PDA

Zobacz pełną wersję : Wyjazd samochodem do Bułgarii



czto
10-07-2011, 21:20
Witam

W sierpniu wybieram się na urlop z rodzinką do Bułgarii. Postanowiliśmy że pojedziemy samochodem. Niby nic wielkiego, ale w moim przypadku, to poważna wyprawa. Wykombinowałem, że pojedziemy przez Słowację, Węgry, Serbie i Bułgaria. W zasadzie, merytorycznie jestem przygotowany do podróży (zapasowe żarówki, bezpieczniki, kamizelki ostrzegawcze, itp). Nie mniej chętnie skorzystałbym z doświadczeń kogoś kto podróżuje przez w/w kraje. O czym należy pamiętać, czego się wystrzegać, na co uważać.
Powiem szczerzę, że trochę obawiam się podróży przez Serbie, ale podobno o wiele bezpieczniej niż przez Rumunię (głównie ze względu na rumuńską policje).


Dzięki za wszystkie wskazówki.

akustyk
10-07-2011, 21:28
tak realnie:
pozyczenie na tydzien jezdzildla pokroju Corsa 1.2 w Europcarze (ktory nie jest najtanszy, ale za to pewny) na lotnisku w Sofii badz Warnie
to kwota pokroju 230 EUR.
to gdzies tyle ile ci wyjdzie paliwo w te i nazad jakby jechac najkrotsza droga, bo przez Serbie to moze juz sie nie udac w tej kwocie zamknac.
amortyzacji nawet nie licze, bo to by bylo jeszcze z 1/2 tej kwoty. ja tez w takich sytuacjach kalkuluje koszt mojego sleczenia za kolkiem,
bo taka podroz 1300 km to tylko w zachodniej czesci Europy zamknie sie w 15 godzinach - na wschodzie, biorac pod uwage brak drog,
to bedzie swieto lasu jak sie w jedna dobe zmiescisz...


nie lepiej poleciec jakims Ryanairem czy Wizzairem (zapewne nawet do Warny albo Burgas sie da), pozyczyc auto i oszczedzic sobie tych klopotow?
wiecej czasu na urlop, pieniadze w kieszeni, brak klopotow z tym czy w aucie jest to co musi byc. bo jest

Tomeek
10-07-2011, 23:23
A dlaczego nie przez Rumunię?

Pewnie planujesz wakacje w okolicach Varny i Burgas, wtedy jadąc przez Serbię dokładasz drogi. Policja w Rumunii - wystarczy uważać w terenach zabudowanych. Jadąc przez Rumunię nie opuszczasz UE, nie musisz mieć paszportu i teoretycznie ułatwioną masz odprawę na granicy.

piwko2
10-07-2011, 23:43
Zerknji tutaj http://www.bulgaricus.com/forum/index.php
Masz świeże informacje na temat Bułgarii.
Ja jechałem dwa lata temu przez Rumunię z dwoma noclegami (małe dzieci na pokładzie).
Jeden nocleg na Węgrzech, drugi w Rumunii. W Rumunii żadnych przygód z Policją nie było. Za to przejazd przez karpaty - bezcenny.
Gdybyś zdecydował się na trasę przez Rumunię polecam trasę transfogarską. http://pl.wikipedia.org/wiki/Szosa_Transfogaraska
Trochę drogi się nadrabia, ale widoki niesamowite.

krzysiekpoli
11-07-2011, 05:59
Napisz jeszcze gdzie do tej Bułgarii jedziesz :)

krzysiekpoli
11-07-2011, 06:20
A dlaczego nie przez Rumunię?

Pewnie planujesz wakacje w okolicach Varny i Burgas, wtedy jadąc przez Serbię dokładasz drogi. Policja w Rumunii - wystarczy uważać w terenach zabudowanych. Jadąc przez Rumunię nie opuszczasz UE, nie musisz mieć paszportu i teoretycznie ułatwioną masz odprawę na granicy.

Tomek trudno jechać do Bułgarii i nie planować wakacji w okolicy Varny lub Burgas, jeśli leżą mniej więcej w 1/3 i 2/3 wybrzeża.... Druga sprawa jest taka, że w Polsce panuje jakiś dziwny mit policji w wielu krajach europy. To już kolejny wątek gdzie jako podstawowy wyznacznik podróży podaje się upierdliwość drogówki... Jeździłem trochę autem po europie środkowej i południowej i wiem że jest to gruba przesada. Owszem w październiku na obwodnicy Sofii naliczyłem aż 8 patroli, ale trzymałem się przepisów i wogóle nie zwracali na mnie uwagi. Trzymaj się przepisów zwłaszcza w terenie zabudowanym, zabierz potrzebne wyposażenie i nie zawracaj sobie głowy policją tylko zwiedzaj i wypoczywaj... Ja bardziej zwróciłbym uwagę na inny problem na drogach zwłaszcza w Bułgarii i Rumuni, a mianowicie bardzo dużo nieoświetlonych pojazdów po zmroku, wałęsających się psów( które same w sobie nie są agresywne, ale jak wybiegnie Tobie taki przed maskę to nie jest wesoło) Napisz dokładnie w które miejsce jedziesz to pomyślimy dalej :)

zuto
11-07-2011, 08:09
Przejazd przez Serbię do Bułgarii pociąga za sobą jeden ważny problem (nie zawsze, ale musisz go wziąć pod uwagę) - przejście graniczne Węgry-Serbia.
Niesławne Roszke-Horgosz... jak dobrze trafisz masz odprawę w kilka (kilkanaście minut). Jak będziesz miał pecha i trafisz na Tureckich Niemców jadących na wakacje do rodziny to możesz nawet 5-7h pokiblować na granicy. Wystrzegaj się jazdy czwartek-sobota. Wszyscy piszą że piątek-sobota, ale ja już i we czwartek raz trafiłem na graniczne "piekiełko" i 5h w plecy.
Poza tym droga przelotowa przez Serbię jest bardzo dobra. Brak żadnych problemów. Jadąc trzymaj się za watahami Turków (niemieckie blachy), a napewno unikniesz kontroli drogówki. Oni polują na Turków. Z moich obserwacji doszedłem do wniosku że chyba jakieś zawody sobie urządzają - który więcej Turków złapie (policja).
Droga przez Rumunię ma jedną zaletę... widoki. Jak Ci na nich nie zależy, to jedź przez Serbię - pomimo dłuższej trasy (chyba coś ponad 300km) to i tak w tym samym czasie dojedziesz. Niestety przez Rumunię czeka Cię wolna jazda, i nie chodzi o to że musisz kurczowo trzymać się przepisów. Poprostu nie da się szybciej.

czto
11-07-2011, 08:15
Jadę do Sveti Vlas. Miejscowość położona na północny wschód od Burgas, niedaleko od Nesebaru.
Z tą Rumunią, to trochę wystraszył mnie znajomy, który stracił kiedyś prawo jazdy na 30 dni za jakieś bzdurne, przypadkowe wykroczenie. Gość do którego jadę w Bułgarii (ziomek, który wynajmuje apartamenty) też odradza podróż przez Rumunię.
Podróż planowałem tylko w dzień z jednym noclegiem w okolicach Belgradu. Powiem jednak szczerze, że trochę obawiam się tej Serbii. Podobno zbytnio nas tam nie kochają!
Zastanowie się jeszcze nad tą Rumunią. Jak tam wygląda sprawa jakości dróg?

fafniak
11-07-2011, 08:56
Jazda przez Rumunię nie jest obarczona żadnym dodatkowym ryzykiem.
to o czym trzeba pamiętać:
1 - NIGDY PRZENIGDY nie tankować na innej stacji niż shell/BP
2 - dość słabe oznakowanie na obrzeżach miast (ale może to się zmieniło)
3 - policja nie jest zła - wystarczy przestrzegać podstawowych przepisów
4 - Nie dać sie nabrać wieczorową porą w pobliżu przejścia granicznego - na pseudo celników/urzędników
Polecam drogę przez rumunię i wybór "dolnej" trasy - ładne widoki


Jeszcze co do stacji benzynowych - nie ma znaczenia ze stacja wygląda świetnie , jest oszklona oświetlona itp.
tylko shell/bp/statoil

akustyk
11-07-2011, 09:10
to skoro tak wiele osob z doswiadczeniami w Rumunii w watku to sie podepne:
jak wyglada przejezdnosc drog, z akcentem na Transylwanie i Bukowine?
czy autem o malym silniczku (rzedu benzyna 1,4) da sie to przejechac bezpiecznie?

fafniak
11-07-2011, 09:25
Ludzie jeździli małymi fiatami i dawali radę :)

Pawel.S
11-07-2011, 09:53
Jechałem do Bułgarii właśnie przez Serbię 3 lata temu. Jechaliśmy bez pośpiechu, nocowaliśmy sobie na Słowacji, na Węgrzech, w Serbii, gdzie nam się podobało. Wszystkie poszukiwania noclegu oczywiście na żywca, bez wcześniejszych rezerwacji - nie mieliśmy na pokładzie małych dzieci, więc nie było spiny. W drodze powrotnej "skończył się" nam alternator (jechaliśmy Astrą I) , w niedziele o 13 na przedmieściach Belgradu bez większych problemów znaleźliśmy warsztat i w 3h było po sprawie (w całkiem rozsądnej jak się później okazało cenie). W ciągu całej wycieczki policja zatrzymała nas raz, na Węgrzech - chcieli nam wcisnąć mandat, ale nie wcisnęli, bo pan policjant nie chciał pokazać wskazania radaru (albo też nie rozumiał co do niego mówiłem po angielsku:) ).

W samej Bułgarii, bardzo polecam miasteczko Sozopol. Nocowaliśmy tam za jakieś grosze, mieliśmy balkon z widokiem na morze i było świetnie. Koniecznie trzeba też zobaczyć Nessebar. Miejscowości reklamowane w biurach podróży, Złote Piaski itp, to skupiska ogromnych hoteli, żadna atrakcja.

W Serbii też z jakiegoś powodu nie działała mi karta bankomatowa (mimo zapewnień banku że będzie). Na szczęście karty współtowarzyszy podróży działały, inaczej byłby pewien problem.

Całą wycieczkę, razem z podróżą samochodem, wspominam świetnie.

zuto
11-07-2011, 15:53
Ja naprawdę nie wiem skąd te obawy o Serbię.
Sam wiem że o wiele gorsi są policjanci na Słowacji i na Węgrzech.
Serbia to jak najbardziej normalny i cywilizowany kraj.

krzysiekpoli
11-07-2011, 19:43
Ja naprawdę nie wiem skąd te obawy o Serbię.
Sam wiem że o wiele gorsi są policjanci na Słowacji i na Węgrzech.
Serbia to jak najbardziej normalny i cywilizowany kraj.

Ja też nie wiem skąd jakiekolwiek obawy na temat Rumuni i Serbii... Ostatnio koleżanka z pracy opowiadała, że ktoś odradzał jej zwiedzanie Lewoczy na Słowacji, bo ponoć widział tam jakiś Romów :) Ja do Bułgarii jechałbym przez Rumunię, a wracał przez Serbię - to tak dla urozmaicenia...

krzysiekpoli
11-07-2011, 19:46
to skoro tak wiele osob z doswiadczeniami w Rumunii w watku to sie podepne:
jak wyglada przejezdnosc drog, z akcentem na Transylwanie i Bukowine?
czy autem o malym silniczku (rzedu benzyna 1,4) da sie to przejechac bezpiecznie?

Akustyk oczywiście, że się da... Główne drogi w Rumuni na ogół mają dobry stan, dużo gorzej wygląda sprawa tych drugorzędnych zwłaszcza w górach... Trzeba uważać na zawieszenie...

akustyk
11-07-2011, 20:10
Akustyk oczywiście, że się da... Główne drogi w Rumuni na ogół mają dobry stan, dużo gorzej wygląda sprawa tych drugorzędnych zwłaszcza w górach... Trzeba uważać na zawieszenie...
no wlasnie o to mi glownie chodzilo.

czy "na ogół mają dobry stan" jest relatywnie do stanu drog w PL, czy do normalnych, dobrze utrzymanych drog?

krzysiekpoli
11-07-2011, 20:18
Jadę do Sveti Vlas. Miejscowość położona na północny wschód od Burgas, niedaleko od Nesebaru.
Z tą Rumunią, to trochę wystraszył mnie znajomy, który stracił kiedyś prawo jazdy na 30 dni za jakieś bzdurne, przypadkowe wykroczenie. Gość do którego jadę w Bułgarii (ziomek, który wynajmuje apartamenty) też odradza podróż przez Rumunię.
Podróż planowałem tylko w dzień z jednym noclegiem w okolicach Belgradu. Powiem jednak szczerze, że trochę obawiam się tej Serbii. Podobno zbytnio nas tam nie kochają!
Zastanowie się jeszcze nad tą Rumunią. Jak tam wygląda sprawa jakości dróg?

Ostatni raz można powiedzieć, że właśnie w ten rejon jechałem w październiku 2010 roku... Większa część trasy ( gdybyś wybrał przez Serbię ) by się pokrywała... Ja jechałem do Stambułu... Z Krakowa Kierunek Chyżne - droga bardzo dobra. Potem Słowacja na początku kierunek Dolny Kubin ( trochę wiosek i za szybko nie pojedziesz), następnie Rużemberok, Bańska Bystrzyca i w Zwoleniu kierujesz się na Sahy, przejście graniczne z Węgrami. Kierunek Budapeszt, obwodnica tego miasta i kierunek Szeged. Od Budapesztu masz autostradę ( Ogólnie droga przez Węgry to przyjemność - bardzo dobry stan nawierzchni) Potem granica z Serbią. Dużo szybciej idzie wjazd niż wyjazd z Serbii. W tamtą stronę praktycznie bez kolejki, z powrotem z pół godziny... Do Belgradu było trochę remontów, ale nie były ona uciążliwe.... Jeśli chodzi o sam Belgrad to przejazd jest przez sam środek miasta, ale jest ono bardzo dobrze oznakowane i jedzie się autostradą.... Potem masz autostradę aż do Grecji przez Macedonię, Ty musisz zjechać z niej w mieście Niś. Kierujesz się na Sofię. Droga wiedzie przez góry, ale nie ma jakiś ostrych podjazdów. Jest raczej kręto i bardzo widokowo... Potem granica z Bułgarią.... i lecisz na Sofię... Obwodnica jest w miarę oznakowana ale w raczej złym stanie... Naliczyłem też osiem patroli policji... Więc lepiej jechać wolno, ze względu na dziury i ewentualne przekroczenie prędkości... Od Sofii masz autostradę do miasta Plovdiv i za nim jest bardzo dobrze oznakowany zjazd na Burgas... Ogólnie oznakowanie na całej trasie bardzo dobre lub dobre.... Serbii nie ma co się absolutnie bać... Wybierając tą opcję masz jakieś 1500 km....

romano
12-07-2011, 09:18
W lutym jechałem do Bułgarii. Ominąłem Serbię, bo mieliśmy na pokładzie wozu bułgara, który tak polecił zrobić. Rumunia dobrze oznakowana, ale dziurawe drogi są BARDZO dziurawe. Te bez dziur są bardzo dobre.

Kilka drobnych przemyśleń:
- drobne euracze na łapówki. Nie jestem przyzwyczajony do tego typu zabiegów, bo rzadko mam u nas kontakt z policją na drogach, ale w bułgarii wprost pytali nas o papierosy -> alkohol -> suweniry -> euracze. Także policja sama "wymuszała" oddanie drobniaków (dosłownie 3-4E) zamiast wysokich mandatów.
- Pamietaj o winietach. Zapłacilismy srogi mandat za brak winiety w Bułgarii. Przejechaliśmy 28km, bo chcielismy kupic na stacji, a nie granicy - nasz błąd (głupota).
- Nie dawaj rumunom pieniędzy (na granicy podszedł gość podający się za celnika. Ładnie ubrany, niezły angielsko-polsko-czesko-jakiśtam język. Wziął 20euro "klimatycznego" przed promem, i odszedł. Wrócił, oddał 10 euro i poszedł za resztę pić do baru. Celnik się tylko smiał, że kolejnego naciągnął)

Żeby ominąć Serbię, pojechaliśmy przez Vidin. Nie sprawdziliśmy dokładnie czy sa mosty na rzece. Założyliśmy, że są na granicy. Nie było - prom to jakieś 40euro z 4 osobami w samochodzie.

tompsl
12-07-2011, 11:27
Trasą, o której +/- mowa jechałem 3x przez Serbię i 1x przez Rumunię.

Wariant przez Serbię jest spokojny i szybki - większość czasu jedziesz autostradą. Pomimo dłuższego kilometrażu koszty przejazdu miałem niższe niż przez RO. Przejazdy na lpg - nie miałem kłopotów z tankowaniem i złą jakością gazu. Podróż sprawna i bezpieczna, na mandaty tez się nie załapałem - wystarczy jechać rozsądnie.
Ktoś wyżej wspomniał o granicy węgiersko-serbskiej, Turkach itd - 200% prawdy. Najlepiej środek tygodnia w południe:)

Wariant przez Rumunię - miałem sporo dłuższy czas przejazdu, dużo mniej spokoju za kółkiem, wolne tempo jazdy. Trzeba uważać bo drogi dość kręte, wąskie, często makabryczne dziury.
Odcinek autostrady z Bukaresztu do bułgarskiej granicy był najgorszy dla mnie; między pasem wolnym a szybkim przepaść; wolny 70km/h szybki 170km/h... Efekt jaki daje taka różnica prędkości jest znany. Do tego jazda rumuńskich kierowców często... hm, z fantazją.
Przejazd również na lpg, z dostępnością tak-o, na złą jakość nie trafiłem. Na mandaty również nie - powtórnie; wystarczy jechać rozsądnie.


W kwestii atrakcyjności trasy oczywiście Rumunia wygrywa widokami a mając na przejazd więcej niż dzień można już kilka rzeczy zobaczyć, choć wiadomo, że w pośpiechu. Południe Serbii jest również b. atrakcyjne - piękne skalne wąwozy, urwiska itd...
Z miast na trasie - można i warto obadać i Belgrad i Bukareszt. Belgrad świetny, zadbany, stylowy. Choć można nadal oglądać zniszczenia wojenne tu i tam - polecam. Bukareszt - cyrk na kółkach, czułem się jak w środku mrowiska, istny obłęd - super sprawa:) Wizualnie niesamowity...
Wniosek; polecam oba, hehe.

Co do samej Bułgarii - mi podróżowało się świetnie; drogi dobrze utrzymane, oznakowane, kierowcy jeżdżą normalnie. Lpg powszechnie dostępne, tanie, dobrej jakości. Na mandat znów się nie załapałem, choć widziałem często przynajmniej po kilka aut na zagranicznych blachach stojących przy radiowozach w kolejce. Samych radiowozów z gromadkami klientów też było dość dużo, również nocą.

Jeśli miałbym powiedzieć o czymś bardziej konkretnie - proszę pytać:) Polecam również, jeśli tylko jest możliwość zapuścić się dalej od wybrzeża wgłąb kraju - warto.

pozdrawiam:)

MariuszJ
12-07-2011, 11:37
Rumunia nie jest z mojego doświadczenia bardziej niebezpieczna niż Serbia, Słowacja czy... Polska.
Mam wrażenie, że Rumunią się albo straszy albo się ją lekceważy jako cel turystyczny.
A ja mam straszną ochotę zamienić zwyczajowy tranzyt przez ten kraj na dogłębniejszą eksplorację.

Nie przejechać Trasą Transfogarską to po prostu grzech. Uwielbiam dzieła szaleńców, nawet tych trochę zbrodniczych ;)

Rozwaliłem sobie felgi dopiero na wyjeździe, kilkadziesiąt kilometrów od węgierskiej granicy.

Ani razu nie poczułem się w Rumunii niebezpiecznie, czego nie mogę powiedzieć o nieturystycznej części Bułgarii czy Słowacji.

Sama Bułgaria nie zapamiętała się u mnie właściwie niczym. Erwupegowski odpust.

conra
12-07-2011, 18:43
bo taka podroz 1300 km to tylko w zachodniej czesci Europy zamknie sie w 15 godzinach - na wschodzie, biorac pod uwage brak drog,
to bedzie swieto lasu jak sie w jedna dobe zmiescisz...

Bzdura. W życiu nie widziałeś takich dróg jak na Serbii, cała trasa jaką podał czto jest ok tylko w stolicy Bułgarii są dziury. Same autostrady, spokojnie 1100km w 10h zrobisz ale to zależy od kolejek na granicy.

Jedź tą trasą jaką wybrałeś, omiń rumunię. W tamte wakacje pokonałem trasę polska-bułgaria i nie było problemów.


W Serbii też z jakiegoś powodu nie działała mi karta bankomatowa (mimo zapewnień banku że będzie). Na szczęście karty współtowarzyszy podróży działały, inaczej byłby pewien problem.
mBank działa

Ja naprawdę nie wiem skąd te obawy o Serbię.
Sam wiem że o wiele gorsi są policjanci na Słowacji i na Węgrzech.
Serbia to jak najbardziej normalny i cywilizowany kraj.

+1
W serbii lepiej niż w polsce, jedynie co ro policja czepia się tirów, łapią losowo biorą kopertę i puszczają dalej (w ciągu godziny naliczyłem jakies 8 tirów). Zero obaw.

W serbii zero dziur, jeden odcinek, szybki odcinek, bdb droga.

krzysiekpoli
12-07-2011, 19:26
no wlasnie o to mi glownie chodzilo.

czy "na ogół mają dobry stan" jest relatywnie do stanu drog w PL, czy do normalnych, dobrze utrzymanych drog?
Wiesz nie chcę generalizować zbytnio, bo nie wiem jaką trasą dokładnie sobie zaplanowałeś... Ale gdybym miał się podjąć jakiegoś schematu to na głównych drogach jest dobrze -czyli za bardzo nie musisz martwić się stanem zawieszania. Gorzej, lub nawet źle robi się na drogach drugorzędnych... Czasem trafią się odcinki jak kiedyś droga z Ustrzyk Górnych do Wołosatego...

romano
14-07-2011, 21:05
Również potwierdzam fantazję rumuńskich i bułgarskich kierowców. Nie wiem skąd mają info co jest za zakretem wyprzedzajac na siódmego...
Wszyscy kierowcy solidarnie ostrzegają ( mrugnięciem) przed policją.

w nocy na wioskach sporo ludzi na drodze (pieszych). Oni tam po prsotu stoja. Często w nieoświetlonych miejscach.

czto
14-07-2011, 21:23
Dzięki wszystkim za rady i wskazówzki. Rumunia mnie kusi, ale jednak wybiorę trasę bardziej komfortową przez Serbie. Na razie moje dzieciaki nie docenią atrakcyjności Rumunii, a to że tatuś by trochę popstrykał ich zupełnie nie interesuje!

Czy ktoś może polecić jakiś przyzwoity hotel w okolicach Belgradu? Szukałem w sieci, ale jak zwykle opinie są na tak i na nie.
Czy ktoś śmiga w tamtych rejonach z cb? Zastanawiam się czy wogóle brać radio?

marcinc
14-07-2011, 21:57
Wakacje 2008 i 2009 spędziłem w Bułgarii. Tego roku również tam wracam. Zawsze jeździmy przez Słowację, Węgry i Rumunię.

Spokojnie bierz radio. Dużo Polaków spotkasz po drodze na 28 kanale :)

Polecam dość ciekawą stronkę gdzie można poczytać dużo przydatnych informacji związanych z drogą do, jak i samą Bułgarią - KLIK - (http://krupnik.pl/bulgaria.html)