Zobacz pełną wersję : Amortyzacja i Klasyfikacja Środków Trwałych 2011
x-mario-x
04-06-2011, 18:18
Witam,
Po dwóch dniach szukania w internecie mam totalny mętlik w głowie. Mam trzy rzeczy, które chcę zamortyzować:
- obiektyw,
- statyw,
- głowicę
Dla obiektywu znalazłem to:
26.70.2 Pozostałe instrumenty optyczne i ich części
ale jest to klasyfikacja PKWiU, a tabelach jest wymagany symbol KŚT. Czytając KŚT ma się wrażenie, że ta klasyfikacja nie nadąża za rzeczywistością. Generalnie mam ochotę nadać wszystkiemu symbol KŚT 808 czyli "Pozostałe narzędzia, przyrządy ruchomości i wyposażenie, gdzie indziej nie sklasyfikowane".
Może ktoś podpowiedzieć jakie kody używał do tych elementów?
Mariusz
Amortyzację musisz stosować przy zakupie sprzętu o wartości powyżej ok 3500 zł (dokładnej wartości nie znam bo zmienia się co roku). Tańsze składniki "wpuszczasz" od razu w koszty. Podejrzewam, że w Twoim przypadku tak właśnie jest. Czyli problemu nie ma.
Amortyzacji najlepiej jest unikać bo długo "odzyskujesz" koszt - nawet skrócona (w przypadku aparatu cyfrowego) to 3 lata. A w przypadku dodatkowego obiektywu może być gorzej (chyba, że ze względu na procesor uda się skrócić okres amortyzacji)
W przypadku głowicy i statywu podejrzewam, że stawka amortyzacyjna będzie wynosiła 20%. Ale tylko gdy będą kosztowały po więcej niż 3500 zł. Grupa ta którą wymyśliłeś - 808.
Jeśli zaś razem przekraczają ten koszt to warto nabyć je oddzielnie, w pewnym odstępie czasowym, aby US nie zastosował interpretacji, że to komplet i wpuścić oczywiście w koszty.
Pozdro
Wiesiek
Co do aparatów to:
"Jak wynika z załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 grudnia 1999r. W sprawie Klasyfikacji Środków Trwałych (Dz.U.Nr 112, poz.1317 z późn.zm.), zarówno aparat cyfrowy jak i kamerę zalicza się do grupy 6 KŚT, podgrupy 62, rodzaju 622 - symbol PKWiU 32.30.33. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 18 marca 1997 roku w sprawie Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług (Dz.U. Nr 42, poz.264 z późn.zm.), pod symbolem 32.30.33 zostały ujęte kamera i aparat cyfrowy."
Wujot, czy możesz mi pokazać źródło informacji, które mówią o możliwości skrócenia amortyzacji na aparat (>3,5k) z 5 do 3 lat, ale tak czytelnie, jak dziecku? Moja księgowa nie chce mi uwierzyć, a że dopiero się na nią zdecydowałam, to nie chce mi się już zmieniać księgowej ;)
Wujot, czy możesz mi pokazać źródło informacji, które mówią o możliwości skrócenia amortyzacji na aparat (>3,5k) z 5 do 3 lat, ale tak czytelnie, jak dziecku? Moja księgowa nie chce mi uwierzyć, a że dopiero się na nią zdecydowałam, to nie chce mi się już zmieniać księgowej ;)
Jako mały podatnik możesz amortyzować jednorazowo do 50 tyś euro (chyba, że Twój przychód przekracza 1.2 mln euro, wtedy małym podatnikiem nie jesteś). Środki trwałe zaliczonych do grupy 3-8 Klasyfikacji Środków Trwałych z wyłączeniem autek.
Jako mały podatnik możesz amortyzować jednorazowo do 50 tyś euro (chyba, że Twój przychód przekracza 1.2 mln euro, wtedy małym podatnikiem nie jesteś). Środki trwałe zaliczonych do grupy 3-8 Klasyfikacji Środków Trwałych z wyłączeniem autek.
nic dodać nic ująć. radzę to zapamiętać i powtarzać jak mantrę.
nic dodać nic ująć. radzę to zapamiętać i powtarzać jak mantrę.
Najlepsze jajo polega na tym, że jednorazowa amortyzacja środków o wartości <50 tyś ojro weszła... w 2007. Z kumacją przepisów u księgowych jest masakra.
Całe szczęście nie mam pozatrudnianych tuzina pracowników więc spokojnie sobie dłubię w papirach som ;)
Z kumacją przepisów u księgowych jest masakra.
Wybacz Czornyj, ale księgowa niekoniecznie musi równać się, doradca podatkowy, zwłaszcza taka co za przysłowiowe 200 pln, prowadzi komuś książkę przychodów. Za taką kasę, to może poprawnie przepisać faktury do kompa i złożyć deklaracje w US. Żeby wyjść na swoje to musi obsłużyć za te przysłowiowe 200 podmiotów też ze dwieście. A przy tej ilości pracy, to księgowa do niczego się nie nadaje, zwłaszcza do pilnowania interesu każdego klienta.
Wybacz Czornyj, ale księgowa niekoniecznie musi równać się, doradca podatkowy, zwłaszcza taka co za przysłowiowe 200 pln, prowadzi komuś książkę przychodów. Za taką kasę, to może poprawnie przepisać faktury do kompa i złożyć deklaracje w US. Żeby wyjść na swoje to musi obsłużyć za te przysłowiowe 200 podmiotów też ze dwieście. A przy tej ilości pracy, to księgowa do niczego się nie nadaje, zwłaszcza do pilnowania interesu każdego klienta.
nie wiem czy dobrze zrozumiałem:
czyżbyś wychodził z błędnego założenia że jeśli mało płace, to nie mogę oczekiwać od księgowej znajomości przepisów ???
nie wiem czy dobrze zrozumiałem:
czyżbyś wychodził z błędnego założenia że jeśli mało płace, to nie mogę oczekiwać od księgowej znajomości przepisów ???
To zależy jak sformułowana jest umowa z biurem rachunkowym i jaki zakres odpowiedzialności. Księgowa ponadto nie musi znać wszystkich przepisów.
Wybacz Czornyj, ale księgowa niekoniecznie musi równać się, doradca podatkowy, zwłaszcza taka co za przysłowiowe 200 pln, prowadzi komuś książkę przychodów. Za taką kasę, to może poprawnie przepisać faktury do kompa i złożyć deklaracje w US. Żeby wyjść na swoje to musi obsłużyć za te przysłowiowe 200 podmiotów też ze dwieście. A przy tej ilości pracy, to księgowa do niczego się nie nadaje, zwłaszcza do pilnowania interesu każdego klienta.
No więc warto mieć tego świadomość, bo brak tej wiedzy może być kosztowny ;)
czyżbyś wychodził z błędnego założenia że jeśli mało płace, to nie mogę oczekiwać od księgowej znajomości przepisów ???
A to wielce mi dlaczemu błędnego? Praktyka wykazuje, że jest to założenie jak najbardziej słuszne.
O proszę, robi się coraz ciekawiej... Od początku maja nie mogę się doczekać odpowiedzi mailem od mojej księgowej, a zadałam jej proste, podstawowe pytania... Nie wspominając o jej zaskoczonej i nieco może wystraszonej minie, jak podczas spotkania wspomniałam o prawach autorskich i rozliczaniu się ze sprzedaży licencji... Czyli że to ja mam jej mówić, co jak robimy? Nieźle :D
To zależy jak sformułowana jest umowa z biurem rachunkowym i jaki zakres odpowiedzialności. Księgowa ponadto nie musi znać wszystkich przepisów.
ROTFL
możesz rozwinąć swoją myśl,
może zacznij od tych które powinna znać
A to wielce mi dlaczemu błędnego? Praktyka wykazuje, że jest to założenie jak najbardziej słuszne.
pisze o tym jak powinno być, a nie jak jest
Tłumacząc to na prosty język fotografów...pod księgowego podstawiamy fotografa i oto mamy takie równanie:
Ktoś płaci mi załóżmy 75zł za jedną fotę (normalnie biorę 150zł - cały czas to tylko założenia). Co w takiej sytuacji robię? Kupę, czyli...biorę czysty papier Kodak Endura i podcieram nim tyłek, po czym wystawiam fakturę VAT i rozstaje się z klientem serdecznym uściskiem z uśmiechem na twarzy.
Czy dobrze zrozumiałem? To jakieś szaleństwo...
Nie "kumam" tego tym bardziej, że średnią szkołę miałem o profilu rachunkowość + handel.
Tłumacząc to na prosty język fotografów - przykładowowe zlecenie wykonane przez fotografa ślubnego:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://photos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc1/hs171.snc1/6413_1193752437100_1027081627_30605155_1239465_n.j pg)
cholera ostro pojechałeś! To już nie jest lokalna de-saturacja ale lokalna de-sepiauracja + wklejenie!! UCZ MNIE MISTRZU!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.