PDA

Zobacz pełną wersję : Postanowilem zostac fotografem ślubnym



Kaer.Morhen
23-05-2011, 17:11
Tak jak w tytule.Po przejrzeniu setek stron z fotografia slubna postanowilem rowniez dolaczyc do tego grona.Obejrzalem ostatnio albumy moich znajomych i w szoku bylem ze mozna za takie cos kasowac min 2,5tys zl.To co dla mnie bylo najdziwniejsze to to ze im sie zdjecia podobaja,tak wiec kolejny raz...o gustach widac sie nie dyskutuje.Nawet probowalem im podsunac strone topowych naszych i zagranicznycn fotografow w tej branzy i jakos nie bardzo byli zachwyceni,a to glowa ucieta,a to jacys ludzie w kadrze,a to jakies rozmazane itp.O cene nawet nie zapytali.
Popatrzylem raz jeszcze na ich albumu,podrapalem sie po glowie i pomyslalem sobie ze rowniez moge to robic,zdecydowanie lepiej niz widze to na setkach stron.I to nie z jakiejs tam pasji do fotografii slubnej,po prostu dla pieniedzy..."ta piosenka jest pisana dla pieniedzy" chcialoby sie zaspiewac za Ciechowskim.
Co prawda zawsze lubilem fotografowac,marzyla mi sie praca fotoreportera,marzylo mi sie by tak jak James Nachtwey pokazywac ludziom swiat za pomoca aparatu,marzyly mi sie publikacje no ale z czegos trzeba zyc,placic rachunki.
Pozostaje mi wiec poki co moje biurko i weekendowe strzelanie na slubach.Za dwa tyg pierwsze slubne zlecenie-pozostaje jeszcze tylko strone zrobic i opisac w niej swa wielka milosc do slubnej fotografii:)
Cos mi jednak mowi ze to polubie:)
Ma ktos moze D3 pozyczyc?;)

Sapphiron
23-05-2011, 17:17
żart czy mi sie wydaje?

pinquin
23-05-2011, 17:18
... jednak zbyt oczywiste jak na dowcip dla inteligentnych ludzi....

Czornyj
23-05-2011, 17:24
Urzekła mnie twoja historia

Sapphiron
23-05-2011, 17:28
... jednak zbyt oczywiste jak na dowcip dla inteligentnych ludzi....

Raczej rzadko tutaj dowcipy są tworzone dla tych inteligentnych i od inteligentnych...

Kaer.Morhen
23-05-2011, 17:34
Ja jak najbardziej powaznie koledzy i kolezanki,to zadna prowokacja

piter123789
23-05-2011, 17:34
Co to UBot założył nowe konto???:/

[Mariusz]
23-05-2011, 17:37
Prymitywna prowokacja. Zająłbyś się jakąś robotą, a nie zaśmiecał forum.

Kaer.Morhen
23-05-2011, 17:47
Co Wy z ta prowokacja?Przez ostatnie lata jak ognia wystrzegalem sie nazywania siebie "fotgrafem".Usmiechalem sie i czerwienilem gdy ktos mnie tak nazywal,ukradkiem patrzylem za siebie,czy rzeczywiscie to do mnie.No bo ja-fotograf????Nieeee,jaki fotograf,ja tylko robie zdjecia odpowiadalem zażenowany majac przed oczyma klatki swoich fotograficznych idoli.Jak mozna mnie nazywac fotografem przy nich,przeciez ja niegodzien torby za nimi nosic.Tak wlasnie myslalem.Az przejrzalem te setki stron na ktorych ludzie tak ladnie mowia o sobie,jestem fotografem,jestem profesjonalista,fotografia to moja pasja itp itd.
No coz ja nadal jestem tylko posiadaczem Nikona i robie zdjecia...slubne ostatnio:)

aikidudi
23-05-2011, 18:20
cóż powiedzieć...
W zupełności rozumiem twoje podejście do tematu. Też widze byle jakie pstryki i ludzie płacą za nie ciężkie pieniądze. Gdyby nie to, że nie czuję ślubniaków w ogóle to pewnie zrobiłbym to samo co ty. Jedna znajoma zapłaciła za album z "fotografiami" 800f, a kiedy poprosiła o drugi to "fotograf" zażądał 200f za fatygę :) Albumy nieszczególne, ale przecież zdjęcia super, bo częściowa desaturacja, bo wujkowie i ciotki na jednej imprezie itd.
Takich "fotografów" jest od groma i jeśli chcesz należeć do tej niechlubnej "elity" tworzącej chłam, ale zarabiającej konkretne pieniądze to się nie ma co zastanawiać.
Jak ktoś się przyczepi kadrów czy czegoś innego, zawsze możesz powiedzieć, że to artystyczne podejście ;)
powodzenia życzę

pinquin
24-05-2011, 09:01
Az przejrzalem te setki stron na ktorych ludzie tak ladnie mowia o sobie,jestem fotografem,jestem profesjonalista,fotografia to moja pasja itp itd.

Zrównywanie się z tymi najniżej, schlebianie gustom bezguści, to jest właśnie cudowne podejście, które nam psuje życie moi drodzy.

Jak wracałam ze szkoły z 4+, to babcia zawsze pytała czemu nie 5 (6 nie było). Odpowiadałam, że to i tak najlepsza ocena w klasie, bo reszta dostała dwóje.
Babcia zawsze wtedy odpowiadała "nie porównuj się do gorszych tylko do lepszych od siebie". I dzisiaj doskonale rozumiem co miała na myśli. I tylko tak może się udać...

Ale jeśli chcesz, to idź do przedszkola i ciesz się że robisz lepsze zdjęcia od dzieciaków. Chociaż... uważaj, bo niektóre robią naprawdę niezłe foty ;)

amirez
24-05-2011, 09:17
Czepiacie się, łobuzy...
Kusy z Wilkowyj też raz w tygodniu komercyjnie diabły maluje ;)

Tomek Konopka
24-05-2011, 09:48
ja tam życzę powodzenia :) Kaer.Morhen pokaż jakieś foty ;)

edit; poza tym taki temat zakładamy np TU (http://forum.nikoniarze.pl/forumdisplay.php?f=16)

piter123789
24-05-2011, 15:32
hehhh... Myślałem, że moderacja szybciej zrobi z tym porządek.:) Nie wiem czy kolego autorze wiesz, ale jest to dział z prezentowaniem fotek a nie dzieleniem się planami na przyszłość.;P

Kaer.Morhen
24-05-2011, 17:02
wybaczcie,nie wiedzialem,nie umieszczam tu duzo postow,a zeby bylo zgodnie z regulaminem to za jakis czas pokaze foty:)

"psuje nam zycie"????Nam to znaczy komu moi drodzy:)Nam fotografom?Opinie i zdania na temat kto jest a kto nie jest fotografem rowniez przejrzalem na tym forum.Ogolnie podsumowujac temat pani kasjerka z supermarketu robiac zdjecia po godzinach i sluby w weekendy fotografem nie jest i tylko "psuje nam zycie",nam FOTOGRAFOM-zawodowcom,profesjonalistom,pasjonatom fotografii
"Psuje nam zycie" bo rynek psuje, podbiera klientow i kasuje za malo.Tylko kto takiej pani zabroni sprzedac swoj produkt za tyle za ile chce,cytujac Stuhra z film Duze zwierze.:"No kto mi zabroni?"

swider
24-05-2011, 18:01
wybaczcie,nie wiedzialem […]
Raczej nie trudno się zorientować, patrząc na tematy w dziale fotografia okolicznościowa.

PS.
Prosiłbym o wstawianie spacji po znakach przestankowych i ogólne dbanie o pisownię -- dziękuję. :)

credka
24-05-2011, 21:09
Zupełnie się nie dziwię i nawet wierzę, że piszesz zupełnie poważnie, a raczej nie dziwią mnie takie teksty, szczególnie patrząc na ilość maili jakie dostaję z zapytaniem, czy pomogę w nauczeniu robienia zdjęć w kościele... Tak tak, ludzie na prawdę robią to tylko dla kasy - stronę mają, bo mają, zwykle na darmówkach, kupili albo zamierzają kupić aparat i nauczyć się w miesiąc wszystkich zasad fotografii, klienta też nie o wszystkim informują przed podpisaniem umowy, jeśli o takiej w ogóle można mówić, a wszystko tylko po to, by dorobić, bo przecież foto ślubniak to maszynka do dojenia złotej krowy...
Foterzy szanujący "smaczną" fotografię ślubną powinni się tylko cieszyć, że takich "dla kasy, nie dla zdjęć" przybywa. Dzięki temu klienci mają pstrykaczy w odpowiedzi na swoje możliwości finansowe, a z drugiej strony skoro klient nie oczekuje niczego więcej, niż zdjęć prosto z puszki, następnego dnia na płytce, to i foter się nie narobi i klient dostanie czego chciał...
W czym więc problem, w co tak trudno uwierzyć? W to, że nasi klienci nie mają zbyt wygórowanych oczekiwań i zadowolą się weekendowym foterem?

Edit
Teraz jak ktoś nie robi ślubniaków, to jest niemodny ;)

tomisiek
24-05-2011, 21:15
i mnie.. mnie weź.. ja też chcę zacząć robić zdjęcia ślubne... :) może da się na tym zarobić? a już mam d60 i końplet obiektywów. i chyba dotację dostanę.... :) super wątek!!! jestem za!!!!

vASQ
24-05-2011, 21:41
Mieszkam w pln. irl. i niestety to prawda. Wiedzy wystarczajacej do bycia zawodowym fot. slubnym jeszcze nie zdobylem ale patrzac jak irysi robia zdjecia to sam zaczalem soe zastanawiac. Ci o ktorych moj wzrok sie otarl powinni sprzedac zabawki albo przynajmniej odrobic lekcje na forum. Miesieczna soczysta wyplata za pare godzin focenia. Pozdr.

swider
24-05-2011, 21:53
Miesieczna soczysta wyplata za pare godzin focenia.
Taki mit pokutuje wśród ludzi nie mających pojęcia o tego typu fotografii. Bo dni spędzonych przed komputerem na późniejszej obróbce kilkuset zdjęć -- już nikt nie bierze pod uwagę.

Pytał o odprowadzanie podatków i legalność takich przedsięwzięć typu „ A wezne se zaczne robić zdjęcia ślubne bo to łatwa kasa” -- nie będę, po co pogrążać do reszty.

credka
24-05-2011, 22:06
swider, ale o czym Ty mówisz? Kto by teraz zdjęcia obrabiał. Przecież wystarczy kupić sprzęcior i zdjęcia są gotowe na płytkę na drugi dzień... ;)
A tak BTW, to ten wątek powinien zająć I miejsce na tej liście. (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=171594)

tomitom
24-05-2011, 22:15
Bawi mnie reakcja co niektórych osób - jak tylko ktoś wspomni o tym, że chce zacząć "robić śluby" - nawet nieodpłatnie dla brata/siostry/kolegi czy koleżanki zawsze taka sama reakcja.
Zawiść i nienawiść - ludzie czego do diabła się boicie? Że wody w bajorze zabraknie? Wrzućcie na luz. Jedna osoba w tym gęstym bajorze nagle nie przyczyni się do tego, że wszyscy pójdziemy na bruk i zaczniemy jeść chleb ze smalcem popijając wodą z rzeki. Nawet jak taka osoba by dopłacała do każdego zlecenia niczego to nie zmieni. Jak ktoś nie potrafi robić zdjęć to niech partoli - trudno - zamiast winić takiego partacza, że psuje pamiątkę ze ślubu lepiej wińmy osoby które chcą korzystać z usług partacza.

Ja tam kibicuję i trzymam kciuki. Jedyne co mógłbym zasugerować to na początek zamiast D3 lepiej poczekać i kupić nową Sigmę, a tym samym zmienić forum ;) to taki chamski żarcik - bo nie byłbym sobą ;)

prz3mo
25-05-2011, 08:17
Ja sobie wczoraj postanowiłem, że będę ludziom leczył zęby. U babci na strychu jest wolne pomieszczenie. Lecę na allegro zobaczyć po ile sprzęt jakiś do leczenia zębów.. :)

tomitom
25-05-2011, 09:00
po cholerę na Allegro - obczaj jaki sprzęt masz w skrzynce z narzędziami, możesz też odwiedzić piwnicę.

Stach2008
25-05-2011, 09:14
profesjonalni fotografowie ślubni nie reagują wcale lub reagują pozytywnie na tego typu wątki, natomiast rzesza świeżo upieczonych "PRO" przez duuuuze P, reaguje tak jak reaguje... ot cała filozofia

prz3mo
25-05-2011, 09:29
profesjonalni fotografowie ślubni nie reagują wcale lub reagują pozytywnie na tego typu wątki, natomiast rzesza świeżo upieczonych "PRO" przez duuuuze P, reaguje tak jak reaguje... ot cała filozofia

Nie reagują, bo nic to nie da. A czy odczuwają skutki, że teraz każdy kto ma lustrzankę jest fotografem ślubnym? Zapytaj ich.

adam.dorozinski
25-05-2011, 10:15
Cóż rzec mogę, Kaer.Morhen prezentuje całkiem zdroworozsądkowe podejście. Ze wszystkich znajomych co mieli śluby i wynajętego fotografa, fajne zdjęcia mają tylko jedni. Ale WSZYSCY są zachwyceni. Ekscytują się zdjęciami, które ja bym skasował przy pierwszej selekcji po zrzuceniu na kompa. Akcje typu "dostaliśmy trzy tysiące zdjęć, i naprawdę nie wiem które wybrać, bo wszystkie mi się podobają!" to raczej standard.

Więc właściwie chyba rozumiem, że można odpalić kosiarkę do gotówki, wyjechać na rynek mało wymagających odbiorców, i produkować im zdjęcia które po prostu będą wystarczająco dobre.

krokus66
25-05-2011, 10:23
Zawiść i nienawiść - ludzie czego do diabła się boicie? Że wody w bajorze zabraknie? Wrzućcie na luz. Jedna osoba w tym gęstym bajorze nagle nie przyczyni się do tego, że wszyscy pójdziemy na bruk i zaczniemy jeść chleb ze smalcem popijając wodą z rzeki. Nawet jak taka osoba by dopłacała do każdego zlecenia niczego to nie zmieni. Jak ktoś nie potrafi robić zdjęć to niech partoli - trudno - zamiast winić takiego partacza, że psuje pamiątkę ze ślubu lepiej wińmy osoby które chcą korzystać z usług partacza.

Na wielu rzeczach znam się, potrafię je wykonać samodzielnie i to naprawdę dobrze. Ale ... Przed laty zaniosłem kalkulator kieszonkowy do naprawy. Facet pogrzebał i stwierdził, że nie da się naprawić. Po jakimś czasie poszedłem do innego, powiedziałem że w innym punkcie stwierdzili, iż nie da się naprawić ale pana mi polecili jako super fachowca itd. Nie podjął się naprawy, pokazał kalkulator mocno rozbebeszony, "elementy luzem wrzucone do środka". Facet stwierdził, że sam grzebałem i nie dał się przekonać. Nie dość, że mi nie uwierzył, to jeszcze wyszedłem na kłamcę i oszusta!


tomitom,
powiem szczerze do bólu. Tym podkreślonym zdaniem wystawiasz jak najgorszą opinię sobie ale poniekąd również temu forum, którego jesteś uczestnikiem; tego forum, na którym naprawdę jest bardzo wielu wartościowych i godnych podziwu ludzi. Bardzo Cię proszę, weź to sobie do serca.


Mam znajomego, który w foceniu jest na etapie dodawania do 10. Nie przeszkadza mu to jednak ogłaszać się i po cichu dorabiać na ślubach.

Całkowicie popieram tych forumowiczów, którzy chcą aby pojęcie "fotograf ślubny" kojarzyło się wszystkim postronnym osobom z solidnością i wysoką jakością wykonywanych usług. Jest to zdecydowanie ważniejsze od ceny za tę usługę.

Kapitalizm i wolny rynek nie polega tylko i wyłącznie na tym, że konkurencja wytnie nieuczciwych i patałachów ale również na tym, że ponoszą oni finansowe skutki - często bardzo dotkliwe - za nierzetelnie wykonaną usługę. Zobaczymy jak wtedy rura zmięknie wszystkim paprokom.

adam.dorozinski
25-05-2011, 10:30
Kapitalizm i wolny rynek nie polega tylko i wyłącznie na tym, że konkurencja wytnie nieuczciwych i patałachów ale również na tym, że ponoszą oni finansowe skutki - często bardzo dotkliwe - za nierzetelnie wykonaną usługę. Zobaczymy jak wtedy rura zmięknie wszystkim paprokom.

Nie zmięknie. Bo ich klienci są ZACHWYCENI efektami pracy.
Mnie też było ciężko zaakceptować punkt widzenia pary młodej na otrzymane zdjęcia, ale dla naprawdę znacznej części odbiorców na zdjęciu to ma być ostra ciocia i wujek jak się uśmiechają do obiektywu zza stołu, a nie zabawa z głębią i oświetleniem.
Powiem więcej - pokażesz im zdjęcia uznawane przez fotografów za dobre - i będzie marudzenie że tło niewyraźne, że kawałek głowy ucięty, że dziadka nie widać całego, że kadry jakieś takie poprzekrzywiane, i ogólne kręcenie nosem że do kitu.

A, słowem uzupełnienia: nie robię ślubniaków. Po prostu sporo ostatnio było ślubów "w okolicy".

krokus66
25-05-2011, 10:50
Cóż rzec mogę, Kaer.Morhen prezentuje całkiem zdroworozsądkowe podejście. Ze wszystkich znajomych co mieli śluby i wynajętego fotografa, fajne zdjęcia mają tylko jedni. Ale WSZYSCY są zachwyceni. Ekscytują się zdjęciami, które ja bym skasował przy pierwszej selekcji po zrzuceniu na kompa. Akcje typu "dostaliśmy trzy tysiące zdjęć, i naprawdę nie wiem które wybrać, bo wszystkie mi się podobają!" to raczej standard.
Więc właściwie chyba rozumiem, że można odpalić kosiarkę do gotówki, wyjechać na rynek mało wymagających odbiorców, i produkować im zdjęcia które po prostu będą wystarczająco dobre.

1. Standard jest określeniem pozytywnym mówiącym, iż jakiś towar bądź usługa spełnia podstawowe wymagania, np. Polskiej Normy. W tej wypowiedzi właściwe jest słowo "typowe".

2. Pisząc "... będą wystarczajaco dobre." oraz wcześniej "... ktore ja bym skasował przy pierwszej selekcji po zrzuceniu na kompa." sam sobie zaprzeczasz i wykazujesz brak konsekwencji w rozumowaniu.

adam.doroziński
Generalnie zgadzam się z Tobą. Weź jednak łaskawie pod uwagę, że rynek dojrzewa powoli a edukacja społeczeństwa znacznie, ale to znacznie wolniej.

Kiedyś byli zawsze winni ONI, znaczy się Rosja, czerwoni i inne złe moce ... Ponad 20 lat sami się rządzimy. Pytanie zasadnicze: Kto dzisiaj jest winien tego .......... wszystkiego? Czy znów będziemy szukać i winić wszystkich tylko nie siebie?

tymancjo
25-05-2011, 10:51
Ech ludziska, coś bardzo demonizujecie.

Ktos lubi zdjęcie ostre i proste, to znajduje takiego fotografa. Ktoś szuka czegoś więcej, znajduje innego.
A wmawianie, przez kogokolwiek kto się tym zajmuje, że to "nie dla pieniędzy... z pasji ..itp." to imho chysta hipokryzja.
Fotografia ślubna, to moi drodzy rzemiosło, i nie ma co się doszukiwac wielkiego artyzmu i tym podobnych. Artysta to kotoś kto może sobie pozwolić na realizację swojej wizji niezależnie od tego czy to się komus potem spodoba czy też nie. Rzemieślnik nie ma takiego "luzu". Musi zrobić tak, żeby sie podobało - bo inaczej nie zarobi. Klient wybierając fotografa, wybiera na podstawie jego portfolio - czyli wie co bierze i czego będzie oczekiwał jako rezlutatów. Amen.

Ja robie to bo mi za to płacą, a że przy okazji jeszcze całkiem to lubie, to tylko lepiej dla mnie.

A do autora wątku powiem - słuszne spojrzenie, odpalaj działalnośc i "rób śluby" nie ma co się "cklic na sentymenty".

Pozdrawiam,
Tomek

adam.dorozinski
25-05-2011, 10:59
Krokus66, widzisz, ja mam inne wymagania w stosunku do zdjęć niż np. moja cioteczna siostra. To co dla mnie jest do kitu, dla niej jest cud miód i orzeszki. To, co ja bym usunął z aparatu, ona powiesi na ścianie i będzie pokazywać sąsiadom.

Tak samo jak ja do pyska nie wezmę wędliny kosztującej mniej niż 30PLN/kg, bo jest poniżej ludzkich standardów, tak jest masa konsumentów dla których polędwica sopocka za 14PLN/kg to luksus. I co, mamy zakazać jej produkcji? Przecież wszyscy na tym stracą.

Tu nie ma winnych, tu po prostu jest zróżnicowany rynek. I można walić głową w ścianę próbując edukować odbiorców, tłumacząc że zdjęcia które im się podobają są złe, a w parówkach za piątaka nie ma mięsa ... tylko po co?

witold68
25-05-2011, 11:48
........wielka milosc do slubnej fotografii.........dobre :)

tomitom
25-05-2011, 13:04
tomitom,
Bardzo Cię proszę, weź to sobie do serca.




Ja Cię proszę o jedno *** się ode mnie. Ja nie jestem dobrym samarytaninem i nie czuję potrzeby naprawiania świata. Chcesz pomagać ludziom na siłę Twoja sprawa ale ode mnie wara - nie czuję takiej potrzeby, a tym bardziej nie zmusisz mnie do tego.
Napiszę to jeszcze raz : mam to gdzieś, że ktoś postanowił robić zdjęcia. Tysiące osób robi zdjęcia, miliony.
Ja mam swoich idoli i to do nich staram się równać - o ile można tak nazwać moje próby.
Jak tak bardzo chcesz to jedź do autora wątku i zamuruj go w ścianie albo przywiąż do fotela - tym samym ratując po raz kolejny świat niczym superbohater rodem z Monty Pythona (http://www.youtube.com/watch?v=6pnpvKEEuCM&playnext=1&list=PLC525412D7B82615F).
Miłego ratowania świata :* buziaki

marszull
25-05-2011, 13:32
dajcie spokoj chce to niech robi
tylko niech cen nie zaniza ;)

tomitom
25-05-2011, 13:59
No ale jak zaniży to co się stanie? Nie rozdwoi się. Obskoczy jednego klient w jednym czasie. Cała reszta będzie do Twojej dyspozycji.
Myślisz, że wszyscy są święci? Sam z doświadczenia często zaniżam cenę tak by nikt się w to miejsce nie wlulił - robię tak jak ktoś dzwoni na "last minute", a ja mam akurat na to miejsce czystą kartę w kalendarzu.
W biznesie nie ma miejsca na kryształy.

marszull
25-05-2011, 14:03
Ja nie potrzebuje jego calej reszty klientow ;)
nie robie wcale zdjec slubnych

krokus66
25-05-2011, 14:41
Ja Cię proszę o jedno *** się ode mnie. Ja nie jestem dobrym samarytaninem i nie czuję potrzeby naprawiania świata. Chcesz pomagać ludziom na siłę Twoja sprawa ale ode mnie wara - nie czuję takiej potrzeby, a tym bardziej nie zmusisz mnie do tego.
Napiszę to jeszcze raz : mam to gdzieś, że ktoś postanowił robić zdjęcia. Tysiące osób robi zdjęcia, miliony.
Ja mam swoich idoli i to do nich staram się równać - o ile można tak nazwać moje próby.
Jak tak bardzo chcesz to jedź do autora wątku i zamuruj go w ścianie albo przywiąż do fotela - tym samym ratując po raz kolejny świat niczym superbohater rodem z Monty Pythona (http://www.youtube.com/watch?v=6pnpvKEEuCM&playnext=1&list=PLC525412D7B82615F).
Miłego ratowania świata :* buziaki

Ja w swoim długim wywodzie popartym przykładem z życia bardzo jasno wszystko przedstawiłem. Trzeba tylko uważnie przeczytać i starać się to zrozumieć. Chyba to nie jest zbyt trudne dla Ciebie ...
Powtarzam twoje zdanie:

"Jak ktoś nie potrafi robić zdjęć to niech partoli - trudno - zamiast winić takiego partacza, że psuje pamiatkę za ślubu lepiej wińmy osoby ktore chcą skorzystać z usług partaczów."

Piszesz wyraźnie, że popierasz partaczy, ktorzy za swoją "pracę" biorą pieniądze. Piszesz ponadto, że nie należy winić partaczy, tylko osoby, ktore w dobrej wierze zlecają im usługę !!! Znaczy się popierasz partaczy, oszustów i złodziei. Dokładnie to powiedziałeś.

Odnośnie Twojej chamskiej odpowiedzi powiem tak.
Nie mam do Ciebie żalu za styl i wyrażenia. Wszak piszesz tak jak umiesz. Wierzę głęboko, że chciałbyś inaczej ale niestety nie potrafisz. Wiem, że niektórym bardzo trudno jest się cokolwiek nauczyć ... trudno abym miał do Ciebie o to pretensję. Ja nie zamierzam świata ani zmieniać ani naprawiać. Dawno z tego już wyrosłem.
Na tym zamykam naszą rozmowę. :p


adam.doroziński
Ja też nie jestem naiwny i nie jestem dobrym samarytaninem. Przekonany jestem, że profesjonaliści też robią usługę dla kasy i za tyle za ile się da. Wiem doskonale, że większość usługodawców wybiera chłam gdyż się na tym nie znają. Nie znaczy to jednak, że nie ma takich, którzy liczą na fachową usługę z ich NAJWAŻNIEJSZEGO DNIA W ŻYCIU. Że szukają taniej, a cóż w tym dziwnego, kto ma nadmiar gotówki, tym bardziej gdy wkracza w nowe życie pełne wielkich wydatków. Ja zabierając głos w dyskusji pisałem jednak trochę o czymś innym - patrz powyzej.
Żeby było jasne, do Ciebie adam.doroziński nie mam absolutnie nic. :lol:

marszull
25-05-2011, 15:28
a ja popieram to co napisal tomitom
jak ktos chce dobrze, to niech wybierze takiego fachowca co zrobi mu dobrze ;)
a ze pewnie drogo? no coz, za jakosc sie placi
a jak ktos bierze partacza, to chyba tylko i wylacznie moze miec pretensje do siebie
wszyscy jednak ogladaja teczki przed wyborem fotografa
(a ze pozniej cena jednak decyduje... coz to juz jest swiadomy wybor mlodych)

ps i tak wiekszy odsetek spoleczenstwa nie widzi roznicy...

Kaer.Morhen
25-05-2011, 17:04
Ludzie co z Wami? Skad ta burza w szklance wody,po co to obrażanie sie nawzajem. Nie sadzilem ze moj watek az tak bardzo poruszy forumowych fotografow. Co komu do tego iz postanowilem zostac fotografem slubnym, autorowi watku o zostanie dentysta zycze -naprawde szczerze-powodzenia. Zacny to zawod i zdarza mi sie korzystac z uslug. Narzedzia pewnie mozna nabyc na Allegro (miejsce jak kazde inne), tylko ze do wykonywania akurat tej pracy potrzebny jest dyplowm ukonczenia szkoly medycznej. A do bycia fotografem nie....wystarczy miec aparat z Allegro:)

A za wszystkie serdeczne slowa i kciuki dziekuje:)

marszull
25-05-2011, 17:10
jak bedziesz mial ochote topochwal sie po pierwszych zleceniach

krokus66
25-05-2011, 17:26
Skarbie, chamski to akurat jest Twój ton wypowiedzi ale to tylko ze względu na zbyt wąski horyzont i nieumiejętność czytania ze zrozumieniem.
Całe szczęście na tym zacnym forum są też osoby, które potrafią czytać ze zrozumieniem i wątpię żeby doczytały się tego abym propagował partactwo.
To tyle kończę dyskusję bo rozmowa z Tobą do niczego mądrego nie prowadzi.

Nie jestem Twoim Skarbem. Tak na wszelki wypadek powiem Ci, że w chłopcach się nie lubuję. :p

d90
25-05-2011, 18:07
skoro na tym mozna tak fajnie zarobic,
to ja tez dokupie sobie lampe jakas,
i sie oglosze.
Ps.
Zapomnialem sie zapytac czy sb400 moze byc do kosciola? Nie bedzie za slabo swiecic?

krokus66
25-05-2011, 18:42
skoro na tym mozna tak fajnie zarobic,
to ja tez dokupie sobie lampe jakas,
i sie oglosze.
Ps.
Zapomnialem sie zapytac czy sb400 moze byc do kosciola? Nie bedzie za slabo swiecic?

Jeśli chodzi o świecenie po oczach, to będzie zdecydowanie lepsza od osławionej sb800 i sb900. :lol:

krokus66
26-05-2011, 20:32
Jeśli chodzi o świecenie po oczach, to będzie zdecydowanie lepsza od osławionej sb800 i sb900. :lol:

Moją odpowiedź potraktuj jako żart aczkolwiek nie pozbawioną sensu.

d90
27-05-2011, 09:26
Moją odpowiedź potraktuj jako żart aczkolwiek nie pozbawioną sensu.

lus
moje lamerskie pytanie mialo za zadanie uspokoic nastroje na watku.
Zart taki-hehe :)
ps.
Powodzenia zycze.
Bo na starcie to najwazniejsze.

krokus66
27-05-2011, 20:05
lus
moje lamerskie pytanie mialo za zadanie uspokoic nastroje na watku.
Zart taki-hehe :)
ps.
Powodzenia zycze.
Bo na starcie to najwazniejsze.

A nie uczono Cię w szkole nie wspominając już o rodzicach, że ze starszych osób nie należy żartować ani tym bardziej jaj sobie robić?

kroolik
27-05-2011, 21:48
Zgadzam sie z Tymancjao,

po pierwsze robienie ślubów to rzemiosło (bardziej lub mniej wyrafinowane) i jesli ktoś ma wątpliwości to jest w błedzie :) Jest to Fotografia usługowa, komercyjna, pamiątkowa, robiona dla konkretnego klienta. Wlasnie ten aspekt "komercyjny" decyduje o charakterze tej pracy. Dobra wiadomosc jest taka, ze mozna balansować na granicy i tak jak w fotografii modowej czy reklamowej są wyrobnicy, rzemieślnicy (to tez jest komercja) są i również tacy ktorych prace ocierają sie o te pewne aspekty sztuki, mają coś w sobie niepowtarzalnego, ulotnego, oryginalnego itd. To jest wciągające w tej pracy- bo mozna miec cale zycie nastawienie "ze najlepsze zdjecie jest przede mną" i nie popaść w marazm :)

po drugie czy mozna dziś na tym zarobić?
Kaer.Morhen jesli piszesz poważnie o swoim pomysle to moge powiedzieć, ze istnieje ryzyko ze mozesz sie zniechęcić :) Bo jesli faktycznie chodzi tylko o pieniądze i zabraknie Ci czegoś wiecej (po prostu jakiejś zwyklej radosci z tej roboty no i przede wszystkim parcia do przodu) to mozesz sie rozczarować. Bo to wszystko trwa...

Piszesz o znajomych i marnych zdjeciach za 2500 :) Mysle, ze rozumiem cie- bo sam 2,5 roku temu jak startowalem zalozylem tutaj na Nikonie taki wątek o zdjeciach moich znajomych, ktore tez kosztowaly 2500 i byly marne. Tez mnie to wtedy zmotywowalo (choc ja juz mialem za sobą wtedy decyzje o pozostaniu fot. slubnym). Tyle ze ów fotograf byl juz wtedy na rynku lat naście- pamiętaj tez o tym :)- ty bedziesz startowal od zera i budowal swoją markę. Nawet za zdjecia duzo lepsze mozesz nie wziać polowy z tego.
Czy dziś mozna łatwo wejsc w tej rynek i brac 2500 ?? Zalezy od masy czynnikow i wystarczy ze jednego zabraknie i moze byc juz duzo trudniej niz sie wydaje. Fotografia: pozornie łatwe medium- pamiętaj tez o tym :) Aby robić proste i ładne fotki- trzeba jednak cholernie duzo pracy, czasu no i mozliwosci aby sie gdzies tego uczyć.

Po trzecie:
ludzie sie edukują. I nie wierzcie w to, ze w nieskończonośc bedzie mozna robić totalną kiche i ludziom sie bedzie podobalo. Nie :) Boom w fotografii slubnej ma zaledwie 2-3 lata i zanim dotrze "pod strzechy" to potrwa- ale wierzcie mi, ze dojdzie :) na tym Forum dziś ludzie pokazują takie zdjecia slubne jakie 3 lata temu bylyby niezrozumiale- dziś są normą. Co bedzie za 10 lat?

Tak wiec co? Odradzam ci? :)
nie. rób. zarabiaj. wszystko weryfikuje rynek, wszystko w twoich rękach.
powodzenia

Kaer.Morhen
27-05-2011, 22:23
Dzieki Wojtek za rady i komentarz.Tym bardziej cenny ze juz od jakiegos czasu ogladam i podziwiam Twoja prace.Nie jestes w stanie mi tego odradzic,pewnie ze chce na tym zarabiac,pewnie ze chce sie z tego kiedys utrzymywac,ale najbardziej to chce robic w koncu cos co lubie...byc tym szczesciarzem,ktory posiada prace ktora lubi no i jeszcze na tym zarabia:)nikt nie mowi ze bedzie latwo:)
P.S.Nie potrzebujesz czasem asystenta:)???Moge torbe ponosic,swiatlo przytrzymac:)

kroolik
28-05-2011, 09:41
Dzieki Wojtek za rady i komentarz.Tym bardziej cenny ze juz od jakiegos czasu ogladam i podziwiam Twoja prace.Nie jestes w stanie mi tego odradzic,pewnie ze chce na tym zarabiac,pewnie ze chce sie z tego kiedys utrzymywac,ale najbardziej to chce robic w koncu cos co lubie...byc tym szczesciarzem,ktory posiada prace ktora lubi no i jeszcze na tym zarabia:)


no widzisz- czyli okazalo sie ze nie tylko o kase chodzi a bardziej o fakt wykonywanie wolnego zawodu :).




nikt nie mowi ze bedzie latwo:)
P.S.Nie potrzebujesz czasem asystenta:)???Moge torbe ponosic,swiatlo przytrzymac:)

ja mam juz asystenta: na plener lubie żonkę zabrać.
a odnosnie noszenia toreb- to mam bardzo malo sprzetu 2 body i 3 szkla + lampa wiec daje rade nosić to samemu.

ale próbuj, szukaj- najlepiej jakby ktoś móglby Cie wlasnie przyjąć i umożliwił zdobycie folio, abyś caly rok mogl popstrykac. ja- fakt- mialem takie szczescie. moze i ty trafisz na kogoś.
nie zapominaj tez o warsztatach. zadna szkola nie nauczy fotografować, ale wymiana doswiadczen, podgladanie tego "jak to robią inni", albo rozmawianie o zdjeciach- poszerza i daje generalnie kopa.
czy masz jakies swoje zdjecia? pokaż.

d90
28-05-2011, 13:33
A nie uczono Cię w szkole nie wspominając już o rodzicach, że ze starszych osób nie należy żartować ani tym bardziej jaj sobie robić?

mowili...
...ale moze dlatego ze od dawna ludzie zamiast czesc mowia mi dzien dobry po prostu chyba o tym zapomnialem...
;)
Ja tez powoli robie sie stary ja wegiel...
:)
ps.
kaer - ja tam trzymam kciuki. Za ciebie. I tez za pare miesiecy dopisze swoje nazwisko do grona fotografow slubnych. Tez mnie to zawsze krecilo. Tez jak i ty chce robic co lubie. Dlatego bede tu zagladal a ty dawaj info co i jak sie kreci u Ciebie. Roznica jest tylko taka ze ja sie zdecydowalem jeszcze posiedziec w szkolnej lawce i pouczyc teorii oraz praktyki.
Pamietaj ze jak nie zbierzesz tyle chetnych ile bys chcial i wiadomo kasy...., zawsze masz swoja stara prace. Bedzie git.

wilus
28-05-2011, 14:13
I tez za pare miesiecy dopisze swoje nazwisko do grona fotografow slubnych. git.

...wzruszyłem się, odśpiewajmy hymn... ludzie czy Wy naprawdę myślicie że to taka wspaniała robota ?
10 lat temu też mi się tak wydawało, a mogłem zostać hydraulikiem i wieść spokojne życie robotnika. Dziś mam stres i gonitwę za klientem a po dobranocce przytulam fotoszopa i budzę się o 3 w mocy z odciśniętym enterem na czole...
powodzenia.

Kaer.Morhen
28-05-2011, 16:26
wilus to czemu wciaz to robisz?z milosci do fotografii?czemu nie przekwalifikujesz sie na hydraulika i nie zamienisz apratu na klucz francuski?Dzis dobry hydaulik zarabia lepiej niz nie jeden fotograf.Czemu zatem w tym zawodzie nie ma takiego oblezenia?Sam kiedys lesnikiem chcialem zostac:)

a jak tylko znajde instrukcje jak tu wstawic zdjecia to umieszcze kilka moich pierwszych kadrow weselnych:)

swider
28-05-2011, 18:12
Kaer.Morhen, używaj opcji Edytuj i nie pisz post pod postem.

krokus66
28-05-2011, 20:10
po drugie czy mozna dziś na tym zarobić?
Kaer.Morhen jesli piszesz poważnie o swoim pomysle to moge powiedzieć, ze istnieje ryzyko ze mozesz sie zniechęcić :) Bo jesli faktycznie chodzi tylko o pieniądze i zabraknie Ci czegoś wiecej (po prostu jakiejś zwyklej radosci z tej roboty no i przede wszystkim parcia do przodu) to mozesz sie rozczarować. Bo to wszystko trwa...

Piszesz o znajomych i marnych zdjeciach za 2500 :) Mysle, ze rozumiem cie- bo sam 2,5 roku temu jak startowalem zalozylem tutaj na Nikonie taki wątek o zdjeciach moich znajomych, ktore tez kosztowaly 2500 i byly marne. Tez mnie to wtedy zmotywowalo (choc ja juz mialem za sobą wtedy decyzje o pozostaniu fot. slubnym). Tyle ze ów fotograf byl juz wtedy na rynku lat naście- pamiętaj tez o tym :)- ty bedziesz startowal od zera i budowal swoją markę. Nawet za zdjecia duzo lepsze mozesz nie wziać polowy z tego.
Czy dziś mozna łatwo wejsc w tej rynek i brac 2500 ?? Zalezy od masy czynnikow i wystarczy ze jednego zabraknie i moze byc juz duzo trudniej niz sie wydaje. Fotografia: pozornie łatwe medium- pamiętaj tez o tym :) Aby robić proste i ładne fotki- trzeba jednak cholernie duzo pracy, czasu no i mozliwosci aby sie gdzies tego uczyć.

Po trzecie:
ludzie sie edukują. I nie wierzcie w to, ze w nieskończonośc bedzie mozna robić totalną kiche i ludziom sie bedzie podobalo. Nie :) Boom w fotografii slubnej ma zaledwie 2-3 lata i zanim dotrze "pod strzechy" to potrwa- ale wierzcie mi, ze dojdzie :) na tym Forum dziś ludzie pokazują takie zdjecia slubne jakie 3 lata temu bylyby niezrozumiale- dziś są normą. Co bedzie za 10 lat?

Zgadzam się z Tobą. Ładnie to wyłożyłeś, jeśli pozwolisz, to podpisuję się pod tym.

@KaerMorhen
Przekonywująco to napisałeś. Odnośnie wykonywania pracy, którą się lubi masz absolutną rację ale temat jest znacznie szerszy niż się pozornie wydaje a i końcowa konkluzja jest ciekawa. Nie czas i miejsce. Ja tylko w czasach studenckich troszkę fociłem za kasę, ale przede wszystkim kolegom i znajomym za dziękuję.
Życzę Tobie jak i wszystkim adeptom dużo szczęścia i sukcesów jak również zadowolenia z wykonywanej pracy w dłuższym okresie. Szczerze to życzę.

Zdaję sobie doskonale sprawę, że focenie za kasę zaczyna się robić na pewnym etapie rozwoju. Żeby jednak uzyskać b. wysoki poziom, to potrzeba mnóstwo samozaparcia, wiele godzin tytanicznej pracy, których nie da się przeliczyć na złocisze, olbrzymią wiedzę teoretyczną i praktyczną połączoną z wieloma testami i próbami oraz przede wszystkim wyczucia smaku i posiadać wrodzone zdolności. Bez tego ostatniego będzie tylko dobry warsztat ale nie artyzm. Dlatego tylko nielicznym po długim czasie "udaje się" osiągnąć wyżyny. Dotyczy to każdej dziedziny fotografii. Dlatego należy im się pełen szacunek. Powtórzę wyraźnie: Gdyby zdjęcia ślubne mieli robić tylko Artyści, to tylko nieliczni mieliby pamiątkę.

Moje emocje powyżej wyniknęły z tego, że wpajano mi uczciwość oraz maksymę:

"Cokolwiek robisz, rób dobrze. Praca jest twoją wizytówką."

Uważam ponadto, że nie mogę s.......ć pracy tylko dlatego, że robię ją znajomemu za darmo.

@d90
Napisałeś: "Ja też powoli robię się stary jak węgiel..."
No tak, ale czy zauważyłeś, że tego węgla jest coraz mniej, jak on szybko ubywa ...

bialogardzianin
29-05-2011, 11:02
Nie zmięknie. Bo ich klienci są ZACHWYCENI efektami pracy.
Mnie też było ciężko zaakceptować punkt widzenia pary młodej na otrzymane zdjęcia, ale dla naprawdę znacznej części odbiorców na zdjęciu to ma być ostra ciocia i wujek jak się uśmiechają do obiektywu zza stołu, a nie zabawa z głębią i oświetleniem.
Powiem więcej - pokażesz im zdjęcia uznawane przez fotografów za dobre - i będzie marudzenie że tło niewyraźne, że kawałek głowy ucięty, że dziadka nie widać całego, że kadry jakieś takie poprzekrzywiane, i ogólne kręcenie nosem że do kitu.

A, słowem uzupełnienia: nie robię ślubniaków. Po prostu sporo ostatnio było ślubów "w okolicy".

A mnie w tym momencie na myśl przychodzi pytanie: w jaki sposób niezadowoleni klienci wybrali fotografa? Czy nie oglądali jego strony www i/ lub albumów demonstracyjnych, że "marudzą"?
Czy zostali wprowadzeni w błąd, bo fotograf do tej pory robił "ostre zdjęcia ciociom" i "całych dziadków", a ich zlecenie było pierwszym, w którym fotograf stał się "błyskotliwym repoglamurzystą"? Coś mi się tu nie klei.

adam.dorozinski
29-05-2011, 12:49
Tam w zacytowanym fragmencie mojej wypowiedzi kluczowym dla Twojego "nie klei" fragmentem będzie "pokażesz im" :-)

grudzinsky
30-05-2011, 10:59
tylko, ze Moher...ups sorry Morhen mieszka w zupelnie innym kraju gdzie podejscie ludzi jest zupelnie inne...jak nam premier kiedys obiecal stowrzyc druga Irlandie nad Wisla to tez bedziemy miec latwiejszy start w zycie :)
Morhen mamnadzieje, ze bedziesz oplywal w luksusy :)

krokus66
30-05-2011, 11:11
Nawiązując do przedmówcy proszę o zaspokojenie mej ciekawości w temacie. Gdzie jest bardziej wyedukowany i wymagający przeciętny klient, w Polsce czy w Anglii, bądź też w innym kraju?

Motorniczy
30-05-2011, 11:38
Nawiązując do przedmówcy proszę o zaspokojenie mej ciekawości w temacie. Gdzie jest bardziej wyedukowany i wymagający przeciętny klient, w Polsce czy w Anglii, bądź też w innym kraju?

Wiele osob mysli, ze wyedukowani klienci sa madrzy - ci mieszkajacy za granicami PL. Nic bardziej blednego , oczywiscie w kazdym kraju jest inaczej ale tu gdzie ja mieszkam to mozna sie rozczarowac i to bardzo.

bialogardzianin
30-05-2011, 15:05
Zrównywanie się z tymi najniżej, schlebianie gustom bezguści, to jest właśnie cudowne podejście, które nam psuje życie moi drodzy.

Jak wracałam ze szkoły z 4+, to babcia zawsze pytała czemu nie 5 (6 nie było). Odpowiadałam, że to i tak najlepsza ocena w klasie, bo reszta dostała dwóje.
Babcia zawsze wtedy odpowiadała "nie porównuj się do gorszych tylko do lepszych od siebie". I dzisiaj doskonale rozumiem co miała na myśli. I tylko tak może się udać...

Ale jeśli chcesz, to idź do przedszkola i ciesz się że robisz lepsze zdjęcia od dzieciaków. Chociaż... uważaj, bo niektóre robią naprawdę niezłe foty ;)

Myślę sobie, że jeśli pary uprzednio oglądały portfolia fotografów i zdecydowały się skorzystać z ich usług, to NIE WOLNO używać pojęć "bezguście", itp. bo o gustach się nie dyskutuje. Poniżej przykłąd ewidentnego złamania naszej ustawy (brak podpisów- chyba, ze autorzy nie chcieli) plus wymowny, niefortunny tytuł prowokujący do roszczeń ze strony autorów zdjęć http://fotoblogia.pl/2011/05/29/slubne-koszmary-tandeta-to-malo-powiedziane-galeria/13983/galeria#photo

krokus66
30-05-2011, 21:56
U mnie w pracy młoda mężatka pokazywała zdjęcia ślubne i weselne. Miała pewne wątpliwości gdyż młodzi ostrzy ale reszta rozmazana. Fotograf bardzo umiejętnie operował głębią ostrości, wręcz artystycznie, byłem pełen uznania. Kolorki ciepłe, milutkie, naprawdę rarytas. Za moich czasów niestety tak nie robiono. Tłumaczyła, że ciocia, wuj, rodzice niezadowoleni. Rozmyte postacie były jednak czytelne i ładne. Pokazywałem, że na innych zdjęciach są rodzice ładnie pokazani, ciocie i wujostwo, natomiast to jest ich Wielki Dzień i dlatego 80% jest poświęconych parze młodej. Mówiłem to wszystko z autentycznym niekłamanym zachwytem czym całkowicie ją przekonałem i w efekcie była bardzo zadowolana ze zrobionych fotek. Czyli edukacja jest możliwa.

Oglądałem linka, może nie uwierzysz ale znam wiele osób, którym część z tych zdjęć bardzo by się podobała. Smutna niestety prawda jest taka, że robi się pod klienta gdyż on płaci a usługodawca musi przecież z czegoś żyć.



na tym Forum dziś ludzie pokazują takie zdjecia slubne jakie 3 lata temu bylyby niezrozumiale- dziś są normą. Co bedzie za 10 lat?

Całkowicie zgadzam się z bardzo trafnym przemyśleniem. Powiem więcej, zdjęcia nie tylko byłyby niezrozumiałe ale wręcz zdecydowanie odrzucone.

piom
31-05-2011, 09:59
krokus66 (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=24964) -> takich przypadków jest bardzo bardzo dużo...

grudzinsky
31-05-2011, 10:06
Nawiązując do przedmówcy proszę o zaspokojenie mej ciekawości w temacie. Gdzie jest bardziej wyedukowany i wymagający przeciętny klient, w Polsce czy w Anglii, bądź też w innym kraju?

odpowiadajac na Twoje pytanie napisze tak...bardziej wymagajacy klient jest w Polsce i dlatego latwiej jest robic sluby w UK czy IE...

pinquin
31-05-2011, 10:22
bialogardzianin

bo o gustach się nie dyskutuje

Nie zgodzę się z Tobą. Gdyby nie dyskutować o gustach, nie edukować społeczeństwa to tkwilibyśmy w kiczu totalnym. Czy tego słowa też nie wolno używać??
Ponadto zacytowałeś moją wypowiedź, w której odnosiłam się do czegoś innego. Do tego że media zaniżają poziom, że zamiast dobrego filmu serwuje nam się kolejny idiotyczny i ogłupiający serial, konkurs czy telezaupy... Że kolega zakładający wątek porównuje się do najgorszych (bo widział koszmarne zdjęcia i umie lepiej, albo przynajmniej tak samo źle)...Do góry trzeba, nie do dołu...

Nie zgodzę się też z Krokusem, który pisze:

Smutna niestety prawda jest taka, że robi się pod klienta gdyż on płaci a usługodawca musi przecież z czegoś żyć.Nie robię czegoś co mi się nie podoba. Nie każdy klient jest dla mnie i nie ja dla każdego klienta. Tu ważna jest nić porozumienia i podobny poziom odczuwania i wrażliwości. Na razie mam szczęście do takich właśnie ludzi a moje kontakty z nimi po sesji nieraz ocierają się o przyjaźń. Wiem też że jestem w stanie odmówić zdjęć ludziom, których nie będę "czuła" i rozumiała.
Ale oczywiście to zależy jak kto traktuje swoje fotografowanie. Rozumiem, że chleb i sprzęt też trzeba za coś kupić i zdjęcia robić wszystkim też może trzeba. Ja nie muszę i to jest moje szczęście.

freefly
31-05-2011, 10:43
Nie zgodzę się z Tobą. Gdyby nie dyskutować o gustach, nie edukować społeczeństwa to tkwilibyśmy w kiczu totalnym. Czy tego słowa też nie wolno używać??


I żyjemy otoczeni kiczem. :wink: Dla mnie kiczem są np. zdjęcia niemowląt Twojego autorstwa lub większość landszaftów w forumowej galerii. Przesłodzone, lukrowate, zmanierowane itp. Duża część fotografii reklamowej to kicz, z tą z wyższej półki włącznie. Duża część muzyki, którą serwują nam stacje muzyczne to kicz.
Tak więc o kiczu warto rozmawiać, ponieważ jest wszechobecny. I co dla jednych uchodzi za kwintesencje dobrego smaku, dla innych jest..........kiczem.:)

pinquin
31-05-2011, 10:55
Więc przynajmniej zgadzamy się, że o guście i kiczu warto i trzeba rozmawiać. To nie jest temat tabu.

freefly
31-05-2011, 11:05
Więc przynajmniej zgadzamy się, że o guście i kiczu warto i trzeba rozmawiać. To nie jest temat tabu.

Rozmawiać, ale nie w sensie dyskusji o gustach. To tak jak z jedzeniem. Jeśli ktoś lubi wędzoną słoninę, a nie jest w stanie przełknąć kawioru, nie oznacza, że ma wypaczony gust kulinarny.

pinquin
31-05-2011, 11:11
Ja nikogo nie krytykuję za to, że lubi słoninę czy fotomontaże na chmurce. Uważam jedynie, że warto z ludźmi na ten temat rozmawiać, promować pewne wzorce. I tak mamy już w Polsce dosyć wykształconego odbiorcę - uważam, że nie jest źle ;) Większość ludzi dobrze wie, czego chce i nie samochód cioci jest na zdjęciu najważniejszy...

I zrobiliśmy kompletny OT...

Gio
31-05-2011, 11:55
Powtarzam twoje zdanie:

"Jak ktoś nie potrafi robić zdjęć to niech partoli - trudno - zamiast winić takiego partacza, że psuje pamiatkę za ślubu lepiej wińmy osoby ktore chcą skorzystać z usług partaczów."

Piszesz wyraźnie, że popierasz partaczy, ktorzy za swoją "pracę" biorą pieniądze. Piszesz ponadto, że nie należy winić partaczy, tylko osoby, ktore w dobrej wierze zlecają im usługę !!! Znaczy się popierasz partaczy, oszustów i złodziei. Dokładnie to powiedziałeś.


Kurde, ale przegięcie. Jakbym słyszał polityka...

bialogardzianin
31-05-2011, 12:38
I żyjemy otoczeni kiczem. :wink: Dla mnie kiczem są np. zdjęcia niemowląt Twojego autorstwa lub większość landszaftów w forumowej galerii. Przesłodzone, lukrowate, zmanierowane itp...

Ale Ty się nie znasz, freefly! ;) Teraz w modzie są takie zdjęcia bobasków w koszyczkach, na wagach, w doniczkach, itd., grzane akcjami typu florabella lub coffeshop- to jest w modzie! ;) Wszystkie inne to właśnie kicz, bezguście i fotoziutkostwo, czy jak to tam się zwie. ;)
Wracając do tematu, ale nawiązując do wypowiedzi freefly i mojej, proponuję autorowi wątku nie zrażać się dołującymi wypowiedziami tu obecnymi, ale wziąć sprawy w swoje ręce i działać. Jeśli będziesz wierzyć w sukces i ciężko pracować, doskonalić się w technikach fotografowania, post processingu, marketingu, to będziesz zbliżać się do upragnionego sukcesu. Korzystaj z amerykańskich opracowań z zakresu marketingu usług fotografii ślubnej. Aha, uważaj na mafię fotograficzną, bo słyszałem, że przebija opony/ spuszcza powietrze w samochodach fotografów pod kościołami. Niedługo trzeba będzie haracz płacić, aby być na rynku.

robin102
31-05-2011, 13:24
Uważam jedynie, że warto z ludźmi na ten temat rozmawiać, promować pewne wzorce. I tak mamy już w Polsce dosyć wykształconego odbiorcę ....
I zrobiliśmy kompletny OT...
Pożyteczny OT jak najbardziej :) booooo
skąd wiemy, że wzorce promowane są właściwe i te się powinno promować w fotografii ślubnej jak wcześniej któryś z kolegów powiedział bez ceregieli, że jest to rzemiosło.
Dlaczego i z jakiego powodu mamy promować fotografię w typie czy guście czy wzorcu jaką spotyka się na wielu portfoliach, gdzie Młodzi są fotografowani w trakcie przysięgi ultra szerokim kątem po czym Panna Młoda na zdjęciu ma ramię jak hipopotam nogę, a nos jak klamka od zakrystii. Albo obróbkę którą widać na wielu PF gdzie inna PM ma skórę wygarbowaną PSem i w efekcie wygląda jak po dżumie. Jeszcze wspomnę o chirurgii zdjęciowej - artystycznie przeprowadzanej ;) ucięte nogi , czasem jedna :(, PM z jedną ręką bo niby emocję były ważniejsze ;) Takie zdjęcia często otwierają portfolia. Skąd te wzorce kulawe czerpiemy i wpajamy klientom, no skąd ? Odpowiedź prosta od siebie bo nieliczni z nas pobierali jakiś nauki w temacie foterki ślubnej< bo to co wynosi się z warsztatów fotograficznych (nie obróbkowych) to też żaden wzorzec do naśladowania bo kto je prowadzi ? :) uczymy się niestety sami od siebie i właśnie to powinno hamować nas w promowaniu wzorców bo po prostu powielamy błędy. Promować powinni fotografowie siebie, a nie wzorce, czy style fotograficzne. Tak tak niestety też te guuuupoty robię jak np na ostatnim ślubie ufociłem Młodego w samych gaciach w kuchni na stołku drewnianym robiącego koreczki na zakąskę bo tu u mnie przed wyjazdem każdy po kielichu strzela.
kapitalne zdjęcie normalnie gość będzie zachwycony za 15 lat jak je będzie oglądał, ale przecież musiałem takie zrobić bo przecież inni robią, albo starsza panią ufociłem która schowała się przed fotografem na balkon aby w spokoju dokończyć makijaż na ślub syna. Normalnie prawie artyzm ;) Zacząłem też fotografować ziewających i nudzących się w kościele bo przecież inni też taki zdjęcia oddają.

krokus66
31-05-2011, 13:47
[QUOTE=pinquin;2409817]
Nie zgodzę się też z Krokusem, który pisze:
Nie robię czegoś co mi się nie podoba. Nie każdy klient jest dla mnie i nie ja dla każdego klienta. Tu ważna jest nić porozumienia i podobny poziom odczuwania i wrażliwości. Na razie mam szczęście do takich właśnie ludzi a moje kontakty z nimi po sesji nieraz ocierają się o przyjaźń. Wiem też że jestem w stanie odmówić zdjęć ludziom, których nie będę "czuła" i rozumiała.
Ale oczywiście to zależy jak kto traktuje swoje fotografowanie. Rozumiem, że chleb i sprzęt też trzeba za coś kupić i zdjęcia robić wszystkim też może trzeba. Ja nie muszę i to jest moje szczęście.QUOTE]

Rozumiem i w pełni popieram Twoje stanowisko. Piszesz jednak, że masz komfort gdyż: "Ja nie muszę i to jest moje szczęście." Ciesz się z tego. Ja swoją wypowiedzią okazałem zrozumienie i wsparcie dla tych wszystkich, którzy tego komfortu nie mają.

Ja też mam komfort psychiczny gdyż utrzymuję się z pracy zawodowej, nie musiałem i nie muszę dorabiać foceniem.



@Gio napisał:
"Kurde, ale przegięcie. Jakbym słyszał polityka."

Przytoczyłem dokładnie wypowiedź tomiton. Jest ona do bólu konkretna i precyzyjna. Tak samo konkretna i precyzyjna jest moja odpowiedź. Przegięcie oczywiście jest i to duże, ale nie u mnie.

Przekonany jestem, że wszędzie nas oceniają po pracy, działaniach, wypowiedziach i zachowaniu. A zła opinia jak smród długo ciągnie się za człowiekiem.

Jeśli komuś nie zależy na własnej dobrej opinii, to niech ma pretensje do siebie i nie obraża się na cały świat. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to nic na to nie poradzę.

Politykiem nie byłem, nie jestem i nie zamierzam być.

krokus66
31-05-2011, 13:47
[QUOTE=pinquin;2409817] Nie zgodzę się też z Krokusem, który pisze:
Nie robię czegoś co mi się nie podoba. Nie każdy klient jest dla mnie i nie ja dla każdego klienta. Tu ważna jest nić porozumienia i podobny poziom odczuwania i wrażliwości. Na razie mam szczęście do takich właśnie ludzi a moje kontakty z nimi po sesji nieraz ocierają się o przyjaźń. Wiem też że jestem w stanie odmówić zdjęć ludziom, których nie będę "czuła" i rozumiała.
Ale oczywiście to zależy jak kto traktuje swoje fotografowanie. Rozumiem, że chleb i sprzęt też trzeba za coś kupić i zdjęcia robić wszystkim też może trzeba. Ja nie muszę i to jest moje szczęście.QUOTE]

Rozumiem i w pełni popieram Twoje stanowisko. Piszesz jednak, że masz komfort gdyż: "Ja nie muszę i to jest moje szczęście." Ciesz się z tego. Ja swoją wypowiedzią okazałem zrozumienie i wsparcie dla tych wszystkich, którzy tego komfortu nie mają.

Ja też mam komfort psychiczny gdyż utrzymuję się z pracy zawodowej, nie musiałem i nie muszę dorabiać foceniem.



@Gio napisał:
"Kurde, ale przegięcie. Jakbym słyszał polityka."

Przytoczyłem dokładnie wypowiedź tomiton. Jest ona do bólu konkretna i precyzyjna. Tak samo konkretna i precyzyjna jest moja odpowiedź. Przegięcie oczywiście jest i to duże, ale nie u mnie.

Przekonany jestem, że wszędzie nas oceniają po pracy, działaniach, wypowiedziach i zachowaniu. A zła opinia jak smród długo ciągnie się za człowiekiem.

Jeśli komuś nie zależy na własnej dobrej opinii, to niech ma pretensje do siebie i nie obraża się na cały świat. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to nic na to nie poradzę.

Politykiem nie byłem, nie jestem i nie zamierzam być.

pinquin
31-05-2011, 13:51
Robin, dobrze prawisz i super, że masz do tego dystans.
Wydaje mi się, że wszystko zależy od podejścia, od wnętrza, od tego co komu przyświeca. Czy to ma być dokument i wszystkie ciocie i wujkowie ostrzy, czy skupienie na młodych, czy "prawdziwe życie" z gaciami na krzesełku :)
Przed błędami technicznymi nie ma usprawiedliwienia. PM nie chce się widzieć jako hipopotamica i nie będzie chciała słuchać o zniekształceniach właściwych ogniskowym.
A, że warsztatów brak. No brak bo mało jest ludzi którzy mogliby sensownie czegoś nauczyć. A jak uczą (czy sensownie?) to kosztuje to sporo... Dobrze, że są fora. Może to nie zawsze strzał w 10, ale lepiej to niż nic. Udzielam się na forum dziecięcym (DWO) i powiem ci, że jak "nowi" przychodza to zachwycenia akcjami ostrzą oczy jak małym ufoludkom, skóra wyprasowana (co tam znaleźli do prasowania u dzieci?). Podpowiadamy, kierunkujemy... Staramy się lekko te zapędy powstrzymywać. Po kilku tygodniach jest lepiej i to naprawdę widać.

A czy wiemy, że wzorce są właściwe? Nie wiemy. Rozliczy nas czas. To co przetrwa i co za 20 lat nadal ludzie będą oglądać z przyjemnością i wracać do tego bez uczucia zażenowania, jak ja do zdjęć ciotek z "super" fryzurami z lat 80' ;)

Gio
31-05-2011, 16:15
Przytoczyłem dokładnie wypowiedź tomiton. Jest ona do bólu konkretna i precyzyjna. Tak samo konkretna i precyzyjna jest moja odpowiedź. Przegięcie oczywiście jest i to duże, ale nie u mnie.



Cytat: "popierasz partaczy, oszustów i złodziei. Dokładnie to powiedziałeś." Jako żywo - precyzyjne i uczciwe przytoczenie i skomentowanie wypowiedzi kolegi. Robisz w ten sposób z poważnego forum drugi onet. Szkoda gadać...

robin102
31-05-2011, 16:41
... akcjami ostrzą oczy jak małym ufoludkom ;)
ja tam się boje tych oczu dziecięcych ostrzonych na UFO, normalnie po nocach mi się śnią ;)
Ale wracając do tematu bądźmy ostrożni z tym edukowanie i pokazywaniem wzorców bo nigdy nie wiadomo co dobre,a co gargamelem fotograficznym jest ;)

JAP
31-05-2011, 17:24
...Dziś mam stres i gonitwę za klientem a po dobranocce przytulam fotoszopa i budzę się o 3 w mocy z odciśniętym enterem na czole...
powodzenia.
Pasuje mi do stopki!
Idealnie to opisałeś; no może w moim przypadku brakuje śladu entera, którego zastępuje krawędź biurka...

krokus66
31-05-2011, 20:27
Cytat: "popierasz partaczy, oszustów i złodziei. Dokładnie to powiedziałeś." Jako żywo - precyzyjne i uczciwe przytoczenie i skomentowanie wypowiedzi kolegi. Robisz w ten sposób z poważnego forum drugi onet. Szkoda gadać...

Lenin powiedział: Tysiąc razy powtórzone kłamstwo stanie się prawdą.

Wystarczy w miarę uważnie przeczytać ten wątek aby bez trudu zrozumieć intencje i sens wypowiedzi. Dlaczego nie chcesz wykazać minimum tej dobrej woli i świadomie przytaczasz wyrwane z kontekstu wyrazy licząc na zafałszowanie odbioru czytelników? Jaki masz w tym cel?

Gio, ja Ciebie nie znam, nie wiem nawet jak wyglądasz. Nic do Ciebie nie miałem i nie mam. Nie wiem o co Ci chodzi?
Jeśli Ty jednak coś do mnie masz, to napisz to jasno, po męsku; jednak w stylu i słowach przyjętych powszechnie przez kulturalnych ludzi za nieobraźliwe.

freefly
31-05-2011, 22:16
Lenin powiedział: Tysiąc razy powtórzone kłamstwo stanie się prawdą.



Nie Lenin, a Goebbels, jakby co.:wink: A dokładnie: kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą.

krokus66
31-05-2011, 22:31
Nie Lenin, a Goebbels, jakby co.:wink: A dokładnie: kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą.

Racja, Twój cytat jest wierniejszy, ale pierwszy powiedział to Lenin. Niemcy wiele rzeczy uczyli się od Rosji Sowieckiej ale nie chcę wchodzić w historię.

freefly
31-05-2011, 22:41
Racja, Twój cytat jest wierniejszy, ale pierwszy powiedział to Lenin. Niemcy wiele rzeczy uczyli się od Rosji Sowieckiej ale nie chcę wchodzić w historię.

Mógł mówić wiele rzeczy, ale nie znam źródła, które mówi o tym oficjalnie, tak jak w przypadku Goebbelsa.
Podaj więc źródło, skoro tak twierdzisz.

JAP
31-05-2011, 22:43
Nie Lenin, a Goebbels, jakby co.:wink: A dokładnie: kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą.
Jak już tak dokładnie to by trzeba po niemiecku napisać :)

freefly
31-05-2011, 22:50
Jak już tak dokładnie to by trzeba po niemiecku napisać :)



Eine Lüge, tausendmal wiederholt, wird zur Wahrheit :smile:

krzysztofz24
31-05-2011, 23:24
Mógł mówić wiele rzeczy, ale nie znam źródła, które mówi o tym oficjalnie, tak jak w przypadku Goebbelsa. Podaj więc źródło, skoro tak twierdzisz.
Panowie;-), moze wrocimy do tematu?:-). Bo sie mega OT zrobil:-).
A temat ciekawy.

JAP
01-06-2011, 00:07
Eine Lüge, tausendmal wiederholt, wird zur Wahrheit :smile:
Genau,
Wertschätzung! Chociaż raczej Respekt!

swider
01-06-2011, 00:59
A dokładnie: kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą.
Dokładnie to jest kilka wariacji tego cytatu. Np. w źródłach anglojęzycznych bardzo często występuje wersja: If you repeat a lie often enough, it becomes the truth. -- nie ma mowy o skonkretyzowanej liczbie, tysiąca razy.

Jeśli chodzi o wersję niemieckojęzyczną (w nawiązaniu do Twojej wersji/tłumaczenia), to ja znam bardziej: Eine Lüge, ein Tausend Mal verbreitet, bleibt eine Lüge, doch eine Lüge, eine Million Mal wiederholt, wird zur Wahrheit, co w wolnym tłumaczeniu oznacza -- Kłamstwo powtarzane tysiąc razy, pozostaje kłamstwem, jednak kłamstwo powtórzone milion razy, staje się prawdą. I to jest kolejna wersja.

No, to już można zamknąć ten OT. ;)

freefly
01-06-2011, 01:26
Dokładnie to jest kilka wariacji tego cytatu. Np. w źródłach anglojęzycznych bardzo często występuje wersja: If you repeat a lie often enough, it becomes the truth. -- nie ma mowy o skonkretyzowanej liczbie, tysiąca razy.

Jeśli chodzi o wersję niemieckojęzyczną (w nawiązaniu do Twojej wersji/tłumaczenia), to ja znam bardziej: Eine Lüge, ein Tausend Mal verbreitet, bleibt eine Lüge, doch eine Lüge, eine Million Mal wiederholt, wird zur Wahrheit, co w wolnym tłumaczeniu oznacza -- Kłamstwo powtarzane tysiąc razy, pozostaje kłamstwem, jednak kłamstwo powtórzone milion razy, staje się prawdą. I to jest kolejna wersja.

No, to już można zamknąć ten OT. ;)

Wersja cytowana przeze mnie pochodziła z:

Peter Longerich
Joseph Goebbls. Biographie
Siedler Verlag München

swider
01-06-2011, 02:01
Ale żeby nie było (wolę to napisać, niż być posądzany o jakieś niecne zamiary ;)) -- nie podważam tej wersji czy Twojego źródła.
Natomiast wspomniane przeze mnie cytaty, pochodzą z anglo- i niemieckojęzycznych przedruków przemów i artykułów, pisanych przez Goebblsa. Co nie znaczy, że są wiarygodniejsze -- już się nie raz przejechałem.

credka
01-06-2011, 08:42
Eee, czy współczesny fotograf musi znać niemiecki, żeby móc swój "fach" wykonywać? ;)

krokus66
01-06-2011, 09:46
Mógł mówić wiele rzeczy, ale nie znam źródła, które mówi o tym oficjalnie, tak jak w przypadku Goebbelsa.
Podaj więc źródło, skoro tak twierdzisz.

W czasach głębokiej komuny powszechnie mówiło się o Goebbelsie, niektórzy szeptem mówili o Leninie. Ja to prawdopodobnie słyszałem w radiu, jakim - nie wiem, słuchałem 3 stacji, wiesz o jakich mówię?

Przed chwilą patrzyłem w google, podają Goebbelsa. Są jednak publiczne wypowiedzi polonistów i historyków, że google, wikipedia i inne, miewają istotne przekłamania. Są niewiarygodne. Od siebie dodam, że jest mnóstwo upowszechnionych przekłamań w różnych dziedzinach.

Znam bardzo wiele ciekawostek i faktów z historii ze spotkań z różnymi Mądrymi Osobami oraz, które przeczytałem w poważnych książkach. Książek przeczytałem tak wiele, że b. często też nie potrafię podać precyzyjnie źródła.

Z powodu tej drobnej różnicy zdań nie zamierzam jednak wytaczać z Tobą IV wojny punickiej. :roll::mrgreen:

Cieszę się, że mogłem z inteligentnymi ludźmi na poziomie choć dwa słowa zamienić na ciekawy temat. To zawsze rozwija. Dziękuję Ci swider za rozwinięcie i uzupełnienie. Mnie jakieś wersje po głowie chodziły, na gorąco przytoczyłem troszkę inaczej ale nie ukrywam, że wersja freefly była mi najbardziej znana.

piom
01-06-2011, 10:40
robin mógłbym czytać Twoje wywody godzinami :) i zgadzam się z nimi!

robin102
01-06-2011, 15:00
robin mógłbym czytać Twoje wywody godzinami :) i zgadzam się z nimi!
a dziękuje, ja bym chciał mieć takie zdjęcia ze swego ślubu jak robisz, ale se to ne vrati :(

d90
01-06-2011, 15:34
...wzruszyłem się, odśpiewajmy hymn... ludzie czy Wy naprawdę myślicie że to taka wspaniała robota ?
10 lat temu też mi się tak wydawało, a mogłem zostać hydraulikiem i wieść spokojne życie robotnika. Dziś mam stres i gonitwę za klientem a po dobranocce przytulam fotoszopa i budzę się o 3 w mocy z odciśniętym enterem na czole...
powodzenia.

pozwole sobie nawiazac do wypowiedzi...
W moim przypadku taka chec nie wynika z powodu braku zajecia czy braku pracy. Mam co robic, pracuje, foce tez wypelniajac czas wolny. Coraz czesciej i wiecej. Wiadomo tez ze czestotliwosc nie musi isc w parze z jakoscia...
ale
takie focenie jest tez (moze byc) sposobem na hobby, wypelnieniem wolnego czasu. Tak wiec nie mam wielkich cisnien.
Co do entera odcisnietego na czole o ktorym piszesz... mi bardziej doskwiera nadgarstek po siedzeniu z mycha z lapie.
pozdr.

piom
01-06-2011, 16:26
nadgarstek i plecy oraz mgła przed oczętami, plus odciski od kawy na biurku ;)

Kaer.Morhen
06-06-2011, 21:16
No i po slubie.Latwo nie bylo,to musze przyznac,ale jakos to przezylem.Mlodzi rowniez zadowoleni wiec zaczne to chyba na powaznie:)

credka
06-06-2011, 22:05
A ja z wyrażeniem takiej opinii wstrzymam się, aż zobaczę efekty...
Bo pochwalisz się i tutaj, prawda, Kaer.Morhen?

pinquin
07-06-2011, 07:59
Na efekty również czekać będę z niecierpliwością :) Bo czasem ludzie są zbyt skromni i ich opinia nie jest miarodajna, a czasem wręcz odwrotnie ;)

elanek
07-06-2011, 09:03
No i po slubie.Latwo nie bylo,to musze przyznac,ale jakos to przezylem.Mlodzi rowniez zadowoleni wiec zaczne to chyba na powaznie:)

No to super. Jak młodzi zadowoleni to zadanie wykonane na 100 %.
Zdjęć bym nie pokazywał bo Cie tu zniszczą, zwłaszcza ci, którzy tu swoich wypocin nie pokazują. Może Twoje zdjęcia są jeszcze sporo słabsze od średniej forumowej, ale się nie przejmuj i rób swoje. Każdy jakoś zaczynał. Niektórzy sławni nawet od kompaktu.

pinquin
07-06-2011, 09:07
Z elankiem się nie zgadzam. Bo zdjęcia zawsze warto pokazywać, tylko opinie trzeba sobie przefiltrować. Nie na te pozytywne i negatywne, tylko na te wartościowe, merytoryczne, i nie. To jest dobra droga do nauki. A uwagi od zazdrośników łatwo jest poznać...

krokus66
07-06-2011, 11:32
Z elankiem się nie zgadzam. Bo zdjęcia zawsze warto pokazywać, tylko opinie trzeba sobie przefiltrować. Nie na te pozytywne i negatywne, tylko na te wartościowe, merytoryczne, i nie. To jest dobra droga do nauki. A uwagi od zazdrośników łatwo jest poznać...

Zgadzam się z Tobą. Dzięki cudzym opiniom jedynie możemy bardziej krytycznie spojrzeć na swoje dokonania i poprawiać warsztat.

Trzymam kciuki za nowicjuszy.

d90
07-06-2011, 12:07
zdjecia jak zdjecia, pozyjemy zobaczymy...
...ale jak bylo ?
to bys mogl skrobnac...

credka
07-06-2011, 12:56
No to zaczynamy:
"Narodziny ślubnego fotografa", część I: ... ;)

Greg77
07-06-2011, 13:05
Czytam i czytam......ech ktory to juz taki watek.
Ktos wspomnial o poziomie zjdec slubnych w Irlandii.....no niestety to prawda, poziom jest baaardzo marny, zdjecia wygladaja jak robione wlasnie przez takich "se zaczne", ale na swoich "sklepikach maja napisane 1856 Family Photographer itp....dodatkowo biora za to od 1000 do 5000 euro;) Tak tak....! Co jest najwazniejsze u takiego Irlandzkiego fotografa to najwiekszy z mozliwych aparat i wielki obiektyw, najlepiej jak wisza dwie D3 jeden z 70-200 a drugi z 14-24 i wtedy sie jest pro, foty sa wolane prosto z puchy, edycja zerowa....
Czy dlatego, ze zrobilem dwie imprezki zostane tak samo okrzykniety, dodatkowo zrobilem je za darmo bo to bylo dla znajomych a drugi slub byl dla bliskiej rodziny.....
Nie ciagnie mnie do takiej fotografii, nie mam serca i checi, nie zostane fotografem slubnym, wiem jednak, ze mogla by z tego byc kasa, ale nie wykonuje pracy ktora kocham i nie bede w wolnym czasie robil czegos co jest sprzeczne z moimi zainteresowaniami;)

swider
07-06-2011, 13:47
1856 Family Photographer […]
Tak dobrze to chyba nie ma, coś koło 1826 r. powstała pierwsza trwała fotografia. ;)

Greg77
07-06-2011, 14:08
Tak dobrze to chyba nie ma, coś koło 1826 r. powstała pierwsza trwała fotografia. ;)

strzelilem nazwe z banki:D Ale w ten desen;)

Kaer.Morhen
07-06-2011, 19:30
Greg77 -nie jest az tak zle z ta fotografia slubna w Irlandii ...odkad Polacy tu zawitali:)A tak na powaznie to tez tak myslalem,ale z czasem, zaczalem odkrywac naprawde dobrych fotografow,do piet im nawet nie dorastam.Moze troche inny styl tu panuje ale i to sie zmienia.Obiecuje kilka klatek wstawic choc znam poziom tutejszej krytyki,czasem zupelnie dla mnie niezrozumialej.Mi sie zdjecie podoba albo nie,mowi cos do mnie albo nie i w nosie mam wszelkie winiety i takie tam.Nawet nieostrosc wybaczam jesli cos za nia widze.A o ziarnie nawet nie wspomne.
A jak bylo.Musze powiedziec ze .....zajefajnie.Wrocilem do domu glodny,spocony,nogi mi w tyle wchodzily,a miesnie karku i ramion do dzis odczuwam ale mimo wszystko czulem sie wysmienicie:)Tylko wciaz nie moge sie przyzwyczaic gdy ktos nazywam mnie fotografem:)
A teraz,jako ze techniczna ze mnie dupa:)Moglby mi ktos podeslac jakis tutorial jak wstawia sie tu zdjecia:)Moge ewentualnie linka podac z ImageStock

mario_b
07-06-2011, 19:54
Moglby mi ktos podeslac jakis tutorial jak wstawia sie tu zdjecia:)Moge ewentualnie linka podac z ImageStock


Jak umieścić zdjęcie na forum (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=1358);)

biegly
07-06-2011, 20:28
Co do jakości zdjęć na wyspach, to jak kiedyś jeden fotograf mi powiedział:
Po co mam więcej pracy sobie robić, jak oni są zadowoleni!!
Inne podejście, mentalność itd.

Raf 007
08-06-2011, 09:24
Tak sobie czytam ten wątek i nachodzi mnie jedno pytanie

Czy to dziwne, że ktoś stwierdza, iż jego umiejętności w jakieś dziedzinie są na tyle duże, że mógłby wykonywać ją zarobkowo. Czemu taki atak, współczucie klientom itp.
Autorowi wątku życzę sukcesu - zapewne wie co mówi i umie robić zdjęcia, a wiadomo że z czasem będzie się doskonalił w tej dziedzinie.

Jeśli zdecyduje się opublikować zdjęcia z ciekawością obejrzę, choć też się zastanawiam czy to dobry pomysł.

elanek
08-06-2011, 10:21
No właśnie dlatego odradzam rzucanie zdjęć na forum dla początkujących. Zwłaszcza jeśli chodzi o śluby - bo to najłatwiejszy zarobek na początek. Najsampierw zostanie taki początkujący zjedzony, że nie ma FXa. Oczywiście 'nie pamięta wół...", że mistrzowie fotografii ślubnej z tego (i nie tylko z tego) forum zaczynali focić śluby kompaktami(!), korzystali z dofinansowania urzędu pracy będąc już znanymi w środowisku (czyli najprawdopodobniej robili wcześniej na czarno). Ale teraz będą jechać po chcącej do czegoś dojść grupki początkujących, w hałasie wtórujących im klakierów.

Co do zdjęć: większość i tak je zjedzie bez konstruktywnej krytyki. Będzie się wyśmiewać, dowartościowywać siebie. To jest Polska niestety. Komentarzy życzliwych i pomocnych jest niezbyt wiele.
Jak napisał wcześniej biegły, cytując wyspiarskiego fotografa:

Po co mam więcej pracy sobie robić, jak oni są zadowoleni!!
To jest rzemiosło. Zdjęcia idą do albumu. I tyle. Jeśli się totalnie partaczy robotę to jakiś czas na rynku się będzie, ale na gorszych warunkach. Takie firmy też działają. Ludzie mają tendencję do kupowania różnego rodzaju dziadostwa, byle taniej. To tez jest jakiś rynek do zagospodarowania.

Wystarczy oglądać zdjęcia lepszych od siebie i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.

ZgReDoL
08-06-2011, 10:39
No właśnie dlatego odradzam rzucanie zdjęć na forum dla początkujących. Zwłaszcza jeśli chodzi o śluby - bo to najłatwiejszy zarobek na początek. Najsampierw zostanie taki początkujący zjedzony, że nie ma FXa. Oczywiście 'nie pamięta wół...", że mistrzowie fotografii ślubnej z tego (i nie tylko z tego) forum zaczynali focić śluby kompaktami(!), korzystali z dofinansowania urzędu pracy będąc już znanymi w środowisku (czyli najprawdopodobniej robili wcześniej na czarno). Ale teraz będą jechać po chcącej do czegoś dojść grupki początkujących, w hałasie wtórujących im klakierów.

Co do zdjęć: większość i tak je zjedzie bez konstruktywnej krytyki. Będzie się wyśmiewać, dowartościowywać siebie. To jest Polska niestety. Komentarzy życzliwych i pomocnych jest niezbyt wiele.
Jak napisał wcześniej biegły, cytując wyspiarskiego fotografa:

To jest rzemiosło. Zdjęcia idą do albumu. I tyle. Jeśli się totalnie partaczy robotę to jakiś czas na rynku się będzie, ale na gorszych warunkach. Takie firmy też działają. Ludzie mają tendencję do kupowania różnego rodzaju dziadostwa, byle taniej. To tez jest jakiś rynek do zagospodarowania.

Wystarczy oglądać zdjęcia lepszych od siebie i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.

Podpisuje sie obiema rękami. 100% prawdy!

Ja tylko dodam od siebie ze w temtyce slubnej jest tu silne TWA. Gdy tylko nowy wstawi soje pierwsze fotki, na 99% zostanie zjedzony, a nie konstruktywnie oceniony, nawet jak zdjecia są OK. Natomiast jak członek TWA wstawi czasem foty totalnie z d..y to ochów, achów, nie ma końca, bo to achtyzm. Czasem mam wrazenie ze komentuje sie pod kątem nazwiska autora wątku, a nie same fotki.
Bo co bedzie jak potem krytykowany guru, odgryzie sie na na krytykującym?

Autorowi tego watku, odradzam wstawianie teraz zdjęc. Po całej tej dyskusji, wielu nie odmówi sobie pojechania po nim, by mu udowodnić ze sie do tego nie nadaje. I nie bedzie to miało nic wspolnego z prawdziwa krytyką.
Jesli Tobie sie to spodobało, młodzi są zadowoleni, to tak trzymaj. Taki jest cel tej roboty, a nie opinie sfrustrowanych "slubniaków" ktorzy siedza na tylku i sie wyżywają na innych.

pinquin
08-06-2011, 10:56
Nie do końca się zgadzam, wstawiłam swoje pierwsze ślubne foty i otrzymałam bardzo rzeczowe komentarze, pozytywne, sympatyczne. Nikt mnie nie zjechał, mimo, że nikt mnie nie znał... Łatwo jest zwalać winę na innych...
Owszem, trafiają się pieniacze, ale nie warto zawracać sobie nimi głowy i wchodzić w dyskusje. Moim zdaniem też twierdzenie, że "zostanie zjedzony" to wylewania dziecka z kąpielą. Na prawdę można BARDZO dużo się nauczyć na forach ;)

JAP
08-06-2011, 10:59
Co do zdjęć: większość i tak je zjedzie bez konstruktywnej krytyki. Będzie się wyśmiewać, dowartościowywać siebie. To jest Polska niestety. Komentarzy życzliwych i pomocnych jest niezbyt wiele.
...
No a jak myślisz, jak wygląda przeciętny "krytyk" forumowy?
Dobry fotograf ślubny po prostu nie ma czasu albo ochoty na długie siedzenie na forum (chociaż niektórzy poświęcają ten czas jako część marketingu..).
Oczywiście są wyjątki.
Przypuszczam, że większość piszących opinie w dziale ślubnym nieczęsto jest tym pierwszym wynajętym na uroczystości.. (co niby nie dyskwalifikuje ich jako krytyków, ale odwołuje się do tonu wypowiedzi, który sugeruje jakoby należeli do tych cieszących się wzięciem).
A sądząc po wypowiedziach niektórych to chyba mają za mało okazji/umiejętności do wyrzucania złości z siebie..
No, ale mam nadzieję, że to kwestia charakteru medium jakim jest internet, a nie całej Polski..

elanek
08-06-2011, 11:10
No chodzi o ton wypowiedzi, tych "krytyków". Po prostu podcina skrzydła początkującym.

krokus66
08-06-2011, 11:27
No, no ... dużo ciekawych i szczerych wypowiedzi. To dobrze, przecież taki jest cel każdej rozmowy.

Po przeczytaniu podtrzymuję w pełni moją wcześniejszą wypowiedź pod nr 56. Urywki cytuję poniżej:

@KaerMorhen
"Życzę Tobie jak i wszystkim adeptom dużo szczęścia i sukcesów jak również zadowolenia z wykonywanej pracy w dłuższym okresie czasu. Szczerze to życzę."

"Gdyby zdjęcia ślubne mieli robic tylko Artyści, to tylko nieliczni mieliby pamiątkę".

Obecnie dopowiem. Początki są zawsze trudne, w każdej dziedzinie. Zaciśnij zęby i wytrzymaj, ciągle poprawiaj i podnoś sam sobie poprzeczkę. Pamiętaj jednak, że Twoje foty są dla konkretnego klienta, nie dla ufoludka z Marsa. Sukces zawodowy przyjdzie dużo szybciej niż się spodziewasz, a wraz z godziwe wynagrodzenie.

Trzymam mocno kciuki!!!

Tomek Konopka
08-06-2011, 11:30
prawda jest taka że czasem warto coś wstawić nawet jak po nas pojadą , bo to pomaga w dalszej nauce :)

pinquin
08-06-2011, 11:36
prawda jest taka że czasem warto coś wstawić nawet jak po nas pojadą , bo to pomaga w dalszej nauce :)

amen :D

biegly
08-06-2011, 12:01
prawda jest taka że czasem warto coś wstawić nawet jak po nas pojadą , bo to pomaga w dalszej nauce
też się z tym zgadzam ;)

Każdy artysta jest narażony na krytykę ;)
Wszytko trzeba przełknąć ...

Raf 007
08-06-2011, 12:18
Z wystawianie i krytyką to obie strony mają zasadniczo rację.
Jeśli krytyka jest rzeczowa i konstruktywna to może pomóc. Ale niestety na forum panuje moda by "obsobaczać" wszystko, nie szuka się pozytywów tylko jedzie równo- "dno i w ogóle weź się stary za zbieranie ogórków".
Taka moda niestety tu panuje i to nic nie wnosi, tylko się człowiek stresuje.
Mi kiedyś ktoś zarzucił przepały na zdjęciu na którym u mnie na monitorze, ani na odbitce, nie ma przepałów i widać wszystkie szczegóły- nie przyszło mu do głowy, że ma inaczej ustawiony monitor i dlatego tak widzi to zdjęcie. Udowadniał mi za to że to dno i do kosza. Czy słuchanie takich opinii coś daje ??? Mało jest osób wchodzących w szczegóły przy komentowaniu zdjęć dających prawdziwe rady. Kiedyś Kolega Światło założył post o modzie na bezkrytyczne krytykowanie prac innych bez uwzględniania "Dodatnich PLUSÓW" danego zdjęcia.
Ot tyle w temacie.

ThomasVoland
08-06-2011, 12:49
Możecie zlinkowac jeden temat, w którym zdjęcia są bardzo dobre i zostały zjechane, bo osoba jest nowa? Nie zaglądam w ogóle do działu ze ślubnymi i chętnie to zobaczę (zaglądam jedynie do mody, tam takiego zwyczaju nie ma).

jacoslavgth
08-06-2011, 12:56
Nie do końca się zgadzam, wstawiłam swoje pierwsze ślubne foty i otrzymałam bardzo rzeczowe komentarze, pozytywne, sympatyczne. Nikt mnie nie zjechał, mimo, że nikt mnie nie znał... Łatwo jest zwalać winę na innych...


ja też pamiętam jak wstawiłem swój pierwszy ślub - dla znajomych - również bardzo pozytywne komenty, szczególnie że także od AT :), ale za kolejny dostałem cięgi co lekko sprowadziło mnie na ziemię, ale dało też motywację, dlatego też uważam że autor wątku powinien wstawić zdjęcia, ode mnie napewno dostanie rzeczowe uwagi :) każdy kiedyś zaczynał i ma prawo do błędów - tyle że wątek lekko rozdmuchany...

biegly
08-06-2011, 15:26
ja też pamiętam jak wstawiłem swój pierwszy ślub - dla znajomych - również bardzo pozytywne komenty
..to były czasy ;)

jacoslavgth
08-06-2011, 16:46
..to były czasy ;)

?????? masz z tym jakiś problem?

swider
08-06-2011, 17:00
Co do zdjęć: większość i tak je zjedzie bez konstruktywnej krytyki. Będzie się wyśmiewać, dowartościowywać siebie.

Podpisuje sie obiema rękami. 100% prawdy!

Ja tylko dodam od siebie ze w temtyce slubnej jest tu silne TWA. Gdy tylko nowy wstawi soje pierwsze fotki, na 99% zostanie zjedzony, a nie konstruktywnie oceniony, nawet jak zdjecia są OK.
Jak już koleżanka i koledzy zauważyli, nie do końca potwierdza się to co piszecie. Pokaże któryś taki temat -- o co wyżej poproszono -- gdzie nowy forumowicz, za porządny materiał zdjęciowy, został zjechany (ja też rzadko przeglądam dział ślubny)? Czy Wy tylko tak… sobie piszecie? Chętnie poczytam. Bo narzekać na Polskę i Polaków to widzę, że niektórzy świetnie potrafią, gorzej, że nic poza tym nie robią.

Kaer.Morhen
08-06-2011, 17:33
No dobra,pewnie pierwsze baty dostane za to ze nie umiem wkleic tu zdjec:)No coz,z komputerem raczej nie jestesmy najlepszymi przyjaciolmi.

Kto chce niech obejrzy.Kto chce niech oceni.Nie wiem czy jakos mi to podetnie skrzydla bo mam juz nastepne zlecenie:)pozdrawiam

http://imageshack.us/g/36/30795430.jpg/

jacoslavgth
08-06-2011, 17:48
no nie powiem, kilka jest całkiem zacnych, bardzo podoba mi sie zdjęcie z zestawieniem butów i kwiata z obrączkami, myślę że jest potencjał :) chociaż zdjęcie panny przy lustrze mogłeś darować

biegly
08-06-2011, 18:11
?????? masz z tym jakiś problem?
Nie, nie mam! Ale jakoś nie mogłem się powstrzymać ;)
Co do owych czasów, to już rzadkość gościć tu Kalinę i A.T.

jacoslavgth
08-06-2011, 18:19
Nie, nie mam! Ale jakoś nie mogłem się powstrzymać ;)
Co do owych czasów, to już rzadkość gościć tu Kalinę i A.T.

powstrzymać przed czym? odniosłem sie do pierwszego ślubu i faktu że nikt mnie nie zjadł, nie chwaliłem się ani nie żaliłem, stwierdziłem fakt - chociaz także swego czasu stwierdziłem istnienie owego TWA
co do obecności AT - szkoda bo wiele sie od niego nauczyłem :)

biegly
08-06-2011, 18:28
powstrzymać przed czym?
Tak pierdoła weszła do głowy i nic nie sugerowałem.
Wybaczyć ;)

jacoslavgth
08-06-2011, 18:30
Tak pierdoła weszła do głowy i nic nie sugerowałem.
Wybaczyć ;)

to dobrze - wiem gdzie mieszkasz :twisted:

Rycerz
08-06-2011, 18:40
Jesli Tobie sie to spodobało, młodzi są zadowoleni, to tak trzymaj. Taki jest cel tej roboty,

To jest nieprawda. Tobie się podoba, PM są zadowoleni a zdjęcia mogą być bardzo słabiutkie. Więc celem jest raczej dążenie do wysokiej jakości.

Sapphiron
08-06-2011, 19:01
no nie powiem, kilka jest całkiem zacnych, bardzo podoba mi sie zdjęcie z zestawieniem butów i kwiata z obrączkami, myślę że jest potencjał :) chociaż zdjęcie panny przy lustrze mogłeś darować

Potwierdzam. Obrób dokładniej foty i wstaw do wątku w odpowiednim dziale.

credka
08-06-2011, 19:25
Wiedziałam, że będę zaskoczona efektami, ale nie spodziewałam się, że aż tak bardzo! Noo kolego, więcej nam tu żartów nie rób... ale zrób sobie stronkę, bo nie da się oglądać imaga shacka...

ZgReDoL
08-06-2011, 19:32
To jest nieprawda. Tobie się podoba, PM są zadowoleni a zdjęcia mogą być bardzo słabiutkie. Więc celem jest raczej dążenie do wysokiej jakości.

Jezeli w danym momencie fotograf, a przede wszystkim młodzi sa zadowoleni, (chociaz innych zdanie moze byc inne), to cel jest osiagniety. Co nie wyklucza dalszego doskonalenia swego warsztatu. Jezeli bedziesz słuchał opinii wszystkich, to nigdy nie oddasz zdjec młodym, bo zawsze znajdzie sie ktos komu sie one nie spodobają.
Nad gustami sie nie dyskutuje, nie kazdemu moze odpowiadac "ahtystyczna" wizja, która np. dla Ciebie bedzie godna zachwytów.
Zadowolenie klienta zamawiającego jest najwazniejsze, a nie opinia innych "znawców".

Rycerz
08-06-2011, 19:38
Nad gustami sie nie dyskutuje, nie kazdemu moze odpowiadac "ahtystyczna" wizja, która np. dla Ciebie bedzie godna zachwytów.
Zadowolenie klienta zamawiającego jest najwazniejsze, a nie opinia innych "znawców".

jaka artystyczna wizja? ja mówię o podstawowych zasadach [ chocby kompozycji ] które dla wielu fotografujących są czymś obcym ;-)

ZgReDoL
08-06-2011, 20:27
jaka artystyczna wizja? ja mówię o podstawowych zasadach [ chocby kompozycji ] które dla wielu fotografujących są czymś obcym ;-)

Może inaczej to wytłumacze. Sednem jest to, czy klient jest zadowolony, i mysle ze nie podlega to dyskusji.
Wczesniej przez 15 lat grałem po weselach. Sam jestem wykształconym muzykiem, potrafie zagrac z nut, ze słuchu, itp itd. Wczesniej tylko osoby umiejące fizycznie grac, jak my to mówimy "z ręki", mogły wykonywac ten fach. Potem nadeszły czasy keybordów z dyskietkami, czyli samograje. No i pojawili sie "muzycy" którzy to wykorzystywali, nie znajac nawet podstaw muzycznych. Bo co za problem odtwarzac midi-faile, i zrobic wesele? Dobrze jesli chociaz spiewac potrafili. To była moja konkurencja, ale skoro mieli klientów, którzy bawili sie przy nich, to co, miałem wszystkich młodych edukowac ze to kicha totalna i sciema wobec muzyki na żywo? Nie, jest popyt, jest podaz, normalne prawo rynku.
To identyczna sytuacja jak w fotografii. Kiedys klisza, i umiejetnosci, teraz cyfrówka i łatwizna, wiec pojawiają sie foto-ziutki.
Jezeli foter chce sie edukowac to trafi min. tu na forum, i podszkoli warsztat, a my całego spoleczenstwa nie nauczymy, ktore fotografie sa dobre, a ktore złe. A w ogóle jak to oceniac, gdy przypomne ze "o gustach sie nie dyskutuje". W kapitalizmie rynek decyduje o wszystkim.

pinquin
08-06-2011, 20:55
spojrzałam jednym okiem i przyznaje na shacku się tego nie da oglądać. Wstaw do galerii to pogadamy, ale pierwsze co widzę, to że ładna elegancka tonacja kolorystyczna.

Kaer.Morhen
08-06-2011, 20:59
Probowalem wstawic ale mi jakies miniaturki wychodza.Wybaczcie prosze ale ja troche nie stad...Jak znajde chwile to jeszcze powalcze.Poki co dzieki za komentarze.

pinquin
08-06-2011, 21:07
w imageshack kliknij na zdjęcie by je sobie powiększyć, następnie prawym przyciskiem myszki "pokaż obrazek" i jak widzisz juz tylko zdjęcie na białym polu to kopiujesz adres z przeglądarki.
Na forum klikasz w ikonkę góry ze słoneczkim i wklejasz ten link:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img825.imageshack.us/img825/4244/68527444.jpg)

Spróbuj :)

Kaer.Morhen
08-06-2011, 21:29
1

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img36.imageshack.us/img36/52/30795430.jpg)
2

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img190.imageshack.us/img190/2235/92001477.jpg)
3

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img803.imageshack.us/img803/8123/95729293.jpg)
4

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img35.imageshack.us/img35/7926/54601181.jpg)
5

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img703.imageshack.us/img703/1100/20144700.jpg)
6

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img163.imageshack.us/img163/5223/44343396.jpg)
7

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img847.imageshack.us/img847/5495/67818389.jpg)
8

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img801.imageshack.us/img801/3917/83465611.jpg)
9

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img814.imageshack.us/img814/3968/25026890.jpg)
10

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img231.imageshack.us/img231/7877/44948440.jpg)
11

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img190.imageshack.us/img190/9136/33awl.jpg)
12

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img809.imageshack.us/img809/9756/33987545.jpg)
13

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img849.imageshack.us/img849/8848/96493710.jpg)


Mam nadzieje ze cos sie pojawi.Z gory przepraszam jesli rozmiar zdjec jest nie taki jak powinien. pinquin wielkie dzieki za pomoc,nareszcie jasno i przejzyszcie:)

Tomek Konopka
08-06-2011, 21:40
robiłeś pożyczonym aparatem ?? pytam bo takie moje zboczenie że zawsze zaglądam w exif a tam widnieje żeńskie imię i nazwisko jako autor obrazka :)

ThomasVoland
08-06-2011, 21:43
Tak na przyszłość, na shacku można slideshow puścić zamiast otwierać normalnie obrazki: http://img36.imageshack.us/slideshow/webplayer.php?id=30795430.jpg

credka
08-06-2011, 21:43
A ja to myślę, że z Ciebie straszny skromniacha jest... ;)

Kaer.Morhen
08-06-2011, 21:53
Aparat należy do mojej... żony, ale jutro powinienem mieć już swój. :)

Żona kupiła mi D700. :)

silverpaul
08-06-2011, 22:07
Witam!
Twoje zdjęcia jak na pierwszy raz mogą zawstydzić niejednego fachowca. Ogląda się je z przyjemnością, a przynajmniej ja mam takie odczucia. Ale jako jubiler z zawodu i fotoamator-hobbysta i wreszcie człek dojrzały, przyczepiłbym się do pierwszych kilku zdjęć z przygotowań. I nie chodzi mi tylko o Twoje fotki. Zauważyłem, że wielu fotografów ślubnych zaczyna reportaż od układania włosów, malowania przed lustrem, wszystkich w szlafrokach itp. Nie podoba mi się to. To takie mz odarcie z jakiejś aury tajemniczości. Widziałem masę zdjęć panny młodej w halce, która to halka wyglądała jakby była noszona ze dwa miesiące! Beznadzieja! Nie rozumiem takich zdjęć, ale może się nie znam. Mam dwie córki, gdy będą wychodziły za mąż, będę walczył, aby zdjęć takich nie miały. Pozdrawiam, Paweł
PS. Zdjęcie nr 4 panny młodej - moim zdanie rewelka

kroolik
08-06-2011, 22:13
dobre zdjecia.
oko masz- wiec do reszty dojdziesz siłą rzeczy.
pozdro

Trick
08-06-2011, 22:18
Oj... zdjęcia bardzo fajne, ale trzeba było dać od razu link do portfolio małżonki, bo w imageshacku kiepsko się ogląda.

http://www.igstudio.ie/blog/

!AGresT
08-06-2011, 22:21
Żona kupiła mi D700. :)

Pozdrów żonę i bierz się do roboty.
Wielu chciałoby miec taki debiut.
Ty robiłeś te zdjęcia? Bo tak dwuznacznie to teraz wygląda.

marszull
08-06-2011, 22:25
oko do lapania fajnych kadrow masz, jak juz wspomnial kroolik
a to jest najwazniejsze
a co do konkretnych zdjec to moge tylko napisac ze zdjecie ktore podoba sie silverpaulowi (czyli nr 4) mi zupelnie nie lezy
i bym je zdecydowanie pominal, co moze pokazac jak rozne ludzie maja podejscie do zdjec
tak czy inaczej jest naprawde dobrze

EDIT jak pisalem tego posta to Trick wklejil linka
to w koncu kto te zdjecia robil?
co w zasadzie nie zmienia sensu mojej wypowiedzi, ale jakos stawia autora watku w moim zdaniem glupiej sytuacji

PS2 na blogu kilka zdjec sie dubluje

Kaer.Morhen
08-06-2011, 22:28
Zdjecia tym razem moje.Do tej pory nigdy jakos nie bylem zainteresowany slubniakami.A ze zona tym razem nie mogla to jakos sie przemoglem:)
Tak wiec zadnej dwuznacznosci tu nie ma,zawsze lubilem fotografie,ale raczej wspieralem Iwone w tym co robi niz jej w tym pomagalem osobiscie.Sam pracuje w miejscu zupelnie nie zwiazanym z fotografia.

!AGresT
08-06-2011, 22:34
Skoro Twoja żona zajmuje się tym zawodowo, to mocno zmienia się kontekst zarówno pierwszego posta, jak i większości dalszej dyskusji.
Wychodzi na to, że to jednak pewnego rodzaju prowokacja.
Szkoda.

marszull
08-06-2011, 22:39
!AGresT ma racje ze w tym momencie, wiedzac o tym ze zona sie zajmuje zawodowo fotografia (takze slubow)
to pierwszy post zupelnie inaczej sie czyta i rzeczywiscie czuc w tym mocno prowokacje

ZgReDoL
08-06-2011, 22:42
Tak jak w tytule.Po przejrzeniu setek stron z fotografia slubna postanowilem rowniez dolaczyc do tego grona.Obejrzalem ostatnio albumy moich znajomych i w szoku bylem ze mozna za takie cos kasowac min 2,5tys zl.To co dla mnie bylo najdziwniejsze to to ze im sie zdjecia podobaja,tak wiec kolejny raz...o gustach widac sie nie dyskutuje.Nawet probowalem im podsunac strone topowych naszych i zagranicznycn fotografow w tej branzy i jakos nie bardzo byli zachwyceni,a to glowa ucieta,a to jacys ludzie w kadrze,a to jakies rozmazane itp.O cene nawet nie zapytali.
Popatrzylem raz jeszcze na ich albumu,podrapalem sie po glowie i pomyslalem sobie ze rowniez moge to robic,zdecydowanie lepiej niz widze to na setkach stron.I to nie z jakiejs tam pasji do fotografii slubnej,po prostu dla pieniedzy..."ta piosenka jest pisana dla pieniedzy" chcialoby sie zaspiewac za Ciechowskim.
Co prawda zawsze lubilem fotografowac,marzyla mi sie praca fotoreportera,marzylo mi sie by tak jak James Nachtwey pokazywac ludziom swiat za pomoca aparatu,marzyly mi sie publikacje no ale z czegos trzeba zyc,placic rachunki.
Pozostaje mi wiec poki co moje biurko i weekendowe strzelanie na slubach.Za dwa tyg pierwsze slubne zlecenie-pozostaje jeszcze tylko strone zrobic i opisac w niej swa wielka milosc do slubnej fotografii:)
Cos mi jednak mowi ze to polubie:)
Ma ktos moze D3 pozyczyc?;)


żart czy mi sie wydaje?

Sapphiron prorokiem?:D

W pierwszym poscie nawet słowem nie wspominasz ze Twoja małzonka to profeska w fotografii! Robisz wała z uzytkowników forum? 16 stron dyskusji, a tu wychodzi ze to zwykła prowokacja! Żenada!

trick, brawo za wyszukanie strony małzonki!

Kaer.Morhen
08-06-2011, 22:49
Jaka prowokacja?Niczego nie nakrecalem,a tych 16 stron nawet tematu scisle sie nie trzyma.Kilka stron to wzajemne uszczypliwosci.I co z tego ze moja zona fotografia sie zajmuje.Sam nigdy slubniaka nie "tknalem".Pociagala mnie zupelnie inna fotografia i nie ukrywam ze dalej tak jest.Choc sluby maja to cos:)I nie mowie o pieniadzach tym razem.
Nie odcianalem sie o zony i zawsze przy niej stalem,wpieralem i nadal bede to robil ale sam niewiele do tej pory mialem z tym wspolnego.Co najwyzej zdjecia przejrzalem po jej powrocie z pracy i wyrazilem swoja opinie.I tyle mialem wspolnego z praca zony ile ona ma z moja.
Powiedzmy ze w tym przypadku bylem podwykowca dla mojej zony,sama nie mogla,zlecila mi a ja "po znajomosci" pomoglem:)
W nagrode dostalem D700 i sam zapalalem uczuciem do slubnej fotografii.Jesli zona mnie przyjmie do siebie bede wdzieczny jesli nie to wlasna strone otworze:)

prz3mo
08-06-2011, 22:55
hmmm....

!AGresT
08-06-2011, 22:57
hmmm....

Toś się, chłopie, naopowiadał! :)

prz3mo
08-06-2011, 23:00
Toś się, chłopie, naopowiadał! :)

heheehe... :)
Bo tak sobie myślę, nie pasuje mi tu pierwszy post autora tematu w kontekście tego, że małżonka autora robi zdjęcia ślubne. Ale wstrzymam się póki co od jakichś domysłów :)

jacoslavgth
08-06-2011, 23:02
oczywiście nic nie sugeruję, ale kiedyś była taki jeden ancymon co dostał bana za przywłaszczanie sobie zdjęć i edycje na forum jako swoje :)

ZgReDoL
08-06-2011, 23:04
Nie lubie jak w żywe oczy, próbuje sie ze mnie i innych robic idiotów. Dla mnie zostałes totalnie zdemaskowany dzieki koledze trick .

A skoro twierdzisz ze to wszystko prawda, to nastepnym razem jak bedziesz miał wątpliwosci, to zapytaj żony, a nie zawracja d..y (głowy) :wink:na forum. No chyba ze traktuje Cie jak konkurencje pod jednym dachem:D, to wspólczuje....

Spadam z tego wątku. Dla mnie EOT!!!

Trick
08-06-2011, 23:04
Etam prowokacja, zdjęcia z kwietnia, wątek z końca maja a autora na początku czerwca wciąż nękają bóle:


A jak bylo.Musze powiedziec ze .....zajefajnie.Wrocilem do domu glodny,spocony,nogi mi w tyle wchodzily,a miesnie karku i ramion do dzis odczuwam ale mimo wszystko czulem sie wysmienicie:)
Nie "zazdraszczam" siedemsetki, ciężkie toto, filmów nie kręci, obiektywy się odkręcają, ale fotki robi fenomenalne.

Kaer.Morhen
08-06-2011, 23:08
A ostrzegano mnie zebym zdjec nie wstawial na forum:)

jacoslavgth
08-06-2011, 23:10
A ostrzegano mnie zebym zdjec nie wstawial na forum:)

nie oceniamy teraz zdjęć bo te jak sam widzisz zebrały pochlebne opinie, zastanawiamy sie nad innym aspektem nie związanym juz z zawartościa merytoryczną zdjęć...

ZgReDoL
08-06-2011, 23:16
Etam prowokacja, zdjęcia z kwietnia, wątek z końca maja a autora na początku czerwca wciąż nękają bóle:

Nie "zazdraszczam" siedemsetki, ciężkie toto, filmów nie kręci, obiektywy się odkręcają, ale fotki robi fenomenalne.

Faktycznie, data utworzenia 2011-04-08, trick, jestes mistrzem demaskacji.
Dalej autor pójdzie w zaparte?

Aha, sorki, mialem juz sie nie udzielac....... ale to mnie rozwaliło.:mrgreen:......autor wątku zaczyna być lepszy od słynnego Uboot-a:D

Trick
08-06-2011, 23:20
Pierwszy ślad nakreślił kol. Tomek Konopka. Reszta to fetysz podglądania EXIFów ;)
No nic, może autor zaprezentuje taki argument, że jeszcze odszczekam swoje niecne oszczerstwa.

Kaer.Morhen
08-06-2011, 23:29
Sami panowie sie nakrecacie:)Szukajcie podniety gdzie indziej

ThomasVoland
08-06-2011, 23:38
Powiedz żonie, żeby odpisała mi na maila i będzie po sprawie :-). Coś mi się wydaje, że jakby autor chciał wkleić czyjeś zdjęcia, to nie szukałby takich żeby akurat też były od kogoś z polskim nazwiskiem z Irlandii. No ale jak są wątpliwości, to lepiej wyjaśnić. Imo. info że żona jest fotografem, zmienia kompletnie NIC.

PS. Ciągle czekam na te linki do tematów gdzie autorzy bardzo dobrych zdjęć zostali zjechani, bo byli nowi.

swider
08-06-2011, 23:39
Sami panowie sie nakrecacie:)Szukajcie podniety gdzie indziej
To raczej nie podnieta, tylko pewne wyczulenie. Sam przyznasz, że nie fajnie wygląda fakt powstania zdjęć z początkiem kwietnia, w momencie gdy Ty dałeś do zrozumienia, że ślub był kilka dni temu. Może data w exif’ie jest dupnięta… nie mnie wyrokować. Ale sam przyznaj, że stawia Cię to w złym świetle (jak i cała sytuacja z żoną i jej fotograficzna działalnością, która wyszła przez przypadek). :(

Panowie, przestrzegam przed jakimiś samosądami i innymi formami „napastowania” kolegi. Proszę zachować powściągliwość w osądach i zaprzestać złośliwych komentarzy.

PS. Ciągle czekam na te linki do tematów gdzie autorzy bardzo dobrych zdjęć zostali zjechani, bo byli nowi.
Zapewne się nie doczekasz. ;)

ThomasVoland
08-06-2011, 23:50
No więc właścicielka D700, którym zostały zrobione zdjęcia potwierdziła to co Kaer.Morhen napisał. No i:
A wy panowie nie macie co robic tylko siedzicie na tym forum? Zonom byscie w czyms pomogli, ja swojemu zaraz znajde zajecie.:)

Kaer.Morhen
08-06-2011, 23:58
No więc właścicielka D700, którym zostały zrobione zdjęcia potwierdziła to co Kaer.Morhen napisał. No i: :)

Dzieki.To co ja teraz sucham to nic w porowaniu z waszymi zlosliwosciami:)Chyba na jakis czas bede i tak mial bana na forum:)

jacoslavgth
09-06-2011, 00:04
Dzieki.To co ja teraz sucham to nic w porowaniu z waszymi zlosliwosciami:)Chyba na jakis czas bede i tak mial bana na forum:)

wiesz to nie chodzi o złośliwości, ale kilku ściemniaczy było na forum - niestety, na szczęście wszystko dobrze się skończyło :)

Kaer.Morhen
09-06-2011, 00:15
wiesz to nie chodzi o złośliwości, ale kilku ściemniaczy było na forum - niestety, na szczęście wszystko dobrze się skończyło :)

No dobra.Lubie to forum wiec szczerze przepraszam jesli ktos w jakikolwiek sposob czuje ze wkrecilem go w jakas prowokacje.
Wybaczcie iz nie napisalem o swojej PRO zonie.
Wszystko poza tym jest prawda lacznie z fotami.
Przeprosilem raz,wiecej nie bede.Mam nadzieje ze na tym skoncza sie zlosliwosci.

pozdrawiam i zapraszam na pinta do Dublina -na zgode:)

elanek
09-06-2011, 00:31
zdjęcie nr 8 najlepsze!

Trick
09-06-2011, 07:32
A wobec tego odczekuję moje niecne insynuacje przepraszając jednocześnie kolegę no i Jego Żonę oczywiście też. Pozazdrościć męża z takim okiem.
Pozdrawiam

pinquin
09-06-2011, 09:27
Przyjmując za stan faktyczny to co zostało wyjaśnione:
- masz oko
- będziesz miał b. dobry sprzęt (jeszcze kilka szkiełek?)
- masz żonę PRO, które niesamowicie ułatwia ci start, bo:
- może podsyłać ci klientów jak ona nie może
- bo może pokazać ci dużo rzeczy których normalnie ci nikt wprost nie pokaże, a dojście do nich samemu jest możliwe, ale bardzo czasochłonne
- bo masz kogo podglądać, zapoznać się ze sposobem pracy, miejscówkami itp.

Tak więc to niesamowita droga na skóry i ułatwienie. Do dzieła :)

krokus66
09-06-2011, 09:33
Czytam tak sobie i czytam ... i nadziwić się nie mogę. Ciekawe, no, no ...

piom
09-06-2011, 09:54
!AGresT (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=9241) ma racje, niby wszystko wyjaśnione ale niesmak pozostaje...

Sapphiron
09-06-2011, 10:08
Sapphiron prorokiem?:D

W pierwszym poscie nawet słowem nie wspominasz ze Twoja małzonka to profeska w fotografii! Robisz wała z uzytkowników forum? 16 stron dyskusji, a tu wychodzi ze to zwykła prowokacja! Żenada!

trick, brawo za wyszukanie strony małzonki!

Nie, poprostu już na tym i na paru innych forach wyczuliłem się na takiego typu zagrywki...

I żeby nie było wczęśniej ładnie się wypowiedziałem na temat zdjęć, tym postem tylko odpowiadam na piłeczkę rzuconą w moją stronę...

bialogardzianin
09-06-2011, 10:09
Dajmy temu pokój, wątek zapewne zostanie, więc wypełnijmy go merytorycznymi wypowiedziami dla potomnych. :) Nie przebrnąłem przez cały wątek, ale jeśli tu nie było o tym mowy, proponuję przyszłym nowicjuszom, którzy "postanowili zostać fotografem ślubnym" skupienie się na zagadnieniu kopiowania i kreatywności opisanej tu http://www.kacperolejnik.com/reportaz-kontra-plener/
To kubeł zimnej wody dla tych, którzy chcieliby uszczknąć cosik z tego weselnego tortu. ;)

krokus66
09-06-2011, 11:50
Dlaczego ten troll który zadał sobie tyle trudu żeby z ludzi na forum zrobić idiotów jest jeszcze na forum?

Ja nie oceniam tego aż tak mocno.

Odbieram to raczej jako żartobliwe i z ...... uśmiechem badanie uczestników tego forum pod kątem wiedzy, doświadczenia a przede wszystkim intencji i życzliwości koleżeńskiej w bezinteresownym dzieleniu się powyższym.

Przekonany jestem, że nasze forum wypadło na mocną 4+ w skali ocen 2-5.

Rycerz
10-06-2011, 10:59
a co z datą zdjęć?

piom
10-06-2011, 11:28
krokus66 (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=24964) jeśli o to chodzi to pewnie nawet na 5- :)

krokus66
10-06-2011, 11:42
krokus66 (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=24964) jeśli o to chodzi to pewnie nawet na 5- :)

Zgadzam się.

FORUM TAK WYPADŁO. :!:

Sapphiron
13-06-2011, 19:18
a co z datą zdjęć?

Też się zastanawiam... robione w kwietniu zdjęcia z tego co widzę a temat z końca maja?

Ja tam dalej obstawiam że to jest zwykły fejk i troll

ZgReDoL
13-06-2011, 19:46
Eee tam, od razu fejk i troll:), przecież żona go wytłumaczyła, a to najlepsze alibii:-D,
Dziwi mnie ze jeszcze nie zbanowany, lub chociaz konkretnie ostrzeżony, skoro ewidentnie zap......, znaczy skopiował zdjecia żony, a tym samym zakpił z uzytkowników forum. Data kwietniowa, a slub ponoc byl w czerwcu, z którego wrócił taki zmęczony:roll:.

donkiszot
13-06-2011, 19:51
Też byś był zmęczony, gdybyś wrócił w czerwcu z kwietniowego ślubu ;)

jacoslavgth
13-06-2011, 23:15
Też byś był zmęczony, gdybyś wrócił w czerwcu z kwietniowego ślubu ;)

hahahahah, ale była impezzzzza :):):)

tomitom
13-06-2011, 23:48
Też byś był zmęczony, gdybyś wrócił w czerwcu z kwietniowego ślubu ;)

mega tekst :]

krokus66
14-06-2011, 10:52
Też byś był zmęczony, gdybyś wrócił w czerwcu z kwietniowego ślubu ;)

Bardzo dobre, więcej powiem - to wszystko tłumaczy.

Teraz na poważnie.
Rycerz, Sapphiron, ZgReDol i inni. Całkowicie zgadzam się z Wami. Ja to wszystko napisałem (181 i 184) a nawet znacznie więcej. Trzeba tylko uważnie przeczytać moje wpisy, podtekst jest bardzo wyraźny. :lol::lol::lol:

P.S. Najbardziej ze wszystkiego podobała mi się wstawka żony. Nigdy nic takiego ja nie usłyszałem i nie usłyszę. :mrgreen::roll::mrgreen:

Kaer.Morhen
14-06-2011, 18:09
Ukrzyżuj,ukrzyżuj!!!!!
Przeprosilem raz wiecej nie bede.Jesli administratorzy uznaja iz nalezy nam sie ban,to trudno,przyjme go choc nie ukrywam ze z pewna przykroscia.
Zdjecia sa moje,jedyna rzecza jaka ukradlem zonie jest Jej serce,z wzajemnoscia zreszta:)
Trol???Tak jak czytam co niektore komentarze to czasem odnosze wrazenie ze znajduje sie w przedszkolu pomiedzy gronem dzieciakow.Niemniej jednak jako milosnik dziel Sapkowskiego i Tolkiena to przyjmuje nowa ksywke z wielkim rozbawieniem.Dzieki Wam szlachetne i piekne Elfy:)
Forum jest jak nasza srednia krajowa-ogolnie zawsze dobrze wypada.
Jesli kogos denerwuja "glupie" watki troli to niech je po porstu ignoruje,to najlepszy sposob zeby watek zakonczyc.Ale tu wystarczy jedno zdanie o fotografii (zwlasza slubnej),pytanie o obiektyw czy balans bieli w kosciele a watek zaraz sie rozwija bardziej niz bakterie swinskiej grypy.A najglosniej krzycza Ci....moze tu dalsze zlosliwosci sobie daruje bo do tego znacznie lepiej nadaja sie inne portale.
Pozdrawiam i zycze wiecej poczucia humoru oraz dystansu do siebie i do tego co tu ludzie pisza.

P.S. Efix-gdyby nie google to nie wiedzialbym nawet co to?Inne pojecia wciaz gugluje:)

z powazaniem

Trol Amator

swider
14-06-2011, 18:50
Zdjecia sa moje […]
Powiedz proszę, w takim razie, jaki cel Ci przyświecał, w momencie zakładania tego wątku i pisania, że jesteś padnięty tuż po ślubie (początek czerwca), skoro wg danych z exifa, uroczystość odbyła się na początku kwietnia?

Tylko to chcą ludzie wiedzieć (bo w końcu zrobiłeś wszystkich w konia), wystarczyło wyjaśnić, jak sprawa się rypła i nie byłoby tej całej gadaniny.



Ja tam dalej obstawiam że to jest zwykły fejk i troll
To jest naprawdę ostatnie ostrzeżenie. Nie możecie obyć się bez wycieczek i rozmawiać jak ludzie, bez obrażania innych? Każdy następny wpis tego typu ląduje w koszu, a autor zostanie sowicie nagrodzony.

Kaer.Morhen
14-06-2011, 19:14
[QUOTE=swider;2426705]Powiedz proszę, w takim razie, jaki cel Ci przyświecał, w momencie zakładania tego wątku i pisania, że jesteś padnięty tuż po ślubie (początek czerwca), skoro wg danych z exifa, uroczystość odbyła się na początku kwietnia?

Tylko to chcą ludzie wiedzieć (bo w końcu zrobiłeś wszystkich w konia), wystarczyło wyjaśnić, jak sprawa się rypła i nie byłoby tej całej gadaniny.

Swider ja naprade nie zamierzalem robic nikogo w konia.No dobra,moja wina to taka ze zrobilem wczesniej ten slub a watek zalozylem pozniej.Tak wiec troche opisywalem to co juz wczesniej nastaplilo.Odpowiadalem na komentarze co prawda po czasie ale opisywaly one prawdziwny stan rzeczy,lacznie z moim zmeczeniem:)
Cala reszta lacznie z moim postanowieniem zostania fotografem slubnym jest prawda i tylko prawda.Jaki cel mi przyswiecal zakladaniu watku (nawet nie sadzilem ze taki bedzie mial odzew).Ciekawilo mnie co maja do powiedzenia "pro"fotografowie odnosnie moich planow.Jakos mnie nie zaskoczyli odpowiedziami.

pinquin
14-06-2011, 23:11
Przyznam że nie rozumiem tej argumentacji... Nie można było napisać normalnie "zrobiłem pierwszy ślub i zastanawiam się czy nie zająć się tym na poważnie"?

tomitom
14-06-2011, 23:36
Przyznam że nie rozumiem tej argumentacji... Nie można było napisać normalnie "zrobiłem pierwszy ślub i zastanawiam się czy nie zająć się tym na poważnie"?

ale czy takiemu wyznaniu towarzyszył by szum i podniecenie innych? Przyznaję, że sam dałem się wciągnąć w tą gierkę.

pinquin
14-06-2011, 23:40
Podniecenie zamieniło się w niesmak. Niech autor wątku sam odpowie sobie na pytanie czy było warto....

Sapphiron
15-06-2011, 08:30
Dobra proszę państwa ja sie wycofuję z tego wątku, gdzie można dostać bombę za powiedzenie prawdy a ten kto na prawdę robi tutaj śmietnik robi sobie co chce...

Dziękuję, dobranoc, wątek leci do ignorowanych...

ZgReDoL
15-06-2011, 09:10
Dobra proszę państwa ja sie wycofuję z tego wątku, gdzie można dostać bombę za powiedzenie prawdy a ten kto na prawdę robi tutaj śmietnik robi sobie co chce...

Dokładnie w 100% popieram. Sam tego ne moge zrozumiec...... Co najmniej dziwnie liberalne podejscie do "autora" wątku.......

credka
15-06-2011, 12:31
Sam tego ne moge zrozumiec...... Co najmniej dziwnie liberalne podejscie do "autora" wątku.......
Właśnie czekam, aż ktoś to rozgryzie, bo uczucia są mocno mieszane...

swider
15-06-2011, 12:51
Dobra proszę państwa ja sie wycofuję z tego wątku, gdzie można dostać bombę za powiedzenie prawdy a ten kto na prawdę robi tutaj śmietnik robi sobie co chce...
A znasz prawdę? Bo ja widzę domysły. A poza tym można wyrazić swoje zdanie w sposób kulturalny.

Nie rozumiecie braku zgody na publiczny lincz i obrażanie innych? Ja wiem, że niektórzy mają takie skłonności i lubią patrzeć jak się wdeptuje innych w błoto, ale wybaczcie -- nie tutaj.
Ostatecznie przyznał się do winy, przeprosił, czego jeszcze chcecie? Samobiczowania?

Autor zamieszania dostał wystarczającą nauczkę.

Cyrk uważam za zamknięty.