ramzey
18-05-2011, 22:51
Ja dałem ciała i z ciekawości/nudów rozebrałem, kawałek... no ten tego. Obiektyw najstarszy jaki mam i okrutnie był poobijany przez poprzedniego właściciela. Nie było mi go więc bardzo szkoda.
Składam go z powrotem, niby wszystko jest jak powinno, ale nie jest.
Ostatnia czynnością przed skręceniem jest założenie pierścienia z bagnetem do przesuwania przysłony (ten długi wewnętrzny).
Przed założeniem wszystko ładnie się otwiera ale kiedy wyrównam tylną płytkę z dziurą do śrubokręta AF przysłona nie otwiera się do końca. Jak rozumiem sprężyna nie powinna być napięta kiedy szkło nie jest podpięte?
Czy jest jakiś "myk" przy składaniu tej części?
Składam go z powrotem, niby wszystko jest jak powinno, ale nie jest.
Ostatnia czynnością przed skręceniem jest założenie pierścienia z bagnetem do przesuwania przysłony (ten długi wewnętrzny).
Przed założeniem wszystko ładnie się otwiera ale kiedy wyrównam tylną płytkę z dziurą do śrubokręta AF przysłona nie otwiera się do końca. Jak rozumiem sprężyna nie powinna być napięta kiedy szkło nie jest podpięte?
Czy jest jakiś "myk" przy składaniu tej części?