Zobacz pełną wersję : Dekielek do balansu bieli
Przeszukując Allegro znalazłem taki "wynalazek": http://aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=158983579
Czy ktoś z Was tego używa? Na pierwszy rzut oka taki dekielek wydaje się poręczny. Nic tylko założyć, zmierzyć balans i fotograwować. Mam jednak wątpliwości, czy to białe tworzywo z którego jest wykonany z czasem nie zżółknie?
Pozdrawiam
Jacek
czy to białe tworzywo z którego jest wykonany z czasem nie zżółknie?
To się okaże za jakiś czas. Jednak cena jest na tyle dostępna, iż można pokusić się o zakup. Zastanawiam się tylko czy to aż takie niezbędne, przecież można metodą prób i błędów odpowiednio dopasować WB - po to m.in. jest LCD w apatacie, a mając możliwość ustawienia WB w stopniach K to tym bardziej proste.
meliszipak
26-01-2007, 14:35
I do każdego obiektywu inny dekielek do pomiaru balansu bieli? :)
Mało praktyczne rozwiązanie. Najlepsza i sprawdzona jest szara karta.
Nie ma potrzeby używać metody prób i błędów skoro można ustawić balans bieli
na białą kartkę, lub punkt referencyjny z braku odpowiednich kart pomiarowych.
Natomiast do ustawiania temperatury barwowej w st.Kalwina to dobrze by mieć przyrząd który tę temperaturę zmierzy. Najgorszą z metod jest ustawianie balansu bieli według wskazań
monitora wbudowanego w aparat.
lub punkt referencyjny z braku odpowiednich kart pomiarowych.
nie rozumiem :(
meliszipak
26-01-2007, 17:51
nie rozumiem :(
jak nie masz karty do ustawiania balansu bieli to ustawiasz np. na białej ścianie lub sukni panny młodej :)
albo jedziesz z automatu, ale to kiepska sprawa w mieszanym świetle np.
Jacek B.
26-01-2007, 17:58
jak nie masz karty do ustawiania balansu bieli to ustawiasz np. na białej ścianie lub sukni panny młodej :)
albo jedziesz z automatu, ale to kiepska sprawa w mieszanym świetle np.
ale jak ustawiam na sukni Panny młodej to i tak sugeruję się tym co widzę na monitorku tak? Czy ustawianie w stopniach kelwina to jest to samo co zabawa z balansem bieli posczególnych rodzajach balansu np. światło żarowe itd...?
meliszipak
26-01-2007, 19:08
Utwierdzasz się w tym, że ustawiłeś dobrze. Nie tak, że pstrykasz z automatu a potem patrząc na monitor dumasz, czy aparat ustawił balans dobrze czy żle.
Zabawa z ustawianiem na ikonki typu żarówka, chmurka jest podobna do ustawiania balansu bieli według skali Kelwina. Różni się precyzją ustawień. Bo przecież ustawiając na halogen tak naprawdę ustawiasz 3000K.
Jacek B.
26-01-2007, 19:22
Zabawa z ustawianiem na ikonki typu żarówka, chmurka jest podobna do ustawiania balansu bieli według skali Kelwina. Różni się precyzją ustawień. Bo przecież ustawiając na halogen tak naprawdę ustawiasz 3000K.
rozumiem, czyli ikonki i stopnie kelwina to to samo tylko że stopnie kelwina są bardziej precyzyjne. Muszę potestować. A czy można gdzieś sprawdzić ile stopni madane ustawienie któe było zrobione za pomocą ikonek? tam można dotatkowo na plus i minus ustawiać z tego co widzę więc też jest możliwosc korekty.
A czy można gdzieś sprawdzić ile stopni madane ustawienie któe było zrobione za pomocą ikonek? tam można dotatkowo na plus i minus ustawiać z tego co widzę więc też jest możliwosc korekty.
w instrukcji jest gdzies taka tabela jesli dobrze pamietam...
Gawronnek
26-01-2007, 20:04
nie mam tego dekielka ale z punktu widzenia wygody, to chyba byłby dużo wygodniejszy od białej czy szarej karty, a przecież nie koniecznie trzeba kupować w kazdym rozmiarze wystarczy największy (dlatego najszybciej zeszły;)), trudno sobie wyobrazić na jakiejś zbiorowej imprezie np. ślubie stawianie gdzieś białej kartki i ustawiania balansu bieli, tym bardziej że światło często jest zmienne w zależności od miejsca z którego robimy zdjęcie, a na przytrzymanie dekielka przy obiektywie nikt nawet nie zwróci uwagi, pod warunkiem jednak że ten dekielek faktycznie sprawdza się w tym temacie
mi się to wydaje trochę dziwnym pomysłem - jeżeli światło jest trudne do pomiaru dla aparatu to trzeba użyć trybu PRE i samodzielnie zmierzyć sobie światełko, ok - z tym sie zgadzam, problem w tym, że podczas pomiaru ma być całkowicie wypełnione pole widzenia matrycy/ wizjera (aby nie zakłócić pomiaru) więc ten dekielek musiałby być blisko aparatu, ale... wówczas znów pomiar będzie niedokładny bo na ten dekielek znajdujący się blisko aparatu nie będzie padało całe to światełko
nie wiem czy to dobrze wyjaśniłem, ale jakoś nie jestem przekonany do tego wynalazku
Pozdrawiam
Erie
Ken Rockwell jest tym zachwycony, acz ja tam dalej jestem sceptyczny.
Erie - ten dekiel zakładasz na obiektyw, bo on jest transparentny. Po prostu rozprasza światło. Zastanawiam się, czy jakby tak po prostu rozostrzył konkretnie obiektyw to nie wyszłoby na to samo, ale trza by zrobić testy :D
och głupi jestem :D (cóż czasem trzeba przyznać się do tego) - myślałem ze ten pomiar jest tak samo dokonywany jak na kartę :D
Dlaczego ten pomysł ma być dziwny? Jeśłi dekielek jest dokładnie wykonany (jest biały lub szary i przepuszcza idealnie rozproszone światło) to powinno być dobrze. To działa dokładnie tak samo jak biała lub szara karta. Jeśli robimy zdjęcie karty w jakimś tam oświetleniu, to do czujników docierają składowe RGB, z których każda może mieć inną wartość (a w idealnych warunkach wszystkie powinny być takie same). Soft w body nie robi niczego nadzwyczajnego, tylko oblicza takie "poprawki", aby doprowadzić ten kolor do koloru szarego (wszystkie składowe RGB mają być równe). Tak to działa z kartą. A jak działa z dekielkiem? Dekielek dokładnie rozprasza światło i przepuszcza wynik tego rozproszenia światła do czujników. Jeśli jest on biały lub szary, to dalsze działania będą identyczne jak poprzednio. Różnica jest tylko taka, że w przypadku karty do czujników dociera światło odbite, a w przypadku dekielka jest to dokładnie rozproszone światło przechodzące przez ten dekielek. Czujnikom jest wszystko jedno, czy analizują światło odbite od karty, czy światło przechodzące przez dekielek.
Majster7
26-01-2007, 22:31
Nie mam jeszcze takowego dekielka do swoich szkiełek, ale jakieś ~10 lat temu zakupiona kamerka do filmowania Panasonic M3000 miała standardowo w wyposażeniu taki dekielek. Sprawował się wyśmienicie. Uważam, że to jest świetny pomysł na okiełznanie balansu bieli. Zawsze działał mi szybko i skutecznie. Właściciel aukcji wypowiadał się już w tej sprawie na forum. Jesli ktoś chce, to może pogrzebać w archiwach. A ja zapewne w niedługim czasie sam sobie taki sprawię :)
Gawronnek
26-01-2007, 22:43
ja właśnie czekam cały czas na te największe, ponoć mają się jeszcze pojawić
Majster7
26-01-2007, 22:54
Dekielek z kamery o którym pisałem miał 95mm średnicy (biała część 85mm) Akurat sobie o nim przypomniałem gdy przyszło mi sprzedać właśnie dziś kamerę, która przeleżała nieużywana 5 lat :]. Gdybym wcześniej był taki mądry mógłbym uzywać go do aparatu. Ale jakoś dziwnie do głowy mi to nawet nie przyszło :) Gdyby taki można było teraz kupić brałbym od ręki:)
bede zamawial takowy koszt jaki wyniesie to ok 25zl o srednicy 82mm
Jeśli można coś dodać - moim skromnym zdaniem pomiar przez ten dekielek nie zawsze da efekt, gdyż światło docierające do obiektywu nie zawsze jest tożsame ze światłem padającym na obiekt. Z tych powodów rozróżnia się w fotografii pomiary światła padającego (dokładniejsze) i światła odbitego. Dlatego wydaje mi się, że dokładniejszą metodą jest pomiar na szarą/białą kartkę Kodaka (nie zawsze jest to możliwe) - np. dajemy "obiektowi" kartkę do ręki, ważny jest też przy tym kąt ustawienia kartki względem głównego źródła światła i aparatu. Wartości temperatury barwowej przypisane poszczególnym piktogramom WB są opisane w instrukcji aparatu, jeśli ktoś chce - znajdzie. Natomiast do woli możemy potem manewrować balansem bieli (również wartościami w K) przy obróbce chociażby w Nikon Capture (dotyczy tylko RAW), oprócz tego nic nie stoi na przeszkodzie korzystać w NC z opcji "curves" (bez skojarzeń :)) również dla zdjęć w .jpg - klikamy w kroplomierz biały, szary lub czarny i dotykamy nim odpowiednich pól zdjęcia. Z doborem tego pola nieraz trzeba się wykazać dużą pomysłowością. Często najskuteczniejszym wyjściem jest skorzystanie z kroplomierza szarego, gdyż użycie białego nieraz powoduje drastyczne "wypalenie" świateł. Połączeniem tych metod jest np. szybkie sfotografowanie obiektu lub ustawionej szarej kartki - i późniejsze skorzystanie z tego punktu odniesienia przy obróbce (z tego powodu lubię gości w szarych ubraniach :)).
Proszę, jak zwykle, znawców tematu o poprawienie mojego toku rozumowania, z góry dziękuję za uwagi...
nie no, masz racje ekonet_pth, ale nie o to sie rozchodzi. to jest po prostu mala, szybka i poreczna alternatywa dla szarej karty. nikt nie planuje raczej uzywac dekielka w studio podczas sesji, tylko w zwyklych sytuacjach, w ktorych szara karta to cos nieporecznego. dzieki temu mam moze nie idealny, ale calkiem dobry WB (a na pewno lepszy niz AWB) bez praktycznie zadnego wysilku. moge isc z kolezanka na spacer i przy okazji zrobic kilka fajnych fotek w jpg bez cyrkow z karta i bez koniecznosci poniejszego siedzenia nad niebieska bluzka, ktora jest biala w rzeczywistosci (choc taki przyklad bylby najlatwiejszy do korekcji ;) ). podkreslam fajnych, zwyklych fotek a nie takich na okladke Elle.
Art.
Pewnie, że masz rację.
A może ktoś z bardziej doświadczonych ode mnie Kolegów wypróbuje tę pokrywkę i kompetentnie opisze swoje wnioski? (ale się porobiło - TEST okrągłego kawałka plastiku :) )
Na necie sa testy troche bardziej zaawansowanego dekielka (i duuuzo drozszego, duza srednica ponad 100$), ktory po drugiej stronie jest dodatkowo profilowany:
http://www.pcin.net/help/hardware/expodisc.php
http://www.applelinks.com/index.php/print/12624/
http://www.cameratown.com/reviews/expodisc/index.cfm
Na jakims forum znalazlem, ze ten co na allegro w zasadzie sprawuje sie tak samo, tylko kosztuje znacznie mniej :)
pozdr.
Art.
Bo o ile mi wiadomo, ten droższy jest chroniony patentami, a ten tańszy jest tylko zwykłą podróbą. Jak się ktoś będzie czepiał, to producent oświadczy, że to jest tylko zwykły zamiennik oryginalnego dekielka, a że ktoś go używa do WB, to jego prywatna sprawa i producenta to nie obchodzi.
Nie rozumiem waszych wątpliwości odnośnie działania tego cuda. Jeśli ten dekielek nie wprowadza własnego zafarbu do światła, które rozprasza i przepuszcza w stronę czujników, to można go używać wszędzie, również w studio. Jeśli to coś jest dobrze wykonane, to efekt musi być identyczny, jak w przypadku karty. Jest z tym bardzo podobnie jak ze światłomierzem. Można mierzyć światło odbite, można mierzyć światło padające, a niezaleznie od metody pomiaru, zdjęcia będą naświetlone poprawnie. Cała zabawa z WB polega jedynie na wyznaczeniu korekty wzmocnienia (lub mnożnika w sofcie) dla składowych RGB, a można to zrobić prawidłowo i jedną i drugą metodą.
...... do woli możemy potem manewrować balansem bieli (również wartościami w K) przy obróbce chociażby w Nikon Capture (dotyczy tylko RAW), oprócz tego nic nie stoi na przeszkodzie korzystać w NC z opcji "curves" (bez skojarzeń :)) również dla zdjęć w .jpg - klikamy w kroplomierz biały, szary lub czarny i dotykamy nim odpowiednich pól zdjęcia. ......
Tu się niestety mylisz. O ile w przypadku RAWa (NEFa) masz rację z tą korektą WB, o tyle w przypadku JPEGa już nie masz racji. JPEG operuje tylko 8 bitową głębią koloru, a korekta WB polega na zmianie mnożników dla składowych R i B względem G, która jest zazwyczaj składową traktowaną jak wzorcowa. Jeśli przy prawidłowo naświetlonym zdjęciu, ale zdjęciu ze złym WB, będziesz chciał robić korekty polegające na zwiększeniu udziału składowej R lub B, to musisz tę składową Pomnożyć przez wartość większą od 1,0 i w konsekwencji musisz przepalić, czyli utracić informacje o tej składowej w światłach. Jedyną metodą obrony przed takim przepaleniem jednej ze składowych jest wstępne zmniejszenie jasności całego zdjęcia (pomnożenie wszystkich składowych RGB przez liczbę mniejszą od 1,0), żeby zrobić "wolne miejsce" na korekty WB. Tyle, że każde mnożenie składowej koloru przez liczbę mniejsza od 1,0 jest nieodwracalną utrata informacji - jest zmniejszeniem rozdzielczości tonalnej dla tej składowej koloru, która była tak korygowana. Jeśli już ktoś musi korygować WB w JPEGu, to jest tylko jedna metoda minimalizacji tych strat. Obróbkę takiego JPEGa trzeba zacząć od przekształcenia go w 16 bitowego TIFFa, a do 8 bitowego JPEGa powrócić na samym końcu obróbki zdjęcia. Wtedy straty będą najmniejsze, choć w całości uniknąć ich nie można.
http://www.allegro.pl/item161445196_expodisc_balans_bieli_.html
:shock: drogie to !
tu troszke tańszy
http://www.allegro.pl/item161773047_nie_takie_kolory_sprawdz_wb_cap_62mm .html
Tu się niestety mylisz.[...]
Bardzo dziękuję za dogłębne wyjaśnienie tematu. Nie dodałem w moim poście, że rzeczywiście można to zrobić w ograniczonym zakresie dla .jpg. Sam robię w 99% RAW.
Pozdrawiam serdecznie.
DO tej pory z tego systemu balansu bieli korzysta kilka zawodowych kamer TV - dekielek jest starym jak świat pomysłem, ale rzeczywiście sprawdzał się idealniew video. Nie widzę powodu, dla którego miałby zawieść w fotografii.
Mam, używam, sprzedaję.
Sprawdza się naprawdę doskonale.
Dopóki nie użyłem też nie bardzo wierzyłem w jego skuteczność.
Przede wszystkim jest niesamowicie wygodny w użyciu.
Szczególnie przy używaniu dłuższych ogniskowych.
Poprostu odpada bieganie po to, żeby wyjąć szarą kartę w miejscu padania światła.
Pomijam to, że szara karta jest dość nieporęczna w użyciu.
Mam, używam, sprzedaję.
a ja dziekuje za odpowiedz na maila i czekam na dostawe fi 67 mm :)
pozdrawiam
arthx
danz1ger
29-01-2007, 06:20
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img293.imageshack.us/img293/3317/dsc2757cq1.jpg)
WB ustawiony na "A", oświetlenie: uliczne lampy (sodowe)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img293.imageshack.us/img293/1601/dsc2758ew6.jpg)
WB ustawiony przy pomocy funkcji "PRE" bez użycia dekielka.
Trochę ciemno, ale kolory zdecydowanie bliższe rzeczywistości.
danz1ger
29-01-2007, 06:55
Tak. Dla porównania dołożę zrobione przy oświetleniu dziennym (jutro).
Jacek B.
29-01-2007, 07:47
witajcie.
mam pytanie odnośnie ustawiania balansu w stopniach kelwina.nie mogę tego znaleść w aparacie ani w instrukcji. Gdzie to jest dokładnie?Ktoś pomoże?
pozdrawiam
Wazne tylko, aby mierzone swiatlo padalo podczas pomiaru na dekiel (oczywiscie nie fotografujacemu).
WB ustawiony na "A", oświetlenie: uliczne lampy (sodowe)
WB ustawiony przy pomocy funkcji "PRE" bez użycia dekielka.
Trochę ciemno, ale kolory zdecydowanie bliższe rzeczywistości.
Jeśli w pierwszym zdjęciu plan jest oświetlony światłem sodowym, to zdjęcie jest prawidłowe, natomiast drugie jest rzeczywistością naciągniętą do naszych wyobrażeń/zapamiętanych obrazów (polecam przemyślenia w "Nauce o fotografii" Andreasa Feiningera).
Proponuję utworzenie odrębnego wątku dla celów dyskusji o sposobach i rzetelności przedstawiania obiektów na zdjęciach w kontekście oświetlenia i balansu bieli. Nie czepiam się tu Kolegów i dekielków, ale jest okazja zainicjować ciekawą dyskusję o tym, kiedy zmieniać barwy, a kiedy pozostawić...
Pozdrawiam.
witajcie.
mam pytanie odnośnie ustawiania balansu w stopniach kelwina.nie mogę tego znaleść w aparacie ani w instrukcji. Gdzie to jest dokładnie?Ktoś pomoże?
pozdrawiam
W mojej instrukcji (do D70) jest tabelka na stronie 51, rozdział "Finezyjne dostrajanie równowagi bieli". Znalazłeś?
Jeśli w pierwszym zdjęciu plan jest oświetlony światłem sodowym, to zdjęcie jest prawidłowe, natomiast drugie jest rzeczywistością naciągniętą do naszych wyobrażeń/zapamiętanych obrazów (polecam przemyślenia w "Nauce o fotografii" Andreasa Feiningera).
Proponuję utworzenie odrębnego wątku dla celów dyskusji o sposobach i rzetelności przedstawiania obiektów na zdjęciach w kontekście oświetlenia i balansu bieli. Nie czepiam się tu Kolegów i dekielków, ale jest okazja zainicjować ciekawą dyskusję o tym, kiedy zmieniać barwy, a kiedy pozostawić...
Pozdrawiam.
Nasz AWB w mózgu dokonuje kompensacji bieli, ergo drugie zdjęcie bardziej odpowiada naszej percepcji. Cóż z tego, że to jest prawda? Kogo obchodzi prawda, jeśli prawda wygląda kiepsko?
Szkoda. Miałem nadzieję na ciekawą, pouczającą dyskusję. Już się nie wychylam.
Szkoda. Miałem nadzieję na ciekawą, pouczającą dyskusję. Już się nie wychylam.
Hmmm, wydawało mi się, że z tobą dyskutuję? Polemizowałem z twoim stanowiskiem, jakoby tonacja rejestrowana przez aparat w świetle sztucznym była estetycznie słuszna. To jaka naprawdę jest barwa światła sodowego, jest dla mnie nieistotne, gdyż w przypadku ludzkiej percepcji nie możemy mówić o istnieniu prawd obiektywnych.
Oczywiście, że pogląd obiektywny nie istnieje, gdyż "każda rzecz wygląda tak, jak ją widzisz". No, ale gdyby było takie zadanie - pokazać, jak wygląda zaśnieżone miasto w różnym oświetleniu - czy wszystko byś sprowadził do jednej równowagi barwnej? No bo - idąc za Twoim tokiem rozumowania - nieistotny jest wpływ sztucznego światła...
Np. parę dni temu, w apogeum zimowego ataku, wyszedłem na dwór i zachwyciłem się nieziemskim, nierzeczywistym światłem. Wyglądało to mniej więcej tak, jak w świetle lamp sodowych. Po zmianie balansu bieli wszystko wyglądało realistycznie, jak przyciemnione zdjęcie w świetle dziennym. Czar prysł. Może ja jestem durny, że się zachwycam jakimś tam głupim światłem...?
Oczywiście, że pogląd obiektywny nie istnieje, gdyż "każda rzecz wygląda tak, jak ją widzisz". No, ale gdyby było takie zadanie - pokazać, jak wygląda zaśnieżone miasto w różnym oświetleniu - czy wszystko byś sprowadził do jednej równowagi barwnej? No bo - idąc za Twoim tokiem rozumowania - nieistotny jest wpływ sztucznego światła...
Np. parę dni temu, w apogeum zimowego ataku, wyszedłem na dwór i zachwyciłem się nieziemskim, nierzeczywistym światłem. Wyglądało to mniej więcej tak, jak w świetle lamp sodowych. Po zmianie balansu bieli wszystko wyglądało realistycznie, jak przyciemnione zdjęcie w świetle dziennym. Czar prysł. Może to ja jestem durny, że się zachwycam jakimś tam głupim światłem...?
Oczywiście, że się nie sprowadza. WB powinniśmy sobie ustawiać wg własnego smaku. Wcześniej jednak pisałeś o tym, że światło sodowe ma taką to a nie inną barwę, czego nie dostrzegamy z uwagi na dowcipy płatane nam przez naszą percepcję i odniosłem się do tej uwagi (uważając ten fakt za nieistotny). Bezmyślne sprowadzanie wszystkiego do szarości jest wg. mnie tak samo bezsensowne, jak niewolnicze trzymanie się tego, co zarejestruje aparatura aparatu. Przykładowo - w poniższym zdjęciu doprowadziłoby to do całkowitego absurdu:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.nikonians-images.com/galleries/data/5948/81977dance2-med.jpg)
Musimy po prostu polegać na własnej impresji.
Troszkę się nie zrozumieliśmy przedtem. Widzę, że czytałeś Feiningera, bo trochę na skróty zrozumiałeś moją wcześniejszą wypowiedź. Ja tylko starałem się powiedzieć o tamtym pierwszym zdjęciu, w zalewie żółtego sodowego światła, że obiekt tak właśnie mniej więcej W TYM ŚWIETLE wygląda. I rzeczą kreatywnego fotografa jest, w zależności od postawionego zadania, przefarbować całkiem albo trochę, albo zrobić jeszcze coś innego, może ciekawszego... A co do automatyki, to od dawna mówię, że nie zwalnia ona od myślenia, a wręcz przeciwnie. Gdy jej zanadto zaufamy, niechybnie wyprowadzi nas na manowce.
Czy teraz nasze stanowiska zbliżyły się nieco?
Pozdrawiam serdecznie...
Jacek B.
29-01-2007, 20:07
W mojej instrukcji (do D70) jest tabelka na stronie 51, rozdział "Finezyjne dostrajanie równowagi bieli". Znalazłeś?
Ja też mam na tej stonie tebelę z opisem różnych ustawień WB i określeniem temperatury w danym ustawieniu. Ale to dotyczy ikonek za pośrednictwem których ustawia sie WB. A mi chodzi o skalę na której ustawia się temperaturę z pominięciem ikonek, inaczej mówiąc chodzi mi o takie ustawienia WB gdzie posługuję sie bezpośrednio wartością liczbową temperatury. Jest coś takiego w D70s?
takie cos ma dopiero d200 o ile mi wiadomo
ArtX, D80 równiez ma, a wydawało mi się ze D70s tez... ale nie pamietam juz (sprawdziłem - nie ma)
...chodzi mi o takie ustawienia WB gdzie posługuję sie bezpośrednio wartością liczbową temperatury. Jest coś takiego w D70s?
No, niestety. Tak dobrze nie ma. Musi nam wystarczyć to, co w tabelce. Pozdrawiam.
danz1ger
30-01-2007, 02:37
ale się narobiło. a ja tylko chciałem przypomnieć , że można bez dekielka.
ekonet_pth to pierwsze zdjęcie z niewykorygowanymi sodówkami to wcale nie jest tak jak nasze oko widzi.
Body było ustawione jak rozumiem na AWB, więc było korygowane i to absolutnie nie wiadomo jak to algorytm użyty w body zrobił. Mocno niedoskonale jak widać, bo zamysłem konstruktorów jest dorównać jakby to było 5500K. Tak przynajmniej się podaje w testach - o ile AWB się pomylił w sztucznym świetle pokazując nie szarą szarość.
Takie pokazanie "rzeczywistości" jak na pierwszym zdjęciu to błąd, ale co nastepne body to jest lepiej. D70 było fatalne pod tym wzgledem, w d200 jest już wiele lepiej.
Jeśli dla nas wzorcem jest 5500 K to body powinno byc ustawione na dzienne lub 5500 K i po sprawie.
Jak by to uznać za słuszne, to niepotrzebne by było ustawianie WB - po prostu powinno byc jedno - 5500. Nie zgadzam się z tym. Na szczęście mamy wybór.
PS - W analogu też były filtry konwersyjne (i filmy na światło sztuczne)
Oczywiście, to wszystko prawda, co piszesz. Materiały światłoczułe (w tym matryce) rejestrują dokładnie światło tylko w okolicach temperatury, na jaką zostały zoptymalizowane. I im dalej, tym odchyłka większa. Tu mam wrażenie, że materiały analogowe były bardziej tolerancyjne - zgadzasz się? (Sam mam jeszcze w lodówce paczkę filmów odwracalnych na światło sztuczne i dzienne :) )
Pozdrawiam z szacunkiem...
z tą optymalizacją ccd to bym nie przesadzał. Z zielonym są kłopoty i jest 2xG (RGBG), a widziane jest tyle podczerwieni, że jest odcinana filtrem
Oczywiście, to wszystko prawda, co piszesz. Materiały światłoczułe (w tym matryce) rejestrują dokładnie światło tylko w okolicach temperatury, na jaką zostały zoptymalizowane. I im dalej, tym odchyłka większa. Tu mam wrażenie, że materiały analogowe były bardziej tolerancyjne - zgadzasz się? (Sam mam jeszcze w lodówce paczkę filmów odwracalnych na światło sztuczne i dzienne :) )
Pozdrawiam z szacunkiem...
??????????
Ekonet o co Ci chodzi - bo nie bardzo jarzę. Mam wrażenie, ze mówisz o pojęciu zwanym np. punktem pracy w automatyce - jeżeli jest jakaś odchyłka od warunków założonych to charakterystyka odpowiedzi układu jest inna. Jednakże bez przegięć... akurat w tym przypadku ma to bardzo niewielkie znaczenie.
Z zielonym są kłopoty i jest 2xG (RGBG)
Jacku zielonego jest więcej bo to głównie zielony przenosi informację o luminancji obrazu - dlatego przepis na zamianę obrazu barwnego na skalę szarości jest: GRAYSCALE = (3xR + 6xG + 1xB) / 10
Pozdrawiam
Erie
OK, dobrze, że tu trafiłeś
robiłem zdjęcia katalogowe różnych plastikowych wyrobów. Wszystko było dobrze, gdy były błękitne, różowe, fioletowe. Białe tło - pipetą na nie ustawienie bielki czy szarości. Ale gdy plastiki były zielone (groszkowy) to wychodził kolor nienaturalnie i wiele ciemniej (dlatego moje skojarzenie). Musiałem zmieniać, poprawiać w PS.
Z tym, że zielony wychodzi ciemniej spotykam się zresztą częściej - przy liściachg drzew w krajobrazach itd.
Być może napiszesz, że to kwestia przestrzeni barw - ale nie wyłącznie. Czy adobe RGB, czy sRGB efekt jest - choć nieco inny.
Jacku, ale przecież zielony jest najbardziej ucinany w sRGB (a w AdobeRGB jest tylko torszkę lepiej)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
To jest akurat dla D70s, nie mam takiego wzorca CIE dla D200 jakiego posiadasz
Plastikowe przedmioty to koszmar! Te masy są wybarwiane na tak wściekłe barwy, że po pierwsze aparat ich nie rejestruje (nb - TYLKO AdobeRGB!!!), po drugie nie ma najmniejszych szans uzyskać potem tego w druku zwykłym CMYK-iem! Ogólnie w druku największym problemem są czyste barwy: oranżowa, zielona i niebieska, wychodzą zabite, zbrudzone i zdechnięte. Trochę w takich wypadkach pomaga druk heksachromatyczny, w ostateczności z dodatkowym Pantonem (co oczywiście nie podoba się klientom - koszty)
Dlaczego? nie da się inaczej? czy jednak jest to kwestia mozliwości piksela G ?
Wiem, że pokazanie barw wiąże się z przestrzenią koloru w jakiej operujemy. Dąży się do ideału, ale go nie ma, to też jasne. Dlaczego z innymi odcieniami jest dobrze - blisko idealnego odwzorowania, a z zielonym najgorzej (to był jasny zielony groszek). Wiem jaki jest skutek - pytam o przyczynę.
Pokazałeś przestrzeń dla D70, dla d200 może być inna - dlaczego?
Jacku - to nie kwestia aparatu i matrycy - po prostu gamut CMYK jesyt jeszcze węższy niż sRGB (ma inny kształt - zamiast tego trójkąta będzie sześciokąt powstały z powiększenia trójkąta o ok. 30% i obcięcia wierzchołków). Polecam przejscie sie do dowolnej drukarni i wgląd w próbnik kolorów - RGB <> CMYK. Jak zobaczysz to się przerazisz...
Co do kolorów plastikowych dupereli to tak jak napisał już Czornyj - te cuda są kolorowane barwnikami tak wsciekłymi, że nic nie odda tego jak w rzeczywistości. Już nawet nie mówię nawet o tych fluorescencyjnych, jarzących barwach.
Pozdrawiam
Erie
Dlaczego? nie da się inaczej? czy jednak jest to kwestia mozliwości piksela G ?
Wiem, że pokazanie barw wiąże się z przestrzenią koloru w jakiej operujemy. Dąży się do ideału, ale go nie ma, to też jasne. Dlaczego z innymi odcieniami jest dobrze - blisko idealnego odwzorowania, a z zielonym najgorzej (to był jasny zielony groszek). Wiem jaki jest skutek - pytam o przyczynę.
Pokazałeś przestrzeń dla D70, dla d200 może być inna - dlaczego?
Czysty kolor zielony wychodzi dobrze - pies leżał pogrzebany w tym, że nie była to czysta zieleń, tylko groszkowy. Aby w RGB taki kolor powstał, muszą być wzbudzone sensory zielone i niebieskie. A generalnie te niebieskie wzbudzają się mniej chętnie niż zielone, których jest dwa razy więcej i które są bardziej energetyczne...
Tu mała dygresja - wqvia mnie, że producenci piszą o jakichś zakichanych megapikselach (o duperelnym znaczeniu), a o gamucie, o rozpiętości matrycy - ooooo, to już jest qrv top secret... A najlepsze jajo - obecnie DSLR o zdecydowanie największym gamucie jest Leica M8...
Pokazałeś przestrzeń dla D70, dla d200 może być inna - dlaczego?
Pokazałem do D70 bo taką mam - dla D200 i każdego innego aparatu będzie ona podobna, ale nie jednakowa - wynika to z charakterystyk odpowiedzi układu (sensorów) na pobudzenie (światło), następnie z charakterystyk wszystkich poszczególnych przetworników AC, które mają dość duży wpływ na sygnał. Podobnie przeciez jest z monitorami - podajesz na kazdy z nich taki sam sygnał, a kolory są różne (nawet jesli skalibrujesz je w ten sam sposób).
Pozdrawiam
Erie
Czysty kolor zielony wychodzi dobrze - pies leżał pogrzebany w tym, że nie była to czysta zieleń, tylko groszkowy. Aby w RGB taki kolor powstał, muszą być wzbudzone sensory zielone i niebieskie. A generalnie te niebieskie wzbudzają się mniej chętnie niż zielone, których jest dwa razy więcej i które są bardziej energetyczne...
Tu mała dygresja - wqvia mnie, że producenci piszą o jakichś zakichanych megapikselach (o duperelnym znaczeniu), a o gamucie, o rozpiętości matrycy - ooooo, to już jest qrv top secret... A najlepsze jajo - obecnie DSLR o zdecydowanie największym gamucie jest Leica M8...
Czornyj, bo o gamut sie zapyta 1 osoba na 1 000 000, a megapiksele - oooo - tu mozna sie wykazac - mamy matrycę o 10 000 000 pikseli, a konkurencja ma tylko 8 000 000 - uuuu jestesmy lepsi. Co do tej Leici to jestes przekonany? Mi sie wydawalo ze Fuji S3 Pro (oraz S5) miały najlepszy (najszerszy) gamut.
Pozdrawiam
Erie
Czornyj, bo o gamut sie zapyta 1 osoba na 1 000 000, a megapiksele - oooo - tu mozna sie wykazac - mamy matrycę o 10 000 000 pikseli, a konkurencja ma tylko 8 000 000 - uuuu jestesmy lepsi. Co do tej Leici to jestes przekonany? Mi sie wydawalo ze Fuji S3 Pro (oraz S5) miały najlepszy (najszerszy) gamut.
Pozdrawiam
Erie
Px zapodał kiedyś link do strony, gdzie możnabyło w 3D pooglądać gamuty większości aparatów. Tutaj można zobaczyć porównanie np. M8 z 5D:
http://www.luminous-landscape.com/reviews/cameras/leica-m8.shtml (http://www.luminous-landscape.com/reviews/cameras/leica-m8.shtml)
Założenie: W czasie ustawiania WB aparat zakłada, że mierzy kolor obiektu szarego.
Przypadek teoretyczny, 1:
Podczas pomiaru WB aparat mierzy kolory na całej powierzchni kadru i uśrednia. W tym wypadku działanie WB bez dekielka i z dekielkiem jest identyczne.
Przypadek praktyczny, 2:
Podczas pomiaru WB aparat mierzy kolor w ściśle określonych miejscach punktowo i uśrednia. W tym wypadku potrzebujemy dekielka, żeby uniknąć sytuacji, gdy w punkcie pomiaru WB jest akurat zieloniutki kosz na śmieci albo niebieściuchna bluzka modelki.
Jako że przypadek 1 jest czysto teoretyczny, potrzebujemy dekielka. Ale równie dobrze mozemy chuchnąć w okiektyw albo użyć białej plexi. Albo totalnie rozostrzyć obraz.
Aby dekielek działał, kadr nie powinien zawierać elementów o silnym kolorze, który spowodowałby "zafarb" światła po jego wymieszaniu.
Szara karta ma tą przewagę, że stanowi punkt odniesienia. Wiemy, że jest szara.
Obraz pochodzący z dekielka może w pewnych przypadkach zawierać zafarb od elementów obrazu w silnym kolorze.
Wnioski:
- w studio używamy szarej karty
- w fotografii street/reportazowej dekielek może dać lepsze rezultaty niż ustawianie koloru w kelvinach.
Ja np. w plenerze ustawiam WB w kelvinach, a po skończonej serii zdjęć na końcu robię zdjęcie kart WhiBal. Potem w obróbce wykonuję dodatową korektę wg tych kart. Zwykle jest to maleńka korekta, ale zawsze.
a probowal ktos uzyc zwyklej bialej kalki technicznej (zamiast dekielka)? podobnie jak aparatu, nie mam takiej akurat pod reka, ale jak tylko wroce z tyry, to sam sprawdze..
Art.
"Aby dekielek działał, kadr nie powinien zawierać elementów o silnym kolorze, który spowodowałby "zafarb" światła po jego wymieszaniu."
Sugeruje rzucic mierzone swiatlo bezposrednio na sam dekiel, wtedy skutecznosc oddzialywania innych kolorow zostanie zminimalizowana (n.p. w sytuacji, gdy nie da sie inaczej).
"Szara karta ma tą przewagę, że stanowi punkt odniesienia. Wiemy, że jest szara.
Obraz pochodzący z dekielka może w pewnych przypadkach zawierać zafarb od elementów obrazu w silnym kolorze."
Ogolnie sluszna opinia, jednak samo zrodlo swiatla bedzie widoczne intensywniej, niz jakikolwiek obiekt tym swiatlem oswietlony. To tak, dla oddramatyzowania sytuacji ;).
Wiadomo jednak, ze zachowanie wszystkich warunkow bedzie pewniejsze w dzialaniu od tylko niektorych i od tej strony Andy ma 100% racji.
Tak bym to widzial.
seeker - jak chcesz rzucić swiatło na dekiel? nie wiem co przez to rozumiesz.
biały dekiel i szara kartka pracują podobnie.
szara kartka będzie szara bo WB odfiltruje zafarb ze światła o innym kolorze, bądź koloru "nabytego" po odbiciu się światła od kolorowej sciany.
dekielek podobnie - WB uwzględni zafarb od sciany i go odejmie.
różnice się mogą pojawić wtedy, gdy miejsce gdzie jest aparat (i dekielek) jest inaczej oświetlone (nie chodzi o intensywność, ale o kolor) niż miejsce gdzie jest fotografowany obiekt - czyli tam gdzie patrzymy obiektywem i gdzie leży nasza biała czy szara kartka.
podobnie zresztą jest przy uzyciu światłomierza na światło padające z wskazaniami tego w aparacie. By było identycznie (nie będzie i tak :) ) to musi być takie same swiatło w obu miejscach (gdy się robi krajobrazy - tak jest) . Jak nie ma - to trzeba podejść ze światłomierzem na swiatło padające w miejsce gdzie robi się zdjęcie (tak robi się w studio)
a ja dziekuje za odpowiedz na maila i czekam na dostawe fi 67 mm :)
pozdrawiam
arthx
Już są w sprzedaży większe srednice WB CAP.Właśnie nabyłem 67 mm.
http://www.allegro.pl/item162868551_klopoty_z_blansem_bieli_sprawdz_wb_c ap_67mm.html
Właśnie go próbuje i jak na razie jest OK
Sorry za pytanie (nie smiac sie prosze :) czy przy posiadaniu obiektowow o srednicy 67 i 52 mm wystarczy zaopatrzyc sie w dekielek 67 mm? Co z mniejszym obiektywem - wystarczy przylozyc ten magiczny dekielek, czy rozgladac sie za jakas redukcja 67-52 mm albo za drugim deklem?
Wystarczy kupić do większego obiektywu.
Sam pomiar trwa na tyle krótko, że można go przyłożyć na ten czas do obiektywu ręką.
Nie ma potrzeby używać go jako typowego dekielka do zamkania szkła w torbie.
Większy bez problemu będzie działał na mniejszych szkłach.
Kształt ma wypukły, więc nie ma ryzyka, że coś się porysuje.
"jak chcesz rzucić swiatło na dekiel?"
I tu wlasnie wychodzi wyzszosc szarej karty... ;)
ale juz wyjasniam.
Jezeli fotografujemy krajobraz oswietlony sloncem, to mialem na mysli wystawienie dekielka na to samo swiatlo, czyli owe slonce musialoby oswietlac dekiel bezposrednio.
Taki byl sens wypowiedzi.
W przypadku cienia (ustawienia WB na cienie) trzebaby bylo zblizyc sie do niego ze sprzetem i oslonic tenze przed swiatlem padajacym z innych kierunkow.
W sumie chyba rozostrzenie obiektywu daloby zblizony efekt pomiaru (takie przypuszczenie).
Prawde mowiac, ktos z posiadaczy omawianego usprawniacza moglby to zmierzyc.
Praktycznie rzecz biorac Jacku, mowimy o tym samym ;)
To:
"Sugeruje rzucic mierzone swiatlo bezposrednio na sam dekiel, wtedy skutecznosc oddzialywania innych kolorow zostanie zminimalizowana"
i to:
"By było identycznie (nie będzie i tak ) to musi być takie same swiatło w obu miejscach (gdy się robi krajobrazy - tak jest) . Jak nie ma - to trzeba podejść ze światłomierzem na swiatło padające w miejsce gdzie robi się zdjęcie (tak robi się w studio)"
jest w zasadzie jednoznaczne.
....wychodzi wyzszosc szarej karty...
Jezeli fotografujemy krajobraz oswietlony sloncem, to mialem na mysli wystawienie dekielka na to samo swiatlo, czyli owe slonce musialoby oswietlac dekiel bezposrednio.
W przypadku cienia (ustawienia WB na cienie) trzebaby bylo zblizyc sie do niego ze sprzetem i oslonic tenze przed swiatlem padajacym z innych kierunkow.
przy krajobrazie - obracamy się o 180 stopni i mierzymy tym deklem - da to samo co pomiar szarej karty bez obracania się
w przypadku cienia - z szara kartą czy z dekielkiem - tez sie trzeba przespacerowac w to miejsce.
wygoda z używania jest podobna. Z małym wskazaniem na dekielek jeśli w terenie. On sie tak nie poniszczy. Oryginalna szara karta - w terenie łatwo ja zgnieść, porysować, a jest stosunkowo droga. Zwykła biała kartka - jak z drukarki - nie da nam 100% pewności że to jest wzorcowa biel (czy coś innego - ze to wzorcowa szarość)
W studio - praktyczniejsza będzie karta.
Jacku, zacytpwane przez ciebie zdanie mialo w moim poscie wydzwiek nieco humorystyczny ;)
Sprawy, o ktorych mowisz, sa oczywiste. Pozostaje tylko kwestia, czy czegos nie przegapilismy, bo o to przeciez chodzi w efekcie koncowym.
Wazne, jak osiagnac zamierzony efekt i mam wraznie, ze na podstawie powyzszej dyskusji daloby sie napisac instrukcje obslugi dekielka, lub podrozdzial jakiegos poradnika fotograficznego. A moze to faktycznie bylby dobry pomysl? (taki poradniczek techniczny)
Takze w temacie "juz nie wyrabiam" (z odpowiedziami na niektore pytania) ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.