Zobacz pełną wersję : Zgrywanie danych z aparatu. tak offtopic
Witam Wszystkich, odkąd stałem się właścicielem lustra, a także kilku kart SD, zaczęło mnie nękać pytanie związane ze zużyciem aparatu.... Dotychczas we wszystkich cyfrówkach zgrywanie danych z aparatu czyniłem tylko przy użyciu kabla na komputer, dawało mi to pewien spokój psychiczny, bo nie eksploatowałem gniazda karty.
Powiedzcie mi proszę, jak według was wygląda żywotność slotów na kartę, czy jest to mechanizm niezawodny w takim samym stopniu, jak wejście na kabel, bo mam wrażenie [podświadome oczywiście], że mniej się zużyje gniazdo kabla od slota na kartę.
Proszę tylko o nie traktowanie tematu, jak robienie z kogoś głupka.... to jest dla mnie po prostu ciekawostka...
Na prawdę nie masz się czego obawiać, jak będziesz umiejętnie korzystał, to prędzej zużyjesz aparat niż któreś z gniazd ;)
powiem Ci tak - moja praca polega na tym, że robię 2-4 zdjęcia, wyciągam kartę i drukuję. więc sporo tego wyciągania karty jest - poprzedni aparat (Sony DSC-H9) wytrzymał ok 10 000 takich cykli i żyje nadal. a był to kompakcik, który kupiłem nowy za 1200 zł, nie sprzęt za 3-4 czy więcej tysięcy. teraz, po zmianie na D90 zainwestowałem dodatkowe 400 zł i kupiłem Eye-Fi Pro 8GB, bo jednak boję się trochę o slot - karta nie wchodzi tak gładko jak do Soniacza, gdzieś sobie po drodze haczy. i wejście na kabel się zużywa i slot też, ale myślę, że slot jednak bardziej - jest tam część ruchoma :) za to slot jest wygodniejszy - odpada kabel (mówię oczywiście o sytuacji, gdzie czytnik kart mamy w kompie :) ).
w normalnych, powiedzmy domowych warunkach, gdzie nie robisz tego kilkadziesiąt razy dziennie obydwa sposoby nie mają wyraźnych wad w porównaniu.
dziękuję za odpowiedzi i przesunięcie wątku do właściwego działu.... tak też myślałem, jak watrix oraz pet3r
W wyższych modelach które obsługują karty CompactFlash np. D3, istnieje ryzyko wykrzywienia a nawet złamania jednego z pinów w slocie przy nieuważnym wkładaniu karty do slotu. Było kilka takich przypadków tu na forum.
Witam.
Niestety gniazdo USB ma swoją określoną trwałość mechaniczną, gumowa zaślepka również. Dodatkowym kłopotem jest to, że z tym malutkim gniazdem USB współpracuje całkiem spora (długa) wtyczka, podłączona do niezbyt elastycznego przewodu. To taka zaawansowana technologicznie dźwignia. Aha, do listy potencjalnych zagrożeń można jeszcze dopisać uszkodzenia elektroniki (przepięcia, ładunki statyczne itp.). W zestawieniu slot SD via mini USB stawiam na większą trwałość slotu (wyrażoną przez liczbę cykli łączenia). Przypuszczam, że podobnie jest w przypadku odporności na przypadkowe uszkodzenia mechaniczne, wszak inny jest rozkład i charakter obciążeń, dodatkowo gniazdo w czytniku SD jest większe, i ma prowadnice. To tyle mojego gdybania, by moc powiedzieć coś naprawdę konkretnego, niezbędny jest dostęp do założeń projektowych konstrukcji i wyników badań niezawodności – mogę sobie pomarzyć ;)
Po lekturze słynnego wątku o D700 i jego pogiętych pinach, kartę CF wkładam do aparatu ostrożniej niż kiedyś :)
Pozdrawiam.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.