PDA

Zobacz pełną wersję : Kupno nowego uszkodzonego produktu



Stach2008
08-06-2011, 16:49
Czy zdarzyło się Wam kupić jakiś produkt i w domu okazało się że jest uszkodzony? Co wtedy robicie?

Kupiłem wczoraj myszkę A4Tech x748 i po wyjęciu z pudełka okazało się że nie działa przechył rolki w lewą stronę, mechanicznie uszkodzona. Więc jadę dzisiaj zadowolony do sklepu z myślą że wymienią na nową a tu zonk. Mysz za 50zł została wysłana do serwisu żeby sprawdzić cytat pana sprzedawcy "czy ja nie uszkodziłem rolki przy wyjmowaniu z pudełka". Ręce opadają...

Jakie macie doświadczenia w podobnym temacie?

freefly
08-06-2011, 17:07
Takie jego prawo. Nie musi wierzyć w Twoje zapewnienia. Następnym razem nic już nie kupisz w tym sklepie.

prz3mo
08-06-2011, 17:12
Niestety sklep nie ma obowiązku wymienić. W Fotojokerze jest podobnie, wysyłają do serwisu.

fotograf58
08-06-2011, 17:22
W MM i Saturnie wymieniają od ręki. Nigdy nie miałem kłopotów z wymianą drobnych elementów.

freefly
08-06-2011, 17:56
W MM i Saturnie wymieniają od ręki. Nigdy nie miałem kłopotów z wymianą drobnych elementów.

MM i Saturn to inna para kaloszy. Przy ich obrotach taniej dla nich jest wymienić od ręki, niż wszczynać procedurę reklamacyjną dla różnych dupereli do określonej kwoty.
Przy ilości towaru jakie biorą od dystrybutorów, dystrybutorzy bez żadnego "ale" przyjmują zwroty uszkodzonych produktów, czy to z reklamacji czy też uszkodzonych w transporcie.

Megazordon
08-06-2011, 21:20
W MM i Saturnie wymieniają od ręki. Nigdy nie miałem kłopotów z wymianą drobnych elementów.

Wymieniłem tym sposobem trzy piloty uniwersalne, które nie za bardzo chciały działać z moim TV (szybko się rozkodowywały). Z czwartym już mi się nie chciało iść :)

jendryn
08-06-2011, 21:23
Pamietam jak potrzebowałem na gwałt przenośnego dysku , kupiłem w media markt po 3 dniach zwróciłem mówiąc że nie działa z moim kompem i kolo wymienił sprzęcik na sianko nie mrugając okiem !:)

HYPER
08-06-2011, 22:48
Pamietam jak potrzebowałem na gwałt przenośnego dysku , kupiłem w media markt po 3 dniach zwróciłem mówiąc że nie działa z moim kompem i kolo wymienił sprzęcik na sianko nie mrugając okiem !:)

no, to moralnie naganne zachowanie. nie ma sie czym chwalic.

Andre
08-06-2011, 23:01
Ostatnio kupiłem Nikona D3100 z walniętą matrycą, wymieli na nowy egzemplarz od ręki. Na początku chcieli wysłać aparat do serwisu aby sprawdzić czy to nie przeze mnie aparat działa wadliwie, ale w końcu obeszło się bez tego.
Tak jak piszą koledzy w MM i Saturnie zwrot nie jest problemem. Mi przyjęli MP3tójkę bo stwierdziłem że nie pasuje mi wgrywanie muzyki przez specjalny program. Jak by nie patrzeć jest to upierdliwe.

Stach2008
09-06-2011, 00:24
ja kupiłem mychę w niedużym sklepie komputerowym, gdybym kupił w MM pewnie by wymienili na nową... eh.. poczekać muszę w takim razie ale już się zraziłem do tego sklepu. Sprzedawca powiedział jeszcze, że gdyby to była mycha Logitecha to by wymienił od razu bez gadania na nową... Czyli pojęcie jakości firmy to znacznie więcej niż tylko jakość samego produktu, ale na to rzadko zwraca się uwagę.

maclat
09-06-2011, 10:17
Czy zdarzyło się Wam kupić jakiś produkt i w domu okazało się że jest uszkodzony? Co wtedy robicie?

Kupiłem wczoraj myszkę A4Tech x748 i po wyjęciu z pudełka okazało się że nie działa przechył rolki w lewą stronę,
Zapytam offtopowo....Mam tą mysz i nic nie wiem o przechylaniu rolki, możesz przybliżyć temat? Pudełka już nie mam niestety.

Stach2008
09-06-2011, 12:34
Zapytam offtopowo....Mam tą mysz i nic nie wiem o przechylaniu rolki, możesz przybliżyć temat? Pudełka już nie mam niestety.

jeśli masz dokładnie taką mysz:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.sleek2.pl/zdjecia/x748k/1.jpeg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.es-gaming.ru/UserFiles/Image/A4X-748K_Oscar_Optical_2.jpg)

to rolka w niej pełni 4 funkcje:
- przewijanie
- klik
- przechył w lewo (klik)
- przechył w prawo (klik)

bardzo fajna i bardzo precyzyjna mysz za nieduże pieniądze, tylko szkoda że na kabel. Ale nie mając dużo kasy na gryzonia wolałem poświęcić bezprzewodowość na rzecz precyzyjności i doskonałego ułożenia dłoni (mysz jest jedną z największych)

maclat
09-06-2011, 17:14
Hmm...no to u mnie klik i przechył w prawo z klikiem to to samo. Natomiast przechył w lewo z klikiem nie działa...
Generalnie potrzebne mi to jest zupełnie do niczego, mysz jest super wygodna i jestem bardzo zadowolony ;)

Stach2008
09-06-2011, 20:00
Hmm...no to u mnie klik i przechył w prawo z klikiem to to samo. Natomiast przechył w lewo z klikiem nie działa...
Generalnie potrzebne mi to jest zupełnie do niczego, mysz jest super wygodna i jestem bardzo zadowolony ;)

to samo bo może nic nie ustawiłeś pod klinkiem kółkiem w prawo? Każdy przycisk tej myszy można skonfigurować pod siebie

jendryn
09-06-2011, 23:29
no, to moralnie naganne zachowanie. nie ma sie czym chwalic.

bla bla bla.......

Greg77
10-06-2011, 06:17
Oj jak ja sie ciesze, ze nie musze sie przepychac u tych "przedsiebiorcow"......
Telewizor Samsunga po 2 tyg zauwazylem martwy pixel, wymiana na nowy od reki z przeprosinami, zapomnialem pilota zabrac jak jechalem wymienic i zostalem ze "starym", okazalo sie, ze stary szwankuje i wymienili mi na nowy po miesiacu......oczywiscie takie cuda poza krajem.
D40 dawno temu, przestal dzialac, wszystkos ie ladnie swieci a zdjecia przeswietla na kazdym ustawieniu, mialem go 7 mies. do sklepu szedlem wsciekly, ze beda wysylac do serwisu i bede bez aparatu, oni tylko "nowy czy inny model?".....

Moim zdaniem, mozna spokojnie wymienic na nowy sprzet i trzymac przy sobie klienta ktory wroci, a stary sprzet spokojnie wyslac do serwisu i nie martwic sie o niezadowolonego kupujacego.......jest to sposob na wyrobienie sobie marki....oczywisci emoim zdaniem, a w praktyce wyglada to tak, ze koles ma dwie myszki na stanie i to dla niego kasa jest a kazdy grosz sie liczy, ale czy to nei jest myslenie krotkowzroczne???

Oczywiscie wielu stwierdzi, ze to normalne, wczoraj kupilemm wadliwe a dzis tego nie mam na tydzien dwa bo dostalem popsute, tak jestesmy wychowani......pozostalosci komuny na kazdym kroku.

Yova
10-06-2011, 09:56
Pamietam jak potrzebowałem na gwałt przenośnego dysku , kupiłem w media markt po 3 dniach zwróciłem mówiąc że nie działa z moim kompem i kolo wymienił sprzęcik na sianko nie mrugając okiem !:)

... I to jest właśnie takie "nasze" cwaniactFo, kupił bo było potrzebne raz, pobawił się i oddał... Tylko potem nie narzekaj że w jakichś sklepach nie ma zwrotów, że na zachodzie pod tym względem jest lepiej itp. itd. Sklep to nie wypożyczalnia. Rozumiem wymiana/zwrot jeżeli towar jest wadliwy, ale pobawienie się i stwierdzenie że już mi nie potrzebny to go oddam, a inny klient niech się martwi że kupił używany bo to już nie mój problem...

Andrus
10-06-2011, 13:32
Pamietam jak potrzebowałem na gwałt przenośnego dysku , kupiłem w media markt po 3 dniach zwróciłem mówiąc że nie działa z moim kompem i kolo wymienił sprzęcik na sianko nie mrugając okiem !:)

później przez takich jak TY mamy problemy ze zwrotem produktu w Polsce w porównaniu do innych krajów... gratulacje :)

Michał Jędrak
10-06-2011, 14:34
Niestety co sklep to inne podejście do klienta. Ja kiedyś kupowałem sprzęt komputerowy w jednym sklepie, gdzie bez mrugnięcia okiem wymieniali na nowy. Miałem kiedyś wadliwy dysk, innym razem coś z kartą graficzną a potem chyba zasilacz. Ilekroć przychodziłem, to opisywałem swój problem i (chyba na podstawie mojego fachowego opisu) od razu dostawałem nowy sprzęt. Jednak czasami trafi się na taki sklep, gdzie śrubki nie wymienią na nową, tylko wszczynają procedurę gwarancyjną.

zdyboo
10-06-2011, 15:29
Jednak czasami trafi się na taki sklep, gdzie śrubki nie wymienią na nową, tylko wszczynają procedurę gwarancyjną.

Zostali wychowani przez klientów pokroju: kupię, pobawię się i oddam.
Kolega też się kiedyś chwalił, że jak dyskowi twardemu kończyła się trzyletnia gwarancja, owijał go ręcznikiem i stukał o grzejnik. Sklep wymieniał na model o większej pojemności, bo tak małych już nie było w ofercie, oczywiście z nową trzyletnią gwarancją. Dwa albo trzy razy tak robił, kilkukrotnie zwiększając pojemność dysku za te same pieniądze.
Nie był chyba jedyny, bo pamiętam, że po jakimś czasie nagle wszyscy producenci zaczęli oferować roczne gwarancje na HDD.

jaś
10-06-2011, 18:05
trzeba kupować logitechy :)

Stach2008
10-06-2011, 19:34
trzeba kupować logitechy :)

masz racje :) tylko nie zawsze budżet pozwala i nie zawsze mają taki model który akurat pasuje komuś powiedzmy w 99% ;)

Michał Jędrak
10-06-2011, 20:11
Oj tam Logitech. Każda firma ma jakiś procent wadliwych produktów, z tej części większość wyłapuje QC, ale niestety część przechodzi i dostaje się do klienta. A więc średnio na 1000 myszek w sklepie jedna lub kilka ma wadę. Na przykład w przypadku niektórych (high-end'owych) telefonów aż 5% ma wady fabryczne i większość jest wychwytywana, ale pewnie nie wszystkie. A pięć telefonów na sto to sporo odpadu...

Semati
10-06-2011, 21:05
W MM i Saturnie wymieniają od ręki. Nigdy nie miałem kłopotów z wymianą drobnych elementów.

Taaaa, z tym, że Oni kupują na sztuki, ale Kontenerowce z towarem...

catintheflat
10-06-2011, 23:27
Logitech srodżitech. Kupiłem myszkę własnie Logitecha VX Nano (laserowa, bezprzewodowa) i dałem za nią sporo jak na myszkę bo 135 zł. Liczyłem, że będzie to sprzęt precyzyjny, pewny i niezawodny. Po niecałym pół roku zaczął szwankować LPM, po prostu przy naciśnięciu i przytrzymaniu przerywał połączenie i zonk. Było to strasznie upierdliwe przy rysowaniu w autocadzie czy używaniu w photoshopie. Całe szczęście logitech ma dość sprawny serwis i daje 3 letnią gwarancję więc obyło się bez bólu. Jak widać i Logitech robi wadliwe produkty wbrew przekonaniom co niektórych ;-) Wcześniej miałem A4tech X7(już nie pamiętam którą) ale działa do dziś, niestety przewodowa i do laptopa średnio się nadaje.

Megazordon
11-06-2011, 01:32
Oj tam Logitech. Każda firma ma jakiś procent wadliwych produktów, z tej części większość wyłapuje QC, ale niestety część przechodzi i dostaje się do klienta. A więc średnio na 1000 myszek w sklepie jedna lub kilka ma wadę. Na przykład w przypadku niektórych (high-end'owych) telefonów aż 5% ma wady fabryczne i większość jest wychwytywana, ale pewnie nie wszystkie. A pięć telefonów na sto to sporo odpadu...

Nie wszystko da się sprawdzić. Większość firm bazuje na AQL i tak sobie radzą, ale buble zdarzają się zawsze, nawet jeśli kontrola jakości polega na sprawdzeniu każdej sztuki.