PDA

Zobacz pełną wersję : Zestaw do fotografi Travel :)



zerolik
07-06-2011, 10:40
cześć;
szukam porady w doborze idealnego zestawu do fotografi podróżniczej - czyli krajobrazy, architektura, wnętrza i oczywiście portrety a przede wszystkim ludzie i ich życie (czyli szkło reportażowe). Body do którego będę podpinał wszystkie szkiełka to D80. W chwili obecnej jedynym szkłem którym dysponuję to szkło N18-105 (ale to ciemne szkło)

dodam jeszcze że budżet jest skromny więc raczej odpadają szkła z przekroju cenowego N24-70 :( (a szkoda)

tak więc czekam na typy.

Pierwszy zakup jaki rozważam to T28-75 lub Sigma - co o tym sądzicie.

zdyboo
07-06-2011, 11:03
Ja już chyba mam swój perfekcyjny zestaw do podróży. Co prawda do pełnej klatki, ale można sobie przeliczyć ogniskowe.
MF 20/3.5
AF 35/2
MF 80/2.8 tilt

Małe, lekkie, poręczne.

Adams
07-06-2011, 11:17
Do pełnej klatki
35
50
105

MAF
07-06-2011, 11:19
cześć;
szukam porady w doborze idealnego zestawu do fotografi podróżniczej - czyli krajobrazy, architektura, wnętrza i oczywiście portrety a przede wszystkim ludzie i ich życie (czyli szkło reportażowe). Body do którego będę podpinał wszystkie szkiełka to D80. W chwili obecnej jedynym szkłem którym dysponuję to szkło N18-105 (ale to ciemne szkło)

dodam jeszcze że budżet jest skromny więc raczej odpadają szkła z przekroju cenowego N24-70 :( (a szkoda)

tak więc czekam na typy.

Pierwszy zakup jaki rozważam to T28-75 lub Sigma - co o tym sądzicie.

Sam przymierzam się do kompletowania podobnego zestawu:

Obiektyw o ogniskowej 28-75 to jak dla mnie kiepski wybór do APS-C, mnie brakowałoby bardzo ogniskowych ~17-28.
Skoro ma być stosunkowo tanio to proponuję:

1) zoom "standardowy" -> Tamron 17-50 2.8 VC, lub taniej bez VC, ewentualnie Sigma 17-50mm F2.8 EX DC OS HSM, ale ta jest droga...
2) jasna stałka -> Nikkor 35 1.8 DX lub 50 1.8 - w zależności od upodobań.
3) "tele reportażowe" -> Sigma 50-150 2.8 HSM lub Tokina 50-135 2.8.

Z szerszymi stałkami jest na APS-C ciężko.
Jeśli potrzebujesz czegoś szerszego to:

4) szeroki zoom: Sigma 10-20mm F4-5.6 EX DC HSM, lub ewentualnie Tamron 10-24 3.5-4.5, lub w ostateczności (akcie desperacji ;-) Tamron 11-18 4.5-5.6

Jest jeszcze jasna Tokina 11-16 2.8, ale z uwagi na skromny zakres to raczej tylko wtedy gdy potrzebujesz takiego światła przy tego typu ogniskowej.

pil74
07-06-2011, 11:27
N17-55/2.8 o ile budżet pozwoli

zdyboo
07-06-2011, 11:38
N17-55/2.8 o ile budżet pozwoli

zerolik napisał, że nie ma budżetu na wypasy, poza tym jedno z gorszych szkieł do wożenia.
Wielkie i ciężkie. Do podróży naprawdę lepiej kupić odpowiednik firm trzecich.

Przemek Paśnik
07-06-2011, 11:54
moje typy:

DX: tokina116, 35/1.8, 70-300
FX: S15-30, N35/2, N85/1.8

akustyk
07-06-2011, 11:58
do podrozy stalki? chyba bym, za przeproszeniem, wolal ptakiem wyrabiac ciasto ;)

w podroz (zwlaszcza rodzinna) to sie pakuje zoomy, i to nierzadko te o duzym zakresie, typu 18-200.
bo nie ma czasu na pierniczenie sie w zmiane szkiel, a niedoskonalosci optyczne sa mniej znaczace
niz niemoznosc zrobienia zdjecia ;)


odpowiadajac na pytanie: pod katem D80 i podrozy celowalbym w zestaw:
10-24, chocby Tamron
18-105 (juz masz)
[70-300 VR]
[35/1.8 ewentualnie jakies 20mm/24mm jesli wolisz szerzej]
50/1.8

w nawiasach kwadratowych szkla opcjonalne, w zaleznosci od osobistych potrzeb i upodoban.
na Tamrona 28-75 do zastosowan podrozniczych bym sie specjalnie nie odwarzyl - za waski w szerokim kacie,
zeby byc uniwersalny, i jednak nieco wolny AF, zeby sie na niego zdac w scenach dynamicznych.

zdyboo
07-06-2011, 12:49
do podrozy stalki? chyba bym, za przeproszeniem, wolal ptakiem wyrabiac ciasto ;)

Wszystko zależy co ma być celem podróży.
Dla mnie stałki są naturalnym wyborem w rozwoju pasji zwanej fotografowaniem. Nie muszę się zastanawiać jak nastawić zoom, tylko na maxa wykorzystuję to co daje założona ogniskowa. Zoom mnie po prostu ogranicza. Poza tym w podróży nie do przecenienia jest ciężar sprzętu. Dwie czy trzy stałki z reguły będą lżejsze niż dwa czy trzy zoomy.

Efekty z zestawu, który wymieniłem w drugim poście, można obejrzeć na mojej stronie. Cztery pierwsze galerie, te z Oslo. Przez większość czasu miałem zapięte 20 mm, tak z 60% czasu. Ja jednak lubię szeroko.
Jakbym miał zabrać jedno jedyne szkło, to zabrałbym 28 mm albo 35 mm.

akustyk
07-06-2011, 13:02
Dla mnie stałki są naturalnym wyborem w rozwoju pasji zwanej fotografowaniem. Nie muszę się zastanawiać jak nastawić zoom, tylko na maxa wykorzystuję to co daje założona ogniskowa. Zoom mnie po prostu ogranicza. Poza tym w podróży nie do przecenienia jest ciężar sprzętu. Dwie czy trzy stałki z reguły będą lżejsze niż dwa czy trzy zoomy.
jesli chodzi o wage - tak, masz 100% racje. natomiast czas na zmiane lensa (i mozliwosci takiej zmiany w ogole, bo to tez nie zawsze jest mozliwe) tez moze miec spore znaczenie, szczegolnie kiedy tematy nie sa statyczne...



Efekty z zestawu, który wymieniłem w drugim poście, można obejrzeć na mojej stronie. Cztery pierwsze galerie, te z Oslo. Przez większość czasu miałem zapięte 20 mm, tak z 60% czasu. Ja jednak lubię szeroko.
Jakbym miał zabrać jedno jedyne szkło, to zabrałbym 28 mm albo 35 mm.
to juz faktycznie jest kwestia preferencji. ja osobiscie jednak wole dostep do szerszego spektrum ogniskowych (perspektyw)...

erbe
07-06-2011, 13:04
Zacznijmy od tego że temat jest prawie zdublowany.
Poczytaj troszkę tutaj:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=161414

kuman
07-06-2011, 13:06
w podróży najlepiej ograniczyć do najmniejszego minimum, ma być lekko i przyjemnie :) u mnie na pełnej klatce najczęściej to ogniskowa 35mm, ewentulanie jeśli mogę sobie pozwolić na więcej gratów to 17-35mm+50mm.

ranbir kapoor
07-06-2011, 13:13
do podrozy stalki? chyba bym, za przeproszeniem, wolal ptakiem wyrabiac ciasto ;)

w podroz (zwlaszcza rodzinna) to sie pakuje zoomy, i to nierzadko te o duzym zakresie, typu 18-200.



na wyjazd gdzie priorytetem byly fotki mialem stalki 35 +50mm
na rodzinny wypad gdzie fotki zeszly na dalszy plan zabralem tylko 50mm

sebar1
07-06-2011, 13:19
Wszystko zależy co ma być celem podróży.

albo raczej jak podróżujemy... :wink:
Czy mamy gdzie i jak zmieniać szkła? czy jest na to czas? czy możemy się dowolnie przemieszczać czy jesteśmy np. na łodzi? czy wreszcie czy po przymknięciu do krajobrazowego f8 coś zostanie z przewagi optycznej stałki? bo jeśli nie.... 8)
Kiedyś brałem na wypady T11-16, N24, N85 i N80-200... przeszło mi :wink:
Teraz zabieram N28-200D i jako uzupełnienie N50G...



szukam porady w doborze idealnego zestawu do fotografi podróżniczej - czyli krajobrazy, architektura, wnętrza i oczywiście portrety a przede wszystkim ludzie i ich życie (czyli szkło reportażowe).

nie ma "idealnego zestawu". Jeden preferuje takie obiektywy inny inne, jak widzisz zresztą powyżej.
18-105 to dobre szkło na takie wyprawy.
Piszesz, że brakuje ci światła to zamiast Tamrona dokup jasną stałkę np 35G ze światłem 1.8. Warto mieć jasny obiektyw zwłaszcza do reportażowych zdjęć ludzi.
Cena niewielka a problem braku światła przestanie istnieć.

MAF
07-06-2011, 14:16
[...]nie ma "idealnego zestawu". Jeden preferuje takie obiektywy inny inne, jak widzisz zresztą powyżej.[...]

Ja bym zabrał 10-24 3.5-4.5 (Tamron, jak ma być tanio), 50-150 2.8 (50-135 2.8 ) i 35 1.8.
Ale jakbym nie miał możliwości noszenia więcej niż jednego szkła to bym się poważnie zastanowił nad 18-200, lub po prostu 18-105.

Tyle że tak jak pisałeś każdy ma inne preferencje. Z drugiej strony autor nie ma doświadczenia, więc zestaw 18-105VR i jasny standard w postaci 35 1.8 wydaje się bezpieczną propozycją.

I jeszcze jedno, czasem, jeśli wyjazd nie jest typowo fotograficzny, nie chce mi się nosić i wyciągać i chować co chwilę wielkiego body, z jeszcze większym szkłem, wtedy świetnie się sprawdza Sony NEX.
Zdjęcia są i owszem gorszej jakości niż mogłyby być z DSLR, ale jak dla mnie są zupełnie akceptowalne, szczególnie jeśli mają być bardziej pamiątką. W każdym razie są bez porównania lepsze niż brak zdjęć ;-)

zerolik
07-06-2011, 14:32
dzięki za wszystkie odpowiedzi - nie spodziewałem się tylu w tak krótkim czasie :)

Widzę że większość z was wymiata stołkami - ja jakoś nie mogę się przemóc (może jestem leniwy i nie chce mi się biegać).
Przekonaliście mnie do jednego że na pewno potrzebuję czegoś szerszego więc skupiam się na T17-55 i do tego jakaś stałka ze światłem 1,4

czekam na kolejne zestawy :)

MAF
07-06-2011, 18:11
dzięki za wszystkie odpowiedzi - nie spodziewałem się tylu w tak krótkim czasie :)

Widzę że większość z was wymiata stołkami - ja jakoś nie mogę się przemóc (może jestem leniwy i nie chce mi się biegać).
Przekonaliście mnie do jednego że na pewno potrzebuję czegoś szerszego więc skupiam się na T17-55 i do tego jakaś stałka ze światłem 1,4

czekam na kolejne zestawy :)

Tyle że światło 1.4 to albo 50mm czyli krótkie tele na APS-C, albo jakaś koszmarne pieniądze za 35 lub 24mm.
Według mnie lepiej zacząć od szkieł 1.8, są dużo tańsze, a te 2/3EV różnicy to nie jest znowu coś strasznego.

moro
07-06-2011, 18:58
Sam za dwa dni jadę na wczasy, postanowiłem że na pewno wezmę N 35 f/1,8 i może S 85 f/1,4 (ale to tylko dlatego że mimo że mam go już z pół roku to nie miałem czasu na zabawę nim). Tobie proponuje dokupić N 50 f1,8 i zabrać to co masz.

matmol
08-06-2011, 19:08
Jako że głównie zajmuję się fotografią podróżniczą, dorzucę i swoje trzy grosze do tego wątku, chociaż pointa z owej dyskusji już jest: ile fotografów, tyle najlepszych zestawów szkieł na podróże. Ja przeszedłem już chyba przez wszystkie z powyższych etapów i idealnego zestawu wciąż nie odnalazłem. Zawsze czegoś będzie brakowało, a problem noszenia kilogramów jest dla mnie nie bez znaczenia. I tak zaczynałem o zestawu stałokowo-zoomowego, jeszcze pod DX: 12-24, 35, 70-200, przechodząc po drodze przez wiele kombinacji (raczej kilkogramożernych), kończąc w zeszłym roku pod FX na etapie stałkowym: Zenitar 16, 24/2.8, 50/1.4 i 105/2.5. Na podróż tegoroczną najprawdopodobniej jednak jeszcze "odchudzę" zestaw stałkowy, zabierając jedynie ultralekkie 20/2.8, 35/2 i 85/1.8.

eskimos
08-06-2011, 19:13
do podrozy stalki? chyba bym, za przeproszeniem, wolal ptakiem wyrabiac ciasto ;)

w podroz (zwlaszcza rodzinna) to sie pakuje zoomy, i to nierzadko te o duzym zakresie, typu 18-200.
bo nie ma czasu na pierniczenie sie w zmiane szkiel, a niedoskonalosci optyczne sa mniej znaczace
niz niemoznosc zrobienia zdjecia ;)


odpowiadajac na pytanie: pod katem D80 i podrozy celowalbym w zestaw:
10-24, chocby Tamron
18-105 (juz masz)
[70-300 VR]
[35/1.8 ewentualnie jakies 20mm/24mm jesli wolisz szerzej]
50/1.8

w nawiasach kwadratowych szkla opcjonalne, w zaleznosci od osobistych potrzeb i upodoban.
na Tamrona 28-75 do zastosowan podrozniczych bym sie specjalnie nie odwarzyl - za waski w szerokim kacie,
zeby byc uniwersalny, i jednak nieco wolny AF, zeby sie na niego zdac w scenach dynamicznych.


Chyba ze kobita tez fotografuje, wtedy zabiera sie komplet szkiel od 10mm do 300mm, plus dublety standardowe dla DX i FX, bagaz wyglada wtedy tak, mala walizka z majtami i skarpetami + dwa plecaki ze sprzetem :mrgreen:

moshica
09-06-2011, 10:57
No to i ja dorzucę parę groszy. Jako że trochę świata zjechałem, często tego brudnego, mam własne spostrzeżenia. Przewaga stałek nad zoomami i odwrotnie nie do końca jest oczywista. Nie bardzo rozumiem wpisy, że do podróży "kompletuję stałki". Więc pytanie, macie czas, chęci i ochotę w pośpiechu i trudnych warunkach klimatycznych zmieniać szkła ? Ja jak dotąd więcej straciłem okazji do dobrych zdjęć, bo albo nei było czasu albo warunków na zmianę szkła. Przykładami mógłbym sypać jak z rękawa, a to warunki pustynne a to morska bryza nad atlantykiem itd. I do tego jeszcze pośpiech, mam 10 minut na dane miejsce w którym już nie będę i mam zmieniać szkła ? Z całym szacunkiem, do tych celów używamy zoomów Panowie. Podajcie 1 przykład gdzie w takich warunkach zmieniacie szkła ? Jak stałka, to chyba wypoczynek w hotelu i wieczorny spacer promenadą nadmorską. Jak dojdzie jeszcze żarcie, piecie na cały dzień w plecakach, ubiór i zmęczenie 50 stopniowym upałem to już widzę jak żonglujecie tymi szkłami ;-)

Adams
09-06-2011, 12:54
Zawsze można zoomować nogami:-) nie ma wtedy potrzeby zmiany obiektywu.

akustyk
09-06-2011, 13:10
Zawsze można zoomować nogami:-) nie ma wtedy potrzeby zmiany obiektywu.
np. na moscie, albo jakiejs grobli miedzy jeziorkami...

ale przerabiales to kiedys w praktyce, tak zapytam retorycznie?

Adams
09-06-2011, 13:29
Wystarczy nauczyć się po wodzie stąpać:-) historia zna taki przypadek.

Tak naprawdę bardziej chodzi o filozofię fotografowania jaką kto wyznaje. Dla mnie stałki są w 100% wystarczjące i nie ograniczają. Korzystając z Zeissa z 3 obiektywami nie muszę martwic się o ciężar, rozmiar a do tego nie wyglądam zbyt poważnie z takim aparatem:-)

Piotrek Charchuła
09-06-2011, 13:33
Ja na DX do fotografii podróżniczej wybrałbym taki zestaw: Tokina 11-16 2.8 i nikkory: 35 1.8 oraz 85 1.8.

MAF
09-06-2011, 14:02
No to i ja dorzucę parę groszy. Jako że trochę świata zjechałem, często tego brudnego, mam własne spostrzeżenia. Przewaga stałek nad zoomami i odwrotnie nie do końca jest oczywista. Nie bardzo rozumiem wpisy, że do podróży "kompletuję stałki". Więc pytanie, macie czas, chęci i ochotę w pośpiechu i trudnych warunkach klimatycznych zmieniać szkła ? Ja jak dotąd więcej straciłem okazji do dobrych zdjęć, bo albo nei było czasu albo warunków na zmianę szkła. Przykładami mógłbym sypać jak z rękawa, a to warunki pustynne a to morska bryza nad atlantykiem itd. I do tego jeszcze pośpiech, mam 10 minut na dane miejsce w którym już nie będę i mam zmieniać szkła ? Z całym szacunkiem, do tych celów używamy zoomów Panowie. Podajcie 1 przykład gdzie w takich warunkach zmieniacie szkła ? Jak stałka, to chyba wypoczynek w hotelu i wieczorny spacer promenadą nadmorską. Jak dojdzie jeszcze żarcie, piecie na cały dzień w plecakach, ubiór i zmęczenie 50 stopniowym upałem to już widzę jak żonglujecie tymi szkłami ;-)

Dobre spostrzeżenie

Mam jednak nadzieję że wszyscy tu jesteśmy w miarę przytomni? Mniej więcej każdy wie jaki rodzaj fotografii uprawia, gdzie jedzie, w jakie warunki i co będzie fotografować.

W burzy piaskowej kiepsko zmienia się szkła, ale w kiepsko oświetlonym pomieszczeniu często lepiej mieć 50 1.4 niż 24-120 4.0.

Ja nie jeżdżę w ekstremalne miejsca, ale też mi się zdarzyły miejsca sytuacje że nie odważyłbym się zmieniać szkła.

moshica
09-06-2011, 14:04
Adams, wierz mi że często nie podejdziesz do głównego motywu lub sienie oddalisz, chyba że jedziesz na szerokim kącie. O Tele nie wspomnę, wtedy jak jest potrzebne to akurat masz inne podpięte szkło, a czasu i warunków na zmianę nie ma, i co ? Nieuchwycony motyw, miejsce i zdarzenie...niestety !

Adams
09-06-2011, 14:31
Adams, wierz mi że często nie podejdziesz do głównego motywu lub sienie oddalisz, chyba że jedziesz na szerokim kącie. O Tele nie wspomnę, wtedy jak jest potrzebne to akurat masz inne podpięte szkło, a czasu i warunków na zmianę nie ma, i co ? Nieuchwycony motyw, miejsce i zdarzenie...niestety !

Oczywiście że Ci wierzę.Ja inaczej do tego podchodzę.Jak jadę na "ludzi" to biorę Zeissa i 4 obiektywy, ale głównie używam 35 mm i 50 mm. Jak jadę na zieleninę to biorę Nikona z zoomami i Mamiye.

zdyboo
09-06-2011, 20:17
Nie bardzo rozumiem wpisy, że do podróży "kompletuję stałki". Więc pytanie, macie czas, chęci i ochotę w pośpiechu i trudnych warunkach klimatycznych zmieniać szkła ?

To, że Ty nie potrafisz robić stałkami, OK. Ale nie wmawiaj innym, że się nie da.
Zmieniałem już stałki w rzęsistym deszczu i dało się. Mnie stałka dostarcza tej przewagi, że pozwala się skupić na kadrze, nie tracę czasu na szukanie kadru zoomem, tylko skupiam się na tym co mam i jak to wykorzystać. Do tego ekspozycje oblicza aparat, ostrość z reguły też, ja kontroluje tylko przysłonę i ewentualnie korektę ekspozycji.
Jak już wspomniałem, dla mnie to naturalna droga rozwoju w fotografii. Nikogo nie będę przekonywał, że tak jest dla niego lepiej. Proszę jednak uszanować mój punkt widzenia i nie wciskać na siłę, że zoom uber alles, bo się stałek nie da zmienić w ciężkich warunkach.

sebar1
09-06-2011, 21:09
Zmieniałem już stałki w rzęsistym deszczu i dało się.....


Mnie stałka dostarcza tej przewagi, że pozwala się skupić na kadrze


To, że Ty nie potrafisz robić stałkami, OK. Ale nie wmawiaj innym, że się nie da.

chyba trochę przesadziłeś... 8-)
wszystko super ale czytałeś pierwszy post? ;-)
kolega dysponuje jednym obiektywem 18-105 więc można w ciemno założyć, że w zmianie szkieł nie jest jakoś szczególnie wytrenowany ... :smile: a więc zapewne w operowaniu stałkami też....
Przy doradzaniu autorowi trzeba to brać pod uwagę bo inaczej szkoda kadrów... :-)
Nikt nie twierdzi, że nie da się obiektywów zmieniać nawet jadąc na wielbłądzie, pytanie tylko czy warto sobie aż tak życie utrudniać? i czy ktoś to nasze poświęcenie zobaczy? inaczej czy będzie je widać na zdjęciach?
Tobie stałka dostarcza przewagi dla innego będzie utrapieniem. Bo kadr ucieka bo nie to szkło na aparacie... :smile:


W burzy piaskowej kiepsko zmienia się szkła, ale w kiepsko oświetlonym pomieszczeniu często lepiej mieć 50 1.4 niż 24-120 4.0.

dokładnie, dlatego uniwersalnym rozwiązaniem jest zabranie jasnej stałki (50/35) i uniwersalnego zooma.
Przesada w żadną stronę nie jest wskazana... :wink:

zdyboo
09-06-2011, 21:16
chyba trochę przesadziłeś... 8-)
wszystko super ale czytałeś pierwszy post? ;-)

Zauważ proszę komu odpowiadałem, swoim poprzednim postem.
Kolejny raz napiszę, nikogo nie przekonuję, że mój zestaw podróżny będzie dla niego najlepszy. Proszę o to samo wobec mnie.

Autor wątku może nie ma zbyt dużego doświadczenia foto, ale jest człowiekiem myślącym i wierzę, że wyciągnie wnioski z morza odpowiedzi. Dla mnie EOT.

sebar1
09-06-2011, 21:24
Zauważ proszę komu odpowiadałem, swoim poprzednim postem.

fakt ;-) ale pisałem w podobnym tonie jak moshica więc tak mnie jakoś poniosło... :-)



Dla mnie EOT.

któryś raz ktoś to pisze, co to jest ten EOT? :roll:

EDIT: już wygooglowałem ;-) fajne, mocne takie

Kaczy_Grzmot
09-06-2011, 21:41
"odchudzę" zestaw stałkowy, zabierając jedynie ultralekkie 20/2.8, 35/2 i 85/1.8.

Dochodzę do identycznych wniosków co kolega Matmol. Ostatnio podróżowałem po Malcie z zestawem (pod FX) 35/2 i 85/1.4, i byłoby idealnie, gdyby czasem nie brakowało 20/2.8. Tak więc w przyszłości będę preferował taką właśnie trójcę.
Poniżej zdjęcia z zestawu 35/2 oraz 85/1.4 (przy niektórych zdjęciach aż się prosiło o 20mm...)
https://picasaweb.google.com/marcin.delektowski/Malta2011

124miko
10-06-2011, 01:10
Przejechalem kawał swiata i próbowałem rożnych zestawów z mojej stopki. Na początek odpadły jasne zoomy, bo ciężkie, wiekie i " pot z nich spływa". Poza tym wszędzie i tak jest z reguły jasno. Ostatnio zastanawiam się nad stalkami, bo po prostu nie da się " zoomowac " nogami w wąskiej uliczce, czy " przeszkodach terenowych".
Mój obecny zestaw to N10-24 na Fuji S5Pro, N18-200 na d40 ( sprzedałem D300 i czekam na następcę ).
Zestaw minimum na motocykl to D40+N10-24+N18-200.

brzezior
10-06-2011, 07:26
Jakiś czas temu zamiast mojej ulubionej 50/1,8 kupiłem 35-70/2,8. Zyskałem na jakości zdjęć - moim zdaniem obrazek jest ładniejszy, ostry od 2,8. Uniwersalność też jest znacząca - mam i 50 i 35 i nawet 70 - jednym słowem, bardzo fajny portretowy obiektyw z metalu i szkła za nieco ponad 1000 PLN. Do tego uzupełnienie o szeroki kąt i posiadany 18-105 i masz rewelacyjny zestaw podróżny. Polecam takie właśnie coś.

Michaelius
10-06-2011, 08:12
1. Szklo podstawowe - 16-85/18-105/18-200 (w tym przypadku odpada tez taszczenie tele) - tym bedzie sie robilo z 90% zdjec lub wiecej
2. Jasna w miare szeroka stalka - po taniosci to 35/1,8 albo 50/1,8 (ten bez silnika chodzi za grosze)
3. Cos szerokiego np. sigma 10-20 (opcjonalnie w zaleznosci od miejsca w torbie i funduszy)
4. Tele (zbedne przy 18-200) - 70-300VR (tez opcjonalnie)

moshica
10-06-2011, 15:12
Zdyboo za bardzo się unosisz nie potrzebnie. Skąd wiesz że nie potrafię robić stałkami ? Przyjąłeś błędne założenie, otóż mam i stałki i zoomy. Nawet w zenicie do tej pory jadę na stałce i jakoś muszę z tym żyć. A że w podróżach po pustyni, czy na arabskich sukach i bazarach korzystam D70 +S 30/1.4 to jest to jedyny jak dla mnie atut. Otóż mając margines czasu zakładam właśnie takie standardowe szkło, ale wielu przypadkach szybkiego przemieszczania się i robienia zdjęć z ręki jak szybki reporter, stałka jest najgorszym rozwiązaniem niestety. I dobrze, że ktoś zauważył, iż autor wątku nie ma z tym doświadczenia, więc ja jemu dedykuję takie właśnei rozwiązania. Najlepiej jasny zoom jeśli jest kasa a jak nie ma i ma potrzebę tak jak ja w pośpiechu robienia zdjęć, to nie muszę dalej pisać co i jak.
Zanim sam coś napiszesz, pomyśl i zastanów się 2x czy ktoś nie ma większego od Ciebie doświadczenia i nie zrobił więcej zdjęć od Ciebie w trudnych warunkach klimatycznych, włócząc się po świecie w tym właśnie celu !

zerolik
13-06-2011, 11:05
I zapadła decyzja.

Po oglądnięciu T17-50 i N35 1.8; zrobieniu kilku zdjęć wybrałem ostatecznie 35.
Nie mniej jednak jestem też pod wrażeniem Tamrona i to będzie pewnie kolejny obiektyw który nabędę.

Dlaczego wygrał N35? Mając 18-105 brakowało mi jakiegoś szkła do portretu i jasnego szkła na wieczorne spacery oraz do wnętrz (choć na wnętrza będę szukał jeszcze szkła w okolicach 8-15)

podsumowując - wielkie dzięki za wasze opinie, propozycje i porady. niedługo podzielę się zdjęciami z wyjazdu po Armeni i Gruzji :))

MAF
13-06-2011, 12:58
I zapadła decyzja.

Po oglądnięciu T17-50 i N35 1.8; zrobieniu kilku zdjęć wybrałem ostatecznie 35.
Nie mniej jednak jestem też pod wrażeniem Tamrona i to będzie pewnie kolejny obiektyw który nabędę.

Dlaczego wygrał N35? Mając 18-105 brakowało mi jakiegoś szkła do portretu i jasnego szkła na wieczorne spacery oraz do wnętrz (choć na wnętrza będę szukał jeszcze szkła w okolicach 8-15)

podsumowując - wielkie dzięki za wasze opinie, propozycje i porady. niedługo podzielę się zdjęciami z wyjazdu po Armeni i Gruzji :))

No i super. Masz teraz uniwersalnego zooma ze stabilizacją. Do tego jasną stałkę - tzw. standard. Optymalny wybór na początek :)

Co do szkła 8~15 to za dużego wyboru nie masz. Praktycznie chyba tylko Sigma 8-16

moshica
14-06-2011, 08:02
Zerolik, a spróbuj nie zaprezentować zdjęć to zobaczysz ;-)

LordRamzes
14-06-2011, 08:15
Ja już chyba mam swój perfekcyjny zestaw do podróży. Co prawda do pełnej klatki, ale można sobie przeliczyć ogniskowe.
MF 20/3.5
AF 35/2
MF 80/2.8 tilt

Małe, lekkie, poręczne.

z całym szacunkiem ale to co poleciłeś może i się sprawdza ale w podróży nie do tego MF nie każdy daje radę, w dodatku brakuje szerokości i tele bo 80 w podróży to za mało


jak już stałki to 85' masz cały portret
sigma 10-20 lub jakieś tego pokroju masz do architektury i widoczków
70-300 VR masz dobre tele do ptaków i detali

robsonzbydzi
14-06-2011, 09:09
Jak ktoś pyta o zestaw do podróży a sam dokładnie nie wie czego potrzebuje to moim zdaniem najlepszy byłby zestaw Nikkor 18-200 VR + jasna stałeczka 35/1,8 lub 50/1,8 na gorsze warunki, Taki zestaw pokrywa ogniskowymi wszystko co w podróży potrzebne, minimalizuje konieczność zmiany obiektywów (kurz), a dzięki stałeczce umożliwia fotografowanie w trudniejszych warunkach.
Podczas podróży moim zdaniem sprzęt powinien być ograniczony do minimum, po co ciągać wszystkie graty i umęczyć się ciężarem i pilnowaniem wszystkiego?

LordRamzes
14-06-2011, 09:21
Jak ktoś pyta o zestaw do podróży a sam dokładnie nie wie czego potrzebuje to moim zdaniem najlepszy byłby zestaw Nikkor 18-200 VR + jasna stałeczka 35/1,8 lub 50/1,8 na gorsze warunki, Taki zestaw pokrywa ogniskowymi wszystko co w podróży potrzebne, minimalizuje konieczność zmiany obiektywów (kurz), a dzięki stałeczce umożliwia fotografowanie w trudniejszych warunkach.
Podczas podróży moim zdaniem sprzęt powinien być ograniczony do minimum, po co ciągać wszystkie graty i umęczyć się ciężarem i pilnowaniem wszystkiego?

jeśli chodzi o przekładanie szkieł to się nie zgodze bo wybierając się w konkretne miejsce wiesz c będziesz fotografował i np jedziesz do miasta to raczej nastawiasz się na szeroki kąt to jego podpinasz i po problemie jedziesz w jakiś teren i na zwierzęta to szerokiego nie podepniesz tylko tele itd :)

zdyboo
14-06-2011, 09:41
Doprawdy nie wiem czemu niektórzy ludzie mają taki problem. Nie umieją czytać ze zrozumieniem czy w głowie im się nie mieści, że ktoś może nie używać zoomów.
Po pierwsze ani razu w tym wątku nie napisałem, że mój zestaw jest najlepszy dla każdego i każdy ma sobie taki sprawić. Natomiast kilka osób stara się mnie przekonać, że tylko zoomy się sprawdzą. Podkreślę jeszcze raz słowa "ja" i "swój", których użyłem opisując zestaw. Potem też podkreślałem, że jest to mój zestaw i nie twierdzę, że będzie najlepszy dla każdego.
Po wtóre 20 mm na pełnej klatce, to jest szeroko i nie brakuje szerokości. Nie muszę mieć 14 mm, żeby zrobić szerokie zdjęcie. Rozumiem, że w dobie tanich 300 mm, może się komuś nie mieścić w głowie, że jest ktoś kto jako tele używa 80 mm.
Jeździłem swego czasu z 70-210 i wyjmowałem go raz czy może dwa razy, w trakcie kilkudniowego urlopu, a i to bardziej z musu niż z potrzeby. Skoro już zabrałem, to go użyję. Nie widzę sensu wożenia dużego i stosunkowo ciężkiego kloca bez wyraźniej potrzeby. Nie mam problemów z podejściem do człowieka i zrobienia mu zdjęcia przez 35 mm.
Kwestię AFu pomijam, bo jak ma się tak zajebiaszcze: matówkę i wizjer jak w F100, to można ostrzyć bez pomocy kropek, 51 pól autofokusa i tym podobnych ułatwień. W przypadku 20 mm większość zdjęć się robi ustawiając pierścień na nieskończoność. Całkowicie pomijam to, że nie ma póki co żadnego szkła z pokłonem i AFem jednocześnie.

LordRamzes
14-06-2011, 10:01
Doprawdy nie wiem czemu niektórzy ludzie mają taki problem. Nie umieją czytać ze zrozumieniem czy w głowie im się nie mieści, że ktoś może nie używać zoomów.
Po pierwsze ani razu w tym wątku nie napisałem, że mój zestaw jest najlepszy dla każdego i każdy ma sobie taki sprawić. Natomiast kilka osób stara się mnie przekonać, że tylko zoomy się sprawdzą. Podkreślę jeszcze raz słowa "ja" i "swój", których użyłem opisując zestaw. Potem też podkreślałem, że jest to mój zestaw i nie twierdzę, że będzie najlepszy dla każdego.
Po wtóre 20 mm na pełnej klatce, to jest szeroko i nie brakuje szerokości. Nie muszę mieć 14 mm, żeby zrobić szerokie zdjęcie. Rozumiem, że w dobie tanich 300 mm, może się komuś nie mieścić w głowie, że jest ktoś kto jako tele używa 80 mm.
Jeździłem swego czasu z 70-210 i wyjmowałem go raz czy może dwa razy, w trakcie kilkudniowego urlopu, a i to bardziej z musu niż z potrzeby. Skoro już zabrałem, to go użyję. Nie widzę sensu wożenia dużego i stosunkowo ciężkiego kloca bez wyraźniej potrzeby. Nie mam problemów z podejściem do człowieka i zrobienia mu zdjęcia przez 35 mm.
Kwestię AFu pomijam, bo jak ma się tak zajebiaszcze: matówkę i wizjer jak w F100, to można ostrzyć bez pomocy kropek, 51 pól autofokusa i tym podobnych ułatwień. W przypadku 20 mm większość zdjęć się robi ustawiając pierścień na nieskończoność. Całkowicie pomijam to, że nie ma póki co żadnego szkła z pokłonem i AFem jednocześnie.

hmm tyle tego napisałeś więc odpiszę tylko pobieżnie co do zoomu to wiesz do jakieś ptaka itd nie podejdziesz z 35 :) więc zakładam że i takie zdjęcia się mogą znaleść bądź detal architektury też nie weźmiesz drabiny i nie wyjdziesz na któeś piętro by zrobić detalowi ujędcie a 80 to mało , co do ostrzenia to raczej autorowi chodzi o cyfre i to jemu staramy się doradzić nie tobie więc staraj się rozsądnie polecić i zdaj sobie sprawę ,że na cyfrze może być ciężko z MF zwłaszcza od tych 80mm w górę a nie każdy od razu zmieni matówkę , nie piszemy tu też o pełnej klatce więc 20mm to może być za wąsko jednak dla dx ye 17,18 to raczej minimum , proszę nie obrażaj się bo spokojnie dyskutujemy , czemu zoomy a nie stałki proste większa uniwersalność a to w podróży najważniejsze , sam posiadam stałki ale w podróż tylko do portretu wziąłbym tylko 90mm a tak zoom

ranbir kapoor
14-06-2011, 10:02
jezeli ktos fotografie traktuje hobbystycznie to jasne ze na wakacje wystarczy mu cos typu 18-200
ale jak ktos robi zdjecia na powaznie to nie zabierze takiego szkla
ja zaczynalem od wyjezdznia z 24-70 + 70-200
tele z racji ze nie potrafilem, wstydzilem sie zblizyc do miejscowych
ale wrac ze zbieraniem doswiadczenia okazywalo sie ze dopiero podejscie do czlowieka, kontakt z nim da mi odpowiednie zdjecia i tu zdecydowanie cos z zakresu 35-85mm wchodzilo w gre
ostatni wyjazd to 35 +50mm
nastepny na jaki sie wybiore w plecaku bedzie 35/1.4 i ew sredni format do ciasnych portretow

pisanie o tym ze nie ma czasu na zmiane szkiel i kadry bezpowrotnie uciekaja....chcialbym zobaczyc zdjecia tych co tak pisza,te niesamowite zdjecia jakie udalo im sie zrobic bo nie tracili cennych sekund

zdyboo
14-06-2011, 11:09
co do zoomu to wiesz do jakieś ptaka itd nie podejdziesz z 35

Proszę zdjęcie ptaka z 35 mm.

http://tomzych.com/11_05_13_oslo_city/11_05_17_hp5_020.jpg
źródło (http://tomzych.com/11_05_13_oslo_city/11_05_17_hp5_020.jpg)

Przecież nie musi być na nim widać w którą stronę układają się pióra. Takie zdjęcia są zdjęciami dokumentacyjnymi ptaszorów i jako takich ich unikam, nie tylko w podróży. Fotografuję głównie miejsca i co oczywiste ludzi. Chcę fotografować kwiatki, to pójdę do parku lub ogrodu botanicznego, jak ptaki, to na jakieś stawy czy inne siedliska.

A zoom to tez 8-16 mm na przykład. ;)

Natomiast zupełnie nie rozumiem polecania portretowych szkieł do podróży. No chyba, że jako krótkiego tele, ale co da ciasny portret z ~85 mm na DXie. Sfotografujesz głowę jakiegoś Araba czy Murzyna i co z tego, podobne zdjęcie mogę zrobić w Polsce bez ruszania się z miasta. Ważny jest kontekst w jakim dana osoba występuje, szersze ujęcie, pokazanie otoczenia.
Jeśli celem wyjazdu są zdjęcia, to dla mnie przede wszystkim liczy się szeroki kąt, wolę fotografować z wewnątrz niż zewnątrz.

LordRamzes
14-06-2011, 11:22
Proszę zdjęcie ptaka z 35 mm.

http://tomzych.com/11_05_13_oslo_city/11_05_17_hp5_020.jpg
źródło (http://tomzych.com/11_05_13_oslo_city/11_05_17_hp5_020.jpg)

Przecież nie musi być na nim widać w którą stronę układają się pióra. Takie zdjęcia są zdjęciami dokumentacyjnymi ptaszorów i jako takich ich unikam, nie tylko w podróży. Fotografuję głównie miejsca i co oczywiste ludzi. Chcę fotografować kwiatki, to pójdę do parku lub ogrodu botanicznego, jak ptaki, to na jakieś stawy czy inne siedliska.

A zoom to tez 8-16 mm na przykład. ;)

Natomiast zupełnie nie rozumiem polecania portretowych szkieł do podróży. No chyba, że jako krótkiego tele, ale co da ciasny portret z ~85 mm na DXie. Sfotografujesz głowę jakiegoś Araba czy Murzyna i co z tego, podobne zdjęcie mogę zrobić w Polsce bez ruszania się z miasta. Ważny jest kontekst w jakim dana osoba występuje, szersze ujęcie, pokazanie otoczenia.
Jeśli celem wyjazdu są zdjęcia, to dla mnie przede wszystkim liczy się szeroki kąt, wolę fotografować z wewnątrz niż zewnątrz.

qurcze mi chodziło bardziej o ptaka z bliska i tylko jego czy sarny a nie z widokiem :)
pytał o portretowe to mu akurat poleciłem 85 bo zakładam ,że komuś gdzieś chce zrobić portret :)

zdyboo
14-06-2011, 11:32
qurcze mi chodziło bardziej o ptaka z bliska i tylko jego czy sarny a nie z widokiem :)
pytał o portretowe to mu akurat poleciłem 85 bo zakładam ,że komuś gdzieś chce zrobić portret :)

To już kompletnie nie rozumiem, jak ma fotografia jakiegoś ptaka czy sarny oddać charakter miejsca w którym byłeś. Przecież takie zdjęcia można zrobić koło miejsca zamieszkania. No chyba, że na wczasy jeździsz na rykowisko albo siedliska ptaków.
Jak chcę zrobić portret, to biorę koleżankę w jakieś fajne miejsce i się bawimy portretowo, a nie poluję w podróży z krótkim tele, podczas gdy fajne szerokie kadry uciekają.

Photoartbox
14-06-2011, 11:34
qurcze mi chodziło bardziej o ptaka z bliska

Pokaz jeszcze, gdzie autor watku napisal, ze chce sobie fotografowac ptaka z bliska;)

PS. Jak ide na wycieczke i moge zabrac tylko jedno szklo, to jest to Tamron 17-35 (na FX)

MariuszJ
14-06-2011, 11:37
chce sobie fotografowac ptaka z bliska
:)

LordRamzes
14-06-2011, 11:48
To już kompletnie nie rozumiem, jak ma fotografia jakiegoś ptaka czy sarny oddać charakter miejsca w którym byłeś. Przecież takie zdjęcia można zrobić koło miejsca zamieszkania. No chyba, że na wczasy jeździsz na rykowisko albo siedliska ptaków.
Jak chcę zrobić portret, to biorę koleżankę w jakieś fajne miejsce i się bawimy portretowo, a nie poluję w podróży z krótkim tele, podczas gdy fajne szerokie kadry uciekają.

wytłumaczę to b proste :) w sumie sam odpowiedziałeś sobie na pyt , jedziesz gdzieś gdzie występują jakieś zwierzęta których u nas nie ma w miejscu zamieszkania a zapewniam cię ,że są takie miejsca i robisz sobie zdjęcia i cieszysz się nimi po wycieczce przecież możesz jechać w podróż na kilka dni prawda i zapolować na coś , a portret możesz zabrać żone koleżanke itd i zrobić jej portret właśnie podczas podróży

zdyboo
14-06-2011, 11:59
Tyle, że z punktu widzenia fotografii, zdjęcie orła i papugi, niczym się nie różnią. Nawet jak orła sfotografowałeś w zoo, a papugę w Argentynie na przykład. Dla mnie, to nie jest fotografia travel. Tak samo z portretem, wolę się przejść z koleżanką na plażę nad Odrą, niż robić to samo na plaży w Bali w trakcie podróży. Efekty jakie mogę osiągnąć nad Odrą będą lepsze niż podczas podróży.

LordRamzes
14-06-2011, 12:02
Tyle, że z punktu widzenia fotografii, zdjęcie orła i papugi, niczym się nie różnią. Nawet jak orła sfotografowałeś w zoo, a papugę w Argentynie na przykład. Dla mnie, to nie jest fotografia travel. Tak samo z portretem, wolę się przejść z koleżanką na plażę nad Odrą, niż robić to samo na plaży w Bali w trakcie podróży. Efekty jakie mogę osiągnąć nad Odrą będą lepsze niż podczas podróży.

no to mamy inne podejścia do fotografii ja co prawda biorę w podróż cały plecak właśnie po to aby uchwycić jakieś kwiatki których tu nie mam jakiegoś ptaka , robala , jakiś portret , widok po prostu wszystko to czego tu nie mam +jakieś ogólnikowe zdjęcie rozeznaniowe :) , i choćby zrobić portret przy jakimś korzeniu drzewie którego tu nie będę miał czy jakiś skał :)

kuman
14-06-2011, 12:12
wywiązała się ciekawa dyskusja stałki vs zoom'y :) znam takich którzy bez zestawu fx+ 2 lub 3 ciężkie zoomy z domu nie wyjdą. ja tam szanuję zdrowie i jeśli mam zabrać tylko body + szkło to jest to d700(ewentualnie f80) + 35mmf2. nikogo nie będę przekonywał do takiego zestawu, każdy wie co chce fotografować w swojej podróży, dodam, że ptaków i jeleni nie fotografuję ;)

ranbir kapoor
14-06-2011, 12:30
Tak jak pisalem wczesniej zaczynalem od zoomow 2.8 ale wynikalo to z moich mniejszych umiejetnosci fotograficznych oraz trudnosci w pokonaniu bariery turysta-miejscowy

Teraz jestem juz na tyle swiadomy i wiem czego oczekuje po moich zdjeciach ze jednym szkielkiem 35/1.4 jestem wstanie osiagnac wiecej niz wszyscy piszacy o o trudnosciach travelowych i wyzszosci zoomow

Jasne ze ktos moze lubic megaszeroko a ktos inny jedzie na safari z 600/4
Ale do fotografii travelowej czyli w moim przekonaniu streeta 35mm wystarcza

zdyboo
14-06-2011, 13:01
Tak jak pisalem wczesniej zaczynalem od zoomow 2.8 ale wynikalo to z moich mniejszych umiejetnosci fotograficznych oraz trudnosci w pokonaniu bariery turysta-miejscowy

Teraz jestem juz na tyle swiadomy i wiem czego oczekuje po moich zdjeciach ze jednym szkielkiem 35/1.4 jestem wstanie osiagnac wiecej niz wszyscy piszacy o o trudnosciach travelowych i wyzszosci zoomow

Mariusz, nie wytłumaczysz, jak widać niektórzy widza potrzebę targania tony szkieł, na każdą okazję. A nuż na plaży podejdzie do nich Angelina Jolie z pytaniem czy nie zrobili by jej sesji portretowej, a uciekając od żaru plaży natkną się na kwiat paproci, który akurat będzie skubany przez kiwi.

Sporo ludzi przechodzi przez etap fotografowania ptaszków, kwiatków i sarenek.

jackrabbit
14-06-2011, 13:08
Sporo ludzi przechodzi przez etap fotografowania ptaszków, kwiatków i sarenek.

wiec oczywiscie fotografowie z NG to poczatkujacy amatorzy ktorzy akurat zatrzymali sie na tym etapie? no wybacz ale jak nie widzisz roznicy miedzy fotka ptaka w zoo zrobiona 20mm szklem a porzadna fota papugi na wolnosci to czegos tu nie rozumiem :)

ranbir kapoor
14-06-2011, 13:18
Nie chce oczywiscie generalizowac ze dobry travel photo = stalki
Bo tak nie jest
Mam kumpla ktory uzywa 24-105 i przywozi swietny material

Chodzi raczej o to ze wiekszosci tych co proponuja zoomy z zakresu 10-300 wyjazdowego setu zdjec bym do konca nie zdzierzyl

LordRamzes
14-06-2011, 13:18
wiec oczywiscie fotografowie z NG to poczatkujacy amatorzy ktorzy akurat zatrzymali sie na tym etapie? no wybacz ale jak nie widzisz roznicy miedzy fotka ptaka w zoo zrobiona 20mm szklem a porzadna fota papugi na wolnosci to czegos tu nie rozumiem :)

jackrabbit nie wytłumaczysz chłopie szkoda gadać , bo człowiek chce spokojnie wytłumaczyć różnice itd to otrzymuje uszczypliwe uwagi o Angelinie ....dobra ja kończę dyskusję bo nie będę nikogo obrażał ani przekonywał , może z czasem każdy zrozumie o co mi chodziło

LordRamzes
14-06-2011, 13:20
Nie chce oczywiscie generalizowac ze dobry travel photo = stalki
Bo tak nie jest
Mam kumpla ktory uzywa 24-105 i przywozi swietny material

Chodzi raczej o to ze wiekszosci tych co proponuja zoomy z zakresu 10-300 wyjazdowego setu zdjec bym do konca nie zdzierzyl

mistrzucieczki wiesz posiadam stałki ale w podróż aby zminimalizować ich ilość biorę 2 zoomy +1 stałkę po prostu bardziej uniwersalne i zakres większy a jakość lepsza niż z 18-200

zdyboo
14-06-2011, 13:43
wiec oczywiscie fotografowie z NG to poczatkujacy amatorzy ktorzy akurat zatrzymali sie na tym etapie? no wybacz ale jak nie widzisz roznicy miedzy fotka ptaka w zoo zrobiona 20mm szklem a porzadna fota papugi na wolnosci to czegos tu nie rozumiem :)

Fotografowie NG to jadą w konkretnym celu. I tak zatrzymali się na tym etapie, ale doprowadzają go do perfekcji. To nie jest tak, że ktoś sobie pojechał na wakacje do egzotycznego kraju, pstrykał sobie na luzaku fotosy, a potem jego relacja trafiła do NG. No chyba, że teraz NG publikuje takie piktoriale.

Z punktu widzenia zawartości fotografii, oba zdjęcia papugi są takie same. W ślepym teście i tak nikt ze 100% pewnością nie wskazałby które powstało w zoo, a które w dorzeczu Amazonki. Piszę tu o typowym fotosie, gdzie większość kadru zajmuje papuga, wszak w zoo papugi też nie siedzą w betonowych bunkrach.

kuman
14-06-2011, 13:53
chyba nie do końca się tutaj rozumiecie. przykład z fotografem national geographic jest nie na miejscu, on jedzie tam i tam w takim i takim celu np. fotografowanie rzadkich okazów papug na wolności i poświęca na to kilka dni lub tygodni.
co zabieramy ze sobą to sprawa indywidualna i niech tak pozostanie, bo chyba każdy tutaj inaczej rozumie fotografię ''travel'' ;)

jackrabbit
14-06-2011, 14:07
bo chyba każdy tutaj inaczej rozumie fotografię ''travel'' ;)

jak dla mnie idealny przyklad fotografii podrozniczej to wlasnie NG

tml
14-06-2011, 14:11
W moim rozumieniu travelphoto to ulica, a jak ulica to 35mm. Pisał o tym Mariusz, pisał Tomek, pisali wcześniej inni.
Odkąd mam FX, tylko 35mm, wcześniej na DX miałem zooma N20-35 (ale traktuję go jak stałkę, bo był ciągle na szerszym końcu, co efektywnie dawało ok. 30mm). Żeby uspokoić sumienie, noszę jeszcze 85. Przejechał wiele kilometrów... w torbie. Bo na aparacie bywa sporadycznie.

A NG to owszem fotografia podróżnicza, ale w wydaniu zawodowym. A to o czym rozmawiamy w tym wątku to, mam wrażenie, fotografia bardziej turystyczna.

kuman
14-06-2011, 14:16
jak dla mnie idealny przyklad fotografii podrozniczej to wlasnie NG

no tak, sam poczytuję ng i lubię. potrafię też odróżnić np. reportaż z jakiegoś ciekawego miejsca, pokazujący tubylców i inność tegoż miejsca od zdjęć papugi z 600mm. wybieram to pierwsze, proste.

sebar1
14-06-2011, 18:03
Czy ktoś jeszcze pamięta o czym był ten wątek?
Oglądając czadowe zdjęcie ptaka i czytając o Angelinie mam wrażenie, że nie.
Nikt tu nie pisze, że stałki są złe! Ba nawet poleciliśmy autorowi jasną stałkę bo uniwersalny zoom już ma.
Jakby tego było mało on sobie tę stałkę kupił...
Przecież te szkła mają się uzupełniać a nie zastępować.
O co chodzi?

Władca Pixeli
15-06-2011, 05:39
jak dla mnie idealny przyklad fotografii podrozniczej to wlasnie NG
Więc może warto poczytać co gość z NG radzi :mrgreen:
http://photography.nationalgeographic.com/photography/photo-tips/lenses-for-travel-richardson

Henio Jawa
15-06-2011, 13:08
Więc może warto poczytać co gość z NG radzi :mrgreen:


O Władco!

Jak można poważnie traktować na naszym forum gościa który pisze:
"Przede wszystkim zabierz ze sobą kit który dostałeś razem z aparatem" !!!

Przecież od razu widać, że facet się nie zna:-)
Nic o FX, nic o 1:1.4... no lama.
Dobra, pisze o stałoogniskowych ale w funkcji makro.
To on nie wie, że na wakacjach nie robimy makro. NIGDY!

To jest ktoś znany?
:-)

morfeus
16-06-2011, 12:28
Ostatnie wyjazdy -Wiedeń Paryz Rzym - pare obiektywów w pleckau moim i kolegi, nie odpinaliśmy S 10-20

thorcik
16-06-2011, 13:00
Jakieś dwa lata temu robiłem objazdówkę Lwów-Rumunia-Budapeszt, w zasadzie na zmianę przypinałem 10-20 i 50/1.4 (ze wskazaniem na pierwszą pozycję), teraz dorzuciłbym jeszcze rybkę.

moshica
16-06-2011, 15:18
To w takim razie czym robiliście detale architektoniczne że tak zapytam ? wspinaliście się po gzymsach ?
Upraszczacie temat aż za bardzo....albo skupiacie się na krajobrazie nie zdejmując szkieł pokroju 10-20, albo zakładacie stałkę 35-50 i robicie to co widziecie. Jeśli taki typ fotografii uprawiacie to rozumiem ....a co jeśli autor zamierza fotografować przyrodę, architekturę, detale, krajobraz ,itd ? zakładacie sztywne reguły !

thorcik
16-06-2011, 18:40
Nie zakładam sztywnych reguł, piszę, co *ja* zabieram. Skoro autor wątku prosi o opinie to oczywistą oczywistością jest, że każdy wypowiadający się w wątku odpowie na zadane pytanie ze *swojej* perspektywy a już rzeczony autor wyłuska to, co dla niego jest wartościowe.

"Od biedy" w odwodzie mam 105/2.5.

morfeus
17-06-2011, 08:05
To w takim razie czym robiliście detale architektoniczne że tak zapytam ? wspinaliście się po gzymsach ?
Upraszczacie temat aż za bardzo....albo skupiacie się na krajobrazie nie zdejmując szkieł pokroju 10-20, ......robicie to co widziecie. Jeśli taki typ fotografii uprawiacie to rozumiem ....a co jeśli autor zamierza fotografować przyrodę, architekturę, detale, krajobraz ,itd ? zakładacie sztywne reguły !

jak wspominałem w 2 plecakach było kilka szkieł w tym i superzoomów:)
Niestety powiem szczerze, że fotgrafia gzymsu, bądz wskazówki z wieży zegarowej średnio mnie interesuje, a co dopiero ogladajacych po powrocie:)
Jak już kolega thorcik powiedział, wypowiadamy się nt. własnych doswiadczeń i takowe one były, że szeroki na travelingu jest najbardziej wykorzystywany z wiadomych wzgledów.
Powiem więcej do ostatniego z zwiedzanych miast wzielismy tylko s10-20 i dało się obskoczyć tym wszystko co mnie interesowało. Natomiast łażenie cały dzień z pełnym plecakiem szkieł po mieście trzeba poprzedzić wizytami na siłowni:) Prawda jest również że co osoba to inne upodobania. Kazdy musi sam przetestowac na sobie co lubi.

Badyl81
17-06-2011, 11:14
(...)Prawda jest również że co osoba to inne upodobania. Kazdy musi sam przetestowac na sobie co lubi.

Zgadzam się w 100%. Dlatego na początek dobrze mieć szkło z dużym zakresem ogniskowych typu 18-200, żeby zorientować się czego nam brakuje i później kupić już konkretne, w miarę możliwości najlepsze szkła. Przecież każdy ma inne podejście do tematu. Idealny zestaw będzie się różnił w zależności co kto lubi, jak wspomniał morfeus.

pioter m
17-06-2011, 11:27
Opinia jest jak d...a - kazdy ma wlasna. Nie mozna wiec polecac komus szkla, jesli sie nie zna czyichs upodoban. Niepowaznym jest rowniez kompletowanie zaawansowanej szklarni bezposrednio przed jednorazowym wyjazdem i pod jego katem. To jest kwestia osobnicza, co kto lubi i jak fotografuje. Przychodzi z czasem.
W przeciwnym razie koszta sa spore, a zakupy czesto nietrafione.
Jesli mialbym byc szczery, to obiektywy typu 16-85 (ewentualnie 18-105) oraz 55/70-300 na poczatek, a na przyszlosc dokupi sie, czego braklo i tyle.
Nie lubie szkiel typu 18-200, bo te 200mm to tylko dla ostrzenia na nieskonczonosc jest 200. Blizej jest juz duzo mniej. Jakosc optyczna oczywiscie ujdzie i zawsze bedzie lepiej niz z kompakcika, czy hybrydy.

moshica
17-06-2011, 12:03
"Każdy musi sam przetestować na sobie co lubi."

I tutaj dochodzimy do sedna sprawy, konkluzja jest jedna. Tyle ile szkieł, stałek zoomów i innych duperel tyle będzie opinii na temat co dobre dla kogo a co złe. Uważam, że temat można zamknąć, każdy napisał co mu leży, chyba że autor wątku ma coś do powiedzenia ....

pawelpiotrm
17-06-2011, 12:06
Jedna opinia jest rzeczywiście jak d...a, ale już z 50 opinii możemy wyznaczyć jakiś trend, który umożliwia wyciągnięcie wniosków, często właściwych choć nie zawsze. Czasami błędnych, bo nasze potrzeby mogą być diametralnie różne od 'uśrednionego' ale już powinniśmy wiedzieć z różnych innych dziedzin życia że jesteśmy inni.
I dla przykładu w moim rozwoju systemu najpierw był zoom standardowy później tele, potem stałki aż człowiek dorósł do szerokiego kąta. A mogłem poczytać posłuchać się ( wtedy co prawda nie miałem kogo ;-)) i było by szybciej i lżej ;-)
Ja do podróży wziąłbym coś szerokiego, coś w okolicach 50 i ewentualnie ( tak jak większość) coś w miarę lekkiego jako tele ( mam 150 makro ale może być 180 nikona lub 70-300) 70-200 chyba bym nie targał nawet jakbym miał. No chyba że na safari do Afryki ;-)
Pozdr

mArcoki
18-06-2011, 09:06
No no, muszę przyznać, że ciekawa dyskusja i że przemawiają do mnie Wasze argumenty odnośnie zoomów i stałek.

Podzielę się jednak swoją opinią i moim podejściem do fotografii.
Ja robię najwięcej zdjęć właśnie podczas podróżowania, czy to krótkich jednodniowych wycieczek czy dłuższych wypadów. Sprzęt kompletuję właśnie pod tym kątem. Ostatnio miałem kryzys i musiałem się pozbyć wszystkiego, ale wracam. Używam d90 dla jasności, a do tego potrzebuje coś szerokiego, najbardziej odpowiada mi 20 potem mam 50 potem krótkie tele (padło na N135) no i macro (padło na N55) i podstawa to dobry statyw.
Uzasadnienie. Dla mnie bardziej liczy się jedna naprawdę ładna fotka z podróży niż 10 do n-tej gorszej jakości. Wolę jak umknie mi kilka kadrów ale złapię ten jeden na który czekam, który mogę powiesić na ścianie i będzie mi przypominał cały wyjazd. Nie potrzebuje pokazywać zdjęć dla większe ilości ludzi, dlatego robię to co lubię jak lubię i kiedy lubię. I nie zastanawiam się na tym że 20 to szeroki czyli do budynków, widoczków. 50 to krótki portret czyli do ludzi, a 135 to tele czyli do ptaszków. Piękne widoki często powstają przy użyciu tele, a ładne portrety na 20.

Najbardziej blisko jestem filozofii kolegi Zdyboo, ale nie zgodzę się do końca. 135 też oddam charakter wycieczki robiąc portret. Bo może się okazać, że model będzie stał na tyle daleko że spokojnie uchwycę kontekst, a np będzie za ogrodzeniem, albo po drugiej stronie rzeki. Na zdjęciu przeważnie nikt nie zauważy że to było robione 135 z daleka, a nie 20 z bliska.

Jeszcze kwestia macro. Dla mnie możliwość fotografowania z dużą skalą jest bardzo istotna. Np zdjęcie krokusa w Tatrach, mimo, że nie koniecznie różni się od tego w ogrodzie to jednak jest pośród zdjęć podróżnych które tworzą całość.
Podsumowania, dla mnie z podróży liczą się tylko najlepsze fotki. Podróże planuję tak, żeby był czas na zrobienie 1 czy 2 10-cio minutowych sesji, a kondycję mieć muszę żeby nosić słoiki, więc nad nią pracuję w wolnych chwilach. A uwierzcie mi zmęczenie po 60-cio kilometrowym marszu ze sporym plecakiem na plecach też może sprawiać przyjemność. Nie to, że jestem masochistą, takie zdanie reprezentuje wiele osób.

Mam nadzieje, że moje zdanie autorowi pomoże. Choć posty już dawno przestały być bezpośrednią odpowiedzią na pytanie autora :) taki urok forów

Photoartbox
18-06-2011, 12:16
Na zdjęciu przeważnie nikt nie zauważy że to było robione 135 z daleka, a nie 20 z bliska.


Mam nadzieje, ze zartujesz ;)

mArcoki
18-06-2011, 13:03
Mam nadzieje, ze zartujesz ;)


Nie, nie żartuje. Może źle się wyraziłem.

Rozumiem różnice w obrazowaniu różnymi ogniskowymi, ale nie o to mi w tym chodzi akurat. Chodzi o to, że nikt nie będzie się zastanawiał czym zostało zrobione zdjęcie bo i po co oraz, że przypisywanie ogniskowych do konkretnych celów jest bez sensu.

moro
30-06-2011, 21:47
Pozwolę sobie odświeżyć wątek. Wróciłem z Tunezji - typowy wyjazd rodzinny. Zabrałem to co planowałem: N35 f/1,8 i S85 f/1,4. Zrobiliśmy kilka wypadów na własną rękę aby poznać trochę kraj, w miejsca typowo turystyczne jak i takie trochę mniej. Przez większą część czasu miałem na body 35. Światła miałem w nadmiarze i spokojnie mogłem wsiąść 16-85, a 35 zapinać tylko wieczorami lub w wnętrzach. 85 mogło zostać w domu. Wykorzystywałem głównie przy basenach fotografując rodzinę.

MatyaS
01-07-2011, 03:04
Powiedziane już było wiele i nic odkrywczego nie napiszę.
Do dzisiaj w górach przerabiałem różne zestawy. W moim przypadku dwie rzeczy miały znaczenie gabaryty sprzętu i ich waga. Podczas wspinaczki rzadko używam sprzętu (wspinaczki w dosłownym tego słowa znaczeniu). A na postojach (stanowiskach) największy efekt daje szerokie szkło. Partner i tak jest tuż obok bo miejsca jest zazwyczaj niewiele.
Mój zestaw w takich przypadkach składał się z N50mm (f1.4) oraz S10-20. Jedyne co bym zmienił to światło w szerokim.
Podczas górskich wojaży najczęściej trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie - czy jadę ROBIĆ ZDJĘCIA czy WSPINAĆ SIĘ? Prawie niemożliwe jest pogodzić te dwie rzeczy.

karolt
02-07-2011, 19:28
Z mojego doświadczenia w ostatnich tygodniach nabytego: jeśli "travel", to "travel light", czyli ma być lekko i mało. Minimalistycznym ideałem jest np. Fuji X100, albo jakiś kompakcik z zoomem (lub nawet bez), jak kogoś stać, to Leica z jednym lub dwoma szkłami . Jeśli ktoś nie przeżyje bez "lustra", to ja ostatnio wypracowałem minimum: D7000 + 35/2 (jak ktoś ma, to oczywiście 35/1.8 DX będzie lepszy).
A jeśli mam poczucie, że to będzie za mało elastycznie, to do D7000 biorę:
14-24/2.8 + 50/1.4 lub
14-24/2.8 + 85/1.8 lub
24-70/2.8 (jak ktoś ma 17-55/2.8, to oczywiście lepiej)
Przy czym 14-24/2.8 lepiej zastąpić 16-35/4 lub Tokiną 11-16/2.8.

Choć moim zdaniem zoomy 2.8 przeczą zasadzie "travel light", więc poszedłbym dalej i wybrał właśnie tak jak MatyaS - S10-20 + 50/1.4 (lub 85/1.8). Zamiast S10-20 może być też kit 18-55, jak komuś wystarcza te 18 na dole (mam znajomego, który w Himalaje bierze wyłącznie D40 + 18-55 i robi wypasione foty).
Dodatkowo poszedłbym jeszcze dalej i zamiast D7000 dziś bym brał D5100 (z całą świadomością jego ograniczeń, ale piękny obrazek i malutki/leciutki).
Jeśli FX, to D700 + jedno szkło: 35/2 lub 50/1.4 lub 24(28)-70/2.8 lub 17-35/2.8, ewentualnie 16-35/4 + 50/1.4 (lub 85/1.8).
Maniakom bakapu powiem krótko: drugie lustro wykluczone, najwyżej jakiś kompakcik w kieszeń.
Tyle mojego mądrzenia :-)

Modron
03-07-2011, 06:28
Ja troche jezdze, 95% zdjec ktore robie to fotografia podroznicza. Zaczynalem od d80, S10-20, N18-200 i N50/1.8. Bardzo szybko sprzedalem N18-200 (wg mnie okropny obiektyw). Pozniej dokupilem N35/1.8 i 50ki prawie wogole nie wyciagalem z plecaka. Pozniej wszystko mi ukradli.
Teraz mam d700, N16-35 i N50/1.4 i jest git ale coraz czesciej zastanawiam sie nad zmiana N16-35 na N20/28 i N35/2 bo zauwazylem ze ludzie fotografowani taka lufa jak N16-35 robia sie troche sztywni i nienaturalni. Gdy mam 50ke na body nie mamtego problemu......

Jako ze moja nastepna podroz bedzie dluuuuga i na motorku (nie trzeba na plecach nosic) to wymyslilem sobie ze kupie Tamrona albo Sigme 70-200/2.8 bo nie rzadko zdarzalo mi sie ze brakowalo tele i zalezy mi tez na f2.8 dlatego nie N70-300

Mariusz888
03-07-2011, 10:27
Dokładnie - na DX zestaw S10-20 + N50 (czy to 1.8 czy 1.4) jest tak wspaniałym zestawem podróżniczym, że osobiście nie jestem w stanie nic lepszego polecić - sprawdził się i w wypadach po kraju jak i zagranicą :) na FX to też bym raczej obstawał za 16-35VR + 50 luuuub ew. 85 (spokojnie 1.8 wystarczy jak cena jest istotna) - oczywiście 50 jest tak tanie że zawsze można i tak dorzucić do zestawu bo wagi na pewno nie odczujemy ;)

zoomy f2.8 są świetne ale na takich wypadach uważam że nie odczuje się tej przewagi nawet nad zestawem podanym dla DX czy tym bardziej FX - podróżowałem i tak, i tak i siak i sprawdziłem to osobiście. W zeszłym roku na wakacjach byłem z FX + 14-24 + 24-70 i po za przewagą puszki, nie jestem w stanie dostrzec w podróży przewagi tego zestawu nad D80 + S10-20/4-5.6 + N 50/1.8 - dlaczego? Bo fotografia podróżnicza to nasza fotografia... Nikt nie musi biegać, modlić się aby fota wyszła bo klient nas zabije itd ;) A jest taniej, dyskretniej i duuuuużo lżej. Po za tym w większości przypadków nie myślimy o fotografii podróżniczej jako o "jakości doskonałej" bo "będę z tego bilbordy robił" ;)

kze
10-07-2011, 11:33
Wróciłem niedawno z wakacji na które wziąłem N18-105, T17-50VC, N35 1.8 oraz pożyczone S70-300 (oraz sb900).
N35 - używałem na plaży, bo obawiałem się pisaku
T17-35 - głównie on był podpięty, widoczki oraz wieczorem z fleszem. Generalnie OK. Czasami nie trafiłem AF (ale to może bardziej moja wina niż obiektyw)
N18-105 - użyłem kilka razy na spacerze wokół hotelu, opiektyw używany z polarem, więc równiez do zdjęc wody.
S70-300 - porterty (proszę nie mówić, że opaloną zonę lub dzieci zrobię też koło domu... to nie to samo), zabawy dzieci na basenie i jazdy rurą i wszędzie tam gdzie nie mogłem podejść. Myślę że 200mm by wystarczyło i troszkę z zazdrosią patrzyłem jak ktoś inny focił 70-200 2,8...

A w zoo zwanym Loro Park to non stop zmieniałem obiektywy...

Podsumowując:
uważam, że 17-50 jest zakresem uniwerslanym, a 2.8 czasami przydaje się (kościół, muzem, zdjęcia w miejscach z rekinami, rybkami lub pingwinami) oraz warto na DX kupić coś w stylu 50-150 (50-200). Na rynku zdaje się jest tylko S50-150 i właśnie wprowadza nowy model... Tele od 70mm na DX może być za duże. Czemu jak robiłem zdjęcia na pokazie delfinów lub orek to te zdjęcia często były 70mm i miałęm ochotę ciut szerzej cyjnąć... Chyba ze stałkami miałbym jednak kłopot by dobrze wykadrować. Chyba że potem bym dużo na kompie wycinał ...

PS
plecak troszkę ważył, ale warto było mieć komfort zmiany szkła w dowolnej chwili.

zerolik
16-09-2011, 15:38
obiecałem że pokaże fotki z zakupionej 50-tki :)
W tej chwili nie wrzucę tu zdjęć ale zapraszam do obejrzenia zdjęć na www.26days.pl - a wszelkie opinie wrzucajcie tutaj.

P.R.P.
17-09-2011, 20:02
A ja wlasnie jestem sobie na urlopiku i w torbie mam d700+ 24-70+ polar b+w ksm + sb900. Po wielu wypadach tym razem wziąłem tylko to i jest ok. Uniwersalnie choć trochę ciężko, jednak zgrabna torba z dobrym "naramiennikiem" niweluje trochę ten ciężar. Bez polara i lampy się nie ruszam, wieczorem/lub o wschodzie zostaja w pokoju a ich miejsce zajmuje statyw. Owszem mógłbym wziąć tylko stalke jedną czy dwie ale wiem, ze zmienianie szkła na wyjeździe matrycy nie służy, a i z lenistwa właściwie leci się jednym szklem (takim 35mm np.). Uniwersalny standard taki jak 24-70 lub 17-55(dx) mysle, ze wystarczy w większości zastosowan. Owszem wygodniej mieć 24-120/16-85(dx) ale jako, że ciemniejsze to korcie wziąć dodatkowo stalke, a tu zamiast zmieniać dla światła to wolę wziąć równie ciezkawy ale jednak jeden jasny 2.8 zoom. W ogóle takie rozważania i tak nic nie dadzą bo każdy ma swoją wersję na ten temat. :mrgreen:

SGS+Swype+Tapatalk

matmol
18-09-2011, 02:32
A ja się przyznaję do błędu. Uwielbiam stałki, zwłaszcza 35 i 85, które zachwalałem wcześniej jako jedne z tych idealnych do fotografii travel, ale na przyszłe wakacje wybiorę najpewniej zooma 24-120 f/4 VR...

P.R.P.
18-09-2011, 05:55
A ja się przyznaję do błędu. Uwielbiam stałki, zwłaszcza 35 i 85, które zachwalałem wcześniej jako jedne z tych idealnych do fotografii travel, ale na przyszłe wakacje wybiorę najpewniej zooma 24-120 f/4 VR...

Więc masz tak samo jak ja. Zawsze i wszędzie stalki, na codzień itd. Ale od tego urlopu tylko jeden standard zoom - i tak domykam więc 1.4-2 nie jest mi niezbędne, a 2.8 i lampa wystarczająco zalatwiaja sprawę. ;)

SGS+Swype+Tapatalk

przemo_k
18-09-2011, 09:36
A ja się przyznaję do błędu. Uwielbiam stałki, zwłaszcza 35 i 85, które zachwalałem wcześniej jako jedne z tych idealnych do fotografii travel, ale na przyszłe wakacje wybiorę najpewniej zooma 24-120 f/4 VR...

Posiadam zooma o tym zakresie i po wielu próbach i eksperymentach z innymi szkłami w różnych konfiguracjach, na razie poprzestałem na 24-120, co prawda w wersji 3,5-5,6 ale z powodów budżetowych. Mam na mysli oczywiście "travel photo". Doskonały zakres na górskie wycieczki (pod FX) pod DX'a brakuje czasem szerokości, to w końcu w przeliczeniu 35-180 mm. Ale redukuję wagę do jednego średnio ciężkiego szkła, nie muszę ściągać go z korpusu, a gdy wieje lub pada śnieg to łatwo zapaskudzić sobie wnętrze korpusu. Jakościowo daje w miarę radę, więc jest OK.
Jednym słowem, na trudniejsze warunki z pewnością zoom jest najlepszym wyborem. Zresztą zabawa z obiektywami w ścianie (w czasie wspinania) grozi utratą sprzętu. Ostatnio na zwykłej wycieczce zgubiłem dekielek obiektywu, więc strata szkła mogłaby być dotkliwsza.