Zobacz pełną wersję : kalibracja kilka profilerów jeden system - kilka pytań
Xrite do swojego i1pro do niedawna dokładało oprogramowanie i1match. Tak się składa że załapałem się na darmowy upgrade do najnowszego i1profilera. Ten ostatni mimo że usprawniony nie posiada jednak opcji regulacji składowych RGB monitora do zadanej temperatury barwowej!!. masakra jakaś.
i1profier samodzielnie nie nadaje się IMO do kalibracji monitora bez regulacji składowych matcha3.
Match3 z kolei nie posiada opcji walidacji profilu wiec nie mam jak ocenić odchyłek.
mam wiec zainstalowane 2 profilery X-rite + trial Basiccolor
1) Jak to cholerstwo pogodzić żeby każdy kolejny nie mieszał w tablicach LUT i nie zakłamywał pomiarów, czy są zasady typu wyłącz/włącz loadery Lut pozostałych + restart czy jak. trochę to upierdliwe .
2) Czy da się/jak wykonać walidacje w match3
3) Szukam programu do oceny/podglądu krzywych wykręconych profili (najlepiej darmowy)
4) Na ile pozwala wersja i1basic pro jeśli chodzi o profilowanie drukarek. Moduły CMYK i RGB są nieaktywne natomiast sam moduł drukarki jest aktywny i można puścić kostki wiec co jest obcięte?
5) Match3 czy iprofiler co lepsze?..
6) i1pro do eizo S/SX i sprzętowa kalibracja czy tylko z EasyPixem?
7) Hibernacja/ usypianie monitora i trzymanie tablic Lut/profili W7x64 wylatują czy mi sie wydaje ?..
Chyba wystarczy użyć basiccolor.
1) LUT loadery nie mieszają - wczytują vcgt do LUT i jeśli zrobią to 3x to nic się nie stanie
2) nie da się
3) Calibration Tester ze strony x-rite
4) Teoretycznie i1basic ma moduł RGB, więc powinno dać się ukręcić profil drukary - jeśli jednak opcja jest nieaktywna to wygląda na to, że jednak nie jest to do końca i1basic
5) obojętne
6) Pseudosprzętową kalibrację EasyPIX-em można wykonać tylko przy użyciu sensora EX1 (Spyder3) lub ColorMunki
7) sprawdź CalibrationTesterem, programikiem display profile ze strony X-rite możesz ew. wczytywać ręcznie korektę vcgt do LUT
Chyba wystarczy użyć basiccolor.
Tak ale jest dodatkowym kosztem z licencją na tylko 3 monitory bodajże. Znajomemu nie skalibrujesz chyba że w trayoucie ale co potem?..
Więc wychodzi na to że
monitory
match3 kalibracja
iprofiler walidacja
Drukarki z racji na nowe algorytmy iprofiler
Czy orientuje się ktoś co dzieje się po trialu Basiiccolor z profilami i ew hardwarowym skalibrowanym NEC-iem Chodzi mi o prawny aspekt używania takich tablic LUT wewnątrz neca. Ciekaw jestem jak potrafi odjechać po pół roku tak skalibrowane 2490WUXi2 czy PA241W.
Wracając do Eizo S/SX aby zagrało kupuje EasyPIX, + cmunkie ~ 2500zł. Spidera wywalam sprzedaje albo mam przycisk do papieru.
Dlaczego to Pseudo-sprzętowe rozwiązanie nie kumam (pomijam aspekt ekonomiczny).
Dla eizo EasyPIX i S/SX to polityka protekcyjna wobec CG wiec podejrzewam że nie będzie wsparcia dla i1pro i basiccolor.
i1matcha po prostu wystarczy użyć do skalibrowania gainu RGB i jaskrawości, i1profilerem można zrobić resztę.
basICColor display nie ma w chwili obecnej wsparcia dla pełnej, sprzętowej kalibracji Multisynców 2490WUXi2 czy PA241W.
EasyPIX nie dokonuje pełnej, sprzętowej kalibracji monitorów S/SX - jest w stanie skalibrować tylko to, co można ręcznie skalibrować z poziomu menu OSD. Pełną, sprzętową kalibrację z wczytaniem krzywych korekcyjnych RGB do LUT monitora posiada tylko seria CG.
Nie ma sensu kupować zestawu EasyPIX ze Spyderem - jeśli pojawi się oficjalne wsparcie dla ColorMunki, to oprogramowanie można sobie pobrać z serwera EIZO.
Wychodzi na to że są 3 rodzaje kalibracji monitora
1 sprzętowa
2 programowa z automatycznym OSD mylona ze sprzętową
3 programowa
dwie ostatnie zmieniają tylko lut katy
EIZO CG - colornavigator - sprzętowa oprogramowanie darmowe
EIZO S/SX - brak możliwości kalibracji sprzętowej nawet z dedykowanym ezypix
marketingowe mydlenie oczu. kalibracja programowa z automatycznym osd
NEC + basICColor kalibracja sprzętowa
lista z display 4.1.22
- NEC SpectraView 1980
- NEC SpectraView 1990
- NEC SpectraView 1990p
- NEC SpectraView 2090
- NEC SpectraView 2180
- NEC SpectraView 2190
- NEC SpectraView 2190p
- NEC SpectraView 2490
- NEC SpectraView 2490-2
- NEC SpectraView 2690
- NEC SpectraView 3090
- NEC SpectraView Reference 2690
- NEC SpectraView Reference 3090
- NEC SpectraView Reference 21
- NEC MultiSync P221W
- NEC SpectraView Reference 241
- NEC SpectraView Reference 271
SVII tylko USA niedostępne w PL
lista i tu niejasne dla mnie jest które modele są sprzętowo kalibrowane
http://www.necdisplay.com/support-and-services/spectra-view-II/Compatibility
Skąd wzięło się wiec na licznych forach że S/SX są sprzętowo kalibrowane?...
Trochę to wszystko pokrętne z tą kalibracją i marketingową sieczką
W przypadku EasyPIX zawartość LUT nie jest modyfikowana - odstępstwa od targetowej krzywej do której kalibrujemy monitor chytrze i dyskretnie korygowane są prostą korektą w tagach r,g,bTRC profilu monitora.
Proces kalibracji S/SX z powodzeniem można określić mianem kalibracji sprzętowej i zgodnie z definicją będzie to szczera prawda, co zostało skrzętnie wykorzystane przez marketoidów EIZO. Pominięto tylko ten niuans, że nie jest to sprzętowa kalibracja równie precyzyjna i na tej samej zasadzie, co w CG.
Spectraview II kalibruje w pełni sprzętowo wszystkie w/w modele serii Multisync. basICColor display tylko Multisynca P221W i serię SpectraView/SpectraView Reference, acz jest szansa, że nowy basICColor 5 będzie w pełni sprzętowo kalibrować już wszystko jak leci.
robinhood
29-06-2011, 18:48
W takim razie po co w Eizo S/SX 10-bitowa tablica LUT?
de Fresz
29-06-2011, 18:59
1. Marketing.
2. Te 10 bitów daje kapkę lepsze efekty, nic powalającego, ale zawsze coś.
Wielobitowy LUT pozwala fabrycznie lepiej zlinearyzować matrycę i niezeależnie od stopnia precyzji kalibracji zawsze daje lepsze efekty, zmiany kalibracyjne są dzięki temu mniej destruktywne - nie obcinają palety, nie pogarszają tonalności, nie wprowadzają przebarwień, posteryzacji itd. Różnica polega tylko na możliwościach kalibracji - w przypadku pełnej sprzętowej kalibracji mamy możliwość wprowadzenia dowolnych krzywych korekcyjnych dla każdego kanału z osobna. W S/SX możliwości korygowania krzywych są mocno uproszczone i sprowadzają się jedynie do zmiany punktów bieli każdego kanału z osobna, oraz prostej korekty kształtu (wybór funkcji gamma, zmiana parametru kontrastu) - to tak, jakby w Photoshopie w ustawieniach "Curves" można było wprowadzić tylko predefiniowany kształt krzywej, oraz zmienić położenie punktu bieli dla każdego kanału z osobna. W przypadku pełnej, sprzętowej kalibracji możemy sobie w każdym kanale swobodnie tworzyć punkty precyzyjnie sterujące kształtem krzywych.
dyskretnie korygowane są prostą korektą w tagach r,g,bTRC profilu monitora
Może Pan przybliżyć temat? Bo gapię się w profile ze stuningowanej wersji EasyPix2 i kompletnie nic nie widzę w rzeczonych rekordach.
Trzy przykładowe profile utworzone po kalibracjach z targetem TRC gamma 2,2:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/ezpx2.png)
Aaa... o to chodzi. Znam temat. Pytałem u źródła. Ponoć to skutek uboczny. Ciekawe że technicy w Japonii upierają się że to tak nie działa a my widzimy że działa. Podobnie jak tykniecie niepożądanych regulatorów w monitorze. W każdym razie na froncie walczą...
Sporo tych skutków ubocznych - modyfikacja tagów TRC, modyfikacja nastawów gainu RGB i kontrastu w OSD, brak iteracji gradacji szarości podczas kalibracji - i to mimo tego, że oprogramowanie ewidentnie bazuje na ColorNavigatorze, gdzie takowa iteracja się odbywa...
Sporo tych skutków ubocznych
Właśnie dlatego lepiej nie dawać tego ludziom. Dopóki nie dopracują działanie ale nie jak należy wg nich, bo technicy mają dziwaczną wizję na kalibrację, tylko technicznie poprawnie.
Nie bardzo widzę szansę na dopracowanie czegoś, co nie istnieje - profiler ewidentnie kalibruje tylko to, co da się skalibrować z poziomu OSD a następnie mierzy uzyskaną gradację i oblicza uśredniony współczynnik gamma, który zapisuje w tagach TRC profilu.
wyzwolenia
02-07-2011, 12:43
7) Hibernacja/ usypianie monitora i trzymanie tablic Lut/profili W7x64 wylatują czy mi sie wydaje ?..
Niestety na 1 z komputerow po usypianiu profil zmienia mi sie przed kalibracja :( Jest na to jakies rozwiazanie?
Skoro EasyPIX grzebie tylko w profilu to jaka jest jego wyższość dla S/SX ponad inne profilery?
Jak skalibrowane S/SX EasyPIX-em wypada w konfrontacji z kalibracją powiedzmy z basiicolor czy argyll?
Jak to jest z tymi gain-ami R.G.B w LCD z DVI.. Czy korygowanie 2 słabszych kanałów do 100% najmocniejszego ścina paletę wew. monitora? Zakładam 2 warianty że to monitor 10-12bit i tani 8 bitoweic.
Niestety na 1 z komputerow po usypianiu profil zmienia mi sie przed kalibracja :( Jest na to jakies rozwiazanie?
Porobiłem testy i trzyma mi lut-y po spanku i wygaszaczu w7x64 nvidia 450gt . Zaktualizuj sterowniki i upgrade systemu.
jaka jest jego wyższość dla S/SX ponad inne profilery?
Taka, że modyfikuje tablicę koloru w monitorze. Proponuję wyświetlić w aplikacji bez CMM gradient 0-255 na nastawach fabrycznych i po kalibracji. Widać różnicę.
Jak to jest z tymi gain-ami R.G.B w LCD z DVI.. Czy korygowanie 2 słabszych kanałów do 100% najmocniejszego ścina paletę wew. monitora?
Oczywiście, zawsze.
Dla niedowiarków prosty test. Fragment gradientu w szarościach na monitorze serii SX ustawionym fabrycznie. Proszę zwrócić uwagę na pręgę nieciągłości na środku:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/07/neturalny-1.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/neturalny.jpg)
A to po "przejechaniu" EasyPix'em 2 ze stosownymi bibliotekami:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/07/grzebany_LUT-1.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/grzebany_LUT.jpg)
Zdjęcie z monitora robione byle jak, więc jakość słaba, ale to o co chodzi widać dość dobrze. Znacznie lepiej krzywą jasności monitora pokazuje profiler. Opisałem to szerzej tutaj: http://mva.pl/viewtopic.php?f=21&t=222&start=0
Taka, że modyfikuje tablicę koloru w monitorze. Proponuję wyświetlić w aplikacji bez CMM gradient 0-255 na nastawach fabrycznych i po kalibracji. Widać różnicę.
EasyPIX modyfikuje tablicę w tym samym stopniu, w jakim można ją zmodyfikować z palca. Widać różnicę, bo profiler dłubie w nastawach "contrast" i "gain" monitora. A z uwagi na to, że zaszywa w tagach r,g,bTRC uśrednioną korektę gradacji, to nie ocena gradientu w środowisku bez zarządzania barwą nie ma sensu, bo podczas pracy w przestrzeni edycyjnej o TRC=gamma2,2 gradacja będzie urżnięta.
EasyPIX modyfikuje tablicę w tym samym stopniu, w jakim można ją zmodyfikować z palca.
Nie można w ten sposób poprawić liniowości funkcji jasności. Najlepszy zakres sterowania jest przy wagach 100%. Jeśli którąś*obetniemy wiadomo co się dzieje i nie można tego odwrócić inaczej niż przez ingerencję w LUT monitora.
Widać różnicę, bo profiler dłubie w nastawach "contrast" i "gain" monitora.
Dłubie nie tylko w tym, ale jak pisałem wcześniej są to skutki uboczne. Korekcję regulatorów których program nie powinien ruszać trzeba odwrócić ręcznie.
A z uwagi na to, że zaszywa w tagach r,g,bTRC uśrednioną korektę gradacji, to nie ocena gradientu w środowisku bez zarządzania barwą nie ma sensu
Ma sens jak najbardziej. Jeśli przy tych samych nastawach ale przed i po kalibracji EasyPix'em 2 widać gołym okiem różnicę w liniowości, to oczywistym jest że zmienia się zachowanie monitora.
Ależ nie ma takiej możliwości, bo profiler EasyPIX tak samo tnie wagi RGB i do tego dłubie w kontraście. Dodatkowo miesza w tagach r,g,bTRC, więc finalnie podczas pracy w przestrzeniach edycyjnych, których TRC=gamma 2,2 gradacja jest sposteryzowana względem natywnego zachowania wyświetlacza, więc ocena płynności gradacji w środowisku bez zarządzania barwą mija się z celem.
Ależ nie ma takiej możliwości, bo profiler EasyPIX tak samo tnie wagi RGB i do tego dłubie w kontraście.
Czyli liniowość polepsza czy pogarsza?
ocena płynności gradacji w środowisku bez zarządzania barwą mija się z celem.
Ale my mamy ocenić czy zmienił się sam monitor przy tych samych nastawach OSD a nie efekty regulacji/kalibracji.
No proste, że pogarsza liniowość - EIZO bazując na względnie dobrej natywnej liniowości swoich wyświetlaczy koryguje ich wtpt przy pomocy prostej korekty gain RGB/kontrastu tworząc dodatkowo prostą korektę w tagach r,g,bTRC - ale z uwagi na 8-o bitową precyzję tego typu korekt tym samym psuje liniowość wyświetlania.
No proste, że pogarsza liniowość
Zatem skoro pogarsza, co nawiasem mówiąc jest oczywiste, dlaczego po kalibracji liniowość jest wyraźnie lepsza? Jeśli nawet zostawimy regulatory które rusza EasyPix2, otworzymy ten sam gradient w tym samym środowisku bez CMM jego gradacja powinna być gorsza. Ale nie jest. Wręcz przeciwnie, przebarwienia zmniejszają się. Jaki z tego wniosek?
de Fresz
04-07-2011, 23:11
Jeśli nawet zostawimy regulatory które rusza EasyPix2, otworzymy ten sam gradient w tym samym środowisku bez CMM jego gradacja powinna być gorsza. Ale nie jest. Wręcz przeciwnie, przebarwienia zmniejszają się. Jaki z tego wniosek?
Wniosek z tego taki, że w aplikacji bez CM (po diabła ten "Module"?) obraz idzie w natywnej gammie profilu, odbiegającej od bożego 2.2 – nie dziwne więc, że jest gładziej. W aplikacji z CM będzie musiał być jeszcze skonwertowany z 2.2 do 2.ileś i to powinno dołożyć jakąś posteryzację na syntetycznych gradientach (i nie tylko).
Wniosek z tego taki, że w aplikacji bez CM obraz idzie w natywnej gammie profilu
Przecie powyższe wzajemnie się wyklucza.
de Fresz
05-07-2011, 00:42
W którym miejscu się wyklucza?
Zatem skoro pogarsza, co nawiasem mówiąc jest oczywiste, dlaczego po kalibracji liniowość jest wyraźnie lepsza? Jeśli nawet zostawimy regulatory które rusza EasyPix2, otworzymy ten sam gradient w tym samym środowisku bez CMM jego gradacja powinna być gorsza. Ale nie jest. Wręcz przeciwnie, przebarwienia zmniejszają się. Jaki z tego wniosek?
Wniosek jest taki, że EasyPIX dłubiąc w nastawach gain R,G,B i contrast doszukuje się takiej kombinacji nastawów, przy której liniowość dla danego poziomu jaskrawości jest optymalna, następnie mierzy sobie i uśrednia to, co uzyska. Gdyby zaś swobodnie mógł dłubać w LUT, to po pierwsze podczas kalibracji dokonywałby iteracji szarości (jak ColorNavigator, na bazie którego powstał). Po drugie nie zmieniałby nastawów R,G,B, contrast, tylko wprowadzał krzywą korekcyjną do LUT monitora. Po trzecie nie mieszał w tagach r,g,bTRC profilu, tylko zapisywał w nich targetową TRC - na cholerę korygować gradację funkcją o 8-o bitowej precyzji, jeśli korygujemy liniowość wyświetlacza tablicą korekcyjną o precyzji większej lub równej 10 bitów?
Wniosek jest taki, że EasyPIX dłubiąc w nastawach gain R,G,B i contrast doszukuje się takiej kombinacji nastawów, przy której liniowość dla danego poziomu jaskrawości jest optymalna
Zatem jeśli ustawilibysmy regulatory tak jak zrobiłby to EasyPix2 powinnismy uzyskać taką samą liniowość? Poza tym jeśli nie dokonuje iteracji szarości to na jakiej podstawie uznaje ze przyjęta kombinacja jest najlepsza możliwa?
Zatem jeśli ustawilibysmy regulatory tak jak zrobiłby to EasyPix2 powinnismy uzyskać taką samą liniowość? Poza tym jeśli nie dokonuje iteracji szarości to na jakiej podstawie uznaje ze przyjęta kombinacja jest najlepsza możliwa?
Oczywiście, że taką samą. Nie wiem jaka jest logika przyjęta przez EIZO podczas dobierania nastawów, wiem tylko że fakt ich dokonywania jest jednym z symptomów świadczących o braku pełnej, swobodnej sprzętowej ingerencji w LUT monitora. Monitor w pełni sprzętowo kalibrowalny nie ma po kalibracji namieszane w gainie i kontraście, bo parametry te są precyzyjnie wyregulowane krzywymi wpisanymi do LUT monitora.
Zamiast tego technicznego bełkotu, poproszę Was Tomku i Marcinie o jakiś konkretny werdykt, bo jak dotąd wynika, że efekty działania tego czegoś, można sobie w buty wsadzić, a i tak nie będzie się wyższym.
Zamiast tego technicznego bełkotu, poproszę Was Tomku i Marcinie o jakiś konkretny werdykt, bo jak dotąd wynika, że efekty działania tego czegoś, można sobie w buty wsadzić, a i tak nie będzie się wyższym.
Ujmując rzecz prostymi słowy - wbrew temu, co sugeruje marketing EIZO kupując EasyPIX-a nie uzyskujemy dostępu do kalibracji o tej precyzji, co w serii CG.
Ujmując rzecz prostymi słowy - wbrew temu, co sugeruje marketing EIZO kupując EasyPIX-a nie uzyskujemy dostępu do kalibracji o tej precyzji, co w serii CG.
Co nie zmienia faktu że jak za te pieniądze jest to dobry kalibrator do monitora współpracujący z firmowym softem eizo.
Szczwane to Eizo. Podejrzewam że i tak SX-a od CG różni naklejka, firmware i może QS w fabryce. Wychodzi na to że Easypixa kupując dostajesz niejako proteze upgradu do CG, która efektami kalibracji odpowiada kumatemu technikowi z agryllem.
Co nie zmienia faktu że jak za te pieniądze jest to dobry kalibrator do monitora współpracujący z firmowym softem eizo.
Jest to znośny kalibrator z oprogramowaniem udającym że robi coś, czego nie robi. Zaleta tego rozwiązania jest taka, że jest toto proste i wygodne w użyciu, natomiast daleki byłbym od zachwytu nad tym usrojstwem.
Szczwane to Eizo. Podejrzewam że i tak SX-a od CG różni naklejka, firmware i może QS w fabryce.
Easypixa kupując dostajesz niejako proteze upgradu do CG.
Mz. taki właśnie był chytry plan - stworzyć pozory, że można zamiast CG kupić SX-a z EasyPIXem i mieć to samo tylko bez papierka. No więc nie można.
Kurde, nic nie rozumiem z tego co piszecie, ale fajnie się to czyta :)
sorki za OT :)
Zachwyt nie. Dla kogoś kto używa serii S jak ja , uważam za wystarczający. Kupiłem go do 2243 i jak dla mne był wystarczający. Po kalibracji i porównaniu do wydruku testu atkinsona który dostałem na targach kolory były jak dla mnie zgodne poza niewielkimi odchyłami w tych rakietowych zieleniach.
Po podpięciu drukarki z cissem i nie orginalnymi tuszami to samo z profilami epsona do nie oryginalnego papieru.
Teraz mam małpę i jak na razie się jej uczę. Drukarkę sklibrowała z 100% zgodnością ale z monitorem nie jest lepiej niż przy eazypix.
Oczywiście, że taką samą.
Wróciliśmy więc do punktu wyjścia. Dlaczego zatem przed i po kalibracji EasyPix'em 2 przy tych samych nastawach monitora gradienty są inne?
Ukupując EasyPIX-a nie uzyskujemy dostępu do kalibracji o tej precyzji, co w serii CG.
Co da się zrozumieć, wszak SX jest lekko licząc 30-40% tańszy od CG. Nie mówiąc o S.
Szczwane to Eizo. Podejrzewam że i tak SX-a od CG różni naklejka.
W przypadku SX2462W/CG243W, SX2762W/CG275W dokładnie tak jest.
Wróciliśmy więc do punktu wyjścia. Dlaczego zatem przed i po kalibracji EasyPix'em 2 przy tych samych nastawach monitora gradienty są inne?
A skąd wiadomo, że nastawy monitora były takie same? Menu OSD w EIZO podaje wartości w procentach zaokrąglone do pełnych liczb, choć precyzja nastawów jest nieco większa i pomiędzy pełnymi wartościami procentowymi jest jeszcze kilka "klinięć".
Zresztą tak czy owak nie wierzę w pełną ingerencję EasyPIXa w LUT monitora, przeczy temu elementarna logika - albo pełna ingerencja w LUT, albo gmeranie w nastawach OSD i tagach profilu, tertium non datur.
Gdyby zaś ingerencja faktycznie miała miejsce, a powyższe figle były jedynie "efektami ubocznymi" świadczyłoby to o tym, że program został stworzony przez niekompetentnych idiotów w pijanym widzie i testowany przez pokemony, co w przypadku EIZO wydaje się być mało realne. Tym bardziej że DNA programu ewidentnie pochodzi z podkastrowanego ColorNavigatora, który dlaczegoś nie wykazuje i nigdy nie wykazywał najmniejszych skłonności do równie kuriozalnych zachowań.
A skąd wiadomo, że nastawy monitora były takie same? Menu OSD w EIZO podaje wartości w procentach zaokrąglone do pełnych liczb, choć precyzja nastawów jest nieco większa i pomiędzy pełnymi wartościami procentowymi jest jeszcze kilka "klinięć".
No chyba nie sądzi Pan, że źle ustawiam monitor? Wiem, że na każdą jednostkę jest faktycznie więcej niż jedno kliknięcie. ;)
Zresztą tak czy owak nie wierzę w pełną ingerencję EasyPIXa w LUT monitora
Mam swoje doświadczenia, które wskazują że gradient się zmienia wyraźnie, czyli ingerencja jest. Mam też słowo techników z Japonii którzy zapewniają, że program grzebie w LUT monitora. Co robi jeszcze i co jeszcze mógłby to inna para kaloszy.
de Fresz
06-07-2011, 23:53
Mam swoje doświadczenia, które wskazują że gradient się zmienia wyraźnie, czyli ingerencja jest.
To zrób eksperyment: ustaw za pomocą OSD to samo co EasyPix oraz zmień krzywe TRC tworzonego profilu, tak jak on to robi.
Mam też słowo techników z Japonii którzy zapewniają, że program grzebie w LUT monitora.
Zakładając że funkcje OSD operują na owym osławionym przez marketoidów 10-bitowym LUTcie monitora, a EasyPix działa na podobnej zasadzie, to tak bardzo nie rozminęli się z prawdą ;-)
To zrób eksperyment: ustaw za pomocą OSD to samo co EasyPix oraz zmień krzywe TRC tworzonego profilu, tak jak on to robi.
Sprawdzenie przed i po, jak pisałem wcześniej, zrobione jest bez zarządzania barwą. Nie ma żadnego sensu oceniać zachowania monitora z włączonym CMS. Chodzi o właściwości jego samego a nie efekt zabiegów sprzętowo-programowych.
de Fresz
07-07-2011, 00:05
Chyba się zupełnie nie rozumiemy. A co do tego ma CMS (poza praktyką, ale już mniejsza o to)? Obraz bez CMSa będzie wyświetlany w profilu monitora, tak? Z jaką gammą wyjdzie z karty graficznej?
Obraz bez CMSa będzie wyświetlany w profilu monitora, tak?
Skoro nie ma CMS to nie ma mowy o profilu monitora.
Z jaką gammą wyjdzie z karty graficznej?
A co to ma za znaczenie?
No chyba nie sądzi Pan, że źle ustawiam monitor? Wiem, że na każdą jednostkę jest faktycznie więcej niż jedno kliknięcie. ;)Sądzę, że precyzyjne odtworzenie nastawów wykonanych przez profiler może być problematyczne, nie wspominając o tym, że profiler może mieć dostęp do większej ilości "kliknięć", niż w menu OSD.
Mam swoje doświadczenia, które wskazują że gradient się zmienia wyraźnie, czyli ingerencja jest. Mam też słowo techników z Japonii którzy zapewniają, że program grzebie w LUT monitora. Co robi jeszcze i co jeszcze mógłby to inna para kaloszy.
Gradient zawsze się zmienia od dłubania przy wagach gainu i kontrastu, to akurat nie świadczy o niczym. O tym, że profiler grzebie w LUT jest akurat oczywiste, bo wzmiankowany gain i kontrast reguluje się przy pomocy LUT. Rzecz nie rozbija się zatem o to czy profiler grzebie w LUT, a właśnie o sposób i stopień precyzji owego grzebania.
Rzecz nie rozbija się zatem o to czy profiler grzebie w LUT, a właśnie o sposób i stopień precyzji owego grzebania.
O, to, to.... mamy pewny poziom wspólnego stanowiska.
de Fresz
07-07-2011, 00:53
Skoro nie ma CMS to nie ma mowy o profilu monitora.
Matko jedyna. To opisz krok po kroku jak omijasz systemowe API wyświetlania obrazu. Brak aplikacji z własnym CM oznacza, że obraz idzie poprzez API systemowe, a więc zwykle w tym co jest w owym systemie ustawione jako profil monitora. Dokładnie jakbyś w aplikacji pracującej z CM ustawił jako przestrzeń roboczą profil tego monitora. Świta?
A co to ma za znaczenie?
Ma, bo na tym opiera się cały brak pobożności tego rozwiązania. Najpierw są wypaczane ustawienia monitora poza natywną gammę panela, a następnie korygowane gammą wychodzącą z karty graficznej. Nakładasz na to rozbieżność gammy z profilu, a tej przestrzeni roboczej w aplikacji z CM i gdzieś się musi pojawić banding. Skoro inżynierowie Eizo wybrali taką ścieżkę, można przyjąć, że zapewne mniejszy niż ten z samego profilowania macierzą/tablicą bez dłubania w upośledzonym LUT monitora.
Brak aplikacji z własnym CM oznacza, że obraz idzie poprzez API systemowe, a więc zwykle w tym co jest w owym systemie ustawione jako profil monitora.
Czyli co? Brak CMS oznacza istnienie CMS? :)
Dokładnie jakbyś w aplikacji pracującej z CM ustawił jako przestrzeń roboczą profil tego monitora.
Jeśli CMS jest "przezroczysty" to jakby go nie było. Nie ma efektów działania, ściślej wpływania na wyświetlanie. Taka sytuacja jest pożądana przy ocenie własności monitora, a nie monitora + CMS.
Najpierw są wypaczane ustawienia monitora poza natywną gammę panela
Czyli jak to nazwać? Może ingerencją w LUT monitora? A może bardziej szumnie kalibracją sprzętową?
Nakładasz na to rozbieżność gammy z profilu
Czy ona się zmienia jeśli nie podkładamy/zmieniamy profili?
Ma, bo na tym opiera się cały brak pobożności tego rozwiązania. Najpierw są wypaczane ustawienia monitora poza natywną gammę panela, a następnie korygowane gammą wychodzącą z karty graficznej. Nakładasz na to rozbieżność gammy z profilu, a tej przestrzeni roboczej w aplikacji z CM i gdzieś się musi pojawić banding. Skoro inżynierowie Eizo wybrali taką ścieżkę, można przyjąć, że zapewne mniejszy niż ten z samego profilowania macierzą/tablicą bez dłubania w upośledzonym LUT monitora.
Inżynierowie EIZO wybrali taką ścieżkę, która najlepiej zamaskuje ich infernalny, genialny w swej prostocie plan robienia ludzi w bambuko. Erzatz sprzętowej kalibracji, jaką ma do dyspozycji EasyPIX nie pozwala uzyskać TRC idealnie odpowiadającej targetowej gammie, więc dyskretnie poprawiają wyświetlaną gradację prostą funkcją wykładniczą wpisaną w tagi r,g,bTRC. Strata jest minimalna - z moich wyliczeń wynika, że średnio 2-3 tony na kanał, a korekta nie jest wczytywana do LUT karty graficznej, ogólnie więc nie rzuca się to w oczy. Zasadniczo też modyfikacja LUT wyświetlacza, którą z powodzeniem można określić mianem sprzętowej kalibracji ma miejsce, więc formalnie nie ma się do czego p...lić.
de Fresz
07-07-2011, 02:30
Czyli co? Brak CMS oznacza istnienie CMS? :)
Jeśli Ty potrafisz zmusić swoje monitory do wyświetlania obrazu poprzez łącze telepatyczne, to zazdrość ściska mnie w dołku. No i to tłumaczy nad wyraz dobre efekty, jakie otrzymujesz :-P Ja tak niestety nie umiem, podobnie jak pozostali mieszkańcy tej planety i u nas w wyświetlaniu obrazu na monitorze pośredniczy system – najpierw jego API CM, którego międzymordziem jest najczęściej panel kontrolny Monitors/Displays czy podobnie, a dalej sterownik karty graficznej (z międzymordziem bądź nie, z zasady powinien być "przezroczysty"). I w tym systemie zawsze jakiś profil jest ustawiony, czy to syntetyczne sRGB, czy systemowy "Difolt monitor", czy cokolwiek innego – np. wsadzony przez Twojego, o! pardonsik, jak już ustaliśmy u Ciebie to działa inaczej :-P no więc przez Juzkowy soft do profilowania. Pomińmy tu systemowe mechanizmy interpretacji profili zaszytych w obrazie, żeby nie mieszać.
Wyświetlając obraz na tymże monitorze, niechby i było to dyskutowane nieziemsko wręcz zajebiaszcze Eizo SX, ustawione za pomocą super-mega-duper-profi softu od pozaziemskich istot z planety Eizo, pt. EasyPix, w aplikacjach bez CM będzie on interpretowany w... profilu monitora (tym ustawionym w systemie). Czyli wartości RGB obrazu zostaną pokazane 1:1 według tych samych wartości monitora, przyciętych profilem lub nie. I teraz 2 uwagi.
Po pierwsze każdy jeden monitor pokazuje mniejszy banding, gdy obraz jest wyświetlany w jego profilu w porównaniu do środowiska CM (różnica może wynosić zero przy monitorach klasy CG). A jeszcze mniejszy, gdy profil jest najprostszą możliwą macierzą.
Po drugie, jak wszyscy wiemy w przypadku monitora z pełnym LUT w jego bebechach, obraz z karty wychodzi w pełnym paśmie 256*3 i podobnie jest wyświetlany. W przypadku profilowania monitora na LUT karty, sygnał jest obcięty przez macierz/tablicę – napisz jasno i wyraźnie, aby zostało dla potomności: jaki sygnał wychodzi z karty graficznej do monitora ustawianego EasyPix?
Jeśli CMS jest "przezroczysty" to jakby go nie było. Nie ma efektów działania, ściślej wpływania na wyświetlanie. Taka sytuacja jest pożądana przy ocenie własności monitora, a nie monitora + CMS.
Po pierwsze nigdzie wcześniej nie dyskutowałem z tą tezą, po drugie jest ona teoretycznie poprawna, a z praktycznego punktu widzenie mało warta. Bo w praktyce nieważne jest to, jak fajnie monitor wyświetli kolory w Preview czy Internet Explorerze, tylko jak wiernie i precyzyjnie wyświetli je w Szopie, z naszej ulubionej przestrzeni edycyjnej.
Czyli jak to nazwać? Może ingerencją w LUT monitora? A może bardziej szumnie kalibracją sprzętową?
I znów, nie przeczyłem. Ino jest to nieco inna kalibracja sprzętowa niż ta, którą przywykliśmy tak określać.
Czy ona się zmienia jeśli nie podkładamy/zmieniamy profili?
Zdjęcia same z siebie w większości mają "przypisaną" 2.2, monitor po zabiegach EP ma jakąś od czapki, dajmy 2.1 (czyli de facto jest rozregulowany, bo fabrycznie był linearyzowany do 2.2), kompensowaną TRC w profilu o wartości przykładowo 2.3. Jak wyświetlasz zdjęcie w profilu monitora, to będzie ono pokazane z nieprawdziwym kontrastem, jak je wrzucisz do aplikacji z CM – nastąpi przeliczenie z 2.2 do 2.3.
A nie możecie po prostu powiedzieć jasno, żeby wszyscy zrozumieli, że to urządzenie i sposób jego działania nie uczyni z monitorów "S", ani nawet "SX", monitorów zbliżonych do "CG", bo to zwyczajnie raz, że niemożliwe, przynajmniej dla linii "S", a dwa że pozbawione marketingowej logiki?
Czyli, że jest to pomysł nietrafiony, nad którym w ogóle nie warto się ani przez chwilę pochylić?
najpierw jego API CM, którego międzymordziem jest najczęściej panel kontrolny Monitors/Displays czy podobnie, a dalej sterownik karty graficznej (z międzymordziem bądź nie, z zasady powinien być "przezroczysty"). I w tym systemie zawsze jakiś profil jest ustawiony, czy to syntetyczne sRGB, czy systemowy "Difolt monitor", czy cokolwiek innego – np. wsadzony przez Twojego, o! pardonsik, jak już ustaliśmy u Ciebie to działa inaczej :-P no więc przez Juzkowy soft do profilowania. Pomińmy tu systemowe mechanizmy interpretacji profili zaszytych w obrazie, żeby nie mieszać.
Bla, bla, bla...
I po co te całe wywody? Sprawa jest banalna. Nie zmieniamy nic w wyświetlaniu a zmienia się gradient na monitorze. Jaki z tego morał?
napisz jasno i wyraźnie, aby zostało dla potomności: jaki sygnał wychodzi z karty graficznej do monitora ustawianego EasyPix?
Dokładnie taki sam jak do super wypaśnego CG, czyli 3x256 poziomów.
Po pierwsze nigdzie wcześniej nie dyskutowałem z tą tezą, po drugie jest ona teoretycznie poprawna, a z praktycznego punktu widzenie mało warta. Bo w praktyce nieważne jest to, jak fajnie monitor wyświetli kolory w Preview czy Internet Explorerze, tylko jak wiernie i precyzyjnie wyświetli je w Szopie, z naszej ulubionej przestrzeni edycyjnej.
Ale w praktyce, czyli w Photoshopie wyświetli lepiej, jeśli błędy własne będzie miał mniejsze. Czy to jest w praktyce widoczne to już inna bajka. Na zdjęciu gradientu, który pokazałem wcześniej, widać wyraźną pręgę. Takich pręg jest z reguły więcej. Kto nie wierzy niech sobie wyświetli szarosc.png. Po umiejętnym grzebnięciu EasyPix'em pręgi stają się mniejsze i w sporej części w ogóle znikają. To źle?
Zdjęcia same z siebie w większości mają "przypisaną" 2.2, monitor po zabiegach EP ma jakąś od czapki, dajmy 2.1
Tylko jeśli w systemie jest EasyPixowy profil. Badanie zmian gradientu zrobiłem, jak już piszę po raz siedemdziesiąty ósmy, bez tego profilu!
A nie możecie po prostu powiedzieć jasno, żeby wszyscy zrozumieli, że to urządzenie i sposób jego działania nie uczyni z monitorów "S", ani nawet "SX", monitorów zbliżonych do "CG", bo to zwyczajnie raz, że niemożliwe, przynajmniej dla linii "S", a dwa że pozbawione marketingowej logiki?
Czyli, że jest to pomysł nietrafiony, nad którym w ogóle nie warto się ani przez chwilę pochylić?
Z S/SX CG nie wyjdzie bo to nie jest w interesie firmy. To oczywista oczywistość. Ale po takiej kalibracji, choć nie jest ona możliwa powszechnie, można wyraźnie polepszyć właściwości S i SX. Z moich doświadczeń wynika, że dobry egzemplarz SX po poprawieniu różni się o niuanse od CG. Oczywiście nic nie zastąpi prostoty i elastyczności kalibracji ColorNavigatorem, ale w prostszych zastosowaniach gdzie nie trzeba grzebać tylko ustawić raz, większość ludzi nie jest w stanie odróżnić SX od CG. Nawet na specjalnie przygotowanych obrazach testowych. Jest o co się bić?
de Fresz
07-07-2011, 11:00
Bla, bla, bla...
I po co te całe wywody?
Bo sprawiasz wrażenie, jakbyś nie rozumiał kwestii elementarnych.
Sprawa jest banalna. Nie zmieniamy nic w wyświetlaniu a zmienia się gradient na monitorze. Jaki z tego morał?
Że dłubiesz w samym monitorze. I dokładnie tak samo zachowa się któryś z tak lubianych przez Ciebie Delli po namieszaniu gainem w OSD. Jaki z tego morał?
Dokładnie taki sam jak do super wypaśnego CG, czyli 3x256 poziomów.
Jeśli możesz, wystaw gdzieś proszę profil po kalibracji EP.
Ale w praktyce, czyli w Photoshopie wyświetli lepiej, jeśli błędy własne będzie miał mniejsze. Czy to jest w praktyce widoczne to już inna bajka. Na zdjęciu gradientu, który pokazałem wcześniej, widać wyraźną pręgę. Takich pręg jest z reguły więcej. Kto nie wierzy niech sobie wyświetli szarosc.png. Po umiejętnym grzebnięciu EasyPix'em pręgi stają się mniejsze i w sporej części w ogóle znikają. To źle?
Dobrze. Ale pomijanie transformacji przez PCS w tym równaniu ma niewielki sens praktyczny, bo w realnych zastosowaniach obraz zawsze będzie przez nią przechodził z aplikacji z CM.
Tylko jeśli w systemie jest EasyPixowy profil. Badanie zmian gradientu zrobiłem, jak już piszę po raz siedemdziesiąty ósmy, bez tego profilu!
Nie będę złośliwy (za bardzo) i nie poproszę o wskazanie tych 77 pozycji, poproszę o wskazanie choćby 3. Dobra, na początek zacznij od chociaż jednej. I powiedz proszę, że się mylę wyciągając wnioski, że ekscytujesz się zupełnie normalnym zachowaniem każdego monitora, gdy mając ustawiony profil niekorygujący LUT karty (a właśnie, jaki to dokładnie profil?) i w efekcie wyświetlający kolory od czapki, na gradientach jest mniej pocięte pasmo.
I dokładnie tak samo zachowa się któryś z tak lubianych przez Ciebie Delli po namieszaniu gainem w OSD. Jaki z tego morał?
Pomija Pan "drobny" fakt że jakby nie grzebać to gradient się nie upłynni.
Jeśli możesz, wystaw gdzieś proszę profil po kalibracji EP.
Oczywiście: http://monitory.mastiff.pl/temp/SX2762W_EasyPIX_502_Target1.icc
Dobrze. Ale pomijanie transformacji przez PCS w tym równaniu ma niewielki sens praktyczny, bo w realnych zastosowaniach obraz zawsze będzie przez nią przechodził z aplikacji z CM.
Słowa klucze: "Po kalibracji" i "w aplikacji z CMS".
I powiedz proszę, że się mylę wyciągając wnioski, że ekscytujesz się zupełnie normalnym zachowaniem każdego monitora, gdy mając ustawiony profil niekorygujący LUT karty (a właśnie, jaki to dokładnie profil?) i w efekcie wyświetlający kolory od czapki, na gradientach jest mniej pocięte pasmo.
Ojej... ciągle ja o gruszkach a Pan o widłach. Mówię o linearyzacji monitora przy zadanych punktach skrajnych dynamiki a nie zostawieniu sterowania 3x100%.
Dostałem właśnie ciekawą wiadomość od technika z Japonii, że w monitorach SX i CG są dwie tablice LUT (front i rear) i taka budowa ma związek z różnym rodzajem ingerencji oprogramowania EasyPix2 i ColorNavigator.
halokolor
18-11-2011, 22:13
Panowie, czapki z głów za tę dyskusję. Wow.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.