Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Juan Francisco Casas - znacie kolesia?



bahuone
19-04-2011, 22:23
Przegladajac net wpadlem na osobe z tytulu, zaciekawily mnie jego prace a raczej efekty jakie osiaga. Nie swiadomy techniki oraz sprzetu jakim sie posluguje troche poszukalem, i do tego momentu nie moge wyjsc z ciezkiego szoku.
A co wy o tym myslicie?

http://www.banzaj.pl/Juan-Francisco-Casas-grafika-piorem-malowana-galeria-1531.html

cheyenne
19-04-2011, 22:43
Faktycznie niezły kozak

bahuone
19-04-2011, 22:47
Tylko ciekawi mnie jeden fakt, na moje amatorskie oko to jest cos kombinowane w programie graficznym, bo prace w necie sa delikanie wygladzone, a nie ma szans nawet bardzo delikatnie rysujac aby nie bylo pociagniec dlugopisu widocznych.

2pompony
20-04-2011, 01:06
A na moje oko to jest technika, jaką pracują (pracowali) dawno temu w co drugim domu kultury: brali slajd, rzutnik, rzucali obraz na olbrzymi kawał papieru i potem mozolnie rysując pisakiem czy ołówkiem wychodziła mniej lub bardziej udana kopia rzucanego zdjęcia. Bardziej udana, jak się było staranniejszym, mniej udana, jak się spieszyło na imprezę.

Oglądając te 'grafiki' mogę pokazać kilka, kilkanaście miejsc, które wzięły się z tego, że gość przerysował zdjęcie: przede wszystkim na cieniach, ale nie tylko, na przykład na strumieniu wody... Na tym strumieniu zresztą widać to najdokładniej; grafik sam z siebie nigdy tak nei narysuje strumienia wody, bo go tak nie widzi; aparat z szybka migawka za to jak najbardziej tak.

Jeśli z czegokolwiek nie mogę wyjść, to zupełnie nie ze zdziwienia nad techniką (prosta), lecz z tego powodu, że mu się chciało - bo choć proste, to nudne w robocie co cud.

donkiszot
20-04-2011, 01:15
Dzięki Bomblu (taka była pisownia?), że potwierdziłeś moje domysły — również miałem skojarzenia przerysowywanych zdjęć, z Twoim zdaniem mam pewność. :)

Przy okazji, polecam źródło: Juan Francisco Casas (www.juanfranciscocasas.com) (bo do rzeki już ktoś nasikał). Na blogu są ładne powiększenia, na których widać niemal każdą kreskę.

2pompony
20-04-2011, 04:14
No problem, miło było kogoś utwierdzić! :)

I dzięki za pamięć w sprawach pisowniano-nomeklaturowo-ortograficznych...