Zobacz pełną wersję : Hej przygodo!
darkmajin
02-06-2011, 22:36
no hej...
fajna pogoda, trochę wolnego, biorę rower - d700+105 macro jadę na łowy wioskę obok. Spotykam jakiś łepków siedzących na wale koło lasu oczywiście muszą pomierzyć taki kraj spoko, odjechałem kawałek pstryknąłem dzikie róże, a tu za plecami gwizdy..
...obracam się coś krzyczą (ślepy jestem z daleka nie widzę) no nic trzeba jechać dalej ...koledzy postanowili się przejść do mnie.... nie czekając przerzutka wyższa i ziuuum odjechałem z pół kilometra...O! fajne pole pstryknę..... ....nagle ktoś się drze jakieś hałasy patrze sokolim -2,75 nic nie widać, ale wiatr w moją stronę wyraźnie słyszę jakieś krzyki..asekuracyjnie na rower ...
Obracam się, a tu trzech łepków biegnie za mną i krzyczą stój! zatrzymaj się! mowie pewnie się o mnie martwią żebym się nie zgubił..nie wiele myśląc dłuuuuuuuuuuuuuuugaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! tym razem połączona z powrotem do domu i nie udanym wypadem..
o co tu chodzi? już po polach/lasach się zaczynam bać jeździć rozumiem polska bloki/klatki/bramy, ale na wsi taka agrecha...
Morał z tego taki że chyba muszę wiatrówkę zacząć wozić zamiast statywu może da się ją jako monopod wykorzystać.
A Wy? jakieś przygody? jak się "bronicie"? jakieś zabezpieczenia na wycieczkach gaz etc?
GrzesiekM
02-06-2011, 22:46
... a portfela oddać Ci nie chcieli? może coś zostawiłeś? Do ludzi trzeba otwarcie... trzeba przyjaznym być, a nie tak, że każdy "łebek", to krzywdziciel nikoniarzy :)
... a portfela oddać Ci nie chcieli? może coś zostawiłeś? Do ludzi trzeba otwarcie... trzeba przyjaznym być, a nie tak, że każdy "łebek", to krzywdziciel nikoniarzy :)
Nie ryzykowal bym.....!
Ja kiedyś byłam w lesie zrobić sobie parę autoportretów. Dwóch dresów jechało samochodem i gdy mnie zobaczyli, to się zatrzymali, zaczęli mnie obserwować. Gdy wysiadali z samochodu wzięłam cały sprzęt (aparat na statywie dosłownie rzuciłam do auta) i uciekłam.
Od tej pory w torbie fotograficznej noszę gaz.
darkmajin
02-06-2011, 22:50
sprzętu na plecach za 10K i trzech gości biegnących za Tobą 0,5km drących się i to wszystko w Polsce ...wolałem nie sprawdzać ;)
sprzętu na plecach za 10K i trzech gości biegnących za Tobą 0,5km drących się i to wszystko w Polsce ...wolałem nie sprawdzać ;)
A najgorsze, ze sprzedali by ten sprzet za tysiaka jakiemus cwaniakowi;)
Bez batona nie wychodzę z domu;)
teh_14m3
02-06-2011, 22:56
naprawdę niczego nie zgubiłeś? :twisted:
jakoś mi się wierzyć nie chce, żeby chłopakom się chciało biec taki kawał za tobą wiedząc że ty się ich boisz i masz rower ;)
darkmajin
02-06-2011, 22:58
pal licho sprzęt teraz za 10pln zabijają, mnie to zniszczyło trochę psychicznie ...bo byłem na odludziu żywej duszy, a tu takie coś...
edit: nie jednak sprzętu też szkoda :D
nic nie zgubiłem na sam koniec też o tym pomyślałem wróciłem z tym z czym wyjechałem :), może chłopaki z canon-board chcieli pogadać :>
fajna pogoda, trochę wolnego, biorę rower - d700+105 macro jadę na łowy wioskę obok. Spotykam jakiś łepków siedzących na wale koło lasu oczywiście muszą pomierzyć taki kraj spoko, odjechałem kawałek pstryknąłem dzikie róże, a tu za plecami gwizdy..
Może wzięli Cię za geja. W końcu widzieli jak fotografowałeś dzikie róże.;-)
darkmajin
02-06-2011, 23:03
....w sumie byli we trójkę brakowało do pary :>
....w sumie byli we trójkę brakowało do pary :>
Wg mnie tak naprawdę, to skończyły im się fajki i chcieli "wysępić" lub chcieli ognia. :smile:
No ale cóż, takie czasy. Wiele osób ma obsesje na punkcie zagrożenia.
darkmajin
02-06-2011, 23:17
nawet prometeusz tyle się nie nabiegał za ogniem co oni.. wolałem być niegrzeczny i nie użyczać :)
:mrgreen: Popłakałam się, macie ludzie pomysły :D
Przyznam, że liczyłam na happy end, bo już gdzieś na forum foto jeden taki się chwalił, że sprytnie uciekał, aż po czasie okazało się, że gonili za nim, bo coś tam chcieli tylko oddać, bo sierota zgubił ;)
Jakiś czas temu będąc na wsi poszliśmy we dwoje na spacer po polach i łąkach, na krówki, zboże i urocze dróżki popatrzeć, no oczywiście z aparatem. Krajobrazy wiejskie poczciwy temat. Zdążyłam ustawić aparat jak mnie jakieś krzyki dobiegły, najpierw pytające, potem ... trudno określić, zaczęliśmy się wycofywać z terenu coraz szybszym krokiem... Jakaś biedna babeczka (chyba zmęczona problemami) zaatakowała nas dosłownie, krzycząc, że jej pole focimy i na pewno chcemy jej ziemie odebrać, że jesteśmy tu nasłani na nią! Ciężko biega się z bagażem, a i potem ciężko się robi na myśl o widłach goniących za plecami :D
nawet prometeusz tyle się nie nabiegał za ogniem co oni.. wolałem być niegrzeczny i nie użyczać :)
A następnym, razem nie szwędaj się. ;)
darkmajin
02-06-2011, 23:29
teraz to i ja się śmieję, ale wierzcie jak 3 ludzi biegnie za wami i wykrzykuje to do śmiechu raczej nie jest :)
patrze sokolim -2,75 nic nie widać (...)
Morał z tego taki że chyba muszę wiatrówkę zacząć wozić...
To dopiero może być niebezpieczne... ;)
Megazordon
05-06-2011, 01:43
Niestety ostatnio tak się w społeczeństwie porobiło, że wobec każdego stosuje się metodę ograniczonego zaufania. Uśmiechniesz się do dziecka w tramwaju, to zaraz w oczach innych podróżujących staniesz się pedofilem. Pamiętam, jak kiedyś pomogłem kobiecie nieść jakieś ciężkie siaty z zakupami. Już samo moje pytanie, czy jej pomóc wywołało konsternację, a przez całą drogę pod jej mieszkanie dało się wyczuć strach o niesione przeze mnie siaty. Myślała pewnie, że zaraz jej to wszystko ukradnę.
Niestety ostatnio tak się w społeczeństwie porobiło, że wobec każdego stosuje się metodę ograniczonego zaufania. Uśmiechniesz się do dziecka w tramwaju, to zaraz w oczach innych podróżujących staniesz się pedofilem.
Do dziecka.......w tramwaju? Spróbuj zgadać do pasażerów w przedziale np. Intercity. Wezmą Cię za jakiegoś psychola lub zboczeńca.:smile:
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.