Zobacz pełną wersję : Nikon D40 problem z przesłoną
Witam.
Problem polega na tym że bez względu na ustawione parametry wszystkie zdjęcia są robione z maksymalnie zamkniętą przysłoną, chodziarz w aparacie jest ustawione np na 3.5. Lecz kiedy przymknę przesłonę na inna wartość wyskakuje błąd. Miałem już taki problem ale jakoś samo przeszło i wtedy nie wyskakiwał ten błąd.
Obiektyw raczej ok bo sprawdzałem na innym i to samo.
Proszę o odp. może ktoś się spotkał z takim problemem.
Pozdrawiam.
Jaki to obiektyw, czy sprawdzałeś np. tryb "M" i tam się to samo dzieje? Może na obiektywie jest włączona jakaś blokada, która nie pozwala na ustawienie przysłony z poziomu body?
Rafał_Sz
21-04-2011, 20:55
Co to za obiektyw?
A jak wychodzą zdjęcia? Czy w wizjerze masz ciemność?
Stawiam, że jest to obiektyw z pierścieniem przysłony (a nie przesłony), a pytający próbuje zmieniać ją na obiektywie a nie w body.
Wszystko jest OK. Tak musi być. Obiektyw ustawia się na maksymalną przysłonę i dodatkowo blokuje w takiej pozycji.
Rafał_Sz
21-04-2011, 21:03
A jak wychodzą zdjęcia? Czy w wizjerze masz ciemność?
Stawiam, że jest to obiektyw z pierścieniem przysłony (a nie przesłony), a pytający próbuje zmieniać ją na obiektywie a nie w body.
Wszystko jest OK. Tak musi być. Obiektyw ustawia się na maksymalną przysłonę i dodatkowo blokuje w takiej pozycji.
Pewnie masz rację, ale...
Miałem już taki problem ale jakoś samo przeszło i wtedy nie wyskakiwał ten błąd.
???
Sprawdzałem na dwóch obiektywach 18-55 i 18-70 Nikkora. Nie ma w nich pierścienia przesłony.
Na trybie M jak ustawie dłuższy czas to naświetli zdjęcie jak trzeba.
Normalnie jak robię na A czy Auto, bez korekty ekspozycji zdjecia wychodzą bardzo ciemne. Czas ekspozycji aparat podaje prawidłowo, ale że przesłona jest przymykana do maksimum zdjęcia wychodzą nienaświetlone.
Wcześniej miałem takie sytuacje, zdjęcia wychodziły niedoświetlone, ale to po jakimś czasie mijało i było ok. Może to coś z systemem aparatu. Styki czyściłem, jeśli chodzi o komunikacje obiektyw aparat.
Wcześniej wyciągałem matówkę, żeby trochę ja przeczyścić, bo jakiś paproch mi sie pod nią dostał i był denerwujący. Może coś uszkodziłem, ale w matówce nie ma chyba żadnych urządzeń pomiaru światła, czy coś takiego, tylko za lustrem a tam nie lazłem.
A w wizjerze widzisz jasny obraz? Czy też ciemno?
Najprawdopodobniej uszkodziłeś popychacz przysłony w aparacie (skoro na obu obiektywach jest tak samo).
Wyjęty obiektyw ma zawsze przysłonę zamkniętą na max. Przy bagnecie jest mała dźwignia, którą się ją otwiera. Po założeniu obiektywu powinien się on otworzyć, bo popychacz w body zahacza o tą dźwignię. W momencie robienia zdjęcia cofa się on o pewną wartość, zależną od ustawionej przysłony.
Wyjęty obiektyw ma zawsze przysłonę zamkniętą na max. Przy bagnecie jest mała dźwignia, którą się ją otwiera. Po założeniu obiektywu powinien się on otworzyć, bo popychacz w body zahacza o tą dźwignię. W momencie robienia zdjęcia cofa się on o pewną wartość, zależną od ustawionej przysłony.
Dokładnie, a u mnie przy robieniu zdjęcia zawsze ja zamyka do maksimum. W wizjerze obraz jest jasny.
Podejrzewam że to coś z dźwigienka od przesłony w aparacie, ponieważ gdy przesuwam ją palcem chodzi dosyć gładko, a nie z takim oporem jak by tak po zębatkach jakiś przesuwała się tak jak to jest w mojej D80.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.