Zobacz pełną wersję : Bob Dylan - 70 lat
Czapki z głów :
http://wyborcza.pl/1,75475,9645691,Mister_Enigma.html
Jak ten czas leci :D
Trudno coś o nim napisac w trzech zdaniach. Potrzebne kilka stron :)
Żyjący kamień milowy muzyki.
Trudno coś o nim napisac w trzech zdaniach. Potrzebne kilka stron :)
Żyjący kamień milowy muzyki.
Zgadza się, ale jako poeta i kompozytor. Jako muzyk, zupełnie przeciętny, a na harmonijce to strasznie rzępolił.:smile:
Jako muzyk, zupełnie przeciętny, a na harmonijce to strasznie rzępolił.:smile:
Byłbym ostrożniejszy...
Byłbym ostrożniejszy...
Jako instrumentalista był przeciętnym muzykiem. Jako tekściarza i kompozytor.................był, jest i będzie w kanonach muzyki.
nie lubię takich określeń, ale być może najważniejszy w historii muzyki rozrywkowej
Jako instrumentalista był przeciętnym muzykiem. Jako tekściarza i kompozytor.................był, jest i będzie w kanonach muzyki.
Być dobrym muzykiem nie znaczy być wyborowym instrumentalistą. To jest szersza sprawa.
Maki ma rację. Dylan nie jest wirtuozem, ale jego gra jest adekwatna do przekazu jaki niesie. Nie jest jedynym przecież przykładem genialnego muzyka/wokalisty, który pomimo braków technicznych fantastycznie przenosi treśc swojej sztuki. Dla mnie Dylan jest przykładem artysty w pełni świadomego i niepokornego. Sztandarowy wręcz przykład, kiedy postanowił przesiąśc się na gitarę elektryczną i był wyzywany przez fanów masowo opuszczających koncerty. Robił jednak dalej swoje i to m.in. świadczy o jego wielkości.
Z ciekawostek, to mało kto kojarzy, że na początku swojej kariery grał zespole Dylana Mark Knopfler - przykład nieumiejącego śpiewa genialnego wokalisty.
Reasumując - gitarzystą jest przeciętnym, a jednocześnie genialnym :) Wot tiechnika!
Ciężka sprawa to w słowa ująć, ale kilka dzwięków, kilka brzmień poustawiać tak aby to gadało. Złączyć dzwięk gitary tak a nie inaczej z głosem, z treścią, doprowadzić do takiego a nie innego brzmienia zespołu (a może i w produkcji brzmienia płyty)...
I taka sklejka, mix wszystkiego daje MuzykĘ. I za nią stoi właśnie Dylan, więc to czy on wycinał czy nie na gitarze ma niewielkie znaczenie. Ale to był świetny muzyk.
No chyba że się komuś nie podoba ta własnie muzyka, ale jest skłonny zaakceptowac treść, tekst. Bywa i tak.
na początku swojej kariery grał zespole Dylana Mark Knopfler - przykład nieumiejącego śpiewa genialnego wokalisty.
Reasumując - gitarzystą jest przeciętnym, a jednocześnie genialnym :) Wot tiechnika!
Obaj są świetnymi muzykami .
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.