PDA

Zobacz pełną wersję : Z czym się boryka fotograf uliczny w Londynie



biegly
28-07-2011, 12:26
Ciekawy film który zapewne nie odbiega dużo od naszej codzienności ;)
Sześciu fotografów rusza w miasto :)

http://youtu.be/FJH9F7Hcluo

Absurdy naszego życia

dzejms
28-07-2011, 12:35
Ciekawy film który zapewne nie odbiega dużo od naszej codzienności ;)
Sześciu fotografów rusza w miasto :)

http://www.youtube.com/watch?v=FJH9F7Hcluo&feature=player_embedded#at=949

Absurdy naszego życia

Popraw linka, bo leci od razu na koniec filmu. ;-)

Rafał_Sz
28-07-2011, 13:47
Dziwne, w Londynie fotografowałem z kilkadziesiąt razy i nigdy nie było żadnego problemu. I bynajmniej nie robiłem tego kompaktem z ukrycia. :)

2pompony
28-07-2011, 13:53
Burzy się we mnie krew, jak widzę tych wszystkich cieciów, tylko już ładniej ubranych i z dopiskiem 'security'. Cieć zawsze będzie cieciowy, nawet jak go naucząużywać grzeczniejszych zwrotów i ubiorą w 'krawatke'; cieć musi wyjść i pokazać, że na swoim kawałku trotuaru rządzi on.

maki
28-07-2011, 13:58
Każdy ma jakieś tam racje, Breivik wiózł sprzęt na wyspę bo mu było wolno, a jakże. Szkoda że go jakiś "cieć" nie spytał po co to...Ale zaraz by była awantura jakim prawem...

freefly
28-07-2011, 14:07
Burzy się we mnie krew, jak widzę tych wszystkich cieciów, tylko już ładniej ubranych i z dopiskiem 'security'. Cieć zawsze będzie cieciowy, nawet jak go naucząużywać grzeczniejszych zwrotów i ubiorą w 'krawatke'; cieć musi wyjść i pokazać, że na swoim kawałku trotuaru rządzi on.


Gdyby chciał, żeby na moim kawałku trotuaru każdy robił co mu się podoba, to bym ciecia nie zatrudniał.;)

Greg77
28-07-2011, 14:11
Burzy się we mnie krew, jak widzę tych wszystkich cieciów, tylko już ładniej ubranych i z dopiskiem 'security'. Cieć zawsze będzie cieciowy, nawet jak go naucząużywać grzeczniejszych zwrotów i ubiorą w 'krawatke'; cieć musi wyjść i pokazać, że na swoim kawałku trotuaru rządzi on.

Opanuj sie, obrazasz ludzi ktorzy wykonuja swoja prace......

2pompony
28-07-2011, 14:16
Jak ja kocham, takie odpowiedzi! Bo bezpieczeństwo, bo bomberzy, bo to dla mojego dobra, bo służby chcą dla mnie lepiej, bo cieć pracuje dla mojego dobra...

Nie mam duszy niewolnika, mentalnego też nie. Breivik mógł nosić na ulicy karabin maszynowy, bo miał na niego zgodę i posiadał go legalnie! I gdyby go tysiąc cieci spytało, to mógłby odpowiedzieć, że tak mu się podoba i nic im do tego.

Mnie idzei o to, żeby każdy robił to do czego ma prawo. Skoro ochrona ma prawo mnie legitymować, fotografować i spisywać - niechże to robi. Niech ochroniarz za mną postępuje i patrzy co robię - jeśli ma do tego prawo, ja mu nie bronię. Niech mnie służby prześwietlą i niech się spytają w ambasadzie, w Interpolu albo nawet u papieża - kto ja jestem i jakie mam zamiary.

Bo wmawianie ludziom, że zakaz fotografowania służy temu, żeby breivików szybciej łapali jest kretyński.

maki
28-07-2011, 14:20
Zbastuj Kolego, chodzi o Twój stosunek do innych ludzi.

2pompony
28-07-2011, 14:25
Jeśli chodzi o mój stosunek do cieci, prawie zawsze był negatywny. A jeśli idzie o uwagi, że zakaz fotografowania pomoże łapać zbrodniarzy - to mój stosunek jest jeszcze gorszy. Sorry, głupota mnie zawsze denerwowała.

maki
28-07-2011, 14:29
to nie bastuj...

freefly
28-07-2011, 14:31
Bo wmawianie ludziom, że zakaz fotografowania służy temu, żeby breivików szybciej łapali jest kretyński.

Nie chodzi o sam zakaz fotografowania jako taki.
Natręctwo fotografujących przechodzi wszelkie granice.

2pompony
28-07-2011, 14:38
Freefly - to rozumiem. Natręctwo, zaleganie na chodnikach pokotem, zastawianie przejść. Rozumiem, że wtedy powinien wyjść mądry cieć i tubalnym głosem, getsami oraz uśmiechem rozładować korek. Widziałem to w city w LA; wyszedł gość (czarny, spory), wrzasnął dla zwrócenia uwagi, a następnie miło i sympatycznie pousuwał fotografów ze ścieżki, ktróa miała być wolna. Pogroził żartobliwie palcem i poszedł.

Jak był efekt? Teren został czysty, tam, gdzie miał być czysty.

Ale Ty chyba nie oglądałeś tego filmu! Gdzie tam masz natręctwo? Jeden fotograf i jedna panna filmująca z odległości 5 metrów? POza tym ani jeden cieć nie mówił, żeby zrobić przejście, żeby nie tarasować, żeby się zachowywać kuluralnie i po ludzku. Przeciwnie - każdy wylatywał od razu z zakazem; czemu? Bo tak! Bo tak każe firma!

silver56
28-07-2011, 14:39
Nie chodzi o sam zakaz fotografowania jako taki.
Natręctwo fotografujących przechodzi wszelkie granice.

Ci na filmie, to natrętni akurat nie byli.

2pompony
28-07-2011, 14:44
Właśnie to mówię! Żadnego nachalnego zachowania, żadnego natręctwa, żadnego włażenia z kopytami... Goście spokojnie stali i robili sobie zdjęcia - na co wychodził cieć i mówił, że tu nie wolno, bo tak każe jego firma.

A co mnie do cholery obchodzi, co każe jego firma?! Jego firma, to jeszcze nie jest - mam nadzieję - obowiązujące prawo, choć globalizacja może i do tego kiedyś doprowadzi...

pil74
28-07-2011, 14:49
Czasami tak bywa jak człowiek na co dzień chodzący w drechach ubierze gajer to zaraz czuje się ważny i ma misję do wykonania.

freefly
28-07-2011, 14:56
Ale Ty chyba nie oglądałeś tego filmu! Gdzie tam masz natręctwo? Jeden fotograf i jedna panna filmująca z odległości 5 metrów? POza tym ani jeden cieć nie mówił, żeby zrobić przejście, żeby nie tarasować, żeby się zachowywać kuluralnie i po ludzku. Przeciwnie - każdy wylatywał od razu z zakazem; czemu? Bo tak! Bo tak każe firma!

Jeśli tak każe firma, to co chcesz od tych "cieci". Zostali poinstruowani przez swoich przełożonych, więc wykonują swoja pracę.
Jeśli fotograf wie, że zaraz ktoś przyjdzie go pogonić, a mimo tego "przyłazi" i robi zdjęcia, to jak to nazwać.

silver56
28-07-2011, 14:57
Jeśli tak każe firma, to co chcesz od tych "cieci". Zostali poinstruowani przez swoich przełożonych, więc wykonują swoja pracę.
Jeśli fotograf wie, że zaraz ktoś przyjdzie go pogonić, a mimo tego "przyłazi" i robi zdjęcia, to jak to nazwać.

Problem w tym, że ten ktoś nie ma prawa go pogonić.

2pompony
28-07-2011, 15:02
Jeśli tak każe firma, to co chcesz od tych "cieci". Zostali poinstruowani przez swoich przełożonych, więc wykonują swoja pracę.
Jeśli fotograf wie, że zaraz ktoś przyjdzie go pogonić, a mimo tego "przyłazi" i robi zdjęcia, to jak to nazwać.


A gdyby ciecia poinstruowali, żeby fotografa popędził na kopach, też byś powiedział, że dobrze? że winien fotograf, bo oberwał?

I co, przesadzam? W Katowicach wygrał sprawę w sądzie niepełnosprawny koleżka, którego ochroniarz wykopał z McDonaldsa, bo się 'firmie' (właścicielowi) nie podobał.

Jak sądzisz, rację miała i firma i cieć?

freefly
28-07-2011, 15:02
Problem w tym, że ten ktoś nie ma prawa go pogonić.

Od tego, czy ktoś robi prawnie, czy bezprawnie jest sąd, nie obywatel. Więc jak silniejszy Cię pogoni, to wiesz, gdzie możesz składać zażalenia.;)

pil74
28-07-2011, 15:06
Od tego, czy ktoś robi prawnie, czy bezprawnie jest sąd, nie obywatel. Więc jak silniejszy Cię pogoni, to wiesz, gdzie możesz składać zażalenia.;)
Żartujesz, prawda?

freefly
28-07-2011, 15:06
Żartujesz, prawda?

Nie żartuję. Od rozstrzygania, czy to Ty masz rację w sporze, czy ja, jest właściwy sąd.

silver56
28-07-2011, 15:07
Od tego, czy ktoś robi prawnie, czy bezprawnie jest sąd, nie obywatel. Więc jak silniejszy Cię pogoni, to wiesz, gdzie możesz składać zażalenia.;)

A widziałeś reakcję policji?

2pompony
28-07-2011, 15:10
Freefly, a jak dostajesz wieczorkiem w mordę (wybacz, tak się mówi) od gościa, też wołasz sądu? Dziwnie, bo w takim razie robisz inaczej niż wszyscy, których znam.

Sąd nie jest od orzekania kto co robi, tylko od rozstrzygania konkretnych sporów. A jeśli uważasz, że prawnicy (zwłąszcza korporacji) zawsze postępują sprawiedliwie, nie mataczą, nie stosują tricków i zawsze są bezstronni oraz brońboże nie po stronie zatrudniającego - to wybacz, troszkę się na Tobie zawiodłem.

freefly
28-07-2011, 15:18
Freefly, a jak dostajesz wieczorkiem w mordę (wybacz, tak się mówi) od gościa, też wołasz sądu? Dziwnie, bo w takim razie robisz inaczej niż wszyscy, których znam.
Sąd nie jest od orzekania kto co robi, tylko od rozstrzygania konkretnych sporów. A jeśli uważasz, że prawnicy (zwłąszcza korporacji) zawsze postępują sprawiedliwie, nie mataczą, nie stosują tricków i zawsze są bezstronni oraz brońboże nie po stronie zatrudniającego - to wybacz, troszkę się na Tobie zawiodłem.

Nie podawaj skrajnych przykładów, dyskusja odnosi się to filmu. Jeśli uważasz, że ochroniarz (firma) niesłusznie nie dają Ci robić zdjęcia to podaj ich do sądu, że naruszają Twoje prawa. O to mi tylko chodzi.

P.S. A za to, że oddałem kolesiowi, który mnie zaatakował, 20 lat temu wisiał nade mną prokurator i sąd.

2pompony
28-07-2011, 15:22
Myślę, że na tym poziomie szkoda dyskutować. Ty uważasz, że korporacyjny cieć jest bogiem, a jak przekracza prawo - kłądziesz uszy po sobie i idziesz do sądu.

Powodzenia.

Ja się wykłócam, mówiąc, że nie ma prawa ze mną robić, to co mu jakiś kmiotek-szefo powie: te, idź pogoń tych łachmytów! Ja się na to po prostu nie godzę, bo choć się nie biję na ulicach i nade mną sąd nie wisiał nawet pół minuty - nie mam duszy niewolnika i chcę, żeby mni etraktowano zgodnie z prawem, a nie przestawiać z miejsca na miejsce jak byle kogo. A zwłaszcza, jak się to jakiemuś cieciowi spodoba...

pil74
28-07-2011, 15:30
Nie podawaj skrajnych przykładów, dyskusja odnosi się to filmu. Jeśli uważasz, że ochroniarz (firma) niesłusznie nie dają Ci robić zdjęcia to podaj ich do sądu, że naruszają Twoje prawa. O to mi tylko chodzi.

P.S. A za to, że oddałem kolesiowi, który mnie zaatakował, 20 lat temu wisiał nade mną prokurator i sąd.

Ja bym odwrócił sytuację. Jeżeli cieć uważa, że nie masz prawa do tego czy tamtego i nie jest w stanie podać konkretnego paragrafu na potwierdzenie tego, to niech wzywa policje i niech Cię sądzą, albo niech spier...... lub przywala w ryja i wtedy Ty wzywasz policje i się z nim sądzisz :)

biegly
28-07-2011, 15:36
Ale się tu ruszyło :)

Wiadomo, każdy wykonuje swoją prace i chce robić naj, naj ;)
Ale nie o to chodzi, warto zwrócić uwagę na to że jeśli znasz swoje prawa - to Ci policjant nie podskoczy :D


to Ci policjant nie podskoczy
.. to taka metafora, wiadomo że zawsze się znajdzie taki co słowo "NIE" ujmie mu na dumie ;)

Patrząc na film, wnioskuję że taka technika wyganiania działa!
Ten kto nie wie, to przeprosi i pójdzie dalej.

2pompony
28-07-2011, 15:42
Wiadomo, że bycie upierdliwym zawsze przyniesie jakiś skutek. Jak nie teraz, to za piątym razem w końcu człowiek macha ręką i idzie, bo każdy ma swoje nerwy i próg odporności na chamstwo.

Ale jak wspomniałem na wstępie - krew się we mnie burzy, jak to widzę; jak każdy cieć - może i prywatnie fajny koleś - jak ma mundurek i krawacik firmowy, to jak rośnie, jak ważnieje, jak zabrania i jak grozi policją...

siona
28-07-2011, 15:48
jestem generalnie podobnego zdania jak 2pompony niemniej nie wyraziłbym tego tak dobitnie. w dzisiejszych czasach ochroniarze strasznie się rozpanoszyli, jak świetnie pokazuje ten filmik ich władza (w pewnych granicach - granicach twojej chęci użerania się rzecz jasna) jest absolutna. tworzą swoje prawo a ustawodawstwo interpretują w jedyny słuszny sposób. co gorsza jako grupa społeczna tworzą też prywatną armię i wcale nie zdziwiłbym się gdyby okazało się, ze ta armia jest liczniejsza (w polsce) niż WP. filmik ten pokazuje też jak daleko posunęliśmy się w paranoi. jednym z jej aspektów jest wszechobecność CCTV i security - co ciekawe nie dająca kompletnie żadnej realnej siły w zwalczaniu i zapobieganiu przestępczości. pięknie w cały ten nurt paranoi wpisuje się zamykanie przestrzeni publicznej ze szczególnym wskazaniem osiedli zamkniętych, które to poza tworzeniem ułudy bezpieczeństwa nic więcej nie dają. taki świat .... czy lepszy ? mam poważne wątpliwości

2pompony
28-07-2011, 15:54
Otóż dyskusja o wszechogarniającej paranoi jest już spóźniona, niestety. Już się tego nie odkręci, i jak zauważył słusznie siona ogrom włóżonej pracy nie przynosi zamierzonych skutków. TO już jest przegapione...

Ale to, że armia ochroniarzy się panoszy coraz bardziej - może tego jeszcze nie przegapiono... MOże jeszcze tu sprawa nie jest przegrana - mówię o sytuacji, kiedy każdy ochroniarz może powiedzieć byle co (naprawdę, byle co) - a obywatel ma jedynie taki wybór: albo się zastosować, albo pocałować w rączkę i też się zastosować...

Może jeszcze nie jest zbyt późno, żeby zacząć protestować na kolejno zakładane kagańce, nie wiem. W każdym razie to jest bardzo moja sprawa, bo ja lubię robić architekturę, więc po prostu czuję, że to moja osobista sprawa.

matys
28-07-2011, 16:07
a może ktoś podrzuci literę prawa, albo jakieś przepisy, bo brak wiedzy teoretycznej doskwiera mi w tym temacie, a na pewno bym sobie w wolnej chwili poczytał... Przyda sie do posiadania argumentów w ewentualnej dyskusji...

siona
28-07-2011, 16:10
Może jeszcze nie jest zbyt późno, żeby zacząć protestować na kolejno zakładane kagańce, nie wiem. W każdym razie to jest bardzo moja sprawa, bo ja lubię robić architekturę, więc po prostu czuję, że to moja osobista sprawa.

to jest sprawa wszystkich i nie tylko fotografów

toż paranoją jest niemożność wniesienia aparatu fotograficznego na koncert. robienie fochów jak chcesz wziąć butelkę coli, oczywiście pod pozorem zwiększania bezpieczeństwa (bo wtedy ludzie najchętniej łykają kit). obostrzenia na lotniskach to już kompletne ekstremum.
podoba mi się też argumentacja, że mając butelkę (PET) z napojem mogę stanowić zagrożenie ... taaaaa ci, którzy mnie widzieli wiedzą, że butelka nie jest mi do tego kompletnie potrzebna ... to co kolejnym obostrzeniem niech będzie zakaz wstępu dla takich jak ja ... bo stanowią zagrożenie ...

2pompony
28-07-2011, 16:24
Włąśnie! A potem słyszę głupawe: a jakby tak ktoś spytał bombera czy tego zbrodniarza z Norwegii, to by go złapali szybciej... Co za...


a może ktoś podrzuci literę prawa, albo jakieś przepisy, bo brak wiedzy teoretycznej doskwiera mi w tym temacie, a na pewno bym sobie w wolnej chwili poczytał... Przyda sie do posiadania argumentów w ewentualnej dyskusji...


Kiedyś już była podobna dyskusja, tyle że o prawie polskim (zauważ, że film jest w Anglii :) ). Przytaczłem wówczas m.in. zestaw 19 typów budynków, których ustawowo nie wolno fotografować, wśród nich - cytuję z pamięci i nie wszystko: magazynów odpadków jądrowych, magazynów paliwa, budynków należących do Mennicy Państwowej S.A., zabudowań będących zaporami wodnymi, chyba składów medykamentów, ale nie jestem pewien.

Nie było tam ani banków, ani sklepów, ani innych, których ciecie są strasznie ważni. Wojskowych, kopalnianych, kolejowych też nie.

W dodatku mówiłem wtedy o tym, jaka jest różnica pomiędzy terenami prywatnymi, ale o dostępie publicznym o d prywatnych bez takiego dostępu.

Jak może uda mi się znaleźć, to podlinkuję...

tml
28-07-2011, 16:25
inna rzecz. Ten koleś ze skrzynką 4x5 to Toby Smith czyli pierwszy klawiszowiec Jamiroquai :)... chyba ;)


EDIT: faak, albo to ktoś bardzo podobny, o identycznym imieniu i nazwisku, tej samej narodowości, ale młodszy od wspomnianego TS o jakieś 12 lat. sorry za zamęt :)

mpwt
28-07-2011, 20:50
LOL... Europa schodzi na psy :D

Bartek_902
28-07-2011, 21:29
Oglądamten filmik i jestem w lekkim szoku :) chociaż w warszawie też miałem takie sytuacje ...
Co do cieci pierwsze skojarzenie jakie z nimi mam to Warszawa , dworzec śródmieście i pociąg zapełniony cieciami dojeżdżającymi do stolicy z pobliskich wiosek ... zawsze mam ten obraz przed oczami :)

Strus
28-07-2011, 21:41
A ja powiem tak. Pie......... jak potłuczeni. Tak się składa że najwyraźniej jestem znienawidzonym przez co niektórych cieciem. Na dodatek cieciuję w jednym z pokazanych na filmie budynków. I co ? I przez to mam się teraz czuć gorszy od Was ? Panów ch....... bez szacunku do ludzi ? Żal mi Was.

Doświadczaliście kiedyś na włąsnej skórze jakiś większych tragedii ?? Bo tak się skłąda że ja miałem tą niewątpliwą przyjemność. W dzień kiedy w Londynie nastąpiły ataki terrorystyczne miałem jechać do pracy. I całe szczęście że po południu. Więc jak ktoś mi będzie pie...... że się ciecie rozpanoszyły to wyjdę z siebie. Nie mówię że zawsze. Ale czasami lepiej wiedzieć. Tak się skłąda że na szkoleniach w Policji w UK pokazuje się publicznie filmy z rekonesansów terrorystów. Także widziałem na własne oczy jakie kolesie zbierają materiały - co kręcą kamerami, czemu robią zdjęcia.....

Więc do k.... nędzy, jak nie macie pojęcia to zamknijcie jadaczki

EDIT - wulgaryzmy

maki
28-07-2011, 21:45
Włąśnie! A potem słyszę głupawe: a jakby tak ktoś spytał bombera czy tego zbrodniarza z Norwegii, to by go złapali szybciej... Co za...



masz Kolego zbyt wygórowane mniemanie o sobie. pewnie za mało jeszcze chodzisz po tym świecie.

2pompony
28-07-2011, 21:46
masz Kolego zbyt wygórowane mniemanie o sobie. pewnie za mało jeszcze chodzisz po tym świecie.

He he, mam siwą brodę synku.



Co do cieci pierwsze skojarzenie jakie z nimi mam to Warszawa , dworzec śródmieście i pociąg zapełniony cieciami dojeżdżającymi do stolicy z pobliskich wiosek


:)


Chwilunia! Ja nie chciałem nikogo urazić, ale ja per 'cieć' rozumiem po prostu cieć, wiecie: dozorca, stróż, cieć taki. Stoi, dłubie w zębach zapałką, skrzywiony pecik, mietła pod ręką, te rzeczy, dozorca po prostu, stróż, taki, co pilnuje dookoła interesu.

Tylko że teraz już nie ma prawdziwego dozorcy, stróża, ciecia, czy choćby parkingowego... Teraz jest ochroniarz, albo sekiuriti głard. Z cieciem jeszcze szło załatwić, bo cieć był życiowo doświadczony i byle czego nie gadał. A głard musi pokazać, kto tu rządzi - i stąd to wszystko...

maki
28-07-2011, 21:51
Od tych cieci londyńskich to jeszcze sporo mógłbyś się nauczyć, o ile za stary nie jesteś.
OVER

Strus
28-07-2011, 21:59
bombel, miałem kiedyś do Ciebie duży szacunek. Zniknął definitywnie


Weźcie sobie jeszcze jedno pod uwagę. Szczególnie ci najmądrzejsi, o największym pojęciu. Taki cieć robi to za co mu płacą i to czego chce klient. A klient ma takie pojęcie o fotografowaniu i prawie na ten temat jak ja o tajskim boksie. A nie rolą ciecia jest wyjaśniać ręce która go karmi że to jest be.

Kapiszi ?

freefly
28-07-2011, 22:02
Tylko że teraz już nie ma prawdziwego dozorcy, stróża, ciecia, czy choćby parkingowego... Teraz jest ochroniarz, albo sekiuriti głard. Z cieciem jeszcze szło załatwić, bo cieć był życiowo doświadczony i byle czego nie gadał. A głard musi pokazać, kto tu rządzi - i stąd to wszystko...

Przykład zawsze idzie z góry. "Głardy" nie są niczemu winne. To, że tak działają, to w oczach zwierzchników dodatkowy atut.

grudzinsky
28-07-2011, 22:06
A głard musi pokazać, kto tu rządzi - i stąd to wszystko...

a głard musi robic to czego od niego oczekuja zeby pracy nie stracil. jezeli polityka instytucji "X" jest taka ze fotografowac jej nie mozna ze wzgledow bezpieczenstwa to głard ma wbijane go glowy, ze ma przeganiac wszystkich, ktorzy krzywo patrza na budynek...

jak w warszawie [...] kilka bombek to tez sie skonczy wszedobylskie fotografowanie i zakladam, ze czlowiek z aparatem w rece zaraz bylby zatrzymany przez policje na 24h w celu wyjasnienia. na cale szczescie w Wawie bombki nie wybuchaja i wszyscy mozemy sie cieszyc z wolnego przemieszczania sie z aparatem w reku.
w Londynie jak by na to nie patrzec w centrum miasta znajduje sie troche wiecej waznych instytucji niz w Wawie, Poznaniu, Krakowie i Wroclawiu razem wzietych...

kiedys bylem w Edynburgu u kuzyna w odwiedzinach. polazlem do miasta z aparatem, pstrykalem wszystko co sie dalo (miasto rewelacyjne). robilem zdjecia wystaw sklepowych (manekiny, ekspedientki za lada w sklepie jubilerskim) itp itd...nie minelo 5 min jak pojawilo sie dwoch panow z wywieszonymi blachami na klacie z napise Police (nie mylic z miastem pod Szczecinem) grzecznie zapytali sie mnie co robie i po co to robie. wyjasnilem im wszystko i na koniec powiedzieli mi zebym korzystal z urokow miasta, ale witryn sklepowych zebym nie fotografowal...to byl rok 2004. przed Londynem, ale po NY

2pompony
28-07-2011, 22:07
Struś - ochłoń! Nie wydziwiaj, że Cię nie szanują, i nie wymyślaj innym od chamów. Nie myl też słów - ja Cię nei szanuję, bo Cię nei znam, przecież to proste. DLa wszystkich dookoła mogę być uprzejmy, ale na mój szacunek trzeba sobie czymś zasłużyć! Szacunek to nie jest zwykła uprzejmość, jaką jesteś należny ludziom dookoła.

Jeśli ktoś zdobędzie jakiś autorytet, jeśli uznam, że jest mądry lub ma inne cechy zasługujące na mój podziw, wtedy mogę obdarzyć go szacunkiem. Na razie Ty wykrzykujesz inwektywy i wołasz, że Cię nie szanują. Zadaj sobie pytanie: a za co mają Cię szanować?

Mówisz, że miałeś do mnie szacunek? Według mnie miałeś co innego, skoro tak szybko wyparował. Po prostu podobało Ci się co mówię tu i ówdzie, teraz już Ci się t nie podoba. ale z szacunkiem nie ma to wiele wspólnego...




Dwa.

Nie pisz też, że jesteś tu znienawidzony, bo dajesz znać, że nie rozumiesz o czym w ogóle mowa. W ogóle nie idzie tu o nienawiść... Idzie o to, żeby byle pan ochroniarz nei czepiał się zwykłych ludzi! żeby się nie unosił, nie nadymał, i żeby nie pieprzył głupot, wmawiając innym, że to co gada jego szef, to jest prawo. Tak nei jest i już.



Trzy.

Nikt Ci nie przeszkadza wykonywać rzetelnie Twojego zawodu. Jeśli uważasz, że ktoś się zachowuje podejrzanie, robi jakieś podejrzane ruchy, coś kombinuje - nei zabijasz gościa na miejscu serią z kałacha. Postępujesz zgodnie z prawem - wszczynasz odpowiednie procedury - przecież to jasne! Wszczynaj! Wołaj policję do każdego, kto wyda Ci się podejrzanym! Legitymuj, spisuj, apeluj - ale zgodnie z prawem! Ciekawy zresztą jestem po ilu wezwaniach policji do każdego fotografującego awansujesz. :)





Freefly - to, że świat psieje to fakt. Ale ja nie muszę się z tym zgadzać.

2pompony
28-07-2011, 22:15
jak w warszawie *******nie kilka bombek to tez sie skonczy wszedobylskie fotografowanie i zakladam, ze czlowiek z aparatem w rece zaraz byl by zatrzymany przez policje na 24h w celu wyjasnienia.


Tak mówisz? Coż, w Krakowie niestety ostatnio wybuchały bombki, jak powiadasz - na szczęścei nei znalazł się idiota, który by zabraniał fotografować, albo zatrzymywał ludzi z aparatami - do wyjaśnienia.

Ale wiesz, Kraków to na szczęście nei Warszawa. :)



JA też bywałem za granicą i też zjawiali się panowie. Powiedziałbym, że wzór panów cieciów - pytali co robię, po co (hobby), mówili gdzie mogę dojść, a czego nie przekraczać, mówili, że jestem nagrywany i na podglądzie (pokazywali kamery) i pytali, czy zechcę im pokazać jakiś dokument, wyjaśniając, że mogę odmówić. Uspokajało ich jak pokazywałem i rozstawaliśmy się w całkowitej zgodzie.

I tak ma być. A nie tak, jak na filmie. Przecież to - kurna - naprawdę proste...

lechupe
28-07-2011, 22:30
No, no bombel - ty tu widze anarchizm indywidualistyczny czystej wody propagujesz :-)

2pompony
28-07-2011, 22:33
Nie nie i nie! Ja tu usiłuję szerzyć wyłącznie zdrowy rozsądek! :) Poważnie!

siona
28-07-2011, 22:33
bombel, miałem kiedyś do Ciebie duży szacunek. Zniknął definitywnie


Weźcie sobie jeszcze jedno pod uwagę. Szczególnie Ci najmądrzejsi, o największym pojęciu. Taki cieć robi to za co mu płacą i to czego chce klient. A klient ma takie pojęcie o fotografowaniu i prawie na ten temat jak ja o tajskim boksie. A nie rolą ciecia jest wyjaśniać ręce która go karmi że to jest be.

Kapiszi ?

mam tylko jedno fundamentalne pytanie :

CZY ROBIENIE TEGO CO OD NIEGO WYMAGA PRACODAWCA DAJE MU PRZYZWOLENIE NA ŁAMANIE PRAWA? czy pozwala na odbieranie fundamentalnych praw i swobód jednostki?

można być ochroniarzem i nie łamać prawa oraz obowiązujących norm społecznych.
zapytam dalej - jeśli pracodawca nakaże kierowcy "TIRa" jeździć po 18h na dobę to czy ten wykonując zalecenie szefa będzie zwolniony z odpowiedzialności za swoje czyny ?

Rafał_Sz
28-07-2011, 22:37
(...) jeśli pracodawca nakaże kierowcy "TIRa" jeździć po 18h na dobę to czy ten wykonując zalecenie szefa będzie zwolniony z odpowiedzialności za swoje czyny ?
Jak umie kręcić z tachografem to tak. :)

Władca Pixeli
29-07-2011, 03:44
Jak to mówią "nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu"
Wygląda na to, że jak ktoś chce się przejść po centrum miasta i zrobić kilkadziesiąt zdjęć to wcześniej musi sobie załatwić kilkadziesiąt zezwoleń we wszystkich budynkach, które będzie fotografował.
Prawda jest taka, że terrorysta jak będzie chciał zrobić zdjęcie to wynajmie mieszkanie w okolicy i zrobi bez problemu tysiące zdjęć długim teleobiektywem. Może również wejść ma google maps i oglądać dowolne miejsca.

W takim razie w ramach bezpieczeństwa należy zakazać firmom foto produkcji teleobiektywów o ogniskowej większej niż 100mm. Powoli dochodzimy do paranoi i zaczniemy zakazywać produkcji nawozów bo jakiś szaleniec wykorzystał to do produkcji materiałów wybuchowych. Wstrzymamy produkcję noży, kijów bejsbolowych itp.
Prawda jest taka, że teraz wszyscy pod płaszczykiem "bezpieczeństwa" chcą kontrolować wszystko i wszystkich.

Małe streszczenie pewnej powieści:

"Kiedy zarządca zostaje wygnany, zwierzęta wspólnie tworzą siedem podstawowych zasad, które zapisują na ścianie obory, aby nikt nie zapomniał. Podstawowym było: Wszystkie zwierzęta są równe. Z czasem wszystko zaczyna się zmieniać, a zapowiadana idylla okazuje się antyutopią. Knur Napoleon za pomocą terroru czyni się przywódcą, wygania swojego byłego współpracownika, z czasem łamie kolejne punkty wcześniej ustalonego prawa, wmawiając zwierzętom, iż czyni wszystko zgodnie z prawem (zaczyna spożywać alkohol, kontaktuje się z ludźmi, zajmuje dom, śpi w łóżku i zaczyna chodzić na dwóch nogach)."

P.S.
Kilka lat temu leciałem z Detrit do Mexico City. Na lotnisku amerykańskim przetrzepali wszystkich bardzo dokładnie. Wniesienie małego scyzoryka przy kluczach mogło zostać potraktowane jako zamach terrorystyczny.
Kilkadziesiąt minut później na pokładzie samolotu mogło dojść do wielkiej tragedii bo pasażerowie samolotu skręcali się ze śmiechu, kiedy do obiadu rozdawano metalowe widelce i ostre metalowe noże :mrgreen:

Umbra
29-07-2011, 07:52
Ale w sumie zawsze byli raczej grzeczni na tym filmie. Na żywo u nas w kraju zawsze przyczepi się ktoś nienormalny (widać od razu) i zacznie jakiś dziwny strumień świadomości, z którego nic nie można zrozumieć. Można chyba zrozumieć, że ktoś sobie nie życzy być fotografowanym. A tutaj zazwyczaj ładnie prosili, żeby ich nie filmować.

Jacek_Z
29-07-2011, 10:35
..Pie.... jak potłuczeni. .
... od Was ? Panów ch.... bez szacunku do ludzi ? Żal mi Was..
...jak ktoś mi będzie pie..... .
...Więc do k..... nędzy, jak nie macie pojęcia to zamknijcie jadaczki
Były raporty - i słusznie. Takie natężenie wulgaryzmów skierowane do innych forumowiczów nie mogło zostać bez reakcji. Po małej konsultacji - 7 dni odpoczynku.

jaś
29-07-2011, 12:18
Każdy ma swój punkt widzenia ale o ile mi wiadomo jest jakieś prawo w tym względzie i nawet cieć nie może go łamać, jeśli ochroniarz ma problem to powinien porozmawiać z fotografującym jeśli nadal ma problem to wezwać policję. Ja po krótkiej negocjacji, jeśli ochrona się upiera, proponuję wezwanie policji.

biegly
29-07-2011, 15:04
Qrcze jeden link, a tu się towarzystwo poróżniło i żółte kartki poszył :/

Jak niektórzy zauważyli, że w filmie nic złego się nie dzieje (tzn. kulturka ;) )
Różnica polega w Nas, brak szacunku do innych itd. (nawet relacja fotograf-ochrona i ochrona-fotograf "każdy się czuje Panem" )
Mieszkając na obczyźnie łatwo zaobserwować nasz stosunek do innych, z resztą w PL też różowo nie jest :/

Chyba taka natura w nas.
Jak coś chcą od nas, to my wilkiem lub ogon .....

kronos28
29-07-2011, 19:38
a nie doszliście do wniosku, że ci owi terroryści osiągnęli swój zamierzony cel (bynajmniej nie liczony w ilości zabitych/rannych)? Zastraszenie, paranoja, psychoza strachu - teraz każdy jest "podejrzany"... istny Orwell. A wiecie czyja to wina? Media, sensacja, nakręcanie owej psychozy dla jakiejś chorej chęci zysku na niej a temu wszystkiemu poddajemy się jak owieczki MY (ale nie wszyscy ;))... Ale to materiał na inną (bądź co bądź ciekawą) dyskusję.


Ja po krótkiej negocjacji, jeśli ochrona się upiera, proponuję wezwanie policji.

tyle że w Polsce nie zawsze to działa, bo zdarzają się funkcjonariusze tzw. "prewencji" nie znający przepisów prawa (szczególnie jeśli idzie o fotografowanie w miejscach publicznych) smutne. A z takim nie wygrasz...

Generalnie z owego filmiku wynika jedno (i to stara prawda znana od dawna) - z ochroną się nie dyskutuje tylko od razu wzywa policje - jak mundurowy powie temu "drugiemu niby-mundurowemu" że nie ma racji to w 100% przypadków odchodzi zgaszony jak świeczka podczas wichury. Też popieram hasło "stand your ground" - oczywiście jak jesteśmy pewni swego bo brnięcie w zaparte jeśli nie ma się racji (lub pewności) jest... no właśnie.

Druga rzecz to potwierdza się, że londyńska policja jest b. otwarta, dobrze wyszkolona i uprzejma ale jak trza to potrafi złapać za frak i wrzucić do "suki" bez zbędnego gadania ;)

Boryszuk
29-07-2011, 20:10
Druga rzecz to potwierdza się, że londyńska policja jest b. otwarta, dobrze wyszkolona i uprzejma ale jak trza to potrafi złapać za frak i wrzucić do "suki" bez zbędnego gadania ;)

Nie wiem jak londynska, ale policja na prowincji podaje dobra kawe :cool:

miron19j
29-07-2011, 20:13
tyle że w Polsce nie zawsze to działa, bo zdarzają się funkcjonariusze tzw. "prewencji" nie znający przepisów prawa (szczególnie jeśli idzie o fotografowanie w miejscach publicznych) smutne. A z takim nie wygrasz...
wygrasz. Tylko trzeba spokojnie, konkretnie. I trzeba znać przepisy, na które się powołujesz. Żadne tam " a bo przeczytałem, że mi wolno". Jeżeli podasz przepis (bez numerów paragrafów rzecz jasna), który mówi o Twoim prawie do czegoś, funkcjonariusz przyzna Ci rację. Bo jeżeli nawet nie zna akurat tego przepisu, to się do tego nie przyzna. :-) I cały czas spokojnie.


Nie wiem jak londynska, ale policja na prowincji podaje dobra kawę
w suce? ;-)

Boryszuk
29-07-2011, 20:16
w suce? ;-)

Na dolku ;-)

Umbra
30-07-2011, 11:12
Każdy ma swój punkt widzenia ale o ile mi wiadomo jest jakieś prawo w tym względzie i nawet cieć nie może go łamać, jeśli ochroniarz ma problem to powinien porozmawiać z fotografującym jeśli nadal ma problem to wezwać policję. Ja po krótkiej negocjacji, jeśli ochrona się upiera, proponuję wezwanie policji.

Co nie zmienia faktu, że kiedy ktoś prosi cię, abyś go nie fotografował, to dobre maniery nakazują ładnie go przeprosić i nie robić mu zdjęć.

biegly
30-07-2011, 11:15
Co nie zmienia faktu, że kiedy ktoś prosi cię, abyś go nie fotografował, to dobre maniery nakazują ładnie go przeprosić i nie robić mu zdjęć.
Ten wątek nie mówił o fotografowaniu ludzi ;)

2pompony
30-07-2011, 12:30
Dobre maniery dotyczą fotografowania ludzi. Mogę się zgodzić z takim założeniem, jeśli ten człowiek następnie nie włazi w kadr celowo obojętne gdzie się nie odwrócę. OK, to jeszcze rozumiem. Natomiast na filmie (i w sytuacji o której dyskutujemy) nie ma o tym w ogóle mowy! Jest mowa o fotografii budynków i ulic - a ochroniarze sami wychodzą i pchają się przed obiektyw.

Jeśli by było tak jak mówisz Umbra, że chodziłoby o to, żeby nie fotografować ochrony - to niech albo siedzą wewnątrz, albo niech tak po prostu, bez mącenia, ludzkim głosem wyrażą taką wolę: nie fotografować ochrony. I już! I każdy to zrozumie, bo to jest do zrozumienia. Natomiast wmawianie ludziom, żeby nie fotografować budynku, bo sobie tego firma nie życzy jest chore, a tłumaczenie tego względami bezpieczeństwa nie tylko chore, ale i głupie.

Matteo
30-07-2011, 13:21
Uwielbiam londyjska Policje!!!

Greg77
30-07-2011, 17:23
A ja wciaz uwazam, ze jechanie po zwyklych pracownikach jest nieuczciwe, Strus eksplodowal bo 2pompony pojechal sobie praktycznie po jego osobie, wcal enie trzeba byc chamem zeby wykonywac to czego oczekuje pracodawca. Nie wiem jak wyglada to w Anglii, ale tutaj gdzie jestem nikt nigdy nie zabronil mi fotografowac, fakt jest jednak taki, ze nigdy nie fotografuje instytucji i firm z bliskiej odleglosci. Nazywanie zwyklych szarych pracownikow cieciami i chamami to przegiecie i to moim zdanie drogi moderatorz tez powinno byc wziete pod uwage, 2 pompony sie rozpedzil.
Pracownicy opchrony wykonuja swoja prace, chodza w garniturach bo taki maja stroj sluzbowy, wcale nie wygodny i fajny na 12h pracy! Jezeli nie beda swojej pracy wykonywac, wykonywac polecen jakiegos buca szefa to moga prace stracic, druga sprawa to paranoja w Anglii po atakach terrorystycznych jest zbyt wysoka......
Ogolnie zgadzam sie z tym, ze gonienie ludzi za fotografowanie jest smieszne, ale jak juz pisalem wczesniej, przeginasz pan nazywajac ich cieciami (bo jak sam napisales jest to kolo z petem w ustach po klatka) i chamami!

2pompony
30-07-2011, 17:40
Greg - nie kłam! Pokaż, gdzie nazwałem kogoś chamem! To po pierwsze.

Po drugie - nie wiem jakim językiem wy się posługujecie, dla mnie cieć to jest zawód, to zamiennik słowa dozorca, stróż, taki zewnętrzny woźny. Nie odpowiadam za to, co się komu kojarzy, nikogo nie zwymyślałem, ani nie obrażałem. Jeśli komuś słowo cieć się z czymś negatywnym kojarzy, to jego sprawa. Według mnie żadnych pejoratywnych konotacji nie ma.

To, że Tobie nikt nie zabronił fotografować, to nie jest dowód na cokolwiek. Ja mam na przykład odwrotne doświadczenia, i większość wypowiadających się jak widać również. Pracownicy ochrony (stróże, dozorcy, woźni, ciecie - to jeden zawód obecnie) poza nielicznymi wyjątkami, zapisali się mocno negatywnie w mojej pamięci jako osoby wynoszące się z racji posiadanych uprawnień; dlatego piszę, że się unoszą, nadymają i chcą pokazać, kto tu rządzi. Uważam to za postępowanie żałosne, dziecinna, a nade wszystko szkodliwe, jeśli postępują poza prawem. I daję temu wyraz mówiąc o tym głośno i bez ogródek.

Nie czuję w związku z tym żadnej winy, że ktoś się obrtaża za słowo cieć. Równie dobrze może się obrazić za słowo woźny, parkingowy lub palacz centralnego ogrzewania.



Edit

W związku z tym, że moderatorzy (zwłaszcza za uwagi a propos ich mądrości inaczej :) ) mnie uwielbiają, nie widzę powodu, żebyś Greg nie pozwolił sobie na zaraportowanie odpowiedniego posta, skoro uważasz, że się nie tylko rozpędziłem, jak piszesz, ale że postąpiłem 'nieuczciwie'.

Władca Pixeli
30-07-2011, 18:33
W 12 minucie filmu widać jak przychodzi policjant. Śmieje się i nawet rozpoznaje aparat Canona :mrgreen:
Gość z security nakazuje policjantowi aby ten zakazał filmowania, na co policjant nawet nie reaguje.

Następny policjant mówi, że musi spisać notatkę bo go wezwano ale stwierdza że nic się nie stało.

Kolejny policjant podaje rękę fotografowi w różowym swetrze i mówi, że wszystko jest OK.
Śmich policjanta na samym końcu filmu chyba wyjaśnia wszystko.

Trzeba pamiętać o jednym: praca w jakimkolwiek zakładzie nie zwalnia pracownika od myślenia. Jeżeli pracodawca powie, że należy strzelać do każdej podejrzanej osoby to nie znaczy że należy to robić.

Jak tak dalej pójdzie, to za jakiś czas ochrona zakaże oglądania się na około, zamontują bramki jak na lotniskach i nie będzie można nawet przechodzić z aparatem

Nie dajmy się zwariować i pozwolić sobie ograniczać wolność po płaszczykiem bezpieczeństwa.
W ten sposób możemy zakazać jazdy samochodami, bo tysiące niewinnych ludzi ginie każdego dnia.

biegly
30-07-2011, 19:13
Nawet na końcu jest napisane, że policjant nie może tobie kazać skasować zdjęcia bez nakazu sądu!!
:p

jaś
30-07-2011, 19:40
Co nie zmienia faktu, że kiedy ktoś prosi cię, abyś go nie fotografował, to dobre maniery nakazują ładnie go przeprosić i nie robić mu zdjęć.

Nie fotografuję ludzi (z wyjątkiem własnej rodziny i znajomych a i to robię niechętnie) więc nie bardzo widzę kogo miałbym przepraszać i za co, wątek jest o niezgodnym z prawem zachowaniu ochrony, o próbie wydawania bezpodstawnych poleceń . Nie przepadam za ochroną, nie przepadam jak poruszają się po mieście samochodami mającymi imitować radiowozy (teraz moda na srebrne z naklejkami na boku - przynajmniej u mnie na wsi) łamiąc przepisy ruchu drogowego, nie przepadam jak ochrona próbuje coś nakazywać osobie stojącej na chodniku (publicznym). Uważam że ochrona powinna być przeszkolona z przepisów prawa bo jest to zawód wymagający licencji, a łamanie przepisów przez ochronę powinno skutkować utratą licencji i nie mówmy o wykonywaniu poleceń przełożonych - naprawdę nie jestem zainteresowany z czyjego polecenia ochroniarz łamie moje prawo ani nie mam zamiaru się nad tym rozczulać jak dowodzą fakty wykonywanie poleceń przełożonych niezgodnych z prawem jest karalne (a tłumaczenie że wykonywałem tylko polecenia mało skuteczne). Moje obserwacje pokazują że statyw działa na ochronę jak czerwona płachta na byka a ja niestety praktycznie 100% zdjęć robię ze statywu i nie mam zamiaru tego zmieniać z powodu pierwszego z brzegu jak to mawia bombel "pracownika ochrony".

Greg77
30-07-2011, 21:40
Tak, wiekszosc z Was jest jednak uprzedzona do ochrony, bo miala glownie kontakt z ochrona w Polsce, moge zalozyc sie, ze ci z filmu byli grzeczni.....
Tez mnie draznia ochroniarze w Polsce i to jak bardzo nie bede sie rozpisywal...

2pompony
30-07-2011, 22:25
No... Widzę, ze kolega Greg77 mnie opluł, pomówił ze nazywam ludzi chamami - ale teraz nic już o tym nie wspomina. Hmmm... to w sumiei jak zwykle (niestety).

Po drugie akurat mnie nie podnieca myśl, że ochroniarze zagraniczni wysławiają się szalenie wyszukanie i wiedzą, jak wiąże się windsora. Chciałbym, żeby zamiast grzecznie mi zabraniać tam, gdzie nei mają prawa tego robić - żeby zamiast tego grzecznie przestrzegali prawa.

Greg77
31-07-2011, 13:25
No... Widzę, ze kolega Greg77 mnie opluł, pomówił ze nazywam ludzi chamami - ale teraz nic już o tym nie wspomina. Hmmm... to w sumiei jak zwykle (niestety).

Po drugie akurat mnie nie podnieca myśl, że ochroniarze zagraniczni wysławiają się szalenie wyszukanie i wiedzą, jak wiąże się windsora. Chciałbym, żeby zamiast grzecznie mi zabraniać tam, gdzie nei mają prawa tego robić - żeby zamiast tego grzecznie przestrzegali prawa.

A ja tlumacze Tobie, ze oni wykonuja prace, jezeli tego nie zrobia to moga ja stracic......ale widocznie tego nie rozumiesz. Pretensje do ich managera ktory jest mlotem a nie zwykli pracownicy.
Jezeli nei uzyles slowa Cham to przepraszam, ponioslo mnie bo nie moge czytac tego co piszesz, to sa ludzie jak kazdy z nas, wykonuja prace, zapewne mysla i 99% z nich nie chce tego robic, ale musza, gwarantuje jednak, ze nie panosza sie i nie udaja waznych jak wspominacie, czego nie moge powiedziec o polskich karko ochroniarzach....

2pompony
31-07-2011, 14:38
Jezeli nei uzyles slowa Cham to przepraszam, ponioslo mnie bo nie moge czytac tego co piszesz,

1. Właśnie. Szkoda, że sam tego nie zauważyłeś.


2. Jeśli nie możesz czytać tego co piszę - wciśnij ignoruj, albo po prostu nie czytaj. Tłumaczenie, że mnie opluwasz, bo cię poniosło, bo nie możesz czytać... A kogo to obchodzi? Nie możesz czytać - to nie czytaj, a nie pluj dookoła.


3. Jeszcze raz powtarzam - jeśli uważasz/uważacie słowo CIEĆ za obraźliwe, nie używajcie też równoważnych słów: dozorca, stróż, parkingowy, wartownik, ochroniarz, woźny, cerber, profos, bramkarz. NIe używam słowa klawisz, bo choć weszło do polszczyzny, może rzeczywiście mieć wydźwięk pejoratywny.

Nie wiem jakimi językami mówisz, ani jakie słowa uważasz za obraźliwe. Ja mówię o cieciu, a ty mi wymyślasz, że nei mam do nich szacunku.


A CO MA JEDNO DO DRUGIEGO DO JASNEJ CHOLERY?



Tylko teraz na to nie odpowiadaj, bo taka dyskusja do niczego nie prowadzi. Jak nie pojąłeś o co idzie od trzeciego posta, to następne 20 stron też ci nic nie dadzą. Przeczytaj na spokojnie wypowiedzi innych z tego wątku (tylko moje omiń!) - to może zrozumiesz, o co idzie w tym wszystkim.

pil74
31-07-2011, 16:21
No i doszliśmy do momentu, w którym powinno się zakończyć dalszą nazwijmy to "dyskusję".

siona
31-07-2011, 16:26
przesadzasz ...

Władca Pixeli
31-07-2011, 18:20
Następnym razem proponuję bez ostrzeżenia strzelać do samochodów google. :mrgreen:

Tak on wygląda

http://img638.imageshack.us/img638/9724/96240680.jpg
źródło (http://img638.imageshack.us/img638/9724/96240680.jpg)

A tak później na internecie można oglądać miasto Londyn i wiele innych.


http://img585.imageshack.us/img585/79/69989374.jpg
źródło (http://img585.imageshack.us/img585/79/69989374.jpg)


http://img9.imageshack.us/img9/8978/30285195.jpg
źródło (http://img9.imageshack.us/img9/8978/30285195.jpg)


http://img233.imageshack.us/img233/374/38134788.jpg
źródło (http://img233.imageshack.us/img233/374/38134788.jpg)

biegly
31-07-2011, 18:38
Drodzy forumowicze!!

Może szachy??


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://files.petapixel.com/assets/uploads/2011/07/lenschess.jpg)

:D

Motorniczy
31-07-2011, 19:13
To w UK można fotografować banki z ulicy ? bo w Polsce dla przykładu nie wolno .

2pompony
31-07-2011, 19:14
W Krakowie wolno. Nie wolno fotografować 11-tu budynków, w tym tylko trzy to banki - ale nie takie normalne, tylko te, które mają przyznany status specjalny przez wojewodę, np. Błękitek, którego fotorafowałem z chodnika, bo z b liższego parkingu już nie wolno.

lechupe
31-07-2011, 19:16
To w UK można fotografować banki z ulicy ? bo w Polsce dla przykładu nie wolno .

Ale wolno fotografować z wody.
Zawsze to jakaś furtka.

Motorniczy
31-07-2011, 21:56
Ale wolno fotografować z wody.
Zawsze to jakaś furtka.

Jaja sobie robisz czy mówisz poważnie ?

Władca Pixeli
31-07-2011, 23:18
Jaja sobie robisz czy mówisz poważnie ?
A dlaczego jaja.
Oto przykład omijania zakazu bodowy kasyn na na lądzie w niektórych stanach w USA :mrgreen:
http://en.wikipedia.org/wiki/Riverboat_casino

Umbra
31-07-2011, 23:32
A we Wrocławiu gość wybudował sobie w ten sposób dom na rzece.

Cosnek
01-08-2011, 00:05
A we Wrocławiu gość wybudował sobie w ten sposób dom na rzece.

to ciekawe, masz na ten temat wiecej informacji?

Władca Pixeli
01-08-2011, 00:14
to ciekawe, masz na ten temat wiecej informacji?
http://tinyurl.com/3gjrc9f :mrgreen:

2pompony
05-08-2011, 15:55
Tytułem postscriptum...

Trzeba trafu, w Polityce z tego tygodnia czytam sobie felieton Stommy, w którym zdaje relacje z wizyty w Petersburgu. No i wśród zachwytów mówi między innemi, że odwiedził jedyne na świecie muzeum Arktyki i Antarktyki, a zresztą zaraz oddam mu głos, tylko pokrótce wyjaśnię: Ludwik Stomma, syn starego Stommy (kumpla Kisiela), wychowanek polskich uniwersytetów, aktualny profesor Sorbony, erudyta, nasiąkał już od dziecka rozmowami śmietanki intelektualnej Polski, felietonista Polityki, człek czytaty i pisaty. I cóż mówi?

Pozwólcie, że zacytuję: że "zwiedził to Muzeum Antarktyki w czasie, gdy było zamknięte, bo cieć wzruszył się", że Stomma przyjechał z tak daleka i chciałby zwiedzić, a tu zamknięte. Jak widzicie Stomma wspomina tego "ciecia" serdecznie i ze wzruszeniem, a już broń boże nie chciałby napisać o nim źle, skoro tamten wykazał się tak daleko posuniętą życzliwością. I spokojnie używa słowa cieć, nei dopisując żadnych dodatkowych wyjaśnień, po prostu.

Wszystkim szczerze oburzonym, że i ja używam słowa cieć i wmawiającym mi, że jest obraźliwie wypada mi teraz pogratulować znajomości języka i pozdrowić serdecznie, kiwając ze smutkiem głową nad ich zasobem słów i rozumieniem własnego języka.

ekonet
05-08-2011, 16:11
Masz rację, Teodorze, bo kiedyś "cieć" było zwykłym słowem, bez pejoratywnych zabarwień. Dopiero całkiem niedawno nabrało negatywnego wydźwięku, ale to nie we wszystkich środowiskach.
Podobnie, jak np. w okolicach Chełma Lubelskiego takim żartobliwym lekkim wyzwiskiem jest "ty bolku!", z czasów wojskowych zaś pamiętam, że tam głęboko obraźliwym było powiedzieć do kogoś "ty mistrzu!". ;)

2pompony
05-08-2011, 16:19
Wiesz, nie wiem do jakich subkultur się zwracam (wojsko, mieszkańcy Chełma :), grypsera, itd) - dlatego staram się używać czegoś, co od biedy można nazwać po prostu literacką polszczyzną - i liczę na to samo u czytelnika. Na to, że to zrozumie.

Zaś co u takiego w domu, na podwórku, w Chełmie, w czołgu czy gdzie indziej uchodzi za obraźliwe - aaa, to już nei wnikam, nie wnikam... :)

Umbra
05-08-2011, 16:27
Tytułem postscriptum...

Trzeba trafu, w Polityce z tego tygodnia czytam sobie felieton Stommy, w którym zdaje relacje z wizyty w Petersburgu. No i wśród zachwytów mówi między innemi, że odwiedził jedyne na świecie muzeum Arktyki i Antarktyki, a zresztą zaraz oddam mu głos, tylko pokrótce wyjaśnię: Ludwik Stomma, syn starego Stommy (kumpla Kisiela), wychowanek polskich uniwersytetów, aktualny profesor Sorbony, erudyta, nasiąkał już od dziecka rozmowami śmietanki intelektualnej Polski, felietonista Polityki, człek czytaty i pisaty. I cóż mówi?

Pozwólcie, że zacytuję: że "zwiedził to Muzeum Antarktyki w czasie, gdy było zamknięte, bo cieć wzruszył się", że Stomma przyjechał z tak daleka i chciałby zwiedzić, a tu zamknięte. Jak widzicie Stomma wspomina tego "ciecia" serdecznie i ze wzruszeniem, a już broń boże nie chciałby napisać o nim źle, skoro tamten wykazał się tak daleko posuniętą życzliwością. I spokojnie używa słowa cieć, nei dopisując żadnych dodatkowych wyjaśnień, po prostu.

Wszystkim szczerze oburzonym, że i ja używam słowa cieć i wmawiającym mi, że jest obraźliwie wypada mi teraz pogratulować znajomości języka i pozdrowić serdecznie, kiwając ze smutkiem głową nad ich zasobem słów i rozumieniem własnego języka.

A czy pan Stomma jest polonistą? To słowo jest wyraźnie nacechowane. Negatywnie.

ekonet
05-08-2011, 16:27
Przepraszam, myślałem, że to ciekawostka.

2pompony
05-08-2011, 16:32
Ekonet, no przestań! :) To jest ciekawostka, jeśli to Cię uspokaja... Inną ciekawostką jest, że Umbra sądzi, że tylko poloniści mówią dobrze. :)

maki
05-08-2011, 19:45
Tytułem postscriptum...

Wszystkim szczerze oburzonym, że i ja używam słowa cieć i wmawiającym mi, że jest obraźliwie wypada mi teraz pogratulować znajomości języka i pozdrowić serdecznie, kiwając ze smutkiem głową nad ich zasobem słów i rozumieniem własnego języka.


http://www.sjp.pl/co/cie%E6

http://pl.wiktionary.org/wiki/cie%C4%87

Sobie pogratuluj

2pompony
05-08-2011, 20:41
Dzięki za uwagę i link do słownika... Miło, że mi pomagasz. Robi mi się ciepło na sercu. Zwłaszcza bardzo poważam Wikipedię i jej mądre rady.



Ale widzisz, ja jestem ze starej szkoły, kiedy o tym, czy coś jest obrazą czy nie - nie stanowił słownik (czyli jego autor, ani wikipedia), a wyłącznie intencja wypowiadającego słowa. Słowa np. takie jak krowa, burak, klarnet czy baran nie są obraźliwe same w sobie; słownik tu na nic. Ale powiedzenie do miłej pani 'ty krowo' uznałbym za chęć jej obrażenia - mimo użycia słowa, które same w sobie obraźliwe przecież nie jest.

Otóż może jestem starej daty, mało młodzieżowy, lub wręcz stetryczały - ale ja słowa cieć (podobnie jak kmieć na ten przykład) używam bez intencji obrażenia. Pochlebiam sobie, iż jestem na tyle wymowny, a i zasób słów mam wystarczająco duży - że gdybym chciał kogoś obrazić, potrafiłbym to zrobić wystarczająco dobitnie. Tu nie chciałem, i nie obraziłem.

Nic nie poradzę na to, że zwykłe słowo określające stróża, a którego to słowa również używają bez pejoratywnych konotacji pierwsze pióra felietonistyki kojarzy się komuś z czymś nagannym, pejoratywnym, czy tylko głupawym. Nie odpowiadam za to, co się komu kojarzy. Może nawet pojawi się o tym bardzo mądry artykuł na wikipedii, lub może jakiś uczony młodzian zredaguje hasło w słowniku. Gwiżdżę na to.

freefly
05-08-2011, 20:44
Alternatywy 4, odcinek "Gołębie"

Balcerek do Stanisława Anioła w przypływie sympatii. Nie, żeby go w jakiś sposób obrażać, czy poniżać:wink:

"Tykaj swojego dziadka, cieciu jeden!"

Strus
05-08-2011, 20:46
Wy już lepiej nic nie piszcie bo ja zaraz znowu bana dostanę :)

2pompony
05-08-2011, 20:49
Mhm, zabawny nurek i pokazowy wręcz model menela spod budki nauczycielem literackiej polszczyzny. Oby więcej takich nauczycieli! :)

freefly
05-08-2011, 20:56
Mhm, zabawny nurek i pokazowy wręcz model menela spod budki nauczycielem literackiej polszczyzny. Oby więcej takich nauczycieli! :)


Kiepska riposta (kiepski od słowa kiep, warto sprawdzić co kiedyś znaczyło).;)

maki
05-08-2011, 21:04
Nie odpowiadam za to, co się komu kojarzy. Może nawet pojawi się o tym bardzo mądry artykuł na wikipedii, lub może jakiś uczony młodzian zredaguje hasło w słowniku. Gwiżdżę na to.

To Twój problem.
Ja Cię tylko informuję że cieć kojarzy się znakomitej większości źle. W którymś momencie przestałeś nadążać i przegapiłeś ten moment. I na nic Twoje któreś już z kolei tłumaczenia że Ty nie chciałeś i że to mój problem. Bo nie mój.

2pompony
05-08-2011, 21:05
Jaka riposta??? :o Wiesz freefly - każdemu według potrzeb. Dla Ciebie wystarczy taka odpowiedź. Ty bierzesz przykład jak się wysławiać od menela, od kogo ja biorę, też powiedziałem.

Po co, komu, i w jakiej sprawie tu ripostować?




To Twój problem.
Ja Cię tylko informuję że cieć kojarzy się znakomitej większości źle.

A ja dla odmiany pokazuję tobie, że ani nie większości, anie nie źle. Ale to mnie nie martwi, co się komu kojarzy.

freefly
05-08-2011, 21:14
Jaka riposta??? :o Wiesz freefly - każdemu według potrzeb. Dla Ciebie wystarczy taka odpowiedź. Ty bierzesz przykład jak się wysławiać od menela, od kogo ja biorę, też powiedziałem.


Przynajmniej to swój menel, a nie jakiś obcy menel.......z Sorbony.;)