Zobacz pełną wersję : Kupić D700 czy coś mniejszego
beniowski
16-05-2011, 22:12
Witam,
Od 4 lat mam d70 (wcześniej miałem F65), używam do niego Tokiny ATX-Pro 28-70 i Nikkora 70-300. Chciałbym się przesiąść na D700, ale zastanawiam się czy wykorzystam w pełni jego możliwości jako fotograf amator. Na pewno kusi mnie pełna klatka, szczególnie że wtedy mógłbym wykorzystać w pełni możliwości Tokiny (jak przy analogu). FotoGrafikę głownie podczas urlopów, ale mając teraz małego synka, chciałbym także trochę zdjęć robić wiecej we wnętrzach. O D700 myślę już od roku, ale jeszcze ta cena. Co możecie mi doradzić?
siedemczwartych
16-05-2011, 22:21
zacznę od czarnego PR.
Moje doświadczenia z tą puszką są dramatyczne.
Miałem 18 miesiecy D300 a potem mnie podkusilo kupić D700... miałem go 4 miesiące... na szczęscie wszedł D3s i mnie uratował. :)
Oczywiście Tobie nie jest ptrzebny D3s, więc rozumiem Twoje rozterki... ja bym jednak nie kupił D700. FF kusi i GO i plastyką. Ale może nikon zrobi coś lepszego..?
Już to pisałem i byłem linczowany wielokrotnie, ale dla mnie ta puszka to niedoróbka zaprojektowana i wykonana na szybko na kolanie byle tylko FF wprowadzić w środku stawki.
cheyenne
16-05-2011, 22:32
Ja natomiast jestem zachwycony d700, jednak tobie poradziłbym d90 i trzy stałki 1.8: 35,50 i 85.
Możliwości kreatywnej fotografii będzie więcej i w kieszeni zostanie prawie 4000.
Ostatnio byłem zaskoczony jakie efekty daje d40 z 50/1.4g.
To obiektyw rzutuje na jakość kadrów.
D700 z twoimi szkłami nie rozwinie skrzydeł.
tgollob_jamessuchar
16-05-2011, 22:38
To może podrzucę coś jako użytkownik D300(s), D700 i D3(s) ;D
Nie podzielam zdania, że D700 to niedoróbka. Użytkuję go prawie dokładnie rok, a D3s od marca tego roku.
Choć teraz zatrzymałem się nad tą sprawą.. nie umiem znaleźć zarzutu przeciwko D700. Co nie oznacza, że D3s nie jest w pewnych niepodważalnych kwestiach górą.
Nie miałem problemów z kartami pamięci, nie ma kłopotów z matrycą ani AF. Gumy się nie odklejają, ani razu się zawiesił, nie odmówił czy nie zawahał się w pracy.
Szczerze polecam, o ile faktycznie go potrzebujesz. Jeśli tak, to nie zawiedziesz się.
Matrycę bardzo doceniam, kiedy obrabiam materiał (w szczególności wtedy) równolegle z D300s.
Czy coś mniejszego? Nigdy nie miałem w łapskach D70. Nie widziałem też NEFów z niego. Nie wiem czego najbardziej Ci brakuje.
Uwielbiałem swojego D60 - tanio i moim zdaniem świetnie jeśli chodzi o matrycę, oddawanie kolorów itd.
Miałem też D90 i D3100. Z nimi się już nie lubiłem głównie ze względu na AF, który nie wyrabiał się w tematykach zdjęć, jakie wykonuję.
Może dla Ciebie będą one idealne?
sanderus
16-05-2011, 22:41
dla amatorskiej fotografii nie ma co sie porywac na FX'a no chyba,ze masz kase i nie masz co z nia robic :)
<| MICHAŁ |>
16-05-2011, 22:41
d700 jest duzy
z gripem i jasnym szklem jest jeszcze wiekszy. rzuca sie w oczy i... nie jest zbyt wygodny.
wszelkie niedogodnosci rewanzuje obrazkiem, choc wymaga dobych szkiel obnazajac niedostaki tych budzetowych.
teraz.... pewnie bym kupil D5100 z sigma 10-20 lub tokina 11-costam, 35g i tez bym mial fajny zestaw landszaftowy
LordYoghurt
16-05-2011, 22:51
Pytanie autora wątku chodzi chyba po głowie nie jednego użytkownika DX, który planuje zmianę puszki. Chętnie będę śledził temat. Od siebie mogę dorzucić tylko przemyślenia teoretyczne - D7000 ma prawie tak dobre ISO i DR, jest przy tym o 1/3 lżejszy (tak samo szkła do niego) i przeszło 2xtańszy - wszystko świetnie, jeśli tylko uda się trafić na egzemplarz z dobrym AF ;-)
beniowski
16-05-2011, 22:56
Dzięki za szybkie odpowiedzi. No właśnie chyba jednak nie potrzebuję aż tak dobrego (i drogiego) sprzętu jak D700 - chyba ta pełna klatka mnie za mocno kusi. A może sprzedać tą Tokinę i Nikkora i kupić np. D90 z jakimś porządnym, nowym, jaqsnym szkłem.
tgollob_jamessuchar
16-05-2011, 23:04
Dzięki za szybkie odpowiedzi. No właśnie chyba jednak nie potrzebuję aż tak dobrego (i drogiego) sprzętu jak D700 - chyba ta pełna klatka mnie za mocno kusi. A może sprzedać tą Tokinę i Nikkora i kupić np. D90 z jakimś porządnym, nowym, jaqsnym szkłem.
Porządne, nowe, jasne szkło nigdy nie zginie :) Lepiej mieć niż nie mieć, puszkę zawsze sobie można wymienić na nowszy i doskonalszy model.
szkła mają większy wpływ na jakość twoich prac niż puszka.
A ja jestem amatorem i jednak z D80 przerzuciłem się na D700.
Co ciekawe namówiła mnie moja lady.
Powiem tak, ja widzę magię większej klatki, nawet d700 + tamron 28-75 to jest już coś bardzo fajnego czego po prostu nie ma na DX-sie moim zdaniem.
Po prostu jak na 40mm i F4 np się zrobi fotkę, to i tak widać bardziej wieloplanowość. Widzać, że to na co się wyostrzy jest ostre, a to co jest poza głębią ostrości, jest nieostre, nie przesadnie ale wyraźnie.
Na DX nie ma tego skoku nieostrości, nie ma zdecydowania.
Najbardziej to widać na kątach widzenia w okolicach ogniskowych 24-90mm na FX, ja właśnie takie lubię.
Jak lubisz dużo dłuższe ogniskowe to jednak DX jest chyba lepszy.
Jak szerokie kąty, to jest 14-24 który jest killerem; jest 16-35 na którego się czaję. Poza tymi szkłami ciężko znaleźć coś co jest ostre na bokach.
Matryca to nie tylko niskoszumność. Naprawdę masakrycznie wiele wybacza przy wyciąganiu świateł i cieni.
Rozdzielczość jest perfect jak dla mnie.
Wady D700:
- nie wielkość a waga (czasem). Gdyby był taki sam korpus, też uszczelniany ale z solidnego plastiku i troche tańszy to bym go kupił a nie D700.
- filtr AA na matrycy mógłby być słabszy.
- pola AF zbyt scentrowane.
- Największa wada, krzyżowe pola AF są umieszczone idiotycznie. Jak dla mnie najlepiej by było coby krzyżowe były te, które są używane w trybie mniejszej ilości pól.
- przydałaby się dokładniejsza regulacja AF tzn odzielnie na krótkim i długim końcu szkła; oddzielnie dla "regionu" pól AF (np na obrzeżach czasem dałbym minimalnie inną korektę niż w centrum); odzielnie dla ostrzenia na odległość i ostrzenia na bliż
Jak widać, większości tych rzeczy nie ma żaden korpus nikona więc dla mnie D700 był najlepszym wyborem ( fakt, że gdybym wtedy nie miał kasy to nie byłby taki super :) ).
Dzięks
Dla mnie powyższe(może oprócz AA) nie są wadami, a na pewno nie wielkość, bo trzyma mi się wygodniej niż np D70, natomiast coraz częściej przeszkadza mi spory hałas(klapnięcie) przy robieniu zdjęć D700.. oczywiście najbardziej w trakcie fotografowania w sytuacjach wymagających ciszy
.
<| MICHAŁ |>
17-05-2011, 22:28
do swojej poprzedniej wypowiedzi dodam jeszce, ze w przypadku d700 ( w sensie FX) brakuje mi fajnych i tanich szkielek typu DX'owych 18-55 vr czy tez 18-105vr
albo tego nie robia ze wzgledow marketingowych (chodzi o sprzedaz 24-70) albo ze wzgledow technicznych... no bo chyba nie ma innego racjonalnego powodu, ze nie ma takiego fajnego plastika dla d700
MariuszJ
18-05-2011, 07:32
d700 jest duzy
wszelkie niedogodnosci rewanzuje obrazkiem, choc wymaga dobych szkiel obnazajac niedostaki tych budzetowych.
do swojej poprzedniej wypowiedzi dodam jeszce, ze w przypadku d700 ( w sensie FX) brakuje mi fajnych i tanich szkielek typu DX'owych 18-55 vr czy tez 18-105vr
albo tego nie robia ze wzgledow marketingowych (chodzi o sprzedaz 24-70) albo ze wzgledow technicznych... no bo chyba nie ma innego racjonalnego powodu, ze nie ma takiego fajnego plastika dla d700
Pozwolę sobie się nie zgodzić.
Moje doświadczenia są takie, że właśnie trupki na FF ożywają, miast się obnażać :) Nie czuję jakiegoś specjalnego dysonansu, przypinając do D700 np. AF-S 24-85. Więcej, szkło na tym poziomie jasności plus wyższe używalne ISO dają mi możliwości na poziomie szkła f2.8 na cropie. Dlatego zawsze buntuję się przeciwko twierdzeniom, że D700 wpędzi Cię w jakieś potworne koszty ze względu na przedrożoną szklarnię - dla mnie jest dokładnie odwrotnie. Jest naprawdę wiele obiektywów tanich i dobrych, które przez crop-factor robią się nijakie.
Wiem: rogi, dystorsje, winiety - cholera, chyba je lubię :)
Absolutnie podstawowe dla mnie zestawy do bardzo uniwersalnego i kreatywnego fotografowania, D700+50, D300+35 są równoważne tylko na papierze.
<| MICHAŁ |>
18-05-2011, 08:41
Moje doświadczenia są takie, że właśnie trupki na FF ożywają, miast się obnażać :)
dobra, rozwijajac skrot myslowy - one ozywaja, jednakze sa zdecydowanie slabsze optycznie w porownaniu z 24-70. Gdy podepniesz pod D300 24-70, a pozniej 18-105 i zrobisz zdjecia "czegostam", to w obrazowaniu nie ma jakiejs wielkiej roznicy. Gdy podepniesz 24-85 a nastepnie 24-70 do d700 to roznice widac - mozna to olac calkowicie, mozna olac wiedzac, ze moze byc lepiej, a mozna po prostu wiedziec, ze moze byc lepiej i wylozyc kase na topowego 24-70
Wiem: rogi, dystorsje, winiety - cholera, chyba je lubię :)
cholera, o gustach sie nie dyskutuje, ale wymieniles wlasnie wady optyczne szkiel. obiektywnie - wady, choc subiektywnie dla Ciebie zalety
Absolutnie podstawowe dla mnie zestawy do bardzo uniwersalnego i kreatywnego fotografowania, D700+50, D300+35 są równoważne tylko na papierze.
Nie wiem co autor ma na mysli, ale esli chodzi o obrazowanie, to znacznie blizej do zestawu 700+50G jest 300+S30/1,4
Z premedytacja przywoluje 300ke, bo ja mialem i wiem jak to biegalo - staram sie nie pisac o teorii...
Sapphiron
18-05-2011, 08:50
Dobra pewnie zostanę ojechany za propagandę swojej marki ale...
Skoro ma być mały i dobry to może Fuji x100?
<| MICHAŁ |>
18-05-2011, 09:03
to nie kwesta objechania - to nie jest aparat dla niedzielnego pstrykacza - prawdopodobnie bedzie on wybitnie niezadowolony - super dizjajn i swietna jakosc zdjec nie jest kluczowe dla przecietnego fotoamatora. Jako uzupelnienie do d700 - biore w ciemno, ale moim zdaniem jako podstawowy aparat sie nie nadaje - do tago aparatu trzeba duzego doswiadczenia w robieniu zdjec - jedna ogniskowa, nawet tak uzyteczna jak 35mm, to niestety malo, a zoom w nogach to ostatecznosc niestety.
MariuszJ
18-05-2011, 09:37
dobra, rozwijajac skrot myslowy - one ozywaja, jednakze sa zdecydowanie slabsze optycznie w porownaniu z 24-70. Gdy podepniesz pod D300 24-70, a pozniej 18-105 i zrobisz zdjecia "czegostam", to w obrazowaniu nie ma jakiejs wielkiej roznicy. Gdy podepniesz 24-85 a nastepnie 24-70 do d700 to roznice widac - mozna to olac calkowicie, mozna olac wiedzac, ze moze byc lepiej, a mozna po prostu wiedziec, ze moze byc lepiej i wylozyc kase na topowego 24-70
A ja twierdzę, że różnice będą dokładnie takiego samego rzędu. Co więcej - w zastosowaniach amatorskich całkowicie pomijalne, w odróżnieniu od tematu nieporęczności zestawu.
Przyznam, że kompletnie nie rozumiem sensu takiego szkła jak 24-70 w rękach nieprofesjonalisty (jak zapowiedział się autor wątku). Ale może nie warto ze mną dyskutować, bo ja w ogóle uważam "kotleciarskie traktory", zarówno w Nikonie jak i w Canonie, za szkła drogie, nieporęczne, przeciętne optycznie (nie żartuję), z obrazowaniem (bokeh, kolory) 5 km za stałkami, które ze względu na ich mocno ograniczony zakres ogniskowych mogą je spokojnie zastąpić (kiedy zdjęcia zrobić nie musisz, bo od tego Twoje dzieci głodne nie będą).
Dodam, że jest wiele szkieł "przypisanych" profesjonalistom (14-24, 70-200/2.8 ) do których tęsknie łkam. Ale nie do 24-70... jego zastępuje spokojnie kilka razy tańszym zestawem 24-85 + 50, ktoś może woleć 35-70/2.8 czy Tamrona. Naprawdę bez specjalnego żalu.
cholera, o gustach sie nie dyskutuje, ale wymieniles wlasnie wady optyczne szkiel. obiektywnie - wady, choc subiektywnie dla Ciebie zalety
Nie są to dla mnie zalety. To wynik kompromisu, a ja jestem kompromisowy z natury :)
Nie wiem co autor ma na mysli, ale esli chodzi o obrazowanie
Autor nieszczęśliwie przywołał słowo obrazowanie, budząc demony "plajstyki" i różnych takich innych niemierzalnych cech ;) 700+50 vs 300+35 podałem jako przykład dwóch zestawów, dysponujących porównywalnym standardowym kątem widzenia i dużą przesłoną, w tej samej klasie zaawansowania technicznego. Śmiem po prostu dalej twierdzić, że warto dopłacić do zestawu 700+50 - naprawdę jest dużo fajniej.
Photoartbox
18-05-2011, 10:06
Gdy podepniesz 24-85 a nastepnie 24-70 do d700 to roznice widac
Ale mozesz tez podpiac 35-70/2.8D i roznicy nie zobaczysz ;)
esli chodzi o obrazowanie, to znacznie blizej do zestawu 700+50G jest 300+S30/1,4
Z premedytacja przywoluje 300ke, bo ja mialem i wiem jak to biegalo - staram sie nie pisac o teorii...
Moze jest blizej, ale nadal bardzo daleko. I nie pisze o teorii, bo obydwa zestawy uzywalem/uzywam :)
<| MICHAŁ |>
18-05-2011, 10:35
A ja twierdzę, że różnice będą dokładnie takiego samego rzędu. Co więcej - w zastosowaniach amatorskich całkowicie pomijalne, w odróżnieniu od tematu nieporęczności zestawu.
w zastosowani stricte amatorskim w zasadzie 90% rzeczy jest pomijalne - a najlepiej sprawdzaja sie kompakty. To nie zart - mowie dramatycznie powaznie. Mimo, ze mam d700, to z pasja uwielbiam robic zdjecia G11 - maly, poreczny, prawiewszystkoamjacy, jakbym sie nie staral spierdzielic zdjecie to on i tak je ladnie zrobi... i najwazniejsze - jest subtelny w prownaniu z d700 - nie rzuca sie w oczy
Przyznam, że kompletnie nie rozumiem sensu takiego szkła jak 24-70 w rękach nieprofesjonalisty (jak zapowiedział się autor wątku). Ale może nie warto ze mną dyskutować, bo ja w ogóle uważam "kotleciarskie traktory", zarówno w Nikonie jak i w Canonie, za szkła drogie, nieporęczne, przeciętne optycznie (nie żartuję), z obrazowaniem (bokeh, kolory) 5 km za stałkami, które ze względu na ich mocno ograniczony zakres ogniskowych mogą je spokojnie zastąpić
A myslisz, ze ja rozumiem?
Juz to pisalem na forum - co to za problem pojsc do sklepu i kupic? Wystarczy wyplacic pieniadze z banku, albo przejechac plastikiem... tak samo nie rozumiem kupowania M9, no ale jesli ktos ma fantazje, dodatkowo poparta odpowiednim zasobem srodkow, to prosze bardzo...
Niektorzy sie dziwili dlaczego kupilem 28-300vr - bo tak, bo nie lubi nosic 5 kilogramow szkla..., bo nie potrzebuje 2,8, a jesli bede potrzebowac to podepne 50ke i bede mial lepsza jakosc niz kazdy zoom 2,8..., bo dla mnie najwazniejsze jest zdjecie, a nie onanistyczne jeki nad pojedynczymi pikselami przy powiekszeniu 400%
duzo by gadac - popatrz sobie na moj podpis - wiele mowi...
Śmiem po prostu dalej twierdzić, że warto dopłacić do zestawu 700+50 - naprawdę jest dużo fajniej.
to trzeba samemu posmakowac ;)
Miałem 18 miesiecy D300 a potem mnie podkusilo kupić D700... miałem go 4 miesiące... na szczęscie wszedł D3s i mnie uratował. :)
Ja bym chętnie poczytał dlaczego wg Ciebie ta puszka jest tak fatalna*. Kilka razy już trafiłem na Twoją wypowiedź w identycznym tonie jak ta tutaj, za każdym razem bez konkretów.
*Absolutnie nie dlatego, że kupiłem go od Ciebie :mrgreen:
<| MICHAŁ |>
18-05-2011, 10:39
Moze jest blizej, ale nadal bardzo daleko. I nie pisze o teorii, bo obydwa zestawy uzywalem/uzywam :)
przeciez nie napisalem, ze to jest to samo - napisalem, ze jest blizej
to Tak jak z oglegloscia z Bydgoszy lub Torunia do Wawy - jak nie patrzec i tak jest daleko
Photoartbox
18-05-2011, 10:51
Ja bym chętnie poczytał dlaczego wg Ciebie ta puszka jest tak fatalna*. Kilka razy już trafiłem na Twoją wypowiedź w identycznym tonie jak ta tutaj, za każdym razem bez konkretów.
*Absolutnie nie dlatego, że kupiłem go od Ciebie :mrgreen:
No i wszystko jasne :mrgreen: Mz nie ma bardziej NIEFATALNEJ puszki na rynku :)
Photoartbox
18-05-2011, 10:52
przeciez nie napisalem, ze to jest to samo - napisalem, ze jest blizej
to Tak jak z oglegloscia z Bydgoszy lub Torunia do Wawy - jak nie patrzec i tak jest daleko
A ja nie pisalem, ze Ty napisales, ze to jest to samo. ;)
właśnie przesiadłem sie z d70s na d 700 + n 24-70 i powiem... niebo a ziemia ! nie ma o czym gadać. to co zauważyłem tak od razu...
szybkość AF, jasność szkła, oddanie kolorów, wielkość matrycy,ziarno na wysokich iso, odwzorowanie kolorków, łatwość rozmywania planów.
po takiej przesiadce czuje sie jak by mnie wyjęto z jaskini w której uczyłem sie obsługi ognia i wsadzono do promu kosmicznego!
nie ma co ukrywać d 700 jest to piekielnie dobra maszyna, jednak cena body i szkieł ... jak masz kasę śmiało, jak będziesz tym trochę zarabiał jeszcze śmielej, ale jak robisz dla przyjemności chyba bym sie nie pchał. raczej bym poszedł w d 7000 + szkiełka lub d 90 ze szklarnia
ja nadal używam d 70s w trudnych warunkach na morzu dlaczego bo jest mniejszy, lżejszy, mogę sie jedna ręka trzymać druga robić zdjęcia. a może używam go bo jest tańszy !? :D
pozdrawiam
MariuszJ
18-05-2011, 12:38
w zastosowani stricte amatorskim w zasadzie 90% rzeczy jest pomijalne - a najlepiej sprawdzaja sie kompakty. To nie zart - mowie dramatycznie powaznie. Mimo, ze mam d700, to z pasja uwielbiam robic zdjecia G11 - maly, poreczny, prawiewszystkoamjacy, jakbym sie nie staral spierdzielic zdjecie to on i tak je ladnie zrobi... i najwazniejsze - jest subtelny w prownaniu z d700 - nie rzuca sie w oczy
Akurat mam w tej sprawie pogląd identyczny - nawet mogę Ci wskazać na miejsce na tym forum, gdzie wyraziłem ten pogląd, wywołując wtedy u Ciebie lekką irytację.
24-85 używam tylko i wyłącznie w jednym celu - do zdjęć robionych w mieszkaniu z lampą. Nie sądzę jednak, żeby czegoś mu brakowało w normalnej reporterce, a zestaw z D700 nie wygląda przynajmniej jak wyrzutnia rakiet międzykontynentalnych. Nie mam innego standardowego zooma, nie potrzebuję (m.in. dlatego, że też wspieram się kompaktem).
Niestety, kompakty mają spore ograniczenia, a kiedy zaczynają je pokonywać (X100) robią się mocno nietanie.
A myslisz, ze ja rozumiem?
Juz to pisalem na forum - co to za problem pojsc do sklepu i kupic? Wystarczy wyplacic pieniadze z banku, albo przejechac plastikiem... tak samo nie rozumiem kupowania M9, no ale jesli ktos ma fantazje, dodatkowo poparta odpowiednim zasobem srodkow, to prosze bardzo...
M9 to świetny (dla mnie, dla mnie!) aparat, po prostu za drogi na moje możliwości finansowe. D700+24-70 - ani świetny, ani tani, ani dyskretny.
Niektorzy sie dziwili dlaczego kupilem 28-300vr - bo tak, bo nie lubi nosic 5 kilogramow szkla
Ja tylko i wyłącznie zasugerowałem, że w kategoriach ekonomicznych lepiej prezentuje się D3000 z 18-200.
Przepraszam resztę czytających za litanię przekomarzania się z Mikiem, mam nadzieję że komuś się to przyda do własnych przemyśleń.
<| MICHAŁ |>
18-05-2011, 13:04
Akurat mam w tej sprawie pogląd identyczny - nawet mogę Ci wskazać na miejsce na tym forum, gdzie wyraziłem ten pogląd, wywołując wtedy u Ciebie lekką irytację.
powaznie? musialm byc schlany.... ale ja kurna nie pije... to jak to tak?
:):):)
Niestety, kompakty mają spore ograniczenia, a kiedy zaczynają je pokonywać (X100) robią się mocno nietanie.
Wroc do korzeni - a R1? taki prawie kompakt :)
do tej pory mi zal d..e sciska, ze go sprzedalem.... miodzik byl...
M9 to świetny (dla mnie, dla mnie!) aparat.
wytlumacz mi dlaczego, zebym ja tempak to zrozumial. Bo ma napis Laica? No kurna nie potrafie tego zrozumiec... Zeby on jeszcze kosztowal porownywalna kase d700 lub 5dmk2.... to i tak by bylo za duzo....
Ja po prostu nie ma w sobie trybu "snob mode" :mrgreen:
Ja tylko i wyłącznie zasugerowałem, że w kategoriach ekonomicznych lepiej prezentuje się D3000 z 18-200..
Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Zgadzam sie - kupic d700, zeby go podpiac do 28-300 to idiotyzm w czystej formie i postaci, ale jesli juz masz d700... to kupowanie d3000 i 18-200 jest takie sobie.... to juz lepiej kupic 28-300 i miec jedna puche...
Przepraszam resztę czytających za litanię przekomarzania się z Mikiem, mam nadzieję że komuś się to przyda do własnych przemyśleń.
o no, ja tez sorry. jesli mamy sie przymknac... wystarczy nam dac znac
MariuszJ
18-05-2011, 14:10
Wroc do korzeni - a R1? taki prawie kompakt :)
"Kompakt" rozumiem bardziej jako aparat o kompaktowym rozmiarze, dlatego daleki jestem od zachwycania się R1. Niemniej nienastawiony-na-kupującego-debila kierunek w rozwoju sprzętu foto, który R1 prezentuje - bardzo mi odpowiada.
wytlumacz mi dlaczego, zebym ja tempak to zrozumial. Bo ma napis Laica? No kurna nie potrafie tego zrozumiec... Zeby on jeszcze kosztowal porownywalna kase d700 lub 5dmk2.... to i tak by bylo za duzo....
Ja po prostu nie ma w sobie trybu "snob mode" :mrgreen:
Bez polskiego stękania - potrzebuję aparatu mieszczącego się do kieszeni, o ogniskowej 35-50mm (nieważnej czy zamocowanej na stałe czy możliwej do dokręcenia), o dużej i dobrej matrycy - M9 te wymagania spełnia. A że mnie na niego nie stać? To inny problem. Kupię sobie coś tańszego, pewnie gorszego, X100, bezlusterkowca.
Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Zgadzam sie - kupic d700, zeby go podpiac do 28-300 to idiotyzm w czystej formie i postaci, ale jesli juz masz d700... to kupowanie d3000 i 18-200 jest takie sobie.... to juz lepiej kupic 28-300 i miec jedna puche...
Nie odmawiam sensu w takiej sytuacji.
<| MICHAŁ |>
18-05-2011, 14:27
Bez polskiego stękania - potrzebuję aparatu mieszczącego się do kieszeni, o ogniskowej 35-50mm (nieważnej czy zamocowanej na stałe czy możliwej do dokręcenia), o dużej i dobrej matrycy - M9 te wymagania spełnia. A że mnie na niego nie stać? To inny problem. Kupię sobie coś tańszego, pewnie gorszego, X100, bezlusterkowca.
tylko dlatego - no bo to jest glowne kryterium...
nie komentuje, nie dlatego, ze Twoja argumentacja mi sie nie podoba - tez jestesm nastawiony liberalnie - kazdemu wg checi... :)
Niestety, kompakty mają spore ograniczenia, a kiedy zaczynają je pokonywać (X100) robią się mocno nietanie..
wszystko zalezy do czego go potrzebujesz, do niczym nie zmaconego i bezpretensjonalnego landszaftowania sa calkiem OK
popatrz:
D700, ktory przewyzsza oczywiscie szerokoscia kadru, ale to przeciez wypadkowa obiektywu:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img839.imageshack.us/img839/1424/7000885.jpg)
edit: dorzucam wersje z nx2
chol... mnie trafia jak widze zdjecie wywolywane acr'em (to powyzej)
nx2
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img23.imageshack.us/img23/1424/7000885.jpg)
oraz G11
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img862.imageshack.us/img862/1636/img0805a.jpg)
smiem twierdzic, ze w rozmiarze internetowym nie ma wiekszej roznicy czym robisz zdjecia (I don't think the camera you use is that important, it's what you see that counts - and plenty of practice...) zarowno obrazowanie jak i ostrosc jest na podobnym poziomie. Podobnie jest tez na wydrukach. Nie robilem wiekszych niz 21 na dluzyszym boku, ale rowniez nie widac roznicy pomiedzy D70, 5D, 350D, D700 i g11.
Nie chce niczego udowadniac, bo zaraz na moja glowe posypia sie gromy, ze porownuje nie dosc ze canona, to jeszcze kompakta z d700 - chodzi mi o to, ze warto czasami przystanac i sie zastanowic co tak na prawde jest potrzebne - czy lusto czy kompakt, a moze kamera z funkcja foto?
Ja tez sie zastanawiam czasami - po cholere mi ten caly d700, ale wystarczy, ze popatrze na foty z 50G i jest cool :)
stachmuszel
18-05-2011, 14:38
Porównaj fotki z D700 i G11 w trochę gorszych warunkach, gdzieś w budynku, muzeum, etc. czy nawet późnym popołudniem. Ja porównywałem D200/Sigma 18-50/2.8 z G11/EX1 i różnica była...szkoda mówić.
<| MICHAŁ |>
18-05-2011, 14:41
przez sekunde byla - poprawilem - teraz prawie takie same sa pierwsza i druga
przepraszam
Photoartbox
18-05-2011, 15:54
popatrz:
D700, ktory przewyzsza oczywiscie szerokoscia kadru, ale to przeciez wypadkowa obiektywu:
smiem twierdzic, ze w rozmiarze internetowym nie ma wiekszej roznicy czym robisz zdjecia
Mz nie tylko szerokoscia kadru, widze wyrazna roznice miedzy zdjeciem z G11 i tym z D700 wywolanym w CNX-ie. Jak kolega powyzej wspomnial w innych warunkach, lub tez podczas popelniania innego rodzaju fotografii, ta roznica staje sie przepascia.
MariuszJ
18-05-2011, 15:58
Mikie,
Stachumuszel podsumował najprościej Twoje demo - wystarczy trochę popsuć warunki czy też zacząć od zdjęcia wymagać więcej i zaczynają się schody. Truizm, którym jest jednakowy rezultat w pokazanym zastosowaniu może przekonywać, ale jedynie wtedy gdy rezygnujemy z pewnych rzeczy całkowicie. Nie że się godzimy na kompromisy jakościowe, ale w ogóle rezygnujemy.
Podstawowym problemem jest to, że gdy mamy D700 rezygnacja jest często warunkowana nie tym, że on czegoś nie może, tylko tym, że go nie mamy przy sobie :) Dlatego nie śmiej się z Leici czy X100 :) Dla mnie to jest to, czego mi zawsze brakowało.
Amator to nie ten, którego zaspokoi kiepska jakość zdjęć, jest wręcz przeciwnie - to właśnie dla amatora jakość jest najważniejsza, bo jest celem bezpośrednim. Nie środkiem do wyższego celu: karmienia dziatków czy nowego Maserati. Odróżniajmy też amatora, pasjonata od niedzielnego pstrykacza... jak i od pstrykacza sobotniego ;)
<| MICHAŁ |>
18-05-2011, 16:36
Porównaj fotki z D700 i G11 w trochę gorszych warunkach, gdzieś w budynku, muzeum, etc. czy nawet późnym popołudniem. Ja porównywałem D200/Sigma 18-50/2.8 z G11/EX1 i różnica była...szkoda mówić.
dlatego wlasnie z premedytacja powiedzialm o landszafiarstwie, zupelnie bezpretensjonalnym...
wiem dobrze, ze im ciemniej i im warunki gorsze, to roznica staje sie wieksza i wieksza i wieksza itd
Mz nie tylko szerokoscia kadru, widze wyrazna roznice miedzy zdjeciem z G11 i tym z D700 wywolanym w CNX-ie.
widac jam slepy, w sumie bryle nosze, ale da mnie ta roznica nie jest wyrazna.. jesli te zdjecie by obrabial ktos biegly w psie czy innym programie graficnym, to nie dam sobie uciac na przyklad reki, ze bylbym w stanie rozpoznac ktore z czego (nie liczac proporcji obrazu)
Podstawowym problemem jest to, że gdy mamy D700 rezygnacja jest często warunkowana nie tym, że on czegoś nie może, tylko tym, że go nie mamy przy sobie :) Dlatego nie śmiej się z Leici czy X100 :) Dla mnie to jest to, czego mi zawsze brakowało.
Leica czy x100 jak juz wczesniej mowilem nie sa prztem dla kazdego.
To znaczy x100 moze byc uzupelnieniem zestawu swiadomego fotografa, ktory decyduje sie na taki sprzet swiadomie, znajac jego wszelkie zalety, a wady w szczegolnosci. Podobnie z laicą.
I jeden i drugi gdy trafi w rece poczatkujacego lub nieswiadomego amatora wywola jedynie frustracje i niezadowolenie. To nie sa aparaty dla kazdego...
troche wyrwane z kontekstu:
zacząć od zdjęcia wymagać więcej i zaczynają się schody. Truizm, którym jest jednakowy rezultat w pokazanym zastosowaniu może przekonywać, ale jedynie wtedy gdy rezygnujemy z pewnych rzeczy całkowicie. Nie że się godzimy na kompromisy jakościowe, ale w ogóle rezygnujemy..
widzisz te dwa zdjecia w formacie tego forum - czego wlasciwie brakuje zdjeciu z g11, czyscimy umysl, pozbywamy sie wszelkich uprzedzen. Kolor - OK (bylem, wiec moge potwierdzic, ze bardzo naturalny), bardzo dobre zielenie, kontrast - OK, ostrosc OK. wiec o co kaman?
Zeby byla jasnosc - ogolnie rzecz biorac - d700 bije g11 i wiekszosc innych aparatow na glowe jesli mowimy o obrazowaniu. Jednakze, gdy do zdjec z rzonych aparatow przykkladamy wspolny mianownik w postaci niewielkiego rozmiaru na forum i dodatkowo w miare ogarnietego operatora programu graficznego, to roznice sa niewielkie
Moje zdjecia po zmniejszeniu sa w rozmiarze 1800x1198 - wlasnie dlatego, zeby nie tracic tego, co oferuje d700..
Photoartbox
18-05-2011, 16:50
widac jam slepy, w sumie bryle nosze, ale da mnie ta roznica nie jest wyrazna..
To po co Ci D700?:p
<| MICHAŁ |>
18-05-2011, 17:00
bo mnie stac?
bo mi sie podoba?
bo roznice widac na zdjeciach, a nie na znaczkach pocztowych?
mozna mnozyc dalej:mrgreen:
bo mnie stac?
bo mi sie podoba?
bo roznice widac na zdjeciach, a nie na znaczkach pocztowych?
mozna mnozyc dalej:mrgreen:
Pamiętam jak nie dawno grzmiałeś żeby na forum schodzi na psy i żeby oceniać posty ;) Studencka dyskusja na temat czy brać D700 czy coś mniejszego jak zwykle sprowadza się tylko do jednej rzeczy - pieniędzy.
Osobiście zdecydowałem się co "coś mniejszego" gdyż z obiektywów właściwych do D700 to mam tylko 50mmG, który lubię, ale nie jest to sprzęt na każdą okazję. Raty itp to nie dla mnie, powoli kompletuje sprzęt i przesiadkę na FX planuję w przyszłości ;) Jakość jest nie zaprzeczanie lepsza na korzyść FX - to jasne jak słońce.
<| MICHAŁ |>
23-05-2011, 16:00
Pamiętam jak nie dawno grzmiałeś żeby na forum schodzi na psy i żeby oceniać posty ;) Studencka dyskusja na temat czy brać D700 czy coś mniejszego jak zwykle sprowadza się tylko do jednej rzeczy - pieniędzy.
:)
pieniedzy? hmmmm to zalezy.
zaobacz - mam d700. choc go nie potrzebuje - ni w ząb. Teoretycznie oczywiscie. Chyba...
W praktyce - tez go nie potrzebuje, bo nie robie zarobkowo w ciemnych kosciolach, salach weselnych itd. Nie mam tez szkiel adekwatnych (przynajmniej logicznie) do tego korpusu, a wiec 14-14, 24-70 i 70-200, nie mam tez oprocz 50G, jasnych stalek.
mam d700 - no bo mam, ale rownie milo wspominam d70, d70s, d200, d300, 350d, 10d, 5d, bo mi aparaty nie przeszkadzaja w robieniu zdjec - w sensie - nie przykladam do tego wiekszej wagi czym robie, ale gdzie jestem i co widze :)
Nawet G11 mi w reku lezy - nie ma we mnie za grosz onana sprzetowego
Sam fakt, ze uwielbiam 28-300 juz o czyms swiadczy.... prawie "nikt normalny" nie bierze do rak takiego zloma... :mrgreen:
Wojt@s!o
01-06-2011, 16:31
A dla mnie FX jest tańszy niż DX. D300s i jedyne sensowne tele pod DX to Nikkor 70-200 - jak znajdziesz VR 1 to jakieś 6500 jak nie 2kosztuje prawie 8k. Tamron i Sigma się nie nadają. Tamron zrobiony jest typowo pod FX a sigma ma bardzo duże problemy ze złapaniem ostrości w trudniejszych warunkach ( testowałem światło sceniczne ). Do DXa też cięzko dobrać coś sensownego i w normalnej cenie jeśli chodzi o szeroki kąt. W miarę przyzwoity jest Tamron 17-50 (ale tylko w miarę). Jeśli kupimy FXa to mamy genialne szkło Tamrona 28-75 który ostrością zabija Nikkora 24-70 i kosztuje ok. 1,6k do tego wspomniane tele Tamrona za ok.2,7k i mamy piękny zestaw. Do artystycznej fotografii możemy dołożyć stałki 50 i 35 które też mają sensowniejszą ogniskową na FX. Nie wspominam już o różnicach w obrazowaniu tych 2 puszek. Pewnie że można się przypiąć do tego że szeroki Tamron nie jest uszczelniony a tele ma wolnieszy AF. Zgodzę się tylko różnica jest taka że wypluwają lepszy obrazek za rozsądną cenę.
A dla mnie FX jest tańszy niż DX. Do DXa też cięzko dobrać coś sensownego i w normalnej cenie jeśli chodzi o szeroki kąt. W miarę przyzwoity jest Tamron 17-50 (ale tylko w miarę).
Witam
popracuj n14-24 f/2,8 i zobaczysz że nie jest tak źle jak Ci się wydaje na dx. Może nie jest tanio ale tani to już mamy Stadion Narodowy - dalej w budowie... i wiele innych rzeczy. Oczywiście są tanie dobre stałki do dx i uważam ze zoomikom trzeba powalczyć żeby je dogonić ale coś za coś...
Naprawdę jest czym pracować - bawić się.
Udanych prezentów na Dzień Dziecka ;)
Pozdrawiam
ps a może kilka słów co sobie dajecie na Dzień Dziecka związanego z z foto i dziećmi ;) ?
Wojt@s!o
01-06-2011, 16:40
Nie napisałem że na DX jest źle, tylko że jest taniej na FX. Jak już wybiorę ostrego 14-24 to co mi dalej zostaje?
Nie napisałem że na DX jest źle, tylko że jest taniej na FX. Jak już wybiorę ostrego 14-24 to co mi dalej zostaje?
Witam
dozbierać na inne ostre ;) - wtedy na tańszym fx (droższym dx ;) ) też można popracować ostrymi :)
Pozdrawiam
A dla mnie FX jest tańszy niż DX. D300s i jedyne sensowne tele pod DX to Nikkor 70-200 - jak znajdziesz VR 1 to jakieś 6500 jak nie 2kosztuje prawie 8k. Tamron i Sigma się nie nadają. Tamron zrobiony jest typowo pod FX a sigma ma bardzo duże problemy ze złapaniem ostrości w trudniejszych warunkach ( testowałem światło sceniczne ).
Odpowiednikiem 70-200 na FX jest na DXie Sigma 50-150/2.8 lub Tokina 50-135/2.8, a to calkiem przyzwoite i wcale niedrogie szkla.
MariuszJ
01-06-2011, 22:08
Odpowiednikiem 70-200 na FX jest na DXie Sigma 50-150/2.8 lub Tokina 50-135/2.8, a to calkiem przyzwoite i wcale niedrogie szkla.
No nie bardzo. Przeliczenie ogniskowych ok, ale 1) rozkład głębi 2) zysk na szumach dzięki rzadszym matrycom każe uczciwie dodać jeszcze działkę światła przy cropowym odpowiedniku. I tu zaczynają się schody, przez które i ja przychylam się do tego tylko na pozór bezsensownego wniosku, że FX jest tańszy.
Jesli mozna porownywac 17-55/2.8 z 24-70/2.8, to dlaczego nie mozna 50-135/2.8 z 70-200/2.8?
MariuszJ
05-06-2011, 23:28
Jesli mozna porownywac 17-55/2.8 z 24-70/2.8, to dlaczego nie mozna 50-135/2.8 z 70-200/2.8?
Ja nie porównuję :)
W zakresie standardowym większa głębia może być zaletą, szczególnie w reportażu. Jeżeli jeszcze ten 17-55 jest podpięty do body z matrycą o takich osiągach jak D7000 (niestety, D300 to raczej nie dotyczy), jestem skłonny uznać że jest to w wielu zastosowaniach zestaw lepszy od D700 z zoomem ~f4. Im jednak dalej od klasycznego reportażu jesteśmy, tym bardziej brakuje nam możliwości swobodnej pracy z głębią ostrości. Sprawa jeszcze wyraźniej się uwidacznia w zakresie portretowo/sportowym.
Odpowiednikiem 70-200 na FX jest na DXie Sigma 50-150/2.8 lub Tokina 50-135/2.8, a to calkiem przyzwoite i wcale niedrogie szkla.
To są bardziej odpowiedniki 70-200/4.0, tyle że czasy uzyskujemy jak dla 2.8. Dla mnie to zaleta bo szkła FX 2.8 są dla mnie za duże.
W mojej ocenie DX jest fajny do zoomów. Gorzej ze stałkami, bo tka na prawdę to w miarę udanie można zastąpić tylko 85 1.8 za pomocą 50 1.4, z resztą jest już gorzej, tym bardziej im krótsza ogniskowa.
Wracajac do sedna osobiscie szczerze polecam d700 najlepiej z gripem, jest duzy, wygodny, zdjecia produkuje swietne. Wysokie uzyteczne ISO i jak dla mnie (subiektywne podejscie do sprawy) FX Jest tansza od DX.
Moje potrzeby w pelni zaspokoil zenitar 16, tokina 28-80, nikkor 50, nikkor 85.
Sttalkami da sie robic zdjecia, a obrazek jaki produkuja na FX to bajka. Myslac kiedys nad d300 zalamalem sie robiac kalkulacje odnosnie optyki, kilka stowek musialbym wydac wiecej, a do tego puszka nie dawala takich mozliwosci. Dla mnie wybor prosty :)
Moje potrzeby w pelni zaspokoil zenitar 16, tokina 28-80, nikkor 50, nikkor 85.
Bardzo ładnie, to zaznaczyłeś. "Moje". Tokina 28-80 jest powolna, nikkor 50mm (który?). W dodatku niektórzy korzystają z tele, a jak już wybierać, to porządne.
Ustalmy z góry FX jak i DX nigdy tańsze nie będą, bo jednak kwestia szkieł i korpusów uzależniona jest od własnych upodobań jak i zastosowań.
wasilewk
11-06-2011, 17:45
..., a jak już wybierać, to porządne.
....
No i pozostaje na początek: N14-24, N24-70, N70-200 VR II - wszyscy mówią, że to tanio - ale moja kieszeń ma inne zdanie...
Pzdr.
Moja kieszeń wciąż jest pełna, ale nadal czeka na wieść, co przyniesie po D300s. Jeśli następca D300s będzie miał lepsze ISO 3200, 6400, to zmieniam system i biorę. Jeśli nie, to zapoluję na D700 ;)
Chociaż ja tak naprawdę lubię cropy i są dla mnie bodajże lepsze ;)
Bardzo ładnie, to zaznaczyłeś. "Moje". Tokina 28-80 jest powolna, nikkor 50mm (który?). W dodatku niektórzy korzystają z tele, a jak już wybierać, to porządne.
Ustalmy z góry FX jak i DX nigdy tańsze nie będą, bo jednak kwestia szkieł i korpusów uzależniona jest od własnych upodobań jak i zastosowań.
Oczywiscie, zdaje sobie sprawe ze to kwestia indywidualna dlatego zaznaczam "moje" i "subiektywnym" ;) i takim tez zdaniem uwazam ze tokina powolna specjalnie nie jest :)
nikkor klasyk 50/1.8 D- ten za 400pln i takich szkiel uzywam z d700 i nie majac zlotej trojcy zdjecia robic sie da ;)
No nie będę się kłócił ;) Bo D700 nie mam, ale z pożyczania wiem, że D700 canona 5d mk1 czy mk2 pod względem AF czy kolorów bije na głowę ;)
Innervoice
11-06-2011, 21:48
No nie będę się kłócił ;) Bo D700 nie mam, ale z pożyczania wiem, że D700 canona 5d mk1 czy mk2 pod względem AF czy kolorów bije na głowę ;)
Pod względem AF - tak, ale z kolorami to "lekko" przesadziłeś :)
Opiszę Ci to tak ;) Canon zażółca :( daje się to odczuć szczególnie w oświetleniu żarówkowym. Wtedy trzeba kelvinami sie pobawić. W przypadku nikona jakos tego nie zobaczyłem. No oczywiście każda puszka ma wady i zalety ...
Hmm, pamietam ze jak pojawil sie 5dmkii i d700 to zarzucano ktorejs puszce zolty zafarb, ale dalbym sobie lewe ja.. reke ;) uciac ze chodzilo wlasnie o zafarb u nikona... af nikon ma niebo lepszy ale awb w 5dmkii sprawniejszy (co potwierdza moja powyzsza teze)
Endriu129
12-06-2011, 16:56
Mając d300s i porównując zdjęcia, robione w tych samych warunkach, przez kolegę posiadającego Canona 5d MkII, to właśnie na moich zdjęciach widzę ten żółtawy zafarb i zazdroszczę mu naturalnych kolorów na jego fotkach.
streetfighter69
12-06-2011, 18:05
niedogodnosci rewanzuje obrazkiem, choc wymaga dobych szkiel obnazajac niedostaki tych budzetowych.
Porownywales czy powielasz internetowe bzury? To nie jest prawda, przynajmniej nie do konca. Wszystko zalezy, czego oczekujemy od szkiel. Jesli chodzi o winiete i znieksztalcenia na brzegach, to jest to oczywiste, ale nawet najlepsze szkla czesto na tym cierpia. Natomiast takie FF jak D700 czy stary Canon 5d to aparaty, na ktorych nawet slabe szkla bija rekordy rozdzielczosci w srodku kadru. Dlaczego? Upakowanie i wielkosc pikseli.
Co do D700 to uwazam, ze jest to aparat dla kogos, kto wie, ze go potrzebuje, inaczej jego zakup troche mija sie z celem. Istnieja przeciez aparaty dla amatorow i hobbystow, a kazdy upiera sie na pelna klatke... Pytanie po co?
a kazdy upiera sie na pelna klatke... Pytanie po co?
to jest dosyć normalne, przecież jak kupujemy telewizor, pralkę, laptopa czy cokolwiek innego mamy takie same dylematy. Czy aby nie dołożyć "trochę" i nie kupić "modelu wyżej"... :)
kupując samochód spokojnie do 98% zastosowań wystarczy silnik 1,4 100KM a jednak kupujemy mocniejsze.... ;)
Taka jest natura ludzka, że lubimy mieć rzeczy fajne i wcale niekoniecznie są one nam potrzebne.
Co do D700 to uwazam, ze jest to aparat dla kogos, kto wie, ze go potrzebuje, inaczej jego zakup troche mija sie z celem.
Bez przesady. To tylko aparat robi zdjęcia jak każdy inny i na szczęście można go mieć nawet jak się go nie do końca potrzebuje :smile:
streetfighter69
13-06-2011, 21:43
Bez przesady. To tylko aparat robi zdjęcia jak każdy inny i na szczęście można go mieć nawet jak się go nie do końca potrzebuje
Na tej zasadzie mozna miec wszysto, czego sie do konca nie potrzebuje - kwestia zasobnosci portfela. Mozna miec nawet H3D i narzekac, ze ma kiepski wyswietlacz i w serii zamiast 5 zdjec robi jedno :) Wbrew powszechnej opinii fotoamatorow napalonych na pelna klatke, D700 nie ma samych zalet. Ma tez wady, ktore dadza sie amatorowi we znaki, chociazby to, ze amator czesto chcialby posiadac dlugie ogniskowe, a bez crop factora jest duuuzo drozej... i duzo ciezej, bo jednak teleobiektywy pod FF waza i mierza wiecej, niz cropowe odpowiedniki. Ale oczywiscie nikt nikomu nie broni kupowac, co sie komu podoba. Mam tylko po prostu wrazenie, ze to magia pelnej klatki, a nie rzeczywiste potrzeby czy wrecz oczekiwania sklania ludzi do zakupu tych aparatow, czesto kosztem rozwoju szklarni, ktora jest przeciez najwazniejsza.
Mając d300s i porównując zdjęcia, robione w tych samych warunkach, przez kolegę posiadającego Canona 5d MkII, to właśnie na moich zdjęciach widzę ten żółtawy zafarb i zazdroszczę mu naturalnych kolorów na jego fotkach.
Na NR był wątek pt; "nikon vs canon" Oczywiście opisywane były nie jakość obrazka, a sprzedaż, ilość sprzedanych aparatów i zarobiona kasa...
Z czego wygrał Canon. Kwestia wyboru systemu jak i optyki jest rzeczą indywidualną. Przeszedłem przez, to wiele razy i mógłbym to samo napisać na każdym innym forum. Miałem w łapach trzy systemy i o każdym mogę powiedzieć tyle ile doświadczyłem. Teraz planuję powrót do systemu pierwotnego (1-szy = nikon). Why? Bo brakuje mi AF-u. Tego szybkiego porządnego Af-u.
Żółty zafarb? - ok, ale przecież i tak muszę zadbać o zdjęcia w RAW-ie. Z tego, co widzę to wszędzie panuje taka moda: W nikonie ludzie wychwalają canona, w canonie ludzie psiaczą i wychwalają nikona. Ja odizolowałem się już od podziału. Sensu to ma nie wiele i w dodatku wprowadza sprzeczne relacje. Zostanę przy tym, że w każdym systemie są wady i zalety.
W nikonie jest masa szkiełek dla amatorów, a w canonie niestety pusto. W Canonie ucina się skrzydła (60D) puszkom, dodając przy tym bełkot marketingowy.
Teraz jestem na etapie, wywalić Canona i zostać przy nikonie. Czy na odwrót. Korzystam z analogowego f5 - który jest zaje-fajny ;) Zostanie ze mną, aż odmówi mi posłuszeństwa.
Do czego dążę? Chodzi mi między innymi o to, że kupując D700 dostajemy jednak pewny AF i FF, a w Canonie kupując 5dmk2 dostajemy nie pewny AF, filmy i FF. Filmy owszem kręci ładne, ale to nie nadrobi pewnego AF-u. Kolor skóry czy zafarby skorygujemy i wyciągniemy z RAW-a.
Ostatnio przeglądam nałogowo galerie użytkowników - głównie portret. Nie wiem dlaczego, ale zdjęcia portretowe prezentują się ładniej w odniesieniu do tych na Cb. Mam wrażenie, że te wszystkie historyjki o zafarbach i cudnych kolorach można między bajki powrzucać.
Canon właśnie oddaje ładnie skórę, ale świat zdjęć kiedy to skóra miała być realna zaginął. Teraz prześwietlenia, ostre kontrasty i inne podobne wskazują drogę. No i muszę zaznaczyć, że jak na system, który barwi to nie odczułem tego na zdjęciach z F5 ;)
streetfighter69
17-06-2011, 12:29
świat zdjęć kiedy to skóra miała być realna zaginął. Teraz prześwietlenia, ostre kontrasty i inne podobne wskazują drogę.
A to ciekawe... :) W pewnych dziedzinach fotografii prawidlowy kolor ludzkiej skory nadal ma krytyczne znaczenie. Inna kwestia jest, ze ciezko na zdjeciach ocenic, czy skora modela rzeczywiscie miala identyczny kolor :)
Faktem jest rowniez, ze reprodukcja koloru skory w lustrach Canona jest z reguly (nie znaczy zawsze) nieco lepsza i sprawiajaca wrazenie bardziej naturalnej, niz w Nikonie. Zalezy to glownie od ilosci rodzajow swiatel i ich temperatur w jednej scenie - im wiecej roznic tym przewaga Canona wyrazniejsza. Przy pracy w studio i manualnym ustawieniu WB problem roznic, jak dla mnie, nie istnieje.
Niemniej jednak, zarowno lustra C i N sa pod wzgledem reprodukcji koloru skory daleko za MF i srednioformatowymi matrycami CCD. Wystarczy porownac z Hasselbladem H4D czy Pentaxem 645D, ktore duzo lepiej i dokladniej reprodukuja kolory (nie tylko ludzkiej skory).
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.