PDA

Zobacz pełną wersję : dla naszego bezpieczeństwa i naszych bliskich



robin102
19-07-2011, 12:42
chyba warto wziąć udział i poprzeć akcję zmierzającą do skierowania tirów na kolej
http://www.tirynatory.pl/
a tu popieram
http://www.tirynatory.pl/przylacz-sie/podpisz-petycje/

rg2000
19-07-2011, 12:47
Jak najbardziej słuszna inicjatywa. Problem w tym, że słyszę o tym pomyśle od końcówki lat 90-tych i do teraz nikomu się nie udało. Zastanawiam się więc, w czyim interesie jest dalsze niszczenie dróg przez tiry, bo PKP chyba by na tym interesie zarabiało?

freefly
19-07-2011, 12:51
Jak najbardziej słuszna inicjatywa. Problem w tym, że słyszę o tym pomyśle od końcówki lat 90-tych i do teraz nikomu się nie udało. Zastanawiam się więc, w czyim interesie jest dalsze niszczenie dróg przez tiry, bo PKP chyba by na tym interesie zarabiało?

Przy istniejącej infrastrukturze kolejowej jest to nierealne.

darkmajin
19-07-2011, 12:55
nie tiry trzeba winić tylko drogi, nie wina kierowców że takie badziewie jest, też nie lubię tirów jak jeżdżę, ale pracuje w firmie w której nie ma możliwości transportu niczym innym (czyt. opłacalnym) ...a co do jeżdżenia obok domów.. z jednej strony budowało się koło ulicy to się ma z drugiej strony płatne drogi są delikatnie mówiąc za drogie pojedź sobie z wawy do poznania nawet osobówką to zobaczysz ;)

tak, że nie patrzcie tylko ze swojej strony..

trochę temat też nie bardzo uważasz że tir jadący 80km/h jest bardziej groźny niż osobówka, ja bym nie chciał wpaść pod żadne z tych.

robin102
19-07-2011, 13:14
Zastanawiam się więc, w czyim interesie jest dalsze niszczenie dróg przez tiry, bo PKP chyba by na tym interesie zarabiało?
Ja tak za bardzo się nie wgłębiam kto i co zarobi czy nie zarobi.
Dawno temu z powodu chwilowego braku innej pracy sam miałem krótkotrwałą na szczęście przygodę będąc przez jakiś czas kierowcą samochodu ciężarowego. Nie ma lekko po prostu. Znam to z poziomu du... kierowcy ciężarówki oraz poziomu du... kierowcy osobówki. Inne drogi wtedy były i mniejszy ruch.
Tiry nie powinny tak powszechnie jeździć po drogach naszego kraju, po drogach których praktycznie nie ma :(

KaeF
19-07-2011, 13:22
IMHO sednem tego całego problemu jest to, że infrastruktura drogowa i kolejowa w Polsce nie rozwijała i nie rozwija się w tym samym tempie co transport lądowy towarów.

Rafał_Sz
19-07-2011, 13:54
Jakakolwiek próba poprawy bezpieczeństwa zasługuje na wsparcie. Ale w naszym pięknym kraju to się nie uda. Nie dość, że jesteśmy kilkadziesiąt lat w plecy z infrastrukturą z różnych przyczyn i przypadłości, to na dodatek społeczeństwu się nie chce. Trzeba by zarządzić takie ruszenie jak na Euro 2012, ale co kwartał z zastrzeżeniem, że osoby odpowiedzialne za opóźnienia i przekręty dostaną ostrzegawczy strzał w tył głowy. Brutalne? Nie. Brutalna to jest rzeczywistość. Na swój sposób kocham Polskę, ale nie jestem już w stanie oglądać wiadomości...

KaeF
19-07-2011, 14:01
osoby odpowiedzialne za opóźnienia i przekręty dostaną ostrzegawczy strzał w tył głowy.

Taki strzał należy się każdemu, kto schowa do kieszeni coś więcej niż wypłatę. Ale wtedy zabraknie chętnych do rządzenia krajem...

andrstac
19-07-2011, 14:02
Uważasz, że po to wydali kupę kasy na viaTOLL, żeby teraz wygonić kontenery na tory? a co z transportem Fresh, albo kruszyw, betonu, asfaltu?
Po pierwsze uważam za nierealne, bo albo przenosimy wszystko (większość) albo wcale. Poza tym nieekonomiczne. Drogi budować, a nie inne kombinacje.

Tom01
19-07-2011, 14:05
Jakakolwiek próba poprawy bezpieczeństwa zasługuje na wsparcie.

Takie uogólnienia bywają niebezpieczne:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/07/bezpieczenstwo-1.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/temp/bezpieczenstwo.jpg)

miron19j
19-07-2011, 15:13
Jak najbardziej słuszna inicjatywa. Problem w tym, że słyszę o tym pomyśle od końcówki lat 90-tych i do teraz nikomu się nie udało. Zastanawiam się więc, w czyim interesie jest dalsze niszczenie dróg przez tiry, bo PKP chyba by na tym interesie zarabiało?

nqapisze Ci, kto by nie zarobil, jezeli Wania jechalby do Helmuta koleja
1. rzeczony Wania, bo nie sprzedalby "oszczednosci"
2. CPN/Shell/Statoil, bo Wania nie musialby tankowac
3. "bar u Jozka", bo Wania nie musialby jesc po drodze
4. Elena stojace przy drodze, bo nie mialby kto sie zatrzymywac
5. Autostrada Wielkopolska SA, bo nie dostawalaby myta za przejazd autostrada
6. Panstwo, bo Wania nie musialby kupowac winiety
7. firmy remontujace drogi, bo nie musieliby ich remontowac
8. ZDKiA, bo nie musieliby rozpisywac przetargow na remonty drog i nie byloby z czego krecic lodow

przyznasz, ze jest troche tych, ktorym nie zalezy

seler
19-07-2011, 15:28
przyznasz, ze jest troche tych, ktorym nie zalezy


A świstak siedzi i zawija...

Jeżeli jest to tak cudowne rozwiązanie, czemu nie jest szeroko stosowane w całym cywilizowanym świecie?

qualin
19-07-2011, 16:38
A świstak siedzi i zawija...

Jeżeli jest to tak cudowne rozwiązanie, czemu nie jest szeroko stosowane w całym cywilizowanym świecie?

A gdzie Ty w cywilizowanym swiecie widziales zeby towary pchac pociagami ?
Tutaj macie przyklad transportu drogowego z Australii:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img17.imageshack.us/img17/2356/roadtrainaustralia.jpg)

U nas naszczescie TIRy maja tylko 1 naczepe :)

PietiaPawlowicz
19-07-2011, 16:47
Ja myślę, że lepiej powołać inicjatywę "pieniądzenadrogi.pl", "przetargTYLKOdlaRZETELNYCH.pl" Może wtedy powstanie odpowiednia infrastruktura drogowa. Przetargu nie wygra najtańsza oferta, a resztę pieniędzy z budżetu nie pójdzie na nagrody dla darmozjadów.

qualin
19-07-2011, 16:52
No u nas w kraju licza sie tylko szwindle i jak najwiekszy zarobek na lewo.
Tak na biezaco to rzad ostatnio klepnal ustawe o wycofaniu strazy granicznej z kontroli bezpieczenstwa na lotniskach, zastapic ja maja firmy ochroniarskie. Jest taka firma ktora sie zwie IMPEL, a w niej udzialy ma Pan Schetyna (wyczytalem ze cos ok 95% udzialow), jak myslicie jaka firma wygra przetargi na obstawienie kontroli bezpieczenstwa jezeli Porty Lotnicze w Polsce naleza do skarbu panstwa ? :) Jako ciekawostke dodam, ze Impel juz wchodzi na lotniska wypierajac lepsze od siebie firmy w dziedzinie obslugi samolotow oraz lotow. Pomimo braku doswiadczenia i wykwalifikowanej kadry pracownikow. Czy Wam nie wydaje sie tez, ze ustawa ta to jeden wielki szwindel majacy na celu dac zarobic paru osobom powiazanym z rzadem ? Oprocz Schetyny w Impelu w zarzadach zasiada tez kilku innych politykow.

robin102
19-07-2011, 18:20
To się nazywa pociąg kołowy :) jeżdżą takie po krajach i miejscach gdzie nie ma infrastruktury kolejowej.


A gdzie Ty w cywilizowanym swiecie widziales zeby towary pchac pociagami ?
Tutaj macie przyklad transportu drogowego z Australii:


http://img17.imageshack.us/img17/2356/roadtrainaustralia.jpg
źródło (http://img17.imageshack.us/img17/2356/roadtrainaustralia.jpg)

U nas naszczescie TIRy maja tylko 1 naczepe :)

mycza
19-07-2011, 18:27
No u nas w kraju licza sie tylko szwindle i jak najwiekszy zarobek na lewo.
Tak na biezaco to rzad ostatnio klepnal ustawe o wycofaniu strazy granicznej z kontroli bezpieczenstwa na lotniskach, zastapic ja maja firmy ochroniarskie. Jest taka firma ktora sie zwie IMPEL, a w niej udzialy ma Pan Schetyna (wyczytalem ze cos ok 95% udzialow), jak myslicie jaka firma wygra przetargi na obstawienie kontroli bezpieczenstwa jezeli Porty Lotnicze w Polsce naleza do skarbu panstwa ? :) Jako ciekawostke dodam, ze Impel juz wchodzi na lotniska wypierajac lepsze od siebie firmy w dziedzinie obslugi samolotow oraz lotow. Pomimo braku doswiadczenia i wykwalifikowanej kadry pracownikow. Czy Wam nie wydaje sie tez, ze ustawa ta to jeden wielki szwindel majacy na celu dac zarobic paru osobom powiazanym z rzadem ? Oprocz Schetyny w Impelu w zarzadach zasiada tez kilku innych politykow.

Dobrze prawisz, smutne jest to ale prawdziwe. Na układy nie ma rady:-(

krokus66
19-07-2011, 18:51
chyba warto wziąć udział i poprzeć akcję zmierzającą do skierowania tirów na kolej
http://www.tirynatory.pl/
a tu popieram
http://www.tirynatory.pl/przylacz-sie/podpisz-petycje/

Masz ode mnie dużą 5. Brawo za wrażliwość.
Obawiam się jednak - jestem głęboko przekonany, że w tej postaci ta inicjatywa nie przyniesie żadnego wymiernego efektu.

Jeżeli jesteś jednym z liderów ruchu, to należy jak najszybciej wysłać takowy, poprawiony apel do prezesów wszystkich partii politycznych z konkretnym zapytaniem czy zamierzają powyższe umieścić w swoich programach wyborczych. W przeciwnym wypadku nie zagłosujemy na tę partię. Żeby tak mówić, to trzeba jednak reprezentować pewną siłę, z którą będą musieli się liczyć. W przeciwnym wypadku widzę fiasko tej słusznej inicjatywy.

qualin (15)
Rozumiem i popieram Cię ale dla dobra sprawy nie rozrabiaj, bo Cię wytną za politykę. Mądrzy ludzie powinni się wspomagać i "nie rozrabiać" bez potrzeby.

FHR
19-07-2011, 22:59
Taki link z tvn24, akurat może poniekąd w temacie. Co prawda kierowcy osobówek też jeżdżą na gazie, no ale...

http://www.tvn24.pl/-1,1711204,0,1,jechal-troszeczke-dziwnie-pijany-tirowiec-na-siodemce,wiadomosc.html

jackrabbit
19-07-2011, 23:13
w calej europie transport drogowy kwitnie, autostrad pelno. a u nas to te paskudne tiry niszcza drogi i zabijaja niewinnych kierowcow osobowek. no tragedia normalnie :D

sprocket
19-07-2011, 23:15
To się nazywa pociąg kołowy :) jeżdżą takie po krajach i miejscach gdzie nie ma infrastruktury kolejowej.

W canadzie pociag ciagnie 160 wagonow po dwa kontenery na wagoniku a jesli komus zalezy na szybkosci to i takie ciezarowki sie znajda :)

siona
20-07-2011, 09:07
obawiam się, ze ta inicjatywa jest mrzonką i zwyczajnie tematem zastępczym. przewożenie tirów pociągami jest zwyczajnie nierealne. pierwszym podstawowym problemem są rozmiary tych pojazdów. wysokość powoduje, ze po postawieniu ich na platformę pociągi takie nie zmieszczą się pod sporą częścią wiaduktów kolejowych (de facto do wysokości tira dochodzi koło 1,5 m wysokości platformy kolejowej). drugi problem to załadunek na platformy. zauważcie, że pociągi wiozące kontenery mają szerokość tychże. jednak jeśli chcielibyśmy wjeżdżać na platformy tirami to musiały by być one sporo szersze, żeby zwyczajnie podczas wjeżdżania samochody z nich nie spadały a tu pojawia się problem zmieszczenia tego monstrum na torach. następny problem dotyczący załadunku to sposób w jaki na 300m pociąg takie tiry maja wjechać. przecież wjeżdżanie nimi przez te 300 m będzie trwało wieczność, a wyobraźmy sobie jakie pojawią się problemy gdy trzeba będzie wyciągnąć tira dokładnie ze środka w połowie drogi.
taki transport sprawdza się w tranzycie, na specjalnie przygotowanych liniach. transport tunelami po alpami, po kanałem itp. u nas sprawdziłoby się do transportu tranzytowego z rzepina do białej podlaski, ale po przebudowie infrastruktury.

krokus66
20-07-2011, 11:05
obawiam się, ze ta inicjatywa jest mrzonką i zwyczajnie tematem zastępczym. przewożenie tirów pociągami jest zwyczajnie nierealne. pierwszym podstawowym problemem są rozmiary tych pojazdów. wysokość powoduje, ze po postawieniu ich na platformę pociągi takie nie zmieszczą się pod sporą częścią wiaduktów kolejowych (de facto do wysokości tira dochodzi koło 1,5 m wysokości platformy kolejowej). drugi problem to załadunek na platformy. zauważcie, że pociągi wiozące kontenery mają szerokość tychże. jednak jeśli chcielibyśmy wjeżdżać na platformy tirami to musiały by być one sporo szersze, żeby zwyczajnie podczas wjeżdżania samochody z nich nie spadały a tu pojawia się problem zmieszczenia tego monstrum na torach. następny problem dotyczący załadunku to sposób w jaki na 300m pociąg takie tiry maja wjechać. przecież wjeżdżanie nimi przez te 300 m będzie trwało wieczność, a wyobraźmy sobie jakie pojawią się problemy gdy trzeba będzie wyciągnąć tira dokładnie ze środka w połowie drogi.
taki transport sprawdza się w tranzycie, na specjalnie przygotowanych liniach. transport tunelami po alpami, po kanałem itp. u nas sprawdziłoby się do transportu tranzytowego z rzepina do białej podlaski, ale po przebudowie infrastruktury.

W 90% nie zgadzam się.
Pod względem technicznym w innych krajach jest to od dawna dobrze rozwiązane. Z mostami, gabarytami kontenerów oraz za i rozładunkiem nie ma żadnego problemu. Trzeba kupic specjalne wagony - platformy do przewozu kontenerów, z tym też nie ma problemu.

siona
20-07-2011, 11:14
W 90% nie zgadzam się.
Pod względem technicznym w innych krajach jest to od dawna dobrze rozwiązane. Z mostami, gabarytami kontenerów oraz za i rozładunkiem nie ma żadnego problemu. Trzeba kupic specjalne wagony - platformy do przewozu kontenerów, z tym też nie ma problemu.

taaa

ale mówimy o rozwiązaniu "tiry na tory" a nie "kontenery na tory"

Tom01
20-07-2011, 11:20
ale mówimy o rozwiązaniu "tiry na tory" a nie "kontenery na tory"

Usługi świadczone przez PKP mogłyby być konkurencją dla innych przewoźników. Jest gotowa infrastruktura w całym kraju i kupa ludzi do pracy. Ale przecież ludziom "decyzyjnym" z PKP zupełnie nic się nie opłaca albo jest tak najeżone komplikacjami, że prawie nikt z tego nie korzysta - patrz usługi przewozowe pod tytułem "kasa bagażowa".

siona
20-07-2011, 11:27
nie masz racji
PKP cargo to jedyna dochodowa spółka kolejowa naszego narodowego przewoźnika. oni na prawdę nieźle funkcjonują. nie zmienia to faktu, że transfer całych tirów wagonami kolejowymi jest bez sensu i kosztowo i logistycznie.

mpwt
20-07-2011, 11:29
Jak najbardziej słuszna inicjatywa.

Pewnie, a następną inicjatywą niech będzie "osóbki na tory" (będzie bezpieczniej), "pasażerowie osobówek do komunikacji miejskiej" (co w Warszawie ma już miejsce), "zostań w domu" (to już też było http://www.gddkia.gov.pl/article/9520/rusza-narodowy-eksperyment-bezpieczenstwa). Można by tak mnożyć.

A ja osobiście chciałbym mieć wybór.

Tom01
20-07-2011, 11:33
rusza-narodowy-eksperyment-bezpieczenstwa

Takie akcje są z gruntu nieskuteczne bowiem celują w złą "grupę docelową". Patrz wszystkie "akcje znicz", czy "bezpieczne powroty" a i tak kolejne gorące okresy biją rekordy ilości wypadków. Warte jest jednak zauważenia jedno zdanie z artykułu: "Poprawa bezpieczeństwa to także efekt inwestycji prowadzonych na drogach". Przy czym nie "także", a "przede wszystkim".

Tom01
20-07-2011, 12:00
nie masz racji PKP cargo to jedyna dochodowa spółka kolejowa naszego narodowego przewoźnika

Możliwe. Napisałem swoją obserwację z punktu widzenia klienta takich firm jak DHL, UPS i inne.

krokus66
20-07-2011, 12:11
siona (24)
Masz rację, mówimy o rozwiązaniu "tiry na tory" - przejęzyczyłem się.
Trzeba zakupić specjalne wagony niskopodłogowe, tzw. kieszeniowe, jeżdżą takowe np. w Szwajcarii i Austrii. Mieści się na nich cały tir. Co ważniejsze nie przekracza on skrajni, tzn. max. wysokości i szerokości. Do pociągu dodatkowo podłączony jest wagon restauracyjny i sypialny dla kierowców.

Biorąc pod uwagę koszty niszczonych dróg przez transport ciężki, bezpieczeństwo/wypadkowość/koszty leczenia oraz ekologię, transport intermodalny jest wysoce uzasadniony, również pod kątem ekonomicznym.



Usługi świadczone przez PKP mogłyby być konkurencją dla innych przewoźników. Jest gotowa infrastruktura w całym kraju i kupa ludzi do pracy. Ale przecież ludziom "decyzyjnym" z PKP zupełnie nic się nie opłaca albo jest tak najeżone komplikacjami, że prawie nikt z tego nie korzysta - patrz usługi przewozowe pod tytułem "kasa bagażowa".

W tym wypadku nie masz racji.
Powiem tylko, że osoby decyzyjne w PKP są za, a inne na pewno nie są przeciw. Problem leży po stronie Ministerstwa Infrastruktury, nota bene temat jest im bardzo dobrze znany od lat.

Tom01
20-07-2011, 12:15
W tym wypadku nie masz racji.
Powiem tylko, że osoby decyzyjne w PKP są za, a inne na pewno nie są przeciw. Problem leży po stronie Ministerstwa Infrastruktury, nota bene temat jest im bardzo dobrze znany od lat.

Tak czy siak komuś nie leży rozwój firmy w kierunku do którego została stworzona. Dla mnie to dziwne jest i nie istotne kto za to odpowiada. W końcu ma jakiś zarząd i osoby które za coś biorą pieniądze.

krokus66
20-07-2011, 12:33
Tak czy siak komuś nie leży rozwój firmy w kierunku do którego została stworzona. Dla mnie to dziwne jest i nie istotne kto za to odpowiada. W końcu ma jakiś zarząd i osoby które za coś biorą pieniądze.

Masz dużo racji. Zważ jednak, że zarządy są w spółkach kolejowych a decyzyjność w MI. Ten temat jest dobre 20 lat wałkowany. Potrzebna jest zmiana ustawy - Sejm RP/MI ale za tym idą duże pieniądze. I tu jest pies pogrzebany.

Nie bronię kolei we wszystkim, ale w tym przypadku tak to wygląda.

rg2000
20-07-2011, 13:02
Pewnie, a następną inicjatywą niech będzie "osóbki na tory" (będzie bezpieczniej), "pasażerowie osobówek do komunikacji miejskiej" (co w Warszawie ma już miejsce), "zostań w domu" (to już też było http://www.gddkia.gov.pl/article/9520/rusza-narodowy-eksperyment-bezpieczenstwa). Można by tak mnożyć.

A ja osobiście chciałbym mieć wybór.

To chyba nie do końca trafione porównanie. Czy nie widzisz różnicy w tym, ile dobrego zrobiłoby usunięcie tirów z naszych kiepskich dróg i transport ich koleją? No chyba, że jesteś kierowcą tira i dlatego chciałbyś mieć wybór :) Ale nie martw się, to i tak nie przejdzie. I dalej będziemy jeździli po drogach z masakrycznymi koleinami i będziemy się zmagali z niektórymi kierowcami-idiotami-tirowcami. Ostatnio jechałem trasą Bydgoszcz - Świnoujście i niektóre odcinki to była masakra, odbierająca chęć do podróży autem.

Tom01
20-07-2011, 13:22
I dalej będziemy jeździli po drogach z masakrycznymi koleinami i będziemy się zmagali z niektórymi kierowcami-idiotami-tirowcami.

Jedynym skutecznym rozwiązaniem jest sieć wielopasmowych dróg ekspresowych i autostrad. Tu nie ma miejsca na protezy. Jedyne co załatwi problem, to ukręcenie łba sprawie. Świat się rozwija dynamicznie a sieć dróg w Polsce jest na poziomie jaki wystarczałby, ale 50 lat temu. Transport drogowy będzie cały czas i będzie się nasilał. Przerzucenie tranzytu na kolej nie rozwiąże problemu, może go ewentualnie tylko odrobinę zmniejszyć. Nie wiem nawet czy byłoby to odczuwalne na drogach.

krokus66
20-07-2011, 13:39
Do pociągu dodatkowo podłączony jest wagon restauracyjny i sypialny dla kierowców.

Biorąc pod uwagę koszty niszczonych dróg przez transport ciężki, bezpieczeństwo/wypadkowość/koszty leczenia oraz ekologię, transport intermodalny jest wysoce uzasadniony, również pod kątem ekonomicznym.


Żebyśmy się dobrze zrozumieli.
Transport intermodalny - jest to przewóz ładunków przy wykorzystaniu więcej niż jednej gałezi transportu.

Oznacza to, iż nie wyklucza on transportu tirami po drogach. Na krótkich odcinkach od hurtowni do hurtowni, bądź od hipcia do hipcia taki transport pozostanie, bo musi pozostać. Weźmy jednak pod uwagę globalny zasięg gospodarki, gdy towar idzie w całości z Niemiec do Rosji. Następuje załadowanie tira w Niemczech na pociąg i jego rozładowanie gdzieś w Rosji. Dalej gdzieś w bok od torów tir jedzie na własnych kołach. Trasport koleją odbywa się bez przerw na odpoczynek dla kierowcy, jedzonko i spanko. Jest szybszy i tańszy. W tym samym czasie kierowca tira oglądając najnowszego Playboya odpoczywa w wagonie sypialnym i nabiera sił do dalszej pracy. Jest to niezaprzeczalnie wspaniała rzecz.

freefly
20-07-2011, 13:40
To chyba nie do końca trafione porównanie. Czy nie widzisz różnicy w tym, ile dobrego zrobiłoby usunięcie tirów z naszych kiepskich dróg i transport ich koleją?........................................ Ostatnio jechałem trasą Bydgoszcz - Świnoujście i niektóre odcinki to była masakra, odbierająca chęć do podróży autem.

Trzeba było jechać koleją.;-)

mpwt
20-07-2011, 13:40
To chyba nie do końca trafione porównanie. Czy nie widzisz różnicy w tym, ile dobrego zrobiłoby usunięcie tirów z naszych kiepskich dróg i transport ich koleją?

Niestety nie. Po pierwsze tam gdzie są kiepskie drogi to nie ma też infrastruktury kolejowej. Więc tam dalej będą tiry. Nie warto też inwestować w nową infrastrukturę kolejową. Lepiej jak te pieniądze pójdą w budowę lepszych dróg.


No chyba, że jesteś kierowcą tira i dlatego chciałbyś mieć wybór :)

Nie jestem kierowcą TIRa.


Ale nie martw się, to i tak nie przejdzie. I dalej będziemy jeździli po drogach z masakrycznymi koleinami i będziemy się zmagali z niektórymi kierowcami-idiotami-tirowcami.

A ilu kierowców-nie-tirówców jest idiotami? Czy kiepski stan dróg to wina kierowców-tirowców? W czym kierowca-tirowca jest gorszy od kierowcy-nie-tirowcy?

Dalej można by drążyć temat pytaniami "gdzie idzie kasa z podatku drogowego?", "gdzie te obiecane autostrady?" ale tu wchodzimy w politykę a mamy zwyczaj o tym nie rozmawiać na forum. Więc muszę już zakończyć w tym momencie.


Trzeba było jechać koleją.;-)

Otóż to, "osobówki na tory". Taniej, szybciej i bezpieczniej :D

________________

Taka przygoda wakacyjna mi się przypomniała. Te dziury w drogach (co skończyło się wygięciem u mnie drążka kierowniczego) to na pewno wina kierowców-tirowców.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/03/Przygody_Escorta_01-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/rozne/Przygody_Escorta_01.jpg)

My tu sobie gadamy o złych kierowcach-tirowcach (w Warszawie winni korków to kierowcy-nie-tirowcy) a dróg jak nie było tak nie ma.

Tom01
20-07-2011, 13:45
"gdzie idzie kasa z podatku drogowego?"

Jakiś czas temu, kiedy któryś z ministrów MI lansował pomysł winiet, na takie pytanie odpowiedział: "Na inne ważne cele społeczne". No żesz, k**** mać! Przecież to jest złodziejstwo w biały dzień!

rg2000
20-07-2011, 13:52
Jakiś czas temu, kiedy któryś z ministrów MI lansował pomysł winiet, na takie pytanie odpowiedział: "Na inne ważne cele społeczne". No żesz, k**** mać! Przecież to jest złodziejstwo w biały dzień!

Oni zawsze mają jakieś ważne cele społeczne, które w żaden sposób nie pokrywają się z celami społeczeństwa :(

Tom01
20-07-2011, 14:04
ale tu wchodzimy w politykę a mamy zwyczaj o tym nie rozmawiać na forum. Więc muszę już zakończyć w tym momencie.

Jak tu nie wchodzić w politykę, kiedy o czymkolwiek człowiek pomyśli, to się scyzoryk w kieszeni otwiera. Tak zwane Państwo zedrze z człowieka ostatnią koszulę. Obywatel dla Państwa to tylko "płatnik". Taki np ZUS, największa legalna pijawka, się nawet nie szczypie i nazywa ludzi prosto z mostu.

Rafał_Sz
20-07-2011, 14:04
Otóż to, "osobówki na tory". Taniej, szybciej i bezpieczniej :D

Ja naprawdę bardzo chętnie podróżowałbym koleją, zamiast tłuc się autem. Niestety przewóz pasażerski jako taki (jeśli weźmie się pod uwagę normy czasowe i cywilizacyjne) nie istnieje.

Jak byłem małym dzieckiem nawet pasowało mi to, że pociąg z Jeleniej Góry do Wrocławia jedzie 3,5 h (120 km). Jednak sporo lat już minęło, a czas podróży się nie zmienił. Sorry, ale w 3,5 godziny to ja mogę do Wrocka na rowerze dojechać. :)

krokus66
20-07-2011, 14:19
Zaczęło się na konstruktywnej rozmowie a skończyło jak zwykle na psioczeniu. :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Myślę tak jak Wy i też mnie szlag trafia. A że żyję trochę dłużej - urodziłem się w tamtym wieku :lol::lol::lol:, to i bardziej ten szlag mnie trafia.

mpwt
20-07-2011, 14:22
że żyję trochę dłużej - urodziłem się w tamtym wieku

Z tamtego stulecia jest chyba większość z nas...


Jak tu nie wchodzić w politykę, kiedy o czymkolwiek człowiek pomyśli, to się scyzoryk w kieszeni otwiera.

Dlatego politykuję gdzie indziej a tu (próbuję) milczę ;)

krokus66
20-07-2011, 14:52
Z tamtego stulecia jest chyba większość z nas...



Od razu poczułem się raźniej ... :mrgreen:

Boryszuk
20-07-2011, 15:50
Z tamtego stulecia jest chyba większość z nas...

Ale Krokus mówi chyba o jeszcze poprzednim stuleciu :mrgreen:

Bartek1218
20-07-2011, 16:10
Pomysł bez sensu. Pieniądze które trzeba wydać na wagony, odpowiednie lokomotywy, i inne dodatki lepiej zainwestować w drogi - efekt ten sam będzie (bezpieczeństwo), a przy okazji kierowcy osobówek skorzystają.

jackrabbit
20-07-2011, 16:39
te pieniadze lepiej zainwestowac w beton, ogromne ilosci betonu. wybudowac mur 10 metrowy dookola sejmu i zalac do pelna woda

krokus66
20-07-2011, 18:31
Boryszuk (45) oraz jackrabbit (47)
Brawo za poczucie humoru.


Pomysł bez sensu. Pieniądze które trzeba wydać na wagony, odpowiednie lokomotywy, i inne dodatki lepiej zainwestować w drogi - efekt ten sam będzie (bezpieczeństwo), a przy okazji kierowcy osobówek skorzystają.

Ponieważ w swych rozważaniach nie jesteś odosobniony, również w Sejmie, dlatego mamy taki a nie inny "komfort" podróżowania, na który słusznie wiele osób się uskarża.

W wysokorozwiniętych państwach zachodniej Europy państwo dokłada na 1 km infrastruktury kolejowej od 6-ciu do 12-stu RAZY WIĘCEJ niż w Polsce. Co roku dopłaca więcej mimo, iż techniczny stan infrastruktury jest o niebo lepszy niż u nas. Mam wielu kolegów, którzy bardzo dużo jeździli koleją w Europie, przejedź się i Ty. Ciekaw jestem czy nadal pozostaniesz przy swoim zdaniu.

jackrabbit
20-07-2011, 18:39
ja uwielbiam jezdzic koleja, zarowno w UK jak i w Polsce i uwazam ze infrastruktura kolejowa powinna byc rozwijana, podobnie jak powinny byc budowane autostrady. ale nie jest, ba, nie byla rozwijana od dobrych 20 lat (ostroznie liczac), mozna powiedziec nawet ze nastapil regres. a bedzie jeszcze gorzej :(

mpwt
20-07-2011, 22:13
W wysokorozwiniętych państwach zachodniej Europy państwo

Wysokorozwinięte kraje to są, ale nie w państwach zachodniej Europy a w Azji.


dokłada na 1 km infrastruktury kolejowej od 6-ciu do 12-stu RAZY WIĘCEJ niż w Polsce.

Co pięknie pokazuje to, że lepiej darować sobie kolej. Nas nie stać na takie marnowanie pieniędzy jak w krajach socjalistycznych zachodniej Europy.


Tak w temacie...


Hiszpańska gazeta „Publico” pisała niedawno o sześciu stacjach szybkiej kolei AVE, zbudowanych w sześciu małych miasteczkach, leżących w różnych regionach kraju. Jedno z nich (Tardienta) liczyło sobie tysiąc mieszkańców, inne (Yebes)… 300. Przy stacji Puente Genil-Herrera powstał nawet parking na 250 samochodów. Pewnego roboczego dnia reporter dziennika podliczył stojące tam samochody. Było ich 19.

Łatwo sobie wyobrazić, że wpływy z biletów kolejowych, delikatnie rzecz ujmując, nie bardzo pokrywały koszty inwestycji. Ktoś wyliczył, że dowożenie mieszkańców Tardienty i Yebes do pracy taksówkami wyszłoby taniej. Nikt się jednak kosztami nie przejmował dopóty, dopóki nie przyszedł księgowy.


źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1355,title,Europa-Stan-przedagonalny,wid,13604772,wiadomosc.html

krokus66
21-07-2011, 11:26
@mpwt
"...że lepiej darować sobie kolej. Nas nie stać na takie marnowanie pieniędzy ..."

1. Spójrz kiedyś na pociąg towarowy. Zwróć uwagę na ilość wagonów oraz jak tory chodzą i ziemia drży. Rozumiem, że chcesz to wszysto puścić samochodami ciężarowymi na drogi. Znając nośność 1 wagonu policz o ile więcej potrzeba samochodów ciężarowych. Mówimy tylko o 1 pociągu. Nie mówię o zużyciu dróg, bezpieczeństwie/wypadkowości/kosztach leczenia oraz ekologii, gdyż o tym pisałem powyżej.

2. Gratuluję Ci, że mieszkasz w Stolicy, ciesz się i doceń to. Zauważ jednak tysiące ludzi, którzy z małych miejscowości codziennie dojeżdzają do szkół i do pracy. Jest to ruch lokalny, niezmiernie ważny dla tych osób, również po to aby uzyskać skomunikowanie z innymi miastami, pociagami lub autobusami. Wiele z tych osób po prostu nie stać na dojazd własnym samochodem. Taka jest smutna prawda. Jako menedżer w pełni doceniam pracę Głównego Księgowego, liczenie kosztów, przychodów i zysku. Czy oznacza to jednak, iż gmina nie powinna dopłacać do wody dla mieszkańców, liczbę przedszkolanek ograniczyć tak bardzo aby nie było straty- czyli zlikwidować dopłaty Miasta? Tych przykładów można dać znacznie więcej. Jestem za gospodarką liberalną ale nie wpadam w przesadę.

3. Nie wiem co to za dziennikarz pisał o kolei hiszpańskiej ale często czytuję takie artykuły bezmyślnych niedouków, że oczy robią mi się jak ogórki. Nota bene, możemy bardzo ale to bardzo pozazdrościć Hiszpanom ich kolei tj. sieci, infrastruktury i taboru.

4. Już ładnych kilka lat cały świat - Chiny też, budują koleje bardzo dużych prędkości, podczas gdy w naszym kochanym kraju tak wiele młodych osób (czyli pozytywnie otwartych, myślących i nowoczesnych) mówi aby kolej zlikwidować. Dzięki temu wątkowi na forum zrozumiałem dlaczego tylu parlamentarzystów RP jest tak przeciwna inwestowaniu przez co polska kolej jest w stanie zapaści. Nie przeszkadza to jednak znanemu PROFESOROWI (4 lub 5 kadencja) pruć publicznie mordę, że w latach 60-ych on szybciej jeździł z Łodzi do Warszawy niż obecnie (to było przed remontem linii Warszawa-Skieniewice). Ten bezwstydny obłudnik nie powie jednak, że w Sejmie RP zawsze był za zmniejszeniem dotacji na kolej.

miron19j
21-07-2011, 13:00
Ten bezwstydny obłudnik nie powie jednak, że w Sejmie RP zawsze był za zmniejszeniem dotacji na kolej.
a może warto byłoby sprawdzić, kto ma udziały w dużych firmach transportowych?

krokus66
21-07-2011, 14:53
a może warto byłoby sprawdzić, kto ma udziały w dużych firmach transportowych?

Mówiąc o przewozach pasażerskich to: IC państwowa, czeka na sprywatyzowanie poprzez giełdę, pozostale są samorządowe czyli Samorządy Wojewódzkie, w skrócie Marszałkowie. Oczywiście mówiąc Marszałek, to nie mam na myśli osoby fizycznej. Jedna spółka jest polsko-francuska, gdzieś od 2 lat. O prywatnych pasażerskich nie słyszałem, gdyż państwo oraz samorządy z mocy ustawy dopłacają do spółek aby cena biletów nie była zbyt wysoka. Są natomiast prywatne spółki kolejowe towarowe.

Ja problem widzę w tym, że jak już ktoś dorwie się do władzy (rząd, samorząd, parlament), to myśli jedynie jak najwygodniej siedzieć na d***e, bezboleśnie przetrwać i wygrać nowe wybory. Dla nich to jest bezwzględny priorytet. Natomiast każde działanie wymaga dużo pracy, odwagi podejmowania trudnych i nieraz niepopularnych decyzji. Pragmatyka mówi, że tego i tak nikt nie doceni, można dostać kopa - notowania partii lecą w dół, znacznie wygodniej, bezpieczniej być w układach, pogłębiać je, to może coś zostanie z tortu. Piszę ogólnie, nie politycznie. Nie chcę wchodzić w politykę. Obserwuję powyższe przez wiele lat, jednak problem mocno się nasila.

miron19j
21-07-2011, 15:05
Mówiąc o przewozach pasażerskich to:
ale ja miałem na myśli firmy samochodowe. :roll:

mpwt
21-07-2011, 15:09
Hmmm... a to nie działa tak? Mam firmę produkującą berety, muszę przewieźć towar do hipermarketu więc szukam najtańszego przewoźnika. Jak taniej wychodzi PKP to wybieram PKP. Jak taniej TIRem to wybieram TIR. W końcu czym taniej przewiozę tym większy zysk dla mnie. Większy zysk, tym więcej pieniędzy przeznaczam na rozwój, większy rozwój to większe zatrudnienie...

miron19j
21-07-2011, 15:12
Hmmm... a to nie działa tak? Mam firmę produkującą berety, muszę przewieźć towar do hipermarketu więc szukam najtańszego przewoźnika. Jak taniej wychodzi PKP to wybieram PKP. Jak taniej TIRem to wybieram TIR. W końcu czym taniej przewiozę tym większy zysk dla mnie. Większy zysk, tym więcej pieniędzy przeznaczam na rozwój, większy rozwój to większe zatrudnienie...
większe zatrudnienie to więcej składek do ZUS, więcej składek to mniej pieniędzy na rozwój. Mniej pieniędzy, to szukam oszczędności.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif)

mpwt
21-07-2011, 15:16
większe zatrudnienie to więcej składek do ZUS, więcej składek to mniej pieniędzy na rozwój. Mniej pieniędzy, to szukam oszczędności.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif)

No czekaj, czekaj. Przecież trzeba wziąć pieniądze na...


Czy oznacza to jednak, iż gmina nie powinna dopłacać do wody dla mieszkańców, liczbę przedszkolanek ograniczyć tak bardzo aby nie było straty- czyli zlikwidować dopłaty Miasta? Tych przykładów można dać znacznie więcej.


(...) gdyż państwo oraz samorządy z mocy ustawy dopłacają do spółek aby cena biletów nie była zbyt wysoka.

:D

krokus66
21-07-2011, 16:40
ale ja miałem na myśli firmy samochodowe. :roll:

Nie wiem.
Powiem szczerze, że nawet się tym nie interesuję. Gdzie jest granica między plotką a prawdą. Wiem, że prasa nieraz ma ciekawe informacje ale nie robi z nich żadnego użytku, w innych przypadkach pisze bardzo niewiele a nawet mocno mija się z prawdą. Podchodzę z dużą rezerwą do informacji medialnych.

Pozdrawiam.

miron19j
21-07-2011, 16:47
Nie wiem.
Powiem szczerze, że nawet się tym nie interesuję. Gdzie jest granica między plotką a prawdą.
mam trochę informacji, nie plotek. Ale forum to nie miejsce na takie dyskusje

krokus66
21-07-2011, 17:17
mam trochę informacji, nie plotek. Ale forum to nie miejsce na takie dyskusje

Zgadzam się.

jackrabbit
21-07-2011, 17:23
Hmmm... a to nie działa tak? Mam firmę produkującą berety, muszę przewieźć towar do hipermarketu więc szukam najtańszego przewoźnika.

widziales kiedys hipermarket polozony przy torach kolejowych? :)

miron19j
21-07-2011, 17:51
widziales kiedys hipermarket polozony przy torach kolejowych? :)
i jeszcze z bocznicą :-)

mpwt
22-07-2011, 09:01
widziales kiedys hipermarket polozony przy torach kolejowych? :)

W Warszawie? Owszem! :p

Wola Park
Auchan przy Modlińskiej
Fort Wola
Carefour przy stacji Wileńskim
Tesco na Stalowej
Arkadia

Może jest i więcej. Nie wiem. Ale jak widać nie opłaca się ten sposób komunikacji.

miron19j
22-07-2011, 09:52
W Warszawie? Owszem! :p

Wola Park
Auchan przy Modlińskiej
Fort Wola
Carefour przy stacji Wileńskim
Tesco na Stalowej
Arkadia
tyle, że tylko Wileński mógłby odbierać towary koleją. Arkadia i Auchan Modlińska musiałyby wybudować bocznicę. A reszta to tylko stoi przy torach. :-P
Ale masz rację, gdyby to było opłacalne, podczas projektowania uwzględniono by transport kolejowy.

mpwt
22-07-2011, 10:11
Ale masz rację, gdyby to było opłacalne, podczas projektowania uwzględniono by transport kolejowy.

No więc właśnie...

Rafał_Sz
22-07-2011, 10:14
Ale tu chodzi chyba o gruby tranzytowy transport, a nie dowóz rajstop do Biedronki. :D

mpwt
22-07-2011, 10:35
Dobra, "Mam fabrykę cegieł..." a resztę dopisz jak powyżej ;)

Rafał_Sz
22-07-2011, 10:44
Dobra, "Mam fabrykę cegieł..." a resztę dopisz jak powyżej ;)
W Polsce mówimy na to po prostu cegielnia. :D;)

miron19j
22-07-2011, 11:37
Dobra, "Mam fabrykę cegieł..." a resztę dopisz jak powyżej ;)
jeżeli masz fabrykę cegieł położoną przy torach kolejowych, i odbiorcę tychże cegieł przy torach kolejowych, to możesz podpisać umowę np. z PKP Cargo. I będą od Ciebie odbierać te cegły wagonami.
Jak wyobrażasz sobie dowóz 50 palet cegieł koleją do hurtowni oddalonej 10 km od linii kolejowej? W dodatku 30 km od Twojej fabryki.

mehmet efendi
22-07-2011, 11:40
Śmigłowcem; dróg nie uszkodzi...

krokus66
22-07-2011, 11:58
Hmmm... a to nie działa tak? Mam firmę produkującą berety, muszę przewieźć towar do hipermarketu więc szukam najtańszego przewoźnika. Jak taniej wychodzi PKP to wybieram PKP. Jak taniej TIRem to wybieram TIR. W końcu czym taniej przewiozę tym większy zysk dla mnie. Większy zysk, tym więcej pieniędzy przeznaczam na rozwój, większy rozwój to większe zatrudnienie...

Oczywiście, że tak. Masz rację, nikt tego nie próbował nawet podważać
To firma w trosce o swoje koszty wybiera najtańszego przewożnika. Tak jest i powinno pozostać.

Ponieważ wywiązała się dyskusja przypominam mój post 35 na str.4. Proszę zobaczyć hasło: transport intermodalny.

Pozdrawiam wszystkich dyskutantów. :lol:

mpwt
22-07-2011, 12:05
Śmigłowcem; dróg nie uszkodzi...

A rząd uruchomi dotacje na ich przewóz. Jednocześnie VAT na materiały budowlane wzrośnie do 35%. Ale do dla naszego dobra. Oni przecież lepiej zagospodarują te pieniądze.

Wczoraj jechałem Kolejami Mazowieckimi z dworca Warszawa Zachodnia. Istny cyrk. Będąc na dworcu 15 min przed odjazdem ledwo zdążyłem na pociąg. Nikt nie wie z którego peronu odjeżdża pociąg. Kasy nie wiedzą (w końcu nie od tego są), informacja każe słuchać komunikatów (których nie słychać, bądź są niezrozumiałe). Ech... ja już na prawdę kończę wypowiadać się w tym wątku. Niech każdy transportuje towar jak chce a nie jak mu rząd każe. I tyle w tym temacie.

krokus66
22-07-2011, 13:22
A rząd uruchomi dotacje na ich przewóz. Jednocześnie VAT na materiały budowlane wzrośnie do 35%. Ale do dla naszego dobra. Oni przecież lepiej zagospodarują te pieniądze.

Wczoraj jechałem Kolejami Mazowieckimi z dworca Warszawa Zachodnia. Istny cyrk. Będąc na dworcu 15 min przed odjazdem ledwo zdążyłem na pociąg. Nikt nie wie z którego peronu odjeżdża pociąg. Kasy nie wiedzą (w końcu nie od tego są), informacja każe słuchać komunikatów (których nie słychać, bądź są niezrozumiałe). Ech... ja już na prawdę kończę wypowiadać się w tym wątku. Niech każdy transportuje towar jak chce a nie jak mu rząd każe. I tyle w tym temacie

????

mehmet efendi
22-07-2011, 13:38
Kpina polega na tym, że od zakupu śmigłowca i paliwa do niego, VAT można odliczyć w 100%...
Przy okazji sprawdzę, czy akcyza jest na te środki transportu, ale chyba raczej nie...
Tak więc mam, na razie, możliwość odliczania VAT-u od auta, ale paliwa już nie.
Ot, taka sprawiedliwość w imię składania się na kastę naszych kochanych rządzących...

Rafał_Sz
22-07-2011, 13:41
Kpina polega na tym, że od zakupu śmigłowca i paliwa do niego, VAT można odliczyć w 100%...
Przy okazji sprawdzę, czy akcyza jest na te środki transportu, ale chyba raczej nie...
Tak więc mam, na razie, możliwość odliczania VAT-u od auta, ale paliwa już nie.
Ot, taka sprawiedliwość w imię składania się na kastę naszych kochanych rządzących...
Dziwne, bo ja robię pełne odliczenie VAT-u od paliwa.

freefly
22-07-2011, 13:53
Dziwne, bo ja robię pełne odliczenie VAT-u od paliwa.


Zgodnie z ustawą z dnia z dnia 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy o transporcie drogowym – art. 4 ustawy - w okresie od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy do dnia 31 grudnia 2012 r., obniżenia kwoty lub zwrotu różnicy podatku należnego nie stosuje się do nabywanych przez podatnika paliw silnikowych, oleju napędowego oraz gazu, wykorzystywanych do napędu samochodów osobowych oraz innych pojazdów samochodowych, o których mowa w art. 3 ust. 1. (a więc samochodów osobowych oraz innych pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony).

Ustawa zawiesza więc na okres dwóch lat możliwość odliczenia VAT od paliwa kupowanego do napędu samochodów o masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony. Chodzi tu w szczególności o samochody, które przeznaczone są do działalności gospodarczej, m.in. auta dostawcze spełniające określoną w ustawie definicję, samochody typu van czy minibusy.

Spokojnie, US ma 5 lat przecież, żeby upomnieć się o ten VAT. Zawsze przychodzą na miesiąc przed przedawnieniem.:wink:

mehmet efendi
22-07-2011, 14:06
Przy przestrzeni towarowej dłuższej od pasażerskiej, to można...

t0m3k
22-07-2011, 14:23
Ehh, mój ojciec dwadzieścia dwa lata prowadził przedsiębiorstwo transportowe, które w tym roku musiał zamknąć ze względu na nieopłacalność. Było to małe przedsiębiorstwo, 6 tirów, łączna wartość około miliona złotych i jako zainteresowany powiem Wam, że gdzie można i opłaca się kolejami tam są koleje. Wkurza mnie to, że na siłę ludzie pchaliby te tiry na tory (lub towary) nie zważając na koszty a codziennie większość z nich narzeka na nieudolność państwa. Głosują na ludzi, którzy mówią im o darmowej służbie zdrowotnej, obiecują świetne darmowe szkoły, dobre emerytury i Ci na których głosują to właśnie robią, z tym, że ze względu na ilość pośredników wszystko kosztuje dwa razy więcej. Armia urzędników pracuje nad regulacją i obsługą obywateli zamiast pracować na siebie, na nich idzie kasa na drogi i z podatków.
A i jeszcze pytanko, więcej kasy "na drogi" idzie z kieszeni wszystkich obywateli czy wszystkich TIRowców?
I drugie pytanko, stosunkowo do ich liczby więcej wypadków powodują kierowcy osobówek, tirów czy motocykli?
Nie mamy w Polsce wolnego rynku ani możliwości decydowania o losach kraju (demokracji) ale dążenie do jeszcze większego "zniewolenia" to moim zdaniem głupota.

Rafał_Sz
22-07-2011, 14:32
Zgodnie z ustawą z dnia z dnia 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy o transporcie drogowym – art. 4 ustawy - w okresie od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy do dnia 31 grudnia 2012 r., obniżenia kwoty lub zwrotu różnicy podatku należnego nie stosuje się do nabywanych przez podatnika paliw silnikowych, oleju napędowego oraz gazu, wykorzystywanych do napędu samochodów osobowych oraz innych pojazdów samochodowych, o których mowa w art. 3 ust. 1. (a więc samochodów osobowych oraz innych pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony).

Ustawa zawiesza więc na okres dwóch lat możliwość odliczenia VAT od paliwa kupowanego do napędu samochodów o masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony. Chodzi tu w szczególności o samochody, które przeznaczone są do działalności gospodarczej, m.in. auta dostawcze spełniające określoną w ustawie definicję, samochody typu van czy minibusy.

Spokojnie, US ma 5 lat przecież, żeby upomnieć się o ten VAT. Zawsze przychodzą na miesiąc przed przedawnieniem.:wink:

Mogą sobie przychodzić. Mam wbite w dowodzie rejestracyjnym: VAT-1 (JEDEN) ART.4 PKT.1 :D Pojazd ma dokładnie 3500 kg DMC. :)

krokus66
22-07-2011, 15:02
Nie mamy w Polsce wolnego rynku ani możliwości decydowania o losach kraju (demokracji) ale dążenie do jeszcze większego "zniewolenia" to moim zdaniem głupota.

????

mpwt
22-07-2011, 15:05
????

Niestety ale tak jest. Mamy gospodarkę sterowaną centralnie. UE ustala limity produkcyjne (oni przecież wiedzą lepiej ile cukru Polakom potrzeba ;) ).

___________________________

Ops, miałem się nie udzielać. Sorki!!!

freefly
22-07-2011, 15:30
Mogą sobie przychodzić. Mam wbite w dowodzie rejestracyjnym: VAT-1 (JEDEN) ART.4 PKT.1 :D Pojazd ma dokładnie 3500 kg DMC. :)



Jeśli Twoje auto spełnia warunki z
USTAWY
z dnia 16 grudnia 2010 r.
o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy o transporcie drogowym1)
(Dz. U. z dnia 27 grudnia 2010 r.)

Art. 3. 1. i Art. 4.

To wpis w dowodzie rej. nie stracił ważności. Proste.;-)

freefly
22-07-2011, 15:33
Niestety ale tak jest. Mamy gospodarkę sterowaną centralnie. UE ustala limity produkcyjne (oni przecież wiedzą lepiej ile cukru Polakom potrzeba ;) ).


Dopóki UE będzie dotować rolnictwo, to będą ustalać wszelkie limity. Po to właśnie ustalane są limity, żeby wiedzieć ile kasy przeznaczyć na dopłaty.

Rafał_Sz
22-07-2011, 15:33
Jeśli Twoje auto spełnia warunki z
USTAWY
z dnia 16 grudnia 2010 r.
o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy o transporcie drogowym1)
(Dz. U. z dnia 27 grudnia 2010 r.)

Art. 3. 1. i Art. 4.

To wpis w dowodzie rej. nie stracił ważności. Proste.;-)
Księgowa twierdzi, że jest ok. A ja Ci szczerze napiszę, że nie wiem. Jakiś czas temu już się w tym wszystkim pogubiłem. Ale jak na wstępie napisałem, mam księgową. Dobrą księgową :). Ostatnie kontrole UKS także nie wykazały żadnych uchybień. :)

mehmet efendi
22-07-2011, 15:38
Wpis w dowodzie o niczym nie świadczy... Liczy się długość paki, nawet, jeżeli jest to Porsche...

krokus66
22-07-2011, 22:21
Niech każdy transportuje towar jak chce a nie jak mu rząd każe. I tyle w tym temacie.

????

Tom01
22-07-2011, 22:41
Mogą sobie przychodzić. Mam wbite w dowodzie rejestracyjnym: VAT-1 (JEDEN) ART.4 PKT.1 :D Pojazd ma dokładnie 3500 kg DMC. :)

Terenówka? A co ma powiedzieć taksówkarz? Nawiasem mówiąc, nasz rząd wystąpił do KE o zgodę na zabranie odliczenia VAT od paliwa do wszystkich samochodów z wyjątkiem ciężarowych od tego roku na 2 lata na jakiejś kretyńskiej podstawie i KE się na to zgodziła.

Rafał_Sz
23-07-2011, 10:55
Terenówka?
Citroen Jumper Maxi (kabina 3 osobowa).

robin102
31-07-2011, 19:24
Znów pięciu młodych ludzi w Oplu Vekrze zginęło pod Warszawą w potyczce z tirem. Jak podała TV tylko 1% towarów transportowanych w Polsce pływa żeglugą śródlądową. W całej UE jest to 28 % u Holendrów aż 42 %

Władca Pixeli
31-07-2011, 19:31
Znów pięciu młodych ludzi w Oplu Vekrze zginęło pod Warszawą w potyczce z tirem. Jak podała TV tylko 1% towarów transportowanych w Polsce pływa żeglugą śródlądową. W całej UE jest to 28 % u Holendrów aż 42 %
A ile osób zginęło w ostatnich dniach, tygodniach potrąconych przez pijanych kierowców. A przecież wystarczy zakazać sprzedaży alkoholu.

Tom01
31-07-2011, 19:35
Jakie tiry, jaka żegluga jacy pijani kierowcy? Poczytajcie: http://wyborcza.pl/1,100503,6828746,Morderca_jest_kim_innym_niz_to_op isuja_media.html

mehmet efendi
31-07-2011, 19:41
Prawda po wielokroć!

Sapphiron
31-07-2011, 19:49
"Nie jestem młodym kierowcą, mam zwykły samochód 1,3 litra, 70 koni, nie grzeję "gierkówką" 180 km/h, nie piłem, więc jadę zadowolony z siebie, prowadzę pewnie, bezpiecznie. Trzask! Lecące w powietrzu ciało uderzonego pieszego. Wtargnęła na jezdnię! Wszyscy widzieli, wtargnęła prosto pod koła, nie miałem szans!"

Więcej... http://wyborcza.pl/1,100503,6828746,Morderca_jest_kim_innym_niz_to_op isuja_media.html#ixzz1ThqlbcP1


Jakie to prawdziwe... Tak o mały włos nie zgineła moja siostra... Dlaczego? bo maluchem koleś wjechał w nią jak szła przez przejście mając zielone. Cudem uratowała ją altówka którą właśnie odebrała z renowacji... 50k PLN poszło w drzazgi, ale uratowało jej to życie...

Tom01
31-07-2011, 20:09
Jakie to prawdziwe...

Problemów na naszych drogach jest cały szereg, powodujących, że ludzie za kierownicą zwyczajnie nie uważają. M.in. przeregulowanie przepisami, 70% za dużo znaków drogowych, zły system szkolenia kierowców itp.

mehmet efendi
31-07-2011, 20:13
Można sobie ze 17 stron tego wątku zapisać i g... z tego będzie.
O pardon. Mandaty maja być, jak w Skandynawii.
Uzależnione od dochodów...

Tom01
31-07-2011, 20:15
Mandaty maja być

Karać, nakazywać, zakazywać... czy na pewno tędy droga?

mehmet efendi
31-07-2011, 20:20
A znasz inną, aby przed wyborami fajnie brzmiało?
Przeca nasze kochane wybrańce narodu nie płacą ani nie powożą, to maja to w dupie...
a jak fajnie takie slogany brzmią...

Tom01
31-07-2011, 20:29
A znasz inną, aby przed wyborami fajnie brzmiało?

Oczywiście: "Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa".

Scenariusz: "Przychodzi firma PR, dajmy na to Euro RSCG Sensors do ministerstwa i mówi: "Zróbmy Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa, na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc, my zarobimy, o was będą mówić, że dbacie o bezpieczeństwo, wygracie wybory, tylko dajcie nam te kilka milionów na reklamę." Tak to się odbywa.

mehmet efendi
31-07-2011, 20:30
Jak ktoś mądrze napisze, to i miło poczytać...

robin102
31-07-2011, 20:56
No dobra, wiadomo My Polacy jesteśmy najlepsi, na wszystkim się znamy to teraz zapraszam do testu, czyli do zeznania ;)
Kto dziś jeździł w obszarze zabudowanym przepisowe 50km/h, albo i 40 jak było trzeba ? No Kto z Was ?

Sapphiron
31-07-2011, 21:01
Robinie, zdziwię Cię ale ja jeżdżę przepisowe 50km/h, gdzie trzeba nawet 30. Ustępuje pieszym na pasach, zwalniam żeby nie ochlapać itp. Nawet motorem stosuje się do przepisów...

A że inni kierowcy trąbią i pukają się w głowy no to cóz...

maki
31-07-2011, 21:29
No dobra, wiadomo My Polacy jesteśmy najlepsi, na wszystkim się znamy to teraz zapraszam do testu, czyli do zeznania ;)
Kto dziś jeździł w obszarze zabudowanym przepisowe 50km/h, albo i 40 jak było trzeba ? No Kto z Was ?

ja
rzadko co prawda w ogóle jeżdże, ale jednak

mehmet efendi
31-07-2011, 21:31
Się zdarzy... :mrgreen:

Władca Pixeli
31-07-2011, 23:38
No dobra, wiadomo My Polacy jesteśmy najlepsi, na wszystkim się znamy to teraz zapraszam do testu, czyli do zeznania ;)
Kto dziś jeździł w obszarze zabudowanym przepisowe 50km/h, albo i 40 jak było trzeba ? No Kto z Was ?
Robin jest na to bardzo prosty sposób. Zapłacenie mandatu dla wielu jest śmieszną kwotą. Wystarczy jednak aby informacja o przekroczeniu prędkości była wpisywana do bazy danych do której mają dostęp firmy ubezpieczeniowe.
Przy najbliższej odnowie polisy dowiadujesz się, że jako niebezpieczny kierowca tracisz wszystkie wieloletnie ulgi i jako bonus dodatkowo cena ubezpieczenia wrasta 20-30% i tak będzie przez najbliższe kilka lat.

Boryszuk
01-08-2011, 04:13
Robin jest na to bardzo prosty sposób. Zapłacenie mandatu dla wielu jest śmieszną kwotą. Wystarczy jednak aby informacja o przekroczeniu prędkości była wpisywana do bazy danych do której mają dostęp firmy ubezpieczeniowe.
Przy najbliższej odnowie polisy dowiadujesz się, że jako niebezpieczny kierowca tracisz wszystkie wieloletnie ulgi i jako bonus dodatkowo cena ubezpieczenia wrasta 20-30% i tak będzie przez najbliższe kilka lat.

Tak to dziala w UK (przynajmniej teoretycznie). Punktow mozna uzbierac maksymalnie 12 i pozostaja one w archiwum DVLA (taki tutejszy urzad ewidencjonowania pojazdow i kierowcow) do 5ciu lat. Teoretycznie jest obowiazek zglaszania punktow do ubezpieczalni ale duzo osob tego nie robi. Cena ubezpieczenia dosc nieprzyjemnie idzie w gore na 3 lata (znizek sie nie traci, wrecz zbiera sie kolejne).

Władca Pixeli
01-08-2011, 05:37
Teoretycznie jest obowiazek zglaszania punktow do ubezpieczalni ale duzo osob tego nie robi.
W Stanach przy małych przewinieniach, jeżeli policjant zadecyduje to można się zapisać na szkolenie i uniknąć powiadomienia ubezpieczalni.
W pozostałych przypadkach informacja z policji jest automatycznie przekazywana do jakiejś bazy danych, która natychmiast powiadamia właściwy zakład ubezpieczeniowy.

krokus66
01-08-2011, 20:21
No dobra, wiadomo My Polacy jesteśmy najlepsi, na wszystkim się znamy to teraz zapraszam do testu, czyli do zeznania ;)
Kto dziś jeździł w obszarze zabudowanym przepisowe 50km/h, albo i 40 jak było trzeba ? No Kto z Was ?

Nagminnie przekraczam dozwoloną prędkość, mówiąc inaczej zawsze dostosowują ją do panujących warunków. :-o
Trzeba jednak zauważyć, iż codziennie daję mnóstwo zadowolenia pozostałym kierowcom jadącym do pracy. Wszyscy mnie wyprzedzają oprócz autobusu - maluchy też, cholernie spieszą się do tej pracy ... :-o Do domu jadę normalnie a ich z kolei jakoś nie ciągnie w domowe pielesze.

Innych przepisów nie łamię.
W Łodzi codziennie przyspieszają i świadomie wjeżdzają na czerwonym świetle, nierzadko skręcają w zakaz skrętu lub zakaz ruchu wszelkich pojazdów - a uliczki wąskie. Często młodzi grają w b.szybką koszykówkę na jezdni, na wszystkich pasach, tych wydzielonych do prawo- i lewoskrętów również.

Nierzadko bywają młode dziewczyny za kierownicą, wiele z nich rozpiera wielka energia, pewnie są cholernie niewyżyte seksualnie, one to dopiero jeżdżą ostro, bardziej niż inni. Taka to by faceta w trymiga wykończyła. Ale trzeba uczciwie przyznać, nie grają w ostrą koszykówkę a jeżdżą naprawdę pewnie i dobrze. I stwarzają mniejsze zagrożenie niż chłopcy. Są naprawdę niezłe.