PDA

Zobacz pełną wersję : Prosba o pomoc w wycenie zlecenia - fototapeta



fotone
26-06-2011, 20:29
Jest to moje pierwsze zlecenie tego typu - nie mam pojęcia jak je wycenić.

Przedmiotem zlecenia jest wykonanie zdjęcia, które będzie użyte jako fototapeta w klubie nocnym - na dobrą sprawę będzie jednym z głównych bajerów tego lokalu. Zdjęcie będzie miało ok 25x2m.

Nie mam zielonego pojęcia ile mogę wziąć za takie zdjęcie, przy założeniu, że pośrednio na nim, właściciel lokalu będzie opierał wystrój całości - a co za tym idzie, też zarabiał pieniądze.

Za rady - "możesz wziąć tyle ile klient jest w stanie zapłacić" - dziękuje, to już wiem.
Proszę o jakieś konkrety.
z góry dzięki

tomitom
26-06-2011, 21:45
siedem brazylionów złotych.
A tak poważnie to zależy jakie zdjęcie.
Inaczej wycenisz zdjęcie zrobione z śmigłowca, a jeszcze inaczej za zdjęcie zrobione z promu kosmicznego.
Napisz coś więcej i się pomyśli tak, żeby nie zdarł z Ciebie.

freefly
26-06-2011, 21:49
Policz np. 100 PLN za metr kwadratowy.:wink:

fotone
26-06-2011, 21:56
Zdjęcie nie było robione z promu kosmicznego ani nic z tych rzeczy. Nocna panorama miasta klejona z 75 zdjęć, wymagała kilkakrotnego dojechania na miejsce, namierzenia najlepszego czasu na wykonanie zdjęć itd.
W sumie spędziłem 5 wieczorów na fotografowaniu i ok 10 wieczorów na klejeniu panoramy...
100 pln za 1m2 - podoba mi się - myślę, że zamawiającemu trochę mniej....

tomitom
26-06-2011, 22:01
śmiało startowałbym od pułapu 1-1,5k Jak klient się zdziwi to niech spiernicza na stokowisko i niech sobie szuka.
Pomyśl ile Cię to pracy kosztowało. KOSZTOWAŁO. Ile jest wart Twój czas. To najlepsza metoda.
Inna sprawa to cenę negocjuje się przed przyjęciem zlecenia, a nie po :)

Boa
26-06-2011, 22:18
śmiało startowałbym od pułapu 1-1,5k Jak klient się zdziwi to niech spiernicza na stokowisko i niech sobie szuka./.../

Inna sprawa to cenę negocjuje się przed przyjęciem zlecenia, a nie po :)

Tom, znaczy że to jest wg Ciebie górna granica :?:

ps. co do czerwonego, w pełni popieram :)

fotone
26-06-2011, 22:30
Inna sprawa to cenę negocjuje się przed przyjęciem zlecenia, a nie po :)
Ja też się z tym zgadzam w 100%.

Wyjaśniając - jak już pisałem to moje pierwsze tego typu zlecenie.
Klient (dla którego robiłem już kilka rzeczy) przyszedł do mnie z zapytaniem, czy jestem w stanie coś "takiego" dla niego wykonać. To, że zlecenie jest już wykonane jest efektem ubocznym sprawdzania, czy moja głowica, i umiejętności pozwolą na wykonanie tak dużej fotografii.
Teraz muszę pójść do zamawiającego i oświadczyć: "TAK, jestem w stanie zrobić tak duże zdjęcie (już je zrobiłem ...hi hi hi) i będzie to kosztować ..........

tomitom
26-06-2011, 22:35
Tom, znaczy że to jest wg Ciebie górna granica :?:

ps. co do czerwonego, w pełni popieram :)

dolna

Prawda jest taka, że panoramy to cholerstwa. Zwłaszcza jeśli robi się je teleobiektywem. Zwłaszcza kiedy są to HDRy.
Zawsze jest przy tym kupa roboty i nie ma co się szczypać.

login_87
26-06-2011, 22:36
A jakie pieniadze by Cie satysfakcjonowały za taka panorame? Powiedz tyle +30% zeby ewentualnie cos opuscic.

Boa
26-06-2011, 22:45
dolna

Prawda jest taka, że panoramy to cholerstwa. Zwłaszcza jeśli robi się je teleobiektywem. Zwłaszcza kiedy są to HDRy.
Zawsze jest przy tym kupa roboty i nie ma co się szczypać.

Jeśli dolna, to nie może w takim razie startować z tego pułapu ;)

Jak to sobie wyobrażasz :?:

Fotograf: chcę za te foty 1000-1500zł.
Klient: no to ja daję 900zł (to oczywiste, że będzie starał się stargować).
F: o nie drogi Panie :!: Sprzedam za 1750zł

:lol:

tomitom
26-06-2011, 22:59
Ja ceną startową nazywam to od jakiej kwoty jestem zadowolony. W tym przypadku podjąłbym się podobnego zlecenia za co najmniej półtora.
Do tej ceny dodaję zawsze kwotę od ciśnienia - tzw parowe - mój ulubiony - ostatnio nagminnie stosowany czynnik (ale o tym w poście obok)
Do tego dodaję margines na targi.

W tym przypadku mamy jeszcze jakieś dawne związki i tu kolejne pytanie:
Czy masz pewność, że sobie u niego jeszcze zarobisz? Wtedy możesz potraktować go ulgowo - co zresztą odradzam bo business is business

jacoslavgth
27-06-2011, 11:13
wychodząc z założenia ze wydruk fototapety w formie tapety winylowej na flizelinie kosztuje ok 65 zł/m2 to spokojnie jak pisano wyżej 100 zł/m2, rozumiem że rozmiar 25m x 2m co daje 5 tys zł, i to jest kwota do negocjacji i można zejść do 4 tys, wychodząc tez z założenia ze będzie to główna atrakcja, klient musi to przełknąć

tomitom
27-06-2011, 13:28
To On ma jeszcze to wydrukować? Wtedy j/w.

fotone
27-06-2011, 13:48
To On ma jeszcze to wydrukować? Wtedy j/w.
Nie - mówimy o wykonaniu samego zdjęcia w postaci cyfrowej, zgodnego z wymaganiami klienta (wielkość, rozdzielczość itd). Druk to nie moja działka, będzie to robić kto inny - z tego co mi wiadomo to druk z montażem to coć ok 7k PLN

Wujot
28-06-2011, 12:50
śmiało startowałbym od pułapu 1-1,5k Jak klient się zdziwi to niech spiernicza na stokowisko i niech sobie szuka.
Pomyśl ile Cię to pracy kosztowało. KOSZTOWAŁO. Ile jest wart Twój czas. To najlepsza metoda.

Naprawdę czegoś tu nie rozumiem - cała robota to około 7 dniówek - wynikałoby z tego że dzień pracy w wolnym zawodzie wart jest 200 zł??? A ponieważ nie znam fotografów mających przeciętnie więcej niż 10 dni roboty/mc to znaczyłoby, że fotograf ma pracować za brutto 2000 zł miesięcznie. Po odliczeniu ZUS, amortyzacji sprzętu i programów zostanie może 500 zł. To absurd. Dostajesz robotę "życia" (przesadzam lekko oczywiście) i chcesz ją oddać za bezcen. A firma od wydruków jak widać zarobi swoje (i to całkiem nieźle).
Moim zdaniem najskromniej rzecz biorąc (jeśli nakłady pracy są rzetelnie podane) robota ta powinna kosztować 5000 zł + VAT. Ja w każdym razie na pewno za mniej bym tego nie robił (a pewnie za więcej choć niekoniecznie bo montaż bym zlecił i doliczył do czasu pracy). Dla jakości wystroju mimo wszystko znacznie ważniejsza jest Twoja robota jak wydruk (tego ostatniego wystarczy nie zepsuć).


Drugą sprawą jest sytuacja negocjacyjna - przeciwnik po drugiej stronie (tak przeważnie trzeba traktować klienta) jest pewnie kuty na cztery nogi. Rzeczywiście ostrożnie trzeba się odsłaniać - możesz powiedzieć, że zrobiłeś zaawansowaną próbę aby ocenić potrzebne nakłady pracy... i pokazać spektakularny kawałek. Zaproponować próbny wydruk 1m2 - oczywiście na jego koszt (i wspomnieć ile to pewnie będzie pracy z montażem i ile dni w terenie). Niech się jednak przyzwyczaja, że to ma. Czas pracuje na Twoją korzyść więc się nie spiesz - to jego będą goniły terminy a Ty przecież stopniowo będziesz fotografował i montował. Ja mając gotowy produkt nie spieszyłbym się w każdym razie z dobiciem targu - może podałbym jakiś przedział, zaproponował liczenie dniówek. On pewnie pomyśli sobie, że okantuje "frajera" w końcówce bo po zrobieniu bedzie on miękki więc też może nie zamykać negocjacji. A Ty powinieneś być coraz twardszy - jak Roman Bratny! I podnieść lekko pierwsze górne granice a po negocjacjach ewentualnie opuścić 10% ale zażądać za to karnetu rocznego i 30 wejściówek na okaziciela oraz 100 darmowych drinków, podpisu na zdjęciu z adresem www, obietnicy zlecenia zdjęć we wnętrzach klubu, polecenia do znajomych - cokolwiek abyś nie ustępował za darmo!
Może i to smutne, że trzeba ostro walczyć o swoje. Ale cóż zrobić...

Pozdro i powodzenia
Wiesiek

Boa
30-06-2011, 23:27
Ładnie pięknie, z tą jednak różnicą, że tak to w realu nie (a szkoda)...
Klient rozśmieje się do rozpuku jak usłyszy, że ktoś pracowała nad tym zdjęciem przez 10 dni, skoro jego Nokia składa panoramę z 10 zdjęć w 5 sekund :lol:


ps.oczywiście nie neguję, że znalazł by się klient, który przystał by na taką cenę, ale... ;)

marszull
01-07-2011, 11:29
Jak klient sie rozesmieje i powie ze "jego Nokia składa panoramę z 10 zdjęć w 5 sekund" to ja bym mu odpowiedzial zeby sobie z tej nokii druknal ta panorame ;)

tomitom
01-07-2011, 14:11
Ja bym nic nie powiedział - wystarczyłby szyderczy uśmiech i uścisk dłoni na pożegnanie.
Jeśli by mnie próbował zatrzymać - wróciłbym do tej rozmowy w innym przypadku umieściłbym tą fote w swoim folio i "druknął" dla siebie na szerszym boku 2m i powiesił w salonie.
Następnie piłbym jacka z colą na skórzanej sofie rozkoszując się nowym nabytkiem w salonie z myślą, że nikt inny nie ma takiego cacuszka. Jak już jacek by mnie sponiewierał kompletnie to bym pewnie zrobił fotę salonu i wysłał MMSem (ale tego ostatniego bym nie planował).

jacoslavgth
01-07-2011, 18:43
...Następnie piłbym jacka z colą na skórzanej sofie...

będziesz mnie pił z colą? heheh

tomitom
02-07-2011, 00:19
i lodem

fotone
05-07-2011, 16:10
Stało się, po niewielkich negocjacjach fota poszła za 2k PLN netto. Też bym wolał 5000 + VAT ale tak to tylko w erze, no może i w wa-wie czy innych dużych miastach, u nas w na prowincji polski "B" już nie tak różowo.
Negocjacje ciężkie nie były, przy okazji podpisaliśmy umowę na 3 mniejsze fototapety i kilka panoram QTVR. Ogólnie jestem zadowolony.
Za wszystkie rady (te życiowe i te oderwane od rzeczywistości) bardzo dziękuję.

P.S - smutne jest tylko to, że zlecenie miało opłacić mi bilet Do Bangkoku, a z racji tego, że w ostatni weekend mój 24-70 zaliczył bliskie spotkanie z glebą, Bangkok zamienić muszę na "postępu" :(

credka
05-07-2011, 16:43
Ale ceny wynajmu pokoju w Kaziku są nie mniejsze niż w samej stolicy ;) Dlaczego więc foterów nie ceni się tam na równi? Toż to miasteczko typowo artystyczne, co prawda malarsko, ale do foto niedaleko...

Współczuję zmiany planów z powodu szkła :|

tomitom
05-07-2011, 21:58
2k cena przyzwoita. Gratuluję.

Wujot
05-07-2011, 23:13
Fotone
Ogólnie jestem zadowolony.

To jest oczywiście najważniejsze.

Być może jednak z tematu szło wycisnąć więcej - krótkie i przyjemne negocjacje budzą podejrzenia,że odbyły się wyłącznie proforma tak aby nie pokazać, że skłonnym się było zaakceptować wyższą stawkę. Powiedzmy 3000 zł. Przy okazji wyznaczyłeś też poziom cenowy swojej pracy w przyszłości a wierz mi to naprawdę będzie trudno już zmienić. Ten możliwy dodatkowy zysk "negocjacyjny" to mógł być koszt niespodziewanej naprawy a na wyjazd by starczyło.

Oczywiście stoicko mogę powiedzieć, że sprzedałeś robotę za tyle ile się sam cenisz. Argumenty o różnych rynkach tylko częściowo do mnie trafiają bo sam mam klientów, którzy płacą inne stawki za podobne roboty różnym fotografom. Różnice są 30-40 % - ci którzy nie walczą o swoje stawki dostają mniej. Bo pieniądze to w tej branży nie jedyne kryterium!!!

Ale pierwsze koty za płoty - życzę Ci wielu robót i godziwych stawek.
Pozdro
Wiesiek

Boa
06-07-2011, 01:01
Przy okazji wyznaczyłeś też poziom cenowy swojej pracy w przyszłości a wierz mi to naprawdę będzie trudno już zmienić.

Eee tam, stara śpiewka, ale nie do końca prawdziwa.

Najważniejsze, że autor jest zadowolony.


Życzę powodzenia w pozyskiwaniu kolejnych klientów :)