Zobacz pełną wersję : Problem z uruchomieniem CNX2
kamilkamien
04-08-2011, 00:01
Ostatnimi czasy zachciało mi się formatować komputer. Wszystko zrobiłem jak trzeba, zainstalowałem XP sp3 no i zabieram się za instalację reszty programów. Instalowałem VNX2 i poszło bez problemu. Schody zaczęły się podczas instalacji Capture NX2. Najpierw musiałem się użerać z Net Framework... Ani w lewo ani w prawo. Jakieś błędy i zero postępu. Aby odpalić NX musiałem mieć FrameWork 2 a tu nawet tego zainstalować nie idzie. Trochę szperania i szukania w necie przyniosło efekty. Trzeba było coś w rejestrach NetFramework pousuwać i zainstalowałem to bez problemu. Dalej zabrało mi się automatycznie za instalację CNX2. Proces przebiegł bez problemu i zakończył się sukcesem. Restart komputera i klikam w ikonę CNX2 a tam martwa cisza... Chwilka klepsydry i jakiegokolwiek ruchu... Co jest nie tak? Próbowałem wielu rozwiązań, jako administrator, prosto z programfiles i nic... Dodam, że mimo tego, że komputer słaby jest, przed formatem wszystko było OK!
Czy ktoś już kiedyś doświadczył czegoś podobnego? Jak sobie z tym poradzić?
Jeżeli powiem, że NX2, to kapryśnik jakich mało, to będzie to jedynie oczywista oczywistość, zatem żeby nie popadać w
pospolitość i nie powielać komunałów, zaproponuję Ci wrzucenie paczki aktualizacji XP, pod nazwą WinSPatcher XP.
Ten pomysł wydaje się tym bardziej dobry, bo jak widzę Twoja znajomość z IT nie jest dostatecznie zażyła, lepiej więc użyć narzędzia, które zainstaluje potrzebne komponenty i poprawki, bez zbędnych pytań.
Podejrzewam, że jeśli rzeczywiście nie sformatowałeś komputera :D , a ograniczyłeś się jedynie do twardego dysku, to po takich zabiegach NX2 powinien ruszyć.
nie kombinuj z wpisami do rejestru tylko zainstaluj net jak trzeba to cnx ruszy
Z mojego doświadczenia wiem że gdy muszę coś popracować w Capture NX to rezerwuje na to parę dni jak jest dużo zdjęć. Program praktycznie po 1 zdjęciu się wiesza, trzeba jego resetować, zabiera cały RAM i jest strasznie mulący a komputer naprawdę mam 1klasa. Wszelkie reinstalki lub dodatki czy tunning komputera pod niego poprostu nie pomagają, miałem 3x zainstalowany na 3 komputerach w różnych konfiguracjach z color efexem. Ktoś kto robi parę paręnaście kroków na jednym rawie jest skazany na częste wieszanie, jeśli dobre są rawy i nie trzeba wb poprawiać polecam przekonwertowanie ich odrazu do tiffa a potem obróbke tiffa w capture nx - wtedy naprawdę zaczyna się przyjemna praca na tym programie.
Od jakiegoś czasu używam capture one które daje mi takie same efekt w o wiele szybszym tempie a prawie zawsze znacznie lepsze. Np. z wczorajszego pleneru porównywałem te samo zdjęcie w capture nx i c1, w nx dopiero po zastosowaniu paru kroków z color efexem doszedłem do tego wyglądu zdjęcia co w c1 po paru kliknięciach. C1 trzeba się nauczyć, poznać parę trików, wiedzieć co zrobić jak jest tak a co jak jest inaczej - to chyba jak z każdym ale definitywnie c1 jest przy masowej obróbce zdjęć moim wyborem a byłem kiedyś wielbicielem nx ale wtedy miałem sporo czasu wolnego na restarty ;-)
reasumując słyszałem że na Mac`a cnx jest napisany prawidłowo, nie wiesza się - może ktoś potwierdzi bo będzie to jednym z moich kryteriów do zmiany systemu.
BTW do niedawna też używałem view nx do konwertowania tiff`a do jpg, użyłem nie dawno breeze browser pro do tego samego, nie muszę mówić kto wygrał ale różnica była astronomiczna :o)
Twoje rozterki można by skwitować jednym zdaniem: wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
U mnie nx2, pracuje na 3 maszynach, w tym na dwóch laptopach i wszędzie działa stabilnie.
Każda z tych maszyn zbudowana jest na procesorze marki INTEL, więc może tu należy upatrywać haczyka.
Z tego co zauważyłem NX/NX2, bardzo wrażliwy jest też na błędy generowane przez kości pamięci, nie powinno się więc poddawać tych modułów OC, a najlepiej puścić je z wartościami domyślnymi.
Mocno również mogą zamieszać zainstalowane w systemie, jakieś egzotyczne sterowniki.
Reasumując, to nie jest tak, że NX działa źle, ale są konfiguracje sprzętowo-softwarowe, których zwyczajnie nie trawi.
U mnie natomiast NX pracuje na dwoch komputerach, PC i Lapek.....oba sa na W7 home premium 64bit.....zero problemow na obu i to na platwormie AMD, wiec tutaj nie doszukiwal bym sie problemu.
kamilkamien
06-08-2011, 10:16
Ja prawdę powiedziawszy nie miałem większych problemów z komputerami i tym programem. Był i3, jakis starszy AMD, teraz celeron. Problemy wyszły dopiero z celeronem po formacie i jak pisałem, klikam i nic... Dzisiaj jeszcze zainstaluje to o czym tu pisaliście a jak nie to raz jeszcze format i tym razem bez paćkania w rejestrach.
................i tym razem bez paćkania w rejestrach.
o widzisz!
kamilkamien
07-08-2011, 17:55
Formacik raz jeszcze uzdrowił komputer. Zainstalowałem jeszcze ten pakiet dodatków do XP SP3 i wszystko działa jak trzeba. Rada dla wszystkich, to nie walczyć w rejestrach bo zepsuć idzie szybko a naprawia się później wszystko długo
Po instalacji systemu i wszelkiego softu warto sobie zrobić obraz dysku, a w razie czego w 20 minut odtworzyć.
Np. softem Acronis True Image - szybko i sprawnie. Jest zapewne wiele innych programów do tego, ale ja tego używam i jest ok.
Oszczędzamy czas i nerwy :)
Po instalacji systemu i wszelkiego softu warto sobie zrobić obraz dysku, a w razie czego w 20 minut odtworzyć.
Np. softem Acronis True Image - szybko i sprawnie. Jest zapewne wiele innych programów do tego, ale ja tego używam i jest ok.
Oszczędzamy czas i nerwy :)
A ja z uporem będę propagował do backupu program Active@Boot Disk ostatnio bodajże w wersji 5.3.3, który tworzy bootujące dyski, albo pendrivy, obecnie na bazie "siódemki", które to zawierają idealne narzędzia do backupu i wiele, wiele innych niezwykle pożytecznych.
Powie ktoś, gdzie tu wyższość owego programu nad np. Acronisem, a sprawa jest dość oczywista, bo zarówno archiwizacja, jak np. leczenie systemu powinno się odbywać spoza operowanego systemu.
Program ten, bardzo szybko i sprawnie tworzy skompresowane woluminy (gdy ktoś chce szyfrowane), z których przywrócenie partycji/dysku trwa, zależnie od wielkości od 7 minut do pół godziny.
Chyba zatem wart jest uwagi, tym bardziej, że nie obciąża tak jak Acronis systemu poprzez ciągłe monitorowanie.
A ja z uporem będę propagował do backupu program Active@Boot Disk ostatnio bodajże w wersji 5.3.3, który tworzy bootujące dyski, albo pendrivy, obecnie na bazie "siódemki", które to zawierają idealne narzędzia do backupu i wiele, wiele innych niezwykle pożytecznych.
Powie ktoś, gdzie tu wyższość owego programu nad np. Acronisem, a sprawa jest dość oczywista, bo zarówno archiwizacja, jak np. leczenie systemu powinno się odbywać spoza operowanego systemu.
Program ten, bardzo szybko i sprawnie tworzy skompresowane woluminy (gdy ktoś chce szyfrowane), z których przywrócenie partycji/dysku trwa, zależnie od wielkości od 7 minut do pół godziny.
Chyba zatem wart jest uwagi, tym bardziej, że nie obciąża tak jak Acronis systemu poprzez ciągłe monitorowanie.
Monitorowanie Acronis jest opcjonalne.
Ja mówię o zrobieniu obrazu i wykorzystania go do odtworzenia systemu.
Również można wykonać operacje, które wymieniasz nie uruchamiając winzgrozy, a uruchamiając kompa z dysku CD, który wyprodukuje Acronis.
Dyskusja w tym miejscu nad wyższością jednego softu nad drugim nie ma sensu.
Być może ten o którym piszesz jest bardziej sexowny :)
Oba dadzą taki sam wynik - odtworzenie systemu - bez bólu głowy przy instalacji od nowa wszystkiego.
Monitorowanie Acronis jest opcjonalne.
Ja mówię o zrobieniu obrazu i wykorzystania go do odtworzenia systemu.
Również można wykonać operacje, które wymieniasz nie uruchamiając winzgrozy, a uruchamiając kompa z dysku CD, który wyprodukuje Acronis.
Dyskusja w tym miejscu nad wyższością jednego softu nad drugim nie ma sensu.
Być może ten o którym piszesz jest bardziej sexowny :)
Oba dadzą taki sam wynik - odtworzenie systemu - bez bólu głowy przy instalacji od nowa wszystkiego.
Seksowny może niekoniecznie :D , choć z pewnością bardziej użyteczny, ponieważ zawiera kilka modułów do np. odzyskiwania danych, skutecznego kasowania HDD, resetowania hasła "winzgrozy" i takie tam duperele.
Jest co prawda stówę droższy od Acronisa, ale wygoda, gdy masz go na sznurku w kieszeni jest nie do przecenienia.
(...)
Jest co prawda stówę droższy od Acronisa, ale wygoda, gdy masz go na sznurku w kieszeni jest nie do przecenienia.
Ok nie będę go przeceniał :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.