Zobacz pełną wersję : D40 nie uruchamia się
kot.paskowy
16-06-2011, 08:35
Albo nie umiem szukać, albo nikt nie miał podobnego problemu...
Wczoraj odkryłam, że mój D40 się nie uruchamia, tak po prostu. Nic się nie wydarzyło, nie spadł, nikt go niczym nie zalał, nie leżał na słońcu, nie wynosiłam go z domu. Aparat nie daje znaku życia, nic się nie świeci, nic nie miga. Oczywiście gwarancja już dawno minęła.
Rozważałam padniętą baterię, choć była raczej pełna, no i nigdy mi nie padła. Wsadziłam zapasową, na 99% była naładowana. Sprawę nieco komplikuje fakt, że od jakiegoś czasu ładowarka dziwnie się zachowywała, tzn. podczas ładowania zamiast migać milczała, a po naładowaniu świeciła. Bateria ładowała się bez problemu (a przynajmniej nic nie wskazywało na to, że jest inaczej). Podobno zdarza się, zdarza się również, że taka ładowarka pada. Więc bardzo teoretycznie istnieje możliwość, że mam 2 nienaładowane baterie i padniętą ładowarkę...
Można jakoś wykluczyć winę baterii bez drugiego aparatu? I czy istnieje jakikolwiek sposób, by przywrócić aparat do życia bez oddawania go w fachowe ręce? Co mogło paść? Brać w ogóle pod uwagę potencjalną winę ładowarki/baterii?
I chyba najważniejsze pytanie - czy aparat wysyłać do serwisu Nikona, czy też oddać go do niekoniecznie polecanego już serwisu na Czapskich w Krakowie?
Wszelkie sugestie mile widziane ;)
darkmajin
16-06-2011, 08:49
ale buty już sam umiesz wiązać ? :)
skoro nie daje znaku życia to "coś" z zasilaniem, skoro ładowarka wariuje to dalej głos na "zasilanie"
ja bym sprawdził miernikiem napięcie na baterii - skoro czapskich nie polecają ( nie znam ) to tam nie oddawaj
wróżek (chyba) tu nie ma skąd mamy wiedzieć co padło w puszce:>
kot.paskowy
16-06-2011, 09:06
Po pierwsze jestem babą, po drugie na elektronice się nie znam.
Baterie mam 2, obie były w 100% sprawne, więc "głos na zasilanie" nie jest wcale oczywisty.
Czasem najprostsze rozwiązania okazują się trafione, typu zresetuj aparat, odłącz obiektyw... Może dla kogoś jest oczywiste, że padło to lub tamto, może ktoś miał podobny problem. I potrafi pomóc...
Buty wiążę sama, robię sama również wiele innych rzeczy.
Chętnie dowiem się również, czy w Krakowie istnieje jeszcze jakiś rozsądny serwis.
darkmajin
16-06-2011, 09:44
rozwiązanie typu zresetuj aparat nie wchodzi w grę bo jak piszesz nie daje znaku życia = 0 zasilania, też mam sprawne baterie, ale jak się wyczerpią są mało sprawne mimo iż są sprawne ;), może do kompa był podłączony kabelkiem to żre baterie dosyć mocno, jak długo leżał ?
dalej jestem za zasilaniem czy to z powodu wyczerpanej baterii czy niestykających... ...styków ( klapka,złącza przy baterii/na ładowarce itp.)
ps.: nie trzeba się znać na elektronice żeby zmierzyć napięcie może to zrobić każdy wystarczy trochę chęci ( poza tym jakiegoś chłopa wokół Ciebie chyba można znaleść ;) )
ps.: nie trzeba się znać na elektronice żeby zmierzyć napięcie może to zrobić każdy wystarczy trochę chęci ( poza tym jakiegoś chłopa wokół Ciebie chyba można znaleść ;) )
Bez przesady, ja jestem chlop a nie mam jak zmierzyc.....i nie znam nikogo kto ma miernik w domu.
Kolezanko, moze masz kogos znajomego od kogo mozesz pozyczyc pewna naladowana baterie, moze byc tak, ze twoje baterie sa rozladowane do zera.
Swoja droga mialem D40 ktore pewnego dnia bez powodu przestalo robic zdjecia, padla elektronika a tez nic niezalecanego nie zrobilem.....
Bez przesady, ja jestem chlop a nie mam jak zmierzyc.....
przyloz kciuk i powiedz czy zostalo czy brakuje... kazdy sobie mniej wiecej wyobrazi... :mrgreen:
dla niezorientowanych dodam, że typowy kciuk ma szerokość jednego cala. Można jeszcze mierzyć na łokcie, ale trzeba się mocno schylić. :lol:
kot.paskowy
16-06-2011, 16:48
Chłopa mam, ale umiejętność sprawdzenia baterii, a zwłaszcza posiadanie odpowiednich narzędzi, nie jest powiązane z płcią.
Zaiste, ostatnią czynnością wykonaną aparatem było (chyba) ściągnięcie zdjęć, ale robię to szybko ze względu na baterię właśnie, gdyby ją zeżarło to bym wymieniła, zawsze mogła zostać jedna kreska... Baterie leżały chyba z miesiąc, jak wiele razy wcześniej, temperatura normalna, jak to latem, może troszkę zimniej czasami, bo okno w nocy otwarte, nigdy jednak żadna z baterii nie rozładowała mi się chociaż o kreskę w trakcie leżenia... Oczywiście nie upieram się, że się obie baterie nie wyładowały lub też jedna padła, a druga się spsuła, co więcej - bardzo bym chciała, żeby tak było. Gdy włożyłam zapasową i podejrzewaną o bycie pełną baterię do ładowarki, to ta zamrugała i zero reakcji - w sensie nie nagrzała baterii, bo że nie mryga podczas ładowania to już pisałam. Zastanawiam się, czy dlatego, że nie ładuje, czy dlatego, że nie ładuje pełnych baterii ;) Nigdy wcześniej nie wpadłam na to, by wsadzić pełną baterię do ładowarki, a szkoda, bo może bym coś wiedziała.
Spróbuję dopaść sąsiada, może on sprawdzi baterię i/lub rozłoży/naprawi ładowarkę.
Zakładając, że to zasilanie - jest to problem z gatunku bardziej czy mniej poważnych i jak duże koszty generujących? Wolałabym nie zapłacić za serwis równowartości obecnej wartości chodzonego body D40... Nie wiem, czy to co napisałam ma sens. Widać wpisuję się w konwencję powyższych postów ;)
hostman22
16-06-2011, 20:25
Baterie leżały chyba z miesiąc...
oryginalne, zapasowe każde się rozładowują, od leżakowania też ;), skoro piszesz że masz problemy z ładowarką, to może rozwiązaniem byłoby pożyczenie od kogoś baterii ;).
Jeżeli to nie pomoże, to zostaje serwis :(, czego Ci nie życzę :)
Zakładając, że to zasilanie
równie dobrze mogła paść płyta..., bez serwisu to takie gdybanie...
Art Erie
16-06-2011, 21:08
ale buty już sam umiesz wiązać ? :)
skoro nie daje znaku życia to "coś" z zasilaniem, skoro ładowarka wariuje to dalej głos na "zasilanie"
ja bym sprawdził miernikiem napięcie na baterii - skoro czapskich nie polecają ( nie znam ) to tam nie oddawaj
wróżek (chyba) tu nie ma skąd mamy wiedzieć co padło w puszce:>
Miernikiem, to możesz sobie kolego napięcie sprawdzić i ono będzie sobie dopóty, dopóki nie sprawdzisz tego samego napięcia pod obciążeniem (rezystancją).
Tak więc (wiem - "dwója bęc") miernik w tym wypadku nie jest tak miarodajny jakby się wydawało.
Koleżanko kot.paskowy, nie pozostaje Ci nic inego jak sprawdzenie na "pewnym" akumulatorku, w przypadku porażki przeczyszczenie styków benzyną do zapalniczek ( wacikiem ), ewentualnie podgięcie styków w komorze baterii ( nie znam budowy i nie wiem czy jest to możliwe ); jeśli aparat nie będzie dział to raczej bez serwisu się nie obędzie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.