Zobacz pełną wersję : Lightroom idea biblioteki
Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić dlaczego stworzono ten mechanizm, jego plusy, bo ja jakoś nie mogę zrozumieć idei importowani i eksportowania, tym bardziej ze pracuje sie na nef-ach.
Pracowałem na NX i podobało mi się ze modyfikowałem nef-y i mogłem spokojnie backupować sobie pliki zgodnie z datami modyfikacji.
Jakoś nie wierze w bibliotekę bo już kilka zdjęć obrobionych mi wyleciało i musiałem wciągać (importować) od nowa plik nef.
chodzi o biblioteke czy o katalog? biblioteka (library) to tryb pracy LR, w ktorym przeglada sie zawartosc otwartego katalogu,
wiec nie bardzo rozumiem pytanie o mechanizm biblioteki.
a idea katalogu... to jest po prostu baza danych zdjec, zoptymalizowana pod katem szybkiego filtrowania i wyszukiwania.
plusem jest wlasnie ta szybkosc wyszukiwania, np. zdjec wykonanych w okreslonym miejscu (miasto, wojewodztwo, kraj),
okreslonym obiektywem, czy po prostu z wybranymi slowami kluczowymi.
jackrabbit
11-05-2011, 21:34
Jakoś nie wierze w bibliotekę bo już kilka zdjęć obrobionych mi wyleciało i musiałem wciągać (importować) od nowa plik nef.
ze niby jak wylecialo?
Skoro Library służy to wyszukiwania to dlaczego nie można pracować bezpośrednio na nef-ach, no chyba ze można a ja tego nie potrafie.
ze niby jak wylecialo?
no po lewo w nawigatorze miałem katalog a po ponownym otwarciu już go nie miałem. I w związku z tym wyleciała cała obróbka. Zostały surowe nef-y.
jackrabbit
11-05-2011, 21:46
powinno sie to dac przywrocic jakos, ja przerabiam nefy od razu na dng i wtedy informacje o zmianach sa zawarte bezposrednio w pliku, tak to rozumiem przynajmniej.
Chyba nie rozumiesz idei katalogu w LR. Proponuję poczytać.
Oraz zaznaczyć opcję zapisywania plików XMP.
Mnie jeszcze nigdy nic nie wyleciało, ale mimo wszystko na wszelki wypadek zaznaczyłem opcję tworzenia pliku xmp po obróbce.
Ten plik jest czytany również przez ACR więc nie ma problemu z "przeniesieniem" obróbki nefa do tego programu.
Mnie idea LR'a bardzo odpowiada. wg mnie szybciej się tak pracuje.
Chyba nie rozumiesz idei katalogu w LR. Proponuję poczytać.
Oraz zaznaczyć opcję zapisywania plików XMP.
no jasne ze nie rozumiem, po to rozpocząłem ten wątek.
A czy mógłbyś mi to wyłożyć?
Co to plik xmp?
no jasne ze nie rozumiem, po to rozpocząłem ten wątek.
A czy mógłbyś mi to wyłożyć?
Co to plik xmp?
na dobry poczatek:
http://thelightroomlab.com/2008/12/reader-question-catalogs-vs-libraries-vs-folders-in-lightroom/
W plikach xmp zapisane są zmiany jakie dokonujesz podczas wywoływania nefa. Nie jestem tylko pewny czy to jest jakiś standard czy może tylko działa z programami Adobe.
Co do idei działania to jest to mniej więcej tak.
Załóżmy że masz zdjęcia z sesji zapisane na dysku w katalogu
Pracując na NX musisz wejść w katalog i otwierać każde zdjęcie które Cię interesuje z osobna, po czym je zapisać.
Czyli otwierasz, grzebiesz, zapisujesz
otwierasz, grzebiesz, zapisujesz itd.
W LR po zaimportowaniu zdjęć (hurtowym otwarciu), przeskakujesz sobie pomiędzy zdjęciami, grzebiesz w tych co cię interesują.
Jak już pogrzebiesz we wszystkich, to wybierasz sobie te które chcesz wyeksportować. Czyli też zapisujesz hurtem.
Czyli importujesz (hurtem), grzebiesz, grzebiesz, grzebiesz, zapisujesz (hurtem)
Wg mnie główną wadą tego rozwiązania jest to, że jak masz np jedno zdjęcie które chcesz obrobić to nie da się go po prostu otworzyć w programie.
Trzeba importować.
xmp to jest po prostu plik XML z okreslonymi polami. z tym ze opisujacy parametry wystepujace w sofcie Adobe,
choc realnie nie stoi nic na przeszkodzie, zeby inne aplikacje za ich pomoca "wywolywaly" foty
nooo teraz już rozumiem więcej. Pliki xmp są bardzo fajne.
No i LR zyskał mocną przewagę nad NX.
Jest jeszcze jedna sprawa.
Z tego co zauważyłem czy LR nie czyta ustawień z puszki np d-lighting?
[...]
No i LR zyskał mocną przewagę nad NX.
Jest jeszcze jedna sprawa.
Z tego co zauważyłem czy LR nie czyta ustawień z puszki np d-lighting?
Noooo i teraz właśnie tą przewagę stracił ;)
Niestety nie czyta ustawień puszki. To potrafi tylko NX.
na czym dokladnie polega problem z poslugiwaniem sie suwakami Fill/Clarity?
na czym dokladnie polega problem z poslugiwaniem sie suwakami Fill/Clarity?
Ale problem czytania ustawień aparatu to coś więcej niż tylko d-lighting.
Oczywiście jednym to przeszkadza innym nie.
Przemek Paśnik
12-05-2011, 07:33
Długo zastanawiałem się nad LR, miałem mieszane uczucia. W końcu ściągnąłem sobie triala i zacząłem rzeźbić. Ten program jako wywoływarka jest bardzo podobny do ACR (w sumie to to samo, z tym, że LR umożliwia prace na wirtualnych kopiach plików, a to się bardzo przydaje) ale pazur pokazuje dopiero w kwestii organizacji pracy. Mam pedantyczną naturę i sposób zarządzania zdjęciami, jaki umożliwia LR jest mi bardzo na rękę. Sam fakt importowania zdjęć do katalogu wymusza wręcz porządek na dysku :-)
de Fresz
12-05-2011, 08:41
Sam fakt importowania zdjęć do katalogu wymusza wręcz porządek na dysku :-)
Właśnie fajne jest to, że zdjęcia mogą sobie leżeć tam gdzie były wcześniej. Bodaj LR 1 wymuszał wciąganie fot w odmęty własnej biblioteki i to było słabe.
Przemek Paśnik
12-05-2011, 08:48
Właśnie fajne jest to, że zdjęcia mogą sobie leżeć tam gdzie były wcześniej. Bodaj LR 1 wymuszał wciąganie fot w odmęty własnej biblioteki i to było słabe.
Źle się wyraziłem. Chodzi mi o to, że zaimportowanie zdjęć powiązane jest z możliwością wskazania katalogu, podkatalogu, wybranego przez nas, a jak nie to i tak LR sam to zrobi (po dacie) i to w jakiś sposób porządkuje dysk. Oczywiście można mieć folder zdjęcia, w którym będzie wszystko, a potem podzielić to na kolekcje już w bibliotece, ale ja jakoś wolę katalogować od razu, w folderach na dysku
Właśnie fajne jest to, że zdjęcia mogą sobie leżeć tam gdzie były wcześniej. Bodaj LR 1 wymuszał wciąganie fot w odmęty własnej biblioteki i to było słabe.
znowy mieszanie pojec ;)
biblioteka to jest tryb pracy w LR. ten do przegladania zawartosci...
...katalogu. ktory jest ta baza danych fot, do ktorej sie importuje. zawsze i bezwzglednie.
a to gdzie leza foty na dyskach to kwestia drugorzedna i niestety nadal zle robiona przez uzytkownikow i w konsekwencji jeszcze nie do konca prawidlowo zrobiona przez Adobe.
Źle się wyraziłem. Chodzi mi o to, że zaimportowanie zdjęć powiązane jest z możliwością wskazania katalogu, podkatalogu, wybranego przez nas, a jak nie to i tak LR sam to zrobi (po dacie) i to w jakiś sposób porządkuje dysk. Oczywiście można mieć folder zdjęcia, w którym będzie wszystko, a potem podzielić to na kolekcje już w bibliotece, ale ja jakoś wolę katalogować od razu, w folderach na dysku
i to jest wlasnie ta slabosc uzytkownikow - niewolnicze przywiazanie do myslenia w kategoriach struktury folderow na dysku. to jest tylko kwestia historycznych zaszlosci, ale nie jest to rozwiazanie optymalne dla dobrej pracy z katalogiem. dlatego, ze to miejsce na drzewo folderow na dysku zabiera przestrzen w oknie LR a nie daje tak naprawde nic, czego nie da sie uzyskac filtrami. a tymi filtrami, glupio wcisnietymi na gorze ekranu, mozna zrobic duzo wiecej. mozna
1. wybierac foty wg. daty:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://szmaragd.im.pwr.wroc.pl/~akustyk/temp/lightroom/filtrowanie2.jpg)
2. albo tez tak, jak komus wygodniej:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://szmaragd.im.pwr.wroc.pl/~akustyk/temp/lightroom/filtrowanie0.jpg)
3. ale mozna tez wedlug lokalizacji:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://szmaragd.im.pwr.wroc.pl/~akustyk/temp/lightroom/filtrowanie1.jpg)
4. albo slow kluczowych:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://szmaragd.im.pwr.wroc.pl/~akustyk/temp/lightroom/filtrowanie3.jpg)
albo i obiektywu, korpusu, cuda wianka... i to wszystko powinno byc na tym pasku po lewej, zamiast zzerac przestrzen w pionie, ktorej na dzisiejszych panoramicznych monitorach jest coraz mniej.
wypas organizacji w LR polega wlasnie na tym, ze nie trzeba myslec w takich sredniowiecznych kategoriach niewolnictwa folderowego, tylko zaczac traktowac swoj katalog jako baze danych, ktora mozna przeszukiwac wedlug przeroznych kryterium.
co dla mnie jest najbardziej spartolone w LR w tym momencie to brak zwyklego, dedykowanego okienka tekstowego "Search". najczesciej wiem czego szukam i wystarczy mi wklepanie jednego slowa i wybranie skad ma byc wyszukiwanie (keywordsy, tagi lokalizacyjne, zakres czasowy) i od razu mam wyniki. w LR jest filtr Text, ale ani on nie jest sensowny ani wygodny.
2pompony
12-05-2011, 11:07
Są dwa okienka do Searchu, i prawdę mówiąc jestem z nich bardzo zadowolony. Jedno to dość dokładne pole w filtrze Text (czasem nawet za dokładne), ale za to można w nim szukać wielu parametrów pliku, łącznie z Exifem; i drugie, w którym można szukać tylko tego, co się samemu wpisało - tzn. w keywordsach. To drugie jest nad keywords list i jeśli szukam czegoś, co sam wpisałem (a przekonałem się, że tagowanie zdjęć jest gigantycznie, albo atomowo wręcz przydatne), to wpisuję tam i dostaję wyniki.
Słowem jedno Search do wszystkiego i dokładne, z warunkami logicznymi, i drugie, proste - do samych keywordów wspisanych przez usera. Dla mnie prosto i zgrabnie.
Są dwa okienka do Searchu, i prawdę mówiąc jestem z nich bardzo zadowolony. Jedno to dość dokładne pole w filtrze Text (czasem nawet za dokładne), ale za to można w nim szukać wielu parametrów pliku, łącznie z Exifem; i drugie, w którym można szukać tylko tego, co się samemu wpisało - tzn. w keywordsach. To drugie jest nad keywords list i jeśli szukam czegoś, co sam wpisałem (a przekonałem się, że tagowanie zdjęć jest gigantycznie, albo atomowo wręcz przydatne), to wpisuję tam i dostaję wyniki.
Słowem jedno Search do wszystkiego i dokładne, z warunkami logicznymi, i drugie, proste - do samych keywordów wspisanych przez usera. Dla mnie prosto i zgrabnie.
no wlasnie o to rozchodzi sie, ze to jest niepotrzebnie porozbijane i na sile ograniczajace mozliwosci zwyklego SQL-owego selecta, bo tym tak naprawde jest baza Lightrooma.
mankamentem wyszukiwarki w Text jest to, ze wymaga za wczasu wyboru kontekstu (tzn. zaznaczenia calego katalogu), bo inaczej wyszuka tylko w otwartym widoku. niby logiczne, ale uzyteczne srednio, poza tym zabiera czas, bo zaznaczenie folderu nie jest natychmiastowe w LR.
za to ta od keywordsow, to jest tak naprawde filtr do slow kluczowych i dopiero potem sobie trzeba kliknac odpowiednia strzalke przy keywordsie, zeby wybrac zdjecia (i tu juz, owszem, dziala to sensownie, bo od razu na calym katalogu).
w moim przypadku to czego bym potrzebowal to np.: "zima, wiatrak, 2010, >**" (ze rating powyzej 2 gwiazdek). raz wklepac i miec od razu wyniki, a nie klikac cos tam jeszcze na ekranie, rozwijac jakies menu, zaznaczac folder czy wybierac strzalki, bo to jest marnotrawienie czasu. a silnik bazodanowy w tle LR moze to zrobic z przyslowiowym palcem w nosie...
2pompony
12-05-2011, 12:17
w moim przypadku to czego bym potrzebowal to np.: "zima, wiatrak, 2010, >**"
Rozumiem.
Ty jesteś jak widzę textowiec, bo ja na przykład wolę wybrać z listy i kliknąć, nawet w paru miejscach (np. osobno gwiazdki, osobno keywordy). Ale wiem o co idzie. Myślę, że w Adobe prędzej czy później ktoś wpadnie na ten pomysł - żeby skomasować wszystko w jednym miejscu - i będziesz zadowolony. W końcu lista zmian nowej wersji musi być długa...
Byle z kolei komasując całe szukanie w jednym okienku nie zlikwidowali mi mojego, 'rozproszonego' systemu. :)
Rozumiem.
Ty jesteś jak widzę textowiec, bo ja na przykład wolę wybrać z listy i kliknąć, nawet w paru miejscach (np. osobno gwiazdki, osobno keywordy). Ale wiem o co idzie. Myślę, że w Adobe prędzej czy później ktoś wpadnie na ten pomysł - żeby skomasować wszystko w jednym miejscu - i będziesz zadowolony. W końcu lista zmian nowej wersji musi być długa...
Byle z kolei komasując całe szukanie w jednym okienku nie zlikwidowali mi mojego, 'rozproszonego' systemu. :)
te oba istniejace maja racje bytu, chocby ze wzgledu na to wyszukiwanie w kontekscie biezacej selekcji.
brakuje po prostu globalnego wyszukiwania, a biorac pod uwage jak inne rzeczy sa rozsadnie w LR rozwiazane, to ten brak rzuca sie nieco w oczy...
de Fresz
12-05-2011, 22:55
Źle się wyraziłem. Chodzi mi o to, że zaimportowanie zdjęć powiązane jest z możliwością wskazania katalogu, podkatalogu, wybranego przez nas, a jak nie to i tak LR sam to zrobi (po dacie) i to w jakiś sposób porządkuje dysk. Oczywiście można mieć folder zdjęcia, w którym będzie wszystko, a potem podzielić to na kolekcje już w bibliotece, ale ja jakoś wolę katalogować od razu, w folderach na dysku
Czy chodzi Ci o zgrywanie przez LRa fot z karty i lokowanie ich w konkretnych miejscach? Ja tam wolę oldskulowo – zgrać, zrobić szybką segregacje tematyczno-datową do stosownych teczek (w stylu "2011_04_Architektura Wawa", "2011_03-04_Bachor", 2011_05_Turcja", etc. i dopiero to importować do odpowiadających im LR-wych katalogów.
a to gdzie leza foty na dyskach to kwestia drugorzedna i niestety nadal zle robiona przez uzytkownikow i w konsekwencji jeszcze nie do konca prawidlowo zrobiona przez Adobe.
Źle?
i to jest wlasnie ta slabosc uzytkownikow - niewolnicze przywiazanie do myslenia w kategoriach struktury folderow na dysku.
Bo to "niewolnictwo" ma sens. Po raz – ułatwia bakapowanie (w tym bazy LRa), po dwa – podział kolekcji zdjęć na logiczne zdarzenia ułatwia orientacje w tych fotach przy braku konieczności tagowania, po trzy – przyśpiesza działanie LRa, po cztery – mało kto potrzebuje tak naprawdę mieć wszystko w kupie.
3. ale mozna tez wedlug lokalizacji:
(...)
4. albo slow kluczowych:
(...)
Kiedyś myślałem że tagowanie jest kul. Dziś szczerze podziwiam ludzi, którzy mają tyle wolnego czasu i zaparcia, aby się w to bawić dla siebie samego (bo przy zastosowaniach zawodowych to już innach kwestia, ale wtedy zazwyczaj jest i dużo łatwiej).
wypas organizacji w LR polega wlasnie na tym, ze nie trzeba myslec w takich sredniowiecznych kategoriach niewolnictwa folderowego, tylko zaczac traktowac swoj katalog jako baze danych, ktora mozna przeszukiwac wedlug przeroznych kryterium.
A później pojawiają się wątki "jak podkręcić mojego najnowszego 12-rdzeniowca, bo dostaje zadyszki w LR" ;-)
Bo to "niewolnictwo" ma sens. Po raz – ułatwia bakapowanie (w tym bazy LRa), po dwa – podział kolekcji zdjęć na logiczne zdarzenia ułatwia orientacje w tych fotach przy braku konieczności tagowania, po trzy – przyśpiesza działanie LRa, po cztery – mało kto potrzebuje tak naprawdę mieć wszystko w kupie.
z innej strony patrzac: kwestia organizacji plikow na dysku a kwestia wygodnego ich przeszukiwania w bazie danych to sa dwie luzno powiazane rzeczy. podzial plikow wedlug daty/miejsca sesji to tylko jeden ze sposobow organizacji repozytorium plikow. rownie dobrze moglyby byc wszystkie pliki w jednym folderze i z punktu widzenia backupu nic sie tu nie zmienia, tak samo jak nic sie nie zmienia z punktu widzenia katalogu LR, poza tym wyroznionym widokiem folderow na dysku, gdzie tak naprawde powinien byc mozliwy dowolny filtr bazodanowy.
i nieodmiennie powtorze: podzial plikow na dyski/foldery a organizacja to oddzielne sprawy. no, przy braku tagowania, to owszem, jest jedyna forma na przyspieszenie wyszukiwania.
natomiast na pewno to jak zdjecia sa poumieszczane na dysku nie ma wplywu na szybkosc pracy katalogu. wplyw na szybkosc ma tylko ilosc fot w jednym widoku, czyli ew. umiarkowany rozmiar pojedynczych podzbiorow.
przyklad: zrob sobie Smart Collection dla zdjec z jednego okreslonego folderu z ratingiem 3*. bedzie duzo szybciej niz otworzyc dany folder z widoku drzewa biblioteki. a przeciez chodzi o te same pliki ;)
last but not least... LR tak naprawde nie pracuje na samych kopiach macierzystych fot na dysku, dopoki tego uzytkownik explicite nie zarzada. tylko na wlasnych rekordach w bazie danych i miniaturach fot ;) i te juz sa w pelni niezalezne od struktury plikow na dysku. a ze to tak dziala, to mozna sprawdzic indeksujac chocby zawartosc plyty DVD, na ktorej potem mozna swobodnie pracowac w bibliotece, rowniez gdy plyta lezy bezpiecznie w pudelku na polce ;)
Kiedyś myślałem że tagowanie jest kul. Dziś szczerze podziwiam ludzi, którzy mają tyle wolnego czasu i zaparcia, aby się w to bawić dla siebie samego (bo przy zastosowaniach zawodowych to już innach kwestia, ale wtedy zazwyczaj jest i dużo łatwiej).
kwestia zmuszenia sie. lepiej zaczac przy 10 niz 100. tysiacach fot :) a korzyscy, to nie musze nawet mowic.
A później pojawiają się wątki "jak podkręcić mojego najnowszego 12-rdzeniowca, bo dostaje zadyszki w LR" ;-)
no wlasnie nie. w LR3 baza danych jest calkiem dobrze zrobiona, a dla szanujacego sie SQL-a obrocenie jakichs tam smiesznych 50 czy 100 tysiecy rekordow to nie jest wielkie halo. to nawet PC z jego gowni* architektura I/O leciutko ciagnie.
LR3 dostaje najwiecej zadyszki na... korektach obiektywow, szczegolnie do spolki z lokalnymi przeksztalceniami (chocby odplamkowywaniem). ale praca na bazie danych jest efektywna...
Przemek Paśnik
13-05-2011, 06:24
Czy chodzi Ci o zgrywanie przez LRa fot z karty i lokowanie ich w konkretnych miejscach? Ja tam wolę oldskulowo – zgrać, zrobić szybką segregacje tematyczno-datową do stosownych teczek (w stylu "2011_04_Architektura Wawa", "2011_03-04_Bachor", 2011_05_Turcja", etc. i dopiero to importować do odpowiadających im LR-wych katalogów.
robię dokładnie tak samo, segregacja, potem import z dodaniem keywordsy (tak, masochizm, ale mnie się akurat przydaje). Ale LR jest w tym dobry, że można też pracować tak, jak wspominał Akustyk. Kiedyś może się skuszę, jak na razie pozostanę jednak przy pedantycznym szufladkowaniu :-)
akustyk - a jak robisz backup jak masz wszystkie pliki w jednym worku? Na plytki? Na dyski twarde? Jak to wyglada?
Ja robie recznie (bez uzycia oprogramowania do backupu) backup na plytki (oczywiscie trzymam tymczasowo [do zapelnienia partycji] rowniez na osobnej partycji na dysku - by katalog LR mial do nich dostep).
Stad folder glowny katalogu LR mam juz przystosowany do nagrania na aktualna plytke. Przykladowo teraz 019z. Jesli wyjde z rozmiarem folderu poza rozmiar plytki (4,3GB), to importuje nowe pliki juz do folderu 020z. W miedzyczasie folder 019z zostaje przeniesiony na w/w partycje, wyczyszczony ze zbednych smieci i nagrany na plytke o etykiecie... 019z. Plytki oczywiscie kataloguje oddzielnie wiec i w bazie LR i w backupie jakis tam porzadek jest ;-)
Fajnie by bylo dowiedziec sie jak inni uzytkownicy pracuja z bazami LR i rozwiazuja problem backupu, bo moj sposob niekoniecznie musi byc najlepszy.
Fajnie by bylo dowiedziec sie jak inni uzytkownicy pracuja z bazami LR i rozwiazuja problem backupu, bo moj sposob niekoniecznie musi byc najlepszy.Robie dokladnie tak samo jak Ty, tyle, ze ja nie uzywam LR, a co za tym idzie -- "biblioteki". ;) Przyznaje -- wg opinii niektorych osob z tego watku -- byc moze jestem staroswiecki, ale tak wlasnie najefektywniej mi sie pracuje.
Fajnie by bylo dowiedziec sie jak inni uzytkownicy pracuja z bazami LR i rozwiazuja problem backupu, bo moj sposob niekoniecznie musi byc najlepszy.
Ja na ten przykład zgrywam zdjęcia do katalogów o strukturze rok/miesiąc/dzień i taguję. Backup - jak się zbierze ~4GB to wrzucam na DVD, opisuję/drukuję etykietę i na wałek.
Ja na ten przykład zgrywam zdjęcia do katalogów o strukturze rok/miesiąc/dzień i taguję. Backup - jak się zbierze ~4GB to wrzucam na DVD, opisuję/drukuję etykietę i na wałek.Czyli tak samo jak ja.
akustyk - a jak robisz backup jak masz wszystkie pliki w jednym worku? Na plytki? Na dyski twarde? Jak to wyglada?
nie mam plikow w jednym worku, tylko podzielone na wyjazdy foto lub czasem na lokalizacje. generalnie tak, zeby w widoku folderow dyskowych po lewej stronie LR miec pogrupowane zdjecia z jednej bajki.
wieksze wyjazdy (typu wakacje) dziele na mniejsze foldery, np. wedlug miejscowki albo dnia pobytu, tak zeby LR nie otwieral naraz nadmiernie wiele fot.
z tym ze, tak jak pisalem, to jest wtorne. jakby LR normalnie mial po lewej filtr (taki jak normalnie jest w Gridzie) i tam mial opcje sortowania wg. roku a potem etykietki sesji, to z mojego punktu widzenia moglby sobie trzymac pliki gdzie zechce, byle to bylo w obrebie jednego folderu na jednym dysku (moze byc tak naprawde w dowolnych podfolderach).
Ja robie recznie (bez uzycia oprogramowania do backupu) backup na plytki (oczywiscie trzymam tymczasowo [do zapelnienia partycji] rowniez na osobnej partycji na dysku - by katalog LR mial do nich dostep).
reczne backupowanie jest latwe, ale nie idealne. tak naprawde jak robisz zwykle kopiowanie plikow, to nie synchronizujesz folderow kopii zapasowej, tylko do nich dodajesz, wiec kopia zapasowa przechowuje wszystkie smieci, tj. zdjecia usuniete.
sa programy, rowniez darmowe, do pelnej synchronizacji. takie, ze sobie same sledza jakie pliki sa na ktorej kopii danych i w razie czego nie tylko synchronizuje kopie zapasowa z macierzysta, ale moga rowniez uzupelnic macierzysta na podstawie zapasowej, jesli wskutek bledu na dysku cos sie skitra. jak masz na HDD kilka lat danych, to to sie wbrew pozorom moze zdarzyc.
osobiscie z lenistwa robie jedna kopie recznie (tak jak ty) na dysk zewnetrzny, aczkolwiek jak mi wpadna jakies zapasowe fundusze, to sobie dokupie drugi dysk, tym razem sieciowy, i na nim juz sobei bede robil backup synchronizacyjny biezacy (nie raz na tydzien i/lub po wiekszej sesji).
Stad folder glowny katalogu LR mam juz przystosowany do nagrania na aktualna plytke. Przykladowo teraz 019z. Jesli wyjde z rozmiarem folderu poza rozmiar plytki (4,3GB), to importuje nowe pliki juz do folderu 020z. W miedzyczasie folder 019z zostaje przeniesiony na w/w partycje, wyczyszczony ze zbednych smieci i nagrany na plytke o etykiecie... 019z. Plytki oczywiscie kataloguje oddzielnie wiec i w bazie LR i w backupie jakis tam porzadek jest ;-)
w plyty DVD sie nie bawie. HDD sa tansze i duzo bezpieczniejsze (pare miesiecy temu kopiowalem zdjecia z wieku mlodzienczego :D tj. tak 2003/2004 i, stwierdzam z przykroscia, jakosc i zywotnosc nosnikow DVD to bujda na resorach) - owszem, malo bylo rzeczy, ktorych w ogole nie dalo sie odczytac, ale kopiowanei plyty 4.5GB przez 20 minut to sa jaja. jak juz sie bawic w katalog LR, to nie po to, zeby nie miec blyskawicznego dostepu do zdjec...
myslalem ostatnio o plytach BD, bo cenowo to zeszlo do ludzkiego poziomu. ale jednak nie. wole dyski zewnetrzne.
Fajnie by bylo dowiedziec sie jak inni uzytkownicy pracuja z bazami LR i rozwiazuja problem backupu, bo moj sposob niekoniecznie musi byc najlepszy.
1. automatyczny backup katalogu LR codziennie (LR3 robi po zamknieciu programu) - obowiazkowo, jesli danego dnia cos robilem. backup na inny fizycznie dysk wewnetrzny na kompie, raz na kilka dni dodatkowo kopia tego backupu na dysk zewnetrzny
2. wierna kopia folderow w repozytorium LR na dysk zewnetrzny po kazdej duzej sesji/wyjezdzie i/lub raz na tydzien.
de Fresz
13-05-2011, 12:17
Tak z ciekawości – ile na dysku zajmują łącznie pliki LRa dla Twojego katalogu pona 40k zdjęć?
robin102
13-05-2011, 18:58
Ciekawe rzeczy piszecie. Ja na ten przykład zrzucam pliki na HD przez czytnik do uprzednio utworzonego tam folderu w głównym katalogu partycji zajmującej cały dysk 1TB. Mam tam około 100 folderów. Katalogi tematycznie nazywam np od imion fotografowanych osób, lub gatunku ryb ;) . Potem tworzę w LR dla każdego katalogu oddzielną bibliotekę. Otwieram ją i robię import np. 600-800 rawów do biblioteki o tej samej nazwie co folder w którym jest te uprzednio zrzuconych z kart 800 rawów. Uruchamiam LR tylko na tej jednej konkretnej bibliotece. Na zakładce biblioteka nie widzę innych katalogów pracując na LR. Wydaje mi sie, że to najefektywniejsze i najprostsze magazynowanie i zarządzanie zbiorami dajce szanse lajtroomowi na szybką prace.
I też mam pytanie czy przy imporcie zmienicie rawy na DNG ustawiając tak opcje importu aby zachowany był raw oryginalny jako kopia, czy bez kopi rawu ?
Ja zrzucam tylko jako .dng, dzięki temu rafy się "magicznie" kurczą (mniej więcej o połowę) nic przy tym nie tracąc.
robin102
13-05-2011, 19:09
Zrzucasz rawy jako DNG ? Czyli przez lajtrooma zrzucasz z karty czy z aparatu angażując do tego opcje w LR ?
Mi się rozchodzi o opcje importu do LRa bo jest tam tak możliwość aby zaimportować ze wskazanej lokalizacji na HD pliki raw jako DNG z rawem jako kopia lub bez rawa. Zawsze importowalem rawy, ale tak się drapie po łysinie, że może lepiej DNG ?
robin102, wlasnie tez sie nad tym zastanawiam. Nie wiem czemu DNG mialby byc mniejszy od firmowego rawa, ale zdaje sie mozna wbudowac w niego informacje o obrobce, zaszyc ta sama informacje co w plikach .xmp.
Jak robisz backup tego dysku 1TB? Z pomoca nastepnego dysku 1TB?
bodajze jakies 400GB
Chyba zle zrozumiales. Ile zajmuja pliki twojego katalogu LR. Nie ile zajmuje 40tys zdjec ;-)
Dla 14tys jpg/raw katalog z miniaturami zajmuje u mnie 9,9GB. Same zdjecia 41GB.
de Fresz
13-05-2011, 20:10
Mi się rozchodzi o opcje importu do LRa bo jest tam tak możliwość aby zaimportować ze wskazanej lokalizacji na HD pliki raw jako DNG z rawem jako kopia lub bez rawa. Zawsze importowalem rawy, ale tak się drapie po łysinie, że może lepiej DNG ?
IMHO poza specyficznymi zastosowaniami (które Ciebie nie dotyczą, bo raczej byś już o tym wiedział) nie ma głębszego sensu bawić się DNG (no chyba że nasza wołarka nie wspiera RAWów z puszki i nie da się tego obejść bez wywalania worka kasy). A jeśli już się bawić w DNG, to zamiast NEFów. Trzymanie jednych i drugich może mieć na celu tylko poprawę samopoczucia wśród producentów dysków.
Zrzucasz rawy jako DNG ? Czyli przez lajtrooma zrzucasz z karty czy z aparatu angażując do tego opcje w LR ?
Mi się rozchodzi o opcje importu do LRa bo jest tam tak możliwość aby zaimportować ze wskazanej lokalizacji na HD pliki raw jako DNG z rawem jako kopia lub bez rawa. Zawsze importowalem rawy, ale tak się drapie po łysinie, że może lepiej DNG ?
Zrzucam prosto z karty za pomocą odpowiedniej funkcji lajtruma.
Ciekawe rzeczy piszecie. Ja na ten przykład zrzucam pliki na HD przez czytnik do uprzednio utworzonego tam folderu w głównym katalogu partycji zajmującej cały dysk 1TB. (...)
Na zakładce biblioteka nie widzę innych katalogów pracując na LR. Wydaje mi sie, że to najefektywniejsze i najprostsze magazynowanie i zarządzanie zbiorami dajce szanse lajtroomowi na szybką prace.
to jest wygodne dla przetwarzania pojedynczych sesji, ale majac porozdzielane katalogi LR nie masz mozliwosci efektywnego przeszukiwania calego swojego repozytorium zdjec. tylko w obrebie pojedynczych katalogow. domyslam sie, ze tego nie potrzebujesz, ale to wlasnie jest podstawowa wada tego typu rozwiazania.
pojedynczy katalog LR trzeba rozumiec jako pojedyncza baze danych, czyli zbior zdjec, z ktorychs z jakiegos powodu mozna potrzebowac na raz korzystac. i tak naprawde pod katem tych strategii wyszukiwania trzeba organizowac w LR katalogii i rowniez foldery na dysku.
jeszcze raz podkresle o co tak naprawde biega z organizacja w LR: kluczem do dobrej organizacji swoich zdjec nie jest przejrzyste poukladanie plikow na dysku. najwazniejsza jest mozliwosc szybkiego i wygodnego dotarcia do tych zdjec, ktore sie w konkretnym momencie potrzebuje.
jako zadanie domowe do przemyslenia swojego workflow moge polecic przyklad moj wlasny, z zycia wziety: jest zlecenie na napisanie artykulu o fotografii np. w deszczu. albo zasniezonych krajobrazow. albo whatever - dopasowac sobie do swoich upodoban. i teraz: jak znalezc w kolekcji 40.000 (jakkolwiek poporzadkowanych na dysku) zdjec te, ktore najlepiej pasuja do danej tematyki?
ja to przerobilem pare razy i od tamtej pory taguje zdjecia biezace i wstecz. bo sie inaczej nie da... :)
Chyba zle zrozumiales. Ile zajmuja pliki twojego katalogu LR. Nie ile zajmuje 40tys zdjec ;-)
Dla 14tys jpg/raw katalog z miniaturami zajmuje u mnie 9,9GB. Same zdjecia 41GB.
katalog z miniaturami mozesz ustawic na ile zechcesz. a to, ze zajmuje Ci 9,9 GB to na moje oko konsekwencja ustawienia limitu 10 GB, bo tyle zdaje sie ma standardowo LR3 :) LR2 mial 1GB.
co do samego katalogu... 2,2 GB w tej chwili. 48 tysiecy fot plenerowych (w sporej czesci potagowanych) plus 9 tysiecy slitasnych fotasi rodzinnych :) (corki no :D )
co do samego katalogu... 2,2 GB w tej chwili. 48 tysiecy fot plenerowych (w sporej czesci potagowanych) plus 9 tysiecy slitasnych fotasi rodzinnych :) (corki no :D )
Zamieść je forum, to pomożemy wybrać te 100 najlepszych, a resztę skasujesz.:wink:
robin102
13-05-2011, 20:53
LR nie masz mozliwosci efektywnego przeszukiwania calego swojego repozytorium zdjec. tylko w obrebie pojedynczych katalogow. domyslam sie, ze tego nie potrzebujesz, ale to wlasnie jest podstawowa wada tego typu rozwiazania.
I tu jest właśnie cala zaleta ;) i lajtrooma, że pracuje na plikach jedenej biblioteki, a jak chcę to przecież mogę ją zamknąć i otworzyć zupełnie inną z rozwijanej listu "otwórz biblitekę"
robin102, wlasnie tez sie nad tym zastanawiam. Nie wiem czemu DNG mialby byc mniejszy od firmowego rawa, ale zdaje sie mozna wbudowac w niego informacje o obróbce, zaszyć ta sama informacje co w plikach .xmp.
Jak robisz backup tego dysku 1TB? Z pomocą nastepnego dysku 1TB?
Backup robię ręcznie na dysk zewnętrzny podłączony do komputera po E-SATA. Przerzucam np 1000 rawów (około 12GB) na dysk 1 TB. Po złączu E-SATA idzie błyskawicznie, no i wygodnie się podłącza i odłącza dysk.
Co do DNG to mają zapisane parametry obróbki wiec jak przeniesie sie taki plik np. po formacie dysku C, czy też na zupełnie inny komputer to powinien zachować ustawienia suwaczkowe nabyte przy pierwszym wywoływaniu tego cyfrowego negatywu. Doświadczeni fotografowie podobno na DNG od dawna pracują. Ja niestety dopiero tą Amerykę odkrywam :wink:
tutaj coś trochę łopatologicznie wyłożone w temacie DNG jest.
http://www.spryciarze.pl/poradniki/ramka/jakie-zalety-maja-pliki-dng-fotografia
I tu jest właśnie cala zaleta ;) i lajtrooma, że pracuje na plikach jedenej biblioteki, a jak chcę to przecież mogę ją zamknąć i otworzyć zupełnie inną z rozwijanej listu "otwórz biblitekę"
no dokladnie o to chodzi, zeby w odpowiednim celu uzywac pojedynczych katalogow.
Da sie moze przeorganizowac biblioteke?
Az do tej chwili pliki importowalem pliki, by ladowaly w folderach rrrr-mm-dd (destination - by date/date format rrrr-mm-dd).
Czasem wychodzi jeden plik jednego dnia i nie potrzebnie tworzy sie duza ilosc folderow.
Chcialbym zmienic format daty dla czesci folderow na: rrrr/mm, a wiec tak by LR grupowal pliki miesiacami danego roku w folderach rrrr.
Jakos nie przychodzi mi do glowy jak to latwo zrobic. Najlatwiej skasowac wpisy z biblioteki i zaimportowac pliki ponownie z nowym ustawieniem.
Ale czesc plikow byla juz edytowana w bibliotece, wiec te zmiany strace...
2pompony
16-05-2011, 01:20
Właśnie w takich sytuacjach wychodzi na jaw przewaga posiadania metadanych w plikach xmp leżących przy obrazkach. Mając dane o całej edycji obrazka (wliczając w to tagi, także zagnieżdżone) w osobnym, malutkim pliczku nie tracisz nic z wykonanej pracy. Przy imporcie możesz wskazać cały folder gdzie leżą pary: plik obrazka + plik xmp, a LR zaimportuje Ci obrazek od razu ze wszystkimi edycjami, tagami i tak dalej. Działa to nei tylko w systemie, na którym obrabiałeś te obrazki, ale także na całkowicie nowym, który tych obrazków nigdy w życiu nie widział.
Jeśli w preferencjach masz zaptaszkowane tworzenie plików xmp, nic nie musisz robić, edycje każdego pliku już są w nich zapisane. Jeśłi jeszcze tego nie zmieniałeś, zmień - a potem w Library zaznacz wszystkie pliki, prawym guzikiem wybierz Metadata > Save metadata to file i poczekaj, aż skończy.
I tak wlasnie zrobilem :D
Niestety tym sposobem przepadly wirtualne kopie, sztuk dwie, ale jednak ;-)
2pompony
16-05-2011, 23:38
Bo wirtualne kopie są ładne w druku, ale nie w robocie. Sam się kiedyś o tym przekonałem (że nikną), dlatego teraz mam to w Snapshotach. Zapomniałem powiedzieć, bo robię to w miarę mechanicznie po prostu, prawie o tym nie myśląc.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.