PDA

Zobacz pełną wersję : George Michael zagra we Wrocławiu 17 września!!



bowie
11-05-2011, 20:35
Będzie mega fajny koncert na nowo budowanym stadionie. Kto był na koncercie George'a Michaela na Służewcu ten wie co mówię!
Do zobaczenia!

Calme
11-05-2011, 20:37
Ma zdrowie tyle wciąga jak odkurzacz i jeszcze koncerty robi ;)

akustyk
11-05-2011, 20:40
a on na czyms zasadniczo gra?

czy jednak spiewa?

bowie
11-05-2011, 20:51
Owszem, gra. Poza tym sam pisze teksty (zwykle bardzo osobiste), muzykę, sam aranżuje i produkuje. Na przykład praktycznie całą Older zrealizował sam... wypalajac przy tym sporo zioła :)

freefly
11-05-2011, 21:08
Owszem, gra. Poza tym sam pisze teksty (zwykle bardzo osobiste), muzykę, sam aranżuje i produkuje. Na przykład praktycznie całą Older zrealizował sam... wypalajac przy tym sporo zioła :)

Nie przepadam, ale mimo wszystko jest artystą z prawdziwego zdarzenie.

akustyk
11-05-2011, 21:16
Owszem, gra. Poza tym sam pisze teksty (zwykle bardzo osobiste), muzykę, sam aranżuje i produkuje. Na przykład praktycznie całą Older zrealizował sam... wypalajac przy tym sporo zioła :)
OK, pytalem ogolnie, bo kojarze go glownie sprzed mikrofonu.

bowie
11-05-2011, 21:23
Nie przepadam, ale mimo wszystko jest artystą z prawdziwego zdarzenie.

Pierwszą płytę z WHAM! wydał jako dziewiętnastolatek. Bez żadnego przygotowania muzycznego. Zrobił takie aranżacje, że profesjonalistom poopadały szczęki. A Careless Whisper napisał mając 17 lat. Pierwszą wersje Careless zrobił Jerry Wexler. Można ją znaleźć na youtube. Georgeowi się nie podobało i zrobił swoją. Tę, którą wszyscy znamy :)

Rafał_Sz
11-05-2011, 22:18
Chętnie zobaczę i posłucham. :)

bowie
11-05-2011, 23:41
Dla niezdecydowanych dodam, że po koncercie w Polsce George był pod wrażeniem publiki (nie on pierwszy i nie ostatni). Byłem na trzech jego koncertach, w Berlinie, Warszawie i w Londynie. I powiem szczerze, że polski koncert zmiażdżył wszystkie :) Jest taki gość z Niemiec, który jeździ na wszystkie koncerty GM, był już chyba na stu albo i więcej. Powiedział, że Słuzewiec, to był jeden z trzech najlepszych koncertów pod otwartym niebem na jakim był (koleś rozróżnia koncery stadionowe i w halach, bo jak wiadomo w halach jest mniej ludzi, a zatem mniej tych przypadkowych i łatwiej stworzyć fajną atmosferę). Służewiec nie jest dobrym miejscem na koncerty, więc tym bardziej jego opinia powinna cieszyć. Z Londynu jest DVD, miał to być ostatni koncert GM w karierze, przyjechało mnóstwo fanów z całego świata, ale to nie było to samo. Chodzi mi o atmosferę, bo muzycznie, w Londynie GM sięgnął Olimpu. Nie wiem czy Służewiec jest do powtórzenia we Wrocławiu, bo koncert ma mieć inny charakter, ale zapewniam, że będzie warto!
Cieszy mnie, że George dołączył do Artystów pokroju Roberta Smitha z The Cure, który stwierdził: no tour without Poland

bowie
13-05-2011, 00:19
Bilety w przedsprzedaży na Wrocław rozeszły się w kilka godzin. Jedynie w Praga, Londyn, Marsylia i Paryż mogą pochwalić się poobnym wynikiem :)

mu2yk
14-05-2011, 11:01
A to będzie przed czy po walce Adamka z Witalijem?

Rafał_Sz
14-05-2011, 15:05
Bilety w przedsprzedaży na Wrocław rozeszły się w kilka godzin. (...)
No to pojechałem... :(

bowie
15-05-2011, 17:52
No to pojechałem... :(

Zle sie wyraziłem, chodziło mi o to, że skończyło się zapisywanie się na bilety sprzedawane przez stronę GM w przedsprzedaży. Zapisywanie skończyło się dosłownie w kilka godzin od ogłoszenia daty koncertu. Ponoc inni artyści (np. U2) także korzystają z takiego rozwiązania.
Procedura kupowania biletów w przedsprzedaży jest dość skomplikowana. Przedsprzedaż obejmuje określoną (lecz nie całą) pulę biletów, i poprzez stronę George'a Michaela można się było na nie zapisać. Jeśli się zapisałeś na przedsprzedaż, to znaczy, że w odpowiednim czasie dostaniesz zaproszenie do kupna max 4 biletów. Przy czym członkowie fan clubu mają zagwarantowane zaproszenie, a reszta bierze udział w losowaniu. Po przedsprzedaży właściwa sprzedaż jest przez eventim.pl
Zapisz się na ticketalarm, to dadzą Ci znać:
http://www.eventim.pl/pl/ticket_alarm/

Podsumowując, wygląda to tak:
1. Zapisywanie się na przedsprzedaż (które skończyło się w kilka godzin, co oznacza, że ludzie zapisali się na całą pulę przeznaczoną do sprzedaży w przedsprzedaży)
2. Po jakimś czasie zainteresowani dostają zaproszenie do zakupu biletów w przedsprzedaży (jeśli jesteś w fanklubie, to dostajesz na pewno takie zaproszenie, jeśli cię nie ma, to bierzesz udział w losowaniu). W zaproszeniu jest podany dokładny czas rozpoczęcia przedsprzedaży. Kto pierwszy, ten lepszy. Można kupic max 4 bilety
3. Reszta biletów sprzedawana jest po terminie przedsprzedaży na www.eventim.pl

Na ten moment czekam na zaproszenie do kupna biletów w przedsprzedaży. Bilet na Hamburg kupiłem wczoraj. Zaprosznie do udziału w przedsprzedaży wyglądało tak:


You've been selected to participate in the ticket presale for George Michael's Symphonica: The Orchestral Tour stop on Tuesday, October 18, 2011 at O2 Arena in Hamburg, Germany.

Our presale starts on May 14, 2011 at 5:00 pm and through it you can purchase up to four tickets for the Tuesday, October 18, 2011 show.

To access your invite, sign into GeorgeMichael.com using this link: www.georgemichael.com/tickets and the sign in details associated with your GeorgeMichael.com login or Æccess Membership.

Once logged in, click on the "Review your invitations" link under step #5 to see your invites.

Because orders are accepted on a first-come, first-served basis, we recommend that you log into your account a bit before the designated presale start time.

Please remember that your invite only gives you the opportunity to participate in our presale; it does not guarantee you tickets. Your invite is non-transferrable, non-reusable and only works with the profile to which it is assigned.

For more details about our invite ticketing programme, please read our invite ticketing Help section and feel free to contact us at [email protected] if you still have questions.

Good luck!

The GeorgeMichael.com Team

bowie
17-05-2011, 11:01
Wszystkie koncerty w UK zostały wyprzedane w 45 min! Wczoraj dołożono 4 nowe lokalizacje. A mówią, że GM, to emerytowana gwiazda. Pewnie niejedna kapela obecnie na topie chciałaby mieć taką pozycję na rynku muzycznym jak George...

bowie
20-09-2011, 01:19
kto był we wrocLOVE?

grunia99
20-09-2011, 20:02
Ja byłem. Miłośnikiem GM wielkim nie jestem, mogę więc pisać z lekkim dystansem. Podczas koncertu GM towarzyszyła Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Wrocławskiej i to ona stanowiła o jakości koncertu.
Koncert składał się z dwóch części: w pierwszej GM grał trochę staroci i covery: Going to a Town , Roxanne Stinga (jak dla mnie, fana Stinga porażka, choć fani zachwycali się interpretacją), Russian Roulette Rihanny (jeszcze większa porażka interpretacyjna - choć tłum piszczał). Ogólnie kotleciarstwo straszne. Po przerwie były głównie już jego własne utwory i ta część była ewidentnie lepsza - może dlatego, że nie była porównywania do oryginałów. Najbardziej rozkręcił się na bisach: Freedom i Remember You. Tyle krytyki.
Jeśli zaś chodzi o samo wykonanie to trzeba przyznać, że głos ma dalej świetny - sam wokal bez zarzutu - 30 lat praktyki, doświadczeń robi swoje - to nie jest gwiazdka jednego sezonu - profesjonalizm.
Do tego świetna oprawa wizualna i tak, jak pisałem na początku instrumentacja orkiestry symfonicznej. W sumie koncert warty obejrzenia i wysłuchania.
Z tego co wiem, na koncercie był jeszcze rafulec - on jako lubiący GM może napisać coś więcej.

bowie
21-09-2011, 23:04
Podczas koncertu GM towarzyszyła Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Wrocławskiej i to ona stanowiła o jakości koncertu.

Dość kuriozalne stwierdzenie. Nie umniejszając muzykom z filharmonii wrocławskiej, każda inna filharmonia byłaby w stanie ją zastąpić, chociażby muzycy z opery praskiej, którzy towarzyszą Georgeowi w innych koncertach. Muzycy wrocławscy zagrali na tej trasie w drodze wyjątku. George'a Michaela nie zastąpi nikt :) Zresztą, sam pomysł na aranżacje symfoniczne był właśnie George'a i nawiązywał do jego płyty "Songs From the Last Century", więc to jego decyzje i jego obecność stanowiły o jakości koncertu. Popełniasz ten sam błąd co Dutkiewicz który zapowiedział: "filharmonia wrocławska z George'm Michaelem". Powinno być: "George Michael z filharmonią wrocławską".


Koncert składał się z dwóch części: w pierwszej GM grał trochę staroci i covery: Going to a Town , Roxanne Stinga (jak dla mnie, fana Stinga porażka, choć fani zachwycali się interpretacją), Russian Roulette Rihanny (jeszcze większa porażka interpretacyjna - choć tłum piszczał). Ogólnie kotleciarstwo straszne. Po przerwie były głównie już jego własne utwory i ta część była ewidentnie lepsza - może dlatego, że nie była porównywania do oryginałów. Najbardziej rozkręcił się na bisach: Freedom i Remember You

"Roxanne" w wykonaniu George'a Michaela to piosenka zupełnie inna niż oryginał. Praktycznie w całości zmieniona linia melodyczna, identyczne pozostały jedynie słowa. Obydwie wersje są genialne. Bezapelacyjnie, jest to jeden z najlepszych coverów, jakie zrobił George. A trzeba przyznać, że jego wykonania są zwykle lepsze niż oryginały. To samo dotyczy "Russian Roulette". Wg. mnie zmiażdżył wersję Rihanny. Rihanna ZAŚPIEWAŁA tę piosenkę, George ją WYŚPIEWAŁ, z całym ładunkiem emocjonalnym, któremu brakuje oryginałowi. Dla mnie to duża różnica. "Going to a Town" jest 1000x lepsza niż oryginał, wystarczy wrzucić youtbe by się o tym przekonać, zresztą był to jeden z najlepszych momentów koncertu.
Co do kotleciarstwa, to dobór utworów był związany z kameralanym charakterem show, który de facto nie pasował do koncertu na stadionie. W innych miastach tourne, George śpiewa w arenach dla max 8-10 tys. ludzi, a w Pradze nawet w operze dla 700 osób. Koncerty stadionowe, i w halach, to są dwie różne bajki. A że George potrafi rozbujać także stadiony, wiedzą ci, którzy w 2007 roku byli na Służewcu. Wtedy było 35 tys. luda i przez cały koncert było takie szaleństwo, jak podczas bisów we Wrocławiu, kiedy ochrona pozwoliła podejść pod scenę, a George zaśpiewał medley "Amazing/I am Your Man/Freedom". Po Służewcu George bardzo chwalił polską publiczność.


Jeśli zaś chodzi o samo wykonanie to trzeba przyznać, że głos ma dalej świetny - sam wokal bez zarzutu - 30 lat praktyki, doświadczeń robi swoje - to nie jest gwiazdka jednego sezonu - profesjonalizm.
Do tego świetna oprawa wizualna i tak, jak pisałem na początku instrumentacja orkiestry symfonicznej. W sumie koncert warty obejrzenia i wysłuchania..

Z tym się zgodzę. George Michael nie potrzebuje oprawy taneczno-wizualnej, by zrobić ogromne show. Wystarczy harfa i jego głos, jak podczas "I Remember You". Za to nie zgodzę sie z tym, że 30 lat robi swoje, są tacy, co śpiewają dłużej, ale za genialne głosy nie można ich uznać. Geniusz broni się sam, rzemieślnicy muszą innymi sposobami ukrywać braki. Dla niedowiarków polecam youtbe i wykonania "Brother, Can You Spare a Dime", "Russian Roulette" czy "Feeling Good".

Generalnie, koncert we Wrocławiu był wspaniałym wydarzeniem. Szkoda tylko, że ceny biletów były zaporowe. Koncerty George'a Michaela generalnie są drogie, ale operator stadionu we Wrocławiu grubo przesadził... Ci co jednak zapłacili, z pewnością nie żałują.

Amadeusz
21-09-2011, 23:36
Roxanne Stinga (jak dla mnie, fana Stinga porażka, choć fani zachwycali się interpretacją)

Nie dojrzewałem w latach The Police, znam piosenki "po czasie" ale akurat Roxanne Georga jest genialne. Być może na koncercie zabrzmiało drętwo albo w kiepskim miejscu siedziałeś albo się na muzyce nie znasz :)

bowie
21-09-2011, 23:41
Być może na koncercie zabrzmiało drętwo albo w kiepskim miejscu siedziałeś albo się na muzyce nie znasz :)

Zapewniam, że nie zabrzmiało drętwo. Wykonia na żywo są lepsze nież z płyty. Pod warunkiem, że śpiewa je George :)

Amadeusz
22-09-2011, 00:05
Zapewniam, że nie zabrzmiało drętwo. Wykonia na żywo są lepsze nież z płyty. Pod warunkiem, że śpiewa je George :)

Co to wyższości live nad studio to nie jestem przekonany. Wyjątkiem jest apogeum artysty czy też wzrost, reszta to kotlet.

bowie
22-09-2011, 00:10
Co to wyższości live nad studio to nie jestem przekonany. Wyjątkiem jest apogeum artysty czy też wzrost, reszta to kotlet.

niezależnie od wzrostu czy upadku, jest duża różnica pomiędzy siedzeniem przed odtwarzaczem, a w klubie z muzyką na żywo

Amadeusz
22-09-2011, 00:15
niezależnie od wzrostu czy upadku, jest duża różnica pomiędzy siedzeniem przed odtwarzaczem, a w klubie z muzyką na żywo

Przetestowałem na moim ulubionym zespole kilka razy i za każdym razem się zawodziłem. Ciągle sobie tłumaczę, że miałem złe towarzystwo, w złym miejscu siedziałem itp...

bowie
22-09-2011, 00:30
Przetestowałem na moim ulubionym zespole

a to pech
a jaki to zespół?

Amadeusz
22-09-2011, 00:36
Depeche.

bowie
22-09-2011, 00:42
Enjoy the Silence, Halo i Personal Jesus live z singla Condemnation miażdżą oryginały
i przede wszystkim na depeszach się nie siedzi, pamiętam wspaniały koncert w spodku podczas trasy touring an angel, byłem pod samą sceną :)

Amadeusz
22-09-2011, 11:30
Enjoy the Silence, Halo i Personal Jesus live z singla Condemnation miażdżą oryginały
i przede wszystkim na depeszach się nie siedzi, pamiętam wspaniały koncert w spodku podczas trasy touring an angel, byłem pod samą sceną :)

A ja sobie właśnie siedziałem na górze z boku... ale zabrałem ze sobą wtedy 6 miesięcznego syna w brzuchu mamy... to był prawdopodobnie najmłodszy uczestnik koncertu (ruszał się) :)

PS. Bowie, Ty widzę koncertowy mocno jesteś. Do Bolkowa jeździsz?

Rafał_Sz
22-09-2011, 11:43
Dla mnie DM w Spodku był rewelacyjnym koncertem. Jednak oba występy w Atlas Arena nie były sporo gorsze
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/09/n045-2.gif
źródło (http://www.cosgan.de/images/smilie/nahrung/n045.gif). :) Legia to już wiadomo - stadionowa atmosfera. Najgorzej wspominam praskie występy DM. Czesi nie potrafią się bawić - leci Personal, a bracia z południa stoją odwróceni do sceny i czekają w kolejce po parówki. Gdyby nie wiara z Polski, zespół nie zauważył by publiczności. :)

Amadeusz
22-09-2011, 12:01
leci Personal, a bracia z południa stoją odwróceni do sceny i czekają w kolejce po parówki.

O rety :) ale pamiętam koncert na Służewcu 2001 - tam też ludzie parówki jedli podczas nabożeństwa, skandal :)

bowie
22-09-2011, 21:22
Bowie, Do Bolkowa jeździsz?

byłem tu i tam, ale w Bolkowie nie byłem


O rety :) ale pamiętam koncert na Służewcu 2001 - tam też ludzie parówki jedli podczas nabożeństwa, skandal :)

I lał deszcz i część luda nie weszło, bo wejście pod sceną zablokowali ci, co wcześniej weszli


Czesi nie potrafią się bawić - leci Personal, a bracia z południa stoją odwróceni do sceny i czekają w kolejce po parówki. Gdyby nie wiara z Polski, zespół nie zauważyłby publiczności. :)

Niestety, to nie jest przypadłość tylko Czechów. Nie dziwię się Depeszom, że lubią przyjeżdżać do Polski, bo tu jest POWER! Brajdak mieszka w UK, był tam na koncercie. Dave wypruwa z siebie flaki, próbuje rozkręcić publikę, a angole ani be ani me. Kto był w Polsce na koncertach, a brajdak był, to mógł być zdegustowany.

Swoją drogą, koncert na Służewcu George'a Michaela był lepszy od koncertu w Londynie na Earl's Court, który został wydany na DVD. I nie jest to jedynie moja opinia. Co prawda George dał z siebie więcej w Lodynie, ale wiadomo - był u siebie i koncert był nagrywany, jednak publiczność była średnia, choć międzynarodowa, bo miał to być ostatni koncert w jego karierze (w co oczywiście nie wierzyłem). Jest taki gość z Niemiec, co jeździ na wszystkie koncerty GM. Powiedział, że Służewiec był jednym z trzech najlepszych koncertów GM pod gołym niebem :)

Amadeusz
22-09-2011, 23:25
I lał deszcz i część luda nie weszło, bo wejście pod sceną zablokowali Ci, co wcześniej weszli

Słabiutko to było wszystko zorganizowane. Częściowo te problemy z wejściem w ogóle na teren koncertu były wynikiem dziczy jaka miała miejsce kilka chwil przed - a mianowicie koncertem U2.

Ale żeby nie było... to GM lubię od zawsze ale za czasów - wake me up before you go - to nosiłem fryzurę Andy'ego :)

bowie
22-09-2011, 23:46
Ale żeby nie było... to GM lubię od zawsze ale za czasów - wake me up before you go - to nosiłem fryzurę Andy'ego :)

Rispekt, bo odnoszę wrażenie, że przyznawać się, że się lubi GM, to albo gej, albo wielbiciel last christmas, albo jedno i drugie. Taki na przykład Lech Janerka, którego zawsze ceniłem, mówi, że muzyki George'a Michaela w ogóle nie zna. IMHO, to tak, jakby nie znać Chopina.
A w kwestii fryzur, to nikt nie wypomni Bono jego idiotycznej fryzury na czeskiego hokeistę, a wszyscy się śmieją z fryzury GM z czasów Wham!, okolice 1984r!

Dla porównania:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/09/bono-2.jpg
źródło (http://10minuteramble.files.wordpress.com/2009/02/bono.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img.thesun.co.uk/multimedia/archive/00049/ed_imgSNN0303Q_200x2_49710a.jpg)

Amadeusz
23-09-2011, 12:03
No wiesz, jakbysmy przyswajali tylko to co niegejowskie to prawdopodobnie większość kultury europejskiej musielibyśmy odrzucić :)
Wracając do muzyki to takiego Oldera zjadam w całości i ciężko mi wybrać najlepszą piosnkę z płyty ale jeśli już to - You Have Been Loved - leżę.

Sapphiron
23-09-2011, 12:20
A ja tam uwielbiam GM i basta :) Bono też zresztą :)

Calme
27-11-2011, 20:26
http://www.tvn24.pl/24467,1725839,0,1,george-michael-na-oddziale-intensywnej-terapii,wiadomosc.html wesoło nie jest...

bowie
28-11-2011, 01:34
ano nie jest...
na razie nic nie wiadomo, jest pełna blokada ze strony managementu

l5aBrRA7uwU

bowie
23-12-2011, 22:40
George już w domu. Biedaczysko wychudzony i słaby. Wzruszył się nawet. Zagra koncert dla lekarzy z Wiednia, miły gest:

http://www.thesun.co.uk/sol/homepage/news/4018433/George-Michael-today-faced-the-world-for-the-first-time-since-he-caught-pneumonia.html

framemoder
24-12-2011, 01:08
George już w domu. Biedaczysko wychudzony i słaby. Wzruszył się nawet. Zagra koncert dla lekarzy z Wiednia, miły gest:

http://www.thesun.co.uk/sol/homepage/news/4018433/George-Michael-today-faced-the-world-for-the-first-time-since-he-caught-pneumonia.html

Czy ty go kochasz?

rafulec
24-12-2011, 14:05
stale, od 20 lat :)

bowie
24-12-2011, 14:16
Skoro Micka Jaggera z łóżka bym nie wyrzucił, to tym bardziej George'a Michaela :)

framemoder
24-12-2011, 14:38
No to swiatecznie (http://www.youtube.com/watch?v=TC4hztitRcw) z dedykacja dla kolegow. :)