Zobacz pełną wersję : Minolta wpadła do wody
Kartofelinder
22-05-2011, 23:53
No i stało się. Moja X-500, po wykonaniu 2 rolek reportażu ze spływu kajakowego, przy wywrotce zaliczyła zanużenie wraz z nowym motorem. Pomiar światła nadal działa, ale matówka zaszła jakimś nalotem, a migawka się chyba ze mną pożegnała. Zimny trup. Razem z aparatem poszły 2 telefony, ale to jego najbardziej mi szkoda :( Rozpacz, rozkręciłem wszystko co tylko potrafiłem, ale wiadomo jak to Japończycy poskładali - metalowej oprawy zdjąć się nie udało.
Najlepsze jest to, że wszystko było w wodoodpornym worku, który jednak nie wiedzieć czemu był otwarty :(
Jestem załamany, niech mi ktoś powie, że ktoś to jeszcze naprawia :?
W Bydgoszczy jest tylko jedna osoba, która może pomóc. Jakby co, to pisz PW.
catintheflat
24-05-2011, 09:43
Ja myślę, że przy obecnych cenach chyba taniej i prościej byłoby kupić po prostu inną X700/X500. No chyba, że znajdziesz jakiegoś drugiego trupa X500 i jakiś fachowiec złoży Ci z dwóch jeden sprawny ;-)
Kartofelinder
24-05-2011, 10:16
Dzisiaj aparat jedzie do fachowca. Zobaczymy co się uda zrobić. Cóż - mój egzemplarz, poza zalaniem, był w idealnym stanie więc ciężko byłoby znaleźć zamiennik, tym bardziej, że X-500 jest w ogóle trudno dostępnym modelem. Ma tu zastosowanie stara teoria: cena != wartość :)
Woda w rzeczce była brudna i upaprała całą matówkę, którą to wypłukałem w roztworze izopropanolu, ale pozostały takie półkoliste ślady. Ciężko na to patrzeć, tym bardziej, że to właśnie wielka i jasna matówka sprawiła, że tak polubiłem ten aparat. Pewnie będę szukał właśnie jakiegoś dawcy części. Na szczęście widziałem wiele X-x00 z padniętą migawką. Jestem coraz lepszej myśli
Kartofelinder
01-06-2011, 09:11
W Bydgoszczy jest tylko jedna osoba, która może pomóc. Jakby co, to pisz PW.
Wielkie dzięki - aparat uratowany. Co prawda motor nie działa w trybie seryjnym, ale nie będę za tym płakał :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.