Zobacz pełną wersję : średnioformatowy kompakt
miron19j
06-05-2011, 14:53
wpadł mi w ręce Fuji GA645 Professional.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/684/image1gp.jpg/)
tutaj porównanie z D300
jest to taki duży, wypasiony kompakt 6x4,5
obiektyw Fujinon 60/4, średnica filtra 52mm
manual, automatyka P i A
ISO 25 - 1600 co 1/3
czasy F 4-9,5 = 1/400 - 2s
11- =1/700 - 2s
B
pomiar TTF centralnie ważony 3-19 EV
kompensacja eksp. +/-2EV co 1/2
flesz wbudowany 12/100 ISO
AF/MF
wizjer 0.5X 91%, wyświetla parametry ekspozycji, odległość w metrach, ramka z korekcją paralaksy
"drukuje" na filmie datę/czas/ekspozycję (dowolną kombinację)
zrobiłem już pierwszą rolkę, właśnie się suszy. Jak dla mnie świetny aparat do biegania po mieście, nie wzbudza takiego zainteresowania jak Bronka. Muszę się tylko przyzwyczaić do tego, że kadr jest pionowy. I nie wiem jeszcze jak z bateriami. 2 baterie CR123A mają wystarczyć nas 3000 klatek.
Ktoś się orientuje, jak z dostępnością takich baterii?
I nie wiem jeszcze jak z bateriami. 2 baterie CR123A mają wystarczyć nas 3000 klatek.
Ktoś się orientuje, jak z dostępnością takich baterii?
Na znanym serwisie aukcyjnym jest ich do wyboru, do koloru.
A jak faktycznie będziesz tyle strzelał to można kupić też zestaw aku z ładowarką CR123A.
Sprzęt fajny... też bym z takim polatał :razz:
2 baterie CR123A mają wystarczyć nas 3000 klatek.
Ktoś się orientuje, jak z dostępnością takich baterii?
Jesli to te same co w F80 (tam tez jest jakies oznaczenie na baterii "123"), to nie ma z nimi problemu... nie dawno kupowalem na gieldzie i bylo ich tyle ze hoho ;)
BTW - fajny sprzecik :) szkoda tylko, ze regulacje iso ma jedynie do 1600
rym rym rym wrr wrr, jak Ci się podoba dwutakt autofokusa? :D najostrzejszy obiektyw z jakim się spotkałem, cudo.
miron19j
06-05-2011, 16:46
rym rym rym wrr wrr, jak Ci się podoba dwutakt autofokusa? :D najostrzejszy obiektyw z jakim się spotkałem, cudo.
pierwszy raz myślałem, że coś się urywa :-)
sztefanek
06-05-2011, 19:17
Nic tylko pozazdrościć średnioformatowego maleństwa. Czekamy z niecierpliwością na zdjęcia.
A najlepiej w "ortodoksach" ;-)
rym rym rym wrr wrr, jak Ci się podoba dwutakt autofokusa? :D najostrzejszy obiektyw z jakim się spotkałem, cudo.
e no bez przesady, nie obraż się ale trochę masz jeszcze do zobaczenia :)
skan z ustawieniami na zero.
bronica S2 + nikkor P 75mm - f4
"autoportret" niestety :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img845.imageshack.us/i/6delta100.jpg/)
Motorniczy
06-05-2011, 21:50
Czad , jakie koszty aparatka ?:)
miron19j
06-05-2011, 21:58
Czad , jakie koszty aparatka ?:)
400€, transport gratis.
norbibxl
06-05-2011, 22:57
fajne fajne to cudo ale chyba bym wolal pelne 6x6 za TAKA kase ale z drugiej strony ... lekkie to to wiec moze i warto :)
Pełne 6x6? A co jest pełnego w kwadratowej popierdółce? Pełnia to się zaczyna od 6x7 wzwyż :lol:
Fajne fufu, tylko irytująco pionowy - choć dla portrecistów to akurat może być zajebiaszcy atut!
norbibxl
06-05-2011, 23:07
no pelniejsze niz 4,5 :) bo ja kfadraty wole od prostokonciakow ;p
saffsze se moszesz pszycionc do kfadratu :razz:
no pelniejsze niz 4,5 :) bo ja kfadraty wole od prostokonciakow ;p
Historia sztuki dobitnie pokazuje kwadratowi, gdzie jego miejsce - w niszy, pomiędzy pretensją a fanaberią. Nie idźcie tą drogą (chyba że fotografujecie grube laski, które istotnie równomiernie obciążają kadr kwadratowy).
do portretu jest mocno średni, 60mm f/4 i ostrzy od 70cm bodajże. poza tym, nie ma PLASTYKI :D
do portretu jest mocno średni, 60mm f/4 i ostrzy od 70cm bodajże. poza tym, nie ma PLASTYKI :D
Uuuuu, to faktycznie - można by używać dziada do odprawiania egzorcyzmów nad tomwidlakiem :mrgreen:
6x6 to moze Mamiya 6 albo jej pozniejsze wcielenie Mamiya 7 :)
tylko cena tej mamci jakos tak kilkukrotnie wyzsza ;)
nie bez powodu ;)
(choć oczywiście plastyki też nie ma)
nie bez powodu ;)
(choć oczywiście plastyki też nie ma)
Ale jest plastik. ;)
Plastik jest fantastik. A ja lubię kwadrat. Chude laski fajnie wyglądają w kwadracie. I zostaje miejsce na zapisanie numeru telefonu...
miron19j
07-05-2011, 00:24
Plastik jest fantastik. A ja lubię kwadrat. Chude laski fajnie wyglądają w kwadracie. I zostaje miejsce na zapisanie numeru telefonu...
ale chude laski sa teraz passe :-)
ale chude laski sa teraz passe
Niech będą passe, ale w którym kierunku poszły i czy to dawno było? To ja też chętnie będę passe
miron19j
07-05-2011, 00:32
Niech będą passe, ale w którym kierunku poszły i czy to dawno było? To ja też chętnie będę passe
ostatnio widziano, jak z Rubensem rozmawialy :-)
tia... jagodzinska, frackowiakowa, rubikowa... nawet gdyby razem wziete, mocno braknie do rubens'style ;)
miron19j
07-05-2011, 00:54
tia... jagodzinska, frackowiakowa, rubikowa... nawet gdyby razem wziete, mocno braknie do rubens'style ;)
no niby tak. Ale nasza Zoana to juz nie jest wieszak na ubranie :-)
spiritwood
07-05-2011, 07:48
nie bez powodu ;)
(choć oczywiście plastyki też nie ma)
Ale jest plastik. ;)
Ale jaki plastik!
A już tak najzupełniej poważnie - te średniformatowe maluchy mają coś w sobie. Przyznaję bez bicia, że swoją Mamiyę 7 kupiłem po kilkukrotnej zabawie mariowym Hasselem. Kupiłem ją - uwaga - zamiast Hassela, niejako w zastępstwie, bo Hassel (203FE) był*niemiłosiernie drogi i mało dostępny raczej... I co się okazało? Przez te osiem miesięcy zakochałem się w tym aparacie. Jest poręczny, można go nosić w plecaku praktycznie nie odczuwając jego obecności, jakość zdjęć jest fantastyczna, choć faktycznie bokehem raczej nie można epatować... Trzeba się skupić na innych rzeczach ;) Plastiku jest troszeczkę na pokrętłach i obiektywie, ale poza tym jest raczej magnez i guma (a pod gumą raczej magnez niż plastik).
Reasumując - miron19j, powinieneś być bardzo zadowolony.
Ale jaki plastik!
A już tak najzupełniej poważnie - te średniformatowe maluchy mają coś w sobie. Przyznaję bez bicia, że swoją Mamiyę 7 kupiłem po kilkukrotnej zabawie mariowym Hasselem. Kupiłem ją - uwaga - zamiast Hassela, niejako w zastępstwie, bo Hassel (203FE) był*niemiłosiernie drogi i mało dostępny raczej... I co się okazało? Przez te osiem miesięcy zakochałem się w tym aparacie. Jest poręczny, można go nosić w plecaku praktycznie nie odczuwając jego obecności, jakość zdjęć jest fantastyczna, choć faktycznie bokehem raczej nie można epatować... Trzeba się skupić na innych rzeczach ;) Plastiku jest troszeczkę na pokrętłach i obiektywie, ale poza tym jest raczej magnez i guma (a pod gumą raczej magnez niż plastik).
Reasumując - miron19j, powinieneś być bardzo zadowolony.
My7 jest beznadziejnie plastikowa z zewnątrz, natomiast w środku to heavy-metal - magngezowy szkielet i solidna, metalowa mechanika, gniotsa-nie-łamiotsa. Potrafi przetrwać nawet wyjątkowo fatalną glebę, a w razie muki zwykle "tylko coś się wygło" i łatwo jest to naprawić (o ile p. Adamczyk będzie miał dobry dzień i nie zajmie mu to półtora roku).
O bokehu można zapomnieć - natomiast jest to najostrzejszy znany mi MF, a już jeśli chodzi o szerokie kąty to wgniata konkurencję w glebę. W zestawieniu z bezszelestną migawką listkową daje bezlitosną żyletę na slajdach, które można powiększać do gargatuicznych rozmiarów. Jeśli nie robi się zdjęć plastyki, to jest to fantastyczny aparacik.
spiritwood
07-05-2011, 13:49
Plastiku jest troszeczkę na pokrętłach i obiektywie, ale poza tym jest raczej magnez i guma (a pod gumą raczej magnez niż plastik).
My7 jest beznadziejnie plastikowa z zewnątrz, natomiast w środku to heavy-metal - magngezowy szkielet i solidna, metalowa mechanika, gniotsa-nie-łamiotsa. Potrafi przetrwać nawet wyjątkowo fatalną glebę, a w razie muki zwykle "tylko coś się wygło" i łatwo jest to naprawić (o ile p. Adamczyk będzie miał dobry dzień i nie zajmie mu to półtora roku).
No to ja się tu męczę i wyciągam na wierzch same poztytwy, a Ty mnie tu punktujesz i w niwecz obracasz me wysiłki :-P
No to wypośrodkujmy: obiektywy są beznadziejnie plastikowe z zewnątrz, body jest magnezowo - gumowe ;) ;)
Hmmmm - obiektywy to są raczej metalowe, gładko polakierowane na czarno (pomijam kuriozalne osłony przeciwsłoneczne, straszne dziadostwo). Plasticzano-gumowate jest samo body, ale jest to plasticzaność zewnętrzna, bo ich szkielet jest magnezowy, a mechanika to bardzo solidne i wytrzymałe odlewy.
spiritwood
07-05-2011, 14:03
Fakt - obiektyw jest metalowy. Dałbym sobie łeb obciąć, że jest plastikowy.
Tak czy inaczej pozwoliłem sobie napisać to, co powyżej, gdyż z niewiadomych powodów Mamka 6/7 (II) generalnie wzbudza niezrozumiałą dla mnie niechęć wśród szerokiej publiczności. Coś jak właściciel Leiki, który musi być snobem i lanserem. W najlepszym przypadku kolekcjonerem :-P
I bardzo dobrze - kupiłem sobie M7+50+80+150+macro bodaj za 6 klocków, bo jej właściciel chciał sobie dofinansować zakup jakiegoś szkiełka do Leicy :mrgreen:
marcin_G
07-05-2011, 15:09
No to widaj w klubie dalmierzowych Mamij* średnioformatowych :)
* - a może Mamiyi, Mamijów, Mamiyewów?
tomwidlak
07-05-2011, 16:34
No to teraz chyba jeszcze zostalo tylko pokazac ta "zayebistosc" tych cudnych szkiel - innymi slowy skonczcie pierniczyc, zacznijcie pokazywac :D Jaranie sie sprzetem bez zdjec pokazwania to takie troche ruszanie zacisnieta dlonia w gore i w dol :D
marcin_G
07-05-2011, 17:20
Dlaczego zaraz przestawać, kiedy to takie przyjemne......
kupiłem sobie M7+50+80+150+macro bodaj za 6 klocków
Nie lubię Cię...
"Onanizm sprzetowy prowadzi do impotencji tworczej" - tak mawia moj kolega
I bardzo dobrze - kupiłem sobie M7+50+80+150+macro bodaj za 6 klocków, bo jej właściciel chciał sobie dofinansować zakup jakiegoś szkiełka do Leicy :mrgreen:
o kuźwa, ludzię to mają farta.
jakbyś se chciał kupić szkiełko do leicy dawaj znać :)
wasilewk
07-05-2011, 18:45
"Onanizm sprzetowy prowadzi do impotencji tworczej" - tak mawia moj kolega
No, to już wiem dlaczego mi nic nie wychodzi...
"Onanizm sprzetowy prowadzi do impotencji tworczej" - tak mawia moj kolega
Gdybym kiedykolwiek miał potencję twórczą, to może teraz przejmowałbym się tego typu kalendarzowymi mądrościami :lol:
marcin_G
07-05-2011, 21:44
Gdybym kiedykolwiek miał potencję twórczą, to może teraz przejmowałbym się tego typu kalendarzowymi mądrościami :lol:
Czornyj; nie dajmy się właścicielom małoobrazkowych popierdułek :)
Bo jak już się onanizować, to Aero-Ektarem. :D
marcin_G
07-05-2011, 22:01
Co to takiego? Coś do fotogrametrii lotniczej
Co to takiego? Coś do fotogrametrii lotniczej
Ale zapina się takiego 178/2.5, sposobem ślusarskim, do Graflexa czy innego LF'a... ;)
Czornyj; nie dajmy się właścicielom małoobrazkowych popierdułek :)
fiu fiu, pomijając drewniaka18x24cm oraz "reporterskiego 4x5cali MPP stałem się włascicielem Olympusa Om2n .
w zyciu bym się nie spodziewał, ale skoro tak już się stało....to podejmuję sie obrony ...tych popierdułek :)
tomwidlak
08-05-2011, 01:20
Bo jak już się onanizować, to Aero-Ektarem. :D
Jak juz sie ludzie łonanizuja przy szklach Maimiyi 6/7 to mnie juz nic nie zdziwi :D A jesli to mnie na mysli masz to bedziesz musial odwolywac niebawem, bo wlasnie zakupilem ponownie, razem z paroma innymi dosc ciekawymi szklami pod sredniego :D Tym razem Aero nie bedzie sie kurzyl, skaner juz mam, koreks kupie i przeprosze sie z BWowymi filmami :D
Co powiesz na 75mm f1.9 i 100mm f1.5 do 6x6 ? :D Zdjecia anty-onanowe niebawem :D
Co to takiego? Coś do fotogrametrii lotniczej
Oryginalnie tak, ale nadaje sie tez do ludziow :D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/_ErWqx7ONcy0/TROWxRaK86I/AAAAAAAAjcU/ezPeLejlYH8/s800/img039.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/_ErWqx7ONcy0/TROW-Y8bRBI/AAAAAAAAjcc/B-cEEzjB-4g/s800/img043.jpg)
A jesli to mnie na mysli masz to bedziesz musial odwolywac niebawem, bo wlasnie zakupilem ponownie, (...) Tym razem Aero nie bedzie sie kurzyl, skaner juz mam, koreks kupie i przeprosze sie z BWowymi filmami :D
Niczego nie odwołam. Będzie jak zwykle - Ty będziesz robił i pokazywał zdjęcia, a niektórzy inni będą się onanizować. ;)
razem z paroma innymi dosc ciekawymi szklami pod sredniego :D
Co powiesz na 75mm f1.9 i 100mm f1.5 do 6x6 ? :D Zdjecia anty-onanowe niebawem :D
No to czekamy na kolejną bokehową rewolucję... i kolejne orgazmy. :D
tomwidlak
08-05-2011, 02:04
Niczego nie odwołam. Będzie jak zwykle - Ty będziesz robił i pokazywał zdjęcia, a niektórzy inni będą się onanizować. ;)
Aaaaa, myslalem ze mnie masz na mysli, ze mialem Aero-Ektara przez rok czasu, gadalem o nim, łonanizowalem siem, a zdjec zrobilem i pokazalem cale piec :D
Czy Ty wolasz C41 ? Bo mialem Kube meczyc, ale nie mam sumienia wiedzac ze u Niego to ciezka praca jest w umywaleczce wszystko grzac - moze Ciebie bym jakos przekupil na okazyjne zrobienie paru szitek dla mnie ? :D
No faktycznie bokeh to zabija w no wlasnie... czym? Co to za szkla sa i pod co sie to podpina? :)
Aaaaa, myslalem ze mnie masz na mysli, ze mialem Aero-Ektara przez rok czasu, gadalem o nim, łonanizowalem siem, a zdjec zrobilem i pokazalem cale piec :D
Czy Ty wolasz C41 ? Bo mialem Kube meczyc, ale nie mam sumienia wiedzac ze u Niego to ciezka praca jest w umywaleczce wszystko grzac - moze Ciebie bym jakos przekupil na okazyjne zrobienie paru szitek dla mnie ? :D
Niby mam jakieś ustrojstwa do szitek ale leżą w pudle, bo nawet nie za bardzo wiem, jak się tym posłużyć. A Kuba robi to od dawna niemal codziennie...
Jednak jeśli chcesz zaryzykować i zagwarantujesz nietykalność za ewentualne popsucie wartościowych negatywów, to czemu nie? :D
tomwidlak
08-05-2011, 14:36
Niby mam jakieś ustrojstwa do szitek ale leżą w pudle, bo nawet nie za bardzo wiem, jak się tym posłużyć. A Kuba robi to od dawna niemal codziennie...
Jednak jeśli chcesz zaryzykować i zagwarantujesz nietykalność za ewentualne popsucie wartościowych negatywów, to czemu nie? :D
Hehe, to jak Ty mi takie gwarancje dajesz to ja jednak pomecze Kube :D Myslalem ze wolasz ostro i wiesz juz co i jak :-)
Hehe, to jak Ty mi takie gwarancje dajesz to ja jednak pomecze Kube :D Myslalem ze wolasz ostro i wiesz juz co i jak :-)
Wołam 120-tki. Szitek nie miałem okazji nawet macać, boś mi Aero-Ektara nie przedał. :razz::D
tomwidlak
08-05-2011, 15:04
Wołam 120-tki. Szitek nie miałem okazji nawet macać, boś mi Aero-Ektara nie przedał. :razz::D
A chciales ? :D Trzymaj kciuki zeby jakims cudem mi sie odwidzialo to Ci tego sprzedam :D
A chciales ? :D Trzymaj kciuki zeby jakims cudem mi sie odwidzialo to Ci tego sprzedam :D
Gratuluję pamięci. Teraz to za karę musiałbyś mi skaner oddać. :p:D
tomwidlak
08-05-2011, 15:20
Gratuluję pamięci. Teraz to za karę musiałbyś mi skaner oddać. :p:D
Hehe, ja tylko pamietam co ja chce, wszystko inne trzeba mi przypominac :D Jesli chcesz, skombinuje sie :-)
Ostatnio bedac w Szkocji na Isle of Skye (dokladnie na Neist Point - totalne zadupie), widzialem w akcji kompakt 4x5.
http://the4x5camera.com/other/tachihara/
Nawet uzylem ja za sztafaz: http://fotosabat.org/onephoto.php?id=23323#zdjecie
Pojecie kompaktu jest wiec wzgledne. :D
spiritwood
09-05-2011, 06:48
No to teraz chyba jeszcze zostalo tylko pokazac ta "zayebistosc" tych cudnych szkiel - innymi slowy skonczcie pierniczyc, zacznijcie pokazywac :D Jaranie sie sprzetem bez zdjec pokazwania to takie troche ruszanie zacisnieta dlonia w gore i w dol :D
Tomku, przecież śledzisz wątek sąsiedni. Większość moich tam zamieszczonych pochcodzi albo z Mamiyi 7 albo z zestawu FM3a/Zeiss 35 2.0/Nikkor 55 1.2 AiS. ;)
tomwidlak
09-05-2011, 09:44
Tomku, przecież śledzisz wątek sąsiedni. Większość moich tam zamieszczonych pochcodzi albo z Mamiyi 7 albo z zestawu FM3a/Zeiss 35 2.0/Nikkor 55 1.2 AiS. ;)
JA wiem wiem, ale sam zobacz - watek pelen zachwytow o sprzecie czy sprzetach z jednym zdjeciem, owego sprzetu tylko (pomijam obecne trzy fotosy, z racji ze z czego innego sa) :-) Oczywistym jest ze owe wychwalanie bylo by zobrazowane lepiej z uzyciem zdjec. Do tego watek taki spelnia czysta definicje onanistycznego, co wlasnie wytykam :D
JA wiem wiem, ale sam zobacz - watek pelen zachwytow o sprzecie czy sprzetach z jednym zdjeciem, owego sprzetu tylko (pomijam obecne trzy fotosy, z racji ze z czego innego sa) :-) Oczywistym jest ze owe wychwalanie bylo by zobrazowane lepiej z uzyciem zdjec. Do tego watek taki spelnia czysta definicje onanistycznego, co wlasnie wytykam :D
Autentyczne atuty Mamiyi 7 wychodzą na powiększeniach od 60x40cm wzwyż - ilustrowanie tego internetowymi wglądówkami to tak samo onanizm i czysta abstrakcja :lol:
Sam też pokazujesz zdjęcia, gdzie mityczna "plastyka" jest okraszona świetnie uchwyconymi kadram o doskonałej grze światła i z pomnikowym biustem modelki - ciężko dyskutować ze świetnym zdjęciem przedstawiającym piękną kobietę, bo co by nie powiedzieć wyjdzie się na czepialskiego pedała :mrgreen:
tomwidlak
09-05-2011, 10:41
Autentyczne atuty Mamiyi 7 wychodzą na powiększeniach od 60x40cm wzwyż - ilustrowanie tego internetowymi wglądówkami to tak samo onanizm i czysta abstrakcja :lol:
Sam też pokazujesz zdjęcia, gdzie mityczna "plastyka" jest okraszona świetnie uchwyconymi kadram o doskonałej grze światła i z pomnikowym biustem modelki - ciężko dyskutować ze świetnym zdjęciem przedstawiającym piękną kobietę, bo co by nie powiedzieć wyjdzie się na czepialskiego pedała :mrgreen:
Hm, to moze dopisywac w nawiasie przy tych zachwytach, ze owe widoczne sa tylko na powiekszeniach 60x40 wzwyz, co by nieporozumien nie bylo ;-) Pomijajac juz to ze ostrosc jako jedyny atut szkla to nieco za malo aby wzbudzic zachwyt u mnie, ale kazdy lubi co lubi, rozumiem :-)
Nie rozumiem natomiast drugiej czesci - czyli zdjecia maja byc kiepskie aby mozna bylo sie skupic na tym jak szklo kresli, czy maja miec okreslony temat, testowy ? :-) Nie uwazam sie za czleka o wyjatkowej sile woli, a mimo to udaje mi sie dostrzec walory szkla, swiatla, kreatywnosci fotografa w dobrych zdjeciach w ktorych wystepuja nagie piersi :D wystarczy sie skupic ;-)
Pomijajac juz prawdziwosc oklepanego "zdjecie jest warte 1000ca slow" i to ze watek robi sie przyjemniejszym do przegladania, sprzet fotograficzny sluzy do robienia zdjec. Rozmowy o sprzecie, szczegolnie z pasja, powinny byc polaczone z pokazywaniem tego co ow sprzet potrafi - jesli tego braknie, jest to wtedy kult sprzetu dla sprzetu, onanizm, slepa uliczka :-)
spiritwood
09-05-2011, 10:59
Pomijajac juz prawdziwosc oklepanego "zdjecie jest warte 1000ca slow" i to ze watek robi sie przyjemniejszym do przegladania, sprzet fotograficzny sluzy do robienia zdjec. Rozmowy o sprzecie, szczegolnie z pasja, powinny byc polaczone z pokazywaniem tego co ow sprzet potrafi - jesli tego braknie, jest to wtedy kult sprzetu dla sprzetu, onanizm, slepa uliczka :-)
I z tym nie sposób się nie zgodzić, no nie? ;)
Tylko, że wtedy Szanowni Moderatorzy będą mieć drugi wątek niezdjęciowy ze zdjęciami, za czym raczej nie przepadają ;) ;)
tomwidlak
09-05-2011, 11:11
I z tym nie sposób się nie zgodzić, no nie? ;)
Tylko, że wtedy Szanowni Moderatorzy będą mieć drugi wątek niezdjęciowy ze zdjęciami, za czym raczej nie przepadają ;) ;)
Hm, nie moge sie wypowiadac za moderatorow czy wlasciciela serwisu, ale jesli przeszkadzalo by im pokazywanie zdjec aby zilustrowac o czym sie mowi, przykladowych, to dla mnie osobiscie bylo by to zachowaniem conajmniej dziwnym :-) Nie mam na mysli pokazywanie foteczek typu "bylem z Kubusiem na spacerku, cyknalem cztery takie same focie, wiec pokaze" - chodzi mi o zilustrowanie konkretnej opinii. Zachwyt nad szklem - tu prosze, co mam na mysli. Dodatkowo jest to idealny sposob na to zeby inni odniesc sie mogli jakos do gloszonej opinni - bo jak wiadomo co czlek to opinia, i "dobre" dla kazdego znaczy co innego :-)
Hm, to moze dopisywac w nawiasie przy tych zachwytach, ze owe widoczne sa tylko na powiekszeniach 60x40 wzwyz, co by nieporozumien nie bylo ;-) Pomijajac juz to ze ostrosc jako jedyny atut szkla to nieco za malo aby wzbudzic zachwyt u mnie, ale kazdy lubi co lubi, rozumiem :-)
Nie rozumiem natomiast drugiej czesci - czyli zdjecia maja byc kiepskie aby mozna bylo sie skupic na tym jak szklo kresli, czy maja miec okreslony temat, testowy ? :-) Nie uwazam sie za czleka o wyjatkowej sile woli, a mimo to udaje mi sie dostrzec walory szkla, swiatla, kreatywnosci fotografa w dobrych zdjeciach w ktorych wystepuja nagie piersi :D wystarczy sie skupic ;-)
Pomijajac juz prawdziwosc oklepanego "zdjecie jest warte 1000ca slow" i to ze watek robi sie przyjemniejszym do przegladania, sprzet fotograficzny sluzy do robienia zdjec. Rozmowy o sprzecie, szczegolnie z pasja, powinny byc polaczone z pokazywaniem tego co ow sprzet potrafi - jesli tego braknie, jest to wtedy kult sprzetu dla sprzetu, onanizm, slepa uliczka :-)
Takie zastrzeżenie powinno tyczyć się zdjęć z wszystkiego - pamiętam, jak swego czasu mario (mistrzucieczki) zachwalał "trójwymiarowość" swych Zeissów ZF, jak zwykle suto ilustrując swe słowa. Dopiero jednak jak wpadłem do jego studia i zobaczyłem powiększenie 70x100, to efekt okazał się naprawdę piorunujący - na internetowych popierdółkach z całej magii zostało wszystkiego może z 5-10%.
Zgadzam się, że publikowanie sampli w wątkach sprzętowych szalenie umila dyskusję, ale jest tak samo złudne, co ich brak. W jednym i drugim przypadku o sprzęcie dowiemy się b. niewiele - więcej o krasomóstwie lub dobrym oku dyskutantów, czy urodzie portretowanych modelek lub atrakcyjności miejscówek. Chcąc dodać dyskusji autentycznych wartości poznawczych musielibyśmy wykonywać to samo ujęcie różnym sprzętem i najlepiej zrobić z tego wystawę, albo przynajmniej udostępnić zdjęcia w wysokiej rozdzielczości.
Argument, że zdjęcie warte jest 1000 słów jest w tym kontekście grubym nadużyciem - w wątkach nie mamy technicznej możliwości pokazywania zdjęć. Publikujemy jedynie marne, elektroniczne stykówki, których marność jest w dodatku potęgowana marnością wyświetlaczy, na których są one oglądane.
A nawet pomijając litościwie kwestię ograniczeń użytego medium, to tak czy owak bez skali porównawczej ciężko wyciągnąć miarodajne wnioski - sam wprawdzie dostrzegasz różnice, ale patrzysz na zdjęcia przez pryzmat swego doświadczenia i praktyki, których brak zwykle osobom biorącym udział w dyskusji.
Ale się fajnie kłócicie. :D
No to ja zapodam jednak taką stykówkę - z Twojej Mamki z zapiętą 150-tką:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=168979
tomwidlak
09-05-2011, 14:34
Takie zastrzeżenie powinno tyczyć się zdjęć z wszystkiego - pamiętam, jak swego czasu mario (mistrzucieczki) zachwalał "trójwymiarowość" swych Zeissów ZF, jak zwykle suto ilustrując swe słowa. Dopiero jednak jak wpadłem do jego studia i zobaczyłem powiększenie 70x100, to efekt okazał się naprawdę piorunujący - na internetowych popierdółkach z całej magii zostało wszystkiego może z 5-10%.
Zgadzam się, że publikowanie sampli w wątkach sprzętowych szalenie umila dyskusję, ale jest tak samo złudne, co ich brak. W jednym i drugim przypadku o sprzęcie dowiemy się b. niewiele - więcej o krasomóstwie lub dobrym oku dyskutantów, czy urodzie portretowanych modelek lub atrakcyjności miejscówek. Chcąc dodać dyskusji autentycznych wartości poznawczych musielibyśmy wykonywać to samo ujęcie różnym sprzętem i najlepiej zrobić z tego wystawę, albo przynajmniej udostępnić zdjęcia w wysokiej rozdzielczości.
Argument, że zdjęcie warte jest 1000 słów jest w tym kontekście grubym nadużyciem - w wątkach nie mamy technicznej możliwości pokazywania zdjęć. Publikujemy jedynie marne, elektroniczne stykówki, których marność jest w dodatku potęgowana marnością wyświetlaczy, na których są one oglądane.
A nawet pomijając litościwie kwestię ograniczeń użytego medium, to tak czy owak bez skali porównawczej ciężko wyciągnąć miarodajne wnioski - sam wprawdzie dostrzegasz różnice, ale patrzysz na zdjęcia przez pryzmat swego doświadczenia i praktyki, których brak zwykle osobom biorącym udział w dyskusji.
Ja ze swej strony bede sie musial absolutnie z Toba niezgodzic i stwierdze ze dramatyzujesz nazbyt. Roznica jest oczywiscie spora pomiedzy ogladaniem zdjec na monitorze a na papierze, ale nie az tak spora. Chyba ze Ty jako spec od monitorow masz jakiegos tajwanskiego trupa, bez kalibracji i z ogromnym zafarbem, a Maria wydruki byly lepsze niz najwiekszych mistrzow. Ja ogladam zdjecia na 6scio letnim skalibrowanym sredniej jakosci monitorze i zachwycam sie bardzo czesto zdjeciami, widzianymi na nim. Jestem bez problemu w stanie rozplywac sie nad ta mityczna "plastyka", zachwycac bokehem, czy ocenic ostrosc, nie wspominajac nawet o walorach artystycznych. A zeby nie bylo watpliwosci czy mam z czym porownac monitorowe ogladanie - podziwialem na zywo wydruki jednych znajlepszych w tym fotograficznym biznesie - Roversiego, Avedona, Nachtweya, fotografow z Magnum czy 7 oraz zdjecia wiszace w najlepszych labach na tym padole.
Oczywiscie, w idealnym swiecie powinno sie tylko ogladac piekne zdjecia na papierze, w duzych rozmiarach do tego - choc tak naprawde to w idealnym swiecie powinno sie ogladac slajdy, rzucone na najlepsze ekrany. Ale pisanie publicznie ze zdjecie na monitorze to 5-10% tego co jest widzianym na papierze to wprowadzanie w blad tych nieswiadomych, co moze powodowac szkody u tych co dopiero zaczynaja, calkiem jak onanizm sprzetowy. Internet i twarde dyski pelne za zapierajacych dech w piersiach prac, czego niejednokrotnie doswiadczylem i doswiadczac zamierzam. Tak wiec nadal twierdze ze rozmowy o sprzecie powinny przeplatane byc zdjeciami z owego, aby kazdy mogl ocenic sam dla siebie a nie wierzyc na slowo w czyjas definicje "dobrego" :-)
Ja ze swej strony bede sie musial absolutnie z Toba niezgodzic i stwierdze ze dramatyzujesz nazbyt. Roznica jest oczywiscie spora pomiedzy ogladaniem zdjec na monitorze a na papierze, ale nie az tak spora. Chyba ze Ty jako spec od monitorow masz jakiegos tajwanskiego trupa, bez kalibracji i z ogromnym zafarbem, a Maria wydruki byly lepsze niz najwiekszych mistrzow. Ja ogladam zdjecia na 6scio letnim skalibrowanym sredniej jakosci monitorze i zachwycam sie bardzo czesto zdjeciami, widzianymi na nim. Jestem bez problemu w stanie rozplywac sie nad ta mityczna "plastyka", zachwycac bokehem, czy ocenic ostrosc, nie wspominajac nawet o walorach artystycznych. A zeby nie bylo watpliwosci czy mam z czym porownac monitorowe ogladanie - podziwialem na zywo wydruki jednych znajlepszych w tym fotograficznym biznesie - Roversiego, Avedona, Nachtweya, fotografow z Magnum czy 7 oraz zdjecia wiszace w najlepszych labach na tym padole.
Oczywiscie, w idealnym swiecie powinno sie tylko ogladac piekne zdjecia na papierze, w duzych rozmiarach do tego - choc tak naprawde to w idealnym swiecie powinno sie ogladac slajdy, rzucone na najlepsze ekrany. Ale pisanie publicznie ze zdjecie na monitorze to 5-10% tego co jest widzianym na papierze to wprowadzanie w blad tych nieswiadomych, co moze powodowac szkody u tych co dopiero zaczynaja, calkiem jak onanizm sprzetowy. Internet i twarde dyski pelne za zapierajacych dech w piersiach prac, czego niejednokrotnie doswiadczylem i doswiadczac zamierzam. Tak wiec nadal twierdze ze rozmowy o sprzecie powinny przeplatane byc zdjeciami z owego, aby kazdy mogl ocenic sam dla siebie a nie wierzyc na slowo w czyjas definicje "dobrego" :-)
Ja nie mówię o oglądaniu i ocenie zdjęć sensu largo, tylko o ocenie niuansów i smaczków optycznych - bokehu, plastyki, detalu, rysunku, ostrości, tonalności, kontrastu itp.
Z całym szacunkiem, ale z jednej strony twierdzisz, że widzisz zajebiaszczą różnicę pomiędzy obrazowanie jednego a drugiego szkła nawet na pikusiach 800x533px, z drugiej strony chcesz mi wmówić, że między wglądówką zdjęcia wyświetloną na monitorku a powiększeniem wystawowym nie ma specjalnej różnicy - to się, delikatnie mówiąc, kompletnie nie trzyma kupy :mrgreen:
tomwidlak
09-05-2011, 16:01
Ja nie mówię o oglądaniu i ocenie zdjęć sensu largo, tylko o ocenie niuansów i smaczków optycznych - bokehu, plastyki, detalu, rysunku, ostrości, tonalności, kontrastu itp.
Ja dokladnie tez o tym mowie, o rozplywaniu sie nad tym wszystkim co wymieniles powyzej :-) Nie wiem czy u Ciebie widac, ale u mnie na ekranie da sie zauwazyc roznice miedzy zdjeciem lewym i prawym :-) Zdjecia te sa zrobione tym samym aparatem, w tym samym oczywiscie swietle, tych samych parametrach, czasie, miejscu, obrobce - na dodatek innymi egzemplarzami TAKIEGO SAMEGO SZKLA :-) I czy nie lepiej zobrazowac swoje zdanie zdjeciami jednak, do tego ? (specjalnie nie dawalem cyckow aby nie rozpraszaly) :D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/_ErWqx7ONcy0/Tcf0p35VNsI/AAAAAAAApfk/TTef7WCeshc/stary_OLA7622%20copy.jpg)
Z całym szacunkiem, ale z jednej strony twierdzisz, że widzisz zajebiaszczą różnicę pomiędzy obrazowanie jednego a drugiego szkła nawet na pikusiach 800x533px, z drugiej strony chcesz mi wmówić, że między wglądówką zdjęcia wyświetloną na monitorku a powiększeniem wystawowym nie ma specjalnej różnicy - to się, delikatnie mówiąc, kompletnie nie trzyma kupy :mrgreen:
Udajesz ze mnie nie rozumiesz dla wiekszego dramatyzmu dysputy czy Ty tak na serio ? :D Po pierwsze nie ma "zajebiaszczych" roznic miedzy obrazowaniem jednego szkla czy innego (jak dlugo mowimy o tym samym formacie i markowych szklach) - sa delikatne roznice najczesciej, czasem nieco wieksze, raz na bardzo dlugi czas znajdzie sie szklo ktore sie znacznie rozni od innych, czasem nawet na plus :D Dwa - pomiedzy Twym "5-10% tego co na papierze" a rowniez Twym choc wmawianym mnie "nie ma specjalnej różnicy" (pomiedzy tym co na papierza a tym co na monitorze) jest jeszcze cala masa poziomow, zapewne jak przy 16sto bitowej skali szarosci :D Zeby nie bylo wiec nieporozumien, napisze raz jeszcze i wyraziscie do tego, co uwazam :-)
Moim zdaniem, zdjecie na papierze jest zawsze lepsze od tego samego zdjecia na monitorze, jednakze nie zgadzam sie absolutnie z Twoim bardzo mocno przejaskrawionym stwierdzeniem ze 5-10% tego co jest na papierze, jest mozliwym do zobaczenia na ekranie. W idealnym swiecie, chcial bym zawsze ogladac zdjecia nie na papierze, a slajdy, z rzutnika. W mniej idealnym, na papierze w duzych rozmiarach, a w rzeczywistym swiecie jestem sie w stanie zachwycic tym co wyswietla moj monitor. Jesli Ty nie jestes w stanie obejrzec tych tysiecy pieknych zdjec na necie i sie nimi zachwycac bez zobaczenia ich na papierze w duzym rozmiarze to absolutnie Ci wspolczuje, zyczac jak najczestrzych wystaw odwiedzania, choc w PL straszna nedza z tym, wiec tym bardziej przykro :-)
Ja dokladnie tez o tym mowie, o rozplywaniu sie nad tym wszystkim co wymieniles powyzej :-) Nie wiem czy u Ciebie widac, ale u mnie na ekranie da sie zauwazyc roznice miedzy zdjeciem lewym i prawym :-) Zdjecia te sa zrobione tym samym aparatem, w tym samym oczywiscie swietle, tych samych parametrach, czasie, miejscu, obrobce - na dodatek innymi egzemplarzami TAKIEGO SAMEGO SZKLA :-) I czy nie lepiej zobrazowac swoje zdanie zdjeciami jednak, do tego ? (specjalnie nie dawalem cyckow aby nie rozpraszaly) :D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/_ErWqx7ONcy0/Tcf0p35VNsI/AAAAAAAApfk/TTef7WCeshc/stary_OLA7622%20copy.jpg)
To jest ekstremalny przykład, gdzie jedno szkło było albo mocno kiepawe, albo popsute co zawsze (nawet na miniaturkach) przekłada się na spadek akutancji - a i tak mimo tego bokeh wyszedł dość podobnie. Idę o zakład, że na powiększeniu 60x90 różnice w partiach nieostrych byłyby ewidentne ;)
Udajesz ze mnie nie rozumiesz dla wiekszego dramatyzmu dysputy czy Ty tak na serio ? :D Po pierwsze nie ma "zajebiaszczych" roznic miedzy obrazowaniem jednego szkla czy innego (jak dlugo mowimy o tym samym formacie i markowych szklach) - sa delikatne roznice najczesciej, czasem nieco wieksze, raz na bardzo dlugi czas znajdzie sie szklo ktore sie znacznie rozni od innych, czasem nawet na plus :D Dwa - pomiedzy Twym "5-10% tego co na papierze" a rowniez Twym choc wmawianym mnie "nie ma specjalnej różnicy" (pomiedzy tym co na papierza a tym co na monitorze) jest jeszcze cala masa poziomow, zapewne jak przy 16sto bitowej skali szarosci :D Zeby nie bylo wiec nieporozumien, napisze raz jeszcze i wyraziscie do tego, co uwazam :-)
Moim zdaniem, zdjecie na papierze jest zawsze lepsze od tego samego zdjecia na monitorze, jednakze nie zgadzam sie absolutnie z Twoim bardzo mocno przejaskrawionym stwierdzeniem ze 5-10% tego co jest na papierze, jest mozliwym do zobaczenia na ekranie. W idealnym swiecie, chcial bym zawsze ogladac zdjecia nie na papierze, a slajdy, z rzutnika. W mniej idealnym, na papierze w duzych rozmiarach, a w rzeczywistym swiecie jestem sie w stanie zachwycic tym co wyswietla moj monitor. Jesli Ty nie jestes w stanie obejrzec tych tysiecy pieknych zdjec na necie i sie nimi zachwycac bez zobaczenia ich na papierze w duzym rozmiarze to absolutnie Ci wspolczuje, zyczac jak najczestrzych wystaw odwiedzania, choc w PL straszna nedza z tym, wiec tym bardziej przykro :-)
Od początku jasnym jest, że w dyskusji nie idzie o pryncypia, a o pewną próbę kategoryzowania niuansów. Sam przyznajesz, że omawiane tu aspekty obrazowania to kwestie subtelne, a ja stoję na stanowisku że monitor utrudnia czy wręcz upośledza ich odbiór - nie dlatego, że ma kiepską jakość (choć co również być może) ale dlatego, że statystycznie rzecz ujmując jest mały, ma niską rozdzielczość i przenosi relatywnie niewiele informacji o detalu, stanowiąc tym samym odpowiednik styku, w porywach do wglądówki. Różnicy w odbiorze zdjęcia na stykówce/wglądówce a na duży powiększeniem myślę że nie muszę tu omawiać, bo jest to rzecz dość oczywista dla każdego, kto popełnił choć raz w życiu jedno, drugie i trzecie.
Oczywiście - jak zaznaczyłem na początku - nie mam nic przeciwko przykładom w wątkach sprzętowych, natomiast obstaję przy stanowisku, że mają one raczej wartość rozrywkową, niż stanowią źródło rzetelnej informacji - osoba, która wie co chodzi i gdzie to zobaczyć zobaczy to nawet na maleństwie 640px, a cała reszta zobaczy ładne zdjęcie nadobnej niewiasty, któren to fakt przyjemnego doznania estetycznego skojarzy sobie i zakoduje z koniecznością posiadania szkła o odpowiedniej formule optycznej :lol:
tomwidlak
09-05-2011, 17:49
To jest ekstremalny przykład, gdzie jedno szkło było albo mocno kiepawe, albo popsute co zawsze (nawet na miniaturkach) przekłada się na spadek akutancji - a i tak mimo tego bokeh wyszedł dość podobnie. Idę o zakład, że na powiększeniu 60x90 różnice w partiach nieostrych byłyby ewidentne ;):
Zadne z tych szkiel nie jest ani kiepawe ani popsute, kresla poprostu bardzo minimalnie inaczej, a mimo to widac te roznice na monitorze, prawda ? :-) I to wlasnie chcialem przekazac, ze oczywiscie widocznymi sa nawet najmniejsze roznice, w bokehu, plastyce i innych :-)
Od początku jasnym jest, że w dyskusji nie idzie o pryncypia, a o pewną próbę kategoryzowania niuansów. Sam przyznajesz, że omawiane tu aspekty obrazowania to kwestie subtelne, a ja stoję na stanowisku że monitor utrudnia czy wręcz upośledza ich odbiór - nie dlatego, że ma kiepską jakość (choć co również być może) ale dlatego, że statystycznie rzecz ujmując jest mały, ma niską rozdzielczość i przenosi relatywnie niewiele informacji o detalu, stanowiąc tym samym odpowiednik styku, w porywach do wglądówki. Różnicy w odbiorze zdjęcia na stykówce/wglądówce a na duży powiększeniem myślę że nie muszę tu omawiać, bo jest to rzecz dość oczywista dla każdego, kto popełnił choć raz w życiu jedno, drugie i trzecie.
Oczywiście - jak zaznaczyłem na początku - nie mam nic przeciwko przykładom w wątkach sprzętowych, natomiast obstaję przy stanowisku, że mają one raczej wartość rozrywkową, niż stanowią źródło rzetelnej informacji - osoba, która wie co chodzi i gdzie to zobaczyć zobaczy to nawet na maleństwie 640px, a cała reszta zobaczy ładne zdjęcie nadobnej niewiasty, któren to fakt przyjemnego doznania estetycznego skojarzy sobie i zakoduje z koniecznością posiadania szkła o odpowiedniej formule optycznej :lol:
Alez oczywistym jest ze monitor "ogranicza" odbieranie zdjecia w pelni, to chyba kazdy wie i rozumie - na dobra sprawe ogranicza to co jest na negatywie takze i skaner, jak i drukarka a mimo wszystko widzialem wydruki zapierajace dech w piersiach. Ciagnac ten tok myslenia, to i papier jest dosc slaby w porownaniu ze slajdem wyswietlonym, wiec moze na papier tez nie ma co tak do konca patrzec, prawda ? Ty poprostu uznajesz radykalnie papier za zadowalajacy, inny super radykal powie ze papier jest za slaby i tylko slajdy ogladal bedzie. Sa tacy ktorzy twierdza tez ze wydruk cyfrowy to kupa, a mnie zdjecia dech odbieraja na glupim monitorze. Ignorant, musi byc :D
Monitor nie jest narzedziem idealnym, prawda, z tym ze Ty twierdzisz ze monitor nie nadaje sie niemalze do niczego, ze oddaje 10-15% tego co papier. A ja twierdze ze ogromnie przesadzasz. Nie wiem jakie w zyciu zdjecia na zywo widziales, ale smiem twierdzic ze mieszkajac 13 lat w "stolicy fotografi", widzialem ich wiecej i lepszej jakosci. I widzac zdjecia Roversiego na monitorze, a potem ogladajac na zywo powiekszenia jego 8x10 cala negatywow na wielkie wydruki, nigdy by mnie do glowy nie przyszlo wypowiedziec taka opinie. Jesli mial bym okreslic to numerem, jak Ty to zrobiles, to powiedzial bym ze monitor oddaje 70-80% tego co widzialem na papierze -0 uwazajac zarazem takie okreslanie sie za nieco, hm, niepowazne :-)
Tak wiec owszem, monitor jest narzedziem dalekim od idealu, ale bardziej wartosciowym niz Ty to przedstawiasz. Ja podjalem wiele decyzji na podstawie tego co widzialem na monitorze, fotograficznych, i jak na razie nigdy sromotnie sie nie zawiodlem. Moze i wiem na co patrzec, a moze Ty nie wiesz poprostu - jedno jest pewnym: czy na papierze czy na monitorze, na widok cyckow wiekszosc i tak nie zobaczy nic wiecej :D
... na widok cyckow wiekszosc i tak nie zobaczy nic wiecej :D
No i gdzie te cycki? :) O niech mnie, sporo ich na Twojej stronie. Gdy sie wyda, ze takie zdjecia ogladam w Emiratach Arabskich, to jak nic 100 batow przez plecy :D
Gdy sie wyda, ze takie zdjecia ogladam w Emiratach Arabskich, to jak nic 100 batow przez plecy
Eee, wyłgasz się. Cycki są niewiast niewiernych
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.