Wescik
15-05-2011, 22:52
Moja trzysetka ześwirowała i nie wiem co z nią zrobić.
Problem wygląda tak: aparat nie robi zdjęć, tzn wszystko niby działa ale obrazki są czarne. W trybie LV na wyświetlaczu nie pojawia się obraz. Autofokus działa, światłomierz działa, mechanika działa.
Udaje się robić zdjęcia tylko w trybie LV ze statywem (w związku z tym że matryca zdaje się nic nie widzieć oczywiście ustawienie autofokus nie rusza obiektywem), w takim przypadku zdjęcie jest poprawnie naswietlone, martyca prawidłowo reaguje na ISO, tryby fotografowania, itd. Balans bieli działa.
Co ciekawe w innych trybach przy większych czułościach lub dłuższych czasach naświetlania zdjęcia wyglądają jak darki z widocznym szumem matrycy (choć to może być tylko pozostałość algorytmów odszumiających).
Sytuacja nie zmienia się przy zmianie obiektywów i kart pamięci (bez szkła czy karty pamięci jest tak samo), ponowne wgranie firmware'u nie przyniosło żadnej zmiany...
Czy ktoś spotkał się z tym problemem?
Za tydzień chyba i tak oddam aparat do serwisu, ale może jest to jakaś pierdołka...
Problem wygląda tak: aparat nie robi zdjęć, tzn wszystko niby działa ale obrazki są czarne. W trybie LV na wyświetlaczu nie pojawia się obraz. Autofokus działa, światłomierz działa, mechanika działa.
Udaje się robić zdjęcia tylko w trybie LV ze statywem (w związku z tym że matryca zdaje się nic nie widzieć oczywiście ustawienie autofokus nie rusza obiektywem), w takim przypadku zdjęcie jest poprawnie naswietlone, martyca prawidłowo reaguje na ISO, tryby fotografowania, itd. Balans bieli działa.
Co ciekawe w innych trybach przy większych czułościach lub dłuższych czasach naświetlania zdjęcia wyglądają jak darki z widocznym szumem matrycy (choć to może być tylko pozostałość algorytmów odszumiających).
Sytuacja nie zmienia się przy zmianie obiektywów i kart pamięci (bez szkła czy karty pamięci jest tak samo), ponowne wgranie firmware'u nie przyniosło żadnej zmiany...
Czy ktoś spotkał się z tym problemem?
Za tydzień chyba i tak oddam aparat do serwisu, ale może jest to jakaś pierdołka...