia (30m2 sufitu podwieszanego z płyty OSB, gęsto kręcone) to dałem większy akumulator 12V/7,2Ah (taki jak w UPS'ach – ok. 2,5 kg) na trzech metrach grubej linki głośnikowej. W ręce lekko, bo sama wkrętarka, akumulator leżał na drabinie, ewentualnie wygodnie w plecaczku. Zestaw nie do zarżnięcia. Większy moment obrotowy, bo pod obciążeniem nie siada napięcie na źródle.

Jak już wspomniałem akumulatory ładuję przy pomocy zasilacza laboratoryjnego. Ładowarka musi mieć ograniczenie prądu ładowania i ograniczenie maksymalnego napięcia, tzn. nie można używać prostownika samochodowego!
Ładowarki do akumulatorów żelowych są ogólnie dostępne w sklepach elektronicznych, np. taka (http://www.tme.eu/html/PL/ladowarki-akumulatorow/ramka_1216_PL_pelny.html) lub taka (http://www.nowyelektronik.pl/searchsklep.php?mode=opis&nr=64997). Druga jest jednak ciut za mocna do akumulatorów 1,3Ah.
Czas ładowania zależy od ustawionego prądu. Standardowo ładuje się prądem o wartości 1/10 pojemności (ok. 130...150 mA), wtedy to trwa ponad 10 godzin przy pełnym rozładowaniu. W praktyce zostawiam na noc i po kłopocie, bo ładowanie automatycznie wygasa ze wzrostem napięcia na akumulatorze. Można też zasilać większym prądem, jest wtedy krócej. Akumulatory ołowiowe bardzo lubią być w pełni załadowane, można je do woli podładowywać bez żadnych skutków ubocznych. Myślę, że przerobienie oryginalnej ładowarki też by nie było problemem, wystarczy układ L200 i dosłownie kilka dodatkowych elementów. Na LM317 też się da, oba rozwiązania są tanie.

Pozdrawiam.

puchbeary
12-08-2011, 18:29
Dzięki. Jak tak patrzę to moja kieszeń na akku we wkrętarce jest większa więc powinno wejść bez bólu :) . Dzięki że ci się chciało zrobić foty i dzięki za dobry opis. Myślę, że zacznę eksperymenty od najbliższego tygodnia :P . A próbował ktoś do 12v wkrętarki dać 14,4 akku ? Spalę silnik czy nie ?

kazwita
12-08-2011, 18:47
(…) A próbował ktoś do 12v wkrętarki dać 14,4 akku ? Spalę silnik czy nie ?

Będzie kręcić nieco szybciej. Moim zdaniem, przy pracy przerywanej 20% nie stanowi poważnego problemu. Niemarkowa 16,8 V (ta czerwono-czarna) w swojej karierze działała na 24V jako napęd ramienia dźwigu na rusztowaniu. Wprawdzie był jakiś spadek napięcia na kablach zasilających, ale i tak dostawała wyższe napięcie niż znamionowe.

Przy eksperymentach UWAGA na właściwą biegunowość podłączenie akumulatora do reszty wkrętarki! Tak właśnie, przez nieuwagę załatwiłem regulator obrotów w 14,4V NuPower. O właściwym podłączaniu ładowarki nie muszę chyba wspominać.

Życzę udanych eksperymentów.

Pozdrawiam.

Edit. Akumulator 12V/1,3Ah ma rozmiary 52x97x43mm, więc można uprzednio sprawdzić miejsce w pojemniku, np. kawałkiem odpowiednio przyciętego styropianu.

puchbeary
12-08-2011, 19:57
Dzięki. Z tym styropianem to niezły patent - proste jak drut a nie wpadłbym na to pewnie sam :D . Zaraz będę bebeszył komorę akku :P.

ASAHI
12-08-2011, 21:59
Ja kupiłem wkrętarkę z aku litowo-jonowym. Na razie działa :-)

!AGresT
12-08-2011, 22:10
Nie koniecznie musi to byc Makita, z tanszych alternatyw mozna wziac DeWalta albo Hitachi.

Ja, po zarżnięciu kilku tanich marketowych kupiłem AEG i bardzo sobie chwalę.