PDA

Zobacz pełną wersję : Skradziony sprzęt: D3, D3x, SB-900, 20-35mm 28,D



kubens
05-07-2011, 08:32
Znajomy stracił swój sprzęt. Jeżeli macie pytania piszcie na jego mejla: [email protected]


Kto kolwiek widział, albo zobaczy…
W dniu 28.06.2011 w Katowicach na ulicy Uniwersyteckiej, ktoś bardzo, ale to bardzo sprawny, wyciągnął mi z bagażnika samochodu torbę foto, z zawartością spisaną w przybliżeniu poniżej

1. Nikon D3 - 2002272
2. Nikon D3x - 5002446
3. AF 50 1.8D - 765783
4. Lampa Sb-900 - nr. prześlę
5. Nikkor 20-35 2,8D - 207017
pomijając inne pierdoły.

Jeśli komuś wpadnie w oko powyższy sprzęt w bardzo okazyjnych cenach (podejrzanie niskich), to będę niezmiernie wdzięczny za informację.
[email protected]

Z góry dziękuję za pomoc.

edit: Nie można już edytować tematu, oczywiście na końcu rozchodzi mi się o 2,8D. (Nikkor 20-35 2,8D)

conik
05-07-2011, 10:37
w tym przypadku inne *******y sa pomijalne:( wspolczuje;(

Michał Jędrak
05-07-2011, 10:49
Będę miał na oku.

I wiem, że głupio jest moralizować, no ale do jasnej cholery czy wy/my ciągle musimy zapominać o tym, że nie zostawia się sprzętu w bagażniku? Ilekroć ktoś pisze o skradzionym sprzęcie to nie dlatego, że dostał po pysku i wyrwali torbę, tylko w 80% jest to bagażnik samochodowy (20% to włam do mieszkania). O ile włamania do domu nie sposób uniknąć, to kradzież z bagażnika można uniknąć ZAWSZE. Ja nawet jak tankuję na zaprzyjaźnionej stacji to biorę aparaty na plecy...

kubens
05-07-2011, 11:23
Będę miał na oku.

I wiem, że głupio jest moralizować, no ale do jasnej cholery czy wy/my ciągle musimy zapominać o tym, że nie zostawia się sprzętu w bagażniku? Ilekroć ktoś pisze o skradzionym sprzęcie to nie dlatego, że dostał po pysku i wyrwali torbę, tylko w 80% jest to bagażnik samochodowy (20% to włam do mieszkania). O ile włamania do domu nie sposób uniknąć, to kradzież z bagażnika można uniknąć ZAWSZE. Ja nawet jak tankuję na zaprzyjaźnionej stacji to biorę aparaty na plecy...

Sytuacja wyglądała następująco: kumpel kończył zlecenie, znosił sprzęt, zapakował do bagażnika i poleciał jeszcze po resztę/dogadać się. Nie trwało to dłużej niż 5 - 10 minut. Jeden ze świadków twierdzi, iż widział jakiegoś gościa z krótkofalówką na rowerze. Policja przyjęła zgłoszenie ale nie do końca była gotowa i zwarta, bardzie zlała temat, krótki raport i info "to i tak tylko wykroczenie".

sokrates
05-07-2011, 11:52
wykroczenie przy wartości sprzętu klasy D3 i D3x - toż to przestępstwo!

fotograf58
05-07-2011, 11:56
Sytuacja wyglądała następująco: kumpel kończył zlecenie, znosił sprzęt, zapakował do bagażnika i poleciał jeszcze po resztę/dogadać się. Nie trwało to dłużej niż 5 - 10 minut. Jeden ze świadków twierdzi, iż widział jakiegoś gościa z krótkofalówką na rowerze. Policja przyjęła zgłoszenie ale nie do końca była gotowa i zwarta, bardzie zlała temat, krótki raport i info "to i tak tylko wykroczenie".

To nie jest wykroczenie , to jest przestępstwo podpadające pod KK , policja winna przyjąć zawiadomienie o przestępstwie, wykonać oględziny miejsca kradzieży z włamaniem, oraz przesłuchać jako świadka poszkodowanego.
W zależności od zaistniałej sytuacji mógł być jeszcze na miejsce przestępstwa ściągnięty technik kryminalistyki celem ujawnienia śladów kryminalistycznych.

credka
05-07-2011, 13:00
Współczuję wielkiej straty.
A tak przy okazji - niesamowicie oryginalne zdjęcia z wesela na stronie kolegi Patryka :D

!AGresT
05-07-2011, 14:05
Smutno czytać takie wiadomości.
Podepnę się jednak do wypowiedzi Michała - zwłaszcza sytuacja, kiedy pakujemy torbę do bagażnika i odchodzimy od auta jest szczególnie niebezpieczna - ktoś może podpatrzyć, co pakujemy.
Ja nawet jak jadę autem, to najczęściej mam torbę za przednim siedzeniem, a pasek przypięty jest razem ze mną pasem bezpieczeństwa.
Cóż, miejmy nadzieję, ze się szczęśliwie znajdzie.

ekonet
05-07-2011, 14:38
Podepnę się jednak do wypowiedzi Michała - zwłaszcza sytuacja, kiedy pakujemy torbę do bagażnika i odchodzimy od auta jest szczególnie niebezpieczna - ktoś może podpatrzyć, co pakujemy.
Jeśli już musimy wpakować sprzęt (czy cokolwiek) do bagażnika i zostawić auto, to NIE WOLNO pakować w miejscu, w którym zostawiamy auto! Już lepiej się zatrzymać kilka kilometrów przed spodziewanym parkowaniem i zapakować.
Mnie tak kiedyś w Legnicy dmuchnęli (nic nie wartą) walizkę z materiałami reklamowymi, wybijając boczną tylną szybę w Omedze kombi - widzieli, że wkładałem tę walizkę.

admin
05-07-2011, 14:47
Wyrazy współczucia. Mam nadzieję że uda się trafić na jakieś ślady i złapać złodzieja o odzyskaniu sprzętu nawet nie wspominam...

Michał Jędrak
05-07-2011, 20:00
Ja zawsze najpierw pakuję jakieś tanie rzeczy (lampy, statywy, blendy itd...) bo wiem, że ludzie mają oczy... Robię to wszystko z plecakiem na plecach. Dopiero jak mam odjechać to zdejmuję plecak i ruszam w drogę

andrstac
05-07-2011, 21:08
Swego czasu gdy woziłem mierniki (wartość porównywalna do D3x) zrobiłem sobie skrzynkę z blachy ryflowanej i przymocowaną do podłogi bagażnika. Zamykana na krytą kłódkę. Jeden raz uratowało mi to roczną wypłatę. Oczywiście skrzynia nie była pancerna, ale skutecznie zniechęciła złodziei.

Skrzynka z wykonaniem, to koszt max 1000zł. Da się ją zdemontować w 5 minut odkręcając 4 śruby od środka skrzyni.

Polecam na przyszłość, a koledze życzę odnalezienia sprzętu - było kilka pozytywnych przykładów opisywanych na forum

bognik
05-07-2011, 21:19
A ze mnie się śmieją, że wszędzie noszę sprzęt ze sobą i nie zostawiam go nawet w bagażniku ...

Sendilkelm
06-07-2011, 10:20
A czy ktoś się orientuje ile może kosztować kupienie/montaż nadajnika GPS, żeby wyśledzić swój sprzęt? Jakbym miał d3x,d3s to jakiś niewidoczny do takiego aparatu można byłoby zamontować.

prz3mo
06-07-2011, 10:48
A czy ktoś się orientuje ile może kosztować kupienie/montaż nadajnika GPS, żeby wyśledzić swój sprzęt? Jakbym miał d3x,d3s to jakiś niewidoczny do takiego aparatu można byłoby zamontować.

No właśnie... to niegłupi pomysł, do torby włożyć mały gps. W firmach, gdzie sprzedają systemy monitoringu można kupić takie rzeczy.

Bartek_902
06-07-2011, 10:53
No właśnie... to niegłupi pomysł, do torby włożyć mały gps. W firmach, gdzie sprzedają systemy monitoringu można kupić takie rzeczy.No właśnie dobry pomysł , myślę że bez problemu można by było gdzieś wszyć taki nadajnik w torbę czy plecak i odrazu po kradzierzy można by było wytropić złodzieja i nasz sprzęt

andrstac
06-07-2011, 10:57
Panowie, a przewidzieliście zasilanie do tego? Przecież moduł GSM lub ewentualnie radiowy do wysyłania pozycji trzeba czymś zasilić - a nie ma czegoś takiego jak nadajnik GPS. A to jednak trochę prądu czerpie. No chyba, że przewidujemy działanie przez kilka godzin po zdarzeniu, ale trzeba pamiętać o utrzymywaniu systemu w gotowości.

Sendilkelm
06-07-2011, 11:00
Ja tylko pytałem o koszt :) Jeśli miałoby mnie coś takiego kosztować 100-200 zł, tak aby jak wychodzę z domu udało się to naładować, żeby działało 24h, to byłoby to bardzo satysfakcjonujące rozwiązanie. O ile się w ogóle da :)

Art Erie
06-07-2011, 11:41
Pomysł dobry, i GPS nie jest do tego potrzebny; wystarczy do tego stary telefon, byle bateria trzymała dobrze.
Resztę załatwia tego typu usługa http://startups.pl/startup,919,gdzie-jest-twoje-dziecko
W większych miastach dokładność zamyka się w obrębie skrzyżowania ulic.

Wojteksw
06-07-2011, 21:18
Można wykorzystać coś takiego http://www.geo2.pl/opis
Zestaw geo2-105 PLUS można zasilić z niewielkiego akumulatorka i umieścić w wiadomym tylko dla siebie miejscu plecaka, torby, nie będę pisał dokładnie aby nie szkolić zainteresowanych. Po kradzieży mamy możliwość lokalizacji naszej zguby, do czasu uszkodzenia, zniszczenia urządzenia.

krzysztof jot
06-07-2011, 22:18
..... Policja przyjęła zgłoszenie ale nie do końca była gotowa i zwarta, bardzie zlała temat, krótki raport i info "to i tak tylko wykroczenie".

W podobnym, omal nie analogicznym przypadku - ładnych parę lat temu - sprowadzony natychmiast pies podjął trop... szkoda, że policja olała temat a Ty nie walczyłeś o wykorzystanie wszystkich opcji.

kondziu
06-07-2011, 23:12
Sytuacja wyglądała następująco: kumpel kończył zlecenie, znosił sprzęt, zapakował do bagażnika i poleciał jeszcze po resztę/dogadać się. Nie trwało to dłużej niż 5 - 10 minut. Jeden ze świadków twierdzi, iż widział jakiegoś gościa z krótkofalówką na rowerze. Policja przyjęła zgłoszenie ale nie do końca była gotowa i zwarta, bardzie zlała temat, krótki raport i info "to i tak tylko wykroczenie".

Wyrazy współczucia dla kumpla, jednak nurtuje mnie jedna sprawa, auto było zamknięte/otwarte, jeżeli zamknięte jakieś ślady zostały po włamie, czy kolega nawet nie zamknął samochodu, pozdrawiam.