Zobacz pełną wersję : Naprawa starych szkieł - gdziekolwiek, byle dobrze
2pompony
30-07-2011, 13:29
Witam -
Sąsiedni wątek, poświęcony naprawie starych szkieł w okolicach Przasnysza natchnął mnie do zadania pytania, czy w ogóle znacie jakichś mistrzów starego fachu, którzy zajmują się starymi szkłami i potrafią naprawić, a nie popsuć bardziej?
Mam parę szkieł z lat '50, '60 i '70, kiedy jeszcze obiektywy robione były wyłącznie ze szkła i metalu - w których są jakieś drobne wady: na ogół zaoliwione lub zacięte przysłony. Znacie kogoś, kto czymś takim się zajmuje?
robin102
30-07-2011, 13:38
Pan Jerzy Filipowicz naprawia rożne takie wynalazki z lat minionych i sprzęt współczesny
Czarna Białostocka. Tel do Niego bo wcześniej warto zadzwonić to: 85 710 30 27 lub 601-388-442
2pompony
30-07-2011, 13:47
Dzięki serdeczne, zadzwonię i zasięgnę języka!
Jeżeli nie ma wady układu optycznego, tylko mechanika, to w Warszawie Bykowski i Bieniek.
W Bydgoszczy też pomożemy jakby co.:)
W Bydgoszczy też pomożemy jakby co.:)
Byle nie serwis FOTOMAR ;)
2pompony
30-07-2011, 16:20
Serwis na Czapskich trochę mnie ostudził w zapale. Nie dam słowa powiedzieć, że jak już się zabiorą to źle robią czy coś, bo robią świetnie - ale albo byłem w złym momencie, albo mieli za dużo roboty, bo kręcili nosami, że roboty z tym dużo, policzyć nie ma za co, skomplikowane to, dłubanina, i w ogóle... Może też z drugiej strony nie naciskałem za bardzo...
Słyszałem za to - tylko nie wiem gdzie i od kogo już nie pomnę - że w Krakowie jest gość, co stare zabawki pielęgnuje i wyprowadza na prostą. Popytywałem tu i ówdzie, ale są sprzeczne sygnały.
Dobrze, że Robin podał gdzie, co i numerek. Zadzwonię, spytam, opiszę i już będę mniej więcej wiedzieć na czym stoję. Z rozmowy można się wiele dowiedzieć, prawdę mówiąc. :)
Właśnie tak podejrzewałem, że coś jest nie tak, bo gdzieżbyś nie znał tego serwisu ;)
Byle nie serwis FOTOMAR ;)
Nie. nie :)
a w szczecinie.... lub okolicach
j_szczygiel
30-07-2011, 20:45
Bombelku, Kadeje odradzam z calego serca - dwa lata temu chcieli mi wcisnac 60micro, w ktorym podczas naprawy uszkodzony zostal AF ;) Woldemorth wspomnial o Adamie Bienku z Warszawy - swego czasu rowniez polecano mi jego serwis, ktory miescil sie w Alejach Jerozolimskich. Kiedys skorzystalem z ich uslug i jesli przez te kilka lat nie zeszli na taka same sciezke jak Kadeja, moze warto tam sprawdzic. Numer, ktory od kilku lat mam zapisany w telefonie 22 629 9959.
2pompony
30-07-2011, 20:58
Dzięki serdeczne! Zbieram takie informacje jak skarby, bo niebawem już nie będzie fachmanów wiedzących nie tylko co i jak, ale rzetelnych dawną rzetelnością mistrza cechu...
j_szczygiel
30-07-2011, 21:43
Spoko ;) Ew. mozesz sprawdzic Fixation w Londynie, jesli jest to kilka szkiel aby wysylka byla oplacalna - wielu dobrych technikow z Krakowa (i nie tylko) swego czasu znalazlo prace wlasnie tam :)
Nie jest tak słodko, ja z kilkoma starymi rzeczami (analogi i dalmierze) objechałem wszystkich w Wawie i nikt nie chciał naprawić bez wchodzenia nawet w temat ceny. Zależy co masz do naprawy. Bieniek także od kilku rzeczy się odpisał. Musisz próbować
2pompony
31-07-2011, 01:15
Mam auto-Takumara z 58 z zaoliwionymi listkami przysłony, Super Takumara gdzieś z połowy 60tych z tym samym, przepięknego ISCO Gottingena z 56 z początkiem zacinania się semi automatycznej przysłony i rzadką Mirandę z całkiem zaciętą przysłoną. Z resztą sobie jakoś poradziłem, ale te co wymieniłem to rarytasy i nie chcę sam dłubać. Zresztą ja mam raczej dwie lewe ręce do dłubania na ogół...
Można próbować z perełkami u Giecyngera w Wawie. Trzeba do niego dzwonić, to już mocno starszy pan, który ma swoje chcenia. Jak zechce to zrobi, ale za to zrobić umie.
2pompony
31-07-2011, 13:07
Już się bałem, że go nie znajdę, ale nawet szybko poszło. Dziękuję za te namiary - zadzwonię do niego w tygodniu. Na całe szczęście ani mi się nei spieszy, ani nie mam jakiegoś strasznego parcia, więc i mogę odczekać, i rozumiem chimery i chcenia.
sztefanek
01-08-2011, 14:46
Byle nie serwis FOTOMAR ;)
To brzmi trochę jak FOTOMARA ;)
Niegdyś zreperował mi całkiem fajnie (olej na przysłonie i między soczewkami) forumowy kolega MarcinG. Tylko nie wiem czy on dłubie się w nienikonach.
zapytaj tutaj
http://www.pkt.pl/s/krakow/2243180/gawlik_jerzy_fotoserwis.html
nie wiem czy tego typu usługi gość robi, natomiast jak już robi to porządnie, albo inaczej od ostatnich 16 lat jak tam zanoszę różne "przypadki" nie miałem na co narzekać
2pompony
01-08-2011, 19:34
O matko! Nie znałem go, a są to w sumie moje rodzinne strony! Dzięki look! A w sumie to prawdę mówiąc dziękuję wszystkim! :)
nie ma sprawy :), jak jeszcze pracowałem w zakładzie foto przy rynku, to mieliśmy dwa miejsca gdzie nosiliśmy zepsute aparaty klientów, Czapskich i właśnie Grabowskiego. Z tych dwóch miejsc zdecydowanie woleliśmy ten serwis na Grabowskiego. Potem jak już własny sprzęt zaczął się psuć też zawsze go zanosiłem na Grabowskiego i było ok (nie było tego jakieś wielkie ilości, ale do tej pory tam serwisuję sprzęt i nie narzekam, szczerze mówiąc nawet nikony na gwarancji wolałem na czyszczenie matrycy zanieść tam niż słać do wawki)
2pompony
01-08-2011, 20:31
Ja pierniczę! Mieszkałem na Kremerowskiej przez dwadzieścia parę lat (czyli jakieś 200 metrów dalej) i pierwsze słyszę! Ten Kraków, to potrafi zadziwić, czyż nie? :)
hahaha...no jeśli na Kremerowskiej...to faktycznie niezłe jaja, że nie wiedziałeś o tym gościu na Grabowskiego. Bo on tam jest hmmm...przynajmniej 20 lat. Zresztą całkiem fajny facet do pogadania, z tym że moje wrażenia są takie, że gość ma ogromną wiedzę, ale zero ciśnienia na marketing czy robienie kasy. Ja tylko mam nadzieję, że będzie Ci potrafił pomóc, no ale to już się pewnie dowiesz na miejscu :)
2pompony
01-08-2011, 21:00
Heh, może dlatego, że przez te wszystkie lata, kiedy fotografowałem analogiem - nie potrzebowałem serwisu, bo wszystko mi działało; a jak kupiłem cyfrę, to się z tego forum dowiedziałem o Czapskich i polazłem tam wyłącznie z gruntownym czyszczeniem matrycy. Szczęśliwie do tego, czego używam na codzień do robienia zdjęć (wyłączywszy moje kolekcjonerskie zapędy) dalej nie wiem co to serwis - i niech już tak zastanie.
Ale tak czy owak lekki wstyd mną targa.
Ja pierwszy raz doceniłem gościa gdzieś w 1996 roku, jak moja minolta 9xi osiągnęła niespodziewanie glebę na jakiejś imprezie, a potem wszystko zaczęło w niej wysiadać powoli. Serwis minolty nie chciał ze mną wtedy gadać za mniej niż 500 zeta (co było kasą na "dzień dobry" za diagnozę usterek i jakieś drobiazgi w sensie naprawy nie działającego przycisku od pomiaru punktowego). A gość na Grabowskiego dość, że wziął z tego co pamiętam ciut mniej niż 400 zeta, to jeszcze naprawił wszystko co wtedy padło. Potem po kolei trafiały do niego 700si oraz 800 si też po "pechowych" imprezach i za każdym razem dostawałem w uczciwych pieniądzach działający sprzęt...no i jakoś do tej pory mi została wiara, że tam jest ok. Zresztą ani razu nie miałem jakichkolwiek problemów, chociaż od czasu przejścia na cyfry właściwie serwis się ogranicza do czyszczenia matryc czy optyki (razem z analogiem opuścił mnie pech :) ). Aaaa byłbym zapomniał, w jednym analogowym nikonie zmieniał mi migawkę i też było wszystko ok, może przez te wszystkie przygody patrzę teraz trochę bezkrytycznie, niemniej jednak skoro masz blisko to co szkodzi spróbować.
Polecam p. Bykowskiego (Czerniakowska, Warszawa). Fachowiec znakomity, ceny bardzo przystępne. Zajął się ruiną mojego CZ 300/4. Zaolejone przysłony to dla niego będzie pestka.
miron19j
02-08-2011, 21:03
Można próbować z perełkami u Giecyngera w Wawie. Trzeba do niego dzwonić, to już mocno starszy pan, który ma swoje chcenia. Jak zechce to zrobi, ale za to zrobić umie.
mnie z Graflexem pomógł pan na Tamce. Tylko to już starszy pan i niecodziennie jest w punkcie. Podobno pracuje też na Grzybowskiej
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.