PDA

Zobacz pełną wersję : Kawa i napoje na zatłoczonym skrzyżowaniu



stachu321
25-06-2011, 13:00
Mam do Was pytanie, bo zauważyłem ostatnio dość ciekawą sytuację.
Mając możliwość zakupu za rozsądne pieniądze kawy, ciastka, kanapki, zimnego napoju na skrzyżowaniu, stojąc na światłach tudzież w korku, skorzystalibyście?

Zastanawiam się, czy takie coś miałoby rację bytu, a że brać forumowa nie raz odpowiadała na bardziej dziwaczne pytania liczę, że i tym razem nie zawiedzie :) Z góry dzięki.

jackrabbit
25-06-2011, 13:03
ja bym na pizze reflektowal

Boryszuk
25-06-2011, 13:05
ja bym na pizze reflektowal

Ja na fryzjera :mrgreen:

jackrabbit
25-06-2011, 13:11
Ja na fryzjera :mrgreen:

raczej polerke :D

M_B
25-06-2011, 13:12
Reflektować to i owszem, ale to nielegalne.

Nawet jak Ci przez szybę samochodu na skrzyżowaniu dają Metro czy inne Echo miasta, to robią to nielegalnie i Policja ich co chwilę zwija.

Maciek R
25-06-2011, 13:23
Reflektować to i owszem, ale to nielegalne.

Nawet jak Ci przez szybę samochodu na skrzyżowaniu dają Metro czy inne Echo miasta, to robią to nielegalnie i Policja ich co chwilę zwija.

Dlaczego? Pytam poważnie. To ze względu na stwarzanie zagrożenia jakiegoś na drodze czy to jakąś inną podstawę prawną ma? Bo właśnie z wciskaniem Metra przez okno auta, to się można na co dzień spotkać.

Greg77
25-06-2011, 13:24
Dlaczego? Pytam poważnie. To ze względu na stwarzanie zagrożenia jakiegoś na drodze czy to jakąś inną podstawę prawną ma? Bo właśnie z wciskaniem Metra przez okno auta, to się można na codzień spotkać.

Odpowiedziales sobie....stwarzanie zagrozenia.

stachu321
25-06-2011, 13:36
To jest dosyć trudny przepis. Stwarzanie zagrożenia gdy samochody stoją? Dziwne - żaden sąd tego nie uwzględni. Co innego jeżeli auta są w ruchu i zagrożenie wtedy się pojawia.

Edit.
Prawnie jest to do rozpracowania. Pytanie, czy taka usługa ma rację bytu w Polsce?

maki
25-06-2011, 13:55
Jeszcze jakiś sanepid trzeba by ogarnąć, dośc specyficzne warunki sprzedaży żywności...
I podejrzewam że to właśnie będzie nie do przejścia

Greg77
25-06-2011, 14:23
To jest dosyć trudny przepis. Stwarzanie zagrożenia gdy samochody stoją? Dziwne - żaden sąd tego nie uwzględni. Co innego jeżeli auta są w ruchu i zagrożenie wtedy się pojawia.

Nie do konca tak jest, wydaje mi sie, ze nie wolno wchodzic na jezdnie w obojetnie jakim miejscu, a tylko w miejscu do tego wyznaconym, czyt. zebra;)

BugsBunny
25-06-2011, 14:29
A mnie wkurza jak mi ktoś zawraca d... na skrzyżowaniu, a zwłaszcza nienawidzę pomywaczy ze starą gąbką i butelką rozcieńczonego płynu do naczyń. W zatłoczonym mieście mieście należy się skupić na prowadzeniu auta, a nie jedzeniu/piciu/gadaniu przez komórę itp.

stachu321
25-06-2011, 14:40
Pytam o rację bytu takiego zjawiska a nie aspekty prawne. Uwierzcie mi, od strony prawnej to ogarniałem i wychodzi na plus. Pytam, czy byłby na to zbyt :)

Rafał_Sz
25-06-2011, 14:50
Zwróć uwagę, że kierowca stojący w korku jest przeważnie wzdenerwowany :). To na dzień dobry utrudnia sprawę.

Ja osobiście nie skorzystałbym z tego rodzaju usługi, chyba, że jakąś zimną colę w puszce za rozsądną kasę czy coś w ten deseń. Ale kanapkę, ciastko a nawet kawę już nie. Nie znoszę przypadkowego żarcia.

velaskez
25-06-2011, 19:51
Pewnie, że bym kupił. Już firmy takie jak Starbucks i Coffeheaven zrobiły z siebie nie wiadomo co. Dziewczynki z gimnazjów i liceów trą nogami jak mogą tam wypić kawę, bo jest to cool. W stanach mogłem kupić kawę w starbaksie za ~2USD, u nas cena 10-15 zł. Dodajmy do tego kanapkę za ~10 i mamy cenę naprawdę dużego obiadu. To jakaś pomyłka.

Jakbym mógł wypić porządną kawę i coś zjeść w cenie rozsądnej - do 7-10zł za całość, to czemu nie. Byle nie było żadnej nachalności, bo mnie to wkurza. Już jak koleś podbija i mi w świeżo umytym, wypastowanym i wychuchanym samochodzie na weekend leje tym syfem z butelki na szybę, i maże ją jakąś gąbeczką i się dziwi, że mu nie chcę dać kilku złotych... Mycie szyb na krzyżówkach, zdecydowane NIE.

Sam miałem kiedyś pomysł na pastowanie butów na ulicy. Na to też bym poszedł. W cenie do kilku złotych oczywiście.

stachu321
25-06-2011, 20:04
Kawa w rozsądnej cenie - rano z kanapką, a po 14 z ciastkiem za 5 zł. Dodatkowo jakieś zimne napoje za 3 zł. Wszystko opakowane markowo, nie w żadnych plastikowych kubeczkach. Nie wiem, ale myślę że to dobra dedukcja.

jackrabbit
25-06-2011, 20:08
u nas w gdansku kiedys taki gazeciarz zginal na skrzyzowaniu wiec ryzykowna praca :)

juz bardziej rzeczywiscie w te pastowanie butow bym poszedl

grubydzordz
25-06-2011, 20:10
Ja bym na piwo reflektowal...:)

velaskez
25-06-2011, 20:12
u nas w gdansku kiedys taki gazeciarz zginal na skrzyzowaniu wiec ryzykowna praca :)

juz bardziej rzeczywiscie w te pastowanie butow bym poszedl

Nie widzi się ludzi, a jak biegam po mieście cały dzień w butach od garniaka to oczywiste, że się ubrudzą. W NYC wygląda to tak, że pucybut ma swoje stanowisko, taki wysoki fotel i za 3USD siadasz on Ci czyści buty, a Ty możesz przejrzeć/poczytać gazety. Aktualne oczywiście. O dokładnie tak: http://www.digart.pl/zoom/5024176/NYC.html

sprocket
25-06-2011, 23:14
Powiem ci jak jest w kanadzie :) chcesz kawe podjezdzasz pod budke TimHortons i masz nie wysiadajac z auta, jadac do pracy o 6 rano codziennie jest spora kolejka, tak samo z jedzeniem a pakowanie sie na skrzyzowania odradzam, dokladnie tydzien temu ciezarowka rozpackala takiego co packal ( probowal czyscic ) szyby ludziom.

costi
26-06-2011, 01:52
Nie widzi się ludzi, a jak biegam po mieście cały dzień w butach od garniaka to oczywiste, że się ubrudzą. W NYC wygląda to tak, że pucybut ma swoje stanowisko, taki wysoki fotel i za 3USD siadasz on Ci czyści buty, a Ty możesz przejrzeć/poczytać gazety. Aktualne oczywiście. O dokładnie tak: http://www.digart.pl/zoom/5024176/NYC.html

Coś w ten deseń jest w Galerii Mokotów. Koleś podobno całkiem dobrze zarabia.

Władca Pixeli
26-06-2011, 02:02
W stanach mogłem kupić kawę w starbaksie za ~2USD, u nas cena 10-15 zł.
To musiało być strasznie dawno. :mrgreen: Teraz to ~$4

freefly
26-06-2011, 02:10
Dlaczego? Pytam poważnie. To ze względu na stwarzanie zagrożenia jakiegoś na drodze czy to jakąś inną podstawę prawną ma? Bo właśnie z wciskaniem Metra przez okno auta, to się można na codzień spotkać.

Handlować możesz tylko za zgoda zarządcy terenu. Czyj teren tego zgoda potrzebna, nawet na wciskanie Metra.
Ot to całe prawo.

Rafał_Sz
26-06-2011, 08:32
Kawa w rozsądnej cenie - rano z kanapką, a po 14 z ciastkiem za 5 zł. Dodatkowo jakieś zimne napoje za 3 zł. Wszystko opakowane markowo, nie w żadnych plastikowych kubeczkach. Nie wiem, ale myślę że to dobra dedukcja.
Opłaca się?

velaskez
26-06-2011, 11:02
To musiało być strasznie dawno. :mrgreen: Teraz to ~$4

:shock: No to teraz już bym nie kupił...
Bo ja wiem czy dawno...2-3 lata temu. To hot-dogi też już nie są, na ulicy, po 1$?

stachu321
26-06-2011, 12:01
Opłaca się?

Mając w 4 punktach miasta ludzi i sprzedając pesymistycznie 40 różnych rzeczy dziennie za 5 zł - opłaca się.
Nie gadajcie czy prawnie się to da ogarnąć, bo da się - sprawdziłem u źródła. Pytanie czy tych 40 śmiałków dziennie w korku znajdę xD

velaskez
26-06-2011, 12:08
Mając w 4 punktach miasta ludzi i sprzedając pesymistycznie 40 różnych rzeczy dziennie za 5 zł - opłaca się.
Nie gadajcie czy prawnie się to da ogarnąć, bo da się - sprawdziłem u źródła. Pytanie czy tych 40 śmiałków dziennie w korku znajdę xD

40 na jeden punkt sprzedaży czy w ogóle 40? :D

stachu321
26-06-2011, 12:49
40 na jeden punkt sprzedaży czy w ogóle 40? :D

Na jeden :mrgreen:

andrzej_suse10
26-06-2011, 14:52
mi brakuje możliwości taniego kupienia kawy/herbaty w kiosku koło przystanku, w zimę przydatna sprawa i korzystałbym często

freefly
26-06-2011, 14:55
mi brakuje możliwości taniego kupienia kawy/herbaty w kiosku koło przystanku, w zimę przydatna sprawa i korzystałbym często

Kup sobie termosik. :wink:

skulinski
26-06-2011, 15:29
Roznica miedzy gazetą metro, a kawą jest taka ze darmowe metro wrzucają do samochodu i trwa to sekundę, kawa łaczy się z szeregiem innych czynnosci szukaniem pieniedzy, wydawaniem reszty, nalewaniem - ilu kierowców zdarzy kupic taką kawe zanim światło zmieni się na zielone?

chociaz z drugiej strony jak już się ludziska nauczą ze na tym skrzyzowaniu mozna kupic kawe tylko trzeba mieć drobne, to mogą mieć drobne przygotowane

Pomysł fajny. Na kawę bym reflektował zarówno jako pieszy i kierowca.. o ile byłaby w ludzkiej cenie.

costi
26-06-2011, 16:50
Sprzedawałem kiedyś Wyborczą w ten sposób. Sprzedanie 40 sztuk w 2-3 godziny było wykonalne w godzinach szczytu, ale musiał być duży korek, bo inaczej kierowcy byli skupieni raczej na światłach i nie chciało im się drobnych szukać.

andrzej_suse10
26-06-2011, 17:27
Kup sobie termosik. :wink:

Dosyć niewygodne, wypchało by to bardzo mocno dość płaską torbę której używam, nie mówiąc już o torbie na notebooka

velaskez
26-06-2011, 17:58
Dosyć niewygodne, wypchało by to bardzo mocno dość płaską torbę której używam, nie mówiąc już o torbie na notebooka

Eeee, ale jak stoisz w korku samochodem to możesz mieć taki 50l termos nawet :D

ku6i
26-06-2011, 20:03
Eeee, ale jak stoisz w korku samochodem to możesz mieć taki 50l termos nawet :D

Tylko po co jeździć autem na przystanek? :D

velaskez
26-06-2011, 20:35
Tylko po co jeździć autem na przystanek? :D

Dla szpanu :D

ekonet
27-06-2011, 16:52
Już jak koleś podbija i mi w świeżo umytym, wypastowanym i wychuchanym samochodzie na weekend leje tym syfem z butelki na szybę, i maże ją jakąś gąbeczką i się dziwi, że mu nie chcę dać kilku złotych... Mycie szyb na krzyżówkach, zdecydowane NIE.
Włącza się spryskiwacz i wycieraczki, gdy podchodzą.

Boryszuk
27-06-2011, 16:58
Włącza się spryskiwacz i wycieraczki, gdy podchodzą.

Ja czekam aż podejdą ;)

lechupe
27-06-2011, 17:02
Mając w 4 punktach miasta ludzi i sprzedając pesymistycznie 40 różnych rzeczy dziennie za 5 zł - opłaca się.
Nie gadajcie czy prawnie się to da ogarnąć, bo da się - sprawdziłem u źródła. Pytanie czy tych 40 śmiałków dziennie w korku znajdę xD

A musisz koniecznie w tym nieszczęsnym korku ?
Postaw tych 4 ludzi na ulicy, przy wyjsciu z metra, duzych przystankach , itp
Ruch klientow zdecydowanie wiekszy, dłuzszy czas transakcji, mniejszy stres.
Jezeli biznes plan zamyka ci sie przy 40 kupujących, to mz zdaniem, nic tylko zaczynać.

Erie
27-06-2011, 17:43
a paragonik z kasy fiskalnej dostanie klient? bo jak nie to może się opłacalność interesu skończyć po pierwszym napotkanym kliencie z US :(

Aras
28-06-2011, 08:44
Mając możliwość zakupu za rozsądne pieniądze kawy, ciastka, kanapki, zimnego napoju na skrzyżowaniu, stojąc na światłach tudzież w korku, skorzystalibyście?

Nie, bo rowerem nie stoję w korkach ;)