Zobacz pełną wersję : Corel9 dziwna sprawa;)
Witajcie,
Niedawno stałam się posiadaczką Nikona D70s, a ponieważ w tej chwili posiadam tylko Corela 9 chciałam w nim robić obróbkę zdjęć. Nie jestem w nim szczególnie biegła no i na dzień dobry pojawiła się pewna wątpliwość (być może banalna:-? ) Otóż w przypadku zdjęcia wykonanego w rozdzielczości 300dpi (jpeg 3008x2000) Corel w okienku "informacje o dokumencie" pokazuje z uporem, że zdjęcie posiada rozdzielczość w pionie i w poziomie 72dpi. Nie dzieje się tak natomiast w przypadku foty ściągniętej z internetu (pokazuje rzeczywistą rozdzielczość zdjęcia)i już obrobionej, zapamiętanej na dysku. Nie chcę zmieniać rozdzielczości, a jedynie nieco wyostrzyć zdjęcie, które później oddam do labu dlatego zastanawiam się czy ponowna zmiana na 300dpi nie powoduje znów utraty jakości zdjęcia (na monitorze tego nie widzę więc domyślam się, że nie ale mimo to nie daje mi to spokoju)? Oczywiście pomijam kwestię ponownego zapisu w jpegu, bo to oczywiste. Próbowałam znaleźć coś na forum albo w googlu ale niestety nie udało się. Jestem tu nowa więc jeśli coś na ten temat przeoczyłam to przepraszam i proszę o wyrozumiałość.
Pozdrawiam.
wartość 72dpi w Twoim przypadku to tylko rozdzielczość, czyli ilość punktów na cal. Termin rozdzielczość w przypadku wartości 3008x2000 proponowałbym zamienić na rozmiar plku, bo jest to de facto jego rozmiar poadny w pixelach. Moja popozycja rozwiązania Twojego problemu: zainstaluj sobie gimpa for windows - darmowy, mocny program do obróbki zdjęć - szkoda tracić czas na Corela - cała filozofia działania tego programu odstaje od reszty softu do obróbki zdjęć. Mam przy tym nadzieję, że korzystałaś z programu Corel Photo Paint a nie Corel DRAW :)
Zmiana ilosci DPI (przy zachowaniu dokladnie tej samej ilosci pikseli -- czyli wylaczeniu probkowania), nie zmieni absolutnie nic w samym zdjeciu. Zmienia sie tylko przelozenia -- tj. przy zwiekszeniu rozdzielczosci zmniejszy sie wielkosc w cm.
Stig - ok, ale tutaj chyba problem jest inny - Kinga nie rozumie parametrów zrobionych przez siebie zdjęć. Kingo, zdaje się, że w przypadku Twojego aparatu, domyślnie obi on zdjęcia w rozdzielczości 72dpi, która jest normalną rozdzielczością ekranu komputera. Moja propozycja - jeśli chcesz pozostać przy corel photo-paint (czego nie polecam) - obrób zdjęcie po swojemu, a przed zapisaniem zmień wielkość obrazka - nie wiem czy używasz wersji PL czy angielskiej, po angielsku w razie czego image resize. Tam możesz przestawić rozdzielczość Twojej fotki, pamiętając o zachowaniu proporcji zdjęcia (jest zdaje się okiengo do zaznaczenia). Zabieg ten jednak w przypadku zdjęć oddawanych do labu jest zupełnie ZBĘDNY - maszyna sama przeskaluje sobie Twoje zdjęcie w odpowiedni sposób.
Dzięki wielkie za pomoc. Problem jednak tkwi w tym, że mój aparat domyślnie robi zdjęcia w 300dpi. Po przeniesieniu zdjęcia na komputer w zwykłych właściwościach foty w Windowsie wartość dpi jest 300 i w pionie i w poziomie (więc wnioskuje, że aparat domyślnie jednak zapisuje zdjęcie w 300 - z reszta w D70s tak chyba powinno być. Zdjęcie jest zapisywane tak jak już pisałam jako jpeg o najlepszej jakości). Problem pojawia się jedynie w tym cholernym Corelu (tak jakby sam sobie przestawiał automatycznie tą rozdzielczość). No i właśnie tego nie kapuje. Rozmiaru zdjęcia nie chcę na razie zmieniać, bo zdaję sobie sprawę z tego, że do labu nie ma sensu. Nie chcę tylko, by Corel sam zmieniał mi rozdzielczość zdjęcia na 72 skoro było zrobione w 300dpi (kurcze chyba, że dalej czegoś nie kumam :( ) tym bardziej, że do labu powinno być 300dpi. Ehhhhh :( Aha oczywiście pisząc Corel mam na myśli Photo Painta nie Draw ;)
Jedyne co mi przychodzi do glowy, to to, ze te 300 DPI jest zapisane w EXIFie, a JPG faktycznie jest 72 DPI. Byc moze po prostu PhotoPaint nie potrafi, lub po prostu nie chce tego parametru odczytac z EXIFa.
Nie wiem jak w PhotoPaint ale w module "Draw" Corel w wersji 9 ma to do siebie że w przypadku jpg prawie zawsze importując jpg zmienia rodzielczość na 72 dpi, w poźniejszych wersjach zostało to poprawione.
"Prawie zawsze" - tzn. czasami zdarzało się że było ok, nie wiem czy zależy to od aparatu i sposobu zapisu EXIF czy od czegoś innego.
Nie wiem jak w PhotoPaint ale w module "Draw" Corel w wersji 9 ma to do siebie że w przypadku jpg prawie zawsze importując jpg zmienia rodzielczość na 72 dpi, w poźniejszych wersjach zostało to poprawione.
"Prawie zawsze" - tzn. czasami zdarzało się że było ok, nie wiem czy zależy to od aparatu i sposobu zapisu EXIF czy od czegoś innego.
Na szczęście nasza koleżanka już sprecyzowała, że sprawa dotyczy Photo-Painta. Co do importu bitmap do Corel Draw, to nawet w nowszych wersjach tak jest w przypadku jpg. Czasem działa wciśnięcie spacji podczas importu, ale najbardziej niezawodną metodą jest zapisanie pliku jako np psd - wtedy już nie ma problemu, poza tym corel obsługuje wtedy np. elementy wyszparowane (wycięte tło, przezroczystości itp.). A swoją drogą co do exifa w Photopaint 9 - nie wiem, czy wtedy wogóle wiedzieli co to exif :) Proponuję przesiadkę na nowszy. Z darmowych GIMP jest najbardziej rozbudowany, a z płatnych, wiadomo, PS :)
Na szczęście nasza koleżanka już sprecyzowała, że sprawa dotyczy Photo-Painta. Co do importu bitmap do Corel Draw, to nawet w nowszych wersjach tak jest w przypadku jpg. Czasem działa wciśnięcie spacji podczas importu, ale najbardziej niezawodną metodą jest zapisanie pliku jako np psd - wtedy już nie ma problemu, poza tym corel obsługuje wtedy np. elementy wyszparowane (wycięte tło, przezroczystości itp.). A swoją drogą co do exifa w Photopaint 9 - nie wiem, czy wtedy wogóle wiedzieli co to exif :) Proponuję przesiadkę na nowszy. Z darmowych GIMP jest najbardziej rozbudowany, a z płatnych, wiadomo, PS :)
W tej chwili pracuje na x3 i nie zauważyłem aby zmieniał, jak zapisze jpg 300 to mam 300. Psd ok, ale o tym nie pisałem bo chyba odbiega od tematu pytania :)
Chyba faktycznie dam sobie spokój z tym Corelem i dokonam zakupu PS Elements, bo brak możliwości czytania NEFów też mnie mocno drażni w przypadku Corela. Z drugiej strony cały kombajn PS do obróbki nie jest mi potrzebny. Póki co przestawię się na GIMPa. Do tej pory byłam bezwzględną zwolenniczką fotografii analogowej i albo zdjęcie było dla mnie dobre albo nie, dlatego jak chodzi o cyfrową obróbkę to po prostu raczkuję i wydawało mi się, że Corel w zupełności mi wystarczy, a tu zonk. W każdym razie dzięki za rozjaśnienie problemu :)
Corel na pewno Ci wystarczy, ale ten Corel 9 to już prawie archeologia. Kup wersję X3 to problemy się skończą. Moim zdaniem jest duuużo lepsza od PS Elements. Wersja niekomercyjna X3 kosztuje około 200 PLN. Na płycie znajdziesz też RawShooter, którym spokojnie wywołasz NEFy.
słuchaj jacka bo dobrze prawi...ja też jadę na corelu :)
A jak Ci się jedzie na tym Corelu?
po zrobieniu dokładnych testów doszedłem do wniosku, że corel 7 jest lepszy do szybkiej obróbki wielu plików, zaś corel 11 do zabawy z plikami wymagającymi większej ingerencji...potwierdza się teza, że im nowszy tym ma więcej wodotrysków (zbędnych) i kilka dodatkowych funkcji, które się na prawdę przydają, za to stare wersje chodzą szybciej i pewniej :D
słuchaj jacka bo dobrze prawi...ja też jadę na corelu :)
:) Przekonaliście mnie :) Jutro mam zamiar go nabyć. Jak szaleć to szaleć. Poza tym przyzwyczaiłam się już do Corela więc nie będę wydziwiać z PS - wolę lepiej i dokładniej nauczyć się jednego.
i słusznie, PS wcale nie jest lepszy i łatwiejszy od corela, a na pewno wolniejszy i duuużo droższy :)
corel w wersji edukacyjnej to po prostu rewelacja w stosunku jakość/cena...i dziwię się tym, którzy mają jeszcze nielegalne programy...
i słusznie, PS wcale nie jest lepszy i łatwiejszy od corela
Tak zapewne powie większość użytkowników Corela próbujących zaimportować corelowe nawyki do PS-a. To samo dotyczy użytkowników PS-a próbujących coś zrobić w Corelu. Wyrokowanie na takiej podstawie który z programów jest lepszy i łatwiejszy mija się z celem.
i a na pewno wolniejszy i duuużo droższy :)
Duuużo droższy - zgoda, ale czy wolniejszy? Oto krótkie porównanie zrobione na aktualnych wersjach (CS2 i X3):
1) załadowanie programu: Corel - ok. 10 s, PS - ok. 9 s,
2) otwarcie pliku TIFF 265 MB: Corel - ok. 5,5 s, PS - ok. 2,5 s,
3) maska wyostrzająca (50/1/5): Corel - ok. 10 s, PS - ok. 3 s,
4) modyfikacja krzywej tonalnej: oba ok. 2 s.
Nie będę tego dalej ciągnął; w ogólnym przekroju przeprowadzonych przeze mnie porównań okazuje się, że PS jest wydajniejszy.
corel w wersji edukacyjnej to po prostu rewelacja w stosunku jakość/cena...i dziwię się tym, którzy mają jeszcze nielegalne programy...
Poza użytkownikami Corela i złodziejami są jeszcze legalni użytkownicy innego softu :).
nikt nie trwierdził, że nie ma uczciwych :)
u mnie PS ładował się dwukrotnie dłużej niż corel, a poszczególne funkcje działały ciut szybciej...
opinia o prostszym interfejsie corela i jego łatwiejszej obsłudze nie pochodzi ode mnie, ale od wielu użytkowników...
Corel fajny jest ale denerwuje mnie, że średnio co godzinę przy pracy na dużych plikach (A3 / 400dpi / kilkadziesiąt obiektów) się wywala... Czyżby 2GHz i 1GB RAM to jeszcze za mało?
Po prostu co kilka minut trzeba zapisywać bo za chwile może wszystko klęknąć :(
mam 3GHz i 1GB ramu...nie zauważyłem takich problemów...
Fakt, PS lubi RAM. Spotkałem się z opinią, że do komfortowej pracy w tej aplikacji potrzebna jest taka wielkość wolnej pamięci operacyjnej, która jest pięciokrotnością rozmiaru obrabianego pliku.
Liczby, które przedstawiłem wyżej uzyskałem na komputerze wyposażonym w dwurdzeniowy Athlon 64 2200 MHz, 3GB RAM i RAID 0 na 4 Raptorach 74 GB. Być może, że przy skromniejszych zasobach ujawnia się przewaga szybkości Corela nad PS.
No właśnie. Spróbuj odpalić PSa na Celeronie 2,0 GHz z pamięcią 512Mb. Nawet nie ruszy. A Corel PhotoPaint ruszy. Nie bedzie to zbyt wygodne, ale da się na nim nawet pracować.
Adam Trzcionka
07-02-2007, 14:17
mam starego athlona 2000+ i 512 ram'u. CS gra, czasem się wlecze, ale da się pracować w miarę komfortowo.
bo to zależy od tego, co jeszcze na tym kompie jest...weźcie wgrajcie dobry program AW, np nortona i już nie ma 1/3 ramu, a jak do tego dorzucicie parę innych kwiatków, to już nawet corel będzie miał problemy...każdy nowy program jest bardziej pamięciożerny i bardziej obciąża procesor...i dlatego ja wolę starsze wersje (jeżeli jest taka możliwość) :)
weźcie wgrajcie dobry program AW, np nortona i już nie ma 1/3 ramu
Taki program antywirusowy zasługuje na miano wirusa, którego działanie polega na złośliwym zaśmiecaniu RAM-u.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.