Zobacz pełną wersję : Aparat z dużym przebiegiem
mibartek
26-07-2011, 01:06
Tak ostatnio przeglądam różne oferty na allegro i widzę, że zdarzają się aparaty z dużym przebiegiem w "okazyjnych" cenach.
Teoretycznie jeżeli cena takiego aparatu powiększona o koszt wymiany migawki jest mniejsza niż pozostałych dostępnych to wszystko wydaje się być ok. Wymieniamy migawkę i mamy aparat "jak nowy".
No i właśnie zastanawiam się co może się jeszcze posypać w takim aparacie oprócz migawki.
Jakie przebiegi wytrzymuje matryca, układ AF, mechanizm przysłony itp ?
czy jest w ogóle sens kupować aparat z przebiegiem np 400 tys ?
2pompony
26-07-2011, 02:34
Weź pod uwagę, że oprócz migawki przy każdym zdjęciu jeszcze kłapie lustro - mechanicznei jak najbardziej. Powiedzenie że wymieniamy migawkę i mamy aparat jak nowy - traktowałbym z mocnym przymrużeniem oka. BO co niby z całą mechaniką lustra? Nie zużywa się? A elektronika tez jest wieczna?
Choć z drugiej strony posypać to się może wszystko, w nowym czy starym... Mój stary aparat przeżył już kilka nowszych egzemplarzy moich kumpli, choć wcale nie chcę powiedzieć, że oni o swoje nie dbali, lub że ja się ze swoim cackałem ponad normę...
Wracając - dla mnie to cena musiałaby być naprawdę mocno i wyjątkowo atrakcyjna, żeby kupowć takie body. Z tym, ze ja ogólnei wolę dołożyć i kupić nowe, dla w miarę spokojnego snu (gwarancja, rękojmia, serwis i te rzeczy). Wiem, że to nie oznacza pewności, ale jednak wolę.
GrzesiekM
26-07-2011, 10:34
... tak mi się wydaje, że długa eksploatacja staje się też częstą przyczyną kłopotów z matrycą... jest szansa na większe zasyfienie... !
chyba wszystko zależy od sposobu używania aparatu, nie można generalizować
ja mam aparat w świetnym stanie, bardzo mało używany, którym natrzaskałem mnóstwo klatek,
równie dobrze mogę sobie wyobrazić aparat, którym ktoś zrobił mało klatek, ale używał go na deszczu, pasku, zabierał wszędzie ze sobą przez kilka lat
bardzo mało używany ale natrzaskane dużo klatek
oprócz problemów z migawką, tak jak napisali poprzednicy zaczynają się problemy z mechanizmem lustra, elementy tłumiące drgania (wykonane z czegoś w rodzaju gumy, a może po prostu z gumy) zaczynają się odrywać po kawałku i przyklejać do matrycy, co jest związane z trudnymi do usunięcia "syfami" (przy rozgrzanej matrycy te syfy się mocno przyklejają do filtra dolnoprzepustowego). Może też zacząć niedomagać mechanizm popychacza przysłony. Z własnych doświadczeń, zdarzyło mi się kupić dwa razy tego typu aparaty, w żadnym z tych przypadków nie był to opłacalny zakup.
Rafał_Sz
26-07-2011, 12:35
To jest tak jak kupowanie zajeżdżonego auta z milionowym przebiegiem. Wymienię sobie silnik i będzie jak nowy. Nonsens.
bardzo mało używany ale natrzaskane dużo klatek
dokładnie, określoną/dużą liczbę klatek można zrobić przez kilka godzin używania aparatu lub przez kilka lat...
To coś jak byś przejachał bez przerwy bardzo ostrożnie 200000km. Prawie zerowe zużycie autka.
ale ja nie twierdzę, że to zerowe zużycie, chodzi mi tylko o fakt, że stan licznika nie zawsze oddaje stan zużycia aparatu
jak już porównujesz do samochodów, to nie zaprzeczysz, że jest różnica pomiędzy przejechaniem bez przerwy bardzo ostrożnie 200000km na zamkniętym torze, a przejechaniem powiedzmy połowy tego po wyboistych drogach, wyprawą na pustynię, biegun północny, garażowaniem pod chmurką itd. przebieg będzie mniejszy ale czy to oznacza lepszy stan?
Ok żeby nie przedłużać: jak by nie liczyć, sprzęt który ma 3 lata i 250kilo klapnięć to jest sprzęt mocno eksploatowany i to z pewnością nie w żadnym sterylnym studio. Choćby wyglądał jak nowy - w co wątpię - swoje przeszedł.
Jeszcze napisz ile to według Ciebie "mnóstwo klatek".
Wg mnie ilośc klapnięc bardzo dobrze oddaje ogólną kondycję sprzętu i róznistych mechanizmów/kółek/gum/luster etc i nie ma znaczenia większego w jakim czasie to było klapnięte ani w jakiej szafce w nocy leży.
Pozdrawiam
Jeszcze napisz ile to według Ciebie "mnóstwo klatek".
np. 20 tysięcy w jeden dzień
bednario
27-07-2011, 01:02
np. 20 tysięcy w jeden dzień
Poważnie piszesz? Pytam z ciekawości ... jaki "temat" wymaga takiej ilości zdjęć?
Jak by nie było ... przy prędkości 1 klatka/sek. to ..... 6 godzin ciągłego klapania lustrem.
Poważnie piszesz? Pytam z ciekawości ... jaki "temat" wymaga takiej ilości zdjęć?
Jak by nie było ... przy prędkości 1 klatka/sek. to ..... 6 godzin ciągłego klapania lustrem.
Zrobienie jednego timelapsa. I to nawet nie bardzo długiego bo poniżej 15 minut.
albo ponad 60 pokazów mody, 11 godzin fotografowania (bez użycia trybu seryjnego)
mibartek
28-07-2011, 00:52
hmm
jest na pewno dużo prawdy w tym co piszecie, ale zastanawia mnie jeszcze coś...
założę się że spora część aparatów z "niskim" przebiegiem typu 10-20 tys w D300/D700 to tak naprawdę aparaty z drugą migawką. Ludzie kupują je nawet o tym nie wiedząc i użytkują dalej. Sam już 2 razy spotkałem taki aparat i właściwie przez przypadek dowiadywałem się, że pierwsza migawka padła.
Często też słyszę, że ktoś wymienił migawkę w D2X/D2H i już np kończy drugą.
w takim razie czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić którą migawkę ma body ?
Sapphiron
28-07-2011, 10:09
hmm
jest na pewno dużo prawdy w tym co piszecie, ale zastanawia mnie jeszcze coś...
założę się że spora część aparatów z "niskim" przebiegiem typu 10-20 tys w D300/D700 to tak naprawdę aparaty z drugą migawką. Ludzie kupują je nawet o tym nie wiedząc i użytkują dalej. Sam już 2 razy spotkałem taki aparat i właściwie przez przypadek dowiadywałem się, że pierwsza migawka padła.
Często też słyszę, że ktoś wymienił migawkę w D2X/D2H i już np kończy drugą.
w takim razie czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić którą migawkę ma body ?
Nie wiem jak w Nikonach ale w Fuji było pokazane obok licznika która to jest migawka...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.