PDA

Zobacz pełną wersję : sufitowy system zawieszania lamp



rlat
06-05-2011, 20:36
Czy ktoś miał do czynienia z tym wynalazkiem? Jak z jakością wykonania?

http://fripers.pl/product_info.php/info/p348_Sufitowy-system-zawieszania-lamp-z-3-pantografami-FreePower.html

Kundzior
07-05-2011, 17:29
Tak, miałem rewelacyjna sprawa, tylko sufit trzeba mieć lekko wyżej niż 240cm. Elastyczność tego typu konstrukcji jest porażająca, na trwałość i jakość komponentów tez nie ma co narzekać.

rlat
07-05-2011, 23:58
Chodzi mi o jakość wykonania pantografów, wózków itp. Czy to się nie rozlatuje po parokrotnym użyciu?.

Kundzior
08-05-2011, 00:06
Nie rozlatuje się, wykonanie jest bardzo dobre.

LittlePony
12-05-2011, 10:52
Wow, wygląda bardzo profesjonalnie, a jak z jego zastosowaniem w praktyce, opłaca się taka inwestycja? I czy można pod to podczepić taki sofbox (http://www.quantuum.pl/detal.php?id=1108&lang=pl&curr=PLN) podsufitowy?

maggot
17-05-2011, 10:42
taki pantograf ma dosc ograniczony ciezar ktory mozna do niego podczepic zazwyczaj jest to ok 15kg. Do tak duzych softow jak ten z linku powyzej na BH widzialem innego rodzaju wyciagi. Czy sie inwestycja oplaca? Jakies pol roku temu zrobilem sobie totalnie wlasnej konstrukcji system sufitowy Nie dosc ze pokrywa mi praktycznie caly sufit w studiu to jeszcze cena duzo nizsza :) Do dzis dziala super, a po kilku modyfikacjach ulatwiajacych uzywanie nie wyobrazam sobie powrotu do statywow.

Kundzior
18-05-2011, 00:47
To jest wygodne, i praktyczne. Tylko trzeba mieć warunki.

Andy_O
18-05-2011, 14:12
Ważne sprawy:
1.) pantografy na tyle duze żeby lampą dojechać do podłogi (dolne oświetlenie)
2.) pogodzić się ze stratą kilkudziesięciu centymetrów pod sufitem - przy oświetleniu z góry właśnie ich może zabraknąć.

Niestety - czym dłuższy chcesz mieć pantograf tym więcej miejsca pod sufitem stracisz.

Sergiuszone
18-05-2011, 23:21
Każdy system ma wady i zalety. Nie mniej studio bez kabli na podłodze i statywów to o wiele większy komfort pracy dla fotografa ale i dla fotografowanych osób, który potykają się już tylko o obciążnik do tła. Aby powiesić dwumetrową oktę z 1200WS dołożyłem do pantografu dodatkowe dwie sprężyny i prawie daje radę. Używam lampy kompaktowe i jeśli chodzi o te zasilane generatorem nie mam większego doświadczenia. Nie mniej do zasilania lamp na pantografach potrzeba o wiele dłuższych kabli. Te do połączenia z generatorem są dość drogie.

maggot
20-05-2011, 15:14
Dokladnie niedawno kupilem bowensowski quadx 3000 i jak narazie nie mam pomyslu jak te glowki zaczepiac na sufitowym. Znaczy w pewnych warunkach zaczepiam nie tyle na pantografie tylko na samej rolce z trzpieniem (gdy chce oswietlic wysoka modelke pionowo z gory) ale z kablami jest delikatnie mowiac problem. Wydaje mi sie ze najsenswoniej bylo by miec albo po 1 generatorze do 1 glowki ;) albo generator sterowany pilotem podczepiony pod sufitem pomiedzy glowkami.

Nifir
08-08-2011, 01:40
Trochę stary temat, ale mam nadzieję, że nikt się nie obrazi jak odświeżę. :P
Czy znacie firmy produkujące takie mocowania z dłuższymi szynami? Ew. jak taki zestaw przerobić, lub zrobić samemu? :P

Znalazłem kilka firm które podobny sprzęt robią, ale każdy kolejny sklep ma wyższą cenę... Np. quantuum (3 szyny, 3 paktografy) zestaw 3x3 metra kosztuje 1500, a identyczny z funsports.pl tylko z 2 szynami 2200 zł. Gdzieś indziej znowu wyliczyli mi 2846 zł bo wybrałem dłuższe szynt (3x4m i 2x5m). W takim wypadku lepiej już kupić standardowy 3x3 i szyny sobie dorobić.

rlat
08-08-2011, 10:17
Można kupować dodatkowe szyny. Ja mam 6m na 3m. Szyny dłuższe niż 3 metry są upierdliwe w transporcie.

Bonzo
09-08-2011, 00:40
szyny można łączyć i wózek spokojnie przejedzie

bobi1326
10-04-2014, 22:31
Przepraszam, że odświeżam tak dawny temat ale chyba nie ma sensu zakładać kolejnego.

Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z systemem do zawieszania oświetlenia założonym w pomieszczeniu o wysokości 2,5 m? Dodam, że pantografy jakie mnie interesują po złożeniu mają 43 cm, a po rozłożeniu 200 cm.

Z góry dzięki za odpowiedzi ;)

Jacek_Z
11-04-2014, 00:20
...systemem do zawieszania oświetlenia założonym w pomieszczeniu o wysokości 2,5 m? Dodam, że pantografy jakie mnie interesują po złożeniu mają 43 cm, a po rozłożeniu 200 cm.Czyli lampa jest na max wysokosci 2 m? Taki system nie ma sensu w niskich pomieszczeniach. W ogóle 2,5 m to niskie studio, to takie raczej domowe focenie.

Wujot
11-04-2014, 19:40
W zamierzchłej przeszłości kupiłem podobny system i jego przydatność uważam za minimalną. W niskich pomieszczeniach - bez sensu a w wysokich tym bardziej. Zdemontowane pantografy pałętają mi się od 10 lat z zastosowaniem w roli rekwizytów. Zdecydowanie lepiej zbudować samodzielnie prosty system sztankietowy lub (lepiej) rampę. Bez problemu można zbudować system w którym lampa może dotykać sufitu a podwiesić można każdy ciężar. W cenie tego systemu szynowo-pantografowego.

Ograniczone zastosowanie widzę dla niego w studio portretowym o wysokości 3.00 m i moim zdaniem do niczego więcej się nie nadaje. A już na pewno nie do studia z dużą paletą tematów.

Pozdro
Wiesiek

RobertMiernik
11-04-2014, 23:22
Przecież to to samo, możesz rozwinąć?

Wujot
12-04-2014, 00:12
Sztankieta to opuszczana belka a rampa - rama

Pozdro
Wiesiek

RobertMiernik
12-04-2014, 00:15
Nie zabardzo o to mi chodziło, czemu to Twoim zdaniem lepsze zastosowanie i dlaczego pantograf nie nadaje się, do 'normalnego' studio

Wujot
12-04-2014, 05:12
mały zakres ruchu, słaba nośność, w każdym studio będą sytuacje gdy będzie brakowało tych centymetrów pod sufitem.

Aby była jasność - możliwość wrzucenia czegoś na sufit w studiu to fantastyczna sprawa i z tego punktu widzenia jakikolwiek system sufitowy to wielka pomoc dla fotografa. Pantografy przecież można zawsze ściągnąć i wykorzystać sam wózek - wtedy jednak drabina jest niezbędna. Dlatego wolę systemy opuszczane. Mogę zawiesić tam dowolną ilość lamp i dekoracji, a przede wszystkim używać wielkich powierzchni świecących a pod i nad dodatkowych lamp. Wadą tych opuszczanych jest to, że poprawki w położeniu poziomym wymagają przewieszenia elementów - najlepiej jest powiesić od razu dobrze - nie ma z tym problemu. A drugą sprawą jest to, że studio powinno być wysokie a tam ten system nie funkcjonuje a jak pisałem w niskim dla odmiany zabiera bezcenne centymetry. Dlatego w tym drugim pewnie zrobiłbym płaską kratownicę (albo równoległy ruszt) nawet niekoniecznie opuszczaną - obsługiwaną z drabiny ale nie tracącą wysokości.
Najsłabszym punktem całej tej idei rozwiązania sufitu są właśnie pantografy a jak zanegujemy ich przydatność to cała idea bierze w łeb - fajnie to wygląda na obrazki i prezentacji u sprzedawcy a w praktyce jest inaczej...


Pozdro
Wiesiek

RobertMiernik
12-04-2014, 10:52
Kurcze używałem takiego rozwiązania tylko dwa razy, ale byłbym gotów sobie dać coś obciąć, że wygodniej być nie może, znam też kilka osób, które w każdym kolejnym miejscu zaczynają od montażu pantografów właśnie.

Jacek_Z
12-04-2014, 15:21
Ale w wysokim studiu. W niskim nie mają one sensu.

RobertMiernik
12-04-2014, 19:47
Absolutnie masz rację, ale niskie studio jako takie ma mały sens...

rlat
13-04-2014, 18:12
Miałem pantografy przy studiu 3m wysokości, co do udźwigu to spokojnie Octa 150 cm na lampie dawała radę.

Jacek_Z
13-04-2014, 20:15
Miałem pantografy przy studiu 3m wysokości,
Ale kolega, który o to pyta ma niższe - 2,5 m:

.Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z systemem do zawieszania oświetlenia założonym w pomieszczeniu o wysokości 2,5 m? Dodam, że pantografy jakie mnie interesują po złożeniu mają 43 cm,

sailor
14-04-2014, 16:24
Kurcze używałem takiego rozwiązania tylko dwa razy, ale byłbym gotów sobie dać coś obciąć, że wygodniej być nie może, znam też kilka osób, które w każdym kolejnym miejscu zaczynają od montażu pantografów właśnie.

Dobrze myslales. Kolega Wujot slynie z fantastycznych teorii ktore nawet naukowymi wywodami udowadnia ;) byla juz wojna z softboxami jako nie nadajacymi sie do fotografii teraz kolejnna pantografy. ot taki folklor ;)

maggot
23-04-2014, 10:12
mialem studio ok 2,5m wysokosci i moj system sie fajnie sprawdzal na pewno duzo lepiej niz statywy. Tak jak ktos wspomnial jak bylo trzeba zamocowac lampe pod sufitem to zawsze moglem zdjac pantograf i zaczepic za sam wozek. Obecnie mam studio wysokosci 4 do 5m i caly system jest spakowany. Sufit mam krzywy, poprzedzielany belkami nosnymi. Oczywoscie moglbym calosc zamontowac na czyms w rodzaju odciagow tak zeby uzyskac pozioma powierzchnie ale wolalem kupic duzego, wygodnego booma.

Wujot
28-04-2014, 16:00
Ale w wysokim studiu. W niskim nie mają one sensu.

W wysokim (powyżej 4.5 m) studio w ogóle nie mają sensu. Ewentualny sens mają w studio o średniej wysokości około 3.2-3.6 m. Policzmy szyna, wózek szyny, druga szyna, drugi wózek i pantograf złożony - razem min. 60 cm - punkt mocowania reflektor jest tyle poniżej sufitu. po rozciągnięciu pantografu - około 220 cm.
Przy studio 3.6 m lampa najwyżej może być zawieszona na wysokości 3 m (i trzeba użyć niskiej drabinki) a najniżej 140 cm.
Przy studio 3.2 m lampa najwyżej może być zawieszona na wysokości 2.6 m a najniżej 100 cm. Jak widać przy studiach jeszcze niższych użyteczność będzie mniejsza a przy wyższych w ogóle nie ma sensu.

Ale jak napisałem, każdy system na suficie to wielka wygoda. Krytykę tego systemu zawarłem wyłącznie z pozycji, że za takie pieniądze można zbudować wygodniejsze, umożliwiające dostępność całej przestrzeni rozwiązanie. A szczególnie jak studio jest niższe lub wyższe. W przypadku niskiego studia a o to było zapytanie (dostępnego z trzystopniowej drabinki) można zamontować równoległy ruszt i używać różnej długości teleskopów na wózkach. Tanie i daje dostęp do pełnej wysokości.

Zdecydowanie lepiej jednak mieć opiniowany system jak tylko statywy i nawet w niskim studiu na pewno się on przyda.

Pozdro
Wiesiek

kami.kadze
04-01-2015, 21:07
maggot, czy mógłbyś powiedzieć coś więcej o systemie sufitowym, który zbudowałeś? Masz może jakieś zdjęcie?

Sam się zastanawiam nad zbudowaniem czegoś własnymi siłami i wymyśliłem system podobny do tych, które można kupić, z dwoma prowadnicami wzdłuż i jeżdżącymi po nich dwoma w poprzek, z jakimiś jeszcze bliżej niesprecyzowanymi wózkami jezdnymi, tylko pantografy zastąpiłbym po prostu wiszącymi rurkami aluminiowymi odpowiedniej długości (sięgające np. pół metra ponad podłogę) z jeżdżącymi po nich wózkami z zamocowanymi lampami. Minusem takiego rozwiązania jest to, że pantografy nieużywane można podnieść i pod nimi chodzić, a rury będzie trzeba odpinać, co w sumie da się rozwiązać w sposób prosty i beznarzędziowy.

Co sądzicie o takim rozwiązaniu? Dodam, że moje mikro-studio mam w mieszkaniu i fotografuję czysto amatorsko, często dzieci, więc ważne, żeby lampami dało się zjechać niewiele ponad podłogę.

r_m
05-01-2015, 02:15
Co sądzicie o takim rozwiązaniu? Dodam, że moje mikro-studio mam w mieszkaniu i fotografuję czysto amatorsko, często dzieci, więc ważne, żeby lampami dało się zjechać niewiele ponad podłogę.

Obawiam się, że może nie być warto. Poszukaj odpowiednich profili, kółek, wózków (podpowiedź: "system drzwi przesuwnych"), zastanów się, na ile wygodne będzie posługiwanie się rurkami o stałej długości (można kupić teleskopy, ale chcesz robić samodzielnie), jak zapewnisz bezpieczeństwo, aby coś nie spadło na dziecko.
Mieszkanie masz wysokie? Bo system jezdny swoje zajmie.

kami.kadze
05-01-2015, 17:44
r_m dziękuję za Twoje zdanie.

Aspekt techniczny nie stanowi problemu, najogólniej mówiąc zawodowo zajmuję się projektowaniem i budową urządzeń przemysłowych.
Mam swobodny dostęp do wszystkomającego warsztatu maksymalnie po kosztach, rozpoznane różne systemy przesuwu liniowego, nawet jakieś "leżaki magazynowe" się znajdą, to nie jest problem.
Mieszkanie ma 270cm, system jezdny zajmuje miejsce, jaki by nie był.
Krótko mówiąc, wszystkie elementy handlowego systemu jestem w stanie zastąpić czymś technicznie przynajmniej nie gorszym i nie mniej bezpiecznym. To są względnie tanie rzeczy. Cenę systemu podbijają pantografy, a ponieważ nie chciałbym na całość wydać za dużo, bo i nic na tym nie zarabiam, pomyślałem o zastąpieniu ich czymś tańszym.

Jak będzie z wygodą posługiwania się rurkami? Właśnie nie wiem, ale... Czy lampa wisi na statywie, czy na pantografie, czy na rurce, to określona przestrzeń wokół lampy od podłogi do sufitu jest zajęta. Żebym miał mieszkanie o wysokości 350cm to pantograf miałby tę przewagę, że po zwinięciu pod sufit dałoby się pod nim chodzić. Ale mam 270cm i tak czy inaczej po zdjęciach musiałbym pantografy zdejmować.
Wykorzystanie rurki zakłada wykonanie wózka swobodnie jeżdżącego po tej rurce góra-dół na całej jej długości z blokadą, żeby możliwie było zatrzymanie wózka na wybranej wysokości. Do wózka zamocowana będzie lampa. Dodam, że używam lampy reporterskie, wyzwalane zdalnie, także odpada plątanie przewodów.
Myślę, że będzie wygodniej, niż na statywach, jak mam teraz, ale może robię jakiś błąd w założeniach, może ktoś ma już jakieś przemyślane i sprawdzone rozwiązanie. maggot wspomniał o jakimś swoim autorskim rozwiązaniu, dlatego dopytuję.

Jacek_Z
05-01-2015, 19:34
W wysokim (powyżej 4.5 m) studio w ogóle nie mają sensu. Ewentualny sens mają w studio o średniej wysokości około 3.2-3.6 m. Policzmy szyna, wózek szyny, druga szyna, drugi wózek i pantograf złożony - razem min. 60 cm - punkt mocowania reflektor jest tyle poniżej sufitu. po rozciągnięciu pantografu - około 220 cm.
Przy studio 3.6 m lampa najwyżej może być zawieszona na wysokości 3 m (i trzeba użyć niskiej drabinki) a najniżej 140 cm.
Przy studio 3.2 m lampa najwyżej może być zawieszona na wysokości 2.6 m a najniżej 100 cm. Jak widać przy studiach jeszcze niższych użyteczność będzie mniejsza a przy wyższych w ogóle nie ma sensu.

Ale jak napisałem, każdy system na suficie to wielka wygoda. Krytykę tego systemu zawarłem wyłącznie z pozycji, że za takie pieniądze można zbudować wygodniejsze, umożliwiające dostępność całej przestrzeni rozwiązanie. A szczególnie jak studio jest niższe lub wyższe. W przypadku niskiego studia a o to było zapytanie (dostępnego z trzystopniowej drabinki) można zamontować równoległy ruszt i używać różnej długości teleskopów na wózkach. Tanie i daje dostęp do pełnej wysokości.

Zdecydowanie lepiej jednak mieć opiniowany system jak tylko statywy i nawet w niskim studiu na pewno się on przyda.Nie ze wszystkim się zgadzam. Z wyliczeń wynika, że pantorgrafy sa dla studia o wysokości między X a Y cm, a róznica wynosi kilkadziesiąt cm. Nie przesadzajmy. Do wyższego studia dobiera się dłuższe pantografy. W dodatku każdy na swój sposób stawia światło. Jedni lubią wysoko, by świeciło jak słońce od góry (i był wyraźny kierunek światła czy cień), a inni wolą świecenie niemal w poziomie, bo maja bardziej bezcieniowo. Co kto lubi.

Ograniczając takimi widełkami wysokośc studia piszesz, że warto, że każdy system na suficie to wygoda. A kolega ma mieszkanie 270 cm.



Mieszkanie ma 270cm, system jezdny zajmuje miejsce, jaki by nie był.

Ale mam 270cm i tak czy inaczej po zdjęciach musiałbym pantografy zdejmować. Biorąc pod uwagę wielkość pantografu możesz miec lampe najwyżej na 2 m wysoko. To trochę mało. Ja wolę mieć (często) lampę (np beautydish) wyżej. Może dlatego, że mam ja też dalej.... a to kąty się liczą.

kami.kadze
05-01-2015, 20:18
Biorąc pod uwagę wielkość pantografu możesz miec lampe najwyżej na 2 m wysoko. To trochę mało. Ja wolę mieć (często) lampę (np beautydish) wyżej. Może dlatego, że mam ja też dalej.... a to kąty się liczą.

Zgadzam się, 2m szału nie robi, zdecydowanie wolałbym mieć studio o wys. 4 metrów, duże i przestronne :)
Ale jest jak jest. Mam mieszkanie, jakie mam. Coś tam sobie dłubię wieczorami, głównie zdjęcia rodziny. Rozstawiam te statywy i tak sobie pomyślałem, że w ramach hobbystycznego dłubania mógłbym sobie zrobić coś nieco bardziej praktycznego.

Ale dzięki za wskazówkę, muszę temat przemyśleć tak, żeby się dało lampą podjechać pod sam sufit. Wydaje się do zrobienia :)

Jacek_Z
05-01-2015, 20:36
Ale dzięki za wskazówkę, muszę temat przemyśleć tak, żeby się dało lampą podjechać pod sam sufit. Wydaje się do zrobienia :)Na pantografie tego nie zrobisz. Statyw - o ile nie chcesz mieć lampy w osi studia, bo wtedy noga statywu jest w kadrze. Są ramiona mocowane do ścian, ale ... generalnie te tanie nie zdają egzaminu, wyginają się przy cięższych nasadkach. I też nie dasz rady ustawić tak lampy by była w osi studia. Beautydisha postawisz więc w praktyce jedynie na statywie typu boom. I lepiej solidnym ;) (niestety to jest duże)

Wujot
05-01-2015, 23:35
Masz parę kwestii do przemyślenia.

1. Pierwsze to na ile możesz skorzystać w ogóle ze stropu. Jeśli to jest strop wylewany nie ma problemu, jeśli belki plus wypełnienie pustakami czy strop skrzynkowy to mocowanie możesz przeprowadzić jedynie w belkach. Trzeba zrobić odkrywkę (zakładam, że nie ufałbym jakiejkolwiek dokumentacji budowlanej). No chyba, że budowałeś sam. Musisz założyć następujący mechanizm - wieszasz ciężki sprzęt po czym ktoś upadając łapie się drążka i dokłada impulsowe 100 kg. A ponieważ pod spodem jest Twoje dziecko to wspólczynnik bezpieczeństwa założyłbym x10. Jesli masz zdrowy mocny strop a małżonka nie ma nic przeciwko jego zbadaniu a później dziurawieniu to możesz rozważyć mocowanie na stropie.

2. Nie mam wcale przekonania o sensowności przejezdnych wózków - zabiera to sporo wysokości wymusza transport kabla. Tak naprawdę najbardziej liczy się regulacja wysokości a na dole, w pewnym zakresie, możesz manewrować scenografią i modelem. Możesz też lampę od razu powiesić tam gdzie powinna być. Przy takim podejściu wystarczy mieć na suficie ramę o oczkach 70 x 70 cm i zawsze znajdziesz się blisko optymalnego punktu. Ta rama wcale nie musi być mocowana do sufitu może to też być ustrój kratowy oparty na ścianach - przy rozpiętości 4 m wystarczy 30 cm wysokości pas górny i dolny - rura 25mm/2mm stężenia pręt 6 mm.

3. Jest do rozważenia jeszcze inne rozwiązanie, które przez wiele lat stosowałem obok systemów sufitowych. To przejezdna bramka (w głowę zachodzę dlaczego fotografowie używają ciężkich statywów z przeciwwagami a i tak o ograniczonym zakresie udżwigu) - 4 pionowe rurki 25 na kółkach stężone na górze i do tego podwieszone co chcesz. Wymiar poziomy to minimum 250 cm x 100 cm. Stoi Ci to przed/nad planem, nie ogranicza ruchu jednym palcem możesz przemieścić najcięższy reflektor. Później odstawiasz pod ścianę. Zero dziurawienia ścian a powiesisz tam nawet reflektor np 2,5 x 1,5 m.

4. W kwestii pantografu to w tak niskim studio zrezygnowałbym z niego na rzecz drążków teleskopowych różnej długości (25, 50, 100 cm)

Pozdro
Wiesiek

kami.kadze
06-01-2015, 16:32
Wujot, dziękuję za głos rozsądku :)

1. O strop się nie martwię, to nowe budownictwo, strop jest żelbetowy, huśtawka zamocowana do sufitu utrzymuje całą rodzinę :) Dobrze zakotwić i o wytrzymałość nie ma obaw.

2. Z tymi przejezdnymi wózkami to cenna wskazówka. Jak się zastanowić, to dwie lampy, świecące na tło, są zawsze w tej samej pozycji i nie muszą jeździć po suficie. Pozostają dwie, świecące na modela. To ograniczy system jezdny do jednej jeżdżącej belki. Muszę to jeszcze przemyśleć.

3. U mnie na przejezdną bramę nie ma szansa. Raz, że mam za mało miejsca, żeby tym manewrować, a dwa, nie miałbym gdzie ustrojstwa chować po zdjęciach, a na mieszkanie z takim klamotem w ramach wystroju salonu żona może się nie zgodzić ;)

4. Taka była moja pierwsza koncepcja, ale staram się ją jakoś rozwinąć.

Wujot
07-01-2015, 16:38
1. O strop się nie martwię, to nowe budownictwo, strop jest żelbetowy, huśtawka zamocowana do sufitu utrzymuje całą rodzinę :) Dobrze zakotwić i o wytrzymałość nie ma obaw.


Jeśli tak to sprawa robi się prostsza.

1. Zastanów się dokładnie gdzie będzie plan. Chodzi głównie o ustalenie odległości modela od tła. Zależy to od stylu fotografowania a konkretnie chęci rozdzielenia oświetlenia tła i modela. Ponieważ masz małe studio to musisz zastanowić się gdzie postawisz modela (plan) i gdzie sam będziesz stał i jaką ogniskową użyjesz. Podejrzewam, że cała "swoboda" jaką będziesz miał pozwoli Ci wyznaczyć prostokąt dla modela na 1x1 m - jest to dość optymistyczne założenie.
2. Wiedząc już gdzie jest potrzebne oświetlenie (na planie) bardzo łatwo będzie wyznaczyć postulowanie kąty oświetleniowe. I tak oświetlenie tła należy tak zaplanować aby nie "wchodziło" na plan. Oświetlenie kontrowe nie "wchodziło" w tło i dało się murzynować. Oświetlenie górne nad planem. Do tego dochodzi przednie modelujące prawe i lewe. Możesz pomyśleć jeszcze o bocznym.
3. Wychodzi więc 9 potencjalnych punktów mocowania oświetlenia. Całość do zrealizowania na trzech stałych belkach.
- belka z tyłu do oświetlenia kontrowego (reflektory kierunkowe). Praktycznie obok tła - przewidywane położenia lewe, prawe i środkowe.
- belka centralna - nad modelem - do oświetlenia bocznego i górnego (to ostatnie ze względu na niskie studio będzie przydatne tylko w części zdjęć)
- belka przednia nad głową fotografa lub nieznacznie z przodu

Warto pomyśleć o poprzecznych, krótkich ruchomych belkach (2 szt) które oprzesz na głównych dźwigarach - będziesz w ten sposób miał dostępną całą przestrzeń stropu. I wszystkie nieopisane kierunki co Ci się w rzadkich przypadkach może przydać.

4. Trzeba przemyśleć odstęp belek stałych od stropu. Na pewno musisz wygodnie operować tam dłonią i oprzeć na nich ewentualne belki poprzeczne. Jednak niższe położenie (trudniejsze do wykonania) ma zalety bo lampę można ustawić nad belką. Wyjdzie Ci to gdy przemyślisz sposób montażu lampy do belki. Jeśli zdecydujesz się np na klamry to bez problemu podciągniesz lampę tak aby dotykała sufitu. W niskim studio warto zawalczyć o każdy centymetr. Nie rozważam tutaj niższych położeń lamp bo to jest banalne do wykonania.

5. Kluczową kwestią jest wybranie profilu belek i "wymyślenie" sposobu mocowania do stropu. Z moich doświadczeń preferowałbym profile okrągłe o średnicy 30 (25) mm - pasuje do tego każdy typowy osprzęt fotograficzny. Problemem jest tylko połączenie tego ze stropem. Problem jest jednak do rozwiązania i na pewno coś wymyślisz. Zakładam, ze potrzebne byłyby 4 punkty mocowania na belkę. Rozwiązanie takie jest wrażliwe na siły poziome prostopadłe do planu więc jak jesteś perfekcjonistą możesz pomyśleć o stężenie tych trzech belek tworząc ramę. Zyskasz tak dodatkowe punkty mocowania. Nie jest to jednak niezbędne.

Pozdro
Wiesiek