Zobacz pełną wersję : Pierwsze lustro - D90, D5000, D5100
Szukałam, szukałam ,ale stosownego wątku nie znalazłam.
Jakoś niedługo będę kupować pierwsze lustro. Pojęcie o aparatach jako takie mam, o fotografi co nieco również. Doszłam do wniosku, że potrzebuję aparatu, który będzie:
-dość odporny na nieprzyjemne warunki pogodowe
-w miarę duży (nikon d3100 - zdecydowanie za mały)
-w przystępnej cenie
-z filmami (zapewne nie będę korzystać, ale warto mieć taki bajer )
i ogółem, najlepszy z możliwych (mimo, że i tak muszę iść na kompromis.
Szkło? Dokupię sobie 50 mm/f.1.8 i myślę że na początek starczy. Później jakiś jasny zoom i będzie oke.
No i tak - najchętniej wzięłabym nikona d90, bo duży , solidny i sprawdzony. Poza tym, ma śrubokręt, co wiąze się z tańszymi obiektywami. Ale tu zaczynają się moje czarne, przyszłościowe myśli - co będzie, jeśli kupię sobie jakiś fajny obiektyw i będę chciała się przesiąść na wyższe body ? A tam co? Body bez śrubokręta i obietyw do śmieci.
Poza tym, d90 to już trochę dziadek - kilka lat w elektronice to przepaść.
Co do d5000 i 5100 to ani mnie ziębią ani mnie nie grzeją - są i tyle. Dobre puszki w dobrej cenie.
Proszę o odpowiedzi porównujące te body - mówcie, czego może mi w przyszłości zabraknąć (chcę robić portrety i ogólnie - ludzi) itp.
Z góry przepraszam za kolejny , taki sam , nudny temat .
Pozdrawiam ;)
adamkloc
25-06-2011, 21:01
Ja na twoim miejscu wybrał bym D90 w brew temu co mówisz to nie jest ten rodzaj elektroniki który sie starzeje przez to że jest jakiś czas w sprzedaży jest to świetna lustrzanka dla zaawansowanych amatorów w porównaniu do dwóch kolejnych body o których piszesz bo one są amatorskie.A moim zdaniem do fotografii ludzi i portretów D90 z dobrym szkłem posłuży Ci długi czas.
krzysiozboj
25-06-2011, 21:20
D90 stare ale jakoś nie widzę takich co by chcieli źle mówić o nim. A jak Ci się spodoba 85tka a nikon jeszcze przytrzyma trochę wydanie z silniczkiem? :))
No i tak - najchętniej wzięłabym nikona d90, bo duży , solidny i sprawdzony. Poza tym, ma śrubokręt, co wiąze się z tańszymi obiektywami. Ale tu zaczynają się moje czarne, przyszłościowe myśli - co będzie, jeśli kupię sobie jakiś fajny obiektyw i będę chciała się przesiąść na wyższe body ? A tam co? Body bez śrubokręta i obietyw do śmieci.
Każde wyższe body też ma śrubokręt. A przesiadanie się na niższe, bez śrubokręta, nie ma większego sensu. D5000 odpuść, wybierz między D90, a D5100.
W D90 dostaniesz silnik, drugi wyświetlacz, drugie kółko nastaw + obsługę lamp w CLS (może w przyszłości się przydać). Ogólnie D90 to możliwość szybszej i wygodniejszej obsługi aparatu.
W D5100 dostajesz lepszą matrycę, co za tym idzie wyższe używalne ISO, a także ruchomy wyświetlacz (może dla niektórych to plus, dla mnie zbędny bajer).
Wybór między ergonomią a matrycą nie jest łatwym wyborem, i chyba nikt w tej kwestii Ci nie pomoże. Ale obojętnie którą puszkę wybierzesz - będziesz zadowolona.
Michaelius
26-06-2011, 16:23
Wszystko co D90 ma na drugim ekraniku D5100 wyswietla na ekranie glownym.
Obsluga lamp z CLSem przecietnemu amatorowi jest mniej wiecej tak przydatna jak transport modnych bikini dla mieszkancow Grenlandii.
D90 ma lepszy wizjer.
Z reszta a zwlaszcza ostatnim zdaniem sie zgadzam :)
Szukałam, szukałam ,ale stosownego wątku nie znalazłam.
Jakoś niedługo będę kupować pierwsze lustro. Pojęcie o aparatach jako takie mam, o fotografi co nieco również. Doszłam do wniosku, że potrzebuję aparatu, który będzie:
-dość odporny na nieprzyjemne warunki pogodowe
-w miarę duży (nikon d3100 - zdecydowanie za mały)
-w przystępnej cenie
-z filmami (zapewne nie będę korzystać, ale warto mieć taki bajer )
i ogółem, najlepszy z możliwych (mimo, że i tak muszę iść na kompromis.
Szkło? Dokupię sobie 50 mm/f.1.8 i myślę że na początek starczy. Później jakiś jasny zoom i będzie oke.
;)
No cóż, moim skromnym zdaniem z tych wymagań wyłania się tylko d300 używany - bo jest uszczelniany i d7000 nowy bo jest półszczelny :D jednak następne warunki nie przystają do pierwszego.. Tak dobrze to nie ma, uszczelniony, masywny czyt. magnezowy korpus, w przystępnej cenie i z filmami najlepiej hd. Jezeli przystepna cena to ok 3tys to właśnie d300 tylko z tymi filmami będzie gorzej...
Nieśmiało bym proponował jako obiektyw najpierw jednak 35mm/1,8 jeżeli już tylko stałaogniskowa.
robertw33
26-06-2011, 22:15
tutaj nie ma co porównywać bierz D90
Obsluga lamp z CLSem przecietnemu amatorowi jest mniej wiecej tak przydatna jak transport modnych bikini dla mieszkancow Grenlandii.
dzięki...pierwsza fota jaką wykonałem z dokupioną sb-600 była właśnie za pośrednictwem CLSa... sesja w czwartek- połowa zdjęć z lampą na clsie aby wyrównać cienie . Extra sprawa i bardzoooo przydatna.
Bierz d90, o wiele przyjemniejszy aparat nie kamera ;).
Obsluga lamp z CLSem przecietnemu amatorowi jest mniej wiecej tak przydatna jak transport modnych bikini dla mieszkancow Grenlandii.
Nie chodzi mi o stosowanie rozbudowanych zestawów lamp, bo wiadomo, że amator na początku nie będzie z tego korzystał. Ale ja to widzę tak: lampę prawdopodobnie kupi każdy, wcześniej lub później. Wolisz wydać te pieniądze i mieć możliwość strzelania tylko z sanek w body, czy (przy tej samej lampie i tej samej kwocie!) mieć możliwość dowolnego (no, praktycznie) wyzwalania lampy spoza body? Zapewniam Cię, że lampa na statywie + wbudowana to już naprawdę przyjemny zestaw i można fajnie pobawić się światłem chociażby ustawiając zewnętrzną lampę za fotografowanym obiektem. No chyba, że fotografujemy architekturę ;)
Ja jako amator wyszedłem z trochę innego założenia. Za podstawę wziąłem swoje przemyślenia w kwestii wad starego aparatu (zaawansowanego kompakta). Przeszkadzało mi kilka rzeczy takich jak: beznadziejny wizjer, fatalne użyteczne iso, bardzo mały ekran lcd, który uniemożliwiał jakąkolwiek wstępną ocenę zdjęć etc. Dodatkowo każdy interesujący mnie aparat wziąłem w rękę. Ostatecznie decyzja padła na d90. Prawda jest taka, że dla amatora takie rzeczy jak matryca przy obecnych warunkach technologicznych nie mają znaczenia.
Natomiast jak dla mnie jest przepaść jeśli chodzi o ergonomię. D90 bije na głowę wszystkie małe i lekkie lustrzanki w podobnej kwocie (mówię o nowych aparatach) - cena d90 jest obecnie wymarzona i otrzymujesz aparat półprofesjonalny (a przynajmniej z wyższej półki amatorskiej) w cenie entry level. Jest to wiekowy sprzęt, ale w fotografii nie ma to aż takiego znaczenia, jak np. w procesorach czy innej elektronice. Zmiany tutaj postępują znacznie wolniej.
Nie wiem jak to ująć słowami, ale d90 doskonale leży w ręce, waży tyle, że łatwiej utrzymać go prosto i w zasadzie 95% istotnych ustawień da się zmienić za pomocą guziczków na obudowie. Wizjer daje radę. Drugi ekranik to dla mnie też duży plus, ale to już jest kwestia gustu. Są to takie rzeczy, których nie widać w gołym porównaniu parametrów, ale te rzeczy odgrywają dużą rolę w użytkowaniu sprzętu a nie to, że masz trochę lepszą matrycę.
Takiego sposobu kupowania nauczyłem się w przypadku laptopów - kiedyś kupowałem ten, który miał najlepsze wyposażenie w danym budżecie. Ostatniego laptopa kupiłem jednak z tzw. serii biznesowej - czyli trochę niższe parametry, ale za to lepszy ekran, wygodniejsza klawiatura, trwalsza obudowa z dobrego plasitku. 10% wolniejszy procesor nie odgrywa żadnego znaczenia w codziennym użytkowaniu, ale już wygodna i trwała klawiatura jest kluczowa, a nie widać tego w gołym porównaniu technicznym.
d3100 ma swoje zalety, ale wg. mnie to bardziej aparat "wyjazdowo spacerowy", d5100 nie miałem niestety w ręce, ale z oglądu w internecie widzę, że to takie podrasowane d3100. Dla mnie d90 jest zdecydowanie lepszym wyborem - jeśli miałaś go w ręce i ci odpowiada to kupuj i się nie zastanawiaj.
LordYoghurt
27-06-2011, 16:49
merti,
Ja mam D90 a w weekend miałem okazję pobawić się chwilę D5100 kolegi. Moje spostrzeżenia odnośnie zalet są następujące, zaczynając od najważniejszych:
+ 5100 ma świetne kolory, co widać zwłaszcza na odcieniach skóry, co jest bardzo ważne przy portrecie (95% moich zdjęć). W D90 skóra jest nieco żółto-ziemista.
+ lepsze wysokie ISO, a do tego ISO 100. Paradoksalnie odkąd mam dobrą lampę bardziej brakuje mi właśnie ISO 100 niż wysokiego ISO.
+ odchylany ekranik jest naprawdę super! Tyle fajnych ujęć można złapać, podczas gdy przy tradycyjnym wyświetlaczu jest to nie tylko trudniejsze, ale czasami wręcz niemożliwe.
+ AF w filmach jest taki se, ale jest. Filmowanie na potrzeby domowe tylko z AF!
Ale SA też i wady:
- D5100 ma ubogą klawiszologię i brak w niej tej nikonowskiej logiki. Wszystko przez umieszczenie ekranu inaczej niż w D5000 – tu guziki są porozrzucane po korpusie jakoś tak dla mnie mało intuicyjnie, inaczej niż w pozostałych Nikonach. No i w D90 wszystko co potrzebuję mam na wierzchu, w D5100 musiałbym gmerać w menu.
- małe to i lekkie, ale z czymkolwiek większym od 18-55 niezgrabne i źle wyważone (a gdzie tu jeszcze lampa!). D90 z lampą i standardowym zoomem trzyma się bardzo wygodnie.
- nie ma silnika. Piszesz o portrecie, więc 85 1.8 pewnie byłby dla Ciebie ważnym szkłem, chyba że poprzestaniesz na 50 1.8G, co wcale nie musi być złym rozwiązaniem, zwłaszcza w tych pieniądzach. Jak dla mnie (dla mnie!), jeśli tylko Nikon wyda 85 1.8 AF-S, korpusy z śrubokrętami mogą przestać istnieć.
- nie ma górnego wyświetlacza, na który ja cały czas zerkam.
- nie ma CLSa (ja np. czasem, choć nieczęsto, stawiam lampę oddzielnie i focę z samą puszką a lampę odpalam zdalnie)
Podsumowując - niestety, co byś nie wybrał, zawsze coś tracisz. Rozwiązaniem dobrym, choć nie tanim, mógłby być D7000, ale przez niejednoznacznie oceniany AF nie mógłbym go z całym sercem polecić. Ja sam póki co zrezygnowałem z zakupu i czekam na rozwój wydarzeń w tym temacie. Ale nowa matryca z jej bliższą naturze kolorystką kusi, oj kusi!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.