PDA

Zobacz pełną wersję : Składanie fotoksiążki



volvo
31-07-2011, 20:47
w czym składacie fotoksiążki? Wiem, że nie którzy używają PS a inni dedykowanych programów. W czym pracuje Wam się najlepiej?

2pompony
31-07-2011, 21:00
Mnie najwygodniej w Indesignie.

stig
03-08-2011, 00:49
Mnie najwygodniej w Indesignie.się podczepie... ;)

fidykg
04-08-2011, 13:58
Ja korzystam z usług blur.com i ich aplikacji. Jak dla mnie jest OK. Robiłem też w indesign na potrzeby fotoksiążki drukowanej w blurb.com.
Grzegorz

Redskull
04-08-2011, 14:01
Fotosklep....

Mok
05-08-2011, 15:36
A jakaś w miarę rozsądna alternatywa dla InDesign (to jest straszny kombajn)? Do samodzielnego wydruku na drukarce Epson?

Przemek Paśnik
05-08-2011, 15:39
A jakaś w miarę rozsądna alternatywa dla InDesign (to jest straszny kombajn)? Do samodzielnego wydruku na drukarce Epson?

chcesz drukować rozkładówki fotoksiążki na Epsonie?

2pompony
05-08-2011, 16:12
A jakaś w miarę rozsądna alternatywa dla InDesign (to jest straszny kombajn)? Do samodzielnego wydruku na drukarce Epson?

Jeśłi wiesz, co konkretnie chcesz zrobić, możesz to zrobić prawie w każdym rozsądnie zaawansowanym programie graficznym; tylko że w jednym się narobisz, a w innym mniej.

Przypuśćmy, że chcesz najzwyklej ponumerować strony, w dodatku zmieniła się koncepcja, i teraz to co jest na 20tej stronie ma być na 10tej. Albo masz program, który zrobi to za Ciebie (przenumeruje wszystkie strony w nowym porządku), albo będziesz musiał zrobić to ręcznie. Da się i tak i tak, tylko w programie, który robi to za Ciebie, nie musisz o tym pamiętać, tylko przesuwasz strony jak wygodniej. Jeśli program nie oferuje automatu w tym względzie, musisz sam dopilnować, a pomylić się jest łatwo, wierz mi.

Takich prostych spraw, od których zależy ostateczny wygląd książki jest kilkaset, i dają się zrobić w zasadzie wszystkim, problem w tym, czy da się to zrobić prosto, łatwo i bezboleśnie - czy o wszystkim musisz pamiętać, nie pomylić się robiąc wszystko ręcznie i czy na końcu nie okaże się, że czegoś nei dopatrzyłeś i zrobiłeś jakąś głupotę, przez co teraz rzecz wygląda albo śmiesznie, albo niechlujnie.

Reasumując - weź coś darmowego, co wygooglujesz na poczekaniu i zobacz, jak Ci idzie. Może masz tak prosty projekt, że żaden bardziej skomplikowany program nie będzie Ci potrzebny. Pamiętaj też, że czasem najprostsze środki bywają najlepsze w odbiorze.

stig
06-08-2011, 00:28
A jakaś w miarę rozsądna alternatywa dla InDesign (to jest straszny kombajn)?Okreslenie "kombajn", stosuje sie do programow, ktore robia wiele roznych rzeczy. Np. taki Nero (nowe wersje), kiedys to byl program po prostu do wypalania plyt, a teraz... W przypadku InDesigna, takie okreslenie to kompletne naduzycie. W nim nie obrabia sie zdjec, nie wypala plyt, nie montuje filmow, nie odtwarza muzyki, etc. To program tylko do skladu publikacji. Fakt, ze zaawansowany i na potrzeby przygotowania fotoksiazki (przynajmniej sporadycznie) nieco zbyt drogi. Niemniej jednak, jesli sie go juz posiada do pracy nad innymi projektami, to wrecz naturalnie siega sie po niego i przy takich jak tytulowy. Warto sie nim rowniez zainteresowac, jesli np. planuje sie kazde zlecenie slubno-weselne, konczyc wlasnie fotoksiazka, a nie standardowym albumem. Jesli bedzie wykorzystywany kilkanascie razy w roku, to taka inwestycja, IMHO, moze sie oplacic.

Władca Pixeli
06-08-2011, 02:45
Okreslenie "kombajn", stosuje sie do programow, ktore robia wiele roznych rzeczy.
Ale jak porównasz do np. Ventury, która mieściła się na kilku dyskietkach to nowe programy można nazywać kombajnami. :mrgreen:

stig
06-08-2011, 12:17
Ale jak porównasz do np. Ventury, która mieściła się na kilku dyskietkach to nowe programy można nazywać kombajnami. :mrgreen:Ventura byla mocno specjalizowanym programem. Glownie przeznaczona do skladu ksiazek i innych, dlugich (obszernych) publikacji do druku. Obszernosc programow (ich zestawow instalacyjnych, czy tez wagi plikow po instalacji) nie do konca jest wprostpropocjonalna do ich mozliwosci czy mnogosci opcji. Oczywiscie, ze taki InDesign jest bardziej rozbudowany niz Ventura, ale na pewno nie az znowu tak, jakby sugerowala objetosc plikow, ktore znajda sie w komputerze po instalacji (w stosunku do tych kilku dyskietek starej Ventury). "Kombajn" jest wiec uzywane raczej w stosunku do programow, ktore umozliwiaja przeprowadzanie wielu dzialan z roznych dziedzin, a nie jednej ogolnej, do ktorej faktycznie sa przeznaczone -- obojetnie jak sprawne by nie byly. InDesign bylby kombajnem, gdyby wbudowac w niego pelne mozliwosci Photoshopa, Illustratora, Flasha, Acrobata i Audition (ze o After Effects nie wspomne). Wtedy bylby faktycznie kombajnem do publikacji. Tym czasem sluzy do skladu klockow, ktore trzeba przygotowac i tak w zewnetrznych programach. Obrobic zdjec sie nie da, mozliwosci ilustracyjne (grafika wektorowa) co najwyzej dla masochistow, Flasha nie da sie edytowac, muzyki juz tym bardziej, PDFa nie wyedytuje... Czyli po prostu normalny program do dzialan w zakresie jednej, okreslonej dziedziny.

EOT, bo juz bardzo jestesmy poza tematem, i zaraz ktos znowu mi zarzuci, ze sie czepiam slowka. ;)

Mok
06-08-2011, 17:27
OK. InDesigne nie jest Kombajnem. Jest dajmy na to... Traktorem. A ja jako zapalony działkowiec entuzjasta potrzebuje tylko dobrej łopaty i grabi. :)

stig
06-08-2011, 17:48
OK. InDesigne nie jest Kombajnem. Jest dajmy na to... Traktorem. A ja jako zapalony działkowiec entuzjasta potrzebuje tylko dobrej łopaty i grabi. :)To zrob w czymkolwiek, co pozwala przesuwac zaimportowane bitmapy i umozliwia pozniejszy eksport do PDF. Masz chociazby darmowego Scribusa.

aro272
08-08-2011, 20:10
w czym składacie fotoksiążki? Wiem, że nie którzy używają PS a inni dedykowanych programów. W czym pracuje Wam się najlepiej?

Często wysyłam gotowy projekt do punktu Lab-net w Słupsku, na ich stronie można pobrać darmowy program do składania fotoksiążki. Za pierwszym razem żle ustawiłem kontrast i niektóre zdjęcia miałem za mało kontrastowe, porównałem wydruk z fotką na ekranie monitora, wprowadziłem zmiany i następna fotoksiązka była już ok. Kłopot jest tylko jeden musisz wydrukować u nich.
Program jest intuicyjny, posiada kilkanascie gotowych projektów do opanowania w kilka minut. Zresztą zobacz na ich stronie http://www.lab-net.pl/FotoKsiazka.php

jchyra
08-08-2011, 20:51
Identycznie jak klasyczne - fotoksiążki składam wyłącznie w InDesign. Lubię nowe wyzwania, nowe programy, nowe urządzenia, bo ucząc się ich zmuszam leniwą mózgownicę do ćwiczeń... a jednak nie spotkałem dobrze uproszczonej wersji Indyka.

Drugą kwestią jest to, że duża część fotoksiążek jakie wykonuję, wcześniej czy później trafi do druku klasycznego. Są to egzemplarze pokazowe albumów. Pliki nadają się jednocześnie i na fotoksiażkę i do wysłania do drukarni. A od czasu gdy znalazłem firmę, która drukuje fotoksiążki z pedeefa - praca nabrała przyjemniej lekkości.

Dodatkowo roztrzaskaliśmy ostatnio jak wydrukować fotoksiążkę szytą ze składek, czyli identycznie jak albumy w dużych nakładach, które tak ładnie na płasko rozkładają kartki.

2pompony
08-08-2011, 20:55
Dodatkowo roztrzaskaliśmy ostatnio jak wydrukować fotoksiążkę szytą ze składek, czyli identycznie jak albumy w dużych nakładach, które tak ładnie na płasko rozkładają kartki.

Dawaj! Dawaj z tą wiadomością!!! Drogo? Gdzie?

jchyra
08-08-2011, 21:56
Trzeba zrobić impozycje na składki po 16 stron. Wydrukować na takiej cyfrze, która pomieści format rozkładówki. Zszyć klasycznym "ściegiem" i dokleić miękką lub twardą oprawę. A szczegółowe informacje mogę podać na e-maila (http://chyra.pl). Usługa (jak na razie) jest dostępna tylko przy łącznym zleceniu na projekt graficzny i wydruk książki.

Szkoda mi puszczać ją w świat bo znalezienie, przetestowanie i zgranie cyfry oraz introligatorni nie było łatwe. Za to książka może mieć i kilka centymetrów grubości. Oczywiście jakość z najwyższej półki. Fotoskiążka jest trudna do odróżnienia od zwykłej książki. I jak widzę doskonale sprawdza się jako egzemplarz prezentacyjny w wydawnictwach i przed sponsorami.

Zresztą, już od dawna trudno jest wydać coś autorskiego bez gotowego w 100% (układ, typografia, tekst, fotografie) egzemplarza pokazowego. A i coraz więcej osób chce mieć pamiątkę w formie "jakby prawdziwej książki z podróży". Nie widzę natomiast zainteresowania w świecie ślubów, gdzie królują raczej oprawy sztywnych kart w skórzanych okładkach.

2pompony
09-08-2011, 10:33
Eee, ten tego... Jak się robi takie książki, to ja wiem, bo robię - znaczy składam i zlecam druk offsetowy (poza robieniem impozycji, bo to sobie drukarnia robi sama).

Myślałem, że masz miejsce i drukarnię cyfrową, co robi szycie, twardą oprawę i inne frykasy w jednym egzemplarzu. Ale dzięki za wiadomość.

jchyra
09-08-2011, 13:18
Myślałem, że masz miejsce i drukarnię cyfrową, co robi szycie, twardą oprawę i inne frykasy w jednym egzemplarzu. Ale dzięki za wiadomość.

:-) No mam, właśnie w jednym egzemplarzu, wszystkie te frykasy. Ale sam jestem od kilu miesięcy zadziwiony, że to taka trudność, więc nie dzielę się zbytnio tą wiedzą - za to wykonuję takie książki od A do Z.