PDA

Zobacz pełną wersję : Juropen Junion:(



Greg77
17-05-2011, 15:17
WSTYD!

http://wyborcza.pl/1,75248,9609760,Zrobil_90_tys__km_na_rowerze__Buch neli_mu_go_w_Polsce.html

Rafał_Sz
17-05-2011, 15:22
WSTYD!

http://wyborcza.pl/1,75248,9609760,Zrobil_90_tys__km_na_rowerze__Buch neli_mu_go_w_Polsce.html
Ale zdziwiony nie powinien być. ;)

akustyk
17-05-2011, 15:29
ale ze ja mam sie wstydzic?

mojej zony nigdy nie okradli w PL, choc mieszkala w niej 29 lat, a w Hiszpanii zaraz po przylocie
na lotnisko zostala bez portfela i dokumentow (paszport szczesliwie byl spakowany osobno).
i ja specjalnie nie oczekuje, zeby kazdy Hiszpan sie wstydzil, ani tez nie odstrasza mnie to od tego
kraju, moze tylko nieco ostrozniej sie obchodze z wartosciowymi przedmiotami...

zdyboo
17-05-2011, 15:56
ale ze ja mam sie wstydzic?

Dokładnie.
Właśnie wróciłem z Oslo i tak zabezpieczonych rowerów jak tam, to nie widziałem nie tylko Polsce, ale nigdzie w Europie. Normalną praktyką jest odczepianie przedniego koła i spinanie go razem z ramą do stojaka.
Widziałem też kilka kół przednich przypiętych solidnymi zabezpieczeniami do stojaków.

Greg77
17-05-2011, 16:32
No co do porzadnego zabezpieczenia to sie zgodze, ale te rowery w Oslo stoja na ulicy a ten byl wewnatrz budynku oflagowany.....kurcze zastanowil by sie taki "jumacz"......co do zony Akustyka to faktycznie wstyd:D Druga sprawa, ze tutaj zostawiam plecak ze sprzetem w samochodzie jak ide kupic cos do sklepu a w Polsce mnie obrobili ze spzretu w 30sek kiedy placilem za pialiwo na stacji....naszczescie dawno temu i staram sie zapomniec;) Sprzet byl ubezpieczony i placzu nie ma;)

miron19j
17-05-2011, 17:13
już mnie zaczynają śmieszyć takie posty: bo w Polsce to kradną. A niby za granicą to sami święci mieszkają. Przez prawie 50 lat nikt mnie, ani żony, ani znajomych nie okradł. A mieszkam w dzielnicy, która nie ma dobrej opinii. W samochodzie na stałe jeżdżą narzędzia w bagażniku. Wielokrotnie zostawał na noc telefon na przednim siedzeniu, CB, radio. A w Niemczech okradli mi samochód pierwszej nocy w hotelu. Rodowici Niemcy ostrzegali mnie: nie chodź tam, bo to dzielnica... i może coś ci się stać. Nie napiszę jaka to dzielnica, bo podniesie się krzyk, że jestem rasistą (a trochę jestem).

Greg77
17-05-2011, 17:22
Dobra, nie mowie, ze kradna tylko w Polsce, ale sprzetu bym nie zostawil w samochodzie juz drugi raz......
Chodzilo mi raczej o wstyd, polasic sie na rower.....koles jechal przez panstwa ktore wydaja sie byc troche do tylu za Polska a zajumali mu u nas....
Kolejna sprawa, musisz wiedziec miron19j, ze mieszkasz w tej dzielnicy "ktora nie ma dobrej opinii" a zlodziej nigdy nie kradnie na swoim podworku;)

akustyk
17-05-2011, 17:27
no to ja nie powiem ile w NL rowerow w ciagu roku kradna, bo tez nie chce zrobic klimatu,
ze ten kraj to dramat dla milosnikow dwoch pedalow ;)

miron19j
17-05-2011, 17:40
Kolejna sprawa, musisz wiedziec miron19j, ze mieszkasz w tej dzielnicy "ktora nie ma dobrej opinii" a zlodziej nigdy nie kradnie na swoim podworku;)
eee, te czasy dawno minęły. Kiedyś, jak opowiadała mi babcia, złodzieje mieli swój kodeks, za nieprzestrzeganie którego groziły surowe kary.
Dzisiaj to raczej jakieś szmaciarstwo, a nie złodzieje. "dziś prawdziwych złodziei już nie ma" ;-)
Poza tym, są jeszcze obcy, którzy nie kradną u siebie. :-)

thorcik
17-05-2011, 17:42
eee, te czasy dawno minęły. Kiedyś, jak opowiadała mi babcia, złodzieje mieli swój kodeks, za nieprzestrzeganie którego groziły surowe kary.
Dzisiaj to raczej jakieś szmaciarstwo, a nie złodzieje. "dziś prawdziwych złodziei już nie ma" ;-)
Poza tym, są jeszcze obcy, którzy nie kradną u siebie. :-)

Fakt, mojej byłej sąsiedzi obrobili mieszkanie. Z tego samego piętra.

kisio
17-05-2011, 17:44
Kiedyś jak pierwszy raz przyjechałem do dziewczyny na Woli to zeszłą postać ze mną przy samochodzie żeby wszyscy widzieli i był spokój, a teraz.... ;)