Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Wybijcie mi go z głowy



szelas
02-02-2007, 22:25
Witam,

Do poniedziałku mam czas na zastanowienie się czy chcę czy nie.
Chodzi oczywiście o F4s, w którym się zakochałem na początku lat 90, ale był poza moim zasięgiem.
Teraz mogę sobie na niego pozwolić no i sam nie wiem.
Musiałbym cały system zmienić (mam pentaxa).

przy okazji, jest gdzieś w sieci manual do f4 ?

pozdrawiam,
szelas

Adams
02-02-2007, 23:12
Jak dobra cena to bierz i się nie zastanawiaj!!!

Kris_hilife
03-02-2007, 04:26
Miałem F4 przez kilka miesięcy, super maszyna, nie będziesz załował. Trochę cięzka, na podróze nie bardzo, no chyba, ze z samochodem. Gada ze wszystkimi obiektywami Nikona.

Carolco
03-02-2007, 08:47
Witam!
Do niedawna też miałem Pentaxa :) I nie żałuję, że przeszedłem na Nikona. Zresztą to wszystko zależy od tego, czego oczekujesz. Ale pomiar światła błyskowego Nikona, to jest rewelacja! A dla mnie właśnie na tym zależało. Poza tym wystarczy wejsć na Allegro i zobaczyć, ile jest dostępnych obiektywów Pentaxa, a Nikona - wybór masz ogromny. A już mnie dobiło, jak dwa razy na Allegro poszły obiektywy F50/1.7 Pentax używane za ponad 650zł! SZOK! Zanim przeszedłem jednak na Nikona, to przemyślałem sprawę cyfrowych lustrzanek - tzn. brak VR, a w Pentax K100D, K10D, to bardzo dobra rzecz - po prostu rewelacja! :-) A czy Nikon F4? Ja bym Ci radził się zastanowić nad F90X - cena dwukrotnie niższa za sprzęt w dobrym stanie, a i na szkiełko Ci jakieś zostanie.

Więc jak juz mówiłem - wszystko zależy, czego oczekujesz.

Pozdrawiam,
Karol

szelas
03-02-2007, 09:55
Nie umiecie odradzać :)

Sęk w tym, że zakup F4 to czyste chciejstwo. Pentaxik, którego mam (ME Super) w zupełności mi wystarcza, ale F4 to takie niespełnione marzenie, no i teraz jest w zasięgu ręki. Co do F90/F90x to wiem, że jest tańszy, ale trudno znaleźć ładny egzemplarz, a poza tym to nie F4 :) F4 nie dość że ma wszystko co mi jest do szczęścia (fotografowania) potrzebne to jest do tego śliczny, to jest dla mnie kwintesencja aparatu fotograficznego.

OK, koniec tego babskiego gadania :) mam konkretne pytanie, oglądałem go wczoraj i zewnętrznie nosi na prawdę niewielkie ślady używania, wsadziłem do niego slajdzik i zrobiłem kilka zdjęć z podpiętym zoomem 28-70. Dzisiaj odbiorę slajd więc się dowiem czy dobrze naświetla. Porównywałem wskazania światłomierza ze światłomierzem ręcznym sekonic L-408. Wyniki były identyczne. Na co jeszcze powinienem zwrócić uwagę przy oglądaniu takiego sprzętu? Nie znam jego historii i nie wiem czy nie był używany przez reportera.

szelas

Carolco
03-02-2007, 11:57
Hm... ja na Twoim miejscu bym w takim razie nie zmieniał. Jeśli ME Super Ci wystarcza, to naprawdę nie ma sensu. Ale za kupnem sa te niespełnione marzenia... :) Rozumiem. Tylko marzenie się spełni, wydasz jakoś ponad 1000zł (?) i... no właśnie, i co? I marzenie spełnione, potrzeba zaspokojona. To pociąga za sobą zmianę całego systemu. Ja bym się poważnie zastanowił i odradzał, jeśli to tylko chodzi o niespełnione marzenia :-)

Bogusz
03-02-2007, 12:10
Zamiast kupowac F4 kup sobie jakies fajne szkielka do ME Super. Polecam smc 2.5/135 (nie Takumar!) i smc-m 2.0/85 :-). Wlasnie do mnie jedzie sliczny ME Super z 1.4/50 :-) i znowu zaczynam kompletowac szklarnie :-))).

wilus
03-02-2007, 12:29
Myśle że bez zastanowienia powinieneś zadowolić swoje chciejstwo i cieszyć sie posiadanym sprzętem.
Bardzo miło wspominam F4, kiedyś robiem zjęcia na komunii w kościele f4+sb24 (chyba ze dwa kilo sprzętu)
dwie tury, prawie cztery godziny pracy. Nie zapomne jak mnie ręce wtedy bolały ! (-:

"Tylko marzenie się spełni, wydasz jakoś ponad 1000zł (?) i... no właśnie, i co? I marzenie spełnione, potrzeba zaspokojona. "
Carolco coś waść taki wyrachowany. 1000zł za spełnienie marzeń , to niewiele !

adrian
03-02-2007, 16:41
Mój ojciec miał F4 przez ponad 10 lat i jeżeli o mnie chodzi, to nigdy nie miałem wygodniejszej puszki w rękach. Sam sobie na pewno sprawię F4 przy pierwszej okazji (czyt. jak będę miał większy przypływ gotówki, której nie utopię gdzieś indziej).

adrian.

BugsBunny
03-02-2007, 16:49
ja kupiłem niedawno F100 - z tych samych powodów, kiedyś nie mogłem sobie na niego pozwolić, teraz są w zasięgu.
Nie żałuję, chociaż racjonalnie uzasadnić tego zakupu się nie da.
Ale... - czasem trzeba się kierować uczuciem, nie rozumem :-)

Jacek_Z
03-02-2007, 18:29
Nie umiecie odradzać :)

ja ci odradze:) kup F5, są teraz do wzięcia za okolice 2 tys. Jak szalec, to szaleć.

Władca Pixeli
03-02-2007, 19:34
ja ci odradze:) kup F5, są teraz do wzięcia za okolice 2 tys. Jak szalec, to szaleć.
Lepiej pomyśl o nowym F6 ($2000) i ochota na kupno przejdzie sama :mrgreen:

sailor
03-02-2007, 23:24
powiem tak .. jesli to marzenie .. to nalezy cie spelnic jesli cie na to stac i masz je w zasiegu reki .. jesli nie skorzystasz to potem bedizesz zalowal :)

szelas
04-02-2007, 00:25
Już się zdecydowałem - kupuję :D

Teraz przekopuję się przez szkiełka (allegro/ebay) i nie wiem co kupić, sporo tego jest.
Zastanawiam się czy obiektywy Sigmy i Tamrona są godne uwagi.
Na nikkory po 5kzł mnie nie stać

BugsBunny
04-02-2007, 10:51
Już się zdecydowałem - kupuję :D

Teraz przekopuję się przez szkiełka (allegro/ebay) i nie wiem co kupić, sporo tego jest.
Zastanawiam się czy obiektywy Sigmy i Tamrona są godne uwagi.
Na nikkory po 5kzł mnie nie stać

to kup stare manuale
albo coś w rodzaju 35-70/2.8D i nic więcej nie trzeba, F4 z Tamronem to trochę profanacja;-)

orunk
04-02-2007, 21:48
Jaka jest możliwość przeniesienia fotki z analoga do kompa? Po zeskanowaniu jakość będzie porównywalna z cyfrą?

Jacek_Z
04-02-2007, 21:54
1. skaner do negatywów czy slajdów (a nie uniwersalny, z przystawką), odpada też skaner z labu.
2. inne mozliwe wyjście to zrobic dużą odbitkę i ją zeskanować na zwykłym płaskim skanerze.
w tych dwóch przypadkach będzie porównywalnie.

orunk
04-02-2007, 22:28
Skaner do negatywów kosztuje tyle co niezłe szkło ok 1500 zł. Więc dla mnie analog to nieco za droga zabawa.

anwas
05-02-2007, 08:11
[quote=Jacek_Z;212650]1. odpada też skaner z labu.
quote]


A to niby dlaczego???Mam ogrom skanów zaledwie 1800X1200 z labu i są bardzo dobrej jakości do oglądania na dobrym monitorze.O skanie 3000X2000 zapisanym w BMP nie wspomnę.Zeby nie było to miałem Fuji S3pro i te skaniki z labu z dobrych materiałów zrobionych porządnym szkłem biją na glowę okrzyczaną kolorystykę i dynamikę Fuji pomomo swojej marnej jakości.Ostrość i szczegóły są owszem takie sobie ale czego się spodziewać po tak marnym pliczku.Dodam że trudno jest znalezc dobry lab,bo róznica w skanowaniu jest przeogromna.

futrzak
05-02-2007, 11:23
W dobrym labie bez problemu zeskanujesz slajd w przyzwoitej rozdzielczości - wiem bo tak robiłem - i da się z tego uzyskać odbitki dobrej jakości (i nawet większe niż 10x15 :mrgreen:).

Jacek S
05-02-2007, 12:38
Bierz to F4 bez zastanowienia, ja z tych samych co ty powodów kupiłem niedawno F5, i jestem wniebowzięty. Teraz ten sprzęt jest tani, ale z czasem jest go też coraz mniej, szczególnie F4. Więc brać teraz, spełniać marzenia, po to przecież żyjemy!

Jacek_Z
05-02-2007, 12:49
A to niby dlaczego???Mam ogrom skanów zaledwie 1800X1200 z labu i są bardzo dobrej jakości do oglądania na dobrym monitorze.O skanie 3000X2000 zapisanym w BMP nie wspomnę.Zeby nie było to miałem Fuji S3pro i te skaniki z labu z dobrych materiałów zrobionych porządnym szkłem biją na glowę okrzyczaną kolorystykę i dynamikę Fuji pomomo swojej marnej jakości.Ostrość i szczegóły są owszem takie sobie ale czego się spodziewać po tak marnym pliczku.Dodam że trudno jest znalezc dobry lab,bo róznica w skanowaniu jest przeogromna.

rozdzielczośc to nie wszystko. Jest jeszcze rozpietośc tonalna. Mam wrażenie, że parametr D czy Dmax nie jest w skanerach labowskich za dobry.

Kris_hilife
05-02-2007, 18:16
Powiem coś o tym, bo akurat mam wszystko to, o czym jest ta dyskusja. To znaczy mam manuala i jedne z lepszych szkieł (tele mnie nie interesują) oraz skaner. Ujmę to w jednym zdaniu; wolę mój zestaw od D2Xs. Niestety do pełni szczęścia potrzebny jest Coolscan LS-5000ED, który uważam za jedną z najlepszych moich inwestycji. Zauważ, że w większości używam szkieł AiS (manuale), no i jeden zoom AF, który jest tak dobry jak stalki. Mógłbym ci podrzucić kilka moich skanów, problem w tym, że moje skany mają 65MB każdy, bo dopiero wtedy stają w szranki z D2Xs (którego z resztą nigdy nie miałem, ale widziałem zdjęcia). Mój F6 + Coolscan LS-5000ED, to i tak połowa tego, ile kosztuje D2X, a efekty takie same, choć pracy może i więcej.
Kris.

Jacek_Z
05-02-2007, 21:03
Powiem coś o tym, bo akurat mam wszystko to, o czym jest ta dyskusja. To znaczy mam manuala i jedne z lepszych szkieł (tele mnie nie interesują) oraz skaner. Ujmę to w jednym zdaniu; wolę mój zestaw od D2Xs. Niestety do pełni szczęścia potrzebny jest Coolscan LS-5000ED, który uważam za jedną z najlepszych moich inwestycji. Zauważ, że w większości używam szkieł AiS (manuale), no i jeden zoom AF, który jest tak dobry jak stalki. Mógłbym ci podrzucić kilka moich skanów, problem w tym, że moje skany mają 65MB każdy, bo dopiero wtedy stają w szranki z D2Xs (którego z resztą nigdy nie miałem, ale widziałem zdjęcia). Mój F6 + Coolscan LS-5000ED, to i tak połowa tego, ile kosztuje D2X, a efekty takie same, choć pracy może i więcej.
Kris.
co znaczy masz wszystko?
masz lab i d2xs? sądzę, że nie (tak zreszta wynika z twoich wypowiedzi)
masz skaner do negatywu - co postulowałem jako konieczne dla osiągnięcia dobrej jakości.
wytłumacz więc futrzak i awans czy te skany się różnia od labowskich i czym.

slaw74
06-02-2007, 08:26
Cos i ja tu wtrace....

Zgadzam sie z Jackiem z tym ze skany z labow sa slabsze.....
ale ale!!!!!!

Pamietajmy o tym ze piszac z LABOW Jacek (zapewne) i ja mamy na mysli skan z MASZYNY (z printera) a tu niestety nawet skany z dobrego Frontiera sa niczym w porownaniu z COOLSCANEM.

Inna rzecza jest fakt ze niektore laby maja dobre skanery do negatywow, w kodaku gdzie kiedys pracowalem moglismy skanowac na maszynie i trwalo to minute.... a na NIKONIE COOLSCAN z DICE ponad 2 godziny.

Jakosc byla nieporownywalnie lepsza na korzysc Nikona.
Przede wszystkim objawialo sie to brakiem szumow (lub ich raczej niskim poziomem) oraz wieksza rozpietoscia tonalna. Tam gdzie z labu byly juz czarne placki, z Collscana mozna bylo wyciagac szczegoly w cieniach i swiatlach.
Do tego dochodza niezle mozliwosci oprogramowania: DICE (sprzetowe), ROC, GEM... itp

A co do F4, F5 i spelniania marzen..... BRAC, SPELNIAC MARZENIA I CIESZYC SIE JAK DZIECKO BO TAK MALO JEST RADOSCI W DOROSLYM ZYCIU.... a mam corke roczna i ona jest wiecznie rozradowana, wiec chyba warto wylozyc troche kasy za chwile radosci. Ja tak czekam na swego FM3a do mej kolekcji...

anwas
06-02-2007, 08:31
co znaczy masz wszystko?
masz lab i d2xs? sądzę, że nie (tak zreszta wynika z twoich wypowiedzi)
masz skaner do negatywu - co postulowałem jako konieczne dla osiągnięcia dobrej jakości.
wytłumacz więc futrzak i awans czy te skany się różnia od labowskich i czym.

Nie za bardzo rozumiem Twoją wypowiedz ale w moim wypadku wygląda to tak: miałem Fuji s3pro /w sferze D2X obracał sie nie będę bo to nie mój zasięg finansowy więc nie wiem jak sprawa wygląda/ Fotografuję widoczki w większości przypadków i skany z labu duuuuuużo bardziej mi odpowiadają pod każdym względem.Ja nie analizuję parametrów skanerów i nie liczę pikseli.Po prostu dostaję plik który oglądam na monitorze.I Fuji poszło w odstawkę.Wolę za tą kasę pojechać na wycieczkę a zdjęcia zrobić na zwykłej Superii,gdyż one są przyjemniejsze z punktu widzenia psychologgi oka ludzkiego.Tak bym to ujął...

adrian
06-02-2007, 10:20
Nie za bardzo rozumiem Twoją wypowiedz ale w moim wypadku wygląda to tak: miałem Fuji s3pro /w sferze D2X obracał sie nie będę bo to nie mój zasięg finansowy więc nie wiem jak sprawa wygląda/ Fotografuję widoczki w większości przypadków i skany z labu duuuuuużo bardziej mi odpowiadają pod każdym względem.Ja nie analizuję parametrów skanerów i nie liczę pikseli.Po prostu dostaję plik który oglądam na monitorze.I Fuji poszło w odstawkę.Wolę za tą kasę pojechać na wycieczkę a zdjęcia zrobić na zwykłej Superii,gdyż one są przyjemniejsze z punktu widzenia psychologgi oka ludzkiego.Tak bym to ujął...

Noo... coś w tym jest. Zdjęcia z cyfry są po prostu inne. Zwykle wolę negatywy, ale jak to mówią - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;) Póki co mam tylko syfraka i do moich amatorskich celów wystarcza w zupełności.

szelas
06-02-2007, 11:59
Bierz to F4 bez zastanowienia, ja z tych samych co ty powodów kupiłem niedawno F5, i jestem wniebowzięty. Teraz ten sprzęt jest tani, ale z czasem jest go też coraz mniej, szczególnie F4. Więc brać teraz, spełniać marzenia, po to przecież żyjemy!

Kupiłem i jestem, jak to ładnie określiłeś wniebowzięty :) Mam na razie dwie stałki 35/2.8 i 50/1.8 (oba pożyczone). Teraz poluję na jakieś obiektywy. Słyszałem że 28-70/3.5-4.5D jest ponoć wyśmienity i tani przy okazji. W kościołach nie fotografuję, więc światło może być i na początek chyba się skuszę na to szkiełko. Potem przyjdzie czas na coś z wyższej pułki, pewnie stało ogniskowe.

anwas
06-02-2007, 13:43
Kupiłem i jestem, jak to ładnie określiłeś wniebowzięty :) Mam na razie dwie stałki 35/2.8 i 50/1.8 (oba pożyczone). Teraz poluję na jakieś obiektywy. Słyszałem że 28-70/3.5-4.5D jest ponoć wyśmienity i tani przy okazji. W kościołach nie fotografuję, więc światło może być i na początek chyba się skuszę na to szkiełko. Potem przyjdzie czas na coś z wyższej pułki, pewnie stało ogniskowe.

Miałem więc napiszę.Szkło wyśmienite w stosunku do ceny.Kupisz za 400 zł z oryginalną osłoną p.słon.Tylko nie przepłacaj.Trzeba upolować...Ostrość dobra od pełnej dziury na 5,6 znakomita,dość ładne rozmycie tła,soczewka asferyczna,świetne powłoki.Filtr 52!!!!Zdjęcia ze słońcem w kadrze bez problemu.Bardzo ładnie pracował z Fuji S3pro i dawał dużo ładniejsze kolorystycznie obrazki niż Tamron 17-50/2,8.Ostrość była na porównywalnym jeśli nie lepszym poziomie.Wady to głośny i powolny ale nie do przesady...używałem z F80.Pozbyłem sie tylko z jednego powodu.Robiłem fotki obiektywami ze szkłami ED i są lepsze kolorystycznie.Niewiele ale lepsze...Mogę śmiało polecić 24-85/3,5-4,5ED, oraz 18-35/3,5-4,5D ED na który to bezskutecznie poluję :)

szelas
06-02-2007, 16:23
Miałem więc napiszę.Szkło wyśmienite w stosunku do ceny.Kupisz za 400 zł z oryginalną osłoną p.słon.Tylko nie przepłacaj.Trzeba upolować...Ostrość dobra od pełnej dziury na 5,6 znakomita,dość ładne rozmycie tła,soczewka asferyczna,świetne powłoki.Filtr 52!!!!Zdjęcia ze słońcem w kadrze bez problemu.Bardzo ładnie pracował z Fuji S3pro i dawał dużo ładniejsze kolorystycznie obrazki niż Tamron 17-50/2,8.Ostrość była na porównywalnym jeśli nie lepszym poziomie.Wady to głośny i powolny ale nie do przesady...używałem z F80.Pozbyłem sie tylko z jednego powodu.Robiłem fotki obiektywami ze szkłami ED i są lepsze kolorystycznie.Niewiele ale lepsze...Mogę śmiało polecić 24-85/3,5-4,5ED, oraz 18-35/3,5-4,5D ED na który to bezskutecznie poluję :)

Dzięki za info
i przepraszam wszystkich za ortografa - zaraz napiszę 100 razy półka
;)

ikmart
12-02-2007, 22:02
jesli jeszcze nie kupiles, to kup i spelnij marzenie. Ja czekalem kilka ladnych lat, zeby miec F4, teraz mam dwie i, choc rece czasem opadaja pod ich ciezarem!, to chyba naprawde w dziedzinie fotografii klasycznej nie wymyslono nic lepszego

szelas
13-02-2007, 15:39
jesli jeszcze nie kupiles, to kup i spelnij marzenie. Ja czekalem kilka ladnych lat, zeby miec F4, teraz mam dwie i, choc rece czasem opadaja pod ich ciezarem!, to chyba naprawde w dziedzinie fotografii klasycznej nie wymyslono nic lepszego

Oczywiście że kupiłem i cieszę się z tego powodu jak dziecko :D Teraz poszukuję jakichś obiektywów. Na początek coś żeby mieć, czyli 28-70/3.5-4.5 a potem stałki (24, 105 lub 135 i może coś w okolicach 300mm).
Na razie jadę na pożyczonym manualu 35/2.8 i też jest fajnie.

Kultura pracy tego aparatu to po prostu bajka. Od prawie zawsze robię Pentaxem ME Super, ale już wiem, że na długie miesiące wyląduje w szufladzie. Już nawet miałem zamiar go sprzedać, ale nie umiem się go tak po prostu pozbyć, poza tym będzie idealny na wycieczki rowerowe :)