PDA

Zobacz pełną wersję : Znikająca pipetka WB w Lightroom 3



Vinci
04-08-2011, 07:55
Jak w temacie. Pracuje nad zdjęciem, powiększam, pomniejszam, używam pędzla, usuwam paprochy, znowu powiększam i jak chcę zmienić WB i sięgam po pipetę, to ta znika i zamiast niej pojawia mi się rączka albo lupka (nad modułem ze zdjęciem - bo w module retuszu lupka jest - no może znika na chwilę). Dzieje się to zazwyczaj po dłuższej pracy z programem ale mam teraz wersje 3.4, we wcześniejszej wersji tez miałem ten problem. Jak się już tak zrobi, to praktycznie muszę restartować Lightrooma, bo ni cholery nie mogę tej lupki zlikwidować i pipety WB przesunąć nad zdjęcie. "Z deka" mnie to denerwuje.
Bug w programie czy może coś robię źle (pomijam oczywiście sprawę z kolejnością ustawienia balansu prze innymi działaniami edycyjnymi)? Wersja LR - 3.4 oczywiście pudełkowa

Grzybu
04-08-2011, 10:03
Hmm nie wiem czy to nie przypadłość LR albo nawet zestawu PC z LR. U mnie z kolei czasem dostaje czkawki przy gradiencie. Jak włączę narzędzie i szybko chcę ustawić gradient, to czasem narzędzie potrafi się wyłączyć. Nie ma natomiast problemu z ponownym włączeniem gradientu, nic nie muszę resetować. Problem występuje nawet na nowym systemie. Wersja od 3.2 do 3.4 Może to wina za wolnego kompa??

2pompony
04-08-2011, 11:29
Posłuchaj, co wtedy robi dysk - najprawdopodobniej LR nie ma wolnych mocy i nadgania zaległości, to znaczy musi wyliczyć serię podglądów lub inne ważne rzeczy ze zdjęć, które właśnie obrobiłeś, i stąd nie pokaże ani pędzla, ani gradientu, ani - jak widać - WB, bo jest zajęty czymś ważnym ze swojego punktu widzenia. Mnie się WB co prawda nigdy nie zacina, ale pędzel czasami tak; pewnie jest bardziej zasobożerny.

Jak Ci się tak stanie następnym razem zostaw komputer na parę chwil w spokoju, to wróci do normy, jak odrobi zaległości. TO, ile w Twoim wypadku dokładnie wynosi 'chwila' zależy od zbyt wielu rzeczy (konfiguracja LR, przydzielone programowi zasoby, moc samego kompa, itd). Niestety muszę to przyznać z bólem, że programy Adobe straszliwie daleko odeszły od sposobu pisanie pierwszych programów*, są bardzo zasobożerne i najprawdopodobniej w firmie panuje przekonanie, że jeśli ktoś bawi się obróbką grafiki - musi mieć sprzęt wyczynowy. Co zaś do LRa konkretnie, ludzie już opasłe tomy piszą jak go skonfigurować, żeby przyspieszyć pracę.





---------------------
* pierwsza wersja Photoshopa na windowsy, o numerze 2.5.1 mieściła się w całości (era była przedinternetowa i instalacja była dostarczana w całości w pudełku) na czterech dyskietkach o pojemności 1,44 mega każda - nie wiem, czy są teraz tak małe karty nawet w najstarszych telefonach. Do odpalenia programu wystarczały zresztą tylko 3 dyskietki, bo na czwartej były fonty. Wersja 3, która była upgradem epokowym (a nei jak dziś kosmetycznym) to także były 4 dyskieteczki! Mam te dyskietki z dumą na półce. :) I jak program hulał! TO były czasy, gdy optymalizacja kodu robiła wrażenie. Dziś o takiej filozofii pisania softu już w Adobe nikt już niestety nawet nie pamięta, nie mówiąc o próbie stosowania...

Slon
04-08-2011, 13:27
jest wersja 3.4.1 - moze cos tam poprawili

Grzybu
04-08-2011, 13:33
jest wersja 3.4.1 - moze cos tam poprawili
Jest już od jakiegoś czasu. Ostatnio nie miałem zbyt wiele okazji do obrabiania zdjęć, więc ciężko powiedzieć czy jest lepiej czy nie.