Zobacz pełną wersję : Nikkor 400/2.8 ED manual
witam
czy ktos z was korzystał z tego szkła?
czy warto inwestowac w MF?
z gory dzieki za wszystkie odpowiedzi :)
A cóż Przyjacielu miałbyś fotografować tym obiektywem?
Pozdrawiam
jeżeli brakuje kasy na af, to byłbym zdecydowanie za zakupem
np. do fotografii przyrodniczej Vadim
Napisz jeszcze co bedzie podpiete po stronie bagnetu.
Pozwolę sobie na małą uwagę - to jest wydupiaście wielka armata. Nawet Flammenwerfer jurgena jest lżejszy od tego smoka (technika robienia lekkich supertelefoto poszła sporo do przodu). Oczywiście optycznie obiektyw jest niczego sobie, poza lekkimi aberacjami na cyfrze. Z uwagi na duży ciężar i gabaryty wymaga od fotografującego naprawdę dobrej techniki i konkretnego statywu.
podpiete bedzie D2h - chyba brak przeciwskazań...?z tego co wiem D2h dosc dobrze współpracuje z optyką manualną:)
Całe szczęście, bo już myślałem, że to będzie D50. :wink: :-D
podpiete bedzie D2h - chyba brak przeciwskazań...?z tego co wiem D2h dosc dobrze współpracuje z optyką manualną:)
Nienagannie.
Uważaj tylko żeby tym nie złamać statywu - to będzie zestaw dobrze ponad 6kg :lol:
dzieki za błyskawiczne odpowiedzi:)
a czy ok. 7 tyś zł za ten obiektyw (prawie nowy,mechanicznie idealny) to wg. was wygórowana cena ?
Całkiem nienajgorsza, acz można by jeszcze próbować ją nieco zbić. Ciężkie czasy nastały dla drogich, manualnych obiektywów :lol:
andrzej_laskowski
27-01-2007, 23:46
To ja tylko sobie dodam że podziwiam tych którzy w tele uzywaja MF.
Trzeba mieć doskonałe oko, mocną i szybką rękę aby zrobić tym fotkę z ostrością i głębią we właściwym miejscu.
Sam wprawdzie miałem tylko 300/2.8 MF, ale mimo ogromnego zapału oddałem bez żalu i z dużą ulgą po kilku miesiącach.
A co do przyrody to chyba tylko śpiącego misia teraz można tym ustrzelić, bo polowanie na co bardziej ruchliwe zwierzaczki kończy sie zawsze ciążką flustracją.
Niestety na własnej skórze przerobione.:/
Andrzeju na af jest zdecydowanie szybciej i łatwiej :) , ale jeżeli chcesz mieć na ostro jakąś akcyjkę to walisz serię i ostrzysz raczej nie spustem tylko af-on. Przestawiłem się i daje zdecydowanie lepsze efekty.
AF nie jest doskonałym narzędziem, podobnie jak vr.
Siedząc na zasiadce wielokrotnie wyłączałem af, nie mówiąc już o ręcznym przeostarzaniu.
pozdrawiam.
Jeżeli miałbym wybierać pomiędzy 300/4 plus tc14 a mf 400/2,8 kupiłbym four hundred milimeters :)
ale ja lubię dzwigać, więc nie bierz poważnie mojego postu
pozdrawiam
andrzej_laskowski
28-01-2007, 10:14
Jurgen, masz racji trochę, sam czasami tak robię. Lecz jest to metoda dobra tylko w przypadku dość oddalonych obiektów, gdzie GO jest już dość spora, ale jeśli ptaszorek jest tak blisko ciebie jak np ten: http://onephoto.net/uploads/carramba/370815_881628.jpg
to bez w AF taka fotka jest równie prawdopodobna jak wygrana szóstki w totka.
Ta natomiast fotka zrobiona jest tak jak mówisz http://onephoto.net/uploads/bluesbird/1151761124_gal_siwa.jpg
AF off ,statyw, szkło wycelowane w obiekt, palec na spuście i tylko wyczekiwnie aż sie poruszy. No i po kilku minutach sie poruszył.
Lecz to specyficzne sytuacje i to raczerj dla doświadczonych i cierpliwych użytkowników. Generalnie to MF uważam że tylko w krótkich szłach jest uzyteczny na codzień.
No ale każdemu co lubi i na co go stać.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.