PDA

Zobacz pełną wersję : Praca ze slajdami?



Sapphiron
20-04-2011, 11:32
witojcie,

Tak naprawdę zaczynam dopiero pracę z tym materiałem, więc chciałbym zasięgnąć trochę informacji co i jak?

Na co więc na co uważać? Czego nie robić? Czego unikać? I z drugiej strony na co można sobie pozwolić? Jak dbać o materiał? Jak wołać?

Pomożecie?

rg2000
20-04-2011, 11:59
Raz w życiu zrobiłem rolkę slajdu na nikonie f70 i naświetlałem według światłomierza i było ok. Ostatnio zrobiłem kilka rolek slajdu 6x7 i też według wskazań światłomierza aparatowego. Jak dotąd wszystkie klatki bezproblemowo. Co do wołania, to w Bydgoszczy mamy jednego specjalistę, sam bym się za to nie brał. To takie moje luźne uwagi.

pastwisko
20-04-2011, 12:06
Musisz pamiętać o niskiej tonalnosci, czyli unikać kontrastowych scen. Dlatego ostre swiatło w srodku dnia raczej nie jest dobre - no chyba ze robisz ze słoncem za plecami i plan masz cały ładnie oswietlony i miłe niebo - ponizej masz sampla na taką kontrastową scenę: niebo juz prawie białe, a dół nadal mocno ciemny. Ale jak aparat ma dobry pomiar i scena jest zrównoważona to wyjdzie elegancko.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/04/744-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/__U6HT5dKoho/Sjauy0aO9hI/AAAAAAAADvA/wcvRDYtSdYw/744.jpg)

zdyboo
20-04-2011, 13:47
No i dochodzi niska tolerancja na błędy naświetlania. Zwykle -1EV masz zapasu, ale światła musisz mieć pomierzone w punkt.

wlopis
20-04-2011, 13:59
Dodam że przy naświetlaniu slajdu w pomieszczeniach z użyciem lampy błyskowej, przyjmij zasadę że film musisz prześwietlać od 0,5 d0 1 EV, tak czyniłem z filmami ORWO, spostrzegam to na współczesnych materiałach odwracalnych.

Sapphiron
20-04-2011, 15:44
Slajd będzie używany tylko do plenerów, czasem jakaś martwa streetowa natura i tylko tyle. Do reszty (wnętrza, studio, fashiony) będzie używany Fufu...


Czyli slajd będzie trzeba mierzyć punktowo i modlić się żeby Aparat dobrze wymierzył?

zdyboo
20-04-2011, 15:58
Czyli slajd będzie trzeba mierzyć punktowo i modlić się żeby Aparat dobrze wymierzył?

Możesz mierzyć jak chcesz, byle bys to zrobił dobrze, do punktowego pomiaru zwykle stosuje się korekty. Ja w F100 używałem do slajdów zawsze pomiaru matrycowego. Gdzie nie wyszedłem poza zakres tonalny slajdu było dobrze.

Pisząc wcześniej o naświetlaniu w punkt, miałem na myśli precyzję pomiaru światła, to nie negatyw, gdzie jak przepalisz o 2 EV, to możesz tego w ogóle nie zauważyć.
Na początek polecam tani Agfa Precisia, sprawdzisz jak aparat mierzy światło.

motyl
20-04-2011, 16:16
Pamiętaj, że slajd nie ma balansu bieli. Fotografowanie w cieniu lub pochmurny dzień może spowodować zaniebieszczenie (ochłodzenie kolorów).

Sapphiron
20-04-2011, 16:20
zdyboo a poleciłbyś jakiś sklep internetowy gdzie można pewnie i w miarę tanio cosik takiego kupić?

A n90s powinno dobrze naświetlać chyba...

zdyboo
20-04-2011, 17:24
zdyboo a poleciłbyś jakiś sklep internetowy gdzie można pewnie i w miarę tanio cosik takiego kupić?

Nie licząc okazji, zaopatruje się w materiały tylko w dwóch punktach. Jeden, to stacjonarny sklep, co go koło firmy mam, a internetowo w www.fotograf-sklep.pl (http://www.fotograf-sklep.pl/index.php?osCsid=6277672acd99a09f5642fb3623f2740b) . Przy drugich zakupach gościu nawet nie czekał na wpłynięcie kasy, wystarczyło potwierdzenie przelewu. ;)


A n90s powinno dobrze naświetlać chyba...

Tak, ale zawsze może być coś uwalone w puszce. Dlatego lepiej na początku puścić testową rolkę taniego materiału, zanim się sięgnie po velviszona za cztery dychy.

Aha i jak masz te slajdy potem tylko skanować, to nie ma sensu zabawa w diapozytywy. Slajd to ramki, rzutnik i ściana. Nawet najbardziej wypasiona puszka cyfrowa nie ma do tego startu.

Sapphiron
20-04-2011, 18:03
Dobra kupię tą Agfę, przetestuję N-kę i zobaczymy co z tego wyjdzie.

A czemu nie warto skanować slajdów? Duża strata na jakości czy jak?

zdyboo
20-04-2011, 18:36
A czemu nie warto skanować slajdów? Duża strata na jakości czy jak?

Skanować możesz, ale jeśli, to ma być ostateczny i jedyny rezultat naświetlania diapozytywów, to taniej i lepiej będzie bawić się negatywami. Slajd całą swoją moc pokazuje, rzucony na ścianę

Sapphiron
20-04-2011, 18:43
Aha...

I jedno może dosyć głupie pytanie... Czy diapozytyw da taki efekt jak na zdjęciach Cejrowskiego? Wiem że inna specyfika światła bo w większości równikowe i około równikowe ale chodzi o oddanie koloru itp...

bowie
20-04-2011, 19:01
Cejrowski używa slajdów kodaka, zapewne Ektachrome 100VS (VS oznacza vivid saturation, czyli podbite kolory)
Pisałem o tym tutaj:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=128822&page=475

watrix
20-04-2011, 19:06
Dokładnie taki sam temat chciałem założyć. Bo straszą wszędzie tymi slajdami, a z tego co widzę to nic strasznego.

Człowiek zbierał spróbować, ale się bał ;)

zdyboo
20-04-2011, 19:11
Nie wiem, nie znam zdjęć Cejrowskiego. Natomiast wiem, że jak zrobiłem portrety na Fuji Sensia, to na ścianie nie ma wątpliwości czy skóra, aby na pewno ma taki odcień. I w tym tkwi główna trudność skanowania slajdów. Widzisz co masz na kliszy i próbujesz to samo uzyskać na skanie, ale w większości wypadków to jest bardzo trudno osiągalne. Choć ostatnio, podczas porządków, znalazłem koszulkę z rolką Provii i już dawno mi się tak łatwo nie skanowało barwnego materiału.


Dokładnie taki sam temat chciałem założyć. Bo straszą wszędzie tymi slajdami, a z tego co widzę to nic strasznego.

Slajd nie gryzie, slajd kosztuje. ;)
Jak za rolkę filmu 135 płacisz 25 zeta, za wołanie drugie tyle, to zaczyna się to robić kosztowne.
Jednak warto odżałować stówę za rzutnik i kilkadziesiąt PLNów za ramki i magazynki, bo żaden rzutnik cyfrowy, przynajmniej w tej klasie cenowej, nie da tyle radości.

watrix
20-04-2011, 19:29
Slajd nie gryzie, slajd kosztuje. ;)
Jak za rolkę filmu 135 płacisz 25 zeta, za wołanie drugie tyle, to zaczyna się to robić kosztowne.

Kosztuje, do tego ludzie straszą, w efekcie strach próbować. Nie uśmiechałoby mi się wywalać 50zł, przez niedouczenie ;)

Waldo11
20-04-2011, 19:33
Polecam slajdy, ale jak już napisał Zdyboo - nawet jak dla amatora - raczej w połączeniu z rzutnikiem. Na początek wystarczy jakiś Krokus z Allegro.

Przy większości tematów krajobrazowych "standardowo" oświetlonych - wystarcza pomiar matrycowy.

Przy tematach o dużej rozpiętości tonalnej często trzeba się zastanowić jak naświetlić scenę, bywa że nie mieści się w pojemności filmu, a i sam pomiar matrycowy może robić spore błędy. Wtedy niezbędny jest punktowy, ale raczej nie jeden pomiar, tylko kilka pomiarów w całym kadrze: wyszukujemy strefy najciemniejsze i najjaśniejsze, mierzymy różnicę między nimi w EV i:
jeśli mieści się w jakichś 5-6 EV, to ok. - naświetlamy wg uśrednionego wskazania (w pewnym uproszczeniu),
jeśli przekracza 7-8EV to scena nie zmieści się nawet wykorzystując zakrzywienia charakterystyki - trzeba zdecydować co obciąć: światła czy cienie.
Generalnie trudne sceny wymagają trochę czasu na zastanowienie, pomiaru punktowego, i baaardzo do tego pomiaru przydaje się długi zoom.

Jeśli planujesz te slajdy nieci bardziej poważnie - polecam lekturę strony Marka Madeja i zapoznanie się z krzywymi charakterystycznymi:
http://www.marekmadej.com/strona400.html
sporo się rozjaśni.

Bielik
20-04-2011, 19:42
Oesu, slajdy jak wszystko naświetla się na oko.

zdyboo
20-04-2011, 19:43
Dlatego polecam. Agfa Precisia i wołanie w Rossmannie. Zamykasz się w 20 PLNach, a zyskujesz pojęcie czy slajd Cię kręci.
W labie, do którego noszę C41 do E6 mają jako jedyni we Wrocławiu maszynę ramową. Klisza podczas wywoływania nie jest dotykana przez żadne rolki i wychodzi krystalicznie czysta. Nie ma mowy, żeby były tam jakieś rysy. Jednak za wołanie życzą sobie 25,50.
Rossmann (CEWE) woła za 7 PLNów i dostajesz slajd pocięty na paski po 4 klatki, do tego dwa razy mi ostatnią klatkę z rolki upitolili w połowie. Czasem też pojawią się jakieś rysy, ale CEWE ma to do siebie, że mają okresy gdzie jest przyzwoicie, przeplatane niestety takimi okresami, że strach im cokolwiek oddać.
W każdym razie wybór jest i slajdu nie należy się bać.

stock
20-04-2011, 23:08
ech - a gdyby jeszcze gdzieś były tanie rzutniki do 6x6 :(
Niemniej - za poprzednikami - nie ma co się bać slajdów bo efekty wychodzą genialne. Ja robiłem slajdy do magisterki (fotografia skał, odsłonięć, kamieniołomów, zbliżeń struktur itp) Zenitem 12XP i wyszło fantastycznie. Co prawda ze strachu robiłem ręczny breketing (co wiązało się z wołaniem 3 razy większej ilosci slajdów niż było to potrzebne), ale sami przyznacie że nie ma co porównywać pomiaru światła z Nikona i Zenita :)

Waldo11
21-04-2011, 00:56
Szukaj Malinverno TS-107.

Ostatnio widziałem na Allegro w zeszłe wakacje, ale może się trafi.

szelas
21-04-2011, 14:32
ech - a gdyby jeszcze gdzieś były tanie rzutniki do 6x6 :(


3 lata (może cztery) temu na ebayu niemieckim kupiłem rolleia 6x6 za ok 250 zł z przesyłką.

Daniel Ręcławowicz
21-04-2011, 22:59
do tego dwa razy mi ostatnią klatkę z rolki upitolili w połowie

Też tak miałem przy dwóch ostatnich wołaniach. Czy to może wynikać z wiekszej niż 36 liczby naświetlonych klatek?

krzysztofz24
01-05-2011, 23:06
Slajd nie gryzie, slajd kosztuje. ;)
Jak za rolkę filmu 135 płacisz 25 zeta, za wołanie drugie tyle, to zaczyna się to robić kosztowne.
Jednak warto odżałować stówę za rzutnik i kilkadziesiąt PLNów za ramki i magazynki, bo żaden rzutnik cyfrowy, przynajmniej w tej klasie cenowej, nie da tyle radości.

Swiete slowa:-). Tylko ze Fuji Velvia czy Kodak Ektachrome VS to uz nawet 30-35 zeta za rolke. Porzadne wolanie E6 minimum 20 zeta i juz wychodzi cos kolo 50 zeta za rolke filmu. Ale przyjemnosci musza kosztowac;-)


Slajdow zrobilem dopiero pare rolek i nadal ucze sie naswietlania(chyba bym sie wykonczyl finansowo jakbym przy kazdej scenie mial robic bracketing)...ale na pewno warto. Oczywiscie jesli mowimy o rzucaniu na sciane a nie skanowaniu. Pelen szczegolow, kolorow i swiatla obraz o dluzszym boku prawie 1,5 metra to jest to:-). Full HD kuli ogon pod siebie;-).
Co do rzutnikow to stanowczo odradzam Krokusy, Diapole i ine sprzety z lat 80-tych za przyslowiowa 100 zl.
Moj naprawde fajny Zeiss Ikon Perkeo za 50 zeta z lat 80-tych z obiektywem z zoomem i 250W zarowka wlasnie powiedzial goodbye blokujac sie i uszkadzajac niedwracalnie podajnik slajdow. (Co mnie tak wnerwilo, ze zaraz zakupilem nowy rzutnik Brauna Multimag 250, ktory wlasnie do mnie "sie wysyla":twisted:)

Naprawde warto sie pobawic slajdami.

P.S Zawsze w torbie oprocz cyfry mam analoga z zalozonym slajdem. i zaczynam kurka myslec czy nie brac w plener 2 statywow, bo juz uciazliwe sie robi kilkukrotne przepinania na statyw raz cyfra raz analog;-). ( Bo: o jaki fajny kadr, swiatlo i kolorki, musze to miec na slajdzie;-)).

P.s2 Do eksperymentow polece Kodaka Elitechrome Extracolor za 17-20 zl za rolke. Bardzo wierne, realistyczne odwzorowanie kolorow z lekkim podbiciem. Efekt bedzie bardzo zblizony do tego jak zapamietales dana scene, plus troszke przesuniety dp przodu suwaczek fajniej/zywiej/lepiej.

Kuba
03-05-2011, 11:20
Swiete slowa:-). Tylko ze Fuji Velvia czy Kodak Ektachrome VS to uz nawet 30-35 zeta za rolke. Porzadne wolanie E6 minimum 20 zeta i juz wychodzi cos kolo 50 zeta za rolke filmu. Ale przyjemnosci musza kosztowac;-)


zapomniałeś o ramkach, a to dodatkowa kasa niestety :/
niedawno zrobiłem dopiero drugą rolkę slajdów, i poza kasą przeraża mnie jeszcze czas jaki zajmuje w labie E-6, oddane 22.04 do odbioru 3.05...

Przemek Paśnik
03-05-2011, 11:30
zapomniałeś o ramkach, a to dodatkowa kasa niestety :/
niedawno zrobiłem dopiero drugą rolkę slajdów, i poza kasą przeraża mnie jeszcze czas jaki zajmuje w labie E-6, oddane 22.04 do odbioru 3.05...

slajdów woła się mało, lab czeka, aż się uzbiera klika rolek i wołają razem. Koszty są spore, grzać maszynę dla jednej rolki. My jako lab nie wołamy już slajdów, co gorsza, ruchu na c41 jest tka mało, że włączamy maszynę co drugi dzień. Czasem tylko jakiś pozytywny narwaniec przyniesie 30 rolek Reali :)

Kuba
03-05-2011, 11:51
wiem, rozumiem, ale i tak smutno ;p
czasami brakuje mi cierpliwości ;p

zdyboo
03-05-2011, 12:11
Serio w Warszawie jest tak źle z wołaniem E6? Ja mam na drugi dzień najpóźniej, jak chce zapłacić 25 PLNów i kilka dni jak oddam do Rossmanna. W labie do którego noszę kolor mają maszyny ramowe i nie mam mowy o żadnych rysach na kliszy.
Kolega z innego labu opowiadał mi, że coraz więcej wołają tradycyjnych materiałów.

Kuba
03-05-2011, 12:17
nie wiem jak inne laby robią E-6, ale nie miałem czasu jechać na Meander tak jak planowałem, bo byłem w wawie tylko chwilę (aktualnie mieszkam pod warszawą) i zawiozłem po drodze do profilabu... cz-b negatywy zrobili mi w 4 godziny chyba, a na slajdy kazali tyle czekać, a co najgorsze dzisiaj nie po drodze mam z odbiorem :/ a ciekawość zżeraaa..
poprzednio też chyba z tydzień czekałem.

Bielik
03-05-2011, 12:33
eee w relaksie robią w godzinkę :razz: ramek... w tym momencie spojrzałem w miejsce, gdzie leżały normalnie, a ich nie było. ogarnął mnie paniczny strach, że jak żona doktora je wypieprzyłem. ale są, piękne GePe bezszybkowe. wracając, gdy się samemu ramkuje po uczciwej selekcji to ramki kosztem są najmniejszym.

Czornyj
03-05-2011, 12:56
Skanować możesz, ale jeśli, to ma być ostateczny i jedyny rezultat naświetlania diapozytywów, to taniej i lepiej będzie bawić się negatywami. Slajd całą swoją moc pokazuje, rzucony na ścianę

Rzutnik daje b. specyficzne warunki obserwacji - obraz jest jasny, w czarnym otoczeniu i cholernie kontrastowy, co daje wizualnie bardzo wyj...ny efekt, trudny/niemożliwy do odwzorowania na monitorze, nie mówiąc o odbitce.

Do tego z uwagi na b. dużą gęstość optyczną cieni diapozytywu slajd to ściana płaczu dla skanera - o ile Coolka czy płaszczka Epsona nieźle załatwi się z negatywem, o tyle na diapozytywie CCD zaczynają już sobie łamać ząbki i człowiek zaczyna tęsknym okiem patrzeć na skanerki PMT.

Z drugiej jednak strony rezultaty skanowania slajdów są przewidywalne, powtarzalne i pozwalają się oprofilować, a kolory łatwiej poprawnie odwzorować niż w przypadku negatywów, które w zależności od naświetlenia wychodzą raz tak - raz siak. W fotografii reklamowej swego czasu używano wyłącznie dia.

Kuba
03-05-2011, 12:59
myślałem o relaksie, tylko, że tam chyba nie skanują, a chciałem mieć jakieś wglądowe skany... (muszę się ogarnąć z kupnem skanera).
z tym ramkowaniem to wiem, nie zamierzam dawać do ramkowania całej rolki, tylko samemu zamknąć kilka klatek, ale mimo wszystko jakiś tam koszt jest... zanim się oberzymy na jedną rolkę pójdzie 100zł ;p

krokus66
03-05-2011, 15:05
Nic tak naprawdę nie uczy robienia zdjęć jak focenie slajdów. Wskazane praktyczne zajęcia dla wszystkich początkujących. Przeźrocza robiłem na różnym sprzęcie, ostatnio ok. 10 lat na Nikon F 70. Mają swoje wymagania.
1. Mała tolerancja naświetlania. Stosowałem zawsze matrycowe, w uzasadnionych przypadkach punktowe. Byłem zadowolony.
2. Starannie ustawiać poziom.
3. Przemyślane kadrowanie.
4. Robić o odpowiedniej porze dnia, unikać scen kontrastowych.
5. Nie każdy negatyw i slajd da się zeskanować.
6. Przechowywanie filmów: sucho, ciemno i z dala od związków chemicznych.
7. Efekt końcowy: bajka. Wyświetlane po ciemku, wszyscy się zbierają i czekają na to coś. Samo to już wytwarza atmosferę i nastrój. Od x lat wyświetlam na ekranie perełkowym 125x125 cm. Daje dużo lepsze efekty niż biała ściana. W swoim czasie dużo pisali na ten temat.
8. Robiłem na różnych filmach. Najbardziej odpowiadał mi Fujichrome Velvia 50. Dawałem do wywoływania w najlepszym punkcie. Napatrzyłem się aż nadto dużo na filmy i powiększenia z punktów Kodaka i FJ. Jeśli priorytetem jest dla nas jakość, to niestety musi to trochę więcej kosztować.

Mam wielu znajomych z cyfrą, również lustrzaną. Robią szybko, nieprzemyślanie i niestarannie. Nie widzą żadnego problemu, wszak nic nie kosztuje a nieudane się skasuje. Największą zaletą przeźroczy jest to, że cena 1 klatki wymusza focenie w sposób przemyślany w przeciwieństwie do cyfry, która oducza od myślenia a fotoszopki w tym utwierdzają. Z tego powodu 1 slajd może być dużo lepszy od 20 zdjęć cyfrowych w niedoświadczonym ręku.

demas
03-05-2011, 16:16
http://allegro.pl/srednioformatowy-malisix-6x6-i1585526689.html

dariusz_119
03-05-2011, 20:48
Ja bym tego już tak precyzyjnie nie dał rady opisać . Widać że Kolega krokus66 kocha slajdy ..... tak jak ja .
Poza tym ..... święte słowa .
Jeszcze kiedyś broniłem kolegów z cyfrą . Ale jednak zauważyłem nawet sam po sobie ze jak mam w ręku cyfrę to trzaskam jak szalony , lecę do domu ... i dzwon, połowa w śmieci . Może ze mną jest coś nie tak :-)
Ale jak już wychodzę w plener w moim nikosiem F 100 to już zaczynają działać szare komórki .
Uwielbiam velvię 50 ,provię 100F ale zaczynam skłaniać się do ektachrome Kodaka , jeszcze na nim nie robiłem pejzaży a słyszałem że nawet ładnie podbija kolory ?
Spróbujemy zobaczymy :-)
Przepraszam kolegów z cyfrą ... widziałem i piękne cyfrowe fotki :-)

demas
03-05-2011, 21:17
ja używam w przytłaczającej większości provie 400x format 120, praktycznie bez ziarna! a iso400 także bardzo fajna sprawa naprawdę polecam!

Rycerz
04-05-2011, 09:46
Alicja w krainie slajdów...[ czyli wszystko na temat slajdów ] (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=53045) chyba najdłuższy wątek na forum o slajdach ;-)
wszystko mocno i szeroko wyjasnione...


Mam wielu znajomych z cyfrą, również lustrzaną. Robią szybko, nieprzemyślanie i niestarannie. Nie widzą żadnego problemu, wszak nic nie kosztuje a nieudane się skasuje. Największą zaletą przeźroczy jest to, że cena 1 klatki wymusza focenie w sposób przemyślany w przeciwieństwie do cyfry, która oducza od myślenia a fotoszopki w tym utwierdzają. Z tego powodu 1 slajd może być dużo lepszy od 20 zdjęć cyfrowych w niedoświadczonym ręku.

hi, hi
widziałem mnóstwo kiepskich slajdów ;-)

zdyboo
04-05-2011, 10:03
widziałem mnóstwo kiepskich slajdów ;-)

Ja od dawna twierdzę, że analog nie oznacza automatycznie lepszych zdjęć. Robi się mniej zdjęć, to fakt, ale często motywem tego są tylko koszty. U mnie fotografowanie dwiema puszkami się nie sprawdza. Muszę mieć jedną i najlepiej z jednym szkłem, wtedy to jakoś idzie. Jak mam za dużo, to zaczynam kombinować co tu użyć, a nie jak użyć to co mam.
U mnie średnio z 37 klatek filmu 135 do pokazania nadaje się 10-15. I to niezależnie od tego ile bym myślał nad kadrem przed zrobieniem zdjęcia. Oczywiście czasem jest tak, że to co w wizjerze wydaje się fajne, potem jednak odpada podczas selekcji, a zwykły pstryk okazuje się jednak warty pokazania.

krzysztofz24
04-05-2011, 10:18
A ja od kiedy robie na slajdach, zauwazylem ze cyfra jakby mniej zdjec robie:-) na plenerkach. Tak rozwazniej, mniej naswietlen danej sceny - ale za to staranniejszych...I kadry w sumie juz nie na zasadzie "zrobie trzy podejscia do tematu, a pozniej sie wybierze".
Tylko bardziej szukam kadru przed wcisnieciem spustu migawki.


Zdyboo, no a ja zaczynam myslec, czy nie zaprzac 3 puszki do filmow BW:-).
To byloby tak:-). Leci cyfra-na monitor i do kombinacji z obrobka. Potem leci slajd-na sciane. A potem leci BW do zimnego procesu z najwieksza z calej trojki rozpietoscia tonalna.

Kuba
04-05-2011, 12:47
Zdyboo, no a ja zaczynam myslec, czy nie zaprzac 3 puszki do filmow BW:-).
To byloby tak:-). Leci cyfra-na monitor i do kombinacji z obrobka. Potem leci slajd-na sciane. A potem leci BW do zimnego procesu z najwieksza z calej trojki rozpietoscia tonalna.

no mi niestety (dla kręgosłupa) zdaża się chodzić z trzema puszkami... cyfra, negatyw cz-b i slajd, ale to już masakra trochę...

zdyboo
04-05-2011, 13:51
Zdyboo, no a ja zaczynam myslec, czy nie zaprzac 3 puszki do filmow BW:-).
To byloby tak:-). Leci cyfra-na monitor i do kombinacji z obrobka. Potem leci slajd-na sciane. A potem leci BW do zimnego procesu z najwieksza z calej trojki rozpietoscia tonalna.

No ja tam nie wiem czy negatyw ma taka największą rozpiętość tonalną. Daje lepiej, że tak napiszę prosto z puchy, ale rawa z cyfry można bardziej powyciągać suwakami. Co prawda skanując negatyw, tez można to i owo pociągnąć, ale to już zabawa porównywalna z obróbką rawa. Podejrzewam, że podobnie można się pobawić pod powiększalnikiem, tylko człowiek więcej ruchu przy tym zażyje. ;)

Co do fotografowania na kilka puszek. Raz jeden jedyny obwiesiłem się dwoma puszkami. W F100 miałem slajd i podpięte 14-24, a w FM2 cz-b i 28 lub 105 mm. Nawet to wyszło, ale slajd był do architektury, a cz-b do streeta, zatem nie istniał konflikt interesów. Jednak ostatecznie doszedłem do wniosku, że im mniej tym lepiej, nie tylko dla kręgosłupa, ale też dla zdjęć.

krokus66
04-05-2011, 14:07
Alicja w krainie slajdów...[ czyli wszystko na temat slajdów ] (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=53045) chyba najdłuższy wątek na forum o slajdach ;-)
wszystko mocno i szeroko wyjasnione...

hi, hi
widziałem mnóstwo kiepskich slajdów ;-)

Zgadzam się z Tobą, ja też widziałem. Proszę jednak uważnie przeczytać część mojego wątku, który byłeś uprzejmy przytoczyć: "... w niedoświadczonym ręku." Powszechnie wiadomo, że kupno pędzla oraz palety farb z nikogo malarza nie czynią ... no, chyba, że pokojowego.

Proszę nie sądzić, że jestem przeciwnikiem cyfry i Photoshopa, wręcz przeciwnie, wciąż nie mogę wyjść z podziwu dla ich niesamowitych możliwości. Uważam jednak, że przejście przez analog jest dobrą szkołą (negatyw można poprawić pod powiększalnikiem a przeźrocze już nie) i pozwala lepiej nauczyć i zrozumieć wiele podstawowych zasad.

Zdyboo,
Gratuluję 37 klatek na 36 klatkowym filmie! Ja jednak w 80% uzyskiwałem na F 70 klatek 38. Niby to nic ale jaka frajda, nie mówię oczywiście o ekonomii.

zdyboo
04-05-2011, 14:19
Zdyboo,
Gratuluję 37 klatek na 36 klatkowym filmie! Ja jednak w 80% uzyskiwałem na F 70 klatek 38. Niby to nic ale jaka frajda, nie mówię oczywiście o ekonomii.

Dzięki, ale to dla mnie norma, że mam jedna klatkę w gratisie. ;)
Jak robiłem jakieś slajdy, nie pamiętam co to już było, ale jakieś Fuji, to wyciągnąłem chyba 39 klatek. Myślałem, że to F100 marnuje tak mało rozbiegówki, ale widać Fuji nawija więcej filmu do kasetki, bo z Ilfordów wychodzi mi zawsze 37 klatek. W FM2, zakładając w ciemnicy może bym wykręcił te 40 klatek, ale jakoś nigdy mi się nie chce i tak na kliszy 135 jest strasznie dużo zdjęć.

krokus66
04-05-2011, 14:24
Dzięki, ale to dla mnie norma, że mam jedna klatkę w gratisie. ;)
Jak robiłem jakieś slajdy, nie pamiętam co to już było, ale jakieś Fuji, to wyciągnąłem chyba 39 klatek. Myślałem, że to F100 marnuje tak mało rozbiegówki, ale widać Fuji nawija więcej filmu do kasetki, bo z Ilfordów wychodzi mi zawsze 37 klatek. W FM2, zakładając w ciemnicy może bym wykręcił te 40 klatek, ale jakoś nigdy mi się nie chce i tak na kliszy 135 jest strasznie dużo zdjęć.

Raz tylko miałem 39 ale nigdy nie udało mi się tego powtórzyć. Film zakładałem w dzień, częściowo tylko wsunięty.

bowie
04-05-2011, 17:29
no mi zdaża się chodzić z trzema puszkami... cyfra, negatyw cz-b i slajd

A nie lepiej zainwstować w średni fromat? Jedna puszka i trzy magazynki, a w każdym inny materiał.
Jedyny "szkopuł" to koszt magazynka cyfrowego :grin:

Kuba
04-05-2011, 22:16
A nie lepiej zainwstować w średni fromat? Jedna puszka i trzy magazynki, a w każdym inny materiał.
Jedyny "szkopuł" to koszt magazynka cyfrowego :grin:

no niby fajnie, ale aktualnie nie na moją kieszeń :p
kiedyś- możliwe ;)

bowie
04-05-2011, 22:47
no niby fajnie, ale aktualnie nie na moją kieszeń :p
kiedyś- możliwe ;)

sprzedaj te trzy puszki w małym obrazku :)

Kuba
04-05-2011, 23:22
sprzedaj te trzy puszki w małym obrazku :)

tiaaa, to chyba by mi na magazynek do średniego starczyło ;p w każdym razie za analogowe puszki (Minolta 5000 kupiona za 5zł i Minolta 7000 za 60zł ;p), bo D80 się nie pozbędę jednak...

Minolt w sumie też się nie pozbędę, straszny sentyment mam do tych aparatów ;)

zdyboo
05-05-2011, 21:16
Jeszcze mi się przypomniało. W zeszłym roku jak był plener forumowy nad Biebrzą, to został zaproszony Wiktor Wołkow. Pokaz slajdów jaki zrobił spowodował lekki opad szczeny, ale ja nie o tym. Powiedział wtedy, że z rolki 135 tak średnio dwie klatki idą do ramkowania.
To tak a propos tego, że slajdem, to tylko super przemyślane ujęcia się robi. ;)