Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : [ Krajobraz ] Bladolicy



krunz
10-07-2011, 00:07
Jeszcze ciepłe sprzed godziny :)
Jedno zdjęcie w technice wielokrotnej ekspozycji - szkoda, że D300 umożliwia tylko 10. Interwał 45 sekund, obiektyw N 70-300 (300mm x crop 1,5). Przy okazji można zaobserwować optyczne zwiększanie się rozmiarów naszego satelity.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img684.imageshack.us/img684/817/dk001.jpg)

Damiankck
10-07-2011, 00:17
świetne, podoba mi się

Duder
10-07-2011, 00:17
Fajny efekt. A skąd takie zjawisko z tym "rośnięciem"?

pszetak
10-07-2011, 02:58
"Soczewka"zwana atmosferą to sprawia-im niżej tym grubiej.Fotografia zacna i przyjemna w odbiorze-dobra robota.

qzior
10-07-2011, 10:43
Bardzo fajna fotka - gratuluję pomysłu na zdjecie

avenarius
10-07-2011, 11:38
"Soczewka"zwana atmosferą to sprawia-im niżej tym grubiej.
Przypuszczam, że wątpię.

Nikonozaur
10-07-2011, 13:08
Fajny pomysł i efekt. :)

Duder
10-07-2011, 14:03
"Soczewka"zwana atmosferą to sprawia-im niżej tym grubiej.

Jeśli dobrze policzyłem to cała ekspozycja trwała niecałe 7 minut. I w tym czasie księżyc przesunął się w pionie o ile stopni? 1, 2 st.? Aż taki byłby wpływ tej atmosferycznej soczewki? Przecież zmiana wielkości jest bardzo wyraźna. Jakoś mi to nie pasuje.

Nikonozaur
10-07-2011, 14:45
A może Księżyc po prostu zbliża się i oddala od Ziemi czego skutkiem są np. pływy...

krunz
10-07-2011, 15:01
Fajny efekt. A skąd takie zjawisko z tym "rośnięciem"?

Odnalazłem podobne wytłumaczenie co pszetak, szczegóły pod linkiem:
http://news.astronet.pl/print.cgi?4453

Dziękuję za dobre słowo :) Jak uda mi się pożyczyć od znajomego Sigmę 300 z telekonwerterem x2 efekt będzie lepszy.
Poza tym fajnie jest zrobić zdjęcie bez większych ingerencji w PS-ie.

Pozdrawiam,
Piotr

Duder
10-07-2011, 16:28
A może Księżyc po prostu zbliża się i oddala od Ziemi czego skutkiem są np. pływy...

No tak, ale chyba nie aż tak, by w ciągu kilku minut urosnąć wyraźnie. Po przeczytaniu powyższego linku dalej nic nie rozumiem: to jest zmiana czy nie, rzeczywista, czy złudzenie? Na zdjęciu jest dowód, że ten mądrala chyba nie bardzo wie o czym pisze.

kl
10-07-2011, 16:43
Na zdjęciu jest dowód, że ten mądrala chyba nie bardzo wie o czym pisze.

Kolega zmierzył średnice, czy tylko ulega złudzeniu?

PABLOOK
10-07-2011, 18:54
A ciekawe to jest, ciekawe :).

żółto-czarny
10-07-2011, 19:16
Nie dość, że pomysłowe i dobrze wykonane, to jeszcze materiał do badań naukowych ;)

Duder
10-07-2011, 20:43
Kolega zmierzył średnice, czy tylko ulega złudzeniu?

Wygląda na to, że to złudzenie. Kurczę, głowę bym dał, że ostatni po prawej jest dużo większy od pierwszego z lewej. Ale numer, kolejny przykład, że geometria płata nam figle. Ale tak czy siak wywody kolesia z linku są tak pokręcone, że kompletnie niewiarygodne. Przykład pierwszy z brzegu: "Chmury nad głową mogą być kilka kilometrów nad tobą, a blisko horyzontu - setki kilometrów od ciebie." Z tego co wiem horyzont jest oddalony o jakieś max. 7 kilometrów.

pszetak
10-07-2011, 20:54
Przypuszczam, że wątpię.

Z utęsknieniem czekam na twoją teorię.Po co zabierasz głos kolego wogóle skoro nie wysuwasz kontrargumentu?
Ja to biorę na chłopski rozum i opieram się dodatkowo na czymś co gdzieś tam kiedyś przyczytałem.

Raczej wątpię czy jest to sprawa zmiany odległości,za krótko chyba-chociaż może troszkę.Pewnie składowych jest kilka łącznie z tym iż obiekt 'leży' w innej częsi obiektywu co też wpływa pewnie na zniekształcenie pewne-Duder-patrząc gołym okem, tej róznicy wielkosci i tych kilka stopni nie zauważysz ale uwzględnij to iz jest to dość duże zbliżenie, a tu już widać trochę więcej.Zresztą ten efekt zależ też od "gestości"atmosfery danego dnia.Fakt jednak jest taki, iż efekt większego słońca,planet przy horyzoncie czy wreszcie ksiązycza oraz ich cieplejszy koloryt jest jednoznacznie związany z grubością oraz składem(parą wodną głównie) warstwy przez którą musi przebijać się widmo ciała niebieskiego.Ale mamy tu na forum speca-Moda od takich tematów może on zabrałby głos.Prosimy bardzo.

krunz
10-07-2011, 22:59
Po przeczytaniu kilku odnośników i zmierzeniu pierwszego i ostatniego księżyca (takie same) wychodzi, że dałem się nabrać na iluzję :)
Podaję kilka pierwszych linków które wyskakują po wpisaniu w google "iluzja księżycowa".
http://clever.plejada.pl/102,iluzja_ksiezycowa,czywiesz_detal.html
http://www.wiw.pl/astronomia/eseje/astr/wieksza/c1.asp
http://fizyka.zamkor.pl/artykul/63/234-ksiezycowa-iluzja/

Radek_1
10-07-2011, 23:22
Pomysłowe i dobrze zrobione...

Johnson
10-07-2011, 23:25
czadowe !!!

pszetak
11-07-2011, 00:01
Po przeczytaniu kilku odnośników i zmierzeniu pierwszego i ostatniego księżyca (takie same) wychodzi, że dałem się nabrać na iluzję :)
Podaję kilka pierwszych linków które wyskakują po wpisaniu w google "iluzja księżycowa".
http://clever.plejada.pl/102,iluzja_ksiezycowa,czywiesz_detal.html
http://www.wiw.pl/astronomia/eseje/astr/wieksza/c1.asp
http://fizyka.zamkor.pl/artykul/63/234-ksiezycowa-iluzja/


Wszystko fajnie,tylko ma się to nijak do róznicy rozmiarów łysego na twoim zdjęciu-tu nie ma mowy o perspektywach itp.Poza tym cała reszta z twoich linków brzmi sensownie i przekonywująco.Weryfikuję zatem swoją wiedzę w tym temacie:-)

Duder
11-07-2011, 00:07
Wszystko fajnie,tylko ma się to nijak do róznicy rozmiarów łysego na twoim zdjęciu

No przecież i ja (może nie dość wyraźnie) i krunz pisaliśmy, że nie ma różnicy rozmiarów tylko jest takie złudzenie, na co zwrócił uwagę klasyk.

pszetak
11-07-2011, 00:14
Przeoczyłem sprawę-faktycznie.Dzięki Duder.Sorry za zamieszanie.
Wrócmy do meritum...naprawdę fajna fota:-).

avenarius
11-07-2011, 09:31
Z utęsknieniem czekam na twoją teorię.Po co zabierasz głos kolego w ogóle skoro nie wysuwasz kontrargumentu?
Ja to biorę na chłopski rozum i opieram się dodatkowo na czymś co gdzieś tam kiedyś przyczytałem.

Jeśli czytałeś, to wiesz, że księżyc nie może tak znacznie zmienić wielkości kątowej na firmamencie w interwałach 45-sekundowych, żeby to było gołym okiem widoczne. Optyczne powiększenie jest efektem psychologicznym związanym z otoczeniem jego tarczy, kiedy jest nad horyzontem. Tu go brak, więc ten czynnik odpada. Tzn. istnieje inne złudzenie optyczne, związane z nakładaniem na siebie wielu obrazów tego samego obiektu przesuniętych w fazie.

"Soczewka" atmosferyczna z różnych powodów mi nie leżała i dlatego napisałem o wątpliwościach. Po pierwsze ona zmienia, zdaje się, również proporcje "wysokości" i "szerokości" tarczy, czego tu nie widzę. Tego elementu nie jestem na bank pewien, ale się do niego przychylam. Ważniejsze jest natomiast to, że chociaż od razu sprawdziłem dane zdjęcia, żeby dowiedzieć się o dokładną godzinę ekspozycji i porównać z tabelami astronomicznymi (i nic nie znalazłem :( , bo EXIF wyczyszczony), to kolor tarczy księżycowej nie wskazywał na tę fazę wędrówki "łysego" nad linią horyzontu, w którym efekt soczewki byłby najwyraźniejszy.