PDA

Zobacz pełną wersję : Lekka lustrzanka analogowa.



ŚwiętyMikołajzMiry
26-04-2011, 02:49
Witam wszystkich (jestem nowy)!

Jestem wieloletnim urzytkownikiem manualnych, analogowych, małoobrazkowych lustrzanek. Obecnie Chinon CX (około 800 gram[!] sam korpus). Niedawno podjąłem się skoku technologicznego - kupiłem lustrzankę cyfrową, Sigmę SD14. Dzięki Sigmie zaprzyjaźniłem się z trybem preselekcji przysłony.

Znaczną część mojego fotograficznego hobby łączę z turystyką górsko-namiotowo-wspinaczkową (brak prądu i możliwe wstrząsy, upadki i potłuczenia), kajakową i morską (woda + to co wyżej). I właśnie w tych warunkach pozostaję analogowym ortodoksem.

Ze względu na oszczędność wagi i nową przyjaźń z trybem Av chcę zmienić system. Być może adekwatne jest "zacząć przygodę z jakimś systemem". Żeby coś zmieniać trzeba coś mieć. M42 chyba nie zasługuje na nazwę systemu :-)

Głównym kryterium jest dla mnie waga(korpus 400-480 gram), dalej wytrzymałość i zachlapanioodporność i tryb Av (z manuala jestem gotów zupełnie zrezygnować - w zamian za niską cenę:-)) i energooszczędność! Poza tym wolę mieć sprzęt >tani i dający się zniszczyć przy odpowiedniej zawziętości< niż >niezniszczalny i drogi<. Zdecydowanie nie chce się przesiadać na dalmierzowca bo jestem przyzwyczajony do lustra i nie chce tego zmieniac, bo dobre dalmierze z wymienną optyką sa zbyt drogie, bo dalmierze ze zintegrowaną optyką mają zbyt szerokie katy; ja wybieram obiektywy 58, 80, 100, ewentualnie 50; jak mam w rekach 28-45 to nie bardzo wiem co mam z tym zrobic...

Póki co zastanawiam się nad Pentaxem Mv/Me/Me Super(445gram) i nad Nikonem EM/FG(420gram), ale szukam też innych możliwośc. Zastanawiam się czy warto dopłacać do FG(zamiast EM), aparatu i tak będę w większości sytuacji używać trzymając wiosło, ciągnąc linę, wisząc na skale i siłując się z wiatrem - to mocno ogranicza kreatywność. Rozważam jeszcze sytem OM przy czym ze względów wybitnie niemerytorycznych bliżej mi do OM2 niż OMG/OM20/OM10/... .

Pozdawiam i czekam na cenne rady.
Marek



Temat jest dość podobny do tego:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=178296
rozważałem czy mojego zapytania nie zadać w powyższym, ale jednak decyduję się na nowy temat, moje krytetria są inne niż u Freadin-a mimo, że podobne.

JacekCz
26-04-2011, 08:12
Nikon EM, jak już czujesz że ci automatyczna ekspozycja nie wyjdzie, ma jedynie jeden przycisk chyba +2EV i nic więcej. Bywa za cenę "ujemną" czyli z obiektywem za cenę mniejszą od ceny obiektywu. Model FG to już pełnoprawny aparat z większością funkcji. Ceny jak 5-8 filmów rzeczywiście adekwatne do ryzykowania wywrotki kajaku.

Skoro w cyfrze jesteś sigmiarz, trudno doradzić jakąś kontynuację systemu. Z Olkami OM się zmagałem (system martwy i tanie jak barszcz), ale na szmaciane migawki jestem może niesłusznie uczulony. Z martwych systemów jeszcze jest manualny Canon, w swoim czasie aparaty chwalone za automatyki ekspozycji.

Vifoto
26-04-2011, 08:36
Polecał bym Olympus OM-10 z manual adapterem lub bez oraz obiektyw Zuiko lub (klon)Tokina 35-105 F:3,5-4,5 Opisy dostępne w internecie. Na PW mgę podać gdzie za przyzwoitą cenę nabyć.

Sapphiron
26-04-2011, 08:48
A moze Nikoś f80? zaledwie 515g wagi...

jasiek52
26-04-2011, 09:03
F 80 lekki owszem jest, ale koledze pytającemu chodzi o uniezależnienie od baterii - f 80 korzysta z baterii do przesuwu filmu, więc mogą siąść dość szybko. No i mimo że lekki (plastik - więc na uderzenia mniej odporny), to gabarytowo spory.

cichy70
26-04-2011, 09:05
olympus Om2n. (http://ompl.org/body,om-2n) mały, lekki, wytrzymały.
520 gram
136/83/50 mm -jak grubszy telefon :)

Sapphiron
26-04-2011, 09:21
Nie przesadzajmy że tak szybko pada bateria... spokojnie pociągnie parę\parenaście filmów zależnie od warunków...

zdyboo
26-04-2011, 09:30
Tyle, że zwykle trzeba jeszcze jakieś szkło podczepić i wtedy najlepiej patrzeć za systemem, który posiada ciekawe naleśniki.
Jeśli aparat ma przetrzymać wszystko, a do tego działać w każdej sytuacji, to ja niezmiennie polecam FM2n. Migawka niezależna od baterii, dosyć lekki i stosunkowo mały. U mnie w zestawie z 28/2.8, dolną częścią CF-27, filmem i jakimiś duperelami w postaci osłony, paska czy muszli ocznej waży prawie równy kilogram.
Jednak skoro kolega chce węższe szkło, to najlepiej kupić 50/1.8 E-series, czyli prawie naleśnika i ma się mały zestaw do kieszeni. Do tego 85/2 lub (i) 105/2.5 i jest system jak w założeniach z pierwszego postu.
Można też FE2, gdzie traci się mechaniczna migawkę, a zyskuje priorytet przysłony, który przy robieniu zdjęć jedną ręką może ratować ujęcie.


Nie przesadzajmy że tak szybko pada bateria... spokojnie pociągnie parę\parenaście filmów zależnie od warunków...

W FM2n mam dwie srebrowe pastylki już ponad rok czasu, kilkadziesiąt filmów na tym zrobiłem w tym na kilkunastostopniowym mrozie, zapominam czasem że ten aparat w ogóle jakieś baterie potrzebuje do czegokolwiek.

jasiek52
26-04-2011, 09:50
Za zdyboo - polecam fm2n:) Prócz niego mam też pentaxa mx, który mimo, że lżejszy i mniejszy leży nieużywany. FM2n ma w wizjerze doskonały system informacji o parametrach ekspozycji, no i czas do 1/4000. Z naleśnikiem 50 mm będzie super. A jeśli już musi być priorytet przysłony, to rzeczywiście FE2.
F 80 oczywiście dobry, ale nie do tych zadań, moim zdaniem - miałem, sprzedałem...

ŚwiętyMikołajzMiry
26-04-2011, 10:53
Dzięki za odpowiedzi.

FM2 i FE2 to już 550gram, a FG to zaledwie 420 gram jako, że jest tańszy i spełnia kryteria to jest w >tej sytuacji< lepszy.
EM to chyba rzeczywiście była by przesada, pewnie po niedługim czasie zatęskniłbym za możliwościami jakie mam od zawsze. Obecny sprzęt ChinonCX i obiektywyM42 zostaną sprzedane - nie lubię mieć zbyt dużo przedmiotów służących do tego samego, posiadanie analoga i cyfry to już jest szczyt mojego nieminimalizmu. Swoją drogą CX to bardzo przyjemny sprzęt i diablo solidny.


Jeśli chodzi o system OM nie obawiam się płuciennej migawki, w życiu dokładnie tyle samo migawek stalowych i płuciennych umarło w moich aparatach. W OM2 boli mnie przekroczenie limitu wagi, który sobie wymyśliłem i to że aparat jest w sumie dość drogi. OM10/20/G/30 to powazny kandydat - chociaz drazni mnie w nim to, że jest gorsza odmianą czegos tak fajnego jak OM2 (dość długo śledziłem ebay.de i allegro.pl w poszukiwaniu om2, dopiero po sformułowaniu moich oczekiwań doszedlem do tego, że to nie jest opcja idealna - cena i waga)

To porównanie JackaCZ z 5-8 filmami doskonale wyraża moje podejście do tematu - dzięki (właściwie to filmy kupuję na metry).

Nikt nie wypowiedział się na temat Pentaxa Me/Mg/Mv/Me Super - czy znaczy to, że go odradzacie? Ja miałem kiedyś do czynienia ze SP II ale szybko padł. Mam przeczucie, że nikon FG będzie tańszy (stosunek ilości zdjęć które wykonam do ceny jaką będę musiał zapłacić większy[lepszy]). Przy czym to jest tylko takie wrażenie zbudowane - chyba na tym, że moja ciocia od zawsze zachwala nikony, a ja z pentaxem miałem jednostkowy problem, właściwie to była Yaschia TL electro - ale jest to klon/brat bliźniak ww.. W kontekście Pentaxa, zastanawiam się czy któryś Ricoh nie byłby dobrym rozwiązaniem - słyszałem, że są równie dobre jak Pentaxy a przy okazji bardzo tanie(to akurat zaobserwowałem osobiście).

Idąc za głosem o manualnych Canonach trafiłem tu: http://marek_pk.republika.pl/man_cape.htm (fajne zestawienie). Z tego co widzę moje podstawowe kryterium wagi spełnia jedynie Canon Av-1. 490gram to i tak górna granica i znacznie więcej niż 420/430 dla FG/om10. Pytanie czy warto o nim myśleć? Czy prawdopodobieństwo, że swoje 60/70 gram "odkupi" długą niezawodnością i taniszą optyką?

Czy może są jeszcze jakieś ciekawe opcje o których nic nie wiem?

Swoją drogą >Pentax auto 110< byłby bajecznym rozwiązaniem gdyby nie problem z dostępnością wszystkiego.

gcw
26-04-2011, 11:06
Jeśli nie musi być Nikon to polecam firmę Ricoh, np. KR-10 super mały, wytrzymały, dobry pomiar światła, można tanio kupić, bagnet Pentaxa, więc jest sporo świetnych szkieł, polecam też oryginalne szkła Rikenon (jakoś rewelacyjna)

Bielik
26-04-2011, 11:26
nie przesadzasz trochę z tym liczeniem gramów? rozumiem, różnica między OM-1 a XA będzie znaczna, ale nie dajmy się zwariować. pomyśl nad Pentaxem MX, malutki, pancerny (OM-1 jest przy nim delikatną panienką), z wielkim wizjerem, działa bez baterii (jeżeli przebywasz w dziczy, to nie boisz się aparatów, które potrzebują baterii? ja się boje ich w mieście).

JacekCz
26-04-2011, 11:33
a FG to zaledwie 420 gram jako, że jest tańszy i spełnia kryteria to jest w >tej sytuacji< lepszy.
EM to chyba rzeczywiście była by przesada, pewnie po niedługim czasie zatęskniłbym za możliwościami jakie mam od zawsze.

W przypadku FG z 'prawdziwej' fotografii może komuś brakować podglądu głębi i pamięci pomiaru (pomijam problemy mojego uzywanego przecież egzemplarza). Uwaga, siostrzany FG-20 choć nowszy jest biedniejszy (ale to pewnie wiesz).


jeżeli przebywasz w dziczy, to nie boisz się aparatów, które potrzebują baterii? ja się boje ich w mieście.

Nie przesadzajmy, guziczek kosztuje złotówkę (x2 w przypadku FG), starcza na 'wieczność' (w przypadku bardziej żrących aparatów tej klasy tylko 'pół wieczności') jest płaski i może bez uszczerbku czekać w torbie 2 lata lub więcej.

ŚwiętyMikołajzMiry
26-04-2011, 12:43
Bielik,
dokładnie jak pisze JacekCz jeśli aparat jest zasilany tymi małymi pastylkami to nie stwarza to problemów.
Zasdniczo lubię elektryczność - jako fizyk :-) Mógłbym nawet zaakceptować jej nieco więcej, ale obawiam się, że jeśli zdecydowałbym się na elektryczny przesów to bym przedobrzył. Swoją drogą kilka razy wykąpałem w wodzie aparaty, które miały pomiar światła zasilany pastylką, zastanawiam się jak by się skończyła kompiel dla OM-2, OM10, Nikona FG, Canona AV, Pentaxa ME, Ricoh Kr-10. Czy ktoś z was kiedyś utopił któryś z tych sprzętów; względnie inny z elektronicznie sterowaną migawką? Ja utopiłem Praktikę Super TL 1000(rzeka) i Zenita TTL(ocean), oba po wyjęciu z wody działały - tzn pomiar światła działał, reszta oczywiście też - reszta w obu jest czysto mechaniczna.
Co do liczenia gramów - granicę wagową wybrałem adekwatnie do oczekiwań - tzn istnieją rozwiązania, które spełaniają moje oczekiwania włącznie z tym wagowym. Jeśli moim limitem jest 480gram to OM2 jest jeszcze do zaakceptowanie ale FE2, FM2 już nie bardzo; 70gram ponad limit i zarazem 130gram więcej niż opcje najlżejsze. Waga jest >główną< przyczyną do chęci wymiany mojego CX. 130 gram to już prawie obiekty, a z pewnością spora ilość kiełbaski :-) lub czekolada.
O tym że FG nie ma podglądu głębi czasami zapominam i wtedy przychodzi myśl "dlaczego ja go jeszcze nie kupiłem - na pewno istnieje jakiś problem ale chwilowo nie pamiętam jaki". Brak pamięci pomiaru nie stanowi problemu. Podgląd głębi ostatecznie też taki ważny nie jest.
JacekCZ,
możesz mi napisać jakie masz problemy ze swoim osobistym FG, to może być dla mnie interesujące - zwłaszcza, że narazie FG wydaje się prowadzić.

Jeszcze na chwilę wróciłem do myśli o Nikonie EM, z pewnością nie mam w nim trybu manualnego, ale kompensację ekspozycji mogę sobie zapewnić pierścieniem czułości - tylko pytanie czy ten pierścień jest inteksowany, a jeśli to jakiej długości ma skoki?

Czy obiektyw 50/1.8 serii E ostrzy na nieskończoność przy 1.8? Tzn. czy jest wówczas ostry.

JacekCz
26-04-2011, 13:26
JacekCZ,
możesz mi napisać jakie masz problemy ze swoim osobistym FG, to może być dla mnie interesujące - zwłaszcza, że narazie FG wydaje się prowadzić.


Za słaba widoczność w słońcu LED-ów z czasami migawki. Mocno już wypytałem, przypadłość nie typu, tylko mojego egzemplarza. Wiem, że gumki lustra są dziwne, nie oryginalne, czyli okolica matówki była z jakiś powodów otwierana, może linijka się ruszyła czy coś. Teoria mi pasuje, bo nie widzę LED-ów od czoła, tylko jakby chciały świecić poza moje oko.

Co do możliwości, w F301 (niech spoczywa w pokoju) podglądu głębi nie miałem, ale pamięć miałem i polubiłem ten sposób kompensacji trudnych sytuacji.

Dla mnie też program A jest bardzo ważny. FG ma ciekawą cechę, ma poprawnie mierzyć nawet z obiektywami z nieco rozkalibrowanym indeksem przysłony (podwójny pomiar), ma to niewiele modeli z tamtych czasów, a nowsze nie.

igg
26-04-2011, 21:23
Gdyby EM miał pamięć pomiaru to byłby mistrzem wagi lekkiej :-)
Ale nie ma, tylko na kółku ISO można sobie poszaleć.

I dlatego u mnie FE jest mistrzem... chociaż go teraz chwilowo nie mam :-(

Kartofelinder
28-04-2011, 15:57
Aż dziwne, że nikt nie podsunął pomysłu na Minoltę. Seria XD posiada podgląd głębii, tryby automatyki i działa z bateriami lub bez. Jest również całkowicie metalowa, a optyka jest świetna optycznie. Z racji niekompatybilności z cyframi szkła można kupić za niewielkie pieniądze. Polecam

ŚwiętyMikołajzMiry
29-04-2011, 10:30
Z tego co sie orientuję to minolty przekraczają 500gram. Przy okazji estetyka minolty mi nie leży. Ale przyznaje, że sam je rozważałem, początkowo.

Kartofelinder
29-04-2011, 10:50
Z tego co sie orientuję to minolty przekraczają 500gram. Przy okazji estetyka minolty mi nie leży. Ale przyznaje, że sam je rozważałem, początkowo.

Zapomniałem o wadze. Model X-500, który posiadam waży dokładnie 478g. Posiada wszystkie ficzery poza preselekcją czasu i ma ogromną, bardzo jasną matówkę wraz, co rzadkie, ze wskazaniem pomiaru światła i aktualnym wyborem czasu i przysłony (można fotografować zupełnie nie odrywając oka od puchy). Pojawił się w nim całkiem dobrej jakości plastik, a metalowy jest tylko szkielet. W połączeniu z Rokkorem 2/45 jest wagą zdecydowanie piórkową. Z estetyką jednak nie będę dyskutował ;)

ŚwiętyMikołajzMiry
29-04-2011, 11:04
a da sie do tego dostac jakas stalke (dosc lekka) typu 58, 80, 85?
45 to dla mnie zbyt mało.

ŚwiętyMikołajzMiry
29-04-2011, 11:09
http://allegro.pl/konica-hexanon-1-1-4-57mm-i1583575204.html i mam odpowiedz :-) to wygląda bardzo przyzwoicie

--edycja--
nie zwróciłem uwagi, to chyba jakiś inny bagnet

miron19j
29-04-2011, 11:18
a ja polecę Mamiyę NC100 (waga 452g) z obiektywem 50/1,4
czasy 1-1/1000,
dwie bateryjki pastylki tylko do zasilania światłomierza (wskazówkowy w wizjerze)
z automatyki tylko preselekcja czasu

Mavierk
29-04-2011, 11:42
nie martw sie, rokkor 58/1.4 kosztuje od 80 do 100zl na allegro :)
Ale fakt, nawet xd-5 wazy 525gram.
Za to ma S,A,M :)

ŚwiętyMikołajzMiry
29-04-2011, 11:52
Ad. Mamyia
Jest mały problem, nawet jeśli znajdę to body, dostanę zestaw moich ulubionych obiektywów, to w razie jakbym utopił lub zgniutł body wraz z którymś z obiektywów* zostałbym z kilkoma światnymi szkłami do których nie łatwo było by mi znaleźć pasujący korpus. Decydując się np na nikona nie miałbym tego problemu. Ale mimo to rada jest faktycznie bardzo ciekawa i nie ukrywam, że jeśli nadarzy się okazja na to body to będę się poważnie zastanawiać.
Na marginasie. Czy małoobrazkowy bagnet Mamiya jest spokrewniony z średnioformatowym krewnym, czy isnieją jakieś przejściówki?

*na każdy wyjazd biorę tylko jeden, bardzo rzadko dwa.

Ad. Minolta
Czemu obiekty ze światłem 1.4 jest taki tani? Czy jest w jakiś sposób gorszy od odpowiedników, powiedzmy Nikona, Pentaxa?

zdyboo
29-04-2011, 11:58
Czemu obiekty ze światłem 1.4 jest taki tani? Czy jest w jakiś sposób gorszy od odpowiedników, powiedzmy Nikona, Pentaxa?

Przypuszczam, że jest niekompatybilny z cyfrowymi lustrzankami.

ŚwiętyMikołajzMiry
29-04-2011, 12:07
Przypuszczam, że jest niekompatybilny z cyfrowymi lustrzankami.

to naprawde zabawne :-)

miron19j
29-04-2011, 12:36
Czy małoobrazkowy bagnet Mamiya jest spokrewniony z średnioformatowym krewnym, czy isnieją jakieś przejściówki?
szczerze mówiąc, to nie wiem. Nie spotkałem się.
Do małego mam inne obiektywy, do średniego inne. Ceny obiektywów są obecnie takie, że nie chce mi się kombinować z przejściówkami. Poza tym, obiektyw do średniego to już kawałek kloca i aparat przestałby być po(d)ręczny.

Bielik
29-04-2011, 13:33
Co do liczenia gramów - granicę wagową wybrałem adekwatnie do oczekiwań - tzn istnieją rozwiązania, które spełaniają moje oczekiwania włącznie z tym wagowym. Jeśli moim limitem jest 480gram to OM2 jest jeszcze do zaakceptowanie ale FE2, FM2 już nie bardzo; 70gram ponad limit i zarazem 130gram więcej niż opcje najlżejsze. Waga jest >główną< przyczyną do chęci wymiany mojego CX. 130 gram to już prawie obiekty, a z pewnością spora ilość kiełbaski :-) lub czekolada.


Jak zgolisz brodę to też będzie Ci lżej. Marudzisz potwornie i nawet porządnie zbadać rynku Ci się nie chce, tylko jak ktoś coś zaproponuje to go wypunktowujesz. Każdy producent miał w latach `70 małą lustrzankę, napisano o nich wszystko, tylko trzeba usiąść i wybrać coś dla siebie. Jak już coś wybierzesz, to znajdą się i ludzie, którzy tego używają i poklepią Cie po plecach, że to wybór najlepszy na świecie.

ŚwiętyMikołajzMiry
29-04-2011, 16:04
Bielik,
sądząc, że Twoja wypowiedz jest jedynie wyrazem jakiejś frustracji i nie ma w niej sensu, miałem napisać do Ciebie PM z prośbą o nieco spokoju.
Ale jednak sens merytoryczny istnieje i podejmę z nim dyskusję.
*Sądzisz, że opinie forumowiczów w kwestii sprzętu/analogowego_korpusu są bezużyteczne, jak rozumiem, dlatego, że są oni użytkownikami tego sprzętu i chcą oni uważać, że jest on doskonały. Istotne jest to, że ze względu na staż lepiej znasz forum - i jak sugerujesz - głupotę (bezmyśloność, stronniczość?) jego użytkowników. Ja się z Twoją opinią na ten temat nie zgadzam. Sądzę, że już do tej pory w temacie pojawiły się wypowiedzi o niezłym poziomie obiektywizmu.

Rzeczywiście, nie będę ignorować Twojego doświadczenia i bacznie przyjrzę się wypowiedzią koleżanek/kolegów pod kontem "robienia sobie dobrze, kosztem obiektywnej rady" :-)
Piszesz "(...)to znajdą się i ludzie, którzy tego używają i poklepią Cie po plecach, że to wybór najlepszy na świecie. "; ja zauważam, że z tego nie wynika to, że nie znajdą się ludzie, którzy mają inną opinię o tym samym aparacie, też zdobytą doświadczalnie. A to już jest ciekawe i pomaga wytworzyć sobie opinię.

Jeśli chodzi o "wypunktowywanie" to masz tu rację, moje wypowiedzi, chyba rzeczywiście nie zachęcają do podjęcia dyskusji - nie są ciekawym i zaczepnym przyczynkiem do dalszej rozmowy. Ale możesz spróbować spojrzeć na to z drugiej strony, wątek jest indywidualny - to możesz wyczytać z pierwszego posta - i służy moim indywidualnym potrzebą zasięgania pewnych opini, a pewnych nie. Służy również niektórym do zaspokojenia potrzeby potrzeby dzielenia się opinią, właśnie na takich ludzi tu liczę. Teraz zupełnie poważnie. Czy sądzisz, że wśród tych, którzy chcą podzielić się opinią na temat swojego lub znanego przez nich body, przygniatającą większość stanowią Ci, którzy chcą tylko powtarzać w kółko "taki sprzęt jak mój jest najlepszy na świecie"? Rozumiem z Twoje wypowiedzi, że Ty tak nie chcesz i to Ci się chwali. Ja też nie chcę :-)

Co do tego czy i ile i w jaki sposób szukam informacji, nie wiem dlaczego zabierasz głos. Ale jeśli musisz wiedzieć, by uznać mnie za godnego pytania o opinię/radę; poza wiedzą nabytą mimochodem przez ostatnią dekadę, w ostatnim czasie poświęciłem około 8-10 godzin na wyszukiwanie i przetwarzanie informacji.


*Nie miej mi za złe jeśli źle zrozumiałem intencję Twojej wypowiedzi.

Bielik
29-04-2011, 16:16
Moja frustracja wynika z obserwacji przewijających się tematów "jaki aparat do..." w konfrontacji z czasem własnym spędzonym na: ompl.org, rokkorfiles.com, kmp.dimitrov, photo.net i ebayu... Swego czasu szukałem aparatu z dobrym eye-relief pod okulary i po tygodniu miałem obraz sytuacji. Oczywiście dostaniesz dużo rad konkretnych, jako że ludzie są tutaj konkretni. Ale umówmy się, każdy ma inne preferencje i poza wyjątkami, że kupił szmelc to poleci Ci sprzęt, który posiada. Poza tym, Twoje kryterium jest tak specyficzne, że ciężko z własnego doświadczenia coś doradzić, bo mało kto wie ile waży jego body. W poprzednim poście trochę mnie poniosło, ale czasami mam takie przebłyski szczerości bez zwyczajowego ugładzania.

ŚwiętyMikołajzMiry
29-04-2011, 16:31
Nie liczę na to, że wątek zastąpi mi szukanie w sieci. Ale pomysł z Mamiyją na przykład - sam pewnie widzisz - jest dużo łatwiejszy do uzyskania przy pmocy forum. A jest to jeden z lepszych pomysłów jakie do mnie dotarły (różnymi drogami).
Na wątki o wybór sprzętu można by utworzyć kategorię zbiorczą, jeśli inni podzielają Twoją frustrację. To już w gestii zainteresowanych i moderatorów.

Aha! Zachęcam do podawania pomysłów a'la Mamiya - żebyście nie myśleli, że wątek przemienił się już tylko w dyskusę o dyskusji - osoba chętna wysłuchać rad wciąż czeka na pomysły :-)

Kartofelinder
29-04-2011, 19:06
to naprawde zabawne :-)

Zabawne, ale bardzo prawdziwe. Wprowadzając autofocus, Minolta na stałe zerwała wsteczną kompatybilność z manualnymi szkłami. Z powodu ich konstrukcji, nie można też użyć ich stosująć np przejściówkę. Istnieją sposoby na przerobienie bagnetu, aby obiektywy MD zapracowały z Canonem, ale to już pewne wyzwanie.

Ostatnimi czasy, Sony wypuściło kompakta z wymienną optyką - NEX. Z racji braku lustra i małej odległości bagnetu od płaszczyzny matrycy, jest to pierwszy cyfrak, który ma szansę zapracować z Rokkorami za pomocą przejściówki, które natychmiast pojawiły się na rynku. Oczywiście równie szybko pojawiły się ich testy na fantastycznych quasi-optycznych zasadach :). Jeśli masz problem z uwierzeniem, że można tanio i dobrze, poszukaj ich wyników - bardzo się zaskoczysz.

Rokkory 85mm są bardzo rzadkie, ciężkie i nawet dzisiaj drogie. Wspomniane 1.4/55 (MC - więc też nie jest lekko), to chyba najlepszy stosunek jakości do ceny. Ja za mojego 1.4/50 (MD) w idealnym stanie dałem 180zł. Okazje chodzą po ludziach.

O 45mm wspominałem ze względu na jego wagę. Jest nieporównywalnie mniejszy i lżejszy.

Zachwalam swoje, ale ten system wybrałem świadomie ;-)

Bielik
29-04-2011, 19:26
To i ja coś polecę, zupełnie zapomniałem, że ten aparat mam, bo sprzedałem obiektyw i czeka na lepsze czasy. Contax 139Q, waży równo 500gr, ma preselekcje przysłony i pełnego manuala, podgląd głębi ostrości, AE Lock, pełną informację w wizjerze z piękną matówką. I najważniejsze, optykę Zeissa, uznawaną za najlepszą na świecie (do lustrzanek). Są one w prawdzie stosunkowo niezbyt tanie ale masz np. kompaktowe 85/2.8 o znakomitych właściwościach. A budżetowo zawsze można podpiąć szkła od Yashici, które nie mają się czego wstydzić.

A tak między nami, to pragniesz miec Leice :D

ŚwiętyMikołajzMiry
27-05-2011, 17:26
Witam koleżanki i kolegów.

Decyzja już podjęta i nie jest to wcale Leica - przyznaję, szkoda.
Przez chwilę wachałem się czy nie sprzedać Sigmy SD14 z całym jej przybytkiem i nie zakupić Bessy R3, ale wówczas musiałbym rozedrzeć szaty i ogolić głowę w wielkiej żałobie [po Sigmie]. Obeszło się bez tego.

Mój pierwszy zakup, za radą miron[a]19j, to mamiya nc1000s, a właściwie Sears - Sekor auto cs 1000MX z obiektywem 50/1.7 MC. Trochę bałem się dostępności wszystkiego. Ale wygrała chęć pomacania pierścienia czasów umieszonego zaraz przy bagnecie - zawsze mnie to ciekawiło i za wyjątkiem smieny 8m (tak, tam nie ma bagnetu) nigdy nie miałem z tym rozwiązaniem przyjemności, no jeszcze w kodaku z początku XX wieku (tu znowu nie ma bagnetu, przypadkowe sformułowanie "przy bagnecie" zamiast "przy obiektywie" okazało się trafne). Co do dostępności, to zakochałem się w myśli, że tak jak kiedyś, mając zenita TTL z Heliosem(bez powłok), możliwość zakupu czegokolwiek stanie się czymś naprawdę wyjątkowym. Nostalgia.
Niestety po wykonaniu 3-4 zdjęć próbnych migawka się zacięła, zastanawiałem się czy to nie bateria, ale wieczko od baterii ani drgnęło, nie kombinowałem, za uprzejmością sprzedającego udało mi się sprzęt zwrócić, zwłaszcza, że gwint filtrowy był wygięty, co nie było mi wiadome w dniu licytacji.
Aparat wydawał się naprawdę przyjemny, poza tym, że niesprawny.

Po przygodzie z nienaprawialnym zabytkiem klasy 0, zdecydowałem się na coś, co w razie potrzeby będę mógł serwisować we Wrocławiu, na Psich Budach u p.Wysockiego(mam nadzieję, że nie pomyliłem nazwiska) - Wrocławianie wiedzą.
Poszedłem za pomysłem Bielika (Pentax MX).
Przy czym w mojej wersji, Pentax MX nabrał nieco plastiku, zmniejszyła mu się i zciemniała matówka, nieco spadła waga i znacząco spadła cena. Właściwie to Pentax zmienił się w Chinona CM-4s (s- to wersja z elegancką dźwigienką samowyzwalacza, a nie z ordynarną czerwoną diodą). Tym razem wszystko wydaje się jak najbardziej sprawne, a do tego mam 10 dni gwarancji rozruchowej (od dzisiaj).
Do mojego Chinona zakupiłem mini zestaw szkieł chinona 50/1.9 i 28/2.8 MC - były tanie to wziąłem, za dwa zapłaciłem 110 zł. Zestaw jeszcze jest pod opieką poczty. Może to pytanie do "tych" z forum pentaxa - ale nie ma co mnożyć kont na różnych portalach - tu mi się podoba. Czy ktoś wie coś o tych szkłach? Właściwie to nie jest bardzo istotne pytanie. Istone jest następne pytanie.

Czy macie może doświadczenie z obiektywem PORST 55mm f/1.2 MC ?
Czy przy pełnym otworzej jest przydatny czy też jego f/1.2 to taka ściema?

W dalszej lub jeszcze dalszej perspektywie będę myślał o tym szkle i o drugim body - tym razem - już rzeczywiście - Pentax MX. Przy czym na Pentaxa skuszę się dopiero jak Chinon dojdzie do naturalnego końca - jak nie to nie. Co do Porsta, to kwestia tego czy to właściwy wybór. Szkieł f/1.4 jest strasznie dużo, stanowią konkurencję, o której można myśleć długo, w czasie gdy "skarbonka" będzie nabierać zawartości, wartości.

stk2
27-09-2011, 00:00
hej ho
tak sobie mysle o tej wadze aparatu i wogole...by nie bylo problemu mozna zawsze zrezygnowac np. z jednej petli albo tasmy(choc te w scianie zawsze sie przydadza)...hmmm...to moze jeden baton mniej?
pozdrawiam

GeparD
27-09-2011, 14:16
ale zes trupa kolego odkopal...