Zobacz pełną wersję : Głębia ostrości 18-105 - pytanie praktyczne
Witam,
do dzisiaj miałem zamiar kupić Canona 500d, ale na moje nieszczęście dostałem w ręce d90... To był błąd bo się w nim zakochałem... Kurcze wreszcie aparat, który nie robi na mnie wrażenia zabawki i pewnie trzyma się go w rękach, a do tego jeszcze na niego mnie stać ;-)
Niestety w związku z tym zmieniły się moje plany zakupowe - w Canonie zostałoby mi jeszcze na szkiełko 50 1.8, a w Nikonie niestety przez jakiś czas będę musiał walczyć kitowym 18-105. Jako, że do tej pory uczę się tylko na kompakcie fz-50 a nikt z moich znajomych nie interesuje się fotografią, to mam problem z ustaleniem głębi ostrości w takim szkiełku - porównanie z kompaktem z tego co się dowiedziałem nie ma tu żadnego sensu bo lustro to inna matryca etc. Korzystam z różnych kalkulatorów, które coś już mi obrazują, ale nadal zastanawiam się jak to wypada w praktyce.
Załóżmy taki scenariusz:
Jestem ja z aparatem obiektyw ustawiony na 80mm i maksymalny otwór (czyli 5.6 z tego co czytałem) - dwa metry dalej jest stół i np. talerz z potrawą, na którą ostrzę - czy solniczka będąca np. 50cm dalej będzie ostra czy już rozmyta. Według np. tego kalkulatora http://www.dofmaster.com/dofjs.html głębia wynosi przy takich ustawieniach ~14cm, ale jak to jest w praktyce? Jak daleko taka solniczka musiałaby stać od talerza aby była nieostra - tj. ładnie rozmyta. Oczywiście pytanie typowo przykładowe - chętnie dowiem się jak to wygląda w innych sytuacjach, jeśli ktoś się podzieli swoimi doświadczeniami.
Przepraszam za tak banalne pytanie, ale naprawdę nie mam jak takich rzeczy sprawdzić w praktyce, a nie chcę wybrać złych szkieł. Przesłony/czasy mogę jakość porównać z moim kompaktem, ale GO to chyba inna bajka.
Art Erie
15-06-2011, 22:20
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=182286
Moim zdaniem, i piszę to bez złośliwości tylko z życzliwością, za dużo filozofujesz. Weź po prostu kup tego D90 i ciesz się robieniem zdjęć. Jeśli mogę coś doradzić, to pomyśl o 35/1.8 zamiast kita, a jak już kita, to 18-70 o wiele lepszy, choćby dlatego że ciut jaśniejszy i ma szybszy AF. Co do głębi ostrości: jeśli się martwisz, czy da się kitem w miarę ładnie rozmyć tło, to nie martw się, da się. Skoro nie można użyć małej przysłony, to zadbaj o małą odległość ustawienia ostrości. Choć oczywiście jasny zoom czy jasna stałka daje więcej swobody, ale za odpowiednią cenę.
@Art Erie - dzięki, czytałem już ten wątek i co prawda trochę mi rozjaśnił w głowie, ale jednak brak tam konkretów i jest tylko jeden model omówiony - tj. portret. Jakoś jednak przegapiłem link z "testerem GO" - fajny pomysł - ciekawe czy pokrywa się z rzeczywistością.
@karolt - heh sam mam wrażenie, że za dużo filozofuję, więc skoro jest nas dwóch to chyba coś w tym jest;-) Ogólnie wspomniane przez Ciebie szkiełka są już poza moim budżetem. Muszę kupować nowe produkty, bo większość używek sprzedawana jest bez faktury, co oznacza, że mnie w efekcie kosztują tyle samo co nowe po odliczeniu podatków. Rozważałem dwa warianty 18-105 lub 18-55 + 50 1.8.
Doszedłem jednak do wniosku, że teraz wezmę 18-105 ze względu na dużą uniwersalność i dobre jak na tą klasę opinie. 50 1.8 jest bardzo tanie więc za miesiąc czy dwa wytłumaczę żonie, że to szkło jest nam potrzebne ;-) Może też uda się kupić 50 1.4 używkę w dobrej cenie z fakturą.
GO to nie jest moje jedyne "zmartwienie" - rozważałem to szkło pod wieloma względami, przeglądając swoje poprzednie zdjęcia pod tym kątem. Wyszło mi, że na początek to jest najlepszy kompromis. .
Dzięki za porady - oczywiście gdyby ktoś jeszcze coś chciał dodać do tematu to chętnie posłucham/zobaczę.
50/1.8 jest słabym wyborem, bo wyraźnie odstaje na pełnej dziurze od innych szkieł, np. 35/1.8.
35/1.8 i 18-70 to są bardzo tanie szkła, chyba tylko 18-55 i 50/1.8 są tańsze (18-105 już niekoniecznie?), więc nie bardzo rozumiem. Jeśli te szkła są "poza budżetem", no to mamy mały zgrzyt :-) Zwłaszcza nie rozumiem wyboru 18-105, to już chyba naprawdę lepiej 18-55 i 50/1.8 mimo mydła na 1.8. No ale to tylko moje prywatne zdanie :-)
darkmajin
16-06-2011, 08:53
nie wiem czy o tym "testerze GO" mówisz http://camerasim.com/camera-simulator.html ale jak najbardziej pokrywa się z rzeczywistością i każdy po zabawie z nim powinien mieć jasną sytuację
edit:
co do szkieł : brał bym 35mm f/1.8 i 18-55 ( a dla siebie 35+50 :) )
pioter m
16-06-2011, 09:47
50/1.8 jest słabym wyborem, bo wyraźnie odstaje na pełnej dziurze od innych szkieł, np. 35/1.8.
Nie jest tak strasznie. Zalezy od sztuki. Aczkolwiek nie polecam, bo ogniskowa nie bardzo pochodzi do aparatu z matryca dx. O tym juz mocno dyskutowalismy, wiec niewnikajmy w szczegoly.
Przyzakupie 18-70 warto zwrocic uwage na stan i luzy na tubusie. Jest to solidniejszy obiektyw niz nowy 18-105.
18-70 nie jest IMHO jakimś super szkłem. Jest dobry, ale znowu nie tak wiele jaśniejszy niż 18-105, a ma mniejszy zakres i nie ma stabilizacji obrazu. Cenowo jeśli chodzi o używane to też nie ma jakiejś wielkiej różnicy.
Co do 50 1.8 i 35 1.8 to mnie na DX pasuje ogniskowa 50mm, choć wolałbym 60mm i poważnie się zastanawiałem nad Tamronem 60mm 2.0 (tyle że ostatecznie skończyło się na FF i 85 1.8).
35mm 1.8 jest jednak bezpieczniejsze na początek, bo 50mm to już krótkie tele, a 35mm jest teoretycznie bardziej uniwersalne...
D90 to świetny korpus, już nie młody, ale ciągle oferuje duże możliwości i bardzo dobry obrazek (choć IMHO trochę ustępuje Sony A580, Pentaxowi K-5 i Nikonom D5100 i D7000).
Nie zrezygnowałbym z 18-105 dla 18-70, jak już to 16-85 (właśnie 16-85 to "prawdziwy" następca 18-70).
Mając D90 możesz tanio kupić używaną 50 1.8D, nie będziesz mieć AF-S, ale AF będzie działał.
Również nie widzę przewagi 18-70 nad 18-105, ten drugi ma większy zakres, VR i do tego uzyskiwaną rozdzielczością przewyższa nie jeden zoom i kilka stałek Nikona
Art Erie
16-06-2011, 11:11
@Art Erie - dzięki, czytałem już ten wątek i co prawda trochę mi rozjaśnił w głowie, ale jednak brak tam konkretów i jest tylko jeden model omówiony - tj. portret. Jakoś jednak przegapiłem link z "testerem GO" - fajny pomysł - ciekawe czy pokrywa się z rzeczywistością.[...]
"testerem GO" jest wiarygodny i daje pogląd na sytuację, aby to dokładniej zrozumieć poczytaj od czego zależy GO, bo jest kilka czynników.
Co do szkła, to ani 18-70 ani 18-105 nie miałem w rękach bo dla mnie są zbyt ciemne. Z zakresu 17-50 mogę polecić Tamrona f2,8 (trzeba przetestować, bo trafiają się mydlane sztuki, AF lubi doostrzyć; ale ja trafiłem za pierwszym razem). Większą ogniskową mam na 70-200VR f2,8, ale to już zupełnie inne pieniądze...
Jak wcześniej napisali koledzy pomyśl nad jasną stałką 35, 50 lub 85mm zależy co bardziej Ci odpowiada - GO jest rewelacyjne ( 35mm jest standardem dla DX, więc najbardziej uniwersalne). Jeśli braknie Ci kasy, warto poczekać i dozbierać; szkło ma znaczenie decydujące, dlatego mam też stałki pokrywające zakres zoomów.
Co do aparatu to jestem zdecydowany na d90 - wprawdzie może faktycznie ustępuje d5100 technicznie, ale za to ergonomia jak dla mnie jest o 2 klasy wyżej. Jakoś nie mogę przekonać się do najniższych klas lustrzanek - jakoś dziwnie się je trzyma i wolę starszy aparat z lepszą ergonomią. Poza tym czytałem, że przy gorszych obiektywach lepiej sprawdzają się mniej napakowane matryce.
Co do szkieł to mam wielki galimatias w głowie, wydaj mi się, że warto jednak mieć 1 szkło "do wszystkiego" i z czasem dokupować kolejne już pod swoje potrzeby. Mam co prawda małe doświadczenie w fotografii cyfrowej, ale tylko na kompakcie z mega zoomem (eq. 35-400) i wiem, że czeka mnie spora zmiana. Jedno co udało mi się ustalić na pewno, że każdy inaczej odbiera szkła - nawet w tym wątku widać, że każdy ma jakieś swoje preferencje i przemyślenia więc i tak bez podstawowego doświadczenia nie dobiorę sobie szkła z którego najbardziej zadowolony.
Tak jak pisałem wcześniej jestem w takiej "śmiesznej" sytuacji, że nie opłaca mi się kupować używanych szkieł. Np. za szkło typu 18-105 nowe po odliczeniu vatu i podatku dochodowego z 850zł robi mi się 590zł.
Teraz kupując porównywalne szkło używane zapłacę 500-550zł czyli mam używane w cenie nowego. Dlatego też na razie nie biorę pod uwagę kupowania używanych szkieł. Oczywiście po kolejne szkła będę już sięgał biorąc pod uwagę swoje potrzeby, które myślę, że uda mi się wyklarować na tym kitowym obiektywie.
Zresztą jeśli jest tak jak mówicie i efekty z tego obiektywu mogą być porównywalne z tym co wyświetla http://camerasim.com/camera-simulator.html to i tak będzie o 3 klasy wyżej niż mój obecny kompakt ;-)
Dziękuję wszystkim za opinie i porady.
krzysiozboj
16-06-2011, 18:58
sam jestem po przesiadce z FZ30 na 3100 (wybierałem między nim a D90, zadecydowała waga) + 18-105 i miałem sporo dylematów co do szkieł.
18-105 to dużo więcej niż fz50, zauważalnie szerzej, sporo szybciej, pojawia się co prawda głębia ostrości już (w FZ30/50 no niby też jakaś jest) ale przy ogniskowych 50-70mm przysłona ma ok 1:5-5.3. Myślałem o 16-85 bo chciałem mieć dobre szkło i dobrze że tą drogą nie poszło, to też ciemne szkło.
Mnie tez podobają się czasem fotki z małą głębią ostrości a tego ciemny zoom nie da, jak pooglądasz te fajne, z ładnie rozmytym tłem to zobaczysz ze najczęściej przesłona tam w okolicach 1:2 jest. Jeśli zabawa w rozmyte tło to może polecany często tamron 17-50 2.8, nikonowski kit ma sporo zalet ale raczej nie swiatło :))
Aparat mam tydzień i sam się zastanawiam czy brać na przetrzymanie emocje czy stracić nieco, sprzedać i kupić D90 póki jeszcze są tanie, ja wręcz zachorowałem na 85 1.8D, do tego właśnie 35tkę chciałbym a kit-zoom zostanie bo też fajny jest.
Art Erie
16-06-2011, 19:26
[...]Co do szkieł to mam wielki galimatias w głowie, wydaj mi się, że warto jednak mieć 1 szkło "do wszystkiego" i z czasem dokupować kolejne już pod swoje potrzeby.[...]
"Uniwersalny" zestaw to Tamron 17-50 + Nikkor 70-300. Poszukaj na forum tematów i sampli, a następnie kogoś z D90 i takim szkłem z twojej okolicy...
@krzysiozboj - dzięki za info, czyli skoro jest lepiej niż na Panasonicach to nie będzie źle. Na FZ50 dawało się już coś uzyskać w portrecie, ale trzeba się było baaardzo postarać ;-)
Na Twoim miejscu już bym nie zmieniał body, chyba że jesteś na 100% przekonany, że musisz. Prawda jest taka, że dla osób nie zajmujących się fotografią na serio różnica między tymi aparatami będzie głównie w ergonomii. Ja zawsze wybierając sprzęt robię wielkie rozeznania i zwracam uwagę na szczegóły, które potem i tak nie mają znaczenia podczas użytkowania. Całkiem niedawno (3 lata temu w sensie) miałem ślub i babka z ASP zrobiła mi takie zdjęcia canonem 350d oraz jakimś analogiem, których pewnie jeszcze długo swoim nikonem nie uzyskam ;-)
Nadmiar gotówki ładowałbym już na twoim miejscu w szkła a body dokupił z czasem.
@Art Erie - Zgadzam się z tobą, ale każde z tych szkieł kosztuje znacznie więcej niż 18-105. Myślę, że na początek zabawy z lustrzankami to szkło się sprawdzi, a tamron i stałka są na szczycie mojej listy zakupowej. Tele 70-300 nie kupię raczej bo rzadko z takich ogniskowych korzystam, a w razie czego mogę wykorzystać swojego Panasonica z eq 400mm.
Pewnie rozsądniej byłoby kupić nikona 3100 lub 5000 i przeznaczyć kasę na obiektywy, ale wyszedłem z założenia, że ergonomiczne body kupię teraz, a na szkła za 500-1000zł zawsze jest łatwiej naciągnąć żonę ;-)
Bierz tego d90 i 18-105. Będziesz zadowolony. Z czasem będziesz ew. kombinował z innymi szkłami a 18-105 i tak zostawisz jako uniwersalnego kita.
Ja sobie go zostawiłem na wyjścia mniej wymagające i gdy nie mogę ciągnąć całej reszty. Jeżeli cena jest do zaakceptowania przez ciebie to bierz. Taniej nic lepszego nie znajdziesz.
Najprościej to wydrukuj sobie taki kalkulator jak masz po otwarciu programu którego adres znasz (pierwszy z lewej na górze). Wybierz sobie kilka dowolnych gniskowych , możesz nawet wykonać dwustronny. To mały gadget, zawsze możesz mieć przy sobie i dobrać odpowiednie ustawienia do wymagań. A ten zestaw to naprawdę dobra opcja jako podstawa. Potem dokupisz ewentualnie coś z lepszym światlem w stronę mniejszych ogniskowych i coś dłuższego.
krzysiozboj
17-06-2011, 13:35
@hadwao
Body 3100 jest niczego sobie, niby z bajerami dla totalnych laików ale podoba mi się to co matryca daje, co innego mi przeszkadza - chcę jasną portretówkę do zabawy z dzieciakami a ta jest tylko na śrubokręt jak na razie (85 1.8D), mam tylko nadzieję ze nikon wypuści niedługo ładną z silniczkiem.
Po przesiadce z FZ50 (nieco lepsze FZ30) to czym zaraz mocno "walnie po oczach" to szybkość, praca w ciemności, spokojna praca na ISO400-800 (myślę że i te wyższe nie są całkiem głupie, to nie to samo co FZ puścić na ISO800 i dramat jakościowy) Głębia ostrości większa ale przy tym ciemnym kicie akurat nie powala na kolana, FZ mają co prawda małą matrycę która zwiększa głębię ostrości ale i jasny obiektyw, chyba 1:2.8-3.7 gdzie 18-105 w środkowym zakresie ma około 1:5.
Czy body będę zmieniał na śrubokręt to nie wiem jeszcze, wiem na pewno że będę kupował stałki, 18-105 zostanie bo tam gdzie nie potrzeba światła to to szkło bardzo mi sie podoba.
Gdybym był tobą to raczej poczekałbym na stałki z silnikiem - pewnie niedługo się pojawią, bo większość body jest już bez śrubokręta produkowana. Mnie akurat d90 urzeka ergonomią i wagą. Podoba mi się, że puszka jest duża, bo wszystko jest wyprowadzone na body czego strasznie brakuje mi w fz50 - z kolei tobie ta waga/rozmiar nie odpowiada, więc jedna z głównych zalet odpada.
Tymczasem robisz mi coraz większego "smaczka" na ten sprzęt - wczoraj byłem fotografować kaczki i przez wizjer, wolny af i brak konkretnej serii nie mogłem trafić żadnego dynamicznego ujęcia. Choć w zasadzie to robię raczej statyczne ujęcia i af szybki to nie jest mój priorytet, to jednak zawsze miło usłyszeć, że będzie lepiej niż w obecnym sprzęcie.
Tymczasem okazuje się, że jest ostatni dzwonek na zakup d90 jeśli myślisz o tym poważnie - http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=183160
krzysiozboj
17-06-2011, 17:42
3100 ma mało guziczków ale zmiana ustawień w porównaniu do FZ30/50 to też ogromny skok jakościowy, w porównaniu do tamtych hybryd to się o wiele szybciej i prościej robi. D90 to ponoć jeszcze większa wygoda ale jak łażę z dzieciakami to nie chce mi się sporo dźwigać, 3100 z kitem to wielkość starego fz30.
Ostrość ujęć i ilosć widocznych szczegółów powinna miło zaskoczyć a af nawet ajk się wydaje że nie potrzeba szybkiego to przejście z fz na 18-105 to jak z malucha do wyścigówki. Fz ciężki strasznie w ostrzeniu też w ciemnościach i wolny i gubi się, 18-105 to sama przyjemność w ostrzeniu. Nie wiem co i jak widać w wizjerze D90, w D3100 nieco brak mi walących po oczach parametrach robionego zdjęcia, zerkanie na ekran z tyłu uciążliwe jest.
Mi brak tylko małej głębi do zabawy dlatego chcę stałki 35 i 85, może też 50tkę ale bez tej chyba by się obyło. 3100 wystawiłem do zbycia, ktoś kupi to będzie D90, nikt nie kupi to pobawię się 1-2 lata i się pomyśli. D50 (kupowałem wtedy fz30 i d50 to była alternatywa, decyzja raczej błędna wtedy) zachowywał sie podobnie kiedyś, wpierw spadła cena a później braki i w górę. Tyle że rynek próżni nie lubi, coś z niego wypadnie to coś nowego wejdzie. Jest ponoć świetny D7000 z kontrowersyjnym AF, poprawią, pewnie wypuszczą D400 to może D7100 będzie można kupić w nieco mniejszych pieniądzach niż dzisiaj D7000 :)) Poniżej 3000 zł Nikon od dawna ma jakąś bardzo fajną puszkę dla amatora, kiedyś było to D70, później D80, teraz D90, może nie zepsują się tutaj :))
Jestem już po pierwszych testach obiektywu i aparatu. Wyniki GO w dobry świetle bardziej niż zadowalające (oczywiście biorąc pod uwagę parametry techniczne). W ciasnych portretach tło ładnie się rozmywa. Przy foceniu kwiatków i gałązek GO wychodzi bardzo fajnie. Jednym słowem jest lepiej niż się spodziewałem - nawet z jasnym szkłem fz-50 nie umywa się.
Miłe zaskoczenia po przejściu z kompakta - ziarno robi się widoczne dopiero przy iso 3200, ale i tak jest znośne i przy dobrym odszumieniu nie będzie kłopotu. Genialna stabilizacja - na fz50 często poruszałem fotki nawet na 1/30 a tu całkiem fajne fotki wychodzą nawet z czasów 1/15 - to chyba po trosze zasługa ciężkiego body, bo widzę, że przy robieniu fotek obraz w wizjerze nie lata tak bardzo jak wcześniej. Podoba mi się wizjer - bardzo dobrze w nim wszystko widać w porównaniu z kompaktem - chyba nawet odważę się kupić jakieś manualne stare stałki ;-)
Sama obsługa aparatu jest jak dla mnie genialna - wszystkie rzeczy typu pomiar światła, tryb af, iso, bracketing można nastawić bez wchodzenia w menu, bardzo pomocny jest też górny ekranik, bo nie trzeba patrzeć w wizjer podczas dokonywania zmian w ustawieniach.
Ogólnie więc zakup jak na razie udany i chyba dobrze zrobiłem decydując się na to szkło bo jest na prawdę uniwersalne. Nawet ciemność nie przeszkadza przy możliwości stosowania tak wysokiego iso.
krzysiozboj
18-06-2011, 20:49
mnie też się to szkło podoba, body 3100 jakby nieco mniej :))
Pooglądaj co ludzie robią na 85 1.8 - można nabrać kolejnego smaka :D
Nie ma co narzekać - body jest całkiem niezłe i na pewno ma swoje plusy. D90 faktycznie trochę dociąża ;-)
85 jest na razie poza moim zasięgiem finansowym - muszę się trochę odbić po dzisiejszych zakupach, ale chodzi mi po głowie jakiś stara manualna stałka - z tego co widziałem można taką razem z przejściówką zakupić już za 100-150zł. Widziałem, że chłopaki cuda robią takimi szkłami.
krzysiozboj
18-06-2011, 22:45
Wystawiłem na allegro 150 zł taniej niż kupiłem, trafi się kupiec to sprzedam i kupię D90 z tym samym kitem plus chyba zaraz 35tka, nie to 35 tka do 3100 i będę czekał na 85 z silniczkiem, nie doczekam się to będę myślał.
Sam mam ze trzy obiektywy jeszcze z zenitem :D myśle czy jakiejś przejściówki nie skołować i nie pobawić sie tym ale ... tu D90 też ma swoje zalety - inny wizjer i inny lcd do podglądania efektów :(
Komercji nie robię więc ryzyka ze coś nie wyjdzie nie ma żadnego a zabawa może być przednia z takimi szkłami :D
Dokładnie na to samo się nastawiam - mi chodzi po głowie szkiełko sonnar 135 bo efekty mnie na prawdę powaliły, no ale to szkło kosztuje prawie tyle co nowa 50-tka. Na razie chcę spróbować z jakimiś helliosami, bo są dostępne za jakieś śmieszne pieniądze. Myślę, że nawet jeśli efekty nie będą takie jak wychodzą chłopakom, to zabawa będzie przednia. W d90 odniosłem wrażenie, że dam radę kontrolować ostrość ręcznie po małym treningu. A nawet jeśli się nie uda to te 100 złotych nie stanowi jakiegoś wielkiego kosztu.
Tymczasem jutro latające psy (http://www.latajacepsy.pl/frisbee/) w Poznaniu - zobaczymy, czy uda się coś fajnego uchwycić.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.