Zobacz pełną wersję : lekkie buty trekkingowe....
Od lat uzywalem ecco ale juz nie produkuja modelu ktory mialem...czy ktos uzywa moze takich lub podobnych:
http://www.ecco.com/pl/pl/kolekcja/meskie/outdoor/821014/02001/detail.do
http://e-timberland.pl/mezczyzni-buty-buty-outdoor,plec,MM,B,BO/timberland-ledge-sandal-ftp,68136.bhtml
chodzi mi o doswiadczenia w realnych trekkingowych warunkach ...twarde podloze, duza wilgotnosc i temperatura.
Slyszalem ze buty marki keen sa niezle w tej kategorii...chetnie wyslucham wszelkich doswiadczen w tym temacie
AKU
Edit
Nie wiem czy takie sandały znajdziesz u nich...
Keen jak dla mnie rewelacja. Choć w sumie nie mam porównania z innymi w tym segmencie.
Mam Newporty (drugą parę, bo pierwsze zgubiłem po 3 miesiącach ;)) i nie zamieniłbym na nic innego.
Po prawie trzech latach nie widać większych śladów zużycia, a lekkiego życia u mnie raczej nie mają.
3ci rok używam Merrel Waterpro Ultra - genialne. Nie wiem czy jeszcze produkowane.
Szukam identycznych, żeby kupić zapasowe :)
W zeszłym roku kupiłem Merrell Waterpro Maipo - niby idea ta sama, ale gorsze pod wieloma względami :/
Timberlandy z linka ma kumpel [takie lub b.podobne] - przyzwoite, ale w lecie go w nich nie widziałem, mówi, że za ciepło...
photoaction
19-05-2011, 16:30
polecam buty garmonta. lekkie, niesamowicie wygodne, łatwa konserwacja, podeszwa z vibramu i przystepna cena ;)
poszukaj wśród firm które robią obuwie trekkingowe ;]
Ktoś tu wspomniał Merrela - ja Ci ze swojej strony powiem zobacz Asolo oraz Tecnice (znaną głównie w polsce z butów narciarskich)
W kraju nie ma ich za dużo, natomiast jeśli chodzi o buty narciarskie, ale i trekkingi, to Tecnica to jest top-end.
polecam buty garmonta. lekkie, niesamowicie wygodne, łatwa konserwacja, podeszwa z vibramu i przystepna cena ;)
Też polecam tę firmę mam już drugą parę, poprzednią bardzo intensywnie używałem prawie 5 lat, wymieniłem tylko dlatego, że chciałem mieć nowsze.
Miałem już trochę butów przechodzonych na sobie. Głównie do użytku na co dzień, ale dość intensywnie eksploatowane.
Na początku miałem Salomony. Całkiem niezłe, wytrzymały ok 3 lata. Starła się podeszwa i zrobiła się dziura w siatkowym wywietrzniku. Generalnie byłem z nich zadowolony.
Potem miałem buty Chiruca. bardzo proste w konstrukcji bez wodotrysków i zbędnych przeszyć. Wytrzymały chyba 2 lub 3 lata (nie pamiętam). Standardowo starłem podeszwę i chyba zrobiła się dziura w zgięciu dużego palca.
Następne były Raichle. Bardzo solidnie wykonane, ze skóra wewnątrz. Jednak wytrzymały tylko 2 lata (podeszwa i pęknięty szew na zgięciu palca) więc jak na cenę jaką wydałem, trochę się zawiodłem.
Po nich Karrimory. Kupione trochę od niechcenia przez swoją cenę (poniżej 200 zł). Przez 2 albo 3 lata chodzenia starłem tylko podeszwę. Na prawdę nie mogłem ich zatyrać.
Potem przyszła pora na jakieś buty bardziej "wyjściowe". Padło na Badurę. Niestety po roku poszły do kosza.
Wróciłem do poprzedniej koncepcji i teraz łażę w JackWolfskin. Jakieś pół roku i już widzę dosyć mocno startą podeszwę, ale ogólnie na razie nic się z nimi nie dzieje.
Z wszystkich butów na vibramie były Raichle, ale nie zauważyłem jakoś znacząco lepszej wytrzymałości. Wszystkie podeszwy starłem na pięcie, w krótszym lub dłuższym czasie.
Ogólnie z wymienionych butów zdecydowanie na plus wyróżniły się Karrimory. Choć jakość wykonania (wizualnie) nie powalała to wytrzymały długo. Najwygodniejsze mimo wszystko były Raichle, ale to ze względu na skórę wewnątrz buta.
grudzinsky
19-05-2011, 18:36
ja moge polecic te firme (http://www.e-boreal.com/Pol/comienzo.htm)
w sumie to nie wiem jak jest teraz, ale kiedys to byly buty nie do zdarcia (moje byly produkowane w Hiszpanii)
ogolnie Boreal to jedna z najlepszych firm produkujacych buty do wspinaczki skalkowej. ja mialem buty wysokogorskie (8 lat smigania po gorach)
boreale mam z tych ciezszych ...zlego slowa nie powiem
scarpia tez jest ok ale akurat nie produkuja tych lzejszych o ktore mi teraz chodzi
u mnie wiekszosc butow wyciera sie szybko w srodku na zapietku...wszystkie oprocz ecco
wolfskiny zalatwilem w ten sposob....salomony kupilem dwa tygodnie temu i...wlasnie sa w reklamacji....tyl polecial po 3 razach na nodze
u mnie wiekszosc butow wyciera sie szybko w srodku na zapietku...wszystkie oprocz ecco
wolfskiny zalatwilem w ten sposob....salomony kupilem dwa tygodnie temu i...wlasnie sa w reklamacji....tyl polecial po 3 razach na nodze
O zapiętkach to nawet nie wspominałem ;) Wszystkie buty mi się tak wycierają. Najdłużej wytrzymują te ze skórzanym wnętrzem, Raichle wytrzymały najdłużej z półbutów, wysokie Meindle w góry na razie wytrzymały sezon i nic im nie jest w tym miejscu, ale Wolfskiny mi się już powoli przecierają. Może Meindl będzie miał coś czego szukasz? Tyle że cena jest dosyć wysoka :(
faktycznie ceny od czapy;) a wydawalo mi sie ze ecco sa stosunkowo drogie;)
faktycznie ceny od czapy;) a wydawalo mi sie ze ecco sa stosunkowo drogie;)
to polecam też koledze przejrzeć ceny niemieckich HANWAG-ów ;)
w normie jak widze na niemieckim ebayu;)
hmm dziwne bo w Polsce to raczej spore pieniądze ;)
Rozglądnij się za Meindlami, te buty są nie do zdarcia. Ja mam akurat cięższą wysoką wersję - Burma, w ich ofercie jest jednak sporo innych. Bardzo zadowolony byłem z butów Scarpa - kiedyś miała jakość, teraz nie wiem. Mam jeszcze jedną parę zakupioną w 1993r na wyjazd w Dolomity:). Rok później złaziły Alpy francuskie łącznie z M.Blanc, a na przestrzeni kolejnych lat sporo innych. Dzisiaj są na emeryturze - koszę w nich trawnik:)
chyba jednak kupie ecco jak sie wyrobia z zamowieniem .... a meindle rozwaze przy bardziej hardkorowych wyjazdach;)
dzieki
maciey75
19-05-2011, 22:56
Widziałem je ostatnio w Wawie jeszcze w jednym z outlettow - http://www.altitude-sports.com/eng/products/footwear/mens/training-shoes/Mens-Chameleon-II-Web?83387
Daly rade na Antypodach gdzie bylo dosc hardcorowo i polskie gorskie strumienie tez przetrwaly ;)
Keen - rozwalam druga parę - poprzednia to trochę mieszane uczucia budziła, super wygodne kupiłem na styk i myślałem że będą trochę małe ale były idealne a teraz wady miały pojedyncze szwy na cholewce praktycznie od razu wiedzialem że to jest do kitu ale buty mi się podobały, oczywiście szwy puściły stosukowo szybko, dość słaba wyściólka na pięcie niby śliska ale też zaczeła "puszcać oczka dośc szybko" guma na podeszwie wytrzymała to był mocny element tego buta. chodzilem ok 1.5 sezonu zima-lato na okrągło, membrana nawet działa tylko raz jak jechałem na rowerze w czasie burzy to łyknęły chyba z litr wody każdy i membrana skutecznie zatrzymała tą wodę w środku :), potem kupiłem merelle cholewka z jednego kawałka skóry - super nic nie pęka ani nie puszcza membrana (uwaga są identyczne modele z membraną i bez membrany) działa dobrze parę razy wlazłem do wisły podczas focenia i było ok. bardzo fajne buty używałem nawet dlużej niż keeny jeśli chodzi o kolorystykę to keeny mi bardziej pasują, ostatnio kupiłem ponownie keeny (bo mi się podobają) praktycznie identyczne jak poprzednie ale firma odrobiła zadanie domowe zmieniła kształt kawałków skóry na czubku buta przez co są mniej podatne na zginanie i pojawiły się podwójne szwy (wreszcie), pojedyncze szwy to prawie pewne kłopoty, jesli buty mają być używane i dodatkowo użytkownik ma np. konkretną wagę to radzę omijać obuwie z pojedynczym szwem. Ogólnie to byłem zadowolony zarówno z keenów jak i z merelli.
chyba jednak kupie ecco jak sie wyrobia z zamowieniem .... a meindle rozwaze przy bardziej hardkorowych wyjazdach;)
dzieki
Na Słowacji jest podobno sklep fabryczny Ecco w miejscowości Martin, podobno sporo taniej niż w sklepach u nas.
Piszę "podobno", bo osobiście tego nie sprawdzałem, jedynie wieści od znajomych. Może warto sprawdzić?
Ja podobnie jak Grzybu poleciłbym Karrimory - bardzo wytrzymałe i wygodne .
de Fresz
20-05-2011, 09:46
Jako że jestem niezwykle utalentowanym niszczycielem obuwia wszelkiej maści, pozwolę sobie dorzucić parę słów komentarza.
3ci rok używam Merrel Waterpro Ultra - genialne.
Rok temu kupiłem sobie lekkie Merrele z Gore. Po 3 miesiącach leciutko puszczały wodę, po pół roku już bardziej. Teraz buty są już właściwie do wyrzucenia – materiał się samoistnie porozdzierał tuż poniżej szwów przy sznurowaniu. Podeszwa Vibrama też dość szybko się starła i to o dziwo nie na pięcie, gdzie mi zwykle lecą najszybciej, a bardziej z przodu, pewnie od pedałów w samochodzie. Dodam że ostatnimi czasy dość mało chodzę.
polecam buty garmonta. lekkie, niesamowicie wygodne, łatwa konserwacja, podeszwa z vibramu i przystepna cena ;)
Ciężkie buty w wysokie góry robią ok, ale umówmy się – to żadna sztuka. Grube materiały, dużo kleju, przeszycia – ciężko to schrzanić. Miałem 2 razy ich lekkie buty – porażka na całej linii. Pierwsze, na ich własnej podeszwie rozpadły się po 4 miesiącach, podeszwa się porozwarstwiała i popękała, góra cholewki się porozprówała i rozklejała. Jak mi uznali gwarancję, to wymieniłem na kolejne Garmonty, ale tym razem na Vibramie. Podeszwa była ok, ale po pół roku z cholewką stało się to samo, co w poprzednich, ale w tych najszybciej poleciał środek na pięcie. Następne były The North Face i wytrzymałością nie przebiły Garmontów.
W kraju nie ma ich za dużo, natomiast jeśli chodzi o buty narciarskie, ale i trekkingi, to Tecnica to jest top-end.
Eeeee, raczej mid-end. Top-end to Meindle i Hanwagi.
ogolnie Boreal to jedna z najlepszych firm produkujacych buty do wspinaczki skalkowej. ja mialem buty wysokogorskie (8 lat smigania po gorach)
Wspinaczkowe to już jakiś czas temu robili przeciętne, a górskie – ja wysokie ciężkie buty od nich zajechałem w nieco ponad 2 lata – taki sobie wynik.
Padł wcześniej Karrimor – miałem od nich 3 pary. Ciężkie treki mam od jakichś 7 lat i jeszcze trochę*posłużą, ale też i od pewnego czasu rzadko ich używam. Nieco lżejsze za kostkę (bodaj KSB Peak) zajechałem w jakieś 4 lata. Odpadł haczyk do sznurowania, podeszwa się starła, popuszczały szwy. Ale to niezły wynik. Ich niskie buty wytrzymały u mnie ze 3 sezony. Też nie najgorzej. Zwłaszcza że ta firma nigdy nie słynęła z produkcji obuwia. Byłbym skłonny im zaufać po raz kolejny.
Z zupełnie leciutkich butów: miałem kiedyś Adidasy do sportów wodnych, po 2 latach trzymały się całkiem nieźle, ale je niestety utopiłem na rejsie. W zeszłym roku nie udało mi się w żadnym sklepie nic znaleźć z takiej linii.
Sandały Lizzarda służyły mi jakieś 7 lat – rewelacyjny wynik. Z tego co widzę robią teraz też bardziej obudowane buty.
Jako że z racji szybkiego rozpadu Merreli też muszę kupić jakieś letnie buty, osobiście bym się skłaniał do Lizzardów, Karrimorów, Hanwagów i Meindli. Dwóch ostatnich firm jeszcze nie miałem, ale legendę mają że hoho. Znajomi też byli z nich całkiem zadowoleni.
Na koniec: okresy użytkowania przez mnie butów w przełożeniu na tzw. normalnych ludzi można spokojnie pomnożyć 2 do 5 razy.
Przykładowe Meindle, o których pisałem kilka postów wcześniej - zdjęcie z wczoraj.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/05/dsc6577resizer900-1.jpg
źródło (http://img8.imageshack.us/img8/5241/dsc6577resizer900.jpg)
Przykładowe Meindle, o których pisałem kilka postów wcześniej - zdjęcie z wczoraj.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/05/dsc6577resizer900-1.jpg
źródło (http://img8.imageshack.us/img8/5241/dsc6577resizer900.jpg)
Klasyczne lekkie buty trekingowe ;)
Klasyczne lekkie buty trekingowe ;)
...z ust mi to wyjąłeś:) właśnie zamierzałem zapytać sporą część polecających, czy zwróciła uwagę na tytuł wątku...
są leciutkie! pozostałe "lekkie" traktuję jako pantofle :)
grudzinsky
21-05-2011, 21:17
w sumie to do czego takie lekkie buty trekingowe sluza? jesli do chodzenia po miescie to sklanail bym sie do "cichobiegow firmy szelest" ;)
na codzien mam "adasie" - do samochodu, sklepu na szybki spacerek
wyjsciowe mam polbuty Timberland
a na lazenie po wszystkim innym ostatnio kupilem sobie Mammut'y (http://www.mammut.com.pl/Mt-Trail-GTX)
moze warto zapoznac sie z oferta Mammut (http://www.mammut.com.pl/Buty)'a?
Megazordon
21-05-2011, 21:56
w sumie to do czego takie lekkie buty trekingowe sluza?
Osobiście również wychodzę z takiego założenia. Albo porządne, solidne buty w góry (Scarpa Lite Treck) albo sandały trekingowe firmy Bufo, model Inca. I nic pomiędzy. A chodzenie po mieście, to już inna para kaloszy.
takie lekkie buty.... np takie: http://www.ecco.com/pl/pl/kolekcja/meskie/outdoor/69174/51052/detail.do albo sandalopodobne: http://www.ecco.com/pl/pl/kolekcja/meskie/outdoor/821014/02001/detail.do nosze wszedzie tam gdzie temperatura i wilgotnosc przekracza pewien rozsadny prog a na dodatek trzeba bardziej niz w miescie ochronic noge...np przy lekkim trekkingu po stosunkowo latwym ale kamienistym terenie
Solidne buty w gory mam ale nie mam zamiaru brac ich do indii czy indonezji bo mi kopyta po pierwszym dniu odpadna;)
grudzinsky
22-05-2011, 07:55
z tego co pamietam z tv (programy o Azji wschodniej, Indonezja, Indie, Chiny, Wietnam) to zawsze chodza tam w butach za kostke (ci prezenterzy) w sandalach to chyba tylko po hotelu bym sie szwendal ;)
po pieknej polskiej krainie to jak najbardziej sandalo-buty lub lekkie buty trekingowe...
takie lekkie buty.... np takie: http://www.ecco.com/pl/pl/kolekcja/meskie/outdoor/69174/51052/detail.do
conik - to co pokazujesz w pierwszym linku, to wstęp do merrelli waterpro ultra, o których pisałem wcześniej.
tyle, że one idą nieco dalej jeśłi chodzi o stopień 'otwarcia' buta..
Faktycznie merelle wpu sa fajne zastanowie sie przy nastepnym zakupie bo teraz kupilem jednak sila przyzwyczajenia ecco (akurat tych merelli nie mieli nigdzie w bialymstoku)
kupilem takie... http://www.ecco.com/pl/pl/kolekcja/meskie/outdoor/821014/02539/detail.do
Moze na pierwszy rzut oka nieco toporne ale powiem tylko ze kiedy wsadzilem wen kopyto nie chcialo mi sie wyjmowac...sa genialnie wygodne...podeszwy z niezlym protektorem (receptor ecco)
Po powrocie zdam relacje jak sie spisaly;)
z tego co pamietam z tv (programy o Azji wschodniej, Indonezja, Indie, Chiny, Wietnam) to zawsze chodza tam w butach za kostke (ci prezenterzy) w sandalach to chyba tylko po hotelu bym sie szwendal :wink:
po pieknej polskiej krainie to jak najbardziej sandalo-buty lub lekkie buty trekingowe...
Telewizja klamie;)
Jeszcze raz dzieki za wszelkie opinie.
grudzinsky
22-05-2011, 12:11
ja bym tam uwaal na wszelkiego rodzaju pelzajace cos po ziemi i gryzace w kostki ;)
ale ja sie tam nigdzie nie wybieram co najwyzej w Tatry ;)
Scarpa Cinque Terre.
Mam, używam, obecnie już druga parę.
Pierwszą miałem 5 lat - wyrzuciłem tylko dlatego, że były wyblaknięte i vibram starty. Nie poleciał ani jeden szew, nic się nie rozkleiło itp - nawet sznurówki miały oryginalne jeszcze:).
Po prostu nie do zajechania.
Zdecydowanie polecam. Zawsze i każdemu.
http://www.weld.pl/SCARPA-CINQUE-TERRE,Buty-Niskie,3,2486.html
http://ngt.pl/233,scarpa-cinque-terre.html
Lzejszych chyba nie znajdziesz (http://www.brandos.no/vibram-fivefingers/treksport-mq4485-blk/a27848)
Te sa ciut ciezsze (http://www.brandos.no/vibram-fivefingers/bikila-ls-mens-m358-blackgrey/a28458)
:D
Jedyne buty które wytrzymały u mnie dłużej niż rok to DrMartens, do lasu, na rower, w góry i po mieście. Ale tez ważę 100kg i nie lubię butow kolekcjonowac, wiec mam tylko 3 pary.
Lzejszych chyba nie znajdziesz (http://www.brandos.no/vibram-fivefingers/treksport-mq4485-blk/a27848)
Te sa ciut ciezsze (http://www.brandos.no/vibram-fivefingers/bikila-ls-mens-m358-blackgrey/a28458)
:D
straszne smiecholudy;)
Boryszuk
23-05-2011, 12:02
straszne smiecholudy;)
Wchodząc na drzewo możesz się gałęzi przytrzymać stopami :mrgreen:
Dotychczas używałem merreli i byłem nimi zachwycony (ciągle jestem zresztą) ale szukałem czegoś ultra lekkiego na podejścia pod ściany w górach.
Znalazłem coś takiego: http://www.salomon.com/pl/product/ta-2-mat.html i są to najlżejsze buty jakie kiedykolwiek macałem, a było tego trochę.
Do tego niesamowicie wygodne i łatwe w regulacji i wiązaniu.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.salomon.com/medias/products/product2/119617.jpg)
amphibiany macalem...niestety moje kopyta a w szczegolnosci pieta jakos nie pasuja do ichniego systemu regulacji....poza tym sprawiaja wrazenie jakichs bardzo delikatnych...moze zle oceniam ale potrafie nawet solidne buty zarznac stosunkowo szybko;)
Mam podobne buty salomona i właśnie ten pasek na pięcie mi nie pasuje. Co jakiś czas się poluzowuje i mam wrażenie, że mi but spadnie. Jednak najlepsze są tradycyjne sznurówki. A całkiem tragiczne są gumowe sznurówki.
Mam podobne buty salomona i właśnie ten pasek na pięcie mi nie pasuje. Co jakiś czas się poluzowuje i mam wrażenie, że mi but spadnie. Jednak najlepsze są tradycyjne sznurówki. A całkiem tragiczne są gumowe sznurówki.
te sznurówki nie są gumowe tylko z kevlaru, a pasek za piętą się nie luzuje sam.
Już parę razy te buty przegoniłem po kamorach i póki co dają radę, zobaczymy jak po sezonie.
W tym przypadku dla mnie priorytetem była waga i wygoda, no i miejce jakie zajmują po spakowaniu, bez problemu dają się spłaszczyć tak że zajmują właściwie tyle miejsca co podeszwa.
Ja od kilku lat już odchodzę od ciężkich trekingowych butów w górach czy terenie na rzecz ultralekkich (zaczęło się właśnie od pewnych merelli). Zwłaszcza latem.
Treki za kostkę ubieram dopiero późną jesienią gdy temperatury spadają znacząco, lub spodziewam się brodzenia w błocie po kolana.
Ultra light and fast to podstawa.
Nie miałem na myśli sznurówek w tych butach, są OK. Ale mierzyłem jakieś bardziej popularne z gumowymi.
Faktycznie te buty są ultralekkie, a przy tym mają solidną podeszwę. Ale conik miał chyba na myśli buty pełne a nie siateczkowe.
Sam mam teraz problem, bo nie wiem czy kupić buty wodoodporne (jakaś membrana a nie ciężka skóra), czy szybkoschnące. Na lato lepsze te drugie, ale niby mam te salomony.
Wczoraj trafiłem na taki but, wygodny i dyskretny, można w nim spokojnie pójść do pracy. Niestety numer za mały, a nie mogę go znaleźć w internecie.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/_HCTBp7tIFRI/TdttaehH_EI/AAAAAAACN6s/Sk7dcsAWoL4/s800/alpinus.jpg)
polecam buty garmonta. lekkie, niesamowicie wygodne, łatwa konserwacja, podeszwa z vibramu i przystepna cena ;)
Podpisuję się, moje trekingowce są nie do zdarcia, pancerne, a lekkie i wygodne! Kupione rok temu w Hi Mountain po jakieś 320 PLN.
TOP67....dla mnie alpinus jesli chodzi o obuwie jest skreslony.....podeszwa po ok 200km po srednio ciezkim terenie jak skarpeta....co sie naklalem wtedy to moje....wspoldreptacze tylko chichotali jak k... lecialy na kamieniach... no more alpinus....to byla dobra firma na poczatku swojej historii
Keen Newport H2, mam i mogę szczerze polecić. Wygodne i wytrzymałe.
fanaberia
20-06-2013, 14:40
ja od kilku lat używam buty trekkingowe Aku- firma nie jest jakoś super popularna, ale produkty ma bardzo wysokiej jakości - buty są wygodne, nie puszczają wody, noga jest w nich stabilna
Keen Newport H2, mam i mogę szczerze polecić. Wygodne i wytrzymałe.
Z ręką na sercu szczerze zalecam trzymać się od Keenów jak najdalej. Ich "antybakteryjna" wkładka cuchnie tak przeokropnie, że nie trzeba repelentów na insekty stosować. W życiu takiego fetoru stóp nie czułem jak w butach Keen. Za to MZ wygodniejsze od podobnych konstrukcji Ecco.
Ogólnie obecnie stosowane wkładki w butach sandałopodobnych to dramat, czy to ecco, keen.
Przez 2 lata zdążyły się zaśmierdzieć ;)
No moje jakoś nie śmierdzą. Może to kwestia np stopy ?????? :)
PS
chociaż patrząc po odgrzebanym trupie to smrodek może być :)
E tam trup, buty są ciągle te same :) Po zakupie Keenów byłem tak zniechęcony, że poszperałem w sieci i podobnych głosów jest cała masa, zarówno w Keenach jak i Ecco. Na sandały Ecco namówiłem wielu znajomych - każdy narzeka na cuchnące stopy od tych wkładek. Moim problemem też są wyłącznie te antybakteryjne wkładki w innych butach nigdy problemów nie miałem.
Z ręką na sercu szczerze zalecam trzymać się od Keenów jak najdalej. Ich "antybakteryjna" wkładka cuchnie tak przeokropnie, że nie trzeba repelentów na insekty stosować. W życiu takiego fetoru stóp nie czułem jak w butach Keen.
Muszę podpytać swoje otoczenie jak ono to odbiera. Może na "autozapachy" się uodporniłem i nie czuję, żeby odbiegały od normy ;) :) Ostatnio kupiłem kolejny raz Keeny, mam nadzieję, że będę z nich równie zadowolony, co z poprzednich, które bardzo długo przetrwały.
EDIT: Może w moim modelu nie ma wkładki antybakteryjnej(przy opisie modelu nie chwalą się tym) i dlatego nie wyczuwam problemu :)
Spytaj Barbie ;)
Kiedyś, jak uda mi się dotrzeć na czwartkowe piwko, to gdyby byli chętni mogę poddać próbie ;) :)
No to skutecznie rozgoniłes imprezę. Może jeszcze na ogródek znajdą się chętni?
No to skutecznie rozgoniłes imprezę. Może jeszcze na ogródek znajdą się chętni?
Biorąc pod uwagę wysoki obecnie stopień zakomarzenia Wrocławia oraz poniższe:
nie trzeba repelentów na insekty stosować
może się okazać, że ewentualni odważni uczestnicy eksperymentu jeszcze będą mi wielce wdzięczni ;) :)
może się okazać, że ewentualni odważni uczestnicy eksperymentu jeszcze będą mi wielce wdzięczni ;) :)
odważna teza hehehe :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.