Zobacz pełną wersję : Quadro 5000 vs. Tesla C2070
Azazel85
03-08-2011, 23:05
Może głupie to pytanie, ale czy może mi ktoś, łopatologicznie wyjaśnić różnicę między tymi dwoma produktami:
NVIDIA QUADRO 5000 (http://www.servodata.com.pl/hardware/pny/quadro/quadro_5000.htm)
NVIDIA TESLA C2070 (http://www.servodata.com.pl/hardware/pny/tesla/tesla_c2050_70.htm)
Cenowo jest podobnie, tzn pierwsza trochę ponad 7k zł, druga niecałe 10k zł.
Ale która jest lepsza (wydajniejsza, szybsza) dla kogo?
Która sprawi się lepiej w jakich zastosowaniach? Która do czego się nadaje przede wszystkim? (nie mówię tu o grach:) ).
Ma ktoś może jakieś doświadczenia z tymi/takimi kartami?
Generalnie, nVidia Quadro to rodzina kart graficznych. Czyli takich urządzeń służących do wyświetlania obrazu na ekranie monitora komputerowego. Są to karty wykorzystywane w grafice komputerowej. Oparte są na tych samych procesorach graficznych, co karty "cywilne", te do grania i zabawy, natomiast same komponenty są dużo bardziej dokładnie selekcjonowane, dzięki czemu te karty mogą pracować na wyższych parametrach, niż ich "cywilne" odpowiedniki. Do tego mają poodblokowywane różne dodatkowe, mniej lub bardziej przydatne w profesjonalnych zastosowaniach funkcje.
Natomiast produkty z rodziny Tesla, to są jednostki obliczeniowe służące do liczenia. Wykorzystują zunifikowane jednostki cieniujące jak gdyby karty graficznej do wykonywania obliczeń niekoniecznie związanych z grafiką. Czyli np. symulacje trzęsień ziemi, pogody, zachowania cieczy, gazów i innych takich *******etów. Pewnie opcjonalnie można podłączyć do takiej Tesli monitor i będzie wtedy robiła za kartę graficzną, ale taka ciut drogawą.
Generalnie, nVidia Quadro to rodzina kart graficznych. Czyli takich urządzeń służących do wyświetlania obrazu na ekranie monitora komputerowego. Są to karty wykorzystywane w grafice komputerowej. Oparte są na tych samych procesorach graficznych, co karty "cywilne", te do grania i zabawy, natomiast same komponenty są dużo bardziej dokładnie selekcjonowane, dzięki czemu te karty mogą pracować na wyższych parametrach, niż ich "cywilne" odpowiedniki. Do tego mają poodblokowywane różne dodatkowe, mniej lub bardziej przydatne w profesjonalnych zastosowaniach funkcje.
Jesteś pewny co do tej selekcji ? Już raz kolega Tom01 próbował mi wmówić podobny kit (ten post (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2260335&postcount=159))
Ja natomiast po zainstalowaniu solid edge'a w domu na geforcie 8800 wkurzyłem się niemiłosiernie, bo nie dało się pracować i znalazłem ten o to tutorial (http://www.techarp.com/showarticle.aspx?artno=539). Po przeprowadzeniu tego moda system wykrył mojego geforca 8800 jako quadro 570 - po zainstalowaniu sterowników dedykowanych kartom quadro solid dostał takich skrzydeł, ze nie moglem w to uwierzyć.
Kolego Azazel - jeśli pracujesz (lub zamierzasz) w programach 3D CAD (Catia, Solid Works, Solid Edge) to rozejrz się za karta typu gf8800 gts z pasywnym chłodzeniem i zrób softmoda. Gwarantuje, ze nie będziesz narzekał na działanie ww programów i zaoszczędzisz trochę kasy na coś bardziej przydatnego niż napis quadro na karcie ;)
No właśnie ten softmod jest dowodem na to, że karty z rodziny Quadro to zwykłe GeForce'y (jeżeli chodzi o samą architekturę GPU). Nie próbuję wciskać kitu. O tej selekcji gdzieś kiedyś czytałem, ale nie będę się okopywał na pozycji. Chodziło z grubsza o to, że do kart Quadro wybierają układy ze środka plastra krzemowego itd. Te układy są po porostu pewniejsze i obarczone mniejszą ilością wad wynikających z niedoskonałości procesu technologicznego. W związku z tym można z nich a miarę bezkarnie i pewnie wydębić więcej. Pewnie to samo dotyczy pamięci i innych układów pomocniczych. Oczywiście z kart tych niby gorszych też można to samo wydębić (bo de facto to są prawie takie same karty), ale istnieje większe ryzyko, że coś się np. upali i generalnie robisz to na własne ryzyko, bo producent nie daje Ci gwarancji, że odblokowana karta będzie chodzić stabilnie i że pożyje jakiś założony czas. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze pewnie jakieś sprawy marketingowe. Bo w dużych firmach, biurach konstrukcyjnych itd nikt nie będzie bawił się w modyfikacje. Dla takich podmiotów są przeznaczone karty pewne, sprawdzone, z gwarancją. Jak się coś w takiej upali (a przecież może), to dopóki jest ona objęta gwarancją, to producent ma obowiązek wywiązać się ze świadczeń gwarancyjnych. Nie chcę siać popeliny, ale wydaje mi się też, że na Quadro jest jakaś dłuższa gwarancja producenta.
Jeżeli chodzi o kopa w Solidach, to wynika on (ten kop) z tego, że po odblokowaniu karty dostajemy sprzętowe wsparcie dla OpenGLa.
Pośledniejsze modele quadro, można mieć już za ok. 600 złotych, to po co jakieś ekwilibrystyki i modyfikacje, bo czegoś tu nie rozumiem?
Wiesz, chodzi o wydajność i o kasę. Bo się np. może okazać, że odblokowany GF8800, którego mozna kupić teraz za grosze, będzie wydajniejszy niż przaśny Quadro za 600. Albo mam już tego 8800 i co? Mam go sprzedać za dwie stówy, żeby kupić Quadro za 600 i mieć podobną wydajność?
Jak już pisałem wyżej, firmy, które potrzebują wydajności i muszą mieć zachowaną ciągłość pracy, nie będą kombinowały z jakimiś zabawami w softmody, tylko kupią pewny sprzęt od pewnego dostawcy. W mody mogą bawić się studenci i ludzie, którzy używają 3D CADów dla zabawy, tudzież, żeby jakąś fuchę raz na jakiś czas machnąć.
Akurat teraz siedzę trochę w temacie, bo jestem tuż przed podjęciem decyzji o otworzeniu biura projektowego/konstrukcyjnego.
Aaa... Te informacje o selekcji chipów to mam tez od ludzi, którzy handlują tym sprzętem razem z oprogramowaniem i stacjami roboczymi.
Azazel85
05-08-2011, 13:59
Ok, dzięki za rozjaśnienie tej kwestii.
A to czy ktoś jest w stanie powiedzieć/pokazać, o ile mniej-więcej taki Quadro 5000 za ~7k zł będzie wydajniejszy od np GTX590 czy Radeona 6990 za ~2,5k zł? Nie mówimy tu o grach rzecz jasna.
No nie wiem Majek, karta PNY Quadro 600, ma dosyć solidne parametry, więc na potrzeby grafika powinna wystarczyć, a kosztuje ... 639.60zł.
http://sklep.servodata.com.pl/index.php/cPath/23_163
Zresztą, co za sens z jakiegoś modowania, czy dziecinnego OC, skoro to i tak ciągnie warunkowo.
Nie dla poważnych ludzi takie wygłupy.
Zresztą, co za sens z jakiegoś modowania, czy dziecinnego OC, skoro to i tak ciągnie warunkowo.
Nie dla poważnych ludzi takie wygłupy.
A uzywanie hdd regenerator nie jest wg ciebie wyglupem ? Odpisze ci w tym watku - ten progs nie obsluguje s.m.a.r.t hdd , co w wielkim skrocie oznacza, ze uzywajac tego programu masz duze szanse na zabicie nowoczesnego hdd, ktory w cywilizowanym programie jest do naprawy. Co do softmoda - zrobilem 2 lata temu, jak dotad karta dziala bezproblemowo, solid edge rowniez.
No nie wiem Majek, karta PNY Quadro 600, ma dosyć solidne parametry, więc na potrzeby grafika powinna wystarczyć, a kosztuje ... 639.60zł.
http://sklep.servodata.com.pl/index.php/cPath/23_163
Zresztą, co za sens z jakiegoś modowania, czy dziecinnego OC, skoro to i tak ciągnie warunkowo.
Nie dla poważnych ludzi takie wygłupy.
mozna rozszerzyc "ciagnie warunkowo" ?
Ok, dzięki za rozjaśnienie tej kwestii.
A to czy ktoś jest w stanie powiedzieć/pokazać, o ile mniej-więcej taki Quadro 5000 za ~7k zł będzie wydajniejszy od np GTX590 czy Radeona 6990 za ~2,5k zł? Nie mówimy tu o grach rzecz jasna.
Do czego Ci ta karta, jakie aplikacje ma wspierać?
mozna rozszerzyc "ciagnie warunkowo" ?
Proszę Ciebie bardzo.
Używanie urządzeń na ustawieniach ponadnormatywnych, grubo ponad wartości przewidziane dla normalnej eksploatacji, generuje nieustanne ryzyko wystąpienia ich awarii.
Skoro więc tak, to warunkiem jakiej takiej pracy tych przetaktowanych urządzeń jest ich górna tolerancja, w której praca przypomina taniec na linie nad przepaścią.
W takie zabawy jak OC, mogą bawić się jedynie ludzie, dla których stabilność działania sprzętu ma jedynie drugorzędne znaczenie.
Nie wiem tylko skąd później tyle płaczu, że coś im się nie uruchamia, albo "wykrzacza", ot choćby, żeby nie szukać daleko NX/NX2.
-----------------------------------
Dla Kol. Azazel85, znalazłem takie dość stare zestawienie, ale daje wyobrażenie:
http://freestone-group.com/video-card-stability-test/benchmark-results.html#NVIDIA
byTOMall
05-08-2011, 17:02
Ale jesli zadbamy o solidne chłodzenie i zapewnienie papu(zasilacz) i kęcimy z rozsądkiem to nie ma chyba dużego ryzyka. U mnie e6300@3,7(1,83GHz) na lekko podbitym napięciu śmiga już bodajże 5ty rok i jak na razie staruszek daje rade w CNX2. Zwisy i inne takie mnie ominęły. Mówie o markowych elementach typu mobo i zasilacz. Takie moje zdanie.
Ale my tu nie rozmawiamy o kręceniu procesora, bo teraz to nawet procesory są takie, że każdy głupi je podkręci... Baa, one nawet same się podkręcają, jak jest taka potrzeba.
Ale karty Quadro to nie tylko częstotliwości. To również dodatkowe funkcje zwiększające wydajność karty w konkretnych zastosowaniach, ale przy okazji zwiększające również obciążenie takiej karty, jako całego układu. A mam bezpośrednie porównanie. W jednym kompie mam Quadro 3700, a w drugim jej "cywilnego" odpowiednika, czyli GF8800. I tam gdzie 8800 już kuca w SolidWorksie, tam Quadro całkiem nieźle sobie jeszcze radzi (przy złożeniach powyżej 1500 elementów). Oczywiście może się zdarzyć, że przekręcę tego GF na Quadro i będzie wszystko git, przez kilka lat nic się nie stanie. Ale na to mi gwarancji nikt nie da. A ja nie mam czasu, siły, ochoty, nerwów, zdrowia itd, żeby się bawić w loterie i zgadywanki, czy ją szlag trafi, czy nie. Wolę wydać więcej i mieć pewność, że karta będzie chodzić stabilnie i bezawaryjnie.
Azazel85, do czego potrzebujesz tej karty?
dokladnie, zrobienie softmoda to nie podkrecanie, a i samo podkrecanie nie ekstremalne mozna swobodnie zrobic bezpiecznie i stabilnie.
dokladnie, zrobienie softmoda to nie podkrecanie, a i samo podkrecanie nie ekstremalne mozna swobodnie zrobic bezpiecznie i stabilnie.
Znowu lekko zboczymy z tematu, ale nie sposób nie skomentować takiego wpisu.
To absolutnie nieprawdziwa teza, że można bezpiecznie przetaktowywać podzespoły komputera, bo jeśli nawet obecnie produkowane procesory mają przez producenta zaniżane wartości nominalne, po to właśnie, by entuzjaści mogli się cieszyć, że wyciskają ze swoich maszyn więcej, niż to wynika z rachunku za sprzęt, to taka tolerancja nie dotyczy wszystkich elementów składowych, a najsłabszym ogniwem bywają tu właśnie pamięci.
Już nie wspomnę nawet, że większość modułów pamięci na naszym rynku to straszliwy badziew, bo pewnie większość rozsądnych ludzi o tym wie, ale dlatego właśnie nie powinny one pracować na wartościach innych, niż przewidział dla nich producent, a i wtedy potrafią być przyczyną niestabilnego działania wielu wymagających aplikacji.
Zatem OC jest tylko dla entuzjastów, dla których ważne są tylko wyniki w benchmarkach, a nie stabilne maszyny do zwyczajnej pracy.
Oczywiście może się zdarzyć, że przekręcę tego GF na Quadro i będzie wszystko git, przez kilka lat nic się nie stanie. Ale na to mi gwarancji nikt nie da. A ja nie mam czasu, siły, ochoty, nerwów, zdrowia itd, żeby się bawić w loterie i zgadywanki, czy ją szlag trafi, czy nie. Wolę wydać więcej i mieć pewność, że karta będzie chodzić stabilnie i bezawaryjnie.
Przykład z mojej roboty - karty quadro FX5500 padły dwie w przeciągu 2 tygodni. Więc z tą stabilnością i bezawaryjnością bym radził uważać. Wszystko się psuje niestety. I na nic się zdadzą zapewnienia producenta o profesjonalnym przeznaczeniu produktu. Poza tym w dzisiejszych czasach producent ma zarobić, niekoniecznie produkując nigdy nie psujące się wyroby. Tak jest wszędzie.
Proszę Ciebie bardzo.
Używanie urządzeń na ustawieniach ponadnormatywnych, grubo ponad wartości przewidziane dla normalnej eksploatacji, generuje nieustanne ryzyko wystąpienia ich awarii.
Skoro więc tak, to warunkiem jakiej takiej pracy tych przetaktowanych urządzeń jest ich górna tolerancja, w której praca przypomina taniec na linie nad przepaścią.
Ja mam wrażenie, ze zajmujesz się sprzedażą lub czymś podobnym. Typowy kit, który ma przekonać "kowalskiego" żeby jednak wydal te parę tysi więcej i miał pewność, że nic się nie stanie. A nawet jeśli coś się stanie, to damy mu nowa kartę (bezawaryjną przecież :) ) BTW "taniec na linie nad przepaścią" mojego gf8800 trwa od 3 lat :) (żeby było śmieszniej z pasywnym chłodzeniem) Co mi jeszcze chcesz wmówić ;> ?
Przykład z mojej roboty - karty quadro FX5500 padły dwie w przeciągu 2 tygodni. Więc z tą stabilnością i bezawaryjnością bym radził uważać. Wszystko się psuje niestety.Zgadza się. Ale wtedy idę z taka zepsutą kartą do producenta i (o ile produkt jest na gwarancji, rzecz jasna) go uprzejmie proszę o wymianę na nową. Z przekręconym GeForcem takiego czegoś nie zrobię, bo w momencie przekręcenia tracę tę gwarancję.
(...)
Ja mam wrażenie, ze zajmujesz się sprzedażą lub czymś podobnym. Typowy kit, który ma przekonać "kowalskiego" żeby jednak wydal te parę tysi więcej i miał pewność, że nic się nie stanie. A nawet jeśli coś się stanie, to damy mu nowa kartę (bezawaryjną przecież :) )
Nie wiem skąd ten wniosek, skoro to co powiedziałem dotyczyło tylko modowania i podkręcania sprzętu, czego jestem absolutnych przeciwnikiem.
Pewnie, że jeśli ktoś dokonuje takiej rzeźby na potrzeby własnej satysfakcji, a nie konkretnej graficznej, czy inżynierskiej roboty, to może sobie trzymać w azocie te arcydzieła zmyślności pokrętnej i podniecać się niezdrowo efektami swojego bezmiernego sprytu, ale to chyba jedyny przypadek, do którego da się przyczepić jakąś logikę, choć mimo wszystko mocno zaburzoną.
W innych przypadkach, kiedy sprzęt potrzebny jest do konkretnej pracy, trzeba by spełniał założenia tej roboty, by paca nie była jakąś katorgą.
Każdemu zatem wedle potrzeb, choć zabrzmiało to z lekka marksistowsko. :D
Majek z tym się zgodzę i tu nie ma o czym dyskutować. Ja bardziej w tym kierunku uderzam, ze producent produkuje to samo g w dwóch rożnych opakowaniach i nieźle na tym zarabia, przy okazji próbując wcisnąć mi kit, ze to droższe g to jest technologia nie z tej ziemi. bullshit ;] Generalnie dziwi mnie tylko jeden fakt - dalczego te profesjonalne karty maja przewaznie taki sam okres gwarancji jak te "nieprofesjonalne" ?
Nie wiem skąd ten wniosek, skoro to co powiedziałem dotyczyło tylko modowania i podkręcania sprzętu, czego jestem absolutnych przeciwnikiem.
Pewnie, że jeśli ktoś dokonuje takiej rzeźby na potrzeby własnej satysfakcji, a nie konkretnej graficznej, czy inżynierskiej roboty, to może sobie trzymać w azocie te arcydzieła zmyślności pokrętnej i podniecać się niezdrowo efektami swojego bezmiernego sprytu, ale to chyba jedyny przypadek, do którego da się przyczepić jakąś logikę, choć mimo wszystko mocno zaburzoną.
W innych przypadkach, kiedy sprzęt potrzebny jest do konkretnej pracy, trzeba by spełniał założenia tej roboty, by paca nie była jakąś katorgą.
No widzisz tak się składa, ze mi sprzęt jest potrzebny do konkretnej pracy i chociaż nie chce mi się przekomarzać z tobą, bo rozmowa przypomina mi rozmowy z kol. Tomem 01 (ciekawe dlaczego ;) ) to mogę ci tylko powiedzieć, ze praca na zmodowanym gf nie jest żadną katorgą. Podsumuję to tak - rozmowa z tobą jest tak rozmowa z księdzem na temat wychowania w rodzinie, której ów nie posiada.
No widzisz tak się składa, ze mi sprzęt jest potrzebny do konkretnej pracy i chociaż nie chce mi się przekomarzać z tobą, bo rozmowa przypomina mi rozmowy z kol. Tomem 01 (ciekawe dlaczego ;) ) to mogę ci tylko powiedzieć, ze praca na zmodowanym gf nie jest żadną katorgą. Podsumuję to tak - rozmowa z tobą jest tak rozmowa z księdzem na temat wychowania w rodzinie, której ów nie posiada.
... a ja do Ciebie piszę teraz z kalkulatora, czy jak, że twierdzisz iż nie mam zielonego pojęcia o czym Ty, WIEKI ZNAWCA mówisz?
Oczywiście, że zmodowany "GF" będzie pracował na sterownikach od Quadro znacznie wydajniej (w niektórych aplikacjach, które się na to nabierają), ale ja tu nie promuje jakiejś partyzantki, tylko mówię o zawodowstwie, które to ma swoje kanony i wymaga zdroworozsądkowego podchodzenia do kwestii zobowiązań, które się podejmuje.
Do wszystkiego potrzeba odpowiedniego narzędzia, chyba, że się jest amatorem, to wtedy można improwizować.
PS.
Nie istnieją żadne związki, między moją osobą, a osobą Kolegi Tom01 i bardzo proszę nie insynuować.
Głos rozsądku nie jest powszechnie lubiany, ale rozsądnych ludzi jest więcej, niż 1 (słownie: jeden), na tym forum. ;)
Dla mnie temat jest wyczerpany. Nie jestem "wielkim znawca" tylko codziennym użytkownikiem takiej właśnie zmodowanej karty - więc opieram sie na własnych doświadczeniach po prostu. Pracujesz w środowisku 3D CAD ?
Współpracowałem przy dużych projektach graficznych, jakieś więc blade pojęcie chyba mam.
Dla przykładu Maya, ma gdzieś wszelkie modowania i pracuje tak samo na "GF" przed i po zmodowaniu.
Nie chce sie z Toba klocic na temat programu Maya (bo go nie znam) ale pierwsze lepsze wygrzebane z netu:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img42.imageshack.us/img42/1331/fx3700.jpg)
Nie chce sie z Toba klocic na temat programu Maya (bo go nie znam) ale pierwsze lepsze wygrzebane z netu: (...)
Zamiast poszukiwać. obejrzyj to, co już Ci podsunął Kolega locos: http://www.techarp.com/showarticle.aspx?artno=539&pgno=6 w tym wątku zresztą, tylko trzeba czytać wszystko, a nie tylko wybrane fragmenty.
A o kłótniach nie ma nawet mowy. :)
No wlasnie, kol. Johanan wreszcie jakies konkrety:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/f/718/comparedy.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img718.imageshack.us/img718/1479/comparedy.jpg)
Teraz widać dlaczego zaciekle bronię opcji modowania - przyrost wydajności w programach typu solid edge czy solid works jest tak ogromny, ze nie ma o czym rozmawiać. Ty faktycznie możesz być przeciwny, skoro operacja modowania nic ci nie daje poza tym, ze pozbywasz się gwarancji. Tylko jeśli mam wydać 5000 na oficjalną kartę quadro albo 250 zl za gf 8600 to wybieram to drugie choćby miała się zepsuć w krótszym czasie. Johanan - poważne i duże projekty tworzone w tego typu programach (3d cad - solid edge i inne) zabierają często kilka/kilkanaście tygodni, wiec jeśli padnie mi karta, to opóźnienie generowane przez nią nie wpływa znacząco na projekt. (często dłużej zajmuje mi uzgodnienie szczegółów projektu z klientem niż siedzenie nad rysunkiem/modelem). Żeby było wszystko jasne - firmy, szczególnie wielkie korporacje maja z góry przyjęte standardy i nikt tam nie będzie się bawił w modowanie, bo i tak koszt sprzętu ostatecznie pokryje klient w cenie produktu.
Ej, dziewczynki, obie jesteście ładne... Nie kłócić mi się tutaj. ;-) Tu zupełnie nie chodzi o to, że modowanie nie daje wzrostu wydajności, bo daje (mniejszy lub większy) i o tym wszyscy wiedzą. Chodzi tylko o to, że można kupić GF8800 za 300 zł lub Quadro FX 3700 za 1500. Mówię o nowych kartach, tak mniej więcej stoją. Wybór zależy od odpowiedzialności, jaką się bierze na siebie. Pytanie do zwolenników modowania kart. Odpowiedzcie mi na jedno podstawowe pytanie. Dlaczego poważne i odpowiedzialne biura projektowe nie składają sobie kompów w w sklepiku za rogiem, tylko kupują Delle Precision za koszmarne naście tysięcy złotych od sztuki, czyli 3 razy tyle, za ile złożyliby sobie sami kompa o porównywalnych parametrach?
Dobra podpowiem. Bo nie mogą sobie pozwolić na przestój. W ŻADNYM wypadku. Jak taki Dell zacznie chociaż wykazywać jakieś odchyłki od normalnego działania, za dwie godziny w biurze stoi drugi taki sam na zamianę. Rozumiecie? Firma, która bierze na siebie poważne zobowiązania na setki tysięcy złotych nie będzie pierniczyć się w modowanie jakiejś głupiej karty graficznej, tylko kupi już taką fabrycznie zmodowaną. Mam wrażenie, że do niektórych to nie dociera. Znowu na swoim przykładzie powiem. Mam jednego kompa, który służy stricte do projektowania. Ten komputer musi być niezawodny. Dlatego w nim siedzi Quadro. Natomiast w pokoju obok stoi drugi komp, bardzo podobny, ale na nim się nie projektuje, tylko służy człowiekowi do ogólnych zastosowań. Czasem też włączy Solida, coś tam porysuje, coś tam pomierzy itd. Ma zwykłego GF8800 i w zupełności mu wystarcza. Chociaż jak chciałem, żeby mi pomógł przy większym projekcie, to karta nie wyrabiała z lekka. I nie wykluczone, że tego GF mu podniosę do FX3700, żeby ludkowi się wygodniej pracowało, jak już będzie coś w tym Solidzie musiał raz na jakiś czas poważniejszego porobić.
Pytanie do zwolenników modowania kart. Odpowiedzcie mi na jedno podstawowe pytanie. Dlaczego poważne i odpowiedzialne biura projektowe nie składają sobie kompów w w sklepiku za rogiem, tylko kupują Delle Precision za koszmarne naście tysięcy złotych od sztuki, czyli 3 razy tyle, za ile złożyliby sobie sami kompa o porównywalnych parametrach?
Napisałem już wcześniej, ale skoro nie przeczytałeś to powtórzę - bo taka maja polityke, standarty i co najważniejsze każdy taki zakup mogą wrzucić w koszty. (czyli im drozszy mis tym....to co, koniaczek ? ;) )
Dobra podpowiem. Bo nie mogą sobie pozwolić na przestój. W ŻADNYM wypadku. Jak taki Dell zacznie chociaż wykazywać jakieś odchyłki od normalnego działania, za dwie godziny w biurze stoi drugi taki sam na zamianę.To jest teoria. W praktyce wygląda to tak, ze czekam od 2 tygodni na dostęp do sieciowego dysku, wysłałem dwa tickety (opiekę IT zapewnia HP CENTER) i do dzisiaj nic się nie dzieje. Nie wiem czy chce upubliczniać nazwę firmy, powiem tak - jedna z globalnych potęg z branży automatyki przemysłowej. Procedury na każdym kroku zamiast ułatwiać i przyspieszać wręcz wszystko opóźniają.
Rozumiecie? Firma, która bierze na siebie poważne zobowiązania na setki tysięcy złotych nie będzie pierniczyć się w modowanie jakiejś głupiej karty graficznej, tylko kupi już taką fabrycznie zmodowaną. Mam wrażenie, że do niektórych to nie docieraRozumiemy ;) Poważna firma ma poważne pieniądze i dlatego się nie pierniczy. A tak naprawdę to płaci za ta obsługę serwisowa właśnie. Bo przecież nie da się ukryć ze te wszystkie markowe delle i inne psuja się z taką samą częstotliwością jak głupie i tanie składaki.
EOT
Milego weekendu wszystkim życzę !
Azazel85
06-08-2011, 15:02
Do czego Ci ta karta, jakie aplikacje ma wspierać?
Azazel85, do czego potrzebujesz tej karty?
Chodzi o to że to karta nie dla mnie :)
Gdybym ja czegoś takiego potrzebował, wiedziałbym o tym i pewnie nie musiał pytać:)A już na pewno nie mówił że czy 7 tysięcy czy 10 tysięcy to nie ma różnicy :)
Znajomy, ma znajomego który jest lekarzem. :)
I tamten lekarz, cytuję, "będzie głównie archiwizował i edytował zdjęcia medyczne, i zapisy wideo np z operacji (też edytował i archiwizował)". Tyle wiemy. Po weekendzie może uda mi sie dowiedzieć w jakich programach pracuje, jakiej wielkości i jakości są to materiały (gość jest w Malezji na jakiejś konferencji, cieżko się z nim skontaktować:)).
Wiemy że chce grafikę możliwie wydajną, cenowo żeby nie przekroczyła za bardzo kosztów podróży w kosmos :) (czyli powiedzmy karta za 10 tysięcy może być, taka za 30-40 już trochę mniej chętnie).
Także pieniądze nie stanowią problemu - jest osobą którą jak byśmy uświadomili że podrasowując kartę za 300zł można osiągnąć wydajność karty za 1500zł, popukałby się w czoło :)
Jest użytkownikiem, nie znawcą - dlatego poprosił swojego znajomego o pomoc. Ten zapytał mnie.
Uparł się że chce mocną (możliwie najmocniejszą) grafikę - dlatego zastanawiam się tylko, czy jest sens polecać mu takiego Quadro za ~7 tysięcy zł, czy uświadomić go że nie zobaczy ŻADNEJ różnicy kupując coś "cywilnego", GTX590 czy 6990 za jedną-trzecią cenę Quadro.
tak, dowiedz sie najpierw jakiego softu uzywa, bedzie latwiej cos dobrac
Uparł się że chce mocną (możliwie najmocniejszą) grafikę - dlatego zastanawiam się tylko, czy jest sens polecać mu takiego Quadro za ~7 tysięcy zł, czy uświadomić go że nie zobaczy ŻADNEJ różnicy kupując coś "cywilnego", GTX590 czy 6990 za jedną-trzecią cenę Quadro.To już teraz mogę powiedzieć, że nie zobaczy ŻADNEJ różnicy. Dylemat GeForce/Quadro dotyczy tylko i wyłącznie obróbki grafiki 3D.
"będzie głównie archiwizował i edytował zdjęcia medyczne, i zapisy wideo np z operacji (też edytował i archiwizował)". Tyle wiemy. Po weekendzie może uda mi sie dowiedzieć w jakich programach pracuje, jakiej wielkości i jakości są to materiały
Nie będzie potrzebował więcej (karta graficzna), niż fotograf ślubny do obróbki. Po co mu karta za 10 tysi do archiwizowania fotek rentgenowskich i fotek zrobionych cyfrówką w czasie zabiegów lub operacji, a nawet filmów. Co on ma zamiar tam edytować? Z doświadczenie wiem, że takie zdjęcia co najwyżej się zmniejsza, że by wrzucić do prezentacji lub kadruje.
A jak zapytasz się jakich programów będzie używał, to na bank zapyta, który byłby najlepszy.:wink:
Kol. Azazel85, to w ogóle nie ten kierunek sprzętowy, jeśli chodzi o przetwarzanie video.
Tu masz stosowne linki:
http://www.matrox.com/video/en/products/pc/mxo2_family/mxo2_le/
http://www.wamm.pl/matrox-mxo2-p-165.html
No i razem z oprogramowaniem, to już będzie solidny kawał pieniądza do wydania.
Azazel85
06-08-2011, 19:31
Nie pytajcie mnie proszę po co mu to :)
Wiem że mówił że chce mieć coś jak najmocniejszego i tyle.
Może ma dotację unijną, której jak nie wyda w całości to zwrócić będzie musiał, więc przepłaceniem się nie martwi...nie wiem :)
Ok, postaram się ustalić co się da.
A ten Matrox, co on dokładniej daje? Poza "zamień swoje VHS w DVD"? :)
To profesjonalne urządzenie do przechwytywania i obróbki video, które w zestawieniu z oprogramowaniem Adobe Premiere Pro stwarza wręcz nieograniczone możliwości żonglerki strumieniem video i audio, jak również dowolnego montażu tego materiału, również przygotowywaniu nośników optycznych.
http://www.graficzne.pl/index.php?p1735,adobe-premiere-pro-cs5-5-eng-win-mac-lic
Jeśli facet podchodzi poważnie do tematu, to ten zestaw jest dla niego.
PS.
A, przypomnę jeszcze, że Matrox, to najsolidniejszy producent urządzeń do przetwarzania obrazu i w dodatku kanadyjski, a nie rodem z PRC.
Tak całkowicie poza konkursem zapytam: edytować zdjęcia rentgenowskie??? Po co i w jakim celu? Zdjęcie RTG to wynik badania i tutaj raczej odpada ingerencja. Mam to samo tylko w przemyśle - zdjęcie jest dowodem.
możne do obróbki CT? czyli składanie poszczególnych klatek do kupy ...
Toki, rozwiniesz nieco wątek? Defektoskopia?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.