Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Jak zachować kadry



seler
27-07-2011, 10:19
...na filmie 35mm ale tylko te które mnie interesują?
Już tłumaczę o co chodzi.
Wywołuję film, tnę na fragmenty po 6 klatek (pod mój skaner) i wychodzi że średnio jedna-dwie klatki z takich sześciu się nadają a reszta kosz (cóż, brak umiejętności) i teraz jak wyciąć i poskładać do kupy tylko te klatki które chce się zachować? Coś na kształt montażu filmów, czyli otrzymać paski po 6 klatek ale tylko tych które chce się mieć.

Chcę uniknąć przetrzymywania dziesiątek pasków fimu na których dobre są pojedyncze klatki.

pozdr

s

conik
27-07-2011, 10:22
ramki do slajdow?

doktor
27-07-2011, 10:30
Zeskanować, opisać. Jeśli robisz powiększenia ramki będą ingerowały w kadr pod powiększalnikiem, poza tym musisz mieć odpowiednią karetkę. Praca z pojedynczą klatką na szybkach nie jest fajna. Ale jeśli nie robisz powiększeń, to chyba ramki.

Bielik
27-07-2011, 10:37
bezsensu, zostawiaj wszystko, moje kilkuletnie archiwum zajmuje ułamek półki a nigdy nie wiesz kiedy Ci się jakieś zdjęcie przyda.

doktor
27-07-2011, 10:40
bezsensu, zostawiaj wszystko, moje kilkuletnie archiwum zajmuje ułamek półki a nigdy nie wiesz kiedy Ci się jakieś zdjęcie przyda.
W ten deseń nie kombinowałem. Oczywiście, że zostawiaj jeśli miałeś zamiar je wyrzucać. Sądziłem, że chodzi o przechowywanie wybranych kadrów

wpkx
27-07-2011, 10:54
Janek słusznie prawi - BEZ SENSU!
W początkach "kariery", jeszcze w ogólniaku, jako piep/rzony pedancik ciąłem i zostawiałem tylko to co uznałem za godne powiększenia. Chciałem zaoszczędzić miejsce???
W rezultacie we wczesnych albumach mam poszatkowane negatywy, w tym pojedyncze klatki... Żałuję swojej głupoty niezmiennie i niezmiernie, w łeb się pukając...
Upierdliwości traktowania takich kawałków nie muszę tłumaczyć, a na dodatek szkoda mi klatek wywalonych bo być może po latach znalazłbym na nich coś wartościowego...
"Ludwiku Dorn! I Sabo! Nie idźcie tą drogą!"

seler
27-07-2011, 11:26
"Ludwiku Dorn! I Sabo! Nie idźcie tą drogą!"

Ależszsz ooszszszyfiśssie...

Ale jak potem znaleźć TĘ klatkę...? Jakiś system "katalogowania"?

pastwisko
27-07-2011, 11:33
zaznaczaj sobie jakoś te wartosciowe kadry na szesciopasku - np. maźnij markerem kreske na perforacji - masz tam kupę miejsca nad i pod klatką. zerkniesz na koszulkę pod swiatlo i od razu zobaczysz które to są.

miron19j
27-07-2011, 11:33
Ależszsz ooszszszyfiśssie...

Ale jak potem znaleźć TĘ klatkę...? Jakiś system "katalogowania"?

zalezy jak bardzo dkladnie chcesz opisac.
Ja osobiscie tylko opisuje wkladke/strone w segregatorze. Jezeli chcesz dokladniej, mozesz zastosowac system mojego kolegi. Wkladka - kartka papieru - wkladka - kartka. Na kartce mozesz dokladnie opisac kazda klatke

pastwisko
27-07-2011, 11:39
na pergaminowych koszulkach mozna pisać spokojnie - skoro chcesz zachować opis tylko dla szesciu pasków, to zostaje ci powierzchnia 5 pozostałych na notatki :)

seler
27-07-2011, 11:41
To chyba tak rzeczywiście zrobię.

Dzięki :)

gilby
27-07-2011, 12:04
jeśli skanujesz negatywy, rozważ taką opcję.

Na koszulce piszesz numer negatywu i tak samo nazywasz folder ze skanami.
Pliki skanów nazywasz numerem klatki.

W poszukiwaniu konkretnego zdjęcia, przeglądasz skany.

Nazwa folderu i nazwa pliku prowadzą Cię bezbłędnie do danej koszulki i danej klatki filmu.


pozdrawiam

seler
27-07-2011, 12:07
jeśli skanujesz negatywy, rozważ taką opcję.



To rzeczywiście brzmi rozsądnie.

Kartofelinder
27-07-2011, 12:28
Również tak robię. Dodatkowa korzyść, to wszystkie dobrodziejstwa cyfrowej ewidencji. Tagowanie, oceny, komentarze, tytuły. W ten sposób nie musisz trzymać skanów w jednym katalogu. Bazę danych jednak warto raz na jakiś czas utrwalać na jakimś serwerze.

Tlenożerca
27-07-2011, 13:49
Ja robię tak.
Po wywołaniu tnę na "szóstki", skanuję, chowam w koszulki.
Na koszulce numer filmu, między koszulkami kartka z opisem tzw 100 słów (wydruk z lasera).
Skanowany film ma numer z koszulki, klatka numer klatki. Tak więc plik kadru ma numer 1234_19.
Obrobiony, skadrowany plik ma numer 1234_19_1, kolejna zmiana 1234_19_2 aż do 1234_19_99.
Nie wyrzucam negatywów, nawet tych nieudanych. Po 45 latach może się okazać, że "nieudana" klatka budzi większe emocje niż te ostre i doświetlone.
Pozdrawiam

FunBoy
27-07-2011, 14:01
Mozesz tez wykorzystac stara/klasyczna metode opisu negatywu z wykorzystaniem stykowki (http://www.dshed.net/digitised/neighbourhood/resources/pfv/making_contact_sheet.html)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img25.imageshack.us/img25/6962/img016spsrgb.jpg)

po ktorej pozniej bedziesz odpowiednim markerem zapiski robil:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/07/Contact_Sheet_Storyboard_by_letterse7en-1.jpg
źródło (http://fc05.deviantart.net/fs18/i/2007/167/b/e/Contact_Sheet_Storyboard_by_letterse7en.jpg)

i calosc (negatywy w koszulce + stykowka) trzymal w jendym miejscu w segregatorze.

Ew. tak jak pisze pastwisko - niezmazywalnym cienkim markerem, nad konkretnymi klatkami, jest mozliwosc umieszczenia zapiskow na pergaminowej koszulce w ktorej umieszczone sa negatywy do archiwizacji - osobiscie tak robie i problemu nie mam.

Bielik
27-07-2011, 16:28
pedanci, ja mam taki bajzel, że pół godziny jednej klatki szukam :D a jak robię selekcję do ciemni to tylko numerki zapisuje na boku żeby nie zapomnieć.

pastwisko
27-07-2011, 16:37
pedanci, ja mam taki bajzel, że pół godziny jednej klatki szukam :D a jak robię selekcję do ciemni to tylko numerki zapisuje na boku żeby nie zapomnieć.

ja tam czasem zarzucam szukanie bo wiem ze pewnie nie znajde :D

szelas
27-07-2011, 18:12
Chcę uniknąć przetrzymywania dziesiątek pasków fimu na których dobre są pojedyncze klatki.

pozdr

s

Nic nie wycinaj, za kilka lat dojrzejesz do tego, żeby stwierdzić że te nieudane klatki są właśnie najlepsze ;)

seler
29-07-2011, 09:47
A jeszcze jedno pytanie.
Nie mając powiększalnika (i nie chcąc mieć) a chcąc zrobić odbitkę powiedzmy 30x40, lepiej oddać film do labu żeby naświetlili (w ogóle laby robią teraz powiększalnikiem takie formaty?) czy lepiej jednak dopracować sobie skan w wysokiej rozdzielczości i dać jak standardowy plik do wywołania?

Wypracowałem sobie dość dobry workflow, czyli skanuję w 4800dpi bez żadnych korekcji a potem poprawiam w Bibble jak raw (zaletą jest możliwość zrobienia presetów czy korekcji lokalnych) i w sumie mógłbym dać taki plik do wywołania, ale pytanie czy lepszy efekt będzie po oddaniu po prostu kliszy do labu przy założeniu że nie planuję rewolucji w kadrze?

miron19j
29-07-2011, 11:48
w czarno-białe (http://www.czarno-biale.pl/) zrobią Ci odbitkę na powiększalniku