Zobacz pełną wersję : Bieszczady - jesień 2011
Pytanie formalne - czy wspomniane przejazdy busami/autobusami załatwiamy każdy we własnym zakresie czy też będą organizowane grupowo?
Marku, Ty wiesz co...
Prognozy długoterminowe na tą chwilę nam sprzyjają. Oby tak dalej.
... i z innej beczki
jedziemy z małżonką z Lublina, planujemy wyjazd baaaardzo wczesnym rankiem w czwartek - czy może ktoś chciałby się z nami zabrać? Ewentualnie możemy się dołączyć do kogoś, choćby celem obniżenia kosztów dojazdu :-)
przemo_k
29-09-2011, 11:28
Można dołączyć w opcji ja + 1?
Oczywiście. Dopisuję Was i zamykam listę.
przemo_k
29-09-2011, 12:28
Oczywiście. Dopisuję Was i zamykam listę.
Z braku czasu przyjedziemy w piatek przed północą.
Wpłacam zaliczkę za dwie noce, czy muszę za całosc?
UWAGA, BARDZO WAZNE! Ponieważ deklarujecie konkretne daty przyjazdu, nardzo proszę o DOPISANIE KONKRETNEJ DATY! Sprawa jest pilna! Na bieżąco będę uzupełniał przy nickach w głównym wątku.
proszę o DOPISANIE KONKRETNEJ DATY!
My planujemy przyjazd czwartek, 13.10, wczesnym porankiem :-)
Robert_P
29-09-2011, 14:25
Planowany wyjazd z Łodzi 13.10.2011 o godz 5:00 resztę sobie policzysz :)
Wyższa matematyka panie dzieju ;)
przemo_k
29-09-2011, 15:44
Zaliczka wpłacona!
UWAGA, BARDZO WAŻNE! Ponieważ deklarujecie konkretne daty przyjazdu, bardzo proszę o DOPISANIE KONKRETNEJ DATY!
My będziemy na miejscu w sobotę 8-go;-)
kakersik
29-09-2011, 17:56
My też będziemy na miejscu w sobotę 8-ego października. Dziś rozmawiałem z gościem z Hnatowego Berda i prosił właśnie o info kto zamierza dojechać wcześniej.
Planowany wyjazd z Łodzi 13.10.2011 o godz 5:00 resztę sobie policzysz :)
Robert ruszasz z Łodzi?? O czymś nie wiem?? Miasto zmieniłeś??
Jak juz bedziecie na miejscu to prosze pamietac ze potrzebuje bardzo duzy pokoj. Musze te graty wszystkie gdzies wcisnac. Zazdroszcze wam ze mozecie tak wczesnie wyjechac. Ja mam slub w sobote ale o 6 rano juz bede w drodze :)
Jak juz bedziecie na miejscu to prosze pamietac ze potrzebuje bardzo duzy pokoj. Musze te graty wszystkie gdzies wcisnac.
...hehe, i będziemy u Ciebie biesiadować :-D:-D:-D
Dziś w rozmowie z właścicielem pensjonatu zaklepałem sobie i Beatce małe, przytulne, ciepłe gniazdko z widokiem na jez.Solińskie... ciekawe jak on się z tego wywiąże;-)
Zawiesi Wam w pokoju piękny obraz z widokiem na jezioro :)
speccom_eu
29-09-2011, 19:19
My w czwartek 13.10 rano będziemy.
kakersik
29-09-2011, 20:54
Jak juz bedziecie na miejscu to prosze pamietac ze potrzebuje bardzo duzy pokoj. Musze te graty wszystkie gdzies wcisnac. Zazdroszcze wam ze mozecie tak wczesnie wyjechac. Ja mam slub w sobote ale o 6 rano juz bede w drodze :)
O 6-tej rano w niedziele ma się rozumieć ??
Oczywiście przyjacielu. Jakieś powitanie proszę szykować :) Nic powyżej 60 procent :)
kakersik
29-09-2011, 21:18
Nic powyżej 60 procent :)
Chyba nic poniżej miało być, co nie ?? Ale ja rozumiem. Pora już późna więc i zmęczenie daje się we znaki :D
Co Ty chcesz pic Karolek? absynt?
Ja mam nadzieję zjawić się ze swoją połówką w środę 12 bladym świtem, razem zemną ma zabrać się kolega bwl i być może Azazel85, ale niech potwierdzą to sami.
ja planuje wyjechac z bialegostoku rano 12 wiec pewnie poznym popoludniem 12 sie objawimy
Azazel85
30-09-2011, 00:25
Ja będę Piotrze we wtorek 11stego wieczorem. Koło godz. 19stej powinienem być w Sanoku - wstępnie z dobrodziejstw Mariusza mam skorzystać, który zaoferował się że mnie stamtąd zwinie :)
JakStr, dzięki za propozycję podwózki, trochę bardziej pasuje mi "dzienna trasa", także zobaczymy się na miejscu ;)
Piotrze, nie wiem jeszcze do kiedy będę, czy do niedzieli do soboty "tylko" - ale spoko, w razie czego zapłacę za niewykorzystany nocleg. Nie wiem po prostu czy w niedzielę do 14stej udałoby mi się dotrzeć do Krakowa, bo w razie czego znajomi spod Katowic zapraszają - ale z nimi się niedawno widziałem, to wiadomo wolę "posiedzieć" z Wami ;) No ale zobaczymy ;)
Na program się oczywiście zgadzam, tu zdaję się na Was, bo ja tam i tak Bieszczad jeszcze nie znam.
Mniej więcej jaką kasę na wszystkie przejazdy statki itp sobie przygotować? Bo zakładam że bankomaty to w górach niekoniecznie częsty widok :)
Powoli się już pakuje :razz: Kąpielówki brać? :P
O ile dobrze pamiętam to jakiś bankomat w Wetlinie jest więc nie powinno być problemów z wypłatami :)
Ja musiałem zrezygnować z pleneru...ale, myślę, że mogę zapewnić, że i tak się tam zobaczymy :)
Ja będę w czwartek przed południem jak się uda. Wszystko zależy od warunków na drogach.
przemo_k
30-09-2011, 15:51
Co Ty chcesz pic Karolek? absynt?
może Stroha? Ma 80 :)
Uzupełniam daty ale wciąż mało deklaracji. Przyjmę zatem że reszta grupy pojawi się w dniu rozpoczęcia pleneru. Oczywiście czekam do jutra, do południa.
Teraz ważna dla mnie informacja. Przed kilkoma godzinami przeżyłem mały stan przedzawałowy (karetka, sygnały, etc). Kilka godzin w szpitalu, szczegółowe badania itd wykluczyły bezpośredni zawał, jednak wyniki ekg i jakieś inne wskazują że na ten plener nie powinienem jechać bo kolejny zawał puka mi do drzwi. Znacie mnie jednak i wiecie że nie odpuszczę. Jednak nie dotrzemy w niedzielę a w poniedziałek wieczorem albo co bardziej prawdopodobne, we wtorek rano. Mam wyznaczone badanie wysiłkowe które pokieruje lekarzy na drogę decyzji co ze mną dalej zrobić. Zmieniał się też mój charakter tej wyprawy. Raczej będę Wam kibicował z płaskich równin... :(
Azazel85
30-09-2011, 17:30
3maj się Piotrze, zdrówka życzymy!
A jak coś pomóc można, znaki tylko dawaj :)
A i o góry się nie martw - nie uciekną nam, chwilę tam jeszcze pobędą ;)
Dzieki Michalku. Gory tak, obym i ja... Bedzie dobrze. Juz po pierwszym zawale wiedzialem ze to inne zycie. Niestety czasem sie zapominam i potem jest to co jest. Dzisiaj dostalem kolejna nauczke. Niestety dosycyc dotkliwa. Uslyszalem ze jak nie zwolnie i to szybko, to... Wiesz co. Ale ja sie nie dam kostusze :-)
Piotr trzymaj sie dzielnie, teraz możemy wspierać się wzajemnie, choć mój problem przy Twoim to "mały pikuś".
Sendilkelm
30-09-2011, 18:19
Piotrze, jesteśmy z Tobą. Ja niestety nie mogę przyjechać żeby wspierać Cię osobiście, ale myślami jestem z Tobą. Zdrówka!
...oj to Piotruś uważaj na siebie jeszcze bardziej, w takim razie zrobimy sobie "lajtowe" Bieszczady.
ps: Mareczku, a może jednak??
Mariusz nie muszę Ci mówić, jak bardzo bym chciał się z Wami spotkać, bo to w sumie najważniejsze, ale już jest "zastępstwo" za mnie, mam wizyty u lekarza, no i przede wszystkim zwyczajnie nie mam sił, żeby tym razem jechać. Muszę zrobić wszystko żebym był w formie na zimę.
Mariusz nie muszę Ci mówić, jak bardzo bym chciał się z Wami spotkać, bo to w sumie najważniejsze, ale już jest "zastępstwo" za mnie, mam wizyty u lekarza, no i przede wszystkim zwyczajnie nie mam sił, żeby tym razem jechać. Muszę zrobić wszystko żebym był w formie na zimę.
...Ok, rozumiem Mareczku choć naprawdę bardzo żałuję że nie możemy się tym razem spotkać. A zima, no cóż czas pokaże.
Grzesiek_G
30-09-2011, 20:17
Jak juz bedziecie na miejscu to prosze pamietac ze potrzebuje bardzo duzy pokoj.
My nieśmiało też prosimy o jakiś pokój z opcją że się zmieści wózek i takie tam pierdoły ie całkiem fotograficzne :)
Robert_P
30-09-2011, 21:57
Panowie Choruszkowie niech moc będzie z Wami !!!
Grześkowie będą się opiekować maluszkiem a my Staruszkiem hihihihi
Teraz ważna dla mnie informacja... :(
Oj, zmartwiliśmy się... nagłego a trwałego powrotu do zdrowia życzymy Ci Piotrze. Kciuków nie puszczamy, ma się rozumieć :-)
Piotrze!
Dbaj o Siebie i nie daj się, dołączam się do zgodnego głosu ludu życzącego Ci zdrowia!
P.S.
Widzę, że nie ma dopisanej u mnie daty przyjazdu zatem powtarzam: będę w środę 12.10 wcześnie rano.
Bardzo Wam dziękuję. Jesteście kochani. Właśnie skończyłem kurs aktu, już uzupełniam wątek. Mała prośba, jak możecie pogonić innych co do deklaracji o terminie przyjazdu to bardzo proszę.
Widzę, że nie ma dopisanej u mnie daty przyjazdu zatem powtarzam: będę w środę 12.10 wcześnie rano.
Jak wyjedziecie rowerami w niedzielę to jak znalazł czwartek rano :)
przemo_k
01-10-2011, 22:17
Dzieki Michalku. Gory tak, obym i ja... Bedzie dobrze. Juz po pierwszym zawale wiedzialem ze to inne zycie. Niestety czasem sie zapominam i potem jest to co jest. Dzisiaj dostalem kolejna nauczke. Niestety dosycyc dotkliwa. Uslyszalem ze jak nie zwolnie i to szybko, to... Wiesz co. Ale ja sie nie dam kostusze :-)
Nie daj się ale i szanuj się :)
Niestety o zdrówko trzeba dbać :(
Piszę to jako chodzący przykład niedbania o zdrowie za mlodu.
idzikomD300
02-10-2011, 21:51
Piotrusiu wracaj nam do zdrowia kochany !!!!
Właśnie dojechaliśmy z jesiennego wypadu z Kazimierza Dolnego więc deklarujemy się na czwartek w południe.
Dzięki wszystkim za troskę. Jutro próba wysiłkowa która przesądzi mój, a właściwie nasz wyjazd :( Mam nadzieję że będzie pozytywna... Lekarze zwracają uwagę na brak szybkiego reagowania na miejscu (pogotowie) i to jest element który ma się rozstrzygnąć jutro przesądzając nasz wyjazd ostatecznie....
Ps. Do listy dopisałem daty przyjazdu osób które nie zdeklarowały się tutaj. Jest to czwartek, czyli właściwy dzień rozpoczęcia pleneru. taką informację przekażę dzisiaj do właściciela pensjonatu.
Jutro próba wysiłkowa ...
Jesteśmy dobrej myśli - dzisiaj wypocznij dobrze: dużo, dużo snu :-)
I napisz szybko jak się owa próba potoczyła...
Zdrowiej :-)
Będziecie pierwsi którzy się dowiedzą przyjaciele. Przerażony jestem bardzo bo siedzę na minie i nie wiem co ze sobą zrobić... Nikt z lekarzy nie chce mi powiedzieć wprost co mogę a co nie. Każą mi odpoczywać i czekać na wyniki. Możecie sobie wyobrazić co czuję z każdym mocniejszym uderzeniem serca... Na dodatek puls na poziomie 48/52 nie pociesza...
Eh... Wszystko to popie...e :(
przemo_k
03-10-2011, 15:59
Relaks zawsze jest wskazany. A Bieszczady to cudny odpoczynek.
Piotr, a ja powiem tak: lepiej dmuchać na zimne. Wetlina to nie Łódź i nie Zakopane. Uważam, że ryzyko w tym wypadku się potęguje: raz Wetlina, dwa góry, trzy długa droga. To na pewno nie ostatni plener organizowany przez Nikoniarzy. Wiem, że żal (czuję to samo) ale takie życie... Nie wiesz, co Cie dopadnie na miejscu nawet jak badania będą ok (oby!). Ja w czwartek żałowałem, że zrezygnowałem, bo czulem sie całkiem ok a wczoraj znów się obróciło i wiem, że nie dałbym rady...
To właśnie jest główny problem... Brak ewetualnej SZYBKIEJ pomocy :(
Kasandra
03-10-2011, 17:41
Piotr nie szalej, tam zanim cokolwiek dojedzie to ruski rok, a i za to cokolwiek bym ręki sobie nie dała uciąć...
Bieszczady nie zając, nie uciekną.
Jak Ci lekarze powiedzą, żebyś nie jechał-nie jedź.
Piotr nie szalej, tam zanim cokolwiek dojedzie to ruski rok, a i za to cokolwiek bym ręki sobie nie dała uciąć...
Dokładnie. No i boję się właśnie że usłyszę jutro jednoznaczny wyrok. Nie przesądzam ale też myślę że powinienem odpuścić choćby biorąc pod uwagę jak teraz się czuję. Nie jest fajnie.
Ok. Nie gadajmy już o tym bo szykuje się bardzo fajny plener. Ze mną lub bez i tak będzie fantastycznie.
To właśnie jest główny problem... Brak ewentualnej SZYBKIEJ pomocy :(
...pomoc nie jest aż tak wolna, ale czasem nie warto kusić losu. Oczywiście musisz to Piotrze dobrze przemyśleć, sam dojazd na miejsce poprzez liczne górki i wzniesienia wiąże się ze wzrostem ciśnienia co musi odczuć Twoje serce. Nie łatwo mi to pisać bo nie wyobrażam sobie pleneru bez Twojej osoby:-( Czekam z niecierpliwością do jutra co napiszesz po wynikach testów. Trzymaj się!
Wiesz że ja tu z płaczem wręcz bym siedział. Mam nadzieję że dostanę jutro odpowiedź która mnie zadowoli. Na tą chwilę siedzę jak na odbezpieczonym granacie. Nikomu nie życzę takiego stanu niepewności. Strasznie się boję...
Wiesz że ja tu z płaczem wręcz bym siedział. Mam nadzieję że dostanę jutro odpowiedź która mnie zadowoli. Na tą chwilę siedzę jak na odbezpieczonym granacie. Nikomu nie życzę takiego stanu niepewności. Strasznie się boję...
...to wyłącz już ten komputer przyjacielu i zrelaksuj się w objęciach Gosi:-) tylko nie bierz tego dosadnie;-)
Rafał_Sz
03-10-2011, 19:01
Śledzę ten wątek bo miałem cichą nadzieję, że pojadę. Jednak obowiązki i nic z tego. Ale info Piotra o kłopotach ze zdrowiem mnie zmroziło. Czekam z niecierpliwością i nadzieją na dobre wieści. Szefie trzymaj się! Ty już swoje wycierpiałeś...
przemo_k
04-10-2011, 00:04
Wiesz że ja tu z płaczem wręcz bym siedział. Mam nadzieję że dostanę jutro odpowiedź która mnie zadowoli. Na tą chwilę siedzę jak na odbezpieczonym granacie. Nikomu nie życzę takiego stanu niepewności. Strasznie się boję...
Ja sobie myślę, że ważne jest to jak Ty się czujesz a nie to co wyczytają lekarze z danych zebranych w trakcie badania. To dwie różne sprawy. Obawiasz się o zdrowie - zostań w domu, bezpieczne rozwiązanie. Jeśli jednak czujesz się lepiej niż wyniki - każde urządzenie jest tylko urządzeniem.
Nie warto robić niczego wbrew sobie.
No i stalo sie. Pisze do Was ze szpitala. Okazuje sie ze sprawa wyglada bardzo powaznie, jutro koronografia... Zatem o wyjezdzie moge zapomniec. Postaram sie sprawy doprowadzic do konca. Poprosze o pomoc Mariusza i Grzesia. Bardzo Was przepraszam ale sila wyzsza. Nie wiem jaki bedzie wynik koronografii ale tak czy siak tkwie na ta chwile uziemniony...
przemo_k
04-10-2011, 16:40
Czyli nie jest dobrze :(
Trzymamy kciuki, żeby było!
Piotrze! Kuruj się i do zobaczenia na następnych wyjazdach!
P.S.
Jakby trzeba było coś pomóc odnośnie wyjazdu daj znać.
Mam nadzieje ze przejde operacje bez klopotow... Dzieki Jarku. Pewnie skorzystam z Twojej pomocy bo trzeba ludziom zabrac identyfikatory i drobny sprzet. Po wyjsciu ze szpitala, jak wszystko pojdzie ok to sie z Toba skontaktuje. Dzieki serdeczne.
idzikomD300
04-10-2011, 17:29
Piotruś wracaj szybko do zdrowia - naładuj akumulatory i do zobaczenia na kolejnym plenerze.
Co prawda plener bez Ciebie to nie to samo ale będziemy się starać aby było jak trzeba...
Wszyscy wiemy ,że długo i tak w miejscu nie usiedzisz:wink:
...cóż, Piotrze kuruj się wtedy a my trzymamy za Ciebie kciuki.
Myślę że wspólnie jakoś damy radę na plenerze. Grześ i Robert to organizacyjni gladiatorzy - musi się udać. Zdróweczka.
Mam nadzieje ze przejde operacje bez klopotow... jak wszystko pojdzie ok ...
Nawet nie myśl inaczej :mad: !
Czekam na wiadomość od Ciebie.
Dzieki chlopaki. Kochani jestescie.
Grzesiek_G
04-10-2011, 20:59
Piotruś, odpoczywaj.
twarda chłopina z Ciebie, więc dasz radę :) trzymaj się brachu :)
Robert_P
04-10-2011, 22:45
Piotrze będzie dobrze i jeszcze nie jeden plener nam zorganizujesz.
My w środę będziemy w Łodzi, w czwartek startujmy do Wetliny więc mogę coś zabrać czy jakoś pomóc jeśli będzie trzeba i jeśli bedzie można bym Cię Piotrze odwiedził gdziekolwiek będziesz. Jeszcze raz zdrówka !
dopiero teraz się dowiedziałem :-(
Piotrze, dużo spokoju, odpoczynku i snu nade wszystko...
kakersik
05-10-2011, 12:14
Wielka szkoda. Jednak zdrowie najwazniejsze. Kuruj sie Piotrze i do zobaczenia na nastepnym plenerze.
Piotrze dużo zdrowia!!!
Moi drodzy - ze względu na wynikłe komplikacje w firmie nie jestem pewien czy będę wstanie pojechać w plener. Zatem jeśli jest, ktoś z listy rezerwowej kto by chciał skorzystać z mojego miejsca x 2 to odstąpię. Jeśli nie to mówi się trudno i będę wstanie podjąć decyzję 12.10 czy pojadę.
Czekam na info. A Bieszczad już żałuje nie byłem tam z 15 lat :(
Dajcie szybko znac (decyzja). Moze byc problem z znalezieniem chetnych bo to ostatnia chwila. Jedzcie, bedzie super. Firma poczeka.
Dzieki wszystkim za troske. Dzisiaj cala masa badan, echo, krew, itd. Niestety mam kiepski wspolczynnik inr, zatem operacja jutro... Wiem juz na 100% ze to koniecznosc bo wciaz czuje sie mowiac delikatnie, srednio.
Postaram sie byc on-line jak najdluzej zeby dokonczyc sprawy wyjazdu.
Robert, dajcie znaki z drogi, przygotujemy posilek na Waszej przerwie w drodze :-)
Ok. Gnije w wyrku dalej i mysle o Was!
Rafał_Sz
05-10-2011, 18:14
Piotrze powodzenia!
Piotr - Ty wiesz co... Dawaj znaki (Ty lub Gosia).
Jak już bedziemy w miarę w formie to zrobimy plener rekonwalescentów u wód :) Może zaprosimy tez kilku zdrowych? :)
canon_rulez
05-10-2011, 19:24
Oj nie wchodziłem tutaj jakiś czas, a tu takie wieści! Dużo zdrowia Piotrze!
canon_rulez
05-10-2011, 19:37
A zapomniałem zapytać, jedzie ktoś z Krakowa w czwartek?
mariuszstr
06-10-2011, 19:51
Witam
Z przykrością muszę zawiadomić że mój wyjazd w Bieszczady nie dojdzie do skutku. Po części sytuacja w pracy, problem z urlopem, i problem z dojazdem.
Przepraszam wszystkich i mam nadzieje że zobaczymy się na kolejnym plenerze.
Pozdrawiam
Mariusz
kojot3.0
06-10-2011, 22:42
Kurcze dawno nie byłem , bo pracuje całe dnie żeby móc wyjechać a tu takie wieści :( Piotrze zdrówka życzę. mój wyjazd też przez chwile zawisł we wtorek na włosku. Monika wylądowała na pogotowiu, dziś miała badania. Jutro będzie wiadomo co i jak ale myślę ,że dojedziemy do Wetliny.
kakersik
07-10-2011, 22:23
Michał, mam nadzieję, że wszystko będzie oki i zobaczymy się w Wetlinie. Ja czynię ostatnie przygotowania i jutro ok 9 ruszam w trasę :D
Azazel85
07-10-2011, 22:37
Ktoś wie coś może co z Piotrem?
Jak poszła operacja i w ogóle? :confused:
Mnie też jakieś choróbsko próbuje złapać, ale nie dam się i będę walczył :-x
Jestem pewien, że Piotr sam, niebawem napisze co i jak.
kojot3.0
08-10-2011, 08:11
Też mam taką nadzieję. A na razie się zastanawiam czy przekładać koła zimowe czy jeszcze. Karol mam nadzieje że będziesz dostępny koło wtorku , to może zdałbyś małą relację jak warunki na miejscu się klarują :)
kakersik
08-10-2011, 08:51
Generalnie, jeśli tylko będzie tam zasięg to będę dostępny. Ale podejrzewam, że w takiej dziurze może nie być zasięgu 3g. Więc jak coś, to możesz dzwonić lub esemesować. Numer na PM. A tak wogóle to odbrandowałem tel i póki co działa na czystym Andku z HTC Sense :D
Jestem od wczorajszego późnego popołudnia w domu. Pisze dopiero teraz bo odespałem to wszystko co się stało. Zamontowali mi dwa stenty, balonik i przepchnęli jedną z żył. Bya-passy się u mnie nie sprawdziły. Dwa nie działają wcale, jeden zapchany, jeden na 30% wydolności. Kolejnych boją się zakładać. Żaden lekarz się nie podejmie. Stenty mają mi poprawić na jakiś czas komfort życia ale nie zaleczą tego co tram siedzi. Mam zwolnić i brać prochy (jak mam to zrobić jak mam dzisiaj ślub a nie znalazłem nikogo kto mnie zastąpi). To na tą chwilę jedyne lekarstwo. Jeśli stenty się nie sprawdzą to nie ma już żadnej normalnej alternatywy poza przeszczepem...
Jeszcze raz wielkie dzięki za troskę kochani. Jestem już w domu i w miarę on-line. Nie macie pojęcia jak zazdroszczę Wam tego wyjazdu. Zrobiłbym wszystko żeby z Wami jechać...
Tak śledzę ten wątek i oczom nie wierze. Piotrze zdrowia życzę!!!
Jak wyglada sytuacja pogodowa w bieszczadach?
W Wetlinie śnieg :)
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10432362,Zima_w_gorach__Kasprowy_pod_snieg iem__ZDJECIA_.html
przemo_k
08-10-2011, 15:24
Jeśli stenty się nie sprawdzą to nie ma już żadnej normalnej alternatywy poza przeszczepem...
To trzymamy wszyscy kciuki!
Kurcze, swoją drogą niby medycyna idzie do przodu a tu takie niepewne rokowania :(
grzegorzdz72
08-10-2011, 17:19
Piotrze, dużo zdrowia życzę !!!
P.S.
Do Wetliny wybieram się 12.10 a jeśli się nie wyrobię to 13.10 rankiem. Jadę z Jasła (120km) od Wetliny. Gdyby ktoś chciał się ze mną zabrać to zapraszam. Mam 3 wolne miejsca w samochodzie.
Jestem w Wetlinie od rana, jadąc miałem pietra bo parę aut po rowach porozkładało a ja niestety na letnich, gdyby nie ESP to kto wie;-( Jednak zaraz słoneczko fajnie przygrzało i śniegu zostało szczątki. Ale radzę wszystkim mobilnym oponki zmienić bo ma być różnie.
Piotruś trzymaj się, pozdrawiamy.
no nic...w poniedzialek profilaktycznie zmienie kolka....Piotr nie daj sie, nie takie rzeczy ludzie zwalczali;)
sethcracow
08-10-2011, 20:58
Piotrze Kraków trzyma za Ciebie kciuki
kojot3.0
09-10-2011, 09:58
Piotrze to niestety musisz zwolnić tryb życia... Sam się jakiś czas temu przekonałem, że w cholere z pieniędzmi jak zdrowia nie ma... Trzymamy kciuki bardzomo mocno za Ciebie z Moniką :)
Dzięki serdeczne kochani. Zapomnijcie już o mnie i bawcie się dobrze. Będę z wami cały czas. Co prawda tutaj ale sercem tam (źle zabrzmiało w mojej sytuacji) :) Meldujcie dojazdy i uważajcie na te zlodowacenia :)
Jak ja żałuję że mnie z Wami nie ma :( Według plany byłbym teraz w połowie drogi...
pietrobas
09-10-2011, 19:10
Niestety głowny działacz nie będzie obecny (Piotrze trzymaj sie!), prosze zatem kogoś kto będzie zastępcą o numer, ustalimy jakieś ewentualne odwiedziny :) dla dociekliwych, w wetlinie powinien być zasięc EDGE z każdej sieci(poza play) można trafić także na 3g.
Grzesiek_G
09-10-2011, 23:35
My niestety nie przyjedziemy, więc są dwa wolne miejsca. Niestety ja i Kostek załatwiliśmy się na cacy na spacerku :(
Przepraszam, troszkę przegapiłem wątek. Przyjeżdżam we środę rano wraz z JakStr.
My niestety nie przyjedziemy, więc są dwa wolne miejsca. Niestety ja i Kostek załatwiliśmy się na cacy na spacerku :(
Jeszcze Was (i innych) nie poznałem a już mi szkoda :-(
Jeśli chodzi o wolne miejsca to może można to ogłosić dodatkowo w innym miejscu? może cafe?
Nie każdy z potencjalnych zainteresowanych może śledzić ten wątek...
My niestety nie przyjedziemy, więc są dwa wolne miejsca. Niestety ja i Kostek załatwiliśmy się na cacy na spacerku :(
...Grześ, szkoda. Trzymajcie się zdrowo, pozdrowienia dla Waszego trio.
Niestety głowny działacz nie będzie obecny (Piotrze trzymaj sie!), prosze zatem kogoś kto będzie zastępcą o numer, ustalimy jakieś ewentualne odwiedziny :) dla dociekliwych, w wetlinie powinien być zasięc EDGE z każdej sieci(poza play) można trafić także na 3g.
...poszło na PW, przesyłam Ci dwa numery mój i Roberta_P.
W kwestii formalnej:
jakie są przewidywane godziny śniadań i obiadokolacji? czy czas pomiędzy spędzamy z założenia "w drodze"? oczywiście pomijając wyjątki :-)
pytam bo nie wiem czy zabezpieczać jakiś suchy prowiant - sklep jest co prawda na miejscu ale nie zawsze dostanę tam to na czym by mi zależało :-p
dlugas1982
10-10-2011, 10:43
w wetlinie powinien być zasięc EDGE z każdej sieci(poza play) można trafić także na 3g.sporą bandę z żółtymi paskami na szyi raczej łatwo będzie wychwycić w Wetlinie nawet bez komórki :]
canon_rulez
10-10-2011, 11:59
Niestety z przyczyn zdrowotnych nie pojawię się na warsztatach :(
kojot3.0
10-10-2011, 12:38
Oj ludzie się wyłamują coraz bardziej...
Robert_P
10-10-2011, 12:47
Oj ludzie się wyłamują coraz bardziej...
Niestety ... ale damy radę i będzie wspaniale !
Azazel85
10-10-2011, 13:40
#@%&!@#&*!!!!!!!!!!!
:( Ja również do Was nie dojadę :(
Bujałem się w zeszłym tyg. z jakimś przeziębieniem sądząc że to nic i samo z niewielką pomocą przejdzie, w weekend niestety już czułem się gorzej i dziś mi lekarz powiedział że mam zapalenie płuc :(
Nawet nie będę pisał jak wściekły na siebie jestem, nic tylko przeklinać mi się chce... :/
Przepraszam za wynikłe z tego zamieszanie.
Także jeśli ktoś chciałby zdecydować się Last Minute na Bieszczady, to moje miejsce jest wolne :( (oddaje je z niechęcią, wyjścia innego niestety nie mam:/)
Robert_P
10-10-2011, 13:44
Kufa Ludzie opanujcie się !!!
:(((((
Niech chociaż ktoś zamówi pogodę ;)
przemo_k
10-10-2011, 14:00
Niech chociaż ktoś zamówi pogodę ;)
Pogoda ma być. Nawet ze słońcem. Na grzbietach podejrzewam, że będzie wiało i temp. ~0 st C.
Cóż, szkoda i to wielka.
Właściciel pensjonatu otworzył go specjalnie dla naszej grupy, warunki i jedzenie naprawdę wyśmienite. Co do atrakcji to dziś praktycznie doklepałem w niedalekiej stadninie koni fotografowanie ich w galopie, gość puszcza swoje psy itd. Jutro jadę do wypalarni węgla drzewnego zagwarantować nam tam małą sesję. Busy do transportu załatwione i co najważniejsze ma być ładna pogoda.
Pozdrowienia z Wetliny
Piotruś, w wolnej chwili proszę o kontakt.
Kufa Ludzie opanujcie się !!!
sorki Robert ale gdyby nie powaga chwili, którą jak najbardziej dostrzegam to Twoje dwa kolejne posty przyprawiły by mnie o uśmiech... no, troszeczkę się uśmiechnąłem :)
.
Smutne to że ludzie odpadają. Kurujcie się ludziska i w drogę. Ja się czuję po operacji na tyle dobrze że z wielką ochotą pomknąłbym do Was, nawet mimo tych chwilowych bóli. Jutro mam spotkanie z prof. Jaszewskim, szefem mojej kliniki i przyjacielem mojego wuja (Radny PO, podobnie jak profesor). Jak mi powie że mogę na trzy dni wyjechać to nie będę się zastanawiał ani chwili, szczególnie że 4 listopada idę na miesiąc do szpitala gdzie zdecydują czy zakwalifikuję się na przeszczep serca...
dlugas1982
10-10-2011, 19:13
czy zakwalifikuję się na przeszczep serca...dzizus,
trzymam kciuki, aby wszystko było w jak najlepszym porządku
A powietrze w Biesach ma uzdrawiającą moc :]
U mnie bez zmian...startuje we srode wczesnie rano;)
jacekz40
10-10-2011, 21:33
Niech chociaż ktoś zamówi pogodę ;)
Taaa mi też mina zrzedła jak zobaczyłem ostatnie prognozy...dzisiaj w internecie pogoda dla tamtego regionu w dniach 12-15 wygląda nieco lepiej, słońce na obrazku za małymi chmurkami ;-) Tylko zimnica jak diabli się szykuje, obowiązkowy strój - kolekcja zima 2011-2012 :D
Mariusz Ty tam dmuchaj w to niebo, rozpędzaj chmury :D
Jak tam net chodzi? Iplus dycha jako tako? :wink:
Taaa mi też mina zrzedła jak zobaczyłem ostatnie prognozy...dzisiaj w internecie pogoda dla tamtego regionu w dniach 12-15 wygląda nieco lepiej, słońce na obrazku za małymi chmurkami ;-) Tylko zimnica jak diabli się szykuje, obowiązkowy strój - kolekcja zima 2011-2012 :D
Mariusz Ty tam dmuchaj w to niebo, rozpędzaj chmury :D
Jak tam net chodzi? Iplus dycha jako tako? :wink:
...no dobra drzewa już pomalowane to teraz możemy się z Krakersikiem wziąc za dmuchanie;-) Ja mam Blueconnect, jakoś działa.
U mnie bez zmian...startuje we srode wczesnie rano;)
...i tak być powinno, masz u mnie piwko;-)
Robert_P
10-10-2011, 22:04
Mariusz ten Krakers to ktoś nowy ? A może to ten "Krakers" co go Magda chrupie ? :-):-):-)
kojot3.0
10-10-2011, 22:43
a ja tak jeszcze profilaktycznie spytam - zmieniać na zimy czy nie ?:)
Jak mi powie że mogę na trzy dni wyjechać to nie będę się zastanawiał ani chwili, ...
wooow! i już słowa żadnego nie dodam bo samo się wie :-)
a ja tak jeszcze profilaktycznie spytam - zmieniać na zimy czy nie ?:)
Moje zdanie zmieniać - jakby nie patrzeć zima tuż tuż... przez te kilka dni zimówki Ci się nie zedrą a będziesz miał komfort jakby coś białego mocniej sypnęło :-)
kojot3.0
10-10-2011, 23:26
Jak zmienie to pewnie pogoda będzie , jak nie zmienie to pewnie sypnie, toć to norma w moim przypadku :) Więc chyba lepiej zmienić...
kojot3.0
10-10-2011, 23:28
Piotrze jak się okaże, że możesz jechać to z miłą chęcią zapraszam na pokłąd. Nie będziesz się drogą przemęczał :) Jedziemy tylko we dwoje więc sporo miejsca w tyj mojej starej łąjbie jeszcze zostało...
...chyba lepiej zmienić...
Amen :-)
Mariusz ten Krakers to ktoś nowy ? A może to ten "Krakers" co go Magda chrupie ? :-):-):-)
to właśnie ten szybki od Magdy;-)
Michał, ja bym opony zmienił.
Robert_P
11-10-2011, 09:25
to właśnie ten szybki od Magdy;-)
.
Szybki i dobrze słyszalny KAKERSIK :) , coś cicho siedzi halo Kakersik odezwij się !
Nowe paputki do auta ja zakładam, jest zimno są góry nie ma innego wyjścia.
kakersik
11-10-2011, 09:42
Robert nie słyszałem, bo musiałem zmyć z siebie żółto czerwoną farbę, ktorą żeśmy z Mariuszem drzewa dla Waszmości malowali :D
kojot3.0
11-10-2011, 15:36
Tylko drzewa? A słońce to nie łaska namalować...:)
jacekz40
11-10-2011, 17:25
Jeżeli Mariusz nie nada lepszych wieści o pogodzie to ja nie jadę :( Czekam do jutra i nasłu****ę dobrych wieści ale wszystko na to wskazuje, że pogodowo cały ten okres to porażka :twisted:
Trochę mnie się nie uśmiecha jechać 700 km po to, by patrzeć jak deszcz pada :(
A żeby jeszcze było śmieszniej to w pogodzie za tydzień ma być...hmmm to chyba nawet nie jesień a lato w pełni i to w całym kraju 16-20 st. Ktoś tu sobie żarty robi, jakby miało się to sprawdzić, to ja chromole :wink: takie układy.
Jak już siedzicie w tej Wetlinie to jakąś knajpeczke zaliczyliście? Planuje siedzieć jutro wieczorkiem w jakiejś miejscowej knajpce, więc może gdzieś Was tam złapie...
Jacek, proszę Cię. Nie żartuj. Fakt, pogoda ma znaczenie ale jak mawiają górale zawsze jest dobra jak jesteś dobrze ubrany :) Ja oddałbym wiele żeby tam do Was pojechać przyjaciele ale dzisiejsze wyniki mnie dobiły i grzecznie czekam do 4 listopada w którym to idę na miesięczny pobyt do szpitala. Zbadają mnie dogłębnie i zakwalifikują, z ewentualną kwalifikacją przeszczepu włącznie.
Ja tam mam zamiar troszkę pochodzić po górach, nawet w tak niesprzyjających warunkach i mam nadzieję, że znajdę kompanów do takich wypraw :)
edit: Ostatnie dopakowywanie i ruszam. Do zobaczenia na miejscu.
IronX, nie szukamy knajpek bo nasz pensjonat posiada restaurację w której jest wszystko co potrzeba;-) Zapraszam.
Ale Wam zazdroszczę tego wyjazdu!! Może się kiedyś uda jeszcze z Wami wybrać! Piotrze, dużo zdrówka!! Pozdrawiam
jacekz40
11-10-2011, 23:43
Jacek, proszę Cię. Nie żartuj. Fakt, pogoda ma znaczenie ale jak mawiają górale zawsze jest dobra jak jesteś dobrze ubrany :) Ja oddałbym wiele żeby tam do Was pojechać przyjaciele ale dzisiejsze wyniki mnie dobiły i grzecznie czekam do 4 listopada w którym to idę na miesięczny pobyt do szpitala. Zbadają mnie dogłębnie i zakwalifikują, z ewentualną kwalifikacją przeszczepu włącznie.
Piotr spokojnie, Tobie trzeba dużo spokoju :wink: Siła przyciągania pleneru jest bardzo duża :) Rano dzwonię do Mariusza i mam nadzieję, że po telefonie wystartujemy :)
Ja dzisiaj spodziewam się odwiedzin Roberta i Ani którzy chwile później jadą do Was. Nie macie pojęcia jak chętnie bym się z nimi zabrał... Wiecie dlaczego nie mogę a mimo to rwie mnie do Was jak cholera :(
przemo_k
12-10-2011, 10:51
A mnie się pojawiło widmo pozostania w domu :((
Od trzech tygodni czekam na ekpię do rozbiórki budynków gospodarczych na budowie domu i własnie facet się wstepnie zaanonsował na sobotę. Co za pech :(
Może się uda, ale ... nie wiem.
W styczniu w Zakopanem wszystkich Was poustawiam do pionu!!!
przemo_k
12-10-2011, 13:25
Będzie trzeba.
grzegorzdz72
12-10-2011, 15:01
Proszę kogoś kto już jest na miejscu w Wetlinie o kontakt na PW i podanie nr tel.kom. Chciałbym o kilka spraw zapytać.
Dajcie jakieś foto jak się bawicie. Chcę chociaż w ten sposób z wami być...
Ja też bym prosił - razem z Piotrem cierpimy...
kojot3.0
12-10-2011, 21:18
Pozdrowienia ze słonecznych Bieszczad (prognozy kłamią :D). My tu się staramy dobrze bawić, jednak brakuje kilku wiernych kompanów. Na dowód ja wraz z Rozgłośnią Toruńską zamieszczamy jedno zdjęcie
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/542/wetlina.jpg/)
Sendilkelm
12-10-2011, 21:25
Zazdraszczam.
Czuję ten klimat... Pozdrowienia dla wszystkich...
Dzięki za zdjęcie i to zdróweczko :) Ale macie fajnie. Trochę zagrychy brakuje i nie mówię o dziku :) ZAZDROSZCZĘ BARDZO... Jestem z Wami duchem i chorym sercem. Czekam/y na więcej.
Ps. Proszę poprawić balans bieli :)
kojot3.0
13-10-2011, 17:12
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/830/wetlina2.jpg/)
Wołane na laptopie więc nie wiem czy ok :)
Taki żarcik to był :)
Ps. Jest lepiej. Gdzie kolejne foty?
Ps. 2. Tak bardzo chciałem do Was jechać że zastanawiałem się czy nie wpakować się Robertowi do bagażnika. Przekonałem się dzisiaj że to byłby zły pomysł. Pomysł wyjścia do sklepu okazał się kiepski w skutkach a co dopiero spacer po Wetlinie. Zazdroszczę Wam tym bardziej. Korzystajcie z tej okazji bo uwierzcie mi ciężko znosi się fakt nie bycia tam z Wami :(
Trochę zagrychy brakuje i nie mówię o dziku :)
Nikoniarze nie zagryzają po pierwszym,... a bwl tym bardziej :)
Pozdrawiam
kojot3.0
14-10-2011, 21:08
A to dzisiejszy gril...
zniecierpliwiona ekipa czeka
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/839/ekipay.jpg/)
a jest na co
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/811/kiebacha.jpg/)
i danie dnia :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/207/karkwka.jpg/)
swistak29
15-10-2011, 00:54
A ja do was mam tak nie daleko ;),ale jestem chory :(.Ale pech .
Karkóweczka się jakby troszkę przypiekła (niezdrowy cholesterol) :) Co ja p..ę. Już czuję jej zapach. Ale Wam zazdroszczę. Muszę pamiętać żeby w szpitalu omijać ten wątek bo jak go zobaczę to nic mnie nie powstrzyma przed zamówieniem takiego jadła.
Jak wyprawy? Pogoda dobra? Wszyscy zdrowi i dzielnie spacerują po górach?
kakersik
15-10-2011, 11:39
Pogoda wręcz zaje..sta. Wszyscy łażą i focą i nikt nie ma czasu na wstawianie zdjęć. A wieczory jak to wieczory - chyba nie muszę mówić :D
Robert_P
15-10-2011, 11:52
Wieczory jak wieczory... z tym się nie zgodzę, wczoraj pojawił się nowy element tzn. Gitara i wspólne śpiewanie :-)
"Anioły, Anioły Bieszczadzkie, gdy dotkną cię skrzydłem już jesteś ich bratem ..."
No pięknie. Pojechalibyśmy na dwie gitarki, choć może na trzy bo chyba Jarek też z pudłem jechał. Ja bym za bas robił bo na tą chwilę bas miu najlepiej wychodzi.
Na marginesie, bardzo Wam dziękuję bo dzięki temu że piszecie choć na chwilę lepiej się czuje i nie myślę co mnie czeka.
Na marginesie 2. FOTY!!!
ja juz w lublinie..jeszcze 3h i w domu...dziekuje za fajny wyjazd
juz w domu...kozystajac z chwilowej przewagi w dostepie do sieci wrzuce pare obrazkow;)
http://digifoto.pl/forum/bieszczady11/KON_6829-Edit.jpg
http://digifoto.pl/forum/bieszczady11/KON_6848.jpg
http://digifoto.pl/forum/bieszczady11/KON_6895.jpg
http://digifoto.pl/forum/bieszczady11/KON_6900.jpg
http://digifoto.pl/forum/bieszczady11/KON_6962.jpg
http://digifoto.pl/forum/bieszczady11/KON_6981.jpg
Kundzior
15-10-2011, 20:48
Ale miodek!!!! ech....
http://digifoto.pl/forum/bieszczady11/KON_6925.jpg
http://digifoto.pl/forum/bieszczady11/KON_7083.jpg
http://digifoto.pl/forum/bieszczady11/KON_7111.jpg
Taaa... Łezka się w oku kręci... Pięknie.
Konradzie, zrób już sobie wątek na zdjęcia w dziale plenerowym.
Dział już jest :) http://forum.nikoniarze.pl/forumdisplay.php?f=200
Czekamy na zdjęcia ale najpierw szczęśliwie dojedźcie do domu.
a ja ... jadę jutro na "poprawiny" w Bieszczady (wczoraj był ślub)
to gdzie dziewczyny/chłopaki najpiękniejsze widoki?
wstawiając fotki piszcie gdzie i co to - to mi pomoże, no nie zaszkodzi na pewno;)
speccom_eu
16-10-2011, 17:12
My już w domu, było super, pozdrawiam wszystkich i dzięki za mile spędzony czas. Z ciekawostek zrobiliśmy 666,6 km ;)
My też już w domu - trzeba by dodać dopiero bo mieliśmy tylko 300 km do przejechania. Podróżowaliśmy jednak nieśpiesznie zbierając kolejne "nagrody" za dłuższą drogę powrotną. Spróbuję jeszcze dziś zapodać jedną z nich :-)
Dziękujemy wszystkim uczestnikom i organizatorom (Piotrze! :-) ) - to był cud miód i ultramaryna :-)
Ja też melduję się z ciepłego domku. Droga trochę mi się czasowo wydłużyła bo postanowiłem poodwiedzać znajomych, ale dotarłem do domu bez niechcianych przygód.
Jak już się chwalimy kilometrami to u mnie wybiło w obie strony dokładnie 999 km :-).
Dziękuję wszystkim uczestnikom i organizatorom pleneru za niesamowicie miło spędzony czas. Pomimo powiedzmy "nie najlepszej" pogody było naprawdę super. Jak zawsze zresztą. Szkoda że nie wszyscy mogli dotrzeć ale jak nie teraz to następnym razem (w tym miejscu tym chorym życzę rychłego i trwałego powrotu do zdrowia).
Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia na następnym plenerze (mam nadzieję).
kojot3.0
16-10-2011, 19:59
My też już w domu od kilku minut. Droga się strasznie dłużyła, ale po prawie 8 godzinach męki dotarliśmy do domku. Serdecznie wszystkich pozdrawiamy i już nie możemy się doczekać kolejnego pleneru. Dziękujemy za wspólne wieczory i grę w lotki :) Plener w 99% ********* :) 1% na pogodę ale przy tym towarzystwie nie miała znaczenia... :D
PS. Właśnie degustujemy sery, smażony miodzio :)
No to i my też w domciu, mimo pół godziny w korku. Dzięki serdeczne wszystkim za wspaniały plenerek i z niecierpliwością oczekiwać będziemy kolejnego by móc znów się spotkać z wami wszyskimi, obecnymi ciałem i tymi kurującymi się a obecnymi duchem i sercem.
Pozdrowienia i do zobaczenia
Jarek i Ania
grzegorzdz72
16-10-2011, 20:23
oj.... ja w domciu od wczoraj, ale jakoś nie miałem do tej pory czasu na wpis.
Droga była nieciekawa, w pewnym momencie śnieg padał tak mocno, że musiałem jechać max. 30 km/h, droga zrobiła się biała, a temperatura na zewnątrz -1 a do tego letnie oponki....ciężko było ale jakoś dojechałem. Ja również dziękuję wszystkim uczestnikom za miło spędzony wspólnie czas, pomimo kiepskiej pogody wyjazd uważam za bardzo udany. Pozdrawiam serdecznie.
P.S.
Doszły mnie słuchy, że grupa z PGF-u ostatecznie przybyła z odwiedzinami. :-)
pietrobas
16-10-2011, 20:32
żyjecie ? :)
My także dotarliśmy na miejsce, 10 godz z krótkim relaksem na kawę. Razem od domu do domu, plus parę;-) kilometrów na miejscu licznik wybił mi 1960km.
Bardzo chciałbym Wszystkim uczestnikom podziękować za miło spędzony czas, do zobaczenia w przyszłości. Pozdrawiamy serdecznie.
Jestem i ja. Troszkę przeziębiony, ale nadal żywy. Miło było Was poznać, dziękuję i do następnego spotkania !
jacekz40
16-10-2011, 22:20
Jacek i Dorota pozdrawiają serdecznie wszystkich uczestników pleneru, podziękowania za miłą atmosferę i wspólnie spędzony czas :)
Już we własnych ciepłych czterech kątach :wink: podróż spokojna, bezpieczna, dotarliśmy cało i zdrowo o 22-ej, prawie jak z bicza strzelił tylko 10 godz myk i już :mrgreen:
no to foty zaladowywujcie;)
kakersik
16-10-2011, 22:27
No i my już w domku. Z kilkoma postojami, obiadkiem itp. A kilometrów wyszło łącznie 1866 :D więc Mariusza nie przebiję :D
... obiecałem, że wrzucę niebawem, więc wrzucam - wracając natrafiliśmy na upragniony (przeze mnie) wypał węgla drzewnego :-)
(podejmuję kontynuację numeracji fotek - gdzieś to widziałem wcześniej )
10.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/10/ypNIIIXw9zjhBIOJbX-1.jpg
źródło (http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/pb/bg/eav5/ypNIIIXw9zjhBIOJbX.jpg)
11.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/10/OSeYbodIKITmyXC6SX-1.jpg
źródło (http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/pb/bg/eav5/OSeYbodIKITmyXC6SX.jpg)
12.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/10/D0yIm5YBfXTJUPudrX-1.jpg
źródło (http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/pb/bg/eav5/D0yIm5YBfXTJUPudrX.jpg)
13.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/10/33zxEpyisCZbsJYqwX-1.jpg
źródło (http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/pb/bg/eav5/33zxEpyisCZbsJYqwX.jpg)
14.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/10/J6jGAaNnRi377yhDcX-1.jpg
źródło (http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/pb/bg/eav5/J6jGAaNnRi377yhDcX.jpg)
... w 11 i 12 to biały dym był :-)
Robert_P
17-10-2011, 00:12
W domku po 13 godzinach :-)
Wszystkim dziękujemy za mile spędzone chwile zarówno na szlaku jak i w zaciszu naszej kwatery.
Fajnie że szczęśliwie wracacie do domków. Zaskakujecie mnie tymi odległościami i warunkami pogodowymi. Inna sprawa że zima zawsze nas zaskakuje więc co tu się dziwić. Odpocznijcie trochę i dajcie zadowolić moją a pewnie nie tylko moją radość jaką przyniosą wasze zdjęcia :)
idzikomD300
17-10-2011, 10:15
Zjechaliśmy do domu wczoraj o 21.00 z tym ,że wyjechaliśmy z Wetliny w sobotę zahaczając o miasteczko Łódź po naszą córkę. Przejechaliśmy łącznie 1500km.
Dla Mariusza i Karola za kilometrówkę szacun.
Plener mimo ,że pogodowo kapryśny to towarzysko był wyśmienity ponieważ mogliśmy się spotkać ze starymi przyjaciółmi jak i poznać nowych wspaniałych zapaleńców fotografowania i plenerów. Wieczory ,które wspólnie spędziliśmy na rozmowach przy piwku i ognisku niezapomniane:grin: – pozdrawiamy wszystkich bardzo serdecznie i do zobaczenia na kolejnych plenerach.
Pozdrowienia dla wszystkich od Jolci i Marka
conik - to zdj. gdzie w oddali wiać chatę to nikon 85 1,4 czy samyang? poezja :)
Kiedy jeszcze były nadzieje na dobrą pogodę...
15.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/images/61963194608337944222.jpg)
Robert_P
17-10-2011, 14:44
10-ka bardzo fajna , jakbym się przeniósł w czasie
15-ka wyczesana... cóż mogliśmy o takiej pogodzie i widokach tylko pomarzyć :( ale żeby nie było że narzekam, ot stwierdzam tylko fakt
grzegorzdz72
17-10-2011, 15:25
15-steczka ładniutka .... masz szczęście Bartek, że wcześniej do Wetliny zawitałeś, miałeś jeszcze okazję coś fajnego w górach ustrzelić.
Bardzo fajne zdjęcia prezentujecie, ale ponawiam prośbę Piotra o przeniesienie zdjęć do właściwego działu. Będzie zdecydowanie klarowniej.
.Dział już jest :) http://forum.nikoniarze.pl/forumdisplay.php?f=200
... ale ponawiam prośbę Piotra o przeniesienie zdjęć do właściwego działu. Będzie zdecydowanie klarowniej.
to przede wszystkim mea culpa - wszedłem w tan wątek a później zerknąłem na wcześniejsze strony ... i wróciłem do pierwotnego - ale się poprawię :-)
Oto jedna, jedyna moja praca z tego weekendu Pozdrawiam
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.