PDA

Zobacz pełną wersję : Mniejszy ZUS - opinie



stachu321
27-07-2011, 23:32
Od września przechodzę na tzw. normalny ZUS, czyli około 850 zł miesięcznie. Szukałem rozwiązania jak nie popaść w ruinę finansową przez nasze kochane Państwo i znalazłem (chyba) rozwiązanie, a mianowicie zatrudnienie w Wielkiej Brytanii lub Słowacji - i tam odprowadzanie składek.

Zajmują się tym specjalne firmy, jak np. ta tutaj. (http://maly-zus.pl/) Wygląda to fajnie, bo nie zamykam działalności w Polsce, ale również nie płacę polskiego ZUSu. Płacę za to miesięczny abonament 400 zł. Firma wystawia mi za to Fakturę i odprowadza składki za granicą. Prawnie jest to faktycznie wszystko legalnie.

Tutaj jednak moje pytanie - czy ktoś miał styczność z takimi firmami i mógłby mi polecić jakąś rzetelną. Czytałem kilka opinii o firmach nieuczciwych, dlatego teraz zajmuję się intensywnym szperaniem. Bardzo chętnie wysłucham Waszych zdań na ten temat :)

Bartek - NinoVeron
27-07-2011, 23:51
od roku się nad tym zastanawiam ... ZUS w UK lub na Litwie ... ale jakoś nie potrafię się na to zdecydować ...
Litwa zbyt mały i niepewny kraj, natomiast w UK trzeba pojawić się osobiście aby to wszystko załatwić.
Niby w teorii wygląda to wspaniale ... ale czy tak samo będzie to wyglądało za 20-30 lat?

freefly
27-07-2011, 23:52
Jeśli będziesz świadczył usługi w Polsce, a składki płacił w innym kraju UE, to wcześniej czy później ZUS Cię ścignie, gdy się dopatrzy, ze nie świadczysz usług za granicą, a na miejscu dla krajowych usługobiorców. ZUS to jedyna instytucja państwowa, która ma 10 lat na ściągnięcie składek. Przez 10 lat nie można spać spokojnie.

stachu321
27-07-2011, 23:58
Z ekonomicznego punktu widzenia dla mnie, na ten moment nie pozostaje mi nic innego, jak zaryzykować zatrudnienie za granicą. Nie zarabiam gór złota żeby odprowadzać prawie 1000 zł miesięcznie na ZUS.

Freefly - jak mam za 400 000 zł zostawione w ZUS otrzymywać na emeryturze 700 zł, to dzięki wolę kombinować. Wiesz, urzędnicy to w większości ludzie, którzy nie mają pojęcia o przedsiębiorczości, kończą studia administracyjne, idą na etat do urzędu i męczą takich jak my - przedsiębiorców, którzy starają się coś w życiu osiągnąć. Dlatego jeżeli mogę zredukować koszty to czynię to z wielką rozkoszą.

grudzinsky
27-07-2011, 23:59
freefly ty nie masz swiadczyc uslug za granica (Slowacja, UK czy jakas Francja) tylko ty masz tam pracowac, placic podatki i ubezpieczenie i wtedy majac wlasna dzialalnsc w PL nie musisz placic ZUSu...
problem z UK jest taki, ze tu brytyjski pracodawca na lewo nie zatrudni, nie jesli bedzie musial wystawic zaswiadczenie dla HM Revenue skad pobiera sie formularz A1 dla ZUSu w PL :) to tak w telefraficznym skrocie...

stachu321
28-07-2011, 00:01
Zatrudnienie za granicą z zagranicznymi składkami polega na pracy zdalnej - potoczniej mówiąc, nie muszę tam mieszkać, żeby być zatrudnionym u pracodawcy w Wielkiej Brytanii bądź Słowacji. Pracowałem kiedyś zdalnie dla firmy z Warszawy mieszkając w Bydgoszczy i nie musiałem się z tego tytułu nigdzie przemeldowywać.

Tak btw. fajny materiał video - jak jeszcze ZUS pobierał 700 zł składki miesięcznie.
IR2MdaD_nKo

grudzinsky
28-07-2011, 00:05
no to znajdz jakas brytyjska firme, zatrudnij sie w niej i siedz w domu :) tam bedziesz mial oplacone wszystko, pensyjka na koncie i ZUS z glowy...olej posrednikow, dzialaj sam. zaoszczedzisz na tym 400zl miesiecznie :)

freefly
28-07-2011, 00:12
Zatrudnienie za granicą z zagranicznymi składkami polega na pracy zdalnej - potoczniej mówiąc, nie muszę tam mieszkać, żeby być zatrudnionym u pracodawcy w Wielkiej Brytanii bądź Słowacji. Pracowałem kiedyś zdalnie dla firmy z Warszawy mieszkając w Bydgoszczy i nie musiałem się z tego tytułu nigdzie przemeldowywać.

Tak btw. fajny materiał video - jak jeszcze ZUS pobierał 700 zł składki miesięcznie.
IR2MdaD_nKo


W ten sposób, to żadna firma nie zakładałaby spółek w Polsce, tylko zatrudniła polskich pracowników w swoim kraju, żeby nie płacić ZUS-u i podatków za nich w Polsce i tłumaczyłaby naszym organom, że pracownicy pracują dla nich "zdalnie" i są ubezpieczeni w kraju macierzystym spółki.:wink::smile:

Michał Jędrak
28-07-2011, 00:37
Trochę nie do końca jest tak, jak mówicie. Ja mam założoną firmę w Wielkiej Brytanii i jest to spółka jednoosobowa (mają coś takiego). Jestem założycielem i'managerem', więc sam siebie w spółce zatrudniam, co jest zupełnie normalne. Z racji zatrudnienia w UK nie płacę tutaj ZUSu i nie muszę prowadzić działalności gospodarczej. ZUS nie może się przyczepić, gdyż świadczę usługi i tu i tam: w Polsce jestem 'managerem' swojej brytyjskiej firmy i w UK tak samo. Nic nie jest na lewo, nie pracuję fikcyjnie u jakiegoś imigranta z Kongo czy Indii itd... Po prostu mam swoją firmę i ją opłacam.

Zalety:

- ZUS około 100-150zł miesięcznie (nie wiem dokładnie i nie interesuje mnie to)
- możliwość przejścia na emertyturę już po 7 latach prowadzenia działalności i otrzymywanie najniższej emerytury (coś około 500 funtów miesięcznie)
- jeśli nie rozleniwię się po 7 latach to pracuję dalej i pewnie dobiję do tego tysiaka funtów emerytury albo i lepiej. W Polsce raczej trudno o to.
- posiadam (cała moja rodzina posiada) kartę ubezpieczeniową na całą Unię Europejską (plus parę innych krajów Europy). W Polsce honorują mi tę kartę, sprawdzałem nawet parę dni temu jak mi się syn poturbował na rowerze i pojechaliśmy do szpitala
- nie muszę podpisywać faktur i mogę wysyłać PDFa mailem. Nie muszę mieć pieczątki i innych pierdół.
- faktury wysyłam księgowej raz w roku jako plik ZIP ze skanami lub PDFami i nie muszę nic podpisywać
- prawo podatkowe jest proste jak drut i bardzo przyjazne
- dodatkowo wykupiłem sobie dla całej rodziny (za 100zł) prywatne ubezpieczenie na preferencyjnych warunkach, więc korzystam w większości z prywatnych klinik.
- dość duża kwota (w porównaniu z Polską) wolna od podatku, więc sporo więcej się zaoszczędzi nawet jeśli się ją przekroczy.
- VATowcem się stajesz jeśli przekroczysz jakąś sporą sumę (w przeliczeniu na złotówki to chyba jakieś 150-200tys.). Suma resetuje się co roku a w PL narasta :-(

No i za to wszystko płacę łącznie coś około 500zł miesięcznie. Poza tym mieszkam spokojnie, nie martwię się o emeryturę, nie obchodzi mnie co nowego wymyślą, aby udupić polskiego podatnika itd. Dobrze mi z tym, bo mam poczucie, że płacę pieniądze i dostaję coś w zamian. Gdy prowadziłem działalność w Polsce to dostawałem szału, że ja daję coś (sporo) dla kraju a kraj nie daje nic dla mnie.

Wady takiego rozwiązania:

- czasami księgowe w mniejszych firmach robią wielkie oczy jak widzą fakturę, czasami dziwią się, że piecząteczki nie ma itd... W dużych firmach nie ma tego problemu.
- trzeba się przejechać raz do UK, ale jest to dobra okazja, żeby zdobyć jakieś kontakty i zrobić sobie z tego business-trip i trochę zwiedzania. Przynajmniej ja zamierzam swoją sytuację wykorzystać jako pretekst do rozszerzenia terytorium działalności.

Ja bym nie bawił się w firmę na Litwie czy Słowacji, bo może i mają taniej, ale nie oferują też korzyści i takiej emerytury. Poza tym nie wiadomo co będzie w tych krajach za 20 lat, a UK jednak ma się dobrze.

A w Polsce jest, jak wiadomo... Prawie 900zł ZUSu, 400zł księgowa, latanie z fakturami, podpisywanie deklaracji co miesiąc, ciągłe akrobacje z księgową, żeby było taniej itd... Koszmar! I jeszcze 23%VAT, LOL

miron19j
28-07-2011, 00:38
czytałem gdzieś, że aby opłacać składki w UK, to ileś procent usług trzeba świadczyć tam. Mówiąc prosto, np. 30% faktur musi być wystawione na firmę angielską. Lub Anglika, jeżeli świadczymy usługi osobom prywatnym. Nie pamiętam tylko, ile to było procent.

stachu321
28-07-2011, 00:47
Michał, sam zorganizowałeś sobie spółkę w UK, czy masz do tego jakąś firmę? Byłbym zainteresowany szczegółami na ten temat. Jak dasz radę, podeślij mi jakieś info.

grudzinsky
28-07-2011, 08:32
co do skladek w UK:
1. przy samozatrudnieniu (http://www.hmrc.gov.uk/selfemployed/ ) cotygodniowa skladka ubezpieczeniowa to £2.50 (dwa i pol funta)
2. najnizsza emerytura (znaczy sie podstawowa panstwowa) to 65 funtow tygodniowo reszte trzeba somie samemu oplacac i zeby mozna bylo na emeryturze zyc jak sie chce to przez 30 lat miesiecznie trzeba placic 25 funtow
3. 20% podatek placi sie od 7450 do progu 40.000 powyzej (tu sie nie orientowalem) i dopiero po przekroczeniu progu 40.000 jest sie VATowcem
4. kwota wolna od podatku i ubezpieczenia to 7450 funtow
5. faktury wysawia sie recznie wypisane i to nie zawsze, czasami wystarczy zwykly rachunek
zarejstrowac firme w UK mozna on-line, ale trzeba miec przynajmniej adres, pod ktory korespondencja bedzie przychodzic...

frostic
28-07-2011, 08:41
Słowacja całkowicie legalna!
Kolega miał kontrolę ZUZ-u i wszystko okazało się zgodne z prawem.
Jeśli ktoś ma ochotę mogę przesłać do niego namiary, bo moja wiedza na ten temat jest za mała, żeby się nią dzielić...

rlat
28-07-2011, 10:21
Jak wygląda kwestia rozliczeń podatkowych. Mając zarejestrowaną firmę w UK płacę coś do naszej skarbówki?

piom
28-07-2011, 10:31
ja też jestem za tym żeby olać ten nasz zus

jackrabbit
28-07-2011, 11:08
to co, potrzebuje ktos adresu w uk? :D

Michał Jędrak
28-07-2011, 18:38
W wypadku pełnego przeniesienia działalności do UK nie jest nawet potrzebny adres, gdyż adresem może być adres biura księgowego. Dla ich służb liczy się to, gdzie są papiery a nie gdzie sobie pomieszkujesz. No bo fotograf równie dobrze może robić street-photo albo śluby, wiec ma się to nijak do, wymaganej w Polsce, siedziby firmy.

No i oby ZUS padł jak najszybciej. Wiecej zysku byłoby z trzymania swojej kasy w banku niż ze składek. Zwłaszcza, że po śmierci podatnika ZUS nie zwraca zawartości konta (kilkaset tysięcy zł, pewnie na dobrych lokatach inwestycyjnych), tylko rzuca jakiś tam zasiłek pogrzebowy.

freefly
28-07-2011, 21:02
W wypadku pełnego przeniesienia działalności do UK nie jest nawet potrzebny adres, gdyż adresem może być adres biura księgowego. Dla ich służb liczy się to, gdzie są papiery a nie gdzie sobie pomieszkujesz. No bo fotograf równie dobrze może robić street-photo albo śluby, wiec ma się to nijak do, wymaganej w Polsce, siedziby firmy.


Jak nie jest wymagany adres zamieszkania, jeśli w formularzu cwf1 do urzędu skarbowego "Your current home address" jest "indicates required field".;)

Boryszuk
28-07-2011, 22:13
to co, potrzebuje ktos adresu w uk? :D


Podam swój adres za dychę :mrgreen:

stachu321
28-07-2011, 22:19
Wiecie, sprawa z firmą w UK nie głupia sprawa jeżeli nasz klient nie widzi problemu z fakturami wystawionymi na funty. No chyba że UK jest krainą mlekiem i miodem i dziwnym trafem można wystawiać faktury w złotówkach :) To chyba największa bariera jaką staram się teraz ogarnąć informacyjnie - jak to rozgryźć na polskie realia.

rockabilly
29-07-2011, 09:25
mam wlasnie ten sam problem bo zaraz wchodzę na "duży" zus...

Dzialalnosc w Polandzie prowadzę a chciałbym opłacać ją w innym kraju, np U.K....
Co z lekarzami u nas w razie wypadku przy pracy?
Czy muszę tu zawiesić działalność i rozpocząć ją tam czy tylko wystarczy pojechać i wypisać stosowne deklaracje?

Jak to zrobić? pomożcie, kto może...

ajt
29-07-2011, 10:38
Zastanawiałem się niedawno nad sensownością skorzystania z oferty wymienionej na początku wątku (czyli 400zł dla pośrednika) i zastąpienia nią składek ZUS. Moje wyliczenia: za czerwiec zapłaciłem pełny ZUS, w postaci składki zdrowotnej 243,39 z czego 209,58 do odliczenia od podatku (zostaje 33,81), społecznej 547,99 i FP 49,38. Te dwie ostatnie mogę odliczyć od przychodu. Jestem na skali podatkowej i przy 18% zaliczce zapłacę podatku mniej o 107,53.
W efekcie na cały ZUS wyłożę "z kieszeni" 523,65. Z tych 400zł płaconych pośrednikowi też mógłbym "odzyskać" 18%, czyli 72zł, koszt więc wyniesie 328zł. W porównaniu z ZUSem zyskam 195,65 miesięcznie. Niech każdy oceni czy warto, biorąc pod uwagę czas i koszty początkowe (trzeba chyba choć raz pojechać do UK) oraz ewentualne problemy u nas z tym związane. Stwierdziłem, że lepiej wyjdę finansowo angażując swój czas po prostu na zwiększenie przychodów firmy, niż poświęcając go na kombinowanie, jak oszczędzić na ZUSie korzystając z usług pośrednika :)

stachu321
30-07-2011, 19:13
Znalazłem dzisiaj ciekawy artykuł w Gazecie Prawnej:
http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/451219,polskie_firmy_uciekaja_do_wielkiej_brytanii .html

Generalnie ja już jestem na 99% przekonany o przeniesieniu firmy do UK. Koszty nieporównywalnie mniejsze a i możliwości leasingowe na ew. sprzęt większe, bo przepisy bankowe są mniej rystrykcyjne niż w Polsce.

ajt - dobrze, zapłaciłeś 200 zł więcej na polski ZUS miesięcznie, mając firmę w Polsce. Sam zobacz, ile "gimnastyki" Cię to kosztowało, chociażby po licznych wyjaśnieniach w Twoim wpisie. Musisz się nieźle nachapać, żeby zapłacić 200 zł więcej niż byś płacił za granicę. Dla mnie gra nie warta świeczki tym bardziej, że za granicę aby załatwić formalności trzeba pojechać RAZ. Lepiej angażować swój czas na zwiększenie przychodów - słusznie. Płacisz miesięcznie 200 zł (dla mnie to 450 zł na dzień dzisiejszy, czekam aż ZUS dojdzie do 1000 zł miesięcznie - realna groźba) więcej niż za granicą. Przez to, że w UK jest wysoki próg kwoty wolnej od podatku, zyskujesz kolejne dodatkowe pieniądze. Uwierz, ja od 2 tygodni nie robię w Internecie praktycznie nic innego jak szukanie informacji o korzyściach, wadach i zaletach. Jak na razie UK wygrywa bezapelacyjnie.

ajt
30-07-2011, 20:56
Nie neguję korzyści finansowych z przeniesienia całej DG do UK, choć końcówka przytoczonego artykułu trochę zniechęca. Moje wyjaśnienia to konkretny przykład wykazujący, że zastępowanie pełnego zusu usługą pośrednika (czyli dokładnie to, o co pytałeś zakładając wątek), w rzeczywistości da zysk niecałe 200zł na miesiąc. Dla mnie to nie jest znowu taka nic nie znacząca kwota, jakby wynikało z Twojej wypowiedzi, ale jednocześnie nie na tyle duża, by dla niej ryzykować ewentualne problemy z naszym fiskusem czy służbą zdrowia. Tym bardziej, że na moim ubezpieczeniu jest również żona i dwójka dzieci.

I żeby było jasne, jeszcze raz: miesięcznie płacę na zus dokładnie 840,76. Czytając wypowiedzi na temat składek zus zawsze widzę narzekania typu "płacę ponad 800, niedługo będzie 1000!"), ale narzekający nigdy nie dodaje, że pokaźna część tej kwoty wraca w postaci odliczeń od podatku. To trochę tak, jakby ktoś napisał "zapłaciłem za chleb 5zł!" i zapomniał dodać, że dostał 2zł reszty. Fakt, płacimy na zus sporo, ale jeśli już wypowiadamy się w wątkach tego typu, to róbmy to rzetelnie :)
Chyba że ktoś ma na tyle mały dochód z DG, że nie starczy podatku, by od niego odliczać, wtedy wyjdzie więcej. Tylko po co wtedy bawić się w DG?

andjop
03-08-2011, 14:12
dodam do wątku że konieczne jest posiadać numer NIN , jest to ubezpieczenie zdrowotne które załatwia sie telefonicznie , odbiór o ile dobrze pamiętam około 1-2 tygodni.

Boryszuk
03-08-2011, 14:15
dodam do wątku że konieczne jest posiadać numer NIN , jest to ubezpieczenie zdrowotne które załatwia sie telefonicznie , odbiór o ile dobrze pamiętam około 1-2 tygodni.

National Insurance Number. Kiedyś trzeba było stawić się osobiście na interview, nie orientuję się jak jest teraz (chociaż jestem zaskoczony)

JK
03-08-2011, 14:45
Zaraz pewnie usłyszę, że jestem jakimś wapniakiem ;), ale chcę zwrócić waszą uwagę na takie drobiazgi, jak: wypadek, renta z powodu niezdolności do pracy, starość, emerytura. Ja od wielu lat płacę ten cholerny ZUS, "duży" ZUS i oczywiście nie jestem z tego zadowolony, ale znam starszą osobę, która dziś dostaje osiem stówek emerytury brutto i musi za to jakoś wyżyć. Pytanie, jak?. On też nie płacił ZUS, bo udało się jakoś wymigać i teraz wie, ile to kosztuje na starość. Pamiętajcie, że nie zawsze będziecie młodzi i zdrowi, nie zawsze będziecie w stanie zarabiać, a za kilkanaście lat może już być za późno na myślenie o przyszłości. Ale to tak na marginesie. Nie chcę was zniechecać do twórczego myślenia. ;-)

Rafał_Sz
03-08-2011, 16:20
Zaraz pewnie usłyszę, że jestem jakimś wapniakiem ;), ale chcę zwrócić waszą uwagę na takie drobiazgi, jak: wypadek, renta z powodu niezdolności do pracy, starość, emerytura. Ja od wielu lat płacę ten cholerny ZUS, "duży" ZUS i oczywiście nie jestem z tego zadowolony, ale znam starszą osobę, która dziś dostaje osiem stówek emerytury brutto i musi za to jakoś wyżyć. Pytanie, jak?. On też nie płacił ZUS, bo udało się jakoś wymigać i teraz wie, ile to kosztuje na starość. Pamiętajcie, że nie zawsze będziecie młodzi i zdrowi, nie zawsze będziecie w stanie zarabiać, a za kilkanaście lat może już być za późno na myślenie o przyszłości. Ale to tak na marginesie. Nie chcę was zniechecać do twórczego myślenia. ;-)
Ja też w ten sposób utylizuję swoje ciężko zarobione pieniądze. I nie liczę na więcej niż 800 zł emerytury...

Erie
03-08-2011, 16:31
Zaraz pewnie usłyszę, że jestem jakimś wapniakiem ;), ale chcę zwrócić waszą uwagę na takie drobiazgi, jak: wypadek, renta z powodu niezdolności do pracy, starość, emerytura. Ja od wielu lat płacę ten cholerny ZUS, "duży" ZUS i oczywiście nie jestem z tego zadowolony, ale znam starszą osobę, która dziś dostaje osiem stówek emerytury brutto i musi za to jakoś wyżyć. Pytanie, jak?. On też nie płacił ZUS, bo udało się jakoś wymigać i teraz wie, ile to kosztuje na starość. Pamiętajcie, że nie zawsze będziecie młodzi i zdrowi, nie zawsze będziecie w stanie zarabiać, a za kilkanaście lat może już być za późno na myślenie o przyszłości. Ale to tak na marginesie. Nie chcę was zniechecać do twórczego myślenia. ;-)

uhm... Jacku ale chyba nie wierzysz w to, że płacąc ZUS w obecnej wysokości (niemal 1000 zł) cokolwiek na tą emeryturę uzbierasz? pamietaj, że tylko część idzie na emeryturę, część na rentę, a część to składka zdrowotna

po 40 latach pracy na własnym okaże się, że wkładając w piwo będziesz miał wiecej kasy dla siebie

szczerze mówiąc to ja bym wolał odkładać te 1000 zł na koncie (już pal licho inwestowanie), ale zwykłe odkładania kasy na moim koncie/lokacie i po 40 latach byłoby >0,5 mln, a nie 800 zł emerytury,

tylko, że jest jedna zaleta ZUSu - płacąc składkę ZUS jesteśmy niejako zmuszeni do oszczędzania - nie mamy możliwości wydać tej kasy na konsumpcję, a to niestety jest najczęstszy problem - nie odkładamy tylko konsumujemy, ilu z nas ma jakiś fundusz na starość? 1 na 1 000? 1 na 10 000? gdyby nie płacić ZUS to by się nagle okazało że wszystko przejedliśmy i nawet tych 800 zł nie ma

JK
03-08-2011, 18:44
Ja już dziś wiem, że na obecne pieniądze będę miał tego sporo ponad dwa tysiące miesięcznie, a to podlega jeszcze ciągłej rewaloryzacji. Może to nie jest dużo, ale zawsze to coś. Jak się dołoży oszczędności, powinno wystarczyć. ;)

I zapominasz jeszcze, że to nie jest tylko emerytura. To jest także opieka zdrowotna, w tym na przykład różne zabiegi operacyjne (oby nie były potrzebne), renta w przypadku niezdolności do pracy i ewentualny zasiłek dla bezrobotnych. Nie twierdzę, że obecna forma ZUS jest dobra, bo nie jest, ale jak to mówią: lepszy rydz, niż nic. No i ja mam nieco więcej lat, niż większość z was.

jackrabbit
03-08-2011, 19:27
skladki w uk to tez nie tylko emerytura, ta akurat jest glodowa i warto samemu oszczedzac. opieka zdrowotna jest wliczona w cene a smiem twierdzic ze jest na troche lepszym poziomie niz w Polandii.

i taka mala dygresja, sa osoby ktore placily przez cale lata kupe kasy na zus, teraz maja do wyboru kupic jedzenie albo leki, nie wiem czy to fair. w uk emerytura glodowa ale leki w wiekszosci darmowe np i rozne dodatki, na mieszkanie, na ogrzewanie, na samochod itp

JK
03-08-2011, 19:38
Tylko co z tego, jeśli oni mieszkają w Polsce, a nie na wyspach?

Cały interes z tym "małym ZUSem" jest obliczony na zyski dla organizatorów całego zamieszania, a nie na zabezpieczenie socjalne i zdrowotne polskich "przedsiębiorców", którzy zapewne przekonają się o tym na własnej skórze za kilka, kilkanaście lat. Tyle, ze wtedy może już być trochę późno na myślenie o przyszłości.

jackrabbit
03-08-2011, 19:53
oczywiscie ze moze byc za pozno. ale placac zus tez nie masz pewnosci ze jakakolwiek emeryture dostaniesz, powiedzialbym ze to jest dosyc watpliwe. a leczyc mozna sie praktycznie w kazdym kraju UE, miejsce oplacania skladek nie ma znaczenia

JK
03-08-2011, 20:40
No nie do końca. Nie leczyć się, tylko uzyskać podstawową pomoc lekarską, a to jednak jest różnica. Nawet istotna różnica. Zresztą każdy sam pracuje na swój los - można próbować robić to na skróty, tylko później zazwyczaj są potężne rozczarowania, bo nie ma nic za darmo. Nawet na wyspach. ;)

Rafał_Sz
03-08-2011, 21:18
Ja już dziś wiem, że na obecne pieniądze będę miał tego sporo ponad dwa tysiące miesięcznie, (...)
Jeśli mogę spytać. Taka emerytura wynika Ci z obowiązkowych składek płaconych do ZUS przez osobę prowadzącą działalność gospodarczą?

JK
03-08-2011, 21:29
Nie tylko. Kiedyś, za młodu, gdzieś tam pracowałem (kokosów oczywiście nie było), ale wtedy jeszcze nie prowadziłem działalności. A sama działalność, to już bez mała 25 lat i tyle samo lat opłacania tego haraczu. Podobno to nie jest tak, że prognozowana emerytura wynika wprost z ilości wpłaconej kasy. Ta kasa jest oczywiście podstawą, ale to wszystko jest jeszcze jakoś tam rewaloryzowane. Jak ktoś ciekawy, to można się wgłębić. Mnie się nigdy nie chciało.

Rafał_Sz
03-08-2011, 21:39
Dzięki, trochę mnie pocieszyłeś, bo już się zastanawiałem czy nie będę musiał trzymać kur i mieć parę grządek na starość żeby przeżyć.

stachu321
03-08-2011, 21:59
Jak niektórych słucham to odnoszę wrażenie, że przespali 1 maja 2004 roku. Ludzie, nie po to buduje się wspólnotę o nazwie Unia Europejska aby było to tylko widzi mi się paru osób. Mają dzięki temu wypływać pewne korzyści. Nie żyjemy za czasów komuny, gdzie jest Polska i reszta to zło i za granicą kończy się świat. Skoro jest UE, daje ona pewne przywileje i korzyści, m.in. swobodę wyboru. Jak słyszę lamenty że za granicą nie dostanę emerytury, tylko muszę odkładać składki w Polsce, bo w Polsce będę miał wszystko, to na prawdę nie wiem co myśleć. Fakt, za granicą nie dostanę dobrej emerytury, ale ta z Polski również kokosów nie przynosi.

Nie biorę zagranicznego ZUSu żeby mi się zbierała emerytura - umówmy się, to jest dla mnie tylko redukcja kosztów. Faktyczną emeryturę mam zamiar odkładać w postaci funduszy inwestycyjnych i dodatków - gdzie mam możliwość otrzymania prywatnej opieki medycznej i godziwej "wypłaty" miesięcznej po osiągnięciu wieku emerytalnego. Ja tak to sobie przekalkulowałem, a nie że mi Wielka Brytania, Polska, Słowacja czy Litwa zapewni byt na starość.

Władca Pixeli
04-08-2011, 02:47
po 40 latach pracy na własnym okaże się, że wkładając w piwo będziesz miał wiecej kasy dla siebie
http://www.youtube.com/watch?v=IR2MdaD_nKo :mrgreen:

siona
04-08-2011, 13:19
teraz maja do wyboru kupic jedzenie albo leki,

proszę nie popadajmy w populizm ...

jackrabbit
04-08-2011, 13:46
proszę nie popadajmy w populizm ...

a malo takich przypadkow jest? nie mowie ze trzeba przez to marudzic i pojsc na plac palic kukle donalda ale trzeba sie liczyc ze i nas taka sytuacja moze spotkac i odpowiednio sie zabezpieczac bo tam gdzie jest dymanie (a przez zus jestesmy dymani) to pozniej sa konsekwencje :)

siona
04-08-2011, 16:34
zapewniam cie, ze problem niewykupywania leków jest znacznie bardziej skomplikowany i proszę zostawmy go w spokoju ...

Jacek_Z
04-08-2011, 16:56
A ja prosze nie zbaczac w kierunku politykowania. Wybory się zbliżają i ... do tego jest onet itp portale.

stachu321
04-08-2011, 18:18
Jacku, nikt nie politykuje :) Czy za rządów Tuska, czy Kaczyńskiego, czy za czasów Gierka - ZUS będzie taki sam. Smutna prawda i nawet partia nie pomoże :)

mpwt
04-08-2011, 18:33
(...) którzy zapewne przekonają się o tym na własnej skórze za kilka, kilkanaście lat.

Jacku, ty jeszcze wierzysz w to, że za kilka, kilkanaście lat będzie istnieć taka instytucja jak ZUS?

Jacek_Z
04-08-2011, 18:40
Jacku, nikt nie politykuje :) Czy za rządów Tuska, czy Kaczyńskiego, czy za czasów Gierka - ZUS będzie taki sam. Smutna prawda i nawet partia nie pomoże :)
wolę dmuchać na zimnie i nie chce by dyskusja zbaczała w takim kierunku:

... pojsc na plac palic kukle donalda ..
nie chodzi o Donalda, ale piszmy o ZUS a nie personalnie o politykach.

PS jestem ciekaw jak z ubezpieczeniem zdrowotnym. Płacąc "ZUS" w Anglii mam prawo do opieki zdrowotnej w Polsce w jakim zakresie? Bezpłatne pozostają wizyta w przychodni, badania specjalistyczne czy opercja wycięcia wyrostka? ;)

no i kwestia emerytury, te 2 posty mówią co innego. Jak to jest dokładnie?:


Zalety:

- możliwość przejścia na emertyturę już po 7 latach prowadzenia działalności i otrzymywanie najniższej emerytury (coś około 500 funtów miesięcznie)
- jeśli nie rozleniwię się po 7 latach to pracuję dalej i pewnie dobiję do tego tysiaka funtów emerytury albo i lepiej. W Polsce raczej trudno o to.
- posiadam (cała moja rodzina posiada) kartę ubezpieczeniową na całą Unię Europejską (plus parę innych krajów Europy). W Polsce honorują mi tę kartę,


co do skladek w UK:
1. przy samozatrudnieniu (http://www.hmrc.gov.uk/selfemployed/ ) cotygodniowa skladka ubezpieczeniowa to £2.50 (dwa i pol funta)
2. najnizsza emerytura (znaczy sie podstawowa panstwowa) to 65 funtow tygodniowo reszte trzeba somie samemu oplacac i zeby mozna bylo na emeryturze zyc jak sie chce to przez 30 lat miesiecznie trzeba placic 25 funtow.

jackrabbit
04-08-2011, 19:03
jesli sie dobrze orientuje to europejska karta zdrowia upowaznia nas do uslug medycznych takich samych jakie dostalby obywatel danego kraju

jesli chodzi o kukle donalda to mialem cos takiego na mysli:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/08/412013099559full-2.jpg
źródło (http://as7.disneystore.co.uk/is/image/DisneyStoreUK/412013099559?$full$)

JK
04-08-2011, 19:19
Jacku, ty jeszcze wierzysz w to, że za kilka, kilkanaście lat będzie istnieć taka instytucja jak ZUS?
To nie jest problem wiary.

Tam są zgromadzone pieniądze wielu milionów ludzi i to bardzo duże pieniądze, na dodatek gwarantowane przez państwo. Każdy z nas ma tam swoje konto, na którym jest zgromadzona określona ilość środków i w przypadku likwidacji trzeba by te pieniądze ludziom zwrócić. Miejcie nadzieję, że do tego nie dojdzie, bo taki ewentualny "zwrot" niestety obciąży głównie ludzi młodych, przed którymi jeszcze jest wiele lat pracy - to wy za to zapłacicie, czy to się komuś podoba, czy nie. Nie da się tego ot tak sobie zlikwidować, bo zobowiązania tej instytucji są liczone na jakieś 50-60 lat. Oczywiście może ona być zreformowana, ale moim zdaniem nie zniknie jeszcze bardzo długo, bo to byłby upadek całego państwa, czyli totalna katastrofa. Nawet w bankrutującej Grecji nie ma pomysłów likwiidowania systemu emerytalnego, bo być nie może. W pierwszej kolejności poszły cięcia po płacach ludzi w wieku produkcyjnym, a dopiero później niewielkie obniżki emerytur i to tylko tych wysokich. A składki emerytalne będą rosły, bo ich wzrost jest jedną z niewielu metod załatania dziury w finansach. Inaczej się nie da, bo jakoś przecież trzeba utrzymać miliony starych i chorych ludzi.

Wy jesteście młodzi i dla was są to tylko obciążenia, ale dla milionów ludzi (waszych rodziców i dziadków) są to jedyne pieniądze na życie. Pieniądze wypracowane wcześniej, bo ci ludzie też płacili ZUS, jak my teraz i też narzekali na jego wysokość. Nikt im nie robi łaski płacąc emerytury, bo to są ich pieniądze, które państwo chwilowo "pożyczyło" na inne cele i ma je oddać w przyszłości. A oddać może tylko ze składek, albo z podatków ludzi czynnych zawodowo, bo inaczej się nie da. Łatwo jest w taki system emerytalny wejść, co z checią zrobiono wiele lat temu, ale o wiele trudniej z niego wyjść i takie cudo zlikwidować.

JK
04-08-2011, 19:41
jesli sie dobrze orientuje to europejska karta zdrowia upowaznia nas do uslug medycznych takich samych jakie dostalby obywatel danego kraju ....
To może zapytaj w NFZ, czy zapłacą za przeszczep nerki albo serca w innym kraju.
I nie zapomnij zapytać o zwrot kosztów pobytu w szpitalu. ;)

krokus66
04-08-2011, 19:55
Jacku, ty jeszcze wierzysz w to, że za kilka, kilkanaście lat będzie istnieć taka instytucja jak ZUS?

Dlaczego Ty mnie tak straszysz? :sad: Całe życie płacę uczciwie ZUS i wszystkie podatki, a teraz znów mnie wydymają. Ja już nie wytrzymuję tego ciągłego dymania. :cry: Przez Ciebie nie będę spać w nocy. :-o


JK
Masz całkowitą, ale to całkowitą rację. Natomiast mpwt (45) tylko żartował. Żaden rząd nie odważy się podjąć takiej decyzji. Gałęzi u nas jest dostatek, ONI o tym doskonale wiedzą.

mpwt
04-08-2011, 20:38
Niestety nie żartowałem :(
I nie ciebie "dymają" tylko nas wszystkich...


ale moim zdaniem nie zniknie jeszcze bardzo długo, bo to byłby upadek całego państwa, czyli totalna katastrofa.

A myślisz, że jak skończy ta cała UE?

Nemeth
04-08-2011, 20:48
To nie jest problem wiary.

Tam są zgromadzone pieniądze wielu milionów ludzi i to bardzo duże pieniądze, na dodatek gwarantowane przez państwo. Każdy z nas ma tam swoje konto, na którym jest zgromadzona określona ilość środków i w przypadku likwidacji trzeba by te pieniądze ludziom zwrócić. (...)

ZUS niczego nie gromadzi. ZUS jest permanentnie zadłużony. Wypłaty bieżących emerytur idą ze składek osób z których ściąga się składki, z kredytów komercyjnych i rezerwy pokoleniowej (przejedzonej w imię "tu i teraz" i "nie róbmy polityki").



(...)

JK
Masz całkowitą, ale to całkowitą rację. Natomiast mpwt (45) tylko żartował. Żaden rząd nie odważy się podjąć takiej decyzji. Gałęzi u nas jest dostatek, ONI o tym doskonale wiedzą.

Raczej chce uwierzyć w to co sam pisze. Przecież w ZUSie nie ma pieniędzy. Tylko zapisy księgowe. ZUS nie inwestuje pieniędzy.


Fakt, że ludzie muszą kombinować, żeby Państwo ich nie grabiło świadczy o kryzysie tegoż.

Pershing
04-08-2011, 22:26
Całe szczęście że nigdy nie miałem, nie mam i nie będę miał z tą instytucją nic wspólnego. Moja żona ma państwową posadę całkiem nieźle płatną dostaje co rok wyciąg z ZUS-u z symulacją emerytury. Ostatnia symulacja to niecałe 800 zł przy zarobkach sporo powyżej średniej krajowej. Dla mnie to jest chora instytucja i już dawno powinni ją rozwiązać. Wcale się nie dziwię, że ludzie kombinują i mając szanse jakie otwarła przed nami UE korzystają z nich.

freefly
04-08-2011, 22:45
Całe szczęście że nigdy nie miałem, nie mam i nie będę miał z tą instytucją nic wspólnego. Moja żona ma państwową posadę całkiem nieźle płatną dostaje co rok wyciąg z ZUS-u z symulacją emerytury. Ostatnia symulacja to niecałe 800 zł przy zarobkach sporo powyżej średniej krajowej. Dla mnie to jest chora instytucja i już dawno powinni ją rozwiązać. Wcale się nie dziwię, że ludzie kombinują i mając szanse jakie otwarła przed nami UE korzystają z nich.

Problem w tym, że ludzie kombinują, a i tak 90% kombinujących guzik ma z tych kombinacji, bo i tak nic nie odłoży na starość. Większość zaoszczędzonych na ZUSie pieniędzy przeznaczy na konsumpcję.

Pershing
04-08-2011, 22:59
Tu jak najbardziej się zgodzę, bo sam próbowałem coś tam systematycznie odkałdać, ale to raczej nie możliwe na dłuższą metę z moim charakterem a myślę, że naprawdę niewielu jest takich twardzieli, którzy potrafią przez 20 lat i więcej systematycznie odkładać jakąs część zarobków. Z tym kombinowaniem miałem raczej na myśli DG w UK itp. Nie wiem dokładnie jakie tam są warunki jak pisałem mnie to nie dotyczy więc się tym nie interesuję ale gdybym miał płacić ZUS w Polsce to też szukałbym innego rozwiązania, bo ten haracz jest zwyczajnie za duży a o zdrowotym nie wspmnę bo tylko zdrowi ludzie korzystają z tzw. bezpłatnej opieki medycznej. Chorzy leczą się prywatnie, chyba że ktoś ma czas stać w kilkugodzinnych kolejkach do lekarza rodzinnego tylko po to zeby dowiedzieć się że jego choroba musi poczekać pół roku bo właśnie skończyły się punkty u specjalisty i najbliższa refundowana wizyta może być w przyszłym roku.

JK
04-08-2011, 23:05
Problem w tym, że ludzie kombinują, a i tak 90% kombinujących guzik ma z tych kombinacji, bo i tak nic nie odłoży na starość. Większość zaoszczędzonych na ZUSie pieniędzy przeznaczy na konsumpcję.
..... , o ile wcześniej jakieś ministerstwo nie dopatrzy się w tym całym bajzlu nielegalnego obchodzenia prawa, bo wtedy może nakazać zapłatę tego całego ZUSu, za te wszystkie lata, łącznie z odsetkami, a one małe nie są. Życie pokazało, że wielu "kreatywnych przedsiębiorców" już na czymś takim nieźle popłynęło.

krokus66
05-08-2011, 08:05
Niestety nie żartowałem :(
I nie ciebie "dymają" tylko nas wszystkich...

A myślisz, że jak skończy ta cała UE?

Teraz na poważnie i po kolei.

1. Tak, dymają nas wszystkich.

2. Nie ZUS tylko Państwo. ZUS jest zakładem budżetowym i realizuje tylko ustawy i rozporządzenia.

3. Nadal uważam, że JK napisał mądrze i ma rację. Ma rację bez wzglęu na to czy to się komuś podoba czy nie.

4. Upadek UE - gdy będzie upadek kilku państw w UE. To jest możliwe. Uważam, że wówczas odbije się to bardzo mocno na innych państwach UE, również tych bogatych. Są olbrzymie powiązania gospodarcze i finansowe pomiędzy firmami, bankami i państwami. Kreśląc dalej czarny scenariusz - oby tylko upadek kilku dużych państw nie skończył się dużą wojną. Nie żartuję.
5. Samodzielne i zdyscyplinowane odkładanie gotówki (nawisu inflacyjnego :lol::lol::lol:) w banku też niczego nie gwarantuje. W czasie kataklizmu, wojny można stracić wszystko, łącznie z życiem całej rodziny i to daleko od linii frontu. OFE nie gwarantują wówczas emerytur, również nie ubezpieczysz się indywidualnie od tych zdarzeń.

Mając powyższe na uwadze proponuję myśleć pozytywnie i nie wpędzać siebie i innych w depresję.

JK
05-08-2011, 09:28
..... Upadek UE - gdy będzie upadek kilku państw w UE. To jest możliwe. Uważam, że wówczas odbije się to bardzo mocno na innych państwach UE, również tych bogatych. Są olbrzymie powiązania gospodarcze i finansowe pomiędzy firmami, bankami i państwami. Kreśląc dalej czarny scenariusz - oby tylko upadek kilku dużych państw nie skończył się dużą wojną. Nie żartuję. .....
Myślę, że tak daleko to nie zajdzie, bo te armie i ta gospodarka są zbyt mocno powiązane, a ludziom zbyt wygodnie się żyje, żeby im duże wojny po głowach chodziły. Natomiast jedno jest prawie pewne - jak te pierwsze państwa już zbankrutują, a to jest nieuchronne, to najbardziej na tym stracą różni imigranci. Dość naturalnym odruchem (choć tego nie popieram) będzie "narodowa ochrona" tego co jeszcze zostało, a w konsekwencji twardy nacjonalizm, czyli mocne przymknięcie granic (już się o tym mówi, a nawet robi), wyrzucanie "obcych" (w pewnych kręgach o tym mówi się od dawna) i wprowadzenie różnej maści ograniczeń finansowych. Taka przepowiednia może się spełnić, a wtedy te wszystkie "kreatywne ZUSy z UK" przepadną na zawsze, podobnie jak te "fortuny" oparte na cudownych, mocno przewartościowanych akcjach oraz innych śmieciowych obligacjach i zacznie się poważny problem. Chyba, że jakiś "nawiedzony bankowiec" wykombinuje kolejne kreatywne odsunięcie tego kryzysu w czasie i ten narastający problem zostanie odłożony na kolejnych kilka lat (czytaj kilka kadencji). ;)

No dobrze, ale to już się robi zbyt bliskie polityki. ;)

krokus66
05-08-2011, 11:14
To nie polityka, mówimy o bardzo ważnych sprawach, ale ogólnie.

Trudno się z Tobą nie zgodzić.
Gdy są trudności, to społeczeństwa się radykalizują. Partie nacjonalistyczne zyskując coraz większe poparcie wchodzą do rządu. Zmieniają prawo - dostosowują do panujących trudnych warunków. Jest to narmalne i naturalne. Tak było, jest i będzie. W myśl staropolskiej maksymy: "Bliższa koszula ciału niż sukmana." oraz "Baba z wozu - koniom lżej."

Redskull
10-08-2011, 17:45
ZuS i ten system emerytalny, który znamy miał się świetnie 20-30 lat temu. Każdy zaraz po szkole dostawał przydział do pracy i odprowadzał składki. ZUS miał czym obracać (obracać, bo ZUS to instytucja międzypokoleniowa. Młodzież pracuje na emerytury swoich dziadków, obecnych emerytów i rencistów. ZUS niczego nie inwestuje, nie kumuluje. ZUS działa jak rozdzielnia gazu). Krótko: Ludzie pracujący za granicą, bezrobocie i ujemny przyrost naturalny(na przestrzeni 30 lat) powoduje że pieniędzy ściąganych jest coraz mniej a beneficjentów coraz więcej. To powoduje, że system jest niewydolny i to się w najbliższych latach nie poprawi.

Rząd wprowadzając ostatnią "reformę" tylko zaszkodził przyszłym beneficjentom gdyż:
-niczego nie gwarantuje (to co wypuścili nie ma pokrycia w gospodarce)
-Ucięli pieniądze firmom prowadzącym II filar (mówcie co chcecie ale każda z 14 firm na rynku przyniosła ZYSK w ciągu 13 lat istnienia) A ZUS nie inwestuje
-Składki jeszcze wzrosną...szczególnie zdrowotna, czyli coś czego nie trzeba oddawać jeśli ktoś z tego nie korzysta

Każdy musi kombinować, bo przy zarobkach na podkarpaciu (3000k na działalności) na życie zostaje 2000k jeśli nie masz dochodówki....Zastanówcie się sami skąd biorą się kombinatorzy (którym sam jestem) w świetle tego co napisałem ?

A teraz policzcie sobie składkę zdrowotną (niechby była w okolicach 500zł) a drugie 500zł na lokatę, giełdę...cokolwiek przy zysku netto 5%/rok-przez 30 lat. ZUS NIGDY TAKICH PIENIĘDZY NIKOMU NIE DA

Erie
10-08-2011, 18:03
ZuS i ten system emerytalny, który znamy miał się świetnie 20-30 lat temu. Każdy zaraz po szkole dostawał przydział do pracy i odprowadzał składki. ZUS miał czym obracać (obracać, bo ZUS to instytucja międzypokoleniowa. Młodzież pracuje na emerytury swoich dziadków, obecnych emerytów i rencistów. ZUS niczego nie inwestuje, nie kumuluje. ZUS działa jak rozdzielnia gazu). Krótko: Ludzie pracujący za granicą, bezrobocie i ujemny przyrost naturalny(na przestrzeni 30 lat) powoduje że pieniędzy ściąganych jest coraz mniej a beneficjentów coraz więcej. To powoduje, że system jest niewydolny i to się w najbliższych latach nie poprawi.

Rząd wprowadzając ostatnią "reformę" tylko zaszkodził przyszłym beneficjentom gdyż:
-niczego nie gwarantuje (to co wypuścili nie ma pokrycia w gospodarce)
-Ucięli pieniądze firmom prowadzącym II filar (mówcie co chcecie ale każda z 14 firm na rynku przyniosła ZYSK w ciągu 13 lat istnienia) A ZUS nie inwestuje
-Składki jeszcze wzrosną...szczególnie zdrowotna, czyli coś czego nie trzeba oddawać jeśli ktoś z tego nie korzysta

Każdy musi kombinować, bo przy zarobkach na podkarpaciu (3000k na działalności) na życie zostaje 2000k jeśli nie masz dochodówki....Zastanówcie się sami skąd biorą się kombinatorzy (którym sam jestem) w świetle tego co napisałem ?

A teraz policzcie sobie składkę zdrowotną (niechby była w okolicach 500zł) a drugie 500zł na lokatę, giełdę...cokolwiek przy zysku netto 5%/rok-przez 30 lat. ZUS NIGDY TAKICH PIENIĘDZY NIKOMU NIE DA

jakbym miał 3000k = 3mln zł to mógłbym płacić nawet 1 mln złotych składki ;)

Redskull
10-08-2011, 19:31
Przepraszam :D poszedłem po szerokiej .... oczywiście chodziło o złotówki

JK
11-08-2011, 10:02
.... Faktyczną emeryturę mam zamiar odkładać w postaci funduszy inwestycyjnych i dodatków - gdzie mam możliwość otrzymania prywatnej opieki medycznej i godziwej "wypłaty" miesięcznej po osiągnięciu wieku emerytalnego. ....

No to teraz trochę spadła ta "godziwość" giełdowej emerytury.
Na szczęście młody jeszcze jesteś i masz trochę czasu na "odrabianie" strat. Ale co będzie, jeśli się nie uda? :wink:

National
30-11-2011, 14:15
Zus, czy nie zus o to jest pytanie :wink:

Zen
30-11-2011, 16:02
Faktyczną emeryturę mam zamiar odkładać w postaci funduszy inwestycyjnych i dodatków - gdzie mam możliwość otrzymania prywatnej opieki medycznej i godziwej "wypłaty" miesięcznej po osi.

No cóż podziwiam Cię za optymizm, celowo nie używam słowa naiwność po to by przypadkiem nie urazić. Zarządzającym tymi funduszami zależy na wysokości Twojej emerytury podobnie jak ZUS-owi. Na wszelki wypadek kontroluj na bieżąco stan Twoich pieniędzy, moje cudownie zmniejszyły się o około 60% a i tych marnych resztek nie mogę wycofać przez najbliższe lata. Chcesz mieć pieniądze to odkładaj na konto lub w podobny sposób.

Michał Jędrak
01-12-2011, 02:20
Wy jesteście młodzi i dla was są to tylko obciążenia, ale dla milionów ludzi (waszych rodziców i dziadków) są to jedyne pieniądze na życie. Pieniądze wypracowane wcześniej, bo ci ludzie też płacili ZUS, jak my teraz i też narzekali na jego wysokość. Nikt im nie robi łaski płacąc emerytury, bo to są ich pieniądze, które państwo chwilowo "pożyczyło" na inne cele i ma je oddać w przyszłości.


Niestety pomijasz bardzo istotną część tej 'pożyczki'. Państwo nigdy nie odda tyle ile pożyczyło. Stwórzmy następujące założenia:

>> Składka 800zł za miesiąc płatna przez 30 lat.
>> Pieniądze nawet na zwykłej lokacie procentują około 4% w ciągu roku. Gdyby państwo inwestowało te pieniądze, to można by mówić o większym wzroście.
>> Z każdym rokiem procent liczy się od większej sumy.

1 rok. 800x12=9600+4%=9984
2 rok. 9984+9600=19584+4%=20367
3 rok. 20367+9600=29967+4%=31165
4 rok. 31165+9600=40765+4%=42395
5 rok. 42395+9600=51995+4%=54074

i tak dalej.

Jak widać, suma nie rośnie liniowo lecz piramidalnie, bo procent jest nie od sumy bazowej, ale od sumy całkowitej.

Po 30 latach może to być kilkaset tysięcy zł. Nie wiem ile, bo nie jestem matematykiem, ale ja ktoś pracuje w banku to będzie wiedział jakim wzorem wyliczyć ten narastający zysk.

Być może będzie z tego 400,000zł. Gdyby po przepracowaniu 30 lat i przeżyciu na emeryturze 20 lat (co jest trudne) dostawać z tego emeryturę, to byłoby to około 1670zł. Bez łaski, bez słuchania o trudnościach państwa itd. Po prostu deponuję kasę, jak na koncie bankowym. Zwróćmy uwagę, że banki za lokaty 5-letnie z comiesięcznymi wpłatami potrafią zaoferować znacznie więcej niż te 4%. Opłacałoby się nawet takie pieniądze zbierać samemu lub być 'zmuszonym' przez państwo do posiadania takiego konta, gdyby nie istniał ZUS. Niestety ZUS nigdy nie oddaje tyle ile się wpłaciło.

Jest jednak jeszcze gorszy aspekt... Statystyczna długość życia na emeryturze nie przekracza 5 lat, bo wiadomo, że jedni umrą w przed emeryturą a jeszcze inni pożyją dekadę lub dwie. Niestety ZUS KRADNIE SOBIE DLA SIEBIE te pieniądze i wypłaca zasiłek pogrzebowy zamiast przeprowadzić sprawę spadkową. Spójrz w lustro dzisiaj i pomyśl o sobie:

oddaję co miesiąc 800-900zł i robię to tak przez 30 lat. Potem umieram na zawał lub w jakimś nieszczęśliwym wypadku i ta duża suma pieniędzy znika. Czy to jest fair?


No i tego ja nie jestem w stanie przeboleć. Nawet fakt otrzymywania mniej sumy niż z przymusu 'zainwestowałem' bym zniósł, ale nie to, że moje dzieci nic nie dziedziczą z tego majątku po mojej śmierci, lecz tymi pieniędzmi urzędnicy tuczą tyłki.

RobertMiernik
01-12-2011, 12:25
Po 30 latach odkładając 600 miałbyś 300k na koncie, tylko zapominasz o dwóch rzeczach:
1. Twoje składki finansują emerytury / zasiłki / renty ludzi, którzy na nie nie odłożyli
2. Myślisz, że bez przymusu odłożyłbyś sobie te 300k - bo 99% ludzi wydało by je zamiast odkładać i co wtedy?

Uważam, że ZUS powinien być drastycznie zmieniony ale nie da się nie płacić ZUSu (choćby z powodu wymienionego w pkt 1) niestety (niestety, bo każdy chciałby żeby kasa pojawiała się z powietrza...).

sote
01-12-2011, 13:26
to wracajac do tematu ZUSu...
Jak wyglada sytuacja gdy, w tym momencie pracuje na etacie i prowadze jednoosobowa dzialalnosc,
pracodawca placi za mnie ZUS, ja dodatkowo place tylko "zdrowotne".
Czy gdybym teraz zrezygnowal z etatu, to czy przez okres ktory pozostal mi do 2 lat
od zalozenia pierwszejdzialalnosci, tez bede mogl placic ten obnizony ZUS?

docxxx
01-12-2011, 14:08
Tak

prz3mo
01-12-2011, 14:29
to wracajac do tematu ZUSu...
Jak wyglada sytuacja gdy, w tym momencie pracuje na etacie i prowadze jednoosobowa dzialalnosc,
pracodawca placi za mnie ZUS, ja dodatkowo place tylko "zdrowotne".


Zgadza się. Na pocieszenie Ci powiem, że tę składkę zdrowotną w dużej mierze odzyskasz. Aha, no i o wysokość składki masz pomniejszony dochód.



Czy gdybym teraz zrezygnowal z etatu, to czy przez okres ktory pozostal mi do 2 lat
od zalozenia pierwszejdzialalnosci, tez bede mogl placic ten obnizony ZUS?

tak

mpwt
01-12-2011, 14:35
Uważam, że ZUS powinien być drastycznie zmieniony ale nie da się nie płacić ZUSu (choćby z powodu wymienionego w pkt 1) niestety (niestety, bo każdy chciałby żeby kasa pojawiała się z powietrza...).

Tylko to jest twoje zdanie. :) Ja uważam, że można, nawet trzeba rozwiązać ZUS, a punkt 1 niczego nie neguje.

RobertMiernik
01-12-2011, 15:39
Pewnie, że moje, nie pisałem, że Twoje też ;]

Rozwiązać ZUS i nazwać go inaczej i dać mu funkcję wypłacania emerytur i rent tak - no super i co to zmieni, że się będzie inaczej nazywał? że będzie trudniej wymyślić śmieszne rozwinięcia skrótu jego nazwy?

Co zmieni rozwiązanie ZUSu czego nie zmieniłaby jego reforma? Bo ja nie widzę nic, z wyjątkiem zmiany nazwy (którą też można zmienić bez rozwiązywania).

A minusy likwidacja ZUS - na przykład piękna okazja do taniego przejęcia majątku oddziałów ZUSu w całej Polsce, który trzeba będzie później otworzyć w nowej strukturze, która powstanie w to miejsce - marnotrawstwo czasu, pieniędzy i super okazja do kolejnego pięknego polskiego przekrętu.

mpwt
01-12-2011, 16:17
Rozwiązać ZUS i nazwać go inaczej i dać mu funkcję wypłacania emerytur i rent tak - no super i co to zmieni, że się będzie inaczej nazywał?

Oczywiście, to byłoby już kretyństwo do kwadratu :)

Dlatego opowiadam się likwidacją.

RobertMiernik
01-12-2011, 16:21
A co z emeryturami i rentami?
Jakieś inne _działające_ rozwiązanie?

mpwt
01-12-2011, 16:31
Jakieś inne _działające_ rozwiązanie?

Rozumiem, że ZUS istnieje od tysięcy lat, bo inaczej ludzkość by wyginęła, tak? :)

Sprawdźmy...
Zakład Ubezpieczeń Społecznych został utworzony w 1934 na mocy rozporządzenia Prezydenta RP z dnia 24 października 1934
żródło: wikipedia

No niemożliwe, jak ta ludzkość przetrwała tyle?!

Inna sprawa, że naiwny ten co liczy na emeryturę z ZUS za kilkanaście lat...

RobertMiernik
02-12-2011, 03:23
Właśnie dlatego nie liczę, ale to nie znaczy, że wszyscy są tacy zaradni...

Ludzie żyli też bez prądu przez tysiące lat, rozumiem że jako pierwszy zgłaszasz się do odcięcia prądu z Twojego mieszkania?

P.S. Nie, nie porównuję ZUSu z Prądem, ale sam argument, że coś jeszcze 'niedawno' nie istniało to nie Argument...

Sendilkelm
02-12-2011, 12:19
Rozumiem, że ZUS istnieje od tysięcy lat, bo inaczej ludzkość by wyginęła, tak? :)

Sprawdźmy...
Zakład Ubezpieczeń Społecznych został utworzony w 1934 na mocy rozporządzenia Prezydenta RP z dnia 24 października 1934
żródło: wikipedia

No niemożliwe, jak ta ludzkość przetrwała tyle?!

Inna sprawa, że naiwny ten co liczy na emeryturę z ZUS za kilkanaście lat...

Ja się z Tobą zgodzę jak po rozwiązaniu ZUS'u będziesz płacił emeryturę mojemu dziadkowi i rodzicom :) Inni mnie nie interesują :P

mpwt
02-12-2011, 12:28
Ja się z Tobą zgodzę jak po rozwiązaniu ZUS'u będziesz płacił emeryturę mojemu dziadkowi i rodzicom :) Inni mnie nie interesują :P

Zwolnimy urzędników, sprywatyzujemy to czego jeszcze nie zdążyli rozkraść i starczy dla obecnych emerytów.

A ja osobiście jestem na dobrej drodze co by mieć gromadkę dzieci ;)

Sendilkelm
02-12-2011, 12:32
Zwolnimy urzędników, sprywatyzujemy to czego jeszcze nie zdążyli rozkraść i starczy dla obecnych emerytów.
Skoro dajesz mi większą gwarancję niż marny ZUS to działaj :)


A ja osobiście jestem na dobrej drodze co by mieć gromadkę dzieci ;)
Ja też.

hostman22
02-12-2011, 12:47
Tylko to jest twoje zdanie. :) Ja uważam, że można, nawet trzeba rozwiązać ZUS, a punkt 1 niczego nie neguje.

A przed ZUSem, KRUS ;)

RobertMiernik
02-12-2011, 13:22
Zwolnimy urzędników, sprywatyzujemy to czego jeszcze nie zdążyli rozkraść i starczy dla obecnych emerytów.

Obawiam się, że zamiast zostać dla emerytów zabraknie nawet na wypłaty odpraw dla tych urzędników...

Michał Jędrak
04-12-2011, 02:17
Komplikujecie proste sprawy.

1. Kto zapłaci za rencistów i inwalidów?
Prawdziwi, niesymulowani renciści i inwalidzi to jakiś nieduży procent społeczeństwa i nie stanowią dużego obciążenia. Choćby biorąc pod uwagę statystyczną długość życia inwalidy czy osoby, która nagle, po jakimś zdarzeniu, przeszła na rentę. Jeśli mi odejmą finalnie jakieś 2-6 procent na tę grupę, to jakoś to udźwignę.

2. Jak zmusić do wpłacania kasy na konto gdyby nie było zusu?
No tak, jak jest to w innych krajach rozwiązane, czyli prawo tego wymaga (tak jak u nas trzeba obowiązkowo wybrać fundusz emerytalny). Wtedy każdy bank stara się dać jak najwięcej i stara się posiadać jak najlepszą ofertę. Podobnie jak w przypadku operatorów komórkowych: podpisujesz umowę na 12, 24 czy więcej miesięcy i wpłacasz kasę według umowy. Jeśli inna firma ma lepszą ofertę to czekasz na koniec umowy i przenosisz środki do innej firmy.

3. Środków z tego niby-zusu nie mógłbyś wypłacić jednorazowo, bo u nas większość by to zrobiła i wydała na wódkę i papierosy. Jednak po śmierci kasa wypłacana jest spadkobiercom z tytułu prawa lub testamentu.

Dobre rozwiązania można by mnożyć. Póki co wkurza mnie, że zus bierze tyle kasy a mimo to słyszę ciągłe narzekania, że jest taki nieopłacalny. No skoro się go nie opłaca pomimo otrzymywania takich wielkich pieniędzy od społeczeństwa, to trzeba wyciąć ten wrzód.


Niestety świat popada w lekką paranoję. Osobne opłaty za zus, osobne opłaty za ekologię, osobne opłaty za załatwianie spraw w urzędach, akcyza na różne towary, VAT, podatek w paliwie, parkometry, podatek od nieruchomości, niedługo może katastralny, fundusz na kościół katolicki, abonament rtv, fundusz na tamto i fundusz na sramto. itd... No to po co, do cholery, jest podatek dochodowy? Przecież po to on jest, żeby pokrywać funkcjonowanie państwa, a tymczasem osobno płaci się podatek dochodowy i osobno podatki na wydatki, które tenże dochodowy miał pokrywać.

Kiedyś, jako dziecko, z niedowierzaniem czytałem, że tłamszone średniowieczne społeczeństwo musiało płacić dziesięcinę i inne ciężkie podatki. Gdy dorosłem, to stwierdziłem, że taka dziesięcina to był lajcik, bo teraz chyba 60% naszej pracy to podatki.

RobertMiernik
04-12-2011, 02:35
W wieku emerytalnym jest w Polsce kolo 30% społeczeństwa (nie wiem na ile aktualne dane, pierwsze z brzegu). Na nich wszystkich ktoś musi płacić, bo oni już sobie na emeryturę nie odłożą.

Rencistów i inwalidów nie ubędzie po likwidacji ZUSu bo to 'znajomi' lekarze wystawiają takie zaświadczenia, myślisz że jak zlikwiduje się ZUS to nagle wszyscy ozdrowieją?

Teraz Twoje 2-6%. 30% emerytów, 30% w wieku przed produkcyjnym to jest 40% ludności polski, do tego jeszcze 20% bezrobocie - obawiam się, że 6% to kropelka...

Pewnie, że istnieją lepsze rozwiązania (w sumie to większość rozwiązań jest lepszych niż ZUS) ale żeby je wdrożyć potrzebne jest mnóstwo kasy co u nas jest raczej średnio możliwe...

Dziesięcina to luzik - byłoby super. Mam tylko nadzieję, że do tej dziesięciny nam pańszczyzny nie dorzucą ;P

wer
04-12-2011, 05:23
Problem z ZUSem zaczął się w latach 70, za socjalizmu. Wtedy jeszcze wpłaty przewyższały wypłaty, bilans był dodatni, więc zaczęto z tych pieniędzy budować huty i podobne zakłady. Potem jednak przyszedł kryzys i zaczęły się problemy, w dodatku coraz więcej osób było na emeryturze. Obecne problemy to właśnie nawarstwienie problemów powstałych wtedy. Dodajmy do tego hiperinflację.
ZUS w tej chwili więcej wypłaca pieniędzy niż ich otrzymuje. Co roku z budżetu trzeba dopłacać olbrzymie kwoty. Oczywiście sama instytucja też sporo marnuje, są też różne przekręty, ale problem jest systemowy. Wiele grup społecznych ma prawo do wcześniejszej emerytury, zbyt mało osób wpłaca w stosunku do osób otrzymujących świadczenia. Do tego dochodzą różni "inwalidzi" i osoby na chorobowym. Dodajmy do tego coraz droższą służbę zdrowia. I to nie tylko z powodu tego co się dzieje w służbie zdrowia, ale też z powodu polityki koncernów farmaceutycznych i nowych metod leczenia. Leczenie jest coraz droższe, leczy się coraz bardziej skomplikowane choroby i to leczenie jest bardzo drogie. Koncernom farmaceutycznym nie opłaca się produkować leków, które szybko wyleczą, znacznie lepsze z ich punktu widzenia są leki podtrzymujące życie. Lepiej co miesiąc sprzedawać lekarstwo za 1000 zł i tak przez 20 lat, niż raz sprzedać za 2000 zł.
Zmiana w ZUS nic nie zmieni, w ZUS tylko zbierają się te wszystkie rzeczy. Potrzebne są zmiany systemowe, ale nie tylko u nas, ale na poziomie globalnym.

-bob-
04-12-2011, 08:38
Kiedyś, jako dziecko, z niedowierzaniem czytałem, że tłamszone średniowieczne społeczeństwo musiało płacić dziesięcinę i inne ciężkie podatki. Gdy dorosłem, to stwierdziłem, że taka dziesięcina to był lajcik, bo teraz chyba 60% naszej pracy to podatki.

podpiszę się

wer
04-12-2011, 20:00
Dziesięcina była jednym z podatków. Poza tym te 10% wtedy to było dużo, bo jeśli ktoś zarabiał minimalnie, żeby przeżyć, to 10% mogło stanowić o tym, czy przeżyje jako tako. Po zabraniu podatku ta osoba miała znacznie mniej niż dzisiaj ktoś ma po zabraniu podatku znacznie większego. W dodatku jak ktoś chciał nauczyć się czytać i pisać to musiał wykładać z własnej kieszeni. W razie choroby czy wypadku mógł liczyć na miejscową babę, bo lekarz brał tyle, że nie było go stać. W czasie pożaru mógł najwyżej próbować gasić wiadrem. Jak się wszystko spaliło to w zostawał w samych gaciach. Wyrywanie jakiejś jednej danej z kontekstu, żeby udowodnić coś to manipulacja.

RobertMiernik
04-12-2011, 23:02
Ni do końca wer, rozmowa była o podatkach a z podatków była właśnie dziesięcina, to że nie obejmowała luksusów to inna sprawa, czasy inne i wymagania też inne...

Ludzie mieli jedno oczekiwanie - jedzenie, i jak trafili na dobrego 'pana' to nawet w chude lata o nich dbał. Oczywiście bywali i źli panowie ale to inna sprawa, teraz szefowie też bywają różni...

wer
05-12-2011, 13:37
Ale to co w tej chwili robi państwo/powiat/gmina musiał wtedy robić sam chłop. Więc nie można przeliczać w prosty sposób tego podatku.

krokus66
05-12-2011, 13:57
Kiedyś, jako dziecko, z niedowierzaniem czytałem, że tłamszone średniowieczne społeczeństwo musiało płacić dziesięcinę i inne ciężkie podatki. Gdy dorosłem, to stwierdziłem, że taka dziesięcina to był lajcik, bo teraz chyba 60% naszej pracy to podatki.

Dobre, bardzo dobre.:lol:

RobertMiernik
05-12-2011, 14:20
Ale to co w tej chwili robi państwo/powiat/gmina musiał wtedy robić sam chłop. Więc nie można przeliczać w prosty sposób tego podatku.

Pewnie, że można...
Podatek to jest zobowiązanie nałożone na Ciebie czy tego chcesz czy nie, to co kiedyś robił chłop robił jak chciał (czytaj jak chciał i miał czym zapłacić), podatki musisz płacić i nikt nie uwzględnia Twoich preferencji.

Ja na przykład u lekarza byłem ostatnio pewnie z 5 lat temu a zdrowotne płacę, na darmowe studia nie chodziłem ale na to moje podatki też idą, emerytury z ZUSu nie dostanę, itp. itd...

Różnica jest w 'dobrowolności' opłat poza podatkowych i moim zdaniem jest to różnica kluczowa i kolosalna...

wer
05-12-2011, 14:43
Pewnie, że można...
Podatek to jest zobowiązanie nałożone na Ciebie czy tego chcesz czy nie, to co kiedyś robił chłop robił jak chciał (czytaj jak chciał i miał czym zapłacić), podatki musisz płacić i nikt nie uwzględnia Twoich preferencji.

Ja na przykład u lekarza byłem ostatnio pewnie z 5 lat temu a zdrowotne płacę, na darmowe studia nie chodziłem ale na to moje podatki też idą, emerytury z ZUSu nie dostanę, itp. itd...

Różnica jest w 'dobrowolności' opłat poza podatkowych i moim zdaniem jest to różnica kluczowa i kolosalna...

Te prace nie były dobrowolne. Przychodził sołtys i musiałeś iść kopać wały albo wozić drewno na budowę kościoła. Pomijając to, że dziesięcina to jeden z podatków, płacony na kościół. Jadąc na targ do miasta płaciło się kopytkowe. Podróżując przez Polskę płaciło się wielokrotnie cło, opłaty za przejazd mostami. Do tego oczywiście pańszczyzna, w miastach za to opłaty na cechy i magistrat. Więc to nie było 10%. Po średniowieczu było jeszcze gorzej. Podymne, pogłówne, przywilej propinacyjny dla szlachty.

mola49
05-12-2011, 15:01
Witam mój tato całe życie płacił duży zus i dzisiaj ma 800 rentki a emerytura nie będzie wyższa

RobertMiernik
05-12-2011, 15:54
Owszem, róznych opłat było sporo więcej, ale chłop nigdzie nie jeździł, był przywiązany do ziemi i płacił tylko pańszczyznę (za dzierżawę ziemi) i podatek 10% (na biurokrację czyli kościół), oczywiście ludy światłe (choćby kupcy) którzy podróżowali płacili dodatkowe opłaty (chociażby na rogatkach).

W każdym razie podatki to zło, czasem konieczne, czasem mniej, ale zło! ;P

Aras
12-12-2011, 14:09
- możliwość przejścia na emertyturę już po 7 latach prowadzenia działalności i otrzymywanie najniższej emerytury (coś około 500 funtów miesięcznie)

Najniższa emerytura 2600 zł? I to po 7 latach? Toż to Raj przez duże R :)
Z tego co znalazłem na szybko w sieci: po 7 latach: £96.25, po 30 latach: £412.75.

Boryszuk
12-12-2011, 14:17
Z tego co znalazłem na szybko w sieci: po 7 latach: £96.25, po 30 latach: £412.75.

Podaj link, sprawdzimy czy aby nie tygodniowo ;)

National
24-01-2013, 12:42
ZUS powinien być tak by kto chce to płaci kto nie to nie płaci. ;)
I ma z tego kiedyś coś lub też nic nie będzie miał.

PS. Na te chwile lekarza specjalistę nie chętnie lub czekać trzeba.
Za leczenie płacić i tak muszę bo to bo tamto.
Za leki również trzeba płacić.
Młodzi uciekają za granicę a na stare lata z emeryturki może na jaką bułkę starczy?
Ale to dopiero pewnie jak będę miał wiek emerytalny 90lat! He he :)
Etc ... w nieskończoność

Aeon88
24-01-2013, 13:21
No i jak Panowie, coś się zmieniło od 2011r? Kilku tu pisało że się zdecyduje na ZUS w UK czy w innym państwie, opłaciło się Wam? Może podsumujemy dyskuskę wnioskami po niecałych 2 latach działalności za granicą? Wiem, że to nie będą super konkretne konrety, ale wiele wyjaśnią (kwestie faktur na funty, vatu, opieki zdrowotnej w Polsce itp itd)....

National
02-04-2013, 12:58
No i jak Panowie, coś się zmieniło od 2011r? Kilku tu pisało że się zdecyduje na ZUS w UK czy w innym państwie, opłaciło się Wam? Może podsumujemy dyskuskę wnioskami po niecałych 2 latach działalności za granicą? Wiem, że to nie będą super konkretne konrety, ale wiele wyjaśnią (kwestie faktur na funty, vatu, opieki zdrowotnej w Polsce itp itd)....

Również się podpinam do pytania?

Le Sir
05-04-2013, 13:52
National oczywiście można by zrobić tak jak proponujesz, ale tylko do czasu, gdy dopadnie cię (czego oczywiście nikomu nie życzę) choroba, której leczenie kosztuje np. pół miliona złotych.

devilcape
05-04-2013, 14:15
National oczywiście można by zrobić tak jak proponujesz, ale tylko do czasu, gdy dopadnie cię (czego oczywiście nikomu nie życzę) choroba, której leczenie kosztuje np. pół miliona złotych.

Tak, o ile ta choroba będzie na liście jednostek chorobowych, za które ZUS płaci. To samo dotyczy leków.
Z drugiej strony, rozważając wszelkie za i przeciw, także statystyczną chorobę, płacę... płacę...
Choć uważam, że powinna być to opłata w sposób progresywny uzależniona od dochodów, tak jak podatki. W tej chwili ZUS potrafi zabić młody biznes, a osobom osiągającym spore dochody zwisa kwota rzędu 1000 zł.

Amadeusz
06-04-2013, 09:11
Możecie się podzielić doświadczeniem (Ci co poszli do UK), jak to w praktyce wygląda? Ktoś tu z piszących zmienił kraj płacenia?

fotoon
06-04-2013, 19:10
Rozumie się, że to trocę poufne informacje, ale zawsze można napisać, że mam kolegę, który tak zrobił;)

National
09-04-2013, 07:45
... Choć uważam, że powinna być to opłata w sposób progresywny uzależniona od dochodów, tak jak podatki. W tej chwili ZUS potrafi zabić młody biznes, a osobom osiągającym spore dochody zwisa kwota rzędu 1000 zł.

No właśnie tak jest, rynek małych firm będzie wykończony lub jest wykańczany przez Zus i podatki - wytrzymają nieliczni - a dobrze prosperującym to totalnie "zwisa". Dwa rynek jest jeszcze załamany gospodarczo przez przez dużą część polaków - i to na prawdę dużą grupę - którzy ubogacają zagraniczny rynek.
Ok 120tyś w ciągu dziesięciu lat to już naprawdę by się dało coś zbadać, wyleczyć z tzw. - Kulturą.
Teraz idź do lekarza to cię zbywa że on nie może Cię skierować, trzeba się prosić łaskawie, leki wykupić a jak już się dostaniesz skierowanie to może za jakieś 3-12 jak nie więcej mc Cię łaskawie zbadają!!!. itp
Pytam się jakie prawa mam za te pieniądze?! Płać i Płacz a o emeryturce już nie wspomnie.
Te 1000zł jest obliczane ze średniego zarobku, tylko czyich tych co są zarejestrowani i zarabiają często grube pieniądze! O tych co nie są zarejestrowani nie wspomnę bo pewnie obniżyło by grubo tę kwotę.
Myślę że takie płacenie od dochodów miało by sens lecz pewnie znając realia to będzie z nie korzyścią dla biznesu.

ZmienieSystemCanonNaNikon
10-04-2013, 01:06
Rozważałem zmianę kraju płacenia na GB, ale ostatecznie zrezygnowałem. Płacąc pośrednikowi ok 500zł miesięcznie to nie jest już taka wielka oszczędność. Jednak największym problemem jest legalność - u nas jak trzeba budźet ratować to Sąd Najwyższy czy Parlament nawet bzdury przyklepie. I w stosunku do ZUS to nawet z datą do tyłu, jak już bywało z pracą nakładczą chyba.
Ponadto rząd GB też niezbyt chętnie spojrzy na to, że ma wiele firm, które de facto w GB nie są, a dziobią na emeryturę itd. W przypadku GB mamy rejestrowane wjazdy i wyjazdy, więc nawet po 10 latach łatwo będzie sprawdzić, kto kiedy i jak długo w GB był, czy tylko firma była słupem. Jeśli pośrednik obsługuje np. 100 firm w GB, to myślicie, że nie będzie łatwo udowodnić, że to lipa, że firma jest tylko pozorna? A później będzie kasa za kilka lat do zwrotu wraz z odsetkami.
Dlatego odeszła mnie ta chęć, już lepiej w inny sposób probować to obejść ewentualnie skierować się na Czechy lub Słowację.

freefly
10-04-2013, 01:30
Rozważałem zmianę kraju płacenia na GB, ale ostatecznie zrezygnowałem. Płacąc pośrednikowi ok 500zł miesięcznie to nie jest już taka wielka oszczędność. Jednak największym problemem jest legalność - u nas jak trzeba budźet ratować to Sąd Najwyższy czy Parlament nawet bzdury przyklepie. I w stosunku do ZUS to nawet z datą do tyłu, jak już bywało z pracą nakładczą chyba.
Ponadto rząd GB też niezbyt chętnie spojrzy na to, że ma wiele firm, które de facto w GB nie są, a dziobią na emeryturę itd. W przypadku GB mamy rejestrowane wjazdy i wyjazdy, więc nawet po 10 latach łatwo będzie sprawdzić, kto kiedy i jak długo w GB był, czy tylko firma była słupem. Jeśli pośrednik obsługuje np. 100 firm w GB, to myślicie, że nie będzie łatwo udowodnić, że to lipa, że firma jest tylko pozorna? A później będzie kasa za kilka lat do zwrotu wraz z odsetkami.
Dlatego odeszła mnie ta chęć, już lepiej w inny sposób probować to obejść ewentualnie skierować się na Czechy lub Słowację.

Rozumiem, że ze służby zdrowia również będziesz korzystał w kraju, gdzie będziesz opłacał składki

Gdzie byście nie płacili składek emerytalnych w UE, to i tak tamtejsze ubezpieczenie emerytury wypłacać obywatelom zamieszkałym na terenie RP będzie za pośrednictwem ZUS. RP ma podpisane stosowne umowy nawet z krajami z poza UE.

jackrabbit
10-04-2013, 07:42
Rozumiem, że ze służby zdrowia również będziesz korzystał w kraju, gdzie będziesz opłacał składki



a jakie to ma znaczenie? jeden z nielicznych plusow EU jest taki ze skladki placisz w jednym kraju a leczysz sie gdzie chcesz

marketplace
30-06-2013, 12:13
No i jak Panowie, coś się zmieniło od 2011r? Kilku tu pisało że się zdecyduje na ZUS w UK czy w innym państwie, opłaciło się Wam? Może podsumujemy dyskuskę wnioskami po niecałych 2 latach działalności za granicą? Wiem, że to nie będą super konkretne konrety, ale wiele wyjaśnią (kwestie faktur na funty, vatu, opieki zdrowotnej w Polsce itp itd)....

witam wszystkich :)
zupelnie przypadkiem trafilem na to forum szukajac czegos zupelnie innego :)
ale do rzeczy... po wielu poszukiwaniach i rozwazaniach wszystkich 'za' i 'przeciw' zdecydowalem sie na przeniesienie swojej firmy z Polski do UK

poniewaz spotkalem sie z wieloma, naprawde wieloma pozytywnymi opiniami na temat jednej z firm zajmujacych sie zalatwieniem tego typu sprawy - nazwy na razie nie zdradze bo to chwilowo nieistotne

glownym kryterium wyboru firmy byla jej lokalizacja, tzn. skreslilem od razu wszystkie oferty z Polski, tzw. posrednikow. Dlaczgo posrednikow? No skoro sa w Polsce to w jaki sposob zarejestruja mi firme w UK? Jasne, mozna zdalnie, ale jakos tak sie przyjelo na swiecie, ze lepiej miec kogos 'na miejscu' rozpoczynajac interesy w obcym kraju w tym wypadku w UK. Jak sie pozniej okazalo, pomysl byl trafiony :)

Kolejna rzecz, skoro mam komus za cos placic, bez znaczenia 100, 500, czy 5000 zlotych, fajnie jest wiedziec dokladnie co sie w zamian otrzymuje. Po burzliwej wymianie emaili na placu boju zostaly 2 firmy z UK oferujace dokladnie to czego szukalem, jednak po koncowej rozmowie z moim przyszlym ksiegowym zdecydowalem sie na firme, i teraz uwazajcie, ktora:

* jest autoryzowanym agentem HMRC i posiada uprawnienia do rozliczen wszystkich typow dzialalnosci i podatkow, lacznie z lista plac i podatkiem VAT (to tak na przyszlosc, dzis nie potrzebuje, ale jak sie firma rozwinie to nie bede preciez ksiegowego zmienial, tym bardziej ze nie wszystkie firmy oglaszajace sie w internecie posiadaja licencje HMRC lub Companies House)

* oprocz tego ze rejestruje firmy w UK, prowadzi rowniez uslugi ksiegowe,

- rozliczanie listy plac (w tej cenie rozliczaja mnie i max. 2 pracownikow, nastepnie +£10 za kazdego kolejnego jesli bedzie potrzeba zatrudnienia wiekszej ilosci osob)
- oraz podatkow: mojej brytyjskiej firmy, i dodatkowo moimi osobistymi - tylko w tej firmie zostalem poinformowany ze od tej pory moj dochod (jako dyrektora, wlasciciela i chwilowo jedynego pracownika w firmie) i dochod mojej firmy to 2 zupelnie inne bajki :)

tak ze za naprawde niewysoka oplata miesieczna £100, okolo 500 zl brutto (ktos wczesniej wspominal ze podobna kwote biora posrednicy) firma kompleksowo zajela sie obsluga ksiegowa mojej firmy, praktycznie wszystkie niezbedne czynnosci zwiazane z biezaca obsluga firmy, pilnowanie wszystkich wymaganych terminow itp itd. Dzialaja w mysl zasady - TY ZARABIAJ, MY ZAJMIEMY SIE RESZTA

zeby jeszcze bardziej ulatwic mi zycie w tym celu firma udostepnila mi dostep online do systemu ksiegowego - oczywiscie z aprobata i autoryzacja uzywanego oprogramowania przez HMRC, m. in. po to abym mial mozliwosc biezacej kontroli kondycji swojej firmy oraz np. w celu wystawienia faktury swojemu kontrahentowi - klientowi z Polski w walucie PLN, klientowi z UK – w funtach, czy tez w euro lub innej dowolnej walucie - tego nie ma w ofercie zadna inna firma, a szukalem naprawde dlugo :)

mozliwosci systemu umozliwiajace automatycznie przewalutowanie i prawidlowe zaksiegowanie takiej faktury wg wymagan brytyjskiego systemu podatkowego przewazylo ze zdecydowalem sie wlasnie na ta firme, mozliwe ze ktos was ma inne oczekiwania, ale nie zamierzam tu z nikim polemizowac, tylko przedstawic swoje odczucia po dokladnie 6 miesiacach prowadzenia firmy w UK, dodam dla przypomnienia Z POLSKI :)

podsumowujac, uwazam ze £100 za to wszystko (czyli jakies 500 zlociszy) to nie jest w koncu jakas powalajaca na kolana kwota, w Polsce za ksiegowa i Zus placilem ponad 3 razy wiecej i nikogo nie interesowalo czy jestem w stanie na to zarobic.

zanim opowiem wam o kosztach rejestracji biznesu w UK, podsumuje korzysci jakie faktycznie sa odczuwalne przy takim posunieciu, temat przyszlych emerytur itp itd zostawie bo to juz bylo walkowane od 2 lat i jest juz powszechnie wiadomo, ze emerytura z UK bedzie na pewno wyzsza niz ta z Polski i bez watpienia ucziciwie wyplacona. Najwazniejszy argument ktory do mnie przemawia - w UK takich cyrkow nie robia z pieniedzmi obywateli jak to sie dzieje w Polsce - przyklad - przekazanie OFE do ZUS. JAWNIE W BIALY DZIEN ZAPIERNICZYLI LUDZIOM ICH WPLATY. No bo jak juz kasa trafi do zus to koniec - studnia, przepadlo, przelecialo przez system i zostalo na biezaco wyplacone - czyli nie zarabia. Temat na inna dyskusje - ciekawe co rzad wymysli jak juz zrodelko OFE wyschnie? Moze lokaty? malo wazne, pozyjemy, zobaczymy :)

natomiast na chwile obecna, po 6 miesiacach przygody z firma w UK wyglada moja sytuacja tak:
* nie podlegam juz pod ZUS, poniewaz wyrejestrowalem sie z uwagi na zatrudnienie w swojej wlasniej firmie w UK, oraz
* rowniez moja firma nie podlega juz pod polski Urzad Skarbowy - firma w Polsce zamknieta :)
* podlegam pod brytyjski HMRC - mam firme w UK, dla niej pracuje, wiec dochod jako pracownik (a z czasem jako udzialowiec z dywidendy) odbieram sobie w postaci wyplaty - mam mozliwosc samodzielnego decydowania o tym ile chce zarabiac, tym samym ile bede placil skladek i podatku. Zaskoczylo mnie bardzo, ze moge pracowac w UK, zarabiac i nic nie placic!!! Ani skladek, ani podatku! Powaznie :) Wiadomo ze nie przez cale zycie, bo jest to nierealne, ale przez pewien czas. Jaki? Dopoki nie przekrocze zarobku 'na czysto' £9440 w ciagu roku - mowie o moim dochodzie jako pracownika ktory odbiera wyplate, nie o dochodzie firmy ktory jak juz mowilem liczy sie oddzielnie :)
wiec w ramach kwoty wolnej od podatku moge zarobic +/- w przeliczeniu okolo 47 tysiecy rocznie !!! Predzej zapanuje demokracja w Korei Pn niz takie proste i przyjazne dla przedsiebiorcy zasady podatkowe w Polsce

tyle propagandy i teorii, czas na cyferki:
gdybym dalej krecil swoje lody jako polska firma to:
skladki zus 01/13 do 06/13: 6 x 1026,98 = 6161,88 przypuszczam ze tyle (zakladajac ze nie zmienily sie stawki) musialbym zaplacic do zus w ciagu ostatnich 6 m-cy

pomijajac koszt poczatkowy mojej inwestycji czyli firmy w UK, dokladnie w tym samym czasie zaplacilem do firmy o ktorej pisze, kwote 3000 zlotych brutto - tyle fizycznie zaplacilem kasiory z konta. 3161,88 zostalo uratowane, nie zagarnal tego pazerny zus

Nie trzeba miec doktoratu z nauk scislych, aby zauwazyc roznice - ponad polowa taniej :) w zasadzie to wiecej, bo zus w ramach wspolpracy nie zaoferowal mi obslugi ksiegowej i wszystkich rozliczen z urzedem podatkowym. Tez nie zamierzam z nikim polemizowac na ten temat, naprawde tyle wydalem i ani grosza wiecej, tez bylem zaskoczony :) Teraz z perspektywy tych 6 miesiecy moge stwierdzic, ze Polska to drogi kraj - masa urzednikow do utrzymania, w zasadzie to zupelnie niepotrzebnych a biurokracja, kolesie i ukladziki musza kosztowac. No i zyje mi sie lepiej majac swiadomosc ze nie dokladam sie juz do tego cyrku.

kolejna rzecz ktora jest w tym wszystkim istotna, to swiadomosc ze nie przyjdzie juz do mnie na kontrole ekipa z zusu czy skarbowki, bo po prostu juz do nich nie podlegam - firma dziala z UK :) i nikt mi nie zabroni miec klientow z Polski czy Wloch - Wiadomo, ze jak ktos bedzie prowadzil specyficzny typ dzialalnosci wymagajacej rejestracji do VAT lub pewnych koncesji zwiazanych z prowadzeniem biznesu fizycznie na terenie Polski to rejestracja oddzialu w Polsce i rozliczanie VAT do polskiego US bedzie nieuniknione, ale nie o takiej sytuacji teraz opowiadam.

reasumujac, wspolprace z ta firma uwazam za jedna z lepszych inwestycji - bo taka firma w UK to moim zdaniem najszybciej splacona inwestycja jakiej dokonalem :)

wybralem praktycznie najdrozsza firme oferujaca takie uslugi, za rejestracje i wszystkie niezbedne formalnosci zaplacilem 300 funtow (chociaz mieli tez opcje za 50). Te 300 funtow, albo jak kto woli 1500 polskich zlotych w dodatku brutto to moja inwestycja. Nie bede sie juz bawil w wyliczanie 'extra-drobnych' w postaci odliczen od podatku bo wszystkie te wydatki mozna zaliczyc do kosztow w firmie. Bez stresu, ze zadny krwi kontroler skarbowy znad Wisly zakwestionuje kilka faktur bo 'mu sie wydaje' iz powinno byc tak 'jak on/ona' zinterpretuje pogmatwane polskie przepisy podatkowe.

mozna sie spierac na temat niewymiernych korzysci o ktorych wspomnialem, jednak nadal faktem pozostaje ze:

przez ostatnie pol roku wydalem na utrzymanie mojej angielskiej firmy lacznie 900 funtow lub 4500 zlotych - 300 funi jednorazowo za rejestracje firmy + 600 (po 100 co miesiac) za pol roku prowadzenia ksiegowosci i odciazenie mnie od wszystkich wymaganych rozliczen z urzedami, lacznie z lista plac, skladkami na ub. spol i rozliczeniem podatku

natomiast w Polsce tylko za przyjenosc prowadzenia tam firmy musialbym grzecznie w zabkach oddac tylko do zus kwote 6161,88, o kosztach ksiegowosci nie wspomne, kazdy niech sobie doliczy tylko tyle ile faktycznie placi w chwili obecnej :) a zeby jeszcze bardziej 'rozgrzac' patriotow przeciwnych takim rozwiazaniom, to juz od kazdego kolejnego miesiaca bedzie zawsze ponad polowe taniej, inwestycja byla tylko raz :) aha, i firma o ktorej wspominam, ma te same stawki uslug od 2007r, gdzie w zusie nie mozna byc pewien czym zaskoczy w nastepnym kwartale

i juz na koniec, naprawde nie ma na co czekac bo tego chorego polskiego systemu nie da sie zmienic - po co sie stresowac wiecznie, narzekac i oddawac ponad polowe ciezko zarobionych pieniedzy systemowi ktory nie jest zyczliwy tym, ktorzy go utrzymuja. celowo nie podalem nazwy firmy ktora mi pomogla w przeniesieniu biznesu do UK i dba na biezaco o moje rozliczenia z urzedami, gdyz chodzilo mi o przedstawienie korzysci jakie sa juz realnie widoczne a nie promowanie kolejnej firmy.

pozdro dla wszystich pozytywnie myslacych :)))