Zobacz pełną wersję : Trekking i fotografia – w co się pakujecie?
de Fresz
27-06-2011, 16:26
Helosz
Pewnie wielu z was niejednokrotnie się zdarzało zabierać sprzęt foto na krótszy lub dłuższy trekking, czy to po pagórkach, poważniejszych górach, czy choćby i równinach, chodzi o sytuacje, gdy trzeba zabrać ze sobą coś więcej niż lekka wiatrówka i butelka wody. W co się pakujecie? Plecak fotograficzny i ograniczenie do minimum rzeczy cywilnych (bo większość takich plecaków nie ma na nie zwyczajnie miejsca)? Plecak stricte trekkingowy i upychanie sprzętu foto w nim w jakichś pokrowcach? Plecak trekingowy plus torba foto?
Dodatkowo – ile sprzętu foto zabieracie, wszystko co może być potrzebne, czy jakąś wersję "lajt"?
W tym dziale, bo w "Pozostałych akcesoriach" pewnie zaginęłoby gdzieś między 150457567 pytaniem o torbę do D90 z kitem, a 759274670 pytaniem o kartę do D3100 ;-) No ale jak ktoś się uprze, żeby przenieść, to trudno.
Dobrym rozwiązaniem są plecaki dwukomorowe (http://www.torbyfoto.pl/plecaki-dwukomorowe,64k,31c), na rynku całkiem spory wybór.
Ja pakuje się w Rover AW II (http://www.torbyfoto.pl/plecaki-fotograficzne/lowepro-rover-aw-ii,191s), przy częstym zmienianiu szkieł, lub dłuugich wycieczkach, dla wygody i odciążenia pleców biorę jeszcze pas z sakwami newswear.
Dlaczego Rover AW II - na dole mieści 80-200 AF-S, pojemna górna komora, mocowanie statywowe, jeżeli zrezygnujemy ze statywu możemy użyć ściągaczy do przyczepienia bluzy, czy peleryne p.deszczowej, zew kieszenie na butelkę czy bidon, wygodne plecy i szelki, a dodatkowo mieści się w wymiarach bagażu podręcznego.
sniper88
27-06-2011, 21:45
Ja zawsze biorę S10-20, 18-200+filtry+ druga bateria. Jak narazie uniwersalność (szkieł) wygrała z jakością (za dużo do noszenia i motania przy aparacie).
Zapakowane do torby (narazie Lowepro Nova mini AW, ale jest trochę za mała więc myślę nad kupnem Kata Access-14) i niesione normalnie na ramieniu, wraz plecakiem (albo zwykłym miejskim albo 75l jeśli to jakiś większy wyjazd). Bardzo wygodne rozwiązanie, zwłaszcza, że masz łatwy dostęp do aparatu i dodatkowo całą pojemność plecaka na wodę, ciuchy i cokolwiek chcesz zabrać.
Plecaki foto są dla mnie o tyle nieporęczne, że wyjęcie aparatu zajmuje chwilę, i czasem zamiast zrobić zdjęcie macha się ręką i idzie dalej. Torba jest akurat, +-1,5kg sprzętu na jednym ramieniu nie wadzi (jak zaczyna boleć, to zawsze można zmienić ramię;)) a sprawdza się w zasadzie wszędzie poza szlakami gdzie są łańcuchy, bo tam torba lata we wszystkie strony i tylko zawadza.
de Fresz
28-06-2011, 11:41
Dobrym rozwiązaniem są plecaki dwukomorowe (http://www.torbyfoto.pl/plecaki-dwukomorowe,64k,31c), na rynku całkiem spory wybór.
No tak, tyle że jeśli wierzyć podanym na tej stronie danym (a obserwacje na żywca to potwierdzają), typowa pojemność niefotograficzna, to jakieś 10-15 litrów, z bodaj jedym Lowe (CompuRovere) z zawrotną pojemnością ok. 19 l. To jednak trochę mało na kilkudniowy trekking, już o sytuacjach gdzie trzeba zabrać psiwór i karimatę nie wspominając. Dla mnie sensowna pojemność na bambetle przy tego typu wyjazdach, to jakieś 35-50 litrów.
Zapakowane do torby (narazie Lowepro Nova mini AW, ale jest trochę za mała więc myślę nad kupnem Kata Access-14) i niesione normalnie na ramieniu, wraz plecakiem (albo zwykłym miejskim albo 75l jeśli to jakiś większy wyjazd).
Sam noszę podobnie z Tamrackiem Velocity x7, ale nie do końca jestem zadowolony z takiego rozwiązania. Przy dłuższych marszach jednak ta niesymetryczność obciążenia trochę daje w kość, choć faktycznie dostęp jest względnie łatwy. Od biedy zawsze też można taką niedużą torbę wrzucić do plecaka pod klapę.
donkiszot
30-06-2011, 03:55
Jeśli idę aby iść, to biorę zestaw minimum. Aparat i jeden obiektyw, najlepiej mały. To wszystko do worka (w razie deszczu, paprochów lub innych wypadków) i można jeszcze w coś miększego (polar, szalik, cokolwiek). Całość do górnej kieszeni w klapie (najczęściej) trekingowego plecaka.
Plecak czasem służy za statyw. A rygor jednego obiektywu (najlepiej jednej ogniskowej) jest bardzo pouczającym doświadczeniem.
Jeśli wyprawa jest fotograficzna, to się wszystko inaczej kalkuluje, z tragarzami ;) włącznie.
Kondzio-foto
30-06-2011, 07:08
Plecak foto dwukomorowy moim zdaniem nadaje się na jednodniową wycieczkę gdzie bierzemy jedzonko, wodę, deszczówkę, mapę itp.
Do kilkudniowego trekingu to i tak potrzebny jest plecak 35-55 litrów (wiadomo w zależności od tego ile sklepów po drodze i czy z namiotem czy bez) i do tego wrzucić torbę foto w której na styk mieścisz sprzęt foto który chcesz ze sobą zabrać i już.
Hama Defender 180 - mój nieodłączny przyjaciel. Zapakowany w plecak albo i osobno, jeśli przewiduję, że np. w pociągu też może zdarzyć się coś ciekawego.
agawytka
01-07-2011, 09:00
Ja w gorach nosze sobie wszystko w plecaczku Deuter... aparat z obiektywem zapakowany w Lowepro Toploader i ewentualne obiektywy dodatkowe w sakiewkach.
Ja w gorach nosze sobie wszystko w plecaczku Deuter... aparat z obiektywem zapakowany w Lowepro Toploader i ewentualne obiektywy dodatkowe w sakiewkach.
Ja podobnie, tyle, że na aparat z obiektywem kupiłem neoprenowy kondom. Mniej miejsca zajmuje niż toploadery.
Plecaki foto, to porażka, jeśli chodzi o dłuższe, intensywne chodzenie. System nośny, o ile te paski można nazwać systemem, pozostawia wiele do życzenia.
agawytka
01-07-2011, 09:48
Ja podobnie, tyle, że na aparat z obiektywem kupiłem neoprenowy kondom. Mniej miejsca zajmuje niż toploadery.
podlinkujesz jakiego? interesuje mnie to :)
Mam plecak Lowepro CompuRover AW, ale muszę powiedzieć że dostęp do części foto jest fatalny zwłaszcza gdy część górna jest zapełniona.
Bardzo niewygodnie zamyka się dolną część "foto", trzeba "spasowywać" do siebie dół i górę, cały czas mam wrażenie że kiedyś przy zapinaniu zamek się rozleci.
Gdzieś w sieci widziałem fajne rozwiązanie. Do zwykłego plecaka np 60l robimy wkład z karrimaty czy też innego ustrojstwa. Wkład pakujemy do dolnej komory plecaka. Dobrze jest, jak plecak ma solidną zastawkę w środku, taką na zamek a nie na ściągacz, wtedy klamoty z górnej komory nie naciskają zbytnio na sprzęt.
Z dużych plecaków widziałem (tylko na zdjęciach niestety) jeszcze Naneu K5 ale jakoś to rozwiązanie mnie nie przekonuje. Do jednodniówek ciekawą propozycją wydaje się też K4L, chyba jest większy od LP CompuRover.
podlinkujesz jakiego? interesuje mnie to :)
Kupowałem w Foto-tipie. Przykładowo taki (http://www.foto-tip.pl/sklep/futeral_neoprenowy_l_na_lustrzanke_z_gripem-p-1928.html).
Jedna tylko uwaga, kupiłem zwykły (nie do aparatu z gripem) pokrowiec rozmiaru L i M. Do L z trudem, ale jednak wchodzi F100 (pi*drzwi rozmiary D700) z niewielką stałką. Jednak problemem nie jest szkło, a rozmiary aparatu. Nie ma mowy o szybkim dostępie, zwłaszcza spakowanie chwilę zajmuje. Ja jednak kupiłem te pokrowce z myślą o ochronie w trakcie transportu, nie do częstego wyciągania i chowania.
Do pokrowca rozmiaru M trzeba się naprawdę postarać żeby wepchnąć body rozmiaru D90.
No i uszy zapinane pod szkłem są nieco za krótkie.
agawytka
01-07-2011, 12:49
Kupowałem w Foto-tipie. Przykładowo taki (http://www.foto-tip.pl/sklep/futeral_neoprenowy_l_na_lustrzanke_z_gripem-p-1928.html).
Jedna tylko uwaga, kupiłem zwykły (nie do aparatu z gripem) pokrowiec rozmiaru L i M. Do L z trudem, ale jednak wchodzi F100 (pi*drzwi rozmiary D700) z niewielką stałką. Jednak problemem nie jest szkło, a rozmiary aparatu. Nie ma mowy o szybkim dostępie, zwłaszcza spakowanie chwilę zajmuje. Ja jednak kupiłem te pokrowce z myślą o ochronie w trakcie transportu, nie do częstego wyciągania i chowania.
Do pokrowca rozmiaru M trzeba się naprawdę postarać żeby wepchnąć body rozmiaru D90.
No i uszy zapinane pod szkłem są nieco za krótkie.
No wlasnie zastanawia mnie czy mi w ta Lke na aparat z gripem wejdzie N300s plus N24-70np :/
Jak mi potrzebny szybki dostep to nosze na szyi :D Krajobrazy nieczesto mi uciekaja wiec w gorach liczy sie dla mnie wygoda na plecach :) i bezpieczenstwo sprzetu w plecaku :)
Dzieki za linka, w domu wymierze :D
Ja podobnie, tyle, że na aparat z obiektywem kupiłem neoprenowy kondom. Mniej miejsca zajmuje niż toploadery.
Plecaki foto, to porażka, jeśli chodzi o dłuższe, intensywne chodzenie. System nośny, o ile te paski można nazwać systemem, pozostawia wiele do życzenia.
ja właśnie zamówiłem i dzisiaj dobieram swój kondom (http://www.foto-tip.pl/sklep/futeral_neoprenowy_l_na_lustrzanke_z_gripem-p-1928.html) na aparat. dodatkowo wezmę 1-2 obiektywy w futerałki neoprenowe i powinno być ok.
ja właśnie zamówiłem i dzisiaj dobieram swój kondom (http://www.foto-tip.pl/sklep/futeral_neoprenowy_l_na_lustrzanke_z_gripem-p-1928.html) na aparat. dodatkowo wezmę 1-2 obiektywy w futerałki neoprenowe i powinno być ok.
O! Zapodaj proszę linka do kondomów na szkło. Szukam czegoś na małe stałki pokroju 50/1.4 czy 35/2, jeden mam nie neoprenowy, ale jest OK, ale poza tym albo sztywne, albo wielkie jakieś znajduję.
Ja sobie zamówiłem dokładnie na 50/1.8 ten
foto-tip.pl/sklep/futeral_neoprenowy_na_obiektyw_rozmiar_s__8x7_5cm_-p-1926.html
myślę że spełni moje oczekiwania. Jest idealny do plecaka lub w razie potrzeby na zewnątrz plecaka.
Ja sobie zamówiłem dokładnie na 50/1.8 ten
Podziękował, też złożyłem zamówienie.
plecak deuter guide 35l + komin, na 3 dniowy treking wystarcza, do tego po bokach do pasa biodrowego podpinam dwa "kejsy" na obiektywy. Biore zesoba d700, sigma 15-30, 70-210 nikor i stalke 50. d700 zawijam w polar w plecaku a z regoly wisi na szyji. Moim zdaniem najbardziej rozsadne rozwiazanie. W zeszlym roku z takim zestawem + statyw, bylem w hiszpani na tydzien, plecak normalnie wnioslem do kabiny.
Nie polecam zawijania aparatu w ubrania, kiedyś pozbyłem się w górach jednej gumy z F90x w ten sposób.
No to teraz będąc w posiadaniu futerału na aparat (http://www.foto-tip.pl/sklep/futeral_neoprenowy_l_na_lustrzanke_z_gripem-p-1928.html) oraz obiektyw (http://www.foto-tip.pl/sklep/futeral_neoprenowy_na_obiektyw_rozmiar_s__8x7_5cm_-p-1926.html) mam nadzieję, że będzie można się spokojnie wybierać w góry, czy inne spacery z normalnym plecakiem. Dla potomnych napiszę co i jak z tymi futerałami.
Futerał na aparat z gripem - D90 z gripem + obiektyw 17-50 / 18-105 - mieści się spokojnie - aparat z gripem wchodzi na mały ścisk (bez gripa jest też ok - nie lata jak ... po pustym sklepie), co do obiektywu - zdaje się, że powinien wejść obiektyw dłuższy o około 5 cm. Wszystko w komplecie daje wrażenie, że można spokojnie z takim zestawem chodzić "przy pasku" i raczej z aparatem nic się nie stanie. Wiadomo dlaczego raczej - toploadery są masywniejsze i sztywniejsze w swej budowie.
Co do futerału na obiektywy - tak jak na stronce - wchodzą z małym luzem, da się wyjąć palcami 50/1.8 z rozmiaru S oraz 18-108 z rozmiaru M.
Jest coś takiego Naneu Pro K5 (http://www.naneubags.com/products-by-series/adventure/k5) . Nie wiem jak To sprawdzi się w terenie, ale propozycja ciekawa.
Vetinari
18-07-2011, 07:25
JakStr, ten plecaczek z wyglądu super. Rozwiązania przemyślane (przynajmniej patrząc na film).
Ciekawi mnie natomiast wygoda noszenia i system nośny. Bo to wbrew pozorom najważniejsze (przynajmniej dla mnie). Nic to fajnych przegródkach, suwaczkach, etc, skoro po 8 godzinach noszenia czegoś takiego można się zachechłać. Ale nie powiem: chciałbym przetestować :)
Ja przerabiałem plecak dwukomorowy Compurover Aw Plus przy wycieczkach w góry. To był póki co mój największy błąd i porażka zakupowa :) Dostęp do dolnej komory tak diabelnie utrudniony że gorszej wersji nie mógłbym sobie wyobrazić.
Obecnie w góry zabieram: normalny plecak Deuter Pro Futora Por 38, a aparat noszę w Toploader Pro AW 75 (D700 + Nikkor 16-35 F4). Dodatkowo zamówiłem do futerału szelki: http://www.sklepfotograficzny.pl/torby,futeraly/Lowepro/Topload-Chest-Harness/ żeby można było sobie wygodnie zamonotować na klatce piersiowej (i mieć łatwy dostęp). Bo jednak idąc po górach szlakiem który jest określony godzinowo na 10 godzin, stawanie co chwilę i wybebeszanie połowy plecaka żeby wyjąć aparat jest porażką.
Przemek Paśnik
18-07-2011, 08:18
Bo jednak idąc po górach szlakiem który jest określony godzinowo na 10 godzin, stawanie co chwilę i wybebeszanie połowy plecaka żeby wyjąć aparat jest porażką.
Dokładnie. O ile weekendowe śmiganie można jeszcze przetrwać w taki przerywanym rytmie, nie wyobrażam sobie takiej delirki na wyjeździe typu 14 dni, kilka dobrych km przewyższenia i plecak 20 kilo na grzbiecie. Jak dotąd używałem torby, mocowanej pod klapą plecaka w ten sposób, że zwisała ona z przodu, w okolicach brzucha, ale nie obciążała szyi. Minusem takiego rozwiązania jest dyndanie i obijanie klatki piersiowej, no i to, ze torba odstaje, gdy trzeba się przewinąć przez kancik, skalę, itp. W tym sezonie nie jadę w góry, ale na przyszły chcę kupić kamizelkę newsweara, chyba najlepiej się sprawdzi
Vetinari
18-07-2011, 08:38
Dodam jeszcze, że przerobiłem jeszcze torbę biodrową z dodatkowymi sakwami, zamonotowaną na kominie plecaka (ciężkie to ustrojstwo i niestabilne), dyndało, uderzało w plecak. Takiego horroru jeszcze nigdy nie przeżyłem (było to w klimatach takich jak łańcuchy, mała przestrzeń, ślisko, via ferrata). Nie polecam. Bezpieczeństwo przede wszystkim ! :)
a to widzieliście: http://www.kickstarter.com/projects/97103764/capture-camera-clip-system ?
a to widzieliście: http://www.kickstarter.com/projects/97103764/capture-camera-clip-system ?
Wiesz gdzie można to zobaczyć, przymierzyć, kupić?
Wiesz gdzie można to zobaczyć, przymierzyć, kupić?
http://www.peakdesignltd.com/
Vetinari
20-07-2011, 16:50
Czas oczekiwania 1-2 miesiące. Ale się nie dziwię. Pomysł genialny. Właśnie myślę jak mógłbym zastosować to w moim przypadku.
Tak sobie myślę, że do lżejszych body i szkieł calkiem dobre rozwiazanie. Gorzej jak podepnie się coś cięższego.
Może być przydatne również na ślubach. Z lewej i prawej strony taki zaczep i zmiana body jest przyjemnością ;)
Vetinari
20-07-2011, 17:48
Gorzej jak się człowiek pośliźnie w górach i upadnie np: na bok gdzie "bezpiecznie" sobie był przypięty aparacik. Kawałki do zbierania. Chyba bym się zapłakał ;)
Fajny patent, ale z cięższymi zestawami faktycznie może być nieporęcznie. Taki majdający 1kg lub więcej koło paska może w końcu zacząć wkurzać. Można przytroczyć obiektyw do nogi i biegać jak Lara Croft ;) Na szelce od plecaka wydaje się być bezpieczniejszy (sytuacja opisana przez Vetinari), ale w dalszym ciągu będzie to ciężar na szelce (rozłożony niesymetrycznie):(
Może jakiś pasek (motylek) żeby na piersiach to trzymać?
Vetinari
21-07-2011, 07:36
Może jakiś pasek (motylek) żeby na piersiach to trzymać?
Szczerze to już woię taki patent: (sam będę testował to rozwiazanie w sierpniu w Bieszczadach i we wrześniu w Sudetach).
Lowepro Topload Chest Harness
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/07/x60071007-1.jpg
źródło (http://www.benjacobsenphoto.com/blog/wp-content/gallery/lowe-pro-toploadzoom-aw/x60071007.jpg)
Patent na pewno dobry na wycieczki w góry tzw kapuściane ;) Czyli jak ktoś się nie ogranicza tylko do wyższych partii Tatr sprawdzi się pewnie bardzo dobrze.
W trudniejsze tereny, gdzie trzeba patrzeć mocno pod nogi, albo gdzieś się po wspinać, może być problem. Takie szelki właśnie miałem na myśli pisząc o "motylku" i tej fikuśnej zapince.
Ja w tym roku testuje takie rozwiazanie, tj. Toploader Pro 75AW + Chest Harness i podczas tatrzanskich wedrowek sprawdza sie przyzwoicie. Dostep do sprzetu super - najlepszy z tego co do tej pory probowalem (plecak foto, zwykly plecak + aparat wyowijany w bluze, torba foto). Rozlozenie ciezaru tez w porzadku. Podczas podchodzenia nie przeszkadza w ogole, natomiast przy schodzeniu mocno zaslania widok pod nogami i troche irytuje. Wymyslilem wiec sobie taki system, ze wychodzac mam torbe na piersi, a schodzac wieszam ja normalnie na pasku na szyje i spinam dodatkowym "paskiem stabilizujacym", ktory byl w zestawie (widac to tutaj http://www.fotoradce.cz/soubory/clanky/317/lowepro-toploader-pro-75-aw-v.jpg , z tym ze ja mocuje go do gornych uchwytow - tam gdzie zamocowany jest zwykly pasek). Ostatnio wymyslilem sobie ze na czas schodzenia mozna przytroczyc aparat do plecaka z tylu. Wstepnie patrzylem i powinno byc dobrze, ale musze kupic karabinki i wyprobowac to w terenie, wtedy napisze co i jak, ale pewnie nie bedzie to predko jesli taka pogoda sie utrzyma...
Natomiast ten Capture wyglada calkiem rozsadnie, ciekawe jak to sie prezentuje w praktyce, cena nie jest jakas wygorowana, wiec moze kiedys sie skusze.
P.S. Przepraszam ze brak polskich znakow.
Vetinari
28-07-2011, 08:46
Ja w tym roku testuje takie rozwiazanie, tj. Toploader Pro 75AW + Chest Harness
Identycznie jak ja :smile:
Co prawda nie uprawiam wspinaczki po wysokich górach (raczej te niższe), więc mam nadzieję, że "widoczność" będę miał w miarę (mimo całego zestawu na klacie).
Sapphiron
28-07-2011, 09:47
ja się pakuję w LowePro SLinghot 200AW. Bardzo przyjemnie trzyma się pleców, pakowność s5+grip(teraz tylko sama d700 bo gripa niet) z podczepionym 70-210/4, Sb-900, 18-70 i 50/1.8.
Nawet na motorze nie ma strachu bo trzyma się prawie idealnie :)
Sapphiron - rozmawiamy o rozwiazaniu do wspinaczki/trekkingu, gdzie oprocz sprzetu foto trzeba zabrac jedzenie i picie, ubranie oraz duzo innego szpeju i chodzic z tym kilkanascie/kilkadziesiat kilometrow po gorskim terenie. Nie za bardzo widze w takim przypadku uzycie proponowanego przez Ciebie Slingshot'a...
Ponownie przepraszam, ze bez polskich znakow.
Vetinari
28-07-2011, 17:59
Szczerze powiedziawszy ja nie widzę alternatywy dla czegoś pokroju Toploadera i ew. szelek. do trekkingu. Slingshot'a kiedyś używałem (chyba wersji 150 - jeżeli mnie pamięć nie myli). Sprzedałem bez żalu. Używałem głownie w mieście. Dla mnie cholerstwo było niewygodne. Ale ja jestem bardzo wybredny. :)
http://www.lowepro.com/photosport
To jest fajna opcja na jakieś lekkie przebieżki.
Tez myslalem o tym plecaku Photo Sport, na jednodniowe wycieczki w lecie moze byc ok. Czy ktos mial go w rekach i moze cos wiecej powiedziec?
Vetinari
06-08-2011, 09:57
Odświeżam temat. :) Pozwolę sobie podzielić z Wami uwagami na temat użytkowania zestawu: Toploader Pro 75AW + Chest Harness (wewnątrz: Nikon D700 + Nikkor 16-35 F4). Miejsce i czas użytkowania: 5 dni / Bieszczady.
Najpierw zdjęcie jak ten cały bajzel wyglądał na mnie (fota mało reprezentatywna, bo się trochę zgrzałem na szlaku;) ; było cholernie duszno.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/600/2011bies1of1.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/204/vb1of1.jpg/)
Zalety:
- natychmiastowy dostęp do sprzętu (zatrzymujesz się, wyciągasz, pstryk, chowasz, idziesz dalej). REWELACJA
- zaczyna lać, - wyjmujesz pokrowiec , zakładasz. Wspaniałe jest to że nawet przy założonym pokrowcu, moża otworzyć górną klapę ! Co prawda nie miałem okazji przetestować jak to działa podczas deszczu (bo pogoda piękna), ale sprawdziłem "na sucho". WAŻNE: radzę obcykać zakładanie pokrowca PRZED wyjściem w plener (bo jego zakładanie to wbrew pozorom nie jest pikuś).
- pokrowiec fajnie się "opiera" na brzuchu lub też tak jak w moim przypadku na klamrze od paska od spodni.
- można sobie na górnej klapie położyć łapy się komuś zmęczą (np: nieustających machaniem kijami trekkingowymi)
- futerał nie ogranicza widoczności (pod nogami) ; ja nie miałem problemu by widzieć dokładnie gdzie stawiam krok (żeby się nie przewrócić)
Wady:
- trochę ciąży na początku
- nie przylega bezpośrednio do ciała. Na zdjęciach tego nie widać ale pomiędzy tylną ścianką futerału a brzuchem noszącego tworzy się takie coś a'la szpara (kąt około 30 stopni). Ja za cholerę nie mogłem tego wyregulować szelkami (ściąganie, luzowanie nic nie dawało). Efekt jest taki że przy szybszym marszu futerał ma tendencję do "bujania się" na boki. Nie za dużo ale jednak. Mi to specjalnie nie przeszkadzało. Szło wytrzymać.
- szelki to po prostu czysty materiał, bez żadnych miękkich elementów (np: gąbka) które by minimalizowały uwieranie w plecy. Ja miałem o tyle dobrze że plecak trekkingowy mam z siatką od strony pleców więc specjalnie tego nie odczuwałem, ale sądzę że ci którzy mają plecaki, które całą swoją "masą" przylegają do pleców mogą "czuć" te paski
Podsumowanie:
Biorąc pod uwagę wady i zalety, mogę szczerze polecić takie rozwiązanie. Po prostu w/g mnie nie ma alternatywy. Jest to diabelnie wygodne i funkcjonalne. Większości zdjęć które zrobiłem, bym w ogóle nie zrobił, jeżeli bym nosił sprzęt w plecaku trekingowym. :D (z wrodzonego lenistwa i wygodnictwa, bym nie wyjmował w ogóle aparatu).
A więc: W góry, w góry miły bracie, tam przygoda czeka na Cię"
:D
Bardzo podoba mi się ten patent. Mówiąc nieskromnie w górach zdarłem już nie jedną podeszwę, moja przygoda z fotografią wzięła się właśnie z chęci udokumentowania górskich eskapad. Po przerobieniu różnych patentów z przenoszeniem aparatu, na razie poprzestałem na torbie biodrowo - naramiennej. Obracam ją na brzuch, a w miejsca paska naramiennego mocuje troki, połączone karabinkiem z uchwytami na szelkach plecaka górskiego.Wygląda to bardzo podobnie do pokazanego tutaj zestawu z szelkami z szelkami. Wadą mojego systemu jest to, iż obydwa bagaże mam połączone ze sobą, a ich rozpięcie kiedy jestem mocno zarżnięty długą drogą lub stromym podejściem, doprowadza mnie do szału. Wasz patent jest pozbawiony tej uciążliwości, chyba się skuszę...
Vetinari
06-08-2011, 16:04
Staff, szczerze polecam :)
Cenowo nie zabija: futerał około 250zł + szelki 79zł.
I podałeś jeszcze jedną ważną zaletę. Plecak i futerał są od siebie należne. Czyli zdejmując plecak, futerał zostaje na swoim miejscu. To bardzo ważne. Nie trzeba na każdym kroku chrzanić się z karabińczykami, uprzęrzami, zapinkami i czort wie czym innym.
Staff, szczerze polecam :)
Cenowo nie zabija: futerał około 250zł + szelki 79zł.
Zabija, nie zabija. Żona mnie zabije, jak się dowie że chce kupić następną torbę " kiedy ta jest przecież dobra"
Cóż, chyba jednak podejmę to "ryzyko", przekonuje mnie to co piszesz Vetinari. Dzięki za ten opis.
Dzisiaj macałem Photo Sport 200AW i chyba przekonałem się do zakupu ;) wygodny system nośny, dobra ochrona sprzętu, mieści D90+16-85 oraz 10-20, możliwość zamocowania statywu pod plecakiem w poziomie, górna komora pomieści jakiegoś softshell'a, kanapki i drobne graty jak portfel czy telefon, dodatkowo jest kieszeń na camelbak. Na jednodniowe wypady w góry w dobrą pogodę wydaje się super.
Mariusz888
29-08-2011, 19:59
Na Bieszczady spoko, ale na Tatry? No hmmm... nie wiem :roll: na pewno wygodna sprawa bo tak jak napisano - często nie chce się po raz setny zdejmować plecaka żeby wyjąć aparat ale przy hasaniu po stromszych skałach jakość nie bardzo widzę to noszenie tego przed sobą - bądź co bądź tam już widoczność pod nogami jest ekstremalnie ważna ;) Nie wiem.... ja ostatnimi czasy to albo na krótkie tradycyjnie Slingshopt 200AW albo na dłuższe to Campus Golmud 75L z wsadzoną mini torbą foto united colors of benetton (czy jakoś tak :D ) + pokrowce ze szkiełkami :) ale wciąż kombinuję jak to pozmieniać...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.